antyprawak
27.06.09, 11:12
Dlaczego rząd nie konsultuje się ws. ustawy o in vitro z najbardziej
zainteresowanymi - kobietami i związkami, które chcą a nie mogą mieć
dzieci; z matkami, które już mają dzieci z in vitro; z lekarzami i
naukowcami; kobietami w ogóle? (bo przecież to ich dotyczy ustawa).
Dlaczego jedyny głos, który rząd bierze na poważnie, to ustalenia z
Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu?