Dodaj do ulubionych

WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii

29.12.03, 15:14
Im bliżej zakończenia negocjacji i rozstrzygnięcia, czy Polacy faktycznie
chcą wejścia do Unii Europejskiej na zasadach przez nią narzuconych, tym
bardziej atmosfera robi się nerwowa. W dniu 11 listopada, czyli w Święto
Niepodległości zawodowe "autorytety moralne" oraz garść innych obywateli III
RP podpisali apel, zwany "Wawelskim". Wśród jego sygnatariuszy znalazła się
laureatka Nagrody Nobla z 1996 roku w dziedzinie literatury, Wisława
Szymborska. Takie podpisy mają zwiększyć wagę apelu i nakłonić osoby
niezdecydowane, aby owczym pędem zwiększyły grono euroentuzjastów.
Wisława Szymborska ma w tym zakresie spore doświadczenie, albowiem podpisuje
różne apele już od półwiecza. Jeśli zatem podpisała i ten apel, warto
przyjrzeć się jej kwalifikacjom moralnym.


Przyszła poetka urodziła się w 1923 roku w Kórniku jako córka Wincentego
Szymborskiego, zarządcy dóbr Władysława Zamoyskiego i Anny z domu Rottermund.
O jej życiu w PRL-u wiadomo naprawdę niewiele, Szymborska otacza się bowiem
nimbem tajemniczości, a o sobie nie chce mówić. Nie wiadomo, czy to tylko
przekora, czy także niechęć wspominania wstydliwej przeszłości?

Poetka nie mówi prawdy

Zadebiutowała dość późno, bowiem miało to miejsce 14 marca 1945 roku, w
pisemku kierowanym przez komunistycznego propagandzistę nie najwyższych
lotów - Jerzego Putramenta. Jej ówczesne wiersze były ocenione jako bardzo
słabe, ale po przeróbkach, dokonanych w redakcji, co nieco jednak ukazało się
drukiem. Ich autorka zgłosiła się natychmiast po... honorarium. Później
jednak produkowała wiersze taśmowo, a w 1952 roku, podczas najczarniejszej
nocy stalinowskiej, ukazał się jej pierwszy tomik. Jakie czasy, takie
wiersze...
Kolejny tom, opublikowany w 1954 roku, gdy stalinizm nieco już tajał, jest
taki sam. Oto próbki jej ówczesnej twórczości:

Partia. Należąc do niej, z nią działać, z nią marzyć, z nią w planach
nieulękłych, z nią w trosce bezsennej - Wierz mi to najpiękniejsze, co się
może zdarzyć w czasie naszej młodości - gwiazdy dwuramiennej.

Były też wiersze do towarzysza Stalina, "Młodzieży budującej Nową
Hutę", "Robotnik nasz mówi o imperialistach", "Lenin"... Cała gama trujących
zachwytów, budzących dziś obrzydzenie, w dodatku wątpliwych pod względem
warsztatu, nie mówiąc o polocie. Co więc robi nasza bohaterka? Konsekwentnie
pomija ten okres milczeniem, korzystając z orwellowskiej formuły mówiącej, że
to, co nie nazwane, nie istnieje. Tego jednak nie da się wymazać z pamięci.
Dopiero w 1991 roku zaczęła nieśmiało nawiązywać do tamtej twórczości,
szukając jednak dla siebie (i swych "dzieł") usprawiedliwienia: "Należałam do
pokolenia, które uwierzyło. Ja uwierzyłam. Wypełniałam swoje 'wierszowane
zadania' z przekonaniem, że robię dobrze. Jest to najgorsze doświadczenie w
moim życiu".
Można powiedzieć, że każdy ma prawo do błędów. To prawda - miała je zatem i
Szymborska. Ale błędy należy naprawiać, należy głośno i wyraźnie się od nich
uwolnić. Na to już poetki nie było stać. Może brak odwagi w rozgrzebywaniu
przeszłości, która jest - jak już dobrze wiemy - bardziej ponura, może jednak
nostalgia za młodymi laty, okresem wzniesień i głębokiej wiary (choćby i w
Lenina czy Stalina)? Tego się niestety, od Szymborskiej dowiedzieć nie można.

Specyficzna wrażliwość moralna

Dziś poetka nie zamyka się w swej literackiej "twierdzy" i nie ogranicza swej
aktywności do poezji. Jest aktywna politycznie - służy swym nazwiskiem
konającej Unii Wolności (którą wspiera zresztą od początku). Z całkowitym
oddaniem poparła Adama Michnika i jego gazetę w walce z lustracją w 1992 roku.
Czy to tylko konsekwencje wstąpienia do PZPR pod koniec lat 40-tych? Wtedy
też dawała przykład innym, jako początkujący literat, opisując "egzamin
kandydata na członka":

Pytania brzmią ostro
ale tak właśnie trzeba
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.

Wielbienie PZPR to była nie tylko bierna akceptacja zbrodniczego ustroju. To
była jego afirmacja, to był wybór drogi życia. Formalnie - była w partii dwie
dekady. Mentalnie - tkwi tam jeszcze znaczną częścią swej przeszłości, jeśli
nie chce się od niej zdecydowanie uwolnić. Swym krytykom z tych właśnie
pozycji dała zdecydowany "odpór", poetycko wyrażony w wierszu: "Pochwała
złego o sobie mniemania":

Nic bardziej zwierzęcego
niż czyste sumienie.

Sama zatem odrzuca taki wybór. Woli zachować takie sumienie, jakie ma.
Andrzej Szczypiorski (inny "autorytet" lewicy) tuż po przyznaniu jej Nagrody
Nobla napisał: "To wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywistości, którą
poetka zawsze demonstrowała, nawet w najtrudniejszych czasach. Jest tak
suwerenna duchowo postacią, że nawet najostrzejszy krytyk niczego nie mógłby
wytknąć." Jak widać Towarzystwo Wzajemnej Adoracji istnieje i ma się dobrze.
Śmiać się czy płakać? Takie mamy obecnie "autorytety moralne", tak, jakby na
inne nie było nas stać. A przecież to nie wszystko.

Zabić księży!

O ile Apel Wawelski w sprawie poparcia integracji Polski z UE jest - jak na
razie - ostatnim takim aktem, podpisanym przez noblistkę, to warto
przypomnieć, jakie były jej początki w tym zakresie.
Pod koniec 1951 roku UB dokonało licznych aresztowań w Kurii Krakowskiej. Do
więzień trafiło kilkunastu księży, którym władze komunistyczne postawiły
fałszywe, na ogół kryminalno-polityczne zarzuty, ze szpiegostwem, dywersją i
zdradą włącznie. Na początku 1953 roku zapadły wyroki: trzy kary śmierci i
kary długoletniego więzienia. Księża byli torturowani, znęcano się nad nimi
również psychicznie, co było zresztą wówczas regułą i wszyscy o tym
wiedzieli. Gdy skazani oczekiwali w celi śmierci na wykonanie wyroku,
krakowscy literaci, którzy wierzyli w Stalina wiarą Szymborskiej,
uchwalili "Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu
krakowskiego". Warto przytoczyć jej treść, bo to rzadko dziś przypominany
dokument, oddający ducha tamtych czasów:
W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich
powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953
r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy
bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe
duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo
wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze -
szpiegostwo i dywersję.
Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali
knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne
zabytki kulturalne.
Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej
bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o
socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i
sprawiedliwej.
Wyobraźmy sobie dziś taką rezolucję, skierowaną przeciwko...sygnatariuszom
owych apeli i rezolucji. Ale byłby rejwach i oskarżenia o sianie nienawiści.
A krakowską rezolucję, domagającą się śmierci skazanych księży, podpisały 53
osoby. Była wśród nich Wisława Szymborska w towarzystwie między innymi:
Andrzeja Kijowskiego, Adama Włodka (jej pierwszego męża), Kornela Filipowicza
(późniejszego męża Szymborskiej), Władysława Machejka (współpracownik
gadzinowej prasy hitlerowskiej w Krakowie, po wojnie oficer Urzędu
Bezpieczeństwa), Jana Błońskiego...

** ** **
Dziś Szymborska promuje swym głośnym już nazwiskiem Unię Europejską. "My...
powinniśmy być w Europie obecni... Polska duchem i kulturą zawsze była w
Europie" - czytamy w Apelu Wawelskim. Przecieranie oczu ze zdumienia nic nie
da - tak, Szymborska podpisała to z całą świadomością, uważając, że ona też
zawsze była w Europie. Wtedy, za Stalina, i później, pozostając i działając w
PZPR, też. Ktoś więc tu się myli: albo ona, uchodząca za "Europejkę", albo
ci, którzy w partii n
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 29.12.03, 15:19
      myslałem,że twój poprzednik to wyjatkowy debil ale okazuje się,że do debilizmu
      można jeszcze dodać gnidowatośc i wyjdzie z tego zastepca.
      • romek.chelmnicki WISŁAWA SZYMBORSKA - do Venus 29.12.03, 15:27
        Powiedz cos sensownego czerwona malpo a nie krytykuj innych. Twoje wypowiedzi
        sprowadzaja sie do jednozdaniowych jekow i bluzgow. Jestes zalosna postacia na
        tym forum i nie potrafisz logicznie spojrzec na fakty. Taka jest prawda o
        Szymborskiej i musisz ja przyjac czy chcesz czy nie.
        • venus99 Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - do Venus 29.12.03, 15:39
          przecież żeby was osmieszyc naprawdę wystarczy czasami jedno słowo.nie irytuj
          sie - obywateli olewaja tylko lekarze rodzinni.nie dotyczy to specjalistycznej
          opieki psychiatrycznej.
        • romek.chelmnicki Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - do Venus 29.12.03, 15:52
          Wśród licznych wierszy są i takie: "Robotnik nasz mówi o imperialistach", "Z
          Korei" opisujący fikcyjne bestialstwo pułkownika amerykańskiego w Korei z
          porównaniem do hitlerowca znęcającego się nad polskim chłopcem, "Wstępującemu
          do Partii" ze słowami: "Partia. Należeć do niej,...to najpiękniejsze co się
          może zdarzyć...", "Pytania stawiane sobie" z tekstem: "Pytania brzmią ostro
          ale tak trzeba, bo wybrałeś życie komunisty i przyszłość czeka", wiersz o
          tytule "Gdy nad kołyską Ludowej Konstytucji do wspomnień sięga stara
          robotnica" opisując rzekomą nędzę przedwojennej Polski, "Ten dzień", w którym
          opłakiwała śmierć Stalina tymi słowami: "Nic nie pójdzie z jego życia w
          zapomnienie, Jego partia rozgarnie mrok", a także "Dytyramb ku czci Prezydenta
          Bieruta", "Na powitanie budowy socjalistycznego miasta", "Żołnierz radziecki w
          dniach wyzwolenia do dzieci radzieckich mówił tak"

          W lutym 1953 podpisała się pod wspólną rezolucją członków ZLP potępiającą
          skazanych w styczniu 1953 duchownych z kurii krakowskiej. Oto cytat z tej
          rezolucji: "W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów
          amerykańskich, powiązanych z krakowską Kurią Metropolitalną. My zebrani w dniu
          3 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich
          wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując
          swe duchowe stanowiska i wpływy na część młodzieży skupionej w KSMM działali
          wrogo wobec narodu i państwa, uprawiali - za amerykańskie pieniądze -
          szpiegostwo i dywersję. Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii
          kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc,
          oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne. Wobec tych faktów zobowiązujemy się w
          twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas
          podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów
          narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej"

          Szymborska od końca lat 40-tych należała do PZPR.

          W 1964 m.in. Szymborska potępiała radio Wolna Europa pisząc "...wyrażamy
          stanowczy protest przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej ...
          zorganizowanej kampanii oczerniającej Polskę Ludową..."

          W r. 1992 na łamach Gazety Wyborczej opublikowała wiersz "Nienawiść",
          potępiający lustrację i jej zwolenników. O wierszu tym Michnik pisał: "Niechaj
          jego przesłanie będzie i naszym głosem w sporze z nikczemnością i nienawiścią"

          W "Gazecie Polskiej" opublikowano tekst, potępiając Szymborską m.in. za wiersz
          o koreańskim pułkowniku, zastanawiając się, dlaczego nie pisała o innym znanym
          pułkowniku - Różańskim, który w więzieniu śledczym w Warszawie znęcał się nad
          ofiarami. "Przekrój" odpowiedział słowami Jana Pieszczachowicz, że Sz. nie
          pisała o płk. Różańskim: "gdyż o ile mi wiadomo Różański w Korei nie walczył".
          Dla przypomnienia płk. R. wydawał np. takie rozkazy: "Daj mu sk... tak, żeby
          krwią po ścianach sikał, to zacznie mówić prawdę...
          • venus99 Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - do Venus 29.12.03, 15:58
            bałagan myslowy,co z tym ma wspólnego RÓżański?lecz sie - im szybciej tym
            lepiej.
          • Gość: Camille~Pissarro Niezasłużony Nobel IP: *.idea.pl 29.12.03, 19:43
            Cały czas liczyłem , ze tego Nobla dostanie Zbigniew Herbert a nie ona.
            Nigdy za nią nie przepadałem - nie jestem bowiem dobrym znawcą tej muzy.
            Ale zwróć uwagę , że z Czeskiem Miłoszem było podobnie - no może nie opowiadał
            się aż tak ostentacyjnie za komuna , ale synekurę w Paryzu miał niezła -
            zrehabilitował sie potem "Zniewolonym umysłem".Natomiast ta pani brnęła w
            zakłamaniu dalej , zapewne dlatego była taka gorącą orędowniczką
            nieprzeprowadzania lustracji.DLa mnie jest osobą nieodgadniona , enigmatyczna w
            jej poezji nie widzę nic ale to absolutnie nic fascynującego.Jest taka sama
            szara bezwyrazista jak i ona sama - nawet w tych swoich limerykach.
            Głownie dlatego, że jest taka skryta i zamknieta swiadczy to ani chybi o tym ,
            ze najwyraźniej czuje sie tak jakby nie miała czystego sumienia....

            "Człowiek nie wybiera sytuacji ale musi jej sprostac"/Andrzedj Szcypiorski/
            • venus99 Re: Niezasłużony Nobel 29.12.03, 19:46
              nie ma najmniejszej watpliwości,że za tym Noblem stał nieboszczyk Stalin z
              wiecznie żywym Leninem,oczywiście Żydzi,krasnoludki i kosmici.
              cały świat przeciw prawdziwym Polakom.
              • Gość: Camille~Pissarro Re: Niezasłużony Nobel IP: *.idea.pl 29.12.03, 20:03
                Za Noblem W.Szymborskiej nie stał J.Stalin a tylko niemiecki wydawca jej poezji
                F.Dedicius ( wydaje mi sie , że chyba dobrze przytoczyłem jego nazwisko )- ma
                Oficyne Wydawnicza , która ma niewątpliwie jak dało sie zauważyć szerokie
                wpływy.trzeba mie ć odrobinę samokrytycyzmu aby taka rzecz zauważyć.

                "Przegrać to nie znaczy nie miec racji"
                • basia.basia Re: Niezasłużony Nobel 29.12.03, 21:59
                  Gość portalu: Camille~Pissarro napisał(a):

                  > Za Noblem W.Szymborskiej nie stał J.Stalin a tylko niemiecki wydawca jej
                  poezji
                  >
                  > F.Dedicius ( wydaje mi sie , że chyba dobrze przytoczyłem jego nazwisko )-
                  ma
                  > Oficyne Wydawnicza , która ma niewątpliwie jak dało sie zauważyć szerokie
                  > wpływy.

                  Dedecius.

                  Tutaj się mówi, że jeden taki zrobił co tylko mógł,
                  żeby Herbert nie dostał Nobla. I ona była zamiast.
                  Szkoda:(

                  ps
                  To miła starsza pani, która ma niesamowite
                  poczucie humoru, także na swój temat. Ma
                  różne słabości, potrafi się bawić, jest
                  ogólnie lubiana. Od wydarzeń, które tutaj
                  omawiacie minęła cała epoka. Ludzie się
                  rozwijają a bywa, że cofają w rozwoju.
                  Należałoby zostawić w spokoju jej przeszłość.
                  Błądzić jest rzeczą ludzką, czasy były
                  trudne. Ona się rozwinęła a nie cofnęła.
                  Poza tym artyści mają trochę "nierówno pod
                  sufitem" i czasami nie ogarniają rzeczywistości
                  zbyt głęboko, bo są egocentryczni.
                  Tam mi się wydaje.


                  trzeba mie ć odrobinę samokrytycyzmu aby taka rzecz zauważyć.
                  >
                  > "Przegrać to nie znaczy nie miec racji"
                  • Gość: bratek brednie IP: *.biaman.pl 29.12.03, 22:31
                    Basiu, znowu Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek?

                    "Tutaj się mówi, że jeden taki zrobił co tylko mógł,
                    żeby Herbert nie dostał Nobla. I ona była zamiast.
                    Szkoda:( "

                    Gdzie się tak mówi? kto tak mówi? Kto to "ten jeden"? Znowu ploty?
                    Szymborska nie była zamiast Herberta. Poczytaj jej wiersze, to może zrozumiesz.

                    • Gość: bratek niedźwiedzia przysługa IP: *.biaman.pl 29.12.03, 22:48
                      Wybacz Baśka, ale widok Basi poklepującej Szymborską protekcjonalnie po głowie
                      jest naprawdę zabawny. Szymborska, gdyby jej sie chciało, mogłaby jakąś fraszkę
                      o tym napisać. Np. "Na niedźwiadki".
                      • basia.basia O cholera 29.12.03, 23:20
                        Gość portalu: bratek napisał(a):

                        > Wybacz Baśka, ale widok Basi poklepującej Szymborską protekcjonalnie po
                        głowie
                        > jest naprawdę zabawny.

                        Nie zauważyłam, że jest jeszcze ten post, bo bym się wtedy słowem
                        nie odezwała do głównego specjalisty od orzekania co kto ma na myśli,
                        kto czuje, jaki ma charakter, jakie ma braki takie czy owakie itp.

                        A ja głupia myślałam, że te świąteczne klimaty to może Ci się też udzieliły.
                        • Gość: bratek O cholera 2 IP: *.biaman.pl 29.12.03, 23:36
                          no to mi przyłożyłaś. Ale ten pierwszy post był znacznie gorszy od drugiego,
                          więc skoro odpowiedziałaś na pierwszy, to znaczy, że wielkodusznośc Twoja jest
                          faktycznie wielka. A mnie po prostu rozsmieszyło twoje tłumaczenie, że
                          Szymborska "robi postępy" czy jakoś tak.
                    • basia.basia Re: brednie 29.12.03, 23:15
                      Gość portalu: bratek napisał(a):

                      > Basiu, znowu Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek?

                      Ja już tak mam Bartek! Całkiem niedawno byłam na prezentacji
                      nowego tomiku ... Idąc tam rozmyślałam o dyskusji na jej
                      temat tutaj (nie o tamtym cholernym wątku) na forum. Słuchałam
                      jak czyta, podetknęłam książkę do podpisania i cały czas
                      miałam natrętną myśl: jak to możliwe by ta sama osoba pisała
                      kiedyś durnowate wierszyki o Stalinie itd. Nie byłam w stanie
                      wzbudzić w sobie niechęci (to było świeżo po przeczytaniu różnych
                      takich). Nie i już.

                      Potem byłam w towarzystwie pewnego tuza polonistycznego i ciągnęłam
                      go za język. To jest możliwe, choć nie jest pewne. Poza tym, że to
                      jest święto literatury to są jeszcze spekulacje, polityka, pieniądze,
                      typowania itp. Tak to biega na tym świecie.
                      Poza tym czy nie pamiętasz, że Miłosz nie był w stanie ukryć rozczarowania?
                      Dawał temu wyraz publicznie. Uważał, że ona nie zasługuje na Nobla.
                      Czy to znaczy, że sam na nagrodę liczył czy uważał, że to Herbert
                      powinien go dostać?

                      >
                      > "Tutaj się mówi, że jeden taki zrobił co tylko mógł,
                      > żeby Herbert nie dostał Nobla. I ona była zamiast.
                      > Szkoda:( "
                      >
                      > Gdzie się tak mówi? kto tak mówi? Kto to "ten jeden"? Znowu ploty?

                      Co do cholery masz na myśli pisząc znowu?!!!!!

                      Raz jeden napisałam żartem o plotkowaniu a uczepiłeś się jak rzep!!!
                      Zresztą, po prawdzie, nie całkiem żartem. Chodziło o to, że w identycznej
                      sytuacji wy mówicie, że coś omawiacie lub rozmawiacie a o nas się mówi,
                      że plotkujemy. I odczep się od tego plotkowania. Nie mogę na forum
                      podawać nazwisk bez zapytania o zgodę zainteresowanych osób. I dobrze
                      o tym wiesz!!!

                      > Szymborska nie była zamiast Herberta. Poczytaj jej wiersze, to może
                      zrozumiesz.

                      Może zrozumiesz! Żeby Cię skręciło Ty złośliwy trolu!!!
                      • Gość: b wyobraźnia kobiet IP: *.biaman.pl 29.12.03, 23:32
                        nigdy nie słyszałem, żeby Miłosz był rozczarowany Noblem dla Szymborskiej.
                        Dobrze za to pamiętam, jak ją chwalił podczas spotkań poetów w Krakowie (już
                        nie pamiętam, jak to sie nazywało, ale były co najmniej dwa, i on, i Szymborska
                        byli gospodarzami, raz w synagodze Izaaka bodajże, raz w którymś z kościołów na
                        Kazimierzu). By the way, bardzo cenił też poezję Herberta i ją promował w
                        Stanach, o czym różni "zwolennicy' Herberta nie maja zielonego pojecia.

                        Jasne, że jest polityka, pieniądze etc. Ale to nie one czynią Szymborską
                        wielką. Nobel też jej nie pomaga w pisaniu wspaniałych wierszy.

                        p.s. Piszesz o jakichs "my", "wy" - czy masz na mysli kobiety i mężczyzn?
                        Poniedzielski zauważył, że to są istoty z dwóch różnych galaktyk. Kobiety maja
                        na przykład znacznie większą wyobraźnię niż mężczyźni. Słyszałaś to?
            • homosovieticus Re: Niezasłużony Nobel 29.12.03, 20:06
              Gość portalu: Camille~Pissarro napisał(a):

              > Cały czas liczyłem , ze tego Nobla dostanie Zbigniew Herbert a nie ona.
              > Nigdy za nią nie przepadałem - nie jestem bowiem dobrym znawcą tej muzy.

              Oni oboje należą do tego samego nurtu w poezji.Maksymalna oszczędność
              słowa,prawie zadnych przymiotników i cudowny dar obserwacji ludzkich zachowan
              i swiata całego.
              W zyciu należeli do odrebnych i w dodatku przeciwstawnych swiatopogladów.
              Większość inteligencji polskiej sercem była za Herbertem , którego również nie
              rozumiała i nie czuła.

              > Ale zwróć uwagę , że z Czeskiem Miłoszem było podobnie - no może nie
              opowiadał
              > się aż tak ostentacyjnie za komuna , ale synekurę w Paryzu miał niezła -
              > zrehabilitował sie potem "Zniewolonym umysłem".

              Tu teraz chyba zartujesz,żeby nie animozje a potem nawet walka otwarta z
              dawnym przyjacielem prawie i w dodatku komunistycznym szlachciurą to miłosz
              jako "atasze" kulturalny ambasady polskiej w Paryzu żyłby jak pączek w maśle.
              Przywołany przez Ciebie "Zniewolony umysł' to tylko politycznie uwarunkowany
              rozrachunek Poety z dawnymi kumplami.Literecko bez wartości.Miłosz to jeden z
              największych poetów naszego kręgu kulturowego.Mądry, wrazliwy i utalentowany
              jak Clay w boksie.Znakomitość.

              Natomiast ta pani brnęła w
              > zakłamaniu dalej , zapewne dlatego była taka gorącą orędowniczką
              > nieprzeprowadzania lustracji.DLa mnie jest osobą nieodgadniona ,
              enigmatyczna w
              >
              > jej poezji nie widzę nic ale to absolutnie nic fascynującego.Jest taka sama
              > szara bezwyrazista jak i ona sama - nawet w tych swoich limerykach.
              > Głownie dlatego, że jest taka skryta i zamknieta swiadczy to ani chybi o
              tym ,
              > ze najwyraźniej czuje sie tak jakby nie miała czystego sumienia....
              >
              > "Człowiek nie wybiera sytuacji ale musi jej sprostac"/Andrzedj Szcypiorski/

              Pan Andrzej Szczypiorski nie dorasta obojgu do pięt.
              • Gość: Camille ~Pissarro Nie pasuje IP: *.chello.pl 29.12.03, 20:31
                oczywiscie , że A.Szczypiorski nie dorasta do pięt żadnej z cytowanych osób.
                Cz.Miłosz nie wiem czy mu bardzo , zależałoby funkcjonowac jako atache'
                kulturalny PRL w Paryzu . Nie znam dokładnie animozji pomiedzy nim a
                Andrzejewskim czy Tadeuszem Borowskim. Moze rzeczywiście było to swego rodzaju
                rozliczenie z dawnymi kolegami , którzy zrezygnowali z propozycji władzy jak
                skwapliwie skorzystała z tego W.Szymborska.Tak ja też wolę zdecydowanie Cz.
                Miłosza od niej właśnie.Tym niemniej moim skromnym zdaniem w dalszym ciagu
                obstaje przy tym , iż bardziej sprawiedliwy Nobel byłby dla Herberta ( on na
                nastepnego niestety nie mógł juz liczyć )

                Bez cytatu zatem przy omawianiu takich znamienitości.
                • homosovieticus Re: Nie pasuje nie musi to nie rzecz 29.12.03, 20:38
                  Gość portalu: Camille ~Pissarro napisał(a):

                  > oczywiscie , że A.Szczypiorski nie dorasta do pięt żadnej z cytowanych osób.
                  > Cz.Miłosz nie wiem czy mu bardzo , zależałoby funkcjonowac jako atache'
                  > kulturalny PRL w Paryzu . Nie znam dokładnie animozji pomiedzy nim a
                  > Andrzejewskim czy Tadeuszem Borowskim. Moze rzeczywiście było to swego
                  rodzaju
                  > rozliczenie z dawnymi kolegami , którzy zrezygnowali z propozycji władzy jak
                  > skwapliwie skorzystała z tego W.Szymborska.Tak ja też wolę zdecydowanie Cz.
                  > Miłosza od niej właśnie.Tym niemniej moim skromnym zdaniem w dalszym ciagu
                  > obstaje przy tym , iż bardziej sprawiedliwy Nobel byłby dla Herberta ( on na
                  > nastepnego niestety nie mógł juz liczyć )
                  >
                  > Bez cytatu zatem przy omawianiu takich znamienitości.

                  Szlachciura komunistycznym walczacym z miłoszem był Putrament pisarz
                  faworyzowany przez władzę Był chyba szefem ZLP.Zwalczał Miłosza i chciał go
                  wsadzic do ciupy.
                  Interesuję się trochę słowiańską literaturą.I wypowiem rzecz straszną , albo
                  nie, zgadnij jakiego poetę uważa się w świecie za najwiekszego słowianina?
                  • Gość: Camille~Pissarro Re: Nie pasuje nie musi to nie rzecz IP: *.chello.pl 29.12.03, 20:42
                    Ja bym postawil na J.Brodskiego - wspólczesnego mam na mysli...
                    No chyba nie S.Barańczak???
                    • homosovieticus Re: Nie pasuje nie musi to nie rzecz 29.12.03, 20:44
                      Gość portalu: Camille~Pissarro napisał(a):

                      > Ja bym postawil na J.Brodskiego - wspólczesnego mam na mysli...
                      > No chyba nie S.Barańczak???

                      Aleksander Puszkin.
                      Nasz Adam Mickiewicz uwazany jest za wiekszego Mędrca niz poetę.
                      • Gość: Camille~Pissarro Re: Nie pasuje nie musi to nie rzecz IP: *.chello.pl 29.12.03, 20:48
                        Skoncenrtowałem się współczesnych mayślałem jeszcze o J.Zagajewski znanym i
                        bardzo lubianym na zachodzie...
                        • homosovieticus Re: Nie pasuje nie musi to nie rzecz 29.12.03, 20:56
                          Gość portalu: Camille~Pissarro napisał(a):

                          > Skoncenrtowałem się współczesnych mayślałem jeszcze o J.Zagajewski znanym i
                          > bardzo lubianym na zachodzie...

                          I słusznie ,też z tego nurtu a może lepiej mody.W sztuce jak w życiu panują
                          mody.Na forum rownież.
                          Czytałem i słuchałem pana Zagajewskiego. Robi wrazenie.Mądry.
                  • panidalloway Re: Gry i zabawy 31.12.03, 02:11
                    Putrament to Gamma.
                    „Nienawidzili również ci, którzy łasili się do Gammy. Wiedział to i było to
                    dla niego źródłem niepoślednich przyjemności. Uderzał w czułe punkty i
                    obserwował reakcje. Przerażenie i furia, które pojawiały się na twarzach
                    rozmówców, ustępowały natychmiast miejsca przymilnemu uśmiechowi: tak być
                    powinno. Miał ich w ręku. Od niego zależały ich posady, jego ołówek mógł
                    wykreślić ze złożonej strony pisma ich wiersze i artykuły; jego opinia mogła
                    sprawić, że ich książki zostałyby odrzucone przez dom wydawniczy. Musieli być
                    grzeczni. Co do niego, to bawiąc się nimi okazywał jak najwyższą przyjaźń:
                    pomagał, pozwalał zarabiać, dbał o ich interesy.”
                    „Spotkanie z Gammą było niemal czułe. Dwa psy, dość sztywne, ale uprzejme.
                    Pilnowaliśmy się, żeby nie pokazywać sobie zębów. . . . . . . . . . . . Do
                    dawnych jednak kolegów uniwersyteckich odnosił się z sentymentem. Tego
                    sentymentu ja również nie byłem pozbawiony. To pomogło przełamać pierwsze
                    lody. Tak zaczęła się między nami gra, która miała trwać długo.”
                    „Nie była to tylko gra między mną i Gammą. Grę tę prowadziliśmy my
                    wszyscy, . . . . . . . . Po doświadczeniach wojny nikt z nas - nawet dawni
                    nacjonaliści – nie wątpił o konieczności reform; nasz naród powinien był się
                    zmienić w naród robotników i chłopów – i to było dobre; uczony, pisarz,
                    artysta przestawał być osobnikiem zawieszonym w pustce, zyskiwał kontakt z
                    masą, otwierały się przed nim nieograniczone możliwości. . . . . . . . . . .
                    Publikując artykuły i książki dawali rybakowi satysfakcję. Ryba schwyciła
                    przynętę. Jak wiadomo, kiedy ryba chwyci przynętę, należy popuścić linkę.
                    Linka została popuszczona i do chwili kiedy rybak postanowił rybę wyciągnąć,
                    zaszły w naszym kraju pewne korzystne procesy kulturalne, które nie były
                    możliwe na przykład we włączonych do Związku krajach bałtyckich. Pozostawało
                    obliczać, jak długo może potrwać ten stan rzeczy. Mogło to być równie dobrze
                    pięć, jak dziesięć, czy piętnaście lat. Była to jedyna możliwa gra.”
                    „Gra nasza nie toczyła się tylko w Polsce. Nie bez wpływu Gammy Jerzy, który
                    stał się poetą katolickim, został wysłany jako attache kulturalny do Francji,
                    ja do Stanów Zjednoczonych. . . . . . . Kiedy spostrzegałem, że struna jest
                    zbyt napięta, posyłałem coś, co mogłoby świadczyć, że dojrzewam do nawrócenia.
                    Gamma pisał do mnie serdeczne i kłamliwe listy.”
                    • panidalloway Re: Gry i zabawy 31.12.03, 02:14
                      Nie przepadam za przepisywaniem książek. Wybrałam te długaśne cytaty, żeby
                      zilustrować, jak skomplikowane były stosunki między Miłoszem a Putramentem, jak
                      trudna i przerażająca była sytuacja polityczna i jak próbowano sobie z nią
                      radzić.
                    • homosovieticus Re: Gry i zabawy 31.12.03, 02:21
                      "Zniewolony Umysł " oczywiscie jednostronnie opisuje stosunki obu szlachciurów.
                      Życie pisarzy i wogóle artystów trzeba oddzielać od ich dokonań zawodowych.
                      Ciagle mam w pamieci przypadek Ezry Pounda lub Hamsuna.
                      Pewnie znasz oba?
                      • panidalloway Re: Gry i zabawy 31.12.03, 03:15
                        Jeszcze raz spróbuję się wytłumaczyć dlaczego cytowałam. Chciałam mianowicie
                        zaprotestować (łagodnie) przeciw zbyt wielkim uproszczeniom w temacie bolesnym
                        i dyskutowanym z pasją. Uważam, że twoje określenie relacji
                        między „szlachciurami” jest zbyt proste, a tekst napisany przez Miłosza, choć z
                        pewnością subiektywny i podkolorowany daje pewne podstawy do rzetelnej rozmowy.
                        Moja znajoma pokazała mi kiedyś rodzinny skarb. Stanowiły go dwie pękate,
                        przewiązane przetartymi tasiemkami, prawie rozlatujące się teczki papierowe
                        wypełnione szaroszarymi wycinkami prasowymi. W jednej były żałobne wypowiedzi
                        ludzi wielkich i średnich, którzy na wyścigi zapewniali, że po śmierci Stalina
                        będą mieli zasadnicze trudności z pisaniem, graniem na pianinie, malowaniem
                        obrazów a życie ich już na zawsze będzie pełne tęsknoty po Wodzu. Druga
                        teczka zawierała utwory chwalące Wodza i zachwycające się sposobem w jaki
                        urządził świat, napisane za jego życia. Podczas przeprowadzki teczki zostały po
                        prostu wyrzucone na śmietnik. Społeczeństwo nie może pozbyć się ich w taki
                        sposób. Nie powinny one jednak być używane jak teczka szantażysty do
                        smarowania poszczególnych osób, które akurat mają inne poglądy niż my lub są z
                        jakiegoś powodu nam niewygode
                        • homosovieticus Re: Gry i zabawy 31.12.03, 03:42
                          panidalloway napisała:

                          > Jeszcze raz spróbuję się wytłumaczyć dlaczego cytowałam. Chciałam
                          mianowicie
                          > zaprotestować (łagodnie) przeciw zbyt wielkim uproszczeniom w temacie
                          bolesnym
                          > i dyskutowanym z pasją. Uważam, że twoje określenie relacji
                          > między „szlachciurami” jest zbyt proste, a tekst napisany przez Mił
                          > osza, choć z
                          > pewnością subiektywny i podkolorowany daje pewne podstawy do rzetelnej
                          rozmowy.
                          >
                          > Moja znajoma pokazała mi kiedyś rodzinny skarb. Stanowiły go dwie pękate,
                          > przewiązane przetartymi tasiemkami, prawie rozlatujące się teczki papierowe
                          > wypełnione szaroszarymi wycinkami prasowymi. W jednej były żałobne
                          wypowiedzi
                          >
                          > ludzi wielkich i średnich, którzy na wyścigi zapewniali, że po śmierci
                          Stalina
                          > będą mieli zasadnicze trudności z pisaniem, graniem na pianinie, malowaniem
                          > obrazów a życie ich już na zawsze będzie pełne tęsknoty po Wodzu. Druga
                          > teczka zawierała utwory chwalące Wodza i zachwycające się sposobem w jaki
                          > urządził świat, napisane za jego życia. Podczas przeprowadzki teczki zostały
                          po
                          >
                          > prostu wyrzucone na śmietnik. Społeczeństwo nie może pozbyć się ich w taki
                          > sposób. Nie powinny one jednak być używane jak teczka szantażysty do
                          > smarowania poszczególnych osób, które akurat mają inne poglądy niż my lub są
                          z
                          > jakiegoś powodu nam niewygode

                          To szchaciurstwo ma swój sens.Taki mianowicie, że Miłosz korzenie ma
                          arystokratyczne a stryj to w dodatku swiatowy artysta.Putrament to typowy
                          szchlachciura czujacy zawisć do paniczykowatego miłosza.Putrament chamowaty
                          (bijacy po twarzy kamerdynera)i znacznie wrażliszy pięknoduch Miłosz nie mogli
                          się kochac...itd.
                          Ale nie wtym rzecz.Wiekszość zdecydowana ludzi zupelnie nie rozumie artystów
                          nieprzewidywalnych niejako z załozenia.Obawia się ich bo są OBCY.
                          Artysci żyją życiem wewnętrznym impusy społeczne, polityczne rzadko -są -
                          wstanie pobudzić ich do działań innych jak twórczych.Ulegają władzcom za
                          spokój umozliwiajacy samorealizację.Szymborska ulegała Herbert nie.Miłosz
                          ulegał dopoty, dopóki nie został w Paryzu.
                          Szymborska czy kto chce czy nie ma twałe miejsce w naszej kulturze.I miałaby
                          je, gdyby nagrodę Nobla dostał Herbert.
                          Zgadzasz sie?
                          • panidalloway Re: Gry i zabawy 31.12.03, 03:47
                            Mogę się zgodzić. Ja tylko piszę na trochę inny temat, ale na forum często tak
                            bywa.
                        • panidalloway Re: Gry i zabawy 31.12.03, 03:43
                          Dlaczego ludzie wcześniej i później normalni, przyzwoici, zachowujący się
                          godnie w czasach niemieckiej okupacji łamali się tak zawstydzająco za czasów
                          stalinowskich? Myślę, że pomieszanie strasznego terroru z nadzieją na prawie
                          normalne życie, bez widocznych łapanek , bombardowań, z budującymi się
                          szkołami, wypełniającymi się bibliotekami, odbudowywanymi z gruzów miastami
                          zachęcało do podjęcia jakiejś gry. Jedni prawie wierzyli, inni starali się
                          wierzyć, inni usiłowali doczekać do lepszych czasów i zaciskając zęby pisali
                          dowody nawrócenia lub pisali je cynicznie jak uczeń przepisujący sto razy: nie
                          będę rzucać ścierką w Nauczycielkę.
                          • homosovieticus Re: Gry i zabawy 31.12.03, 03:59

                            panidalloway napisała:

                            > Dlaczego ludzie wcześniej i później normalni, przyzwoici, zachowujący się
                            > godnie w czasach niemieckiej okupacji łamali się tak zawstydzająco za czasów
                            > stalinowskich? Myślę, że pomieszanie strasznego terroru z nadzieją na prawie
                            > normalne życie, bez widocznych łapanek , bombardowań, z budującymi się
                            > szkołami, wypełniającymi się bibliotekami, odbudowywanymi z gruzów miastami
                            > zachęcało do podjęcia jakiejś gry. Jedni prawie wierzyli, inni starali się
                            > wierzyć, inni usiłowali doczekać do lepszych czasów i zaciskając zęby pisali
                            > dowody nawrócenia lub pisali je cynicznie jak uczeń przepisujący sto razy:
                            nie
                            > będę rzucać ścierką w Nauczycielkę.

                            Pytasz dlaczego? podobnie jak "dlaczegoś mi uczyniła pustki w domu moim..".
                            Taka widocznie jest kondycja wiekszosci ludzi.
                            Mam przemyslenia na ten temat i chetnie je przedstawię może nawet jutro, jesli
                            Cię to interesuje?.
                            Dobranoc !
            • Gość: bratek ekspert od nienawiści IP: *.biaman.pl 29.12.03, 22:27
              Nieszczęsny "Camille Pissarro", czy mógłbyś opowiedziec, które tomy
              Szymborskiej nie zasługuja na wyróżnienie i jakoś to uzasadnić? Co cie uwiera w
              jej poezji? Mógłbyś opowiedzieć, w czym - mowa o poezji - Herbert lepszy od
              Szymborskiej, Szymborska ustępuje Herbertowi?
              • Gość: Camille~Pissarro Re: ekspert od nienawiści IP: *.chello.pl 29.12.03, 22:53
                Nie jestem żadnym ekspertem ani od nienawiści ani od literatury ani tym
                bardziej od poezji.Jedyne co mam do zarzucenia W.Szymborskiej to to jej postawa
                w okresie , kiedy byla "zauroczona" nowym systemem wartości i kiedy Z.Herbert
                czy S.Kisielewski pisali do szuflady nie zaprzedając sie komunistom ona to
                czyniła i to jak zapalczywie - utwory są zacytowane przez
                romana.chelmickiego.Poza tym ciekawy wątek o W.Szymborskiej zapodał na forum
                Ksiązki internauta o nick'u Kot Bohemot. Razi mnie ten wasz koniunkturalizm ,
                kiedy trzeba nazwać rzecz po imieniu. W.Szymborska nie istnieje wszakze jako
                poetka od kilkunastu lat ale i wcześniej - i to o tamten niechlubny dla niej
                okres chodzi. Wystarczy już "czarnych kresek", trzeba nazywać rzeczy po imieniu.
                Poza tym jak mozna dokonywać porównań tak niewymiernych rzeczy jaką jest poezja.
                Mnie wyłacznie chodzi o jej postawę w trudnym okresie jakim był stalinizm. I Ci
                wymienieni przeze mnie zachowali sie naprawdę stosownie a Ona - sm sobie
                odpowiedz. Jestes młodym człowiek , kiedys dyskutowalismy o innych kwestiach. W
                tej mamy zdecydowanie inne spojrzenie, czy to juz predystynuje aby mnie nazywać
                ekspertem od nienawisci ??
                • Gość: bratek po co przyprawiać jej gębę? IP: *.biaman.pl 29.12.03, 23:02
                  poniewaz to jest obłuda bez przerwy przypominać, że Szymborska napisała wiersz
                  o Stalinie. Zauważ, że od 50 lat juz nie pisze o Stalinie i raczej nie należy
                  do jego wielbicieli. To tak jakby mówić o Janie Pawle II, że jest buc, bo np.
                  w szkole nie dawał ściągać. Akurat z Szymborskiej Polska powinna byc dumna, bo
                  ta kobieta piekne wiersze pisze i jeszcze na świecie ją zauważają! Do licha -
                  czy nie jest nienawiścią albo w każdym razie ignorancją epatowanie idiotycznym
                  wierszem o Stalinie??? Każdy, kto tę "historię" przywołuje, zastrzega, że nie
                  jest ekspertem od poezji. Ja też nie jestem, ale czytuję Szymborską i widzę, że
                  to jest rodzynek, nasze narodowe dobro. Więc szczerze polecam: zamiast
                  odgrzebywać nieważne historie, w spokoju zajmij się lekturą. Ostatni
                  tom, "Chwila" - palce lizać!

                  p.s. Mój wiek nie ma nic do rzeczy w tej dyskusji. Mamy używać argumentów,
                  inaczej w ogóle to nie ma sensu.
                  • Gość: Camille~Pissarro Re: po co przyprawiać jej gębę? IP: 194.9.223.* 30.12.03, 08:37
                    No tak nie zrozumiemy się.To nie tylko jeden wiersz o Stalinie stanowi, ze jej
                    stosunek do tamtego "mrocznego" okresu był odmienny od wspomnianych wyżej
                    autorów. Nota bene W.Szymborska nigdy nie zajęła jednoznacznego stanowiska do
                    tamtego niechlubnego okresu, nigdy nie skonstatowała , że to był jej błąd.
                    Jest to wyłacznie aspekt czysto moralny i etyczny i nie ma nic wspólnego z jej
                    twórczością.
                    Ja akurat nie jestem wielbicielem tej muzy przedkładam dobrą prozę a jeżeli
                    juz to wolę Lechonia czy K.I.Gałczyńskiego . NIe zamierzam dokonywać
                    wartościowań w tej materii ponieważ są to rzeczy niemierzalne.A przykład z
                    Ojcem Świetym, jest do bani - sic!!!
                    Natomiast dobrym przykładem jest Wagner i jego bliscy , którzy np. akceptowali
                    i sprzyjali narodowemu socjalizmowi w Niemczech w czasach Hitlera - tez
                    wspaniały kompozytor nieprawdaż.....

                    "Miłość niczego nie tłumaczy, choć wiele załatwia"/S.Kiesielewski/
                    • Gość: wyjaśnienie przyrzekam: Szymborska nie lubi Stalina IP: *.biaman.pl 31.12.03, 16:18
                      Przykład z JP II był wymyślony naprędce - żeby pokazać absurd dzisiejszych
                      zarzutów przeciw Szymborskiej. Jeżeli pan wciąz nie wie, jaki jest jej stosunek
                      do Stalina, to bardzo współczuję.
                      Porównywanie Szymborskiej do Gałczyńskiego, a zwłaszcza do Lechonia - to
                      dopiero przesada. takie rzeczy jednak da sie porównywać.
                    • Gość: b a'porpos Wagnera IP: *.biaman.pl 31.12.03, 16:20
                      umknął mi. Dla mnie nie jest wspaniałym kompozytorem, ale to rzecz gustu. Przy
                      okazji, czy Szymborska popierała też Hitlera? A jak było z Pol Potem? Może ta
                      wredna suka nic tylko podpuszczała do mordowania ludzi na całym świecie?
                  • basia.basia "Spis" 30.12.03, 21:53
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > Ja też nie jestem, ale czytuję Szymborską i widzę, że
                    >
                    > to jest rodzynek, nasze narodowe dobro.

                    Zgadzam się.


                    Więc szczerze polecam: zamiast
                    > odgrzebywać nieważne historie, w spokoju zajmij się lekturą. Ostatni
                    > tom, "Chwila" - palce lizać!
                    >

                    Spisując pytania, na które nie doczeka się
                    już odpowiedzi, bo albo za wcześnie na nie,
                    albo nie zdoła ich pojąć ... napisała
                    Pani Wisława:

                    " ...
                    Dlaczego rzeczy złe
                    brałam za dobre
                    i czego mi potrzeba,
                    żeby się więcej nie mylić?
                    ... "
            • Gość: verona Re: Niezasłużony Nobel - z tym sie zgadzam IP: *.dc.dc.cox.net 31.12.03, 02:18
              niezaleznie od przeszlosci Szymborskiej - jej wiersze wydaja mis ie raczej
              banalne i bez polotu.
        • Gość: Ciekawski Gawlaska, kiedy ci toto wyroslo ? IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 19:34
          Czy zawsze bylas hermafrodyta ?
    • zastepca.oszoloma.z.radia.m C.d.:WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 29.12.03, 15:38
      ** ** **
      Dziś Szymborska promuje swym głośnym już nazwiskiem Unię Europejską. "My...
      powinniśmy być w Europie obecni... Polska duchem i kulturą zawsze była w
      Europie" - czytamy w Apelu Wawelskim. Przecieranie oczu ze zdumienia nic nie
      da - tak, Szymborska podpisała to z całą świadomością, uważając, że ona też
      zawsze była w Europie. Wtedy, za Stalina, i później, pozostając i działając w
      PZPR, też. Ktoś więc tu się myli: albo ona, uchodząca za "Europejkę", albo ci,
      którzy w partii nie byli, krwiożerczych apeli i wiernopoddańczych adresów do
      Stalina nie podpisywali. Trzeciej możliwości nie ma.
      • homosovieticus ReWISŁAWA SZYMBORSKA - wyjatkowa poetka 29.12.03, 18:01
        Poetka wyśmienita.Jako człowieka, jak wielu innych funkcjonujacych do dzisiaj
        na publicznej scenie artystów ,dziennikarzy,polityków nie osądzał bym tak
        jednoznacznie nawet na miejscu zastepcy oszołoma. Nie tylko Ona miała lewicowe
        przekonania i uległa namowom napisania g... wartych wierszydeł.
        Pierwszy Lord Anglii też, jak było trzeba, oddawał pokłony Stalinowi.
        Artyści inaczej widzą swiat jak my i co innego jest dla nich najwazniejsze w
        życiu.
    • Gość: brat Muchomor Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 20:42
      A jak to jest z tymi od LPRu?
      Bo taki Bender to najpierw komuch a teraz to go od ołtarza to sie nie da odciagnac.
      Podobnie SBek i szpiego NOwak.
      Rydzu babral sie ze Stazi
      No i Giertychowie fani Hitlera i Stalina
      • homosovieticus Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 29.12.03, 21:30
        Gość portalu: brat Muchomor napisał(a):

        > A jak to jest z tymi od LPRu?
        > Bo taki Bender to najpierw komuch a teraz to go od ołtarza to sie nie da
        odciag
        > nac.
        > Podobnie SBek i szpiego NOwak.
        > Rydzu babral sie ze Stazi
        > No i Giertychowie fani Hitlera i Stalina

        Prawdopodobnie pod wpływem forumowych postów nabrali obrzydzenia do komuny.
        Dziwi Cię to?
        • Gość: brat Muchomor Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:07
          to oni czytaja to forum?
          i wyborcza? i swe arcykatolickie oczy kalaja ta gazeta?
          aj waj...to sa meczennicy
          od razu do beatyfikacji
          • homosovieticus Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 29.12.03, 22:14
            Gość portalu: brat Muchomor napisał(a):

            > to oni czytaja to forum?
            > i wyborcza? i swe arcykatolickie oczy kalaja ta gazeta?
            > aj waj...to sa meczennicy
            > od razu do beatyfikacji

            zapewniam Cię ,że i Urbana czytają!
            Przez czytanie Marksa J.M.Bocheński uznany został za najwybitnijszego na
            swiecie znawcę doktryny komunistycznej i zarobił na tej wiedzy kupę kasy.
            Dodam ,że był zakonnikiem.
            :)
            • Gość: brat Muchomor Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:16
              nie no to,ze Urbana to wiem...od deski do deski, bo niby jak gop ciagle pozywali.
              ale nawet taki mocarz jak JRNowak to myslalem,ze Niusłiki jakies i Polityki, ale ze wyborcza tom nigdy nie przypuszczal :D
              • homosovieticus Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 29.12.03, 22:22
                Gość portalu: brat Muchomor napisał(a):

                > nie no to,ze Urbana to wiem...od deski do deski, bo niby jak gop ciagle
                pozywal
                > i.
                > ale nawet taki mocarz jak JRNowak to myslalem,ze Niusłiki jakies i Polityki,
                al
                > e ze wyborcza tom nigdy nie przypuszczal :D
                ten znaczek:D oznacza usmiech czy pokazanie jezyka?
                • Gość: brat Muchomor Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:33
                  usmiech :) szeroki :D
                  albo jak ktos ma obsesje to czlowieka w jarmułce
                  • homosovieticus Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 29.12.03, 22:37
                    Gość portalu: brat Muchomor napisał(a):

                    > usmiech :) szeroki :D
                    > albo jak ktos ma obsesje to czlowieka w jarmułce

                    dzięki!
                    gdzie tych znaków mozna sie nauczyć?
                    a moze potrafisz mi wypisać te najwazniejsze typu dziekuje . spadaj itd
                    • Gość: brat Muchomor Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:44
                      tutaj jest dobra stronka z mordkami :) najwaznejsze sa:
                      www.wns.pl/irc/emotikony.html
                      pozdrawiam!
                    • Gość: rat Muchomor Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 22:50
                      oto stronka,tu sa chyba te najwaznejsze...takie tam mordki :)
                      www.wns.pl/irc/emotikony.html
                      pozdrawiam
          • romek.chelmnicki Falszywa Szymborska .... 29.12.03, 22:36
            Razi mnie wasza obojetnosc do tego co ta osoba robila przez kilkadziesiat lat
            od lat 40. To jest po prostu ochydne i jest typowym przykladem
            koniunkturalnego myslenia. Aby tylko sprzedac wiecej, zarobic i nie podpasc
            wladzy. Najbardziej obrzydliwy jest fakt, ze przez swoja poezje glosila
            socjalistyczne idee juz od okresu stalinowskiego.

            Nie wiem czy wiecie ale Szymborska z garstką podobnych jej krakowskich
            intelektualistów domagała się przyspieszenia wykonania wyroków śmierci na
            krakowskich księżach, których komuniści kłamliwie oskarżyli o pracę dla obcego
            wywiadu.
            Trzeba było być idiotą, by uwierzyć, że w kurii krakowskiej działa amerykański
            wywiad wykorzystując ją jako swoje narzędzie przeciwko komunistom. Nawet
            jednak jeśli ktoś, by w to uwierzył to i tak musiałby uznać, że stracenie
            księży to za wysoka kara.

            Literaci podpisani pod rezolucją nie byli idiotami. Byli to przecież ludzie
            wykształceni, światli, zorientowani, dobrze poinformowani, rozumiejący
            charakter przemian jakie się odbywały w Polsce i ich kierunek. Byli to też,
            tak by się wydawało, humaniści stanowiący elity, a więc ludzie, których
            zadaniem było bronić uniwersalnych zasad, nie zgadzać się na takie działania
            władz, które by w sposób szczególnie drastyczny były barbarzyńskie,
            antyludzkie, niesprawiedliwe.

            Jesli chodzi o sama poezje Szymborskiej z tamtego okresu to stanowi ona cala
            gama trujacych zachwytów, budzacych dzis obrzydzenie, w dodatku watpliwych pod
            wzgledem warsztatu, nie mówiac o polocie.

            Wielbienie PZPR to byla nie tylko bierna akceptacja zbrodniczego
            ustroju. To byla jego afirmacja, to byl wybór drogi zycia. Formalnie -
            byla w partii dwie dekady. Mentalnie - tkwi tam jeszcze znaczna czescia
            swej przeszlosci, jesli nie chce sie od niej zdecydowanie uwolnic.

            Oto wasza cala wspaniala Szymborska. I kim tu sie zachwycac ??? To jest
            falszywy i zaklamany poeta !!!
            • homosovieticus Re: Falszywa Szymborska ....ale nie POETKA 29.12.03, 22:49
              Poeta nie kłamie.Co najwyżej nie potrafi wyrazić tego co czuje.I wtedy mamy do
              czynienia z kiepskim poetą.Ona umiała wspaniale.Rozmawiamy o poezji którą
              znamy anie o człowieku ktorego nie znamy.
              • Gość: bratek taka moja gazetowa uwaga IP: *.biaman.pl 29.12.03, 22:53
                tzn. powinniśmy rozmawiać, ale zdaje się każdy prowadzi swój własny dyskurs
                łudząc się, że bierze udział w tej samej rozmowie, co pozostali. Cokolwiek
                jednak by sądzić o temacie tego wątku, z pewnością nie jest nim poezja
                Szymborskiej.
                • romek.chelmnicki HANBA !!! 29.12.03, 23:11
                  Poezja jest tym co chce wyrazic poeta. Jesli poeta pisze piekne wiersze o
                  socjalistycznej ojczyznie w czasach stalinowskich i za wszelka cene chce sie
                  przypodobac wladzy to jest to sie zwyczajnie hanbi. Hanbi nie tylko swoja
                  osobe, ale i zmienia spojrzenie na jego poezje.
                  Tego typu postacie i pseudo autorytety jak Szymborska powinny byc wymazane z
                  historii, bo przedstawiaja wylacznie zwykle zeszmacenie i hanbe dla Narodu !
                  • homosovieticus Re: HANBA !!! Nie to zapewne pomyłka 29.12.03, 23:31
                    romek.chelmnicki napisał:

                    > Poezja jest tym co chce wyrazic poeta. Jesli poeta pisze piekne wiersze o
                    > socjalistycznej ojczyznie w czasach stalinowskich i za wszelka cene chce sie
                    > przypodobac wladzy to jest to sie zwyczajnie hanbi. Hanbi nie tylko swoja
                    > osobe, ale i zmienia spojrzenie na jego poezje.
                    > Tego typu postacie i pseudo autorytety jak Szymborska powinny byc wymazane z
                    > historii, bo przedstawiaja wylacznie zwykle zeszmacenie i hanbe dla Narodu
                    !
                    Romcio Drogi!
                    Twoja wypowiedz czystej krwi bolszewicką jest. Chyba tego nie chciałe?
                    • romek.chelmnicki ?????????????? 29.12.03, 23:35
                      no widze ze nie rozumiesz co czytasz i nie wiem jak ci pomoc. Staraj sie moze
                      zrobic jakos mature z polskiego wieczorowo, to ci moze cos to pomoze.

                      W ktorym niby momencie moja wypowiedz ma bolszewickie zabarwienie ????
                      • homosovieticus Re: ?????????????? 29.12.03, 23:40
                        romek.chelmnicki napisał:

                        > no widze ze nie rozumiesz co czytasz i nie wiem jak ci pomoc. Staraj sie
                        moze
                        > zrobic jakos mature z polskiego wieczorowo, to ci moze cos to pomoze.
                        >
                        > W ktorym niby momencie moja wypowiedz ma bolszewickie zabarwienie ????
                        ~
                        W tym momencie sam przyznasz ,że to czysty Jeżow.

                        "Tego typu postacie i pseudo autorytety jak Szymborska powinny byc wymazane z
                        historii, bo przedstawiaja wylacznie zwykle zeszmacenie i hanbe dla Narodu ! "
                • Gość: bratek [...] IP: *.biaman.pl 29.12.03, 23:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • homosovieticus [...] 29.12.03, 23:48
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • bratek4 nierówna walka 29.12.03, 23:58
                      :) doprawdy nie musisz mnie cytować. Rzadko klnę, ale zobaczyłem, co ten cham
                      wypisuje także w innych wątkach. To wielka sztuka odpowiadać spokojnie - nie
                      znam jej jeszcze. Więc póki co walę buca po mordzie - on z pewnościa ten język
                      rozumie lepiej niż subtelniejsze wywody. Te moje "dwa słowa" bardzo precyzyjnie
                      wyrażaja pożądany stan rzeczy.
                      No i za każdym razem gdy zacytujesz Szymborską przeciwko mnie, będe bez szans.
                      W koncu to ona dostała Nobla, a ja na swojego wciąz czekam :)
                      • homosovieticus Re: nierówna walka 30.12.03, 00:06
                        bratek4 napisał:

                        > :) doprawdy nie musisz mnie cytować. Rzadko klnę, ale zobaczyłem, co ten
                        cham
                        > wypisuje także w innych wątkach. To wielka sztuka odpowiadać spokojnie - nie
                        > znam jej jeszcze. Więc póki co walę buca po mordzie - on z pewnościa ten
                        język
                        > rozumie lepiej niż subtelniejsze wywody. Te moje "dwa słowa" bardzo
                        precyzyjnie
                        >
                        > wyrażaja pożądany stan rzeczy.
                        > No i za każdym razem gdy zacytujesz Szymborską przeciwko mnie, będe bez
                        szans.

                        Widzimy wielką praktyczną przydatność poezji

                        > W koncu to ona dostała Nobla, a ja na swojego wciąz czekam :)

                        Czego Ci życzę bo lubię Poezję.
                        A jak odbierasz J Brodskiego?
                        Jeśli sam piszesz to przyslij mi cosik.
                        :))
                        • Gość: bratek o pamięci IP: *.biaman.pl 30.12.03, 00:12
                          Jak odbieram Brodskiego??? Super, mam cos pod ręke, to od razu wklejam.

                          "Pamięć, podobnie jak sztuka, ma skłonność do selekcji i zamiłowanie do
                          szczegółów. (...) Pamięć zachowuje właśnie detale, a nie cały obraz, czy też,
                          jak kto woli, kluczowe sceny, a nie całe przedstawienie. Przekonanie, że w
                          jakiś sposób pamiętamy całość ze wszystkimi szczegółami – ta pewność, dzięki
                          której ludzie kontynuują życie – jest bezpodstawne".

                          Josif Brodski „W półtora pokoju”
                          • Gość: bratek Re: o pamięci IP: *.biaman.pl 30.12.03, 00:14
                            "pod ręką", oczywiscie.
                            Nie, sam nic nie piszę, co by sie mogło kwalifikować do konkursu noblowskiego.
                            • homosovieticus Re: o pamięci 30.12.03, 00:21
                              Gość portalu: bratek napisał(a):

                              > "pod ręką", oczywiscie.
                              > Nie, sam nic nie piszę, co by sie mogło kwalifikować do konkursu
                              noblowskiego.

                              A może ustanowimy Nobla dla forumowych literatów. Mam na mysli poetów
                              wyłacznie .Co Ty na to?
                              • Gość: H Re: o pamięci IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.03, 04:25
                                Hallo,
                                mysle, ze ten Pan Romek przesadza swoja forma wypowiedzi, ale chyba nie ma sie
                                co tak unosic. Po prostu sprobowac zrozumiec o czym chce powiedziec. Poniekad
                                ma racje, jezeli ocenia postawe Szymborskiej w tamtych latach. Ja niegdys
                                mialem z tym tez problem. Dotarlem do Jej poezji poprzez Lucje Prus, ktora
                                spiewala pare Jej tekstow. Oczywiscie polubilem Szymborska jako poetke. Mimo to
                                mialem do Niej zal o to i owo. Ale jak wiemy wiekszosc naszych poetow wowczas
                                zachowywalo sie podobnie, co nie oznacza, ze nie lubimy ich poezji ;-)
                                Szkoda, ze Panowie Romek, Oszolom, ktorzy zdaja sie byc chrzesijanami
                                zapominaja o jednym istotnym

                                ...i odpusc nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom...

                                Chyba to z modlitwy, ktora mam nadzieje codziennie odmawiaja :-)

                                Oczywiscie, na pewno trzeba przypominac bledne postepowania z przeszlosci, bo
                                maja byc przestroga. Ale czy trzeba zaraz ziac nienawiscia?

                                Ach rozpisalem sie, a jest juz tak pozno :-)
                                Dobrej nocy zycze.
                                Pozdrawiam wszystkich serdecznie

                                P.S.
                                A ten fragment o Pamieci tez mi sie podobal :-)
                                • Gość: bratek to nie tak IP: *.biaman.pl 31.12.03, 16:14
                                  panom oszołomom naprawde nie chodzi o Szymborska, bo nie mają o niej pojecia.
                                  Ani tym bardziej o jej poezję. Oni chcą pokazać, jak sami są
                                  hipperqurwaniezłomniepatriotyczni, a najłatwiej odgrzebując różne takie
                                  historie i historyjki. W innym wątku oszołom romek podrzuca 'listę Żydów", co
                                  trzęsą Polską. Też w imię miłości Ojczyznysratatam. Źle, że w ogóle sie do
                                  takiego ubca odzywałem, źle, gdy sie próbuje jakoś ich bronić.
                                • homosovieticus Re: o pamięci 31.12.03, 16:20
                                  Gość portalu: H napisał(a):

                                  > Hallo,
                                  > mysle, ze ten Pan Romek przesadza swoja forma wypowiedzi, ale chyba nie ma
                                  sie
                                  > co tak unosic. Po prostu sprobowac zrozumiec o czym chce powiedziec.
                                  Poniekad
                                  > ma racje, jezeli ocenia postawe Szymborskiej w tamtych latach. Ja niegdys
                                  > mialem z tym tez problem. Dotarlem do Jej poezji poprzez Lucje Prus, ktora
                                  > spiewala pare Jej tekstow. Oczywiscie polubilem Szymborska jako poetke. Mimo
                                  to
                                  >
                                  > mialem do Niej zal o to i owo. Ale jak wiemy wiekszosc naszych poetow
                                  wowczas
                                  > zachowywalo sie podobnie, co nie oznacza, ze nie lubimy ich poezji ;-)
                                  > Szkoda, ze Panowie Romek, Oszolom, ktorzy zdaja sie byc chrzesijanami
                                  > zapominaja o jednym istotnym
                                  >
                                  > ...i odpusc nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom...
                                  >
                                  > Chyba to z modlitwy, ktora mam nadzieje codziennie odmawiaja :-)
                                  >
                                  > Oczywiscie, na pewno trzeba przypominac bledne postepowania z przeszlosci,
                                  bo
                                  > maja byc przestroga.

                                  To nie będzie zadną przestogą dla artysty.Tak to się dzieje .Bo nie tylko nie
                                  rozumiemy innego podobnego do nas zjadacza chleba. Jasniej?
                                  nie lubię się rozpisywac.
                                  Ale czy trzeba zaraz ziac nienawiscia?
                                  >
                                  > Ach rozpisalem sie, a jest juz tak pozno :-)
                                  > Dobrej nocy zycze.
                                  > Pozdrawiam wszystkich serdecznie
                                  >
                                  > P.S.
                                  > A ten fragment o Pamieci tez mi sie podobal :-)
                • homosovieticus Re: taka moja gazetowa uwaga 29.12.03, 23:19
                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                  > tzn. powinniśmy rozmawiać, ale zdaje się każdy prowadzi swój własny dyskurs
                  > łudząc się, że bierze udział w tej samej rozmowie, co pozostali. Cokolwiek
                  > jednak by sądzić o temacie tego wątku, z pewnością nie jest nim poezja
                  > Szymborskiej.

                  Bo o Poetce rozmawiamy jak na razie.
    • wesoly3 Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 30.12.03, 00:11
      W 2002 telewizja nadała reportaż o o oklaleczeniu zwłok Palestyńczyków przez
      izraelskich lekarzy.Pokazanao sześciu zabitych i
      okaleczonych palstyńskich chłopców, co wg J. Arafata jest dowodem na
      izraelskie zbrodnie przeciwko ludzkości.Ahmed TIBI arabski
      członek Knesetu zwrócił o wyjaśnienia do ministra zdrowia N.DAHAN - ten
      odpowiedział , że nie może z całą pewnościa zaprzeczyć, że
      takie praktyki, tzn. pobieranie od zabitych Palestyńczyków narządów do
      transplantacji i eksperymentów, miały miejsce.TIBI
      twierdził, że posiada dowody na to, że izraelscy lekarze z Instytutu Medycyny
      Sądowej w Abu Kabir usuwali serca, nerki, watroby
      palestyńskim dzieciom i młodzieży zabitym w Gazie i na Zachodnim
      Brzegu.Zwłoki Palestyńczyków rutynowo przetrzymywane sa sa
      conajmniej kilka dni, żeby był czas na pobranie organów.Również izraelski
      dziennik JEDIOT ACHARONT oskarżył instytut w Abu Kabir o
      handel narządami. Dziennik twierdził że prof.HISS kierujący Instytutem jest
      zamieszany w HANDEL nazrądami .Stopy, uda , jajniki,

      piersi sprzedawane sa placówkom naukowym.10 grudnia br. dziennik HAAREC podał
      że doradca izraelskiego rządu do spraw sądownictwa
      Eliakim Rubinsztain zlecił podjęcie kroków przeciwko Hissowi.Czyżby Hiss
      wcileniem Mengele?
      • homosovieticus Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 30.12.03, 00:15
        wesoly3 napisał:

        > W 2002 telewizja nadała reportaż o o oklaleczeniu zwłok Palestyńczyków przez
        > izraelskich lekarzy.Pokazanao sześciu zabitych i
        > okaleczonych palstyńskich chłopców, co wg J. Arafata jest dowodem na
        > izraelskie zbrodnie przeciwko ludzkości.Ahmed TIBI arabski
        > członek Knesetu zwrócił o wyjaśnienia do ministra zdrowia N.DAHAN - ten
        > odpowiedział , że nie może z całą pewnościa zaprzeczyć, że
        > takie praktyki, tzn. pobieranie od zabitych Palestyńczyków narządów do
        > transplantacji i eksperymentów, miały miejsce.TIBI
        > twierdził, że posiada dowody na to, że izraelscy lekarze z Instytutu
        Medycyny
        > Sądowej w Abu Kabir usuwali serca, nerki, watroby
        > palestyńskim dzieciom i młodzieży zabitym w Gazie i na Zachodnim
        > Brzegu.Zwłoki Palestyńczyków rutynowo przetrzymywane sa sa
        > conajmniej kilka dni, żeby był czas na pobranie organów.Również izraelski
        > dziennik JEDIOT ACHARONT oskarżył instytut w Abu Kabir o
        > handel narządami. Dziennik twierdził że prof.HISS kierujący Instytutem jest
        > zamieszany w HANDEL nazrądami .Stopy, uda , jajniki,
        >
        > piersi sprzedawane sa placówkom naukowym.10 grudnia br. dziennik HAAREC
        podał
        > że doradca izraelskiego rządu do spraw sądownictwa
        > Eliakim Rubinsztain zlecił podjęcie kroków przeciwko Hissowi.Czyżby Hiss
        > wcileniem Mengele?

        Okropne! ale na tym najlepszym z możliwych swiecie, wszystko mozliwe jest.
    • iza.bella.iza Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 30.12.03, 02:56
      zastepca.oszoloma.z.radia.m napisał:

      > Przyszła poetka urodziła się w 1923 roku...
      > Zadebiutowała dość późno, bowiem miało to miejsce 14 marca 1945 roku

      Debiut w wieku 22 lat! Zwłaszcza, że wsześniej była okupacja niemcka!
      Rzeczywiście wystartowała jako staruszka!

      > Jej ówczesne wiersze były ocenione jako bardzo
      > słabe, ale po przeróbkach, dokonanych w redakcji, co nieco jednak ukazało się
      > drukiem. Ich autorka zgłosiła się natychmiast po... honorarium.

      A dlaczego by się miała nie zgłościć?

      > Były też wiersze do towarzysza Stalina, "Młodzieży budującej Nową
      > Hutę", "Robotnik nasz mówi o imperialistach", "Lenin"... Cała gama trujących
      > zachwytów, budzących dziś obrzydzenie, w dodatku wątpliwych pod względem
      > warsztatu, nie mówiąc o polocie. Co więc robi nasza bohaterka? Konsekwentnie
      > pomija ten okres milczeniem, korzystając z orwellowskiej formuły mówiącej, że
      > to, co nie nazwane, nie istnieje. Tego jednak nie da się wymazać z pamięci.
      > Dopiero w 1991 roku zaczęła nieśmiało nawiązywać do tamtej twórczości,
      > szukając jednak dla siebie (i swych "dzieł") usprawiedliwienia: "Należałam do
      > pokolenia, które uwierzyło. Ja uwierzyłam. Wypełniałam swoje 'wierszowane
      > zadania' z przekonaniem, że robię dobrze. Jest to najgorsze doświadczenie w
      > moim życiu". Można powiedzieć, że każdy ma prawo do błędów. To prawda - miała
      > je zatem i Szymborska. Ale błędy należy naprawiać, należy głośno i wyraźnie
      > się od nich uwolnić.

      Czy dopiero samobójstwo wzorem Borowskiego by Cię usatysfakcjonowało?

      > Wielbienie PZPR to była nie tylko bierna akceptacja zbrodniczego ustroju. To
      > była jego afirmacja, to był wybór drogi życia. Formalnie - była w partii dwie
      > dekady. Mentalnie - tkwi tam jeszcze znaczną częścią swej przeszłości, jeśli
      > nie chce się od niej zdecydowanie uwolnić.

      A Ty w czym tkwisz mentalnie moralisto? Może dla kontrastu pochwalisz się
      własnym nieskalanym życiorysem, pochwalisz intelktualno - moralnymi
      osiągnięciami?


      "Nic bardziej zwierzęcego
      niż czyste sumienie"

      Jeśli rozumisz te słowa tak, że Szymborska...

      > Woli zachować takie sumienie, jakie ma.

      To próżna z Tobą dyskusja - metafora poetycka do Ciebie nie trafia.


      > Zabić księży!
      >
      > O ile Apel Wawelski w sprawie poparcia integracji Polski z UE jest - jak na
      > razie - ostatnim takim aktem, podpisanym przez noblistkę, to warto
      > przypomnieć, jakie były jej początki w tym zakresie.
      > Pod koniec 1951 roku UB dokonało licznych aresztowań w Kurii Krakowskiej. ...
      > Gdy skazani oczekiwali w celi śmierci na wykonanie wyroku,
      > krakowscy literaci, którzy wierzyli w Stalina wiarą Szymborskiej,
      > uchwalili "Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu
      > krakowskiego". ...
      > A krakowską rezolucję, domagającą się śmierci skazanych księży, podpisały 53
      > osoby. Była wśród nich Wisława Szymborska ...

      Spróbowałby nie podpisać to też pewnie poszłaby siedzieć, co oczywiście nie
      jest wystarczającym usprawiedliwieniem, ale nie mnie to oceniać. Mnie na
      szczęście życie postawiło przed takimi dylematami. A Ciebie?

      ps. Czy przypadkiem Stanisław Krajski z Internetowej Gazety Katolików to nie
      Ty "Zastępco"? Jeśli nie Ty, to po coś się wysilał - trzeba było wrzucić link.
    • iza.bella.iza Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 30.12.03, 20:07
      www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_886.html
      To tekst niejakiego Burego!
    • iza.bella.iza "Pochwała złego o sobie mniemania" 30.12.03, 20:15
      Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
      Skrupuly obce są czarnej panterze.
      Nie wątpią o słuszności czynów swych piranie.
      Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.

      Samokrytyczny szakal nie istnieje.
      Szarańcza, aligator, trychnina i giez
      żyją jak żyją i rade są z tego.

      Sto kilogramów waży serce orki,
      ale pod innym względem lekkie jest.

      Nic bardziej zwierzęcego
      niż czyste sumienie
      na trzeciej planecie Słońca.

      Cały utwór wraz z tytułem mówi dużo o sumieniu autora. Oczywiście tym, którzy
      chcą słuchać - Panie "Zastępco".
    • homosovieticus Re:Wejdz, przeczytaj i skomentuj- z-co oszołoma 30.12.03, 20:33
      www.wandea.org.pl/benito-mussolini.html
      Tak bywa i trzeba to zrozumieć nawet bez: "KTO JEST BEZ WINY........."
      • zastepca.oszoloma.z.radia.m Re:Wejdz, przeczytaj i skomentuj- z-co oszołoma 31.12.03, 11:48
        homosovieticus napisał:

        > www.wandea.org.pl/benito-mussolini.html
        > Tak bywa i trzeba to zrozumieć nawet bez: "KTO JEST BEZ WINY........."

        I co z tego? Nie na temat zupełnie, bo Mussolini nie dostał Nobla! pewnie
        według Ciebie powinien dostać Nobla Pokojowego...
        • homosovieticus Re:Wejdz, przeczytaj i skomentuj- z-co oszołoma 31.12.03, 12:02
          zastepca.oszoloma.z.radia.m napisał:

          > homosovieticus napisał:
          >
          > > www.wandea.org.pl/benito-mussolini.html
          > > Tak bywa i trzeba to zrozumieć nawet bez: "KTO JEST BEZ WINY........."
          >
          > I co z tego? Nie na temat zupełnie, bo Mussolini nie dostał Nobla! pewnie
          > według Ciebie powinien dostać Nobla Pokojowego...

          spoko !na temat, bo ja Poundzie nie o Duce oszołomku.czytaj i myśl,to się
          dogadamy. to ciąg dalszy przecież Twojego "niemadrego" osądzania
          Szymborskiej. Pound w poezji to jak impesjonisci w malarstwie.kapujesz?
          Joko człowiek ciagle bładził szczególnie w polityce.
        • iza.bella.iza Re:Wejdz, przeczytaj i zadumaj się przez chwilę 31.12.03, 13:48
          Wisława Szymborska
          NIENAWIŚĆ
          Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
          Jak dobrze się trzyma
          w naszym stuleciu nienawiść.
          Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
          Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

          Nie jest jak inne uczucia.
          Starsza i młodsza od nich równocześnie.
          Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
          Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

          Religia nie religia -
          byle przyklęknąć na starcie.
          Ojczyzna nie ojczyzna -
          byle się zerwać do biegu.
          Niezła i sprawiedliwość na początek.
          Potem już pędzi sama.
          Nienawiść. Nienawiść.
          Twarz jej wykrzywia grymas
          ekstazy miłosnej.

          • iza.bella.iza Re:Wejdz, przeczytaj i zadumaj się przez chwilę 31.12.03, 14:03
            Wisława Szymborska

            KONIEC I POCZĄTEK

            Po każdej wojnie
            ktoś musi posprzątać.
            Jaki taki porządek
            sam się przecież nie zrobi.
            Ktoś musi zepchnąć gruzy
            na pobocza dróg,
            żeby mogły przejechać
            wozy pełne trupów.

            Ktoś musi grzęznąć
            w szlamie i popiele,
            sprężynach kanap,
            drzazgach szkła
            i krwawych szmatach.

            Ktoś musi przywlec belkę
            do podparcia ściany,
            ktoś oszklić okno
            i osadzić drzwi na zawiasach.

            Fotogeniczne to nie jest
            i wymaga lat.
            Wszystkie kamery wyjechały już
            na inną wojnę.

            Mosty trzeba z powrotem
            i dworce na nowo.
            W strzępach będą rękawy
            od zakasywania.

            Ktoś z miotłą w rękach
            wspomina jeszcze jak było.
            Ktoś słucha
            przytakując nie urwaną głową
            Ale już w ich pobliżu
            zaczną kręcić się tacy,
            których to będzie nudzić.

            Ktoś czasem jeszcze
            Wykopie spod krzaka
            przeżarte rdzą argumenty
            i poprzenosi je na stos odpadków.

            Ci, co wiedzieli
            o co tutaj szło,
            muszą ustąpić miejsca tym,
            co wiedzą mało.
            I mniej niż mało.
            I wreszcie tyle co nic.

            W trawie, która porosła
            przyczyny i skutki,
            musi ktoś sobie leżeć
            z kłosem w zębach
            i gapić się na chmury.

            --------------------------------------------------------------------------------

            Dedukuję Ci Bury - Zastępco szczególnie ten fragment:

            Ci, co wiedzieli
            o co tutaj szło,
            muszą ustąpić miejsca tym,
            co wiedzą mało.
            I mniej niż mało.
            I wreszcie tyle co nic.
            • homosovieticus Re:Wejdz, przeczytaj i zadumaj się przez chwilę 31.12.03, 16:09
              Oni tego nie są w stanie pojąć.
              Dzieki!
    • Gość: chala Nowak- od komuny do nazistow rydzyka. IP: *.rdu.bellsouth.net 31.12.03, 04:25
      Szymborska poprawila sie, Nowak, pozostal takim samym smieciem jakim byl. Na
      zoldzie zlodzieja z torunia.
      • Gość: U Re: Nowak- od komuny do nazistow rydzyka. IP: *.75.169.82.Dial1.Boston1.Level3.net 31.12.03, 05:59
        Zapisaliscie cala strone rozwazajac pieriepalki tej starej rury.Ja dla niej mam
        jedno okreslenie-ideologiczna kurwa.
        I takie cos dopuszczono do podpisania dokumentow,ktore moga zadecydowac o losach
        kraju.
        • panidalloway Re: Stosowna altruitka 31.12.03, 16:38
          Oszczędzając wstydu damie
          lepiej cicho siedź, ty chamie.
          • Gość: dobra wola Do Siego IP: *.biaman.pl 31.12.03, 17:44
            Przykro widzieć takie wymiociny pana "U". Zapomniał zdaje się drugiej
            literki: "B".

            Miło nie jest. Tym bardziej życzę Ci wszystkiego najlepszego na Święta. Niech
            żyje Kraków!
            • panidalloway Re: Do Siego 31.12.03, 17:59
              Niech żyjemy!
          • Gość: U Re: Stosowna altruitka IP: *.75.0.8.Dial1.Boston1.Level3.net 31.12.03, 22:16
            Popier.,..ci sie damy ze z rajfurami.Mnie - nie.
          • Gość: U Re: Stosowna altruitka IP: *.75.0.8.Dial1.Boston1.Level3.net 31.12.03, 23:21
            Wiecha...spocona...z miotla w reku
            Jeszcze - jak bylo - se wspomina.
            Ktos slucha przytakujac urwana glowa
            Na parkiecie strzepy poezji
            Cos tam o Jozku ze stali
            Poematy dla Wolodii Lenina..
            O K...,ktos slucha,moze zobaczyc
            Szach-mach zmiata papierki pod dywan
            drogi,skradziony Uzbekom
            Podarunek za wiernosc od Jozka Stalina
            I za sluzbe,oddanie zion'com - ubekom.
            A teraz do czerwonej,bialej farby dodac
            I szpilke z Orlem Bialym zgrabnie wpiac we wlosy
            Dusze raz jeszcze sprzedac,przenicowac
            I ukladac wierszyki,jak kiedys donosy.

            Czekam na Nobla.
            • homosovieticus Re: Stosowna altruitka 31.12.03, 23:25
              Gość portalu: U napisał(a):

              > Wiecha...spocona...z miotla w reku
              > Jeszcze - jak bylo - se wspomina.
              > Ktos slucha przytakujac urwana glowa
              > Na parkiecie strzepy poezji
              > Cos tam o Jozku ze stali
              > Poematy dla Wolodii Lenina..
              > O K...,ktos slucha,moze zobaczyc
              > Szach-mach zmiata papierki pod dywan
              > drogi,skradziony Uzbekom
              > Podarunek za wiernosc od Jozka Stalina
              > I za sluzbe,oddanie zion'com - ubekom.
              > A teraz do czerwonej,bialej farby dodac
              > I szpilke z Orlem Bialym zgrabnie wpiac we wlosy
              > Dusze raz jeszcze sprzedac,przenicowac
              > I ukladac wierszyki,jak kiedys donosy.
              >
              > Czekam na Nobla.


              radzę czekać na Godota!
    • Gość: Ed Re: Od Oszołoma do Oszołoma IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.01.04, 08:03
      Widzę, że słomka w oku jest zjawiskiem typowo środowiskowym. Dla równowagi
      przytocz także życiorysy np. ostatnich szefów ZChN-u. Nie wspomnę o wielu
      innych idolach uprawiających szerzenie WC :-)). Myślę, że w Indiach XVI w. z
      takimi poglądami typu barabara też stanowiłbyś niezaprzeczalny unikat.
    • Gość: CGN Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:25
      Doskonaly post! Kupilem kiedys w antykwaricie polskim w Melbourne (na Flinders
      Lane) album z wierszem Szymborskiej o "socjalistycznym miescie", zilustrowanym
      zdjeciem Nowej Huty. Paradox w tym taki, ze mieszkancy Nowej Huty,
      owego "socjalistycznego" miasta, teraz masowo traca prace, bo USA i UE niszczy
      przy oomocy zdrajcow w polskich rzadach (czy to solidaruchy Buzka czy tez
      postkomuchy Millera) polskie hutnictwo, a to moralne zero, ktorym jest byla i
      bedzie Szymborska, oplywa nizasluzenie w zaszczyty i profity, bo poetka z niej
      przeciez zadna - kazdy potrafi takie wierszydla sklecic jak jej "dziela"... :(
      • ccamelot Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii 01.01.04, 13:34
        Uwielbiam to polskie katolickie piekiełko. Kreatury w rodzaju autora tego wątku są powodem, dla
        którego ten kraj w swej przeważającej masie jest taki zacofany, pełen dulszczyzny i ciemnoty. Ta
        cała nachalna "katolickość" ustawia nas w roli ciemnych chłopów poslusznych "panu plebanowi" i
        nurza w błocie takich pomówień każdego Polaka, który choćby czubek nosa z tej katolickiej
        mierzwy ośmielił się wychylić. Tfu, na pohybel polsko-katolickim środowiskom w tym kraju -
        jesteście najgordzymi wrogami nas, Polaków.

        nie pozdrawiam

        Cam
      • Gość: CoJest Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.chello.pl 01.01.04, 13:49
        To spróbuj i pochwalsię nimi - może i Ciebie Nobel nie ominie
      • Gość: U Re: WISŁAWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii IP: *.75.2.160.Dial1.Boston1.Level3.net 02.01.04, 15:42
        Samica wujka Soso.
        • rolotomasi Pani WISŁAWA SZYMBORSKA - WielkąPoetką jest 02.01.04, 16:57

          CCamelot napisał>>" Uwielbiam to polskie katolickie piekiełko. Kreatury w
          rodzaju autora tego wątku są powodem, dla którego ten kraj w swej przeważającej
          masie jest taki zacofany, pełen dulszczyzny i ciemnoty. Ta cała nachalna
          "katolickość" ustawia nas w roli ciemnych chłopów posłusznych "panu plebanowi"
          i nurza w błocie takich pomówień każdego Polaka, który choćby czubek nosa z tej
          katolickiej mierzwy ośmielił się wychylić. Tfu, na pohybel polsko-katolickim
          środowiskom w tym kraju - jesteście najgorszymi wrogami nas, Polaków. "
          nie pozdrawiam
          Ja : Wszystko to może i prawda, ale brakuje mi kurzych łapek na pierwszym zdaniu
          • Gość: U Re: Pani WISŁAWA SZYMBORSKA - WielkąPoetką jest IP: *.75.3.236.Dial1.Boston1.Level3.net 02.01.04, 17:23
            Mowisz?Przecztaj jeszcze raz o zaslugach tej kreatury w pierwszym wpisie tego
            watku,gosc:zastepca oszoloma z radia Maryja.
            • rolotomasi Re: Pani WISŁAWA SZYMBORSKA - WielkąPoetką jest 02.01.04, 17:41
              Mówię ! I basta.
              • Gość: Krzys Nobel Szymborskiej czyli deklaracja Aparthaidu IP: *.dialup.sprint-canada.net 02.01.04, 22:33
                Uwazam , ze ogloszenie Szymborskiej noblistka , ma takze szeroki wymiar
                polityczno spoleczny .To na pewno nie byl przpadek , ze do tej nagrody
                wytypowano zydowke z lapami umoczonymi po lokcie w polskiej krwi .
                Nobel Szymborskiej , to jakby nowa doktryna wojenna .Nikt nie ma
                watpliwosci ,ze obok Szymborskiej jest wiele innch wybitniejszych artystycznie
                popisarzy , poetow obojga plci i narodowosci (zydowskiej lub polskiej ) .
                Szymborska wybrano noblistka nie pomimo , a wlasnie dlatego , ze jej mlodosc
                gleboko tkwi w srodowisku stalinowskich mordercow .
                Dla zydow w Polsce jest to czytelny sygnal w rodzaju "Teraz k..wa my ".Dla
                polakow to rowniez jest czytelny sygnal w rodzaju "Szpiedzy Watykanu , to wcale
                nie byl zart ." Nagroda Nobla dla Szymborskiej ,jest posrednio deklaracja
                Aparthaidu , czyli polityki otwartej dyskryminacji rasowej w Polsce i
                przypomnienia polakom ,ze sa narodem drugiej kategorii i w strukturach UE juz
                zupelnie otwarcie i oficjalnie beda traktowani jako podludzie .
                • homosovieticus Re: Nobel Szymborskiej czyli deklaracja Aparthaid 02.01.04, 22:42
                  Gość portalu: Krzys napisał(a):

                  > Uwazam , ze ogloszenie Szymborskiej noblistka , ma takze szeroki wymiar
                  > polityczno spoleczny .To na pewno nie byl przpadek , ze do tej nagrody
                  > wytypowano zydowke z lapami umoczonymi po lokcie w polskiej krwi .
                  > Nobel Szymborskiej , to jakby nowa doktryna wojenna .Nikt nie ma
                  > watpliwosci ,ze obok Szymborskiej jest wiele innch wybitniejszych
                  artystycznie
                  > popisarzy , poetow obojga plci i narodowosci (zydowskiej lub polskiej ) .
                  > Szymborska wybrano noblistka nie pomimo , a wlasnie dlatego , ze jej mlodosc
                  > gleboko tkwi w srodowisku stalinowskich mordercow .
                  > Dla zydow w Polsce jest to czytelny sygnal w rodzaju "Teraz k..wa my ".Dla
                  > polakow to rowniez jest czytelny sygnal w rodzaju "Szpiedzy Watykanu , to
                  wcale
                  >
                  > nie byl zart ." Nagroda Nobla dla Szymborskiej ,jest posrednio deklaracja
                  > Aparthaidu , czyli polityki otwartej dyskryminacji rasowej w Polsce i
                  > przypomnienia polakom ,ze sa narodem drugiej kategorii i w strukturach UE
                  juz
                  > zupelnie otwarcie i oficjalnie beda traktowani jako podludzie .


                  Jężeli większość polskiej inteligencji -cokolwiek to znaczy- bedzie myslała
                  jak Ty Krzysztofie to Twoje proroctwo ma szansę spełnienia się.
                  Pewien jestem ,że Herbert gdyby żył to by Cię po prostu zbuzgał nawet
                  trzeciorzędnie, a Pan Cogito nie podał by Ci reki.
                  Przemyśldobrze co napisałeś.
    • Gość: chala J.R. Nowak- od komunisty do KATONAZISTY IP: *.rdu.bellsouth.net 02.01.04, 22:48
      gdzie masz moralne prawo sadzic innych, katolu? czytaj swgo bozka- jesusa.on
      zabrania ci sadzic, faszysto polski.
      • Gość: Srul Re: J.R. Nowak- od komunisty do KATONAZISTY IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.01.04, 13:19
        Ta morderczyni polskości winna być osądzona przez prawdziwych Polonistów. W
        umyslach polaków poprzez dobór lektur szkolnych zrobila totalne spustoszenie!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka