scot.f
11.12.10, 17:58
Poruszono kwestię sklepu wielkopowierzchniowego w Serocku.. A w zasadzie tematem jest tzw. drożyzna w sklepach... Sklep dyskontowy miał by być lekarstwem na to... śmiem w to wątpić... Markety w brew pozorom nie są tanie... ale w porównaniu z cenami w sklepach w Serocku - to tak byłaby oszczędność...Oczywiście każdy sklepikarz zaraz powie że nie może taniej sprzedawać z uwagi na koszta utrzymania... arytmetycznie bez problemu wykaże że ma racje...Sprzedaż w stosunku do kosztów... Problem wydaje się byc bardzo prosty do rozwiązania. Na cenę towaru ma przede wszystkim wpływ jego ilość. jeśli sklep kupuje jednostkowo towar, przy tym w wiekszosci korzysta z pośredników, różnej maści dostawców, itd...to nie dziwota że, żeby się utrzymać sprzedając tak niewielkie ilości towaru musi narzucić odpowiednią marżę... o podatkach, ZUSach itp.. nie wspominam choć istotne. Ale do rzeczy:
- rozwiązaniem jest swoiste zrzeszenie sie kupców Serockich, nawet nieformalne... i organizowanie własnej struktury zaopatrzeniowej HURTOWNIA, zakup dużych partii towaru na poziomie Dyskontu i rozprowadzanie po punktach w Serocku i okolicach.... i już jest taniej a dodatkowo jest zatrudnienie co najmniej dla dwóch jak nie więcej osób które tym się zajmą i na zasadzie prowizji tylko nieźle mogą zarobić. potrzeba tylko chęci, resztę mozna zorganizować ( samochód, miejsce, itd..). Są chętni... i Gmina z pewnością znajdzie odpowiednią formę aby pomóc takiej inicjatywie... tu pieniądze z Unii wchodzą w grę...ale nie tylko, kupcy sami też powinni byc tym zainteresowani. Jak nie pójdą w tym kierunku to padną niestety... w konkurencji z taką Biedronką...A obniżenie cen znacznie zwiększy obroty, zacznie się opłacać robić zakupy na miejscu, a nie przywozić je z Legionowa czy Warszawy.