machiavelli2
08.11.06, 17:47
Zdarzyło mi się parokrotnie jechać autobusem z Serocka do L-wa. Liniami Pana
Wiesława Króla. Zauważyłem, że pracujących tam dwóch kierowców zachowuje sie
nierzadko w stosunku do pasażerów co najmniej nietaktownie, żeby nie
powiedzieć po chamsku. Zupełnie jakby robili łaskę, że wożą ludzi. Zupełnie
nie tak jakbyśmy to my, pasażerowie byli ich chlebodawcami. Mam nadzieję, że z
czasem będzie większa konkurencja i nie będę zmuszony jeździć z burakami.
A może to ja mam akurat pecha i sceny te są sporadyczne. Nie zmienia to jednak
faktu, że są.