fredericus
23.06.09, 17:13
Vincent Jacek Rostowski ogłosił,że ............
"W przyszłym roku możliwy wzrost podatków"
- Nowelizacja budżetu okazała się konieczna, gdyż spowolnienie gospodarcze
jest silniejsze. Nie przewidujemy w tym roku wzrostu podatków, ale jest to
możliwe w latach 2010-2011 - ocenił minister finansów Jacek Rostowski.
Jednocześnie poinformował, że nieunikniony będzie w tym roku wzrost deficytu -
z 18,2 mld do 27 mld zł.
www.tvn24.pl/-1,1606467,0,1,w-przyszlym-roku-mozliwy-wzrost-podatkow,wiadomosc.html
Jeszcze nie tak dawno pan Jacek mówił,że w Polsce nie ma żadnego kryzysu,kiedy
opozycja mu "wmawiała",że jest.
W maju br.pan Jacek powiedział.....
"Nie widzę żadnej możliwości bezpiecznego zwiększenia deficytu budżetowego.
Taka próba może doprowadzić do utraty wiarygodności Polski i znacząco
zwiększyć koszty obsługi długu".
Jak zatem należy zrozumieć pana najnowszą woltę?
Kryzys jest faktem panie Jacku ale czy to dopiero teraz do pana dotarło?