beatanu
30.03.07, 20:36
Wróciłam właśnie z kina i wypełniona wrażeniami po czubki niewiemczego,
obśmiana jak pszczoła pytam: widział ktoś ten film Corneliu Porumboiu?
Poziom odlejenia wysoki, humor przedni, specyficzna "niedoróbka" reżyserska,
kawał świetnego, "innego" kina, mówiącego o nas, mieszkańcach byłych
demoludów. I znów, podobie jak po obejrzeniu "Zycia na podsłuchu" pomyślałam
ze smutkiem, że takiego filmu chyba nie potrafiono by teraz zrobić w Polsce...
mam wrażenie, że potrzeba do tego więcej dystansu i mniej zacietrzewienia.
Ale może się mylę...
Nabrałam ochoty na przypomnienie sobie "Rejsu", bo coś, gdzieś jakby te
właśnie klimaty...