Gość: Historyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:40 www.rumburak.ozimek.net.pl/artykuly/hitler/hitler_a_papiestwo.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: CGN Re: Papiez przyjacielem Hitlera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:42 www.rumburak.ozimek.net.pl/artykuly/hitler/hitler_a_papiestwo.html Hitler a Papiestwo - cząstka faktów Religia często odgrywa dominująca rolę jako podżegacz wojenny. "Kościoły chrześcijańskie świetnie potrafią potrafią rozpalać żądzę krwi, a my z tego chętnie korzystamy" - tak wypowiedział się brytyjski generał Frank P. Crozier o pierwszej wojnie światowej. inne zdjęcie Ewangieliczno-militarna służba Boża, każdej niedzieli, przedpołudniem, o godz. 9½ w kościele św.Nicolas'a, Rue de Paris 2 kwietnia 1915 r. ------------------------------------------------------------------------------- - Dnia 12 marca 1938 roku Hitler, nie napotykając oporu, wkroczył do Austrii i wkrótce przyłączył ją do Niemiec. W niespełna tydzień później wszystkich sześciu biskupów austriackich, wśród nich kardynał Theodor Innitzer, podpisało płomienną 'uroczystą deklarację', w której w związku z nadchodzącymi wyborami, oświadczyli: "jako biskupi uważamy za swą oczywistą powinność obywatelską, by jako Niemcy opowiedzieć się za Rzeszą Niemiecką". W trakcie wielkiego przyjęcia w Wiedniu, kardynał Innitzer należał do pierwszych, którzy przywitali Hitlera pozdrowieniem nazistowskim. Nakazał także zawiesić we wszystkich kościołach austriackich flagi ze swastyką, bić w dzwony i modlić się za nazistowskiego dyktatora. różne wypowiedzi i komentarze ... "biskupi niemieccy uważają za swój obowiązek popieranie przywódcy Rzeszy Niemieckiej wszystkimi środkami, jakie Kościół ma do dyspozycji. [...] Musimy zmobilizować wszystkie siły duchowe i moralne Kościoła, aby umocnić ufność w Führera." List pasterski biskupów niemieckich z dnia 3 stycznia 1937r. [David Hunt, Woman Rides the Beast, s. 61, cytowane za Guenter Lewy, The Catholic Church and the Nazi Germany (McGrow - Hill, 1964), s. 106 - 109.] o współpracy Kościoła z nazistami informowała amerykańska prasa Papież Pius XI powiedział wicekanclerzowi Franz von Pappen (który w 1933 wydatnie przyczynił się do wynegocjowania konkordatu, między Watykanem a Hitlerem [co nastąpiło dokładnie 20 lipca 1933], a w 1959 r został papieskim szmbelanem), iż: "jest bardzo zadowolony z tego, że Rząd niemiecki ma na czele człowieka, który bezkompromisowo sprzeciwia się komunizmowi ..." [David Hunt, Woman Rides the beast, s. 59, cytowane za Franz von Pappen, Memoirs (London, 1952), s. 279.] ------------------------------------------------------------------------------- - Państwo watykańskie, w roku 1933, jako pierwsze uznało nazistowską dyktaturę, mimo, iż Adolf Hitler już 30 stycznia 1933 roku zagroził wytępieniem rasy żydowskiej w Europie. Przewodniczący konferencji biskupów w Fuldzie, kardynał Adolf Bertram, narzekał w swych kazaniach na "moralne zdziczenie" sprowadzonych siłą do Rzeszy, przez nazistów, polskich robotników. Po dokonanym jesienią 1939 roku zamachu na Hitlera, Pius XII osobiście pogratulował mu, poprzez swego nuncjusza, uratowania się od tego wielkiego niebezpieczeństwa. W imieniu biskupów Bawarii, pogratulował też Hitlerowi kardynał Faulhaber: "My wszyscy dziękujemy Panu Bogu za Jego łaskawość" - pisał organ ratyzbońskiej kurii biskupiej po "zbrodniczym zamachu na życie Führera i kanclerza Rzeszy". "My wszyscy modlimy się, z głębi naszych serc: Panie, miej zawsze pod Twoją cudowną opieką Führera i cały nasz naród niemiecki ! " 20 lipca 1944 roku, monachijski kardynał, Faulhaber, potępił kolejny zamach na Hitlera, nazywając go "szaleństwem, które rzuciło nasz naród w najokropniejszy chaos i w najbardziej skuteczny sposób dopomogło bolszewizmowi do zwycięstwa". Zaś po samobójczej śmierci Hitlera, przewodniczący konferencji biskupów w Fuldzie, kardynał Bertram, polecił odprawiać w dniu 1 maja uroczystego requiem, dla uczczenia pamięci führera. ------------------------------------------------------------------------------- - inne zdjęcie inne zdjęcie Pacelli, zaraz, po wybraniu go na papieża, w 1939 roku - obdarzył godnością książęcą trzech swoich krewnych. Innym, z pierwszych posunięć nowego papieża, było złożenie podziękowania generałowi Franco za odniesienie "tak pożądanego przez Kościół katolicki zwycięstwa" (I ani słowa o 600 tys. ofiar wojny !). Następny telegram z gratulacjami wysłano do führera niemieckich nazistów, któremu Pacelli przekazał "najlepsze życzenia opieki niebios i błogosławieństw wszechmocnego Boga". Od samego początku swego pontyfikatu, Pacelli (Pius XII) podkreślał, iż Führer jest prawowitym przywódcą Niemców, a kto odmówi mu posłuszeństwa, ten zgrzeszy. Na rok przed hitlerowską inwazją na Rosję, grupa jezuickich absolwentów rzymskiego Collegium Russicum, przekroczyła radziecką granicę, w przebraniach i pod fałszywymi nazwiskami, by na zlecenie Watykanu prowadzić działalność szpiegowską. Dlatego też podsekretarz stanu w rządzie Rzeszy - Luther - doszedł, w dłuższym memorandum, do następującego wniosku: "Obecny papież już od chwili wybuchu wojny wiąże swe plany polityczne ze zwycięstwem państw osi". Dlatego też, szef wywiadu - Schellenberg, Obergruppenführer SS - podsumował swoją pięciostronicową relację z rozmowy z papieżem: "Papież uczyni wszystko, co w jego mocy, żeby zapewnić zwycięstwo Niemiec. Jego celem jest zniszczenie Rosji". Po inwazji Hitlera na Rosję, Pius XII z radością mówił, w swym radiowym orędziu, o "dających sercu nadzieję na rzeczy wielkie, święte", i dostrzegał "wspaniałą ofiarność walczących w obronie [ ! ] zrębów chrześcijańskiej kultury", wyrażając ufność w "ich triumf". Wypowiadający powyższe słowa "namiestnik Chrystusa" nie miał zapewne na myśli żołnierzy Armii Czerwonej ? Kiedy Anglia i Francja wezwały go, by potępił Niemcy jako agresora i sprawcę drugiej wojny światowej - papież odrzucił ich apel. Znał prawdę ale milczał. Zamiast tego - niejednokrotnie dawał wyraz "nie tylko najgorętszej sympatii dla Niemiec, ale i podziwowi dla wielkości Hitlera" i polecił aż dwóm nuncjuszom, by przekazali mu, że papież nie pragnie "niczego bardziej, niż zwycięstwa Fuhrera" ! Swą proniemieckość Pius XII okazywał także po wojnie, stawiając w Europie, nade wszystko, na niemieckiego kanclerza Adenauera, przy czym niejednokrotnie, w swych wypowiedziach, przyzwalał nawet na wojnę jądrową ! W chwili śmierci Pacielli'ego (papieża Piusa XII) jego prywatny majątek wynosił 80 milionów marek. W samym tylko wojennym roku 1943 Pacelli otrzymał 450 milionów marek podatku od niemieckich katolików. Powyższe opracowano na podstawie książek: "Opus diaboli" - Karlheinz'a Deschner'a "Jezus oskarża" - Uli Weyland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Papiez przyjacielem Hitlera IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.01.04, 22:39 Sympatie papieża Piusa XII do hitlerowców były dobrze znane, zyskał nawet we Włoszech przydomek "niemieckiego papieża". Za jego kadencji na korytarzach Watykanu słychać było przeważnie język niemiecki... Modlił się o zwycięstwo Hitlera nad komunistyczną Rosją, błogosławił oddziały niemieckie udające się przez Rzym na front afrykański gen. Rommel´a. www.racjonalista.pl/kk.php/s,3088 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubudubu Re: Papiez przyjacielem Hitlera IP: *.acn.waw.pl 02.01.04, 23:18 Hitler byl wnukiem barona Rothschilda, poszukaj sobie w zrodlach to znajdziesz. A pieniadze na wojne, ok 5 mld dolarow, dostal od nowojorskich zydow, konkretnie od p. Warburga zasiadajacego w radzie nadzorczej IG Farben. Odpowiedz Link Zgłoś