szymama 29.02.08, 11:09 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4968862.html no coz, za miesiac lece do Polski ...:)))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamaliv Re: czy leci z nami pilot?? :)) 29.02.08, 11:39 Ja lece za 2 tyg i mam nadzieje, ze obejdzie sie bez takich atrakcji na pokladzie, choc pijani Polacy to wlasciwie juz norma. Odpowiedz Link
princessa24 Re: czy leci z nami pilot?? :)) 29.02.08, 16:34 Miesiąc temu wracalam liniami Wizzair.Leciałam na pogrzeb wiec było szybkie przebukowywanie i moj facet nie mogł ze mną leciec. Gdy bylam na pokładzie siadłam na srodkowym miejcy czyli wyjsciu awaryjnym. Ponoc mogą siedziec ludzie z dobrym angielskim ktorzy w razie wypadku zrzumią polecenia. Siadąłm przy oknie. Nagle stewardesa posadzila kolo mnie kompletnie pijanego kolesia.Zanim wystartoiwalismy mialam go dosc.Smierdzialo od niego na kilometr nawijal caly czas. A to jemu sie zaloga nie podoba, a i tak nie wystartujemy bo spadniemy, a gdzie kelnerka bo jemu sie pic juz chce.A dkaczego ja do POlski jade. A po co, na co. A czemu te ksiazeczki sa po angielsku jak on nie rozumie. Zaraz po zakonczeniu startu gdy juz bylismy wysoko, Poprosilam o zmiane miejsca. Stewardesa tylko chamsko sie usmiechnela i powidzialam,ze nie ma takiej miozliwosci. Wyjasnilam sprawe,ze nie chce siedziec kolo pijanego kolesia bo mnie straszy a ja sie boje. Zero reakcji. Nigdy wiecej Wizzair....maja pasazera gdzies.. Odpowiedz Link
joolka4 Re: czy leci z nami pilot?? :)) 29.02.08, 20:20 a ja pomimo tego, że jestem dziennikarką, nie rozumiem idei pisania tego typu tekstów - czemu na przykład ma służyć?? Bo co? następnie naszpisżą, co się może zdarzyć w samochodzie, na promie, jadąc rowerem - no może się zdarzyć - i co z tego - jaka to informacja do ogólnopolskiej gazety?? Odpowiedz Link