haen1950
25.07.09, 09:37
"102 tysiące złotych zarobił na przełomie 2006 i 2007 roku prof.
Adam Glapiński jako doradca zarządu Przedsiębiorstwa
Wydawniczego "Rzeczpospolita". Ta jednoosobowa spółka Skarbu Państwa
ma 49 proc. udziałów w firmie Presspublica wydającej
dziennik "Rzeczpospolita". Problem w tym, że wszystko wskazuje na
to, iż doradcą był tylko na papierze: ani nie bywał w spółce, ani
nic dla niej nie zrobił. Dziś sam nie pamięta, aby pełnił taką
funkcję. "Polska" dotarła do umowy-zlecenia, którą 16 października
2006 roku prof. Glapiński zawarł ze spółką. Umowa została zawarta na
czas nieokreślony."
Oczywiście, prokuratura nic z tym nie zrobi. Potrafi ścigać prywatną
forsę Palikota aż na Antylach w interesie jego żony i Giertycha, ale
Glapiński okrada państwo przecież zgodnie z prawem.