Dodaj do ulubionych

Zabawy z ordynacją

29.06.09, 13:25
i tak powinno byc: system wiekszosciowy, dwupartyjny, ograniczenie ilosci poslow i zlikwidowanie sentau..
Obserwuj wątek
    • ziemba1 Re: Zabawy z ordynacją 29.06.09, 14:12
      Ordynacja proporcjonalna daje rządy większości, ale mniejszości mają swoje reprezentacje (wyborcy o innych poglądach, niż dominujące w momencie wyborów) - i to jest prawdziwa demokracja. Ordynację proporcjonalną ma większość krajów europejskich.
      Ordynacja większościowa oznacza, że w okręgu wyborczym wybiera się jednego posła (radnego, senatora, itd.) - prędzej, czy później prowadzi to do systemu 2-partyjnego (podatnego na oligarchizację - uzależnienie od elity finansowej) i blokadę dostępu do polityki dla ludzi z poza takiego układu. Widać to znakomicie na przykładzie USA. USA i Wielka Brytania przećwiczyły różne patologie ordynacji większościowej - np. manipulowanie granicami okręgów wyborczych tak, by jak najmniej prawdopodobne stało się wybranie przedstawicieli niewygodnych mniejszości - Afro-Amerykanów w USA, a katolików-Irlandczyków w Brytyjskim Ulsterze.
      Dlatego uważam, że należy zachować ordynację proporcjonalną (dziś dla wyborów samorządowych obowiązuje w gminach powyżej 20tys. mieszkańców).
      Poza tym projekty tak zmieniające system polityczny w kraju powinny być poddawane pod głosowanie w referendum - najlepiej przy okazji najbliższych wyborów.
      • ukos Proprcjonalna sprawiedliwa? A niby dla kogo? 29.06.09, 14:31
        ziemba1 napisał:

        > Ordynacja proporcjonalna daje rządy większości, ale mniejszości
        > mają swoje reprezentacje (...) - i to jest prawdziwa demokracja.
        > (...)

        To są wyjątkowe bzdury, przejaw bezbrzeżnej naiwności albo
        zakamuflowanego partyjniactwa. Jedynym skutkiem owej
        proporcjonalnej "sprawiedliwości" jest niepodważalna, "boska"
        pozycja partyjnego wodzusia, nabierającego mocy rozdawania biorących
        miejsc na liście swoim totumfackim i służącym, którzy niczego poza
        nieograniczoną lojalnością wobec nieomylnego nie muszą potrafić. W
        JOW muszą chociaż umieć samodzielnie wygrać lokalną kampanię
        wyborczą, co już drastycznie ogranicza omnipotencję bossa.

        Ogromna większość wyborców NIE UTOŻSAMIA SIĘ, nigdy NIE BĘDZIE SIĘ
        UTOŻSAMIAĆ i wcale NIE MA POTRZEBY UTOŻSAMIANIA SIĘ z żadną partią.
        Ci ludzie nie potrzebują jakiejś abstrakcyjnej "sprawiedliwości" dla
        partii politycznych, tylko skutecznego bata na skurczybyków, których
        w warunkach proporcjonalnego partyjniactwa nie sposób pozbyć się z
        rady czy parlamentu. Przecież gdyby do Senatu obowiązywała ordynacja
        proporcjonalna, to do dzisiaj brylowałby tam Stokłosa, co nie
        przeszkadza zakłamanym proporcjonalno-partyjniackim propagandystom
        bezczelnie bredzić o "460 Stokłosach w razie JOW"!
    • skubi6 Re: Zabawy z ordynacją 29.06.09, 15:24
      Te zmiany są bardzo dobre, bo likwidują, przynajmniej w niektórych przypadkach, proporcjonalny system wyborczy. A system proporcjonalny jest beznadziejny, bo nie daje zwycięstwa nikomu. Rządy (miastem, województwem czy krajem) wyłaniane są dopiero po wyborach, w drodze negocjacji. Np. w 2005 roku miał być POPiS. Każdy, kto głosował na PiS, myślał, że głosuje na bardziej narodową i socjalistyczną, a mniej liberalną, część POPiSu. Ale zamiast tego Kaczyńscy zafundowali nam PiS+LPR+Samoobronę, czyli dziwaczną koalicję szeryfów w stylu Ziobry z przestępcami, rozwodników z ultrakatolikami. I tak Kaczyńscy wynik wyborczy wykorzystali do zaprowadzenia rządów zupełnie innych, niż te, które proponowali w czasie wyborów i za którymi ludzie głosowali.

      Problem w tym, że zmiany proponowane przez PO i akceptowane przez PSL spotkają się wetem prezydenckim, a SLD podtrzyma weto.

      Więcej o systemie proporcjonalnym: www.skubi.net/owen.html
      Więcej o psuciu prawa wyborczego: www.skubi.net/psucie.html
      • ukos Dlatego potrzebne jest referendum 29.06.09, 18:08
        skubi6 napisał:

        > (...) Problem w tym, że zmiany proponowane przez PO i akceptowane
        > przez PSL spotkają się wetem prezydenckim, a SLD podtrzyma weto.
        > (...)

        Na temat ordynacji samorządowej można przeprowadzić referendum,
        którego wynik mógłby być wiążący (konstytucja w sprawie tej
        ordynacji, w przeciwieństwie do parlamentarnej, nie rozstrzyga).
        Najlepszym terminem na takie referendum jest termin wyborów
        prezydenckich (gwarantuje odpowiednią frekwencję). Wcześniej nie da
        się tej zmiany przeprowadzić, właśnie ze względu na partyjniacką
        dywersję prezydenta wspieranego przez PiSokomunę.
    • a.adas Re: Zabawy z ordynacją 29.06.09, 15:32
      wszystkie pomysły zmierzające do dwupartyjności są złe dla (polskiej) demokracji. Tego będę się trzymał.
    • prusak_krolewski Re: Zabawy z ordynacją 29.06.09, 18:49
      A dlaczego od razu nie wpisać do konstytucji przewodniej roli PO?

      A tak na poważnie - jak ktoś myśli, że JOWy i ordynacja większościowa wyeliminują partyjniactwo to się bardzo myli. Kto będzie ustalał kandydatów? Nie krasnoludki czy inni wyborcy - kandydata ustalają władze partii - amen. W ordynacji proporcjonalnej można przynajmniej wybrać mniej nielubianego kandydata.
      Poza tym na najniższym poziomie bardziej powinny liczyć się komitety wyborców niż partie. Oczywiście mogą być one związane z jakimiś konkretnymi ugrupowaniami, ale to jest oczywiste. Mimo wszystko dziurawe drogi, szkoły i czym tam jeszcze zajmują się samorządy, są apolityczne.
      Partie są istotne w wyborach do sejmików, ale tutaj znów lepsza jest ordynacja proporcjonalna.
    • antyprawak Re: Zabawy z ordynacją 29.06.09, 19:06
      Gdyby JOWy przeszły, byłaby to wspaniała wiadomość dla POPISU-PSL i
      fatalna dla demokracji. Ktoś chce bardzo aby obecny status quo, w
      którym praktycznie w sejmie liczą się 3 prawicowe partie, został
      utrzymany. Nawet w PRL tak nie było, bo były obecne jakieś prawicowe
      przybudówki a teraz nawet przybudówek by nie było.

      • m.c.hrabia Re: Zabawy z ordynacją 29.06.09, 19:24
        Nie wiem jaka ordynacja jest lepsza?
        Wolę jako wyborca wybierać konkretnego człowieka a nie jakąś listę ze
        spadochroniarzami na 1.
        Jestem przekonany że gdyby były wybory jednomandatowe to w ostatnich ani
        Senyszyn, ,ani Risiardo ani Kurski by się nie dostali do ue.
      • ukos Tiu, tiu, tiu 29.06.09, 20:14
        antyprawak napisał:

        > Gdyby JOWy przeszły, byłaby to (...) wiadomość (...)
        > fatalna dla demokracji. (...)

        No jasne, w takiej Wielkiej Brytanii to demokracja po prostu upadła.
        Najwidoczniej brakuje im polskich partii z wszechwaładnym "boskim"
        wodzusiem.
    • poprostuid Re: Zabawy z ordynacją 30.06.09, 12:25
      dość ze spadochroniarzami!!
      teraz glosuje na jednego czlowieka, a moj glos pomaga nie jemu, tylko pupilowi prezesa partii
      chce glosowac na CZŁOWIEKA, by móc później do niego pójść i dać mu w morde, gdy bedzie mnie oszukiwal
    • jagrudz Re: Zabawy z ordynacją 01.07.09, 02:28
      Pic na wodę fotomontaż,to tak jak za komuny glosujcie jak chcecie ale my zawsze jesteśmy górą nas wybralo 24, ...% i mamy sukces!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka