Dodaj do ulubionych

Serocki rynek

24.11.12, 03:35
Miasto moze pochwalic sie slicznym czystym ryneczkiem . No i na tyle bo jest on pusty i brak na nim zycia . Srodowe i sobotnie targi , kilka imprez okazjonalnych i senny pusty plac przez niemal cały rok. Co zrobic , zeby chciało sie tu przychodzic ??? Czym przywitac gosci i letnikow nuda nuda nuda ......
Zblizaja sie swieta w niemieckich i austryjackich miasteczkach rynki tentnią życiem wesołych keiermaszy .... a u nas cisza błoga i zimowa zapadnie na długie zimowe miesiące. Marzę o prawdziwym kiermaszu swiatecznym ,przy dzwiekach kolęd i pastorałek z mozliwoscia wypicia szklaneczki grzanego wina , kupienia wiejskich wyrobow , zjedzenia prawdziwego swiatecznego bigosu na miejscowym straganie ....Ba pomarzyc dobra rzecz , a moze dasie to zrobic , a moze Wydział Promocji da sie na to namowic ? Teraz juz jest za pozno ale moze w przyszłym roku bedzie on atrakcją miasteczka .... Panie Burmistrzu to nie jest takie trudne a ile radosci moze dac naszej małej społecznosci .......zapewniam Pana warto ruszyc z posad bryłe swiata i zobaczyc takie cudowne swiateczne stragany na naszym serockim ryneczku.
Obserwuj wątek
    • aceta Re: Serocki rynek 24.11.12, 15:32
      Dziękuję za ten wpis.dokładnie tak samo myślę ,jak i kilkoro moich znajomych ,również uważa,że piękny Rynek Serocki nie jest tak wykorzystywany jak na to zasługuje.Wieczorne koncerty muzyki na żywo np.w soboty,ludowe zespoły,targi rzeczy w dobrym stanie,ale już zbędnych w naszym domu,może to być handel wymienny.Spotkania "kociarzy".psiarzy" i innych zwierząt czy ptaków.Dni dla smakoszy np. ciast własnego wyrobu,wina,czy smacznych potraw. Konkursy wszelkiego typu, dla dorosłych i dla dzieci.Może nasz Szanowny pan Burmistrz lub Jego zastępca wezmą nasze sugestie pod rozwagę.Pozdrawiam.
      • 1marzka Re: Serocki rynek 24.11.12, 20:22
        To zadziwiające, bo ja od jakiegoś czasu miałam podobne myśli. Nie dzieliłam się nimi, bo wydawało mi się, że nasza mała społeczność nie jest tak otwarta i nie potrzebuje takiej wspólnej przestrzeni. Wszystkie opisane powyżej pomysły bardzo mi się podobają. Od siebie dodam, że coś w rodzaju giełdy rzeczy używanych mogło by być przynajmniej raz w miesiącu,może co tydzień nie będzie aż tak dużego zapotrzebowania.
        Jeśli chodzi o kiermasze, cudny pomysł. Te świąteczne rzeczywiście mogły by być połączone z degustacją i sprzedażą domowych wyrobów. Przy okazji panie które nie mają czasu lub talentu do pieczenia ciast, czy szykowania domowych przyjęć, mogły by zdobyć kontakty do wykorzystania w razie potrzeby.
        W wakacje też mogły by odbywać się kiermasze z udziałem naszych lokalnych twórców. Wiem, że wiele osób w domach tworzy biżuterię srebrną i nie tylko, robi cudeńka na szydełku w tym ozdoby choinkowe i szydełkowe kolczyki. Wiem że mamy lokalnych malarzy a z pewnością również inne rodzaje rękodzieła.
        Sądzę, że jeśli całej akcji udało by się nadać fajną atmosferę i sielski koloryt, to po jakimś czasie takie jarmarki mogły by być fajną atrakcją turystyczną. Gdyby Pan Burmistrz zechciał odstąpić od naliczania opłat za handel w czasie jarmarków a straż miejska od sprawdzania pozwoleń, to wiele osób zadecydowało by się na pokazanie swoich rękodzieł. Jedni zdobyć szansę na sprzedaż zbytecznych rzeczy, a inni do nabycia ich za symboliczne pieniądze. Zintegrowana, współdziałająca ze sobą społeczność naszego miasteczka.... może nie utopia ?
        • victor2541 Re: Serocki rynek 24.11.12, 22:36
          popieram te wszystkie pomysły bo jak dotąd Serock to senne prowincjonalne miasteczko gdzie ludzie się nie znają
          • wanda731 Re: Serocki rynek 25.11.12, 09:09
            Dołączam się i w pełni popieram wszystkie wpisy! I z zapartym tchem czekam co z tego wyniknie, może nasze sugestie dotrą do Pana Burmistrza?! Trzeba być dobrej myśli!
            • obi_oba_ma Re: Serocki rynek 25.11.12, 09:58
              a może zamiast czekać na Pana Burmistrza, trzeba samemu inicjatywą oddolną się wykazać...
              • aceta Re: Serocki rynek 25.11.12, 11:10
                Witam w niedzielne południe (prawie),bardzo to wszystko interesujące,ale kto ma zacząć? Może grupą inicjatywną możemy zostać my,piszący w tym temacie?Proszę o wypowiedzi.Pozdrawiam
    • bbi_service Re: Serocki rynek 28.11.12, 18:43
      Bardzo mnie ucieszyła wypowiedz , że warto cos zrobic dla naszego miasteczka. Zapewniam Was , ze wszystko jest mozliwe tylko potrzeba zapalencow do pewnej ideii.
      Mysle , ze ten smutny senny ryneczek też spędza sen z oczu naszch Włodarzy Miasta. Pytam otwarcie i wprost ludzi chcacych cos zrobic przyłaczycie sie do mnie . Trzeba troche o tym pogadac , przemyslec , przelac na papier i po prostu wysłac do Urzędu nie jako anonimowi forumowicze ,ale jako ludzie z imienia i nazwiska mający pomysł na cos fajnego ... teraz budzety sa zamknięte , ale drobnymi beznakładowymi pomysłami mozemy zaczac ......dla mnie nie ma rzeczy niemozliwych potrzebna jest chec do społecznej inicjatywy.
      • bhojczyzna Re: Serocki rynek 30.11.12, 10:44
        znam osobę która chętnie się przyłączy !!
    • aceta Re: Serocki rynek 06.12.12, 16:26
      Chętni do działania na Serockim Rynku,SPOTKAJMY SIĘ w "MIKOŁAJKI" , 7 grudnia br. ,(jest impreza mikołajkowa ),przy choince, o godzinie 19.00 KTO CHĘTNY ? może inne propozycje?
      • 1marzka Re: Serocki rynek 16.12.13, 14:23
        No cóż, pomysły były, dobre chęci też. Urząd zrobił wszystko, czego sobie życzyliśmy na 100%. Mam na myśli Jarmark Świąteczny. Była możliwość sprzedawania bez zezwoleń i opłat, było nagłośnienie z kolędami i ciepła herbata w Ratuszu. Wydane pieniądze na banery i plakaty informujące o imprezie i co ? Nic. Sprzedających było niewielu, a już takich co by przynieśli własną, niekomercyjną twórczość w zasadzie wcale. A kupujący... przemknęły dwie grupki osób po zakończeniu mszy w kościele ok. godz. 10 i 12, a potem pojedyncze osoby. Tak, że o 13 na rynku zostali najbardziej wytrwali.
        Na tym forum wciąż wraca temat, że nie ma co robić, nic się nie dzieję. Jest tak, bo nikomu nic się nie chce, a zapał kończy się na napisaniu paru zdań na forum. I nie mówcie, że była brzydka pogoda, taka pogoda jest co roku, a mimo to Świąt nikt nie odwołuje, prawda ?
        Mam nadzieję, że za rok pan Burmistrz nie zrezygnuje z Jarmarku i da szansę, aby miasteczko się obudziło.
        • aganiok32 Re: Serocki rynek 17.12.13, 01:46
          1marzka napisała:
          Jest ta
          > k, bo nikomu nic się nie chce, a zapał kończy się na napisaniu paru zdań na for
          > um.

          i tu jest własnie pies pogrzebany. To miasteczko już dawno umarło, a może lepiej napisać, nigdy się nie narodziło.
        • jabrd Re: Serocki rynek 17.12.13, 18:14
          Według mnie, też nie należy od razu twierdzić, ze ludzi nie było, bo nie chciało im się przyjść. Ja np. z chęcią bym zajrzał na jarmark, gdybym miał pewność, ze się odbywa - informacje w sieci były, ze się prawdopodobnie odbędzie, gdyż nie ma gwarancji, że zbierza się wystawcy. Poza tym, tak jak zostało napisane, gdyby się odbywał w każda niedzielę, to by było łatwiej na niego dotrzeć. I ostatnia sprawa, to godziny, my np. nie chodzimy do kościoła i jakby jarmark był do ok. 18:00 to byłoby dla nas łatwiej przyjechać. Tak więc, uważam, że albo coś się robi porządnie, albo w ogóle, a rozwiązania połowiczne rzadko są sukcesem.
          • 1marzka Re: Serocki rynek 19.12.13, 09:41
            Oczywiście, każdy chciałby przyjść w dowolnym momencie. Najlepiej żeby sprzedający stali na zimnie od rana do nocy i przez kilka tygodni. A zastanowiłeś się po co mają tam stać. Od czasu do czasu przyjdzie jedna czy dwie osoby, przejdą się, popatrzą. Wiele osób tej niedzieli sprzedało pojedyncze rzeczy, bo rękodzieło jest drogie i w Serocku niewiele osób decyduje się na zakup. Dlatego osoby, które z tego żyją wybiorą inne miejsca do sprzedaży. Założenie było takie, aby mieszkańcy, którzy hobbistycznie wykonują różne rzeczy mogli je sprzedać. Również wyroby z własnej kuchni, ale właśnie takich sprzedających praktycznie nie było. Jeśli ktoś nie znalazł wystarczających chęci aby przyjść w określonym czasie, niech sobie wyobrazi siebie w roli sprzedającego, który poświęca najpierw wiele godzin na zrobienie czegoś, potem kolejne godziny w zimnie na rynku, a zarobek groszowy. Bo każdy znajdzie jakieś ale...żeby akurat nie mieć okazji bycia na rynku. Wiele osób które w tym roku próbowały coś sprzedać, stwierdziło, że w przyszłym roku odpuszczą, bo szkoda czasu. No cóż, to miała być impreza dla mieszkańców. A złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy.
            • aganiok32 Re: Serocki rynek 20.12.13, 11:23
              dla mnie niedziela o 10 to środek nocy, zazwyczaj dopiero się budzimy. Zebrałam się na rynek dopiero ok 13, ale niestety sprzedający już się zwijali.
              Zastanawiam się czy ten jarmark nie powinien być powiązany z Mikołajkami na rynku, które odbyły się 2 tygodnie wcześniej. Mikołajki z jarmarkiem świątecznym - ma to sens.
            • jabrd Re: Serocki rynek 21.12.13, 11:13
              No właśnie o tym piszę, że jakby zrobić porządny i dobrze nagłośniony jarmark, to by się okazało czy jest popyt na takie wydarzenie, czy nie. Ja np. systematycznie uczestniczę w wydarzeniach w serocku i w lato byliśmy chociażby na średniowiecznym kiermaszu, a jestem z innego powiatu. Jeżeli jarmark świąteczny jest organizowany na pół gwizdka, to też nie ma odwiedzających i sprzedawcy się zniechęcają. Tak więc powtórzę, że albo coś się robi porządnie, albo w ogóle.
            • mellaverde Re: Serocki rynek 04.01.14, 11:36
              ktoś tu nie rozumie zasad rynku.
              to nie kupujący są dla sprzedawców, a na odwrót.
              jak się chce zarobić, pokazać szerszemu gronu odbiorców, to trzeba poświęcić na to swój czas.. i postać te kilka godzin na ryneczku.

              • 1marzka Re: Serocki rynek 07.01.14, 09:01
                Przeczytaj proszę wszystkie posty z tego wątku. Nie o zasadach rynku tu rozmawiamy, ale o Duchu Bożego Narodzenia i o integracji społeczności miasteczka. Nie na zarobku mi zależy, ale na tym, żeby ludzie się do siebie uśmiechali (nie sądziłam, że to takie nienormalne i trudne do pojęcia). Moje źródło zarobku leży poza serockim rynkiem.
                Wzięłam udział w kiermaszu, bo od początku popieram ten pomysł, ale nie mogę poświęcić na to kilku weekendów. Mam inne zajęcia, udział to moja dobra, nieprzymuszona wola. Rozmawiałam z kilkoma osobami, które wzięły udział w Świątecznym Jarmarku, moja wcześniejsza wypowiedź, to podsumowanie tych rozmów.
                Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
    • auxerreroxi Re: Serocki rynek 17.12.13, 11:29
      Ja niestety chorowałam i nie mogłam być, a tworzę dużo. W wakacje stałam z moimi rzeczami na rynku w soboty, byłam na Barbórce. Bardzo żałuję. Wydaje mi się tylko, że byłby większy odzew gdyby takie targi świąteczne trwały dłużej niż jedną niedzielę. Wiem po sobie, że ludzie muszą się "oswoić". Może w przyszłym roku lub przed Wielkanocą dałoby radę zrobić takie targi przez kilka niedziel lub nawet całych weekendów- przecież nie musi to kolidować z targowiskiem.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka