Staz.

05.01.07, 09:47
"W Polsce przyjęło się, że za staż nic początkującemu w zawodzie pracownikowi
się nie płaci. Mimo że wykonuje on często więcej zadań, niż pozostali
zatrudnieni w firmie. Jeśli po kilku miesiącach młodzik upomni się o
jakąkolwiek zapłatę - zawsze można wziąć nowego praktykanta. Cały proceder
jest niezgodny z prawem."
wiadomosci.onet.pl/1382244,2677,kioskart.html
No to pieknie!!!Nawet o tym nie wiedzialam,ze takie staze nie platne to niby
nie zgodne z prawe,echhh...to raczej sie nie zmieni:]
    • ghurka Re: Staz. 05.01.07, 09:53
      aniol bo polska to kraj katolicki. znajdz sobie kraj ludzi z zasadami.a jest
      taki?sa firmy napewno.chocby mts.
      • zbuntowany8aniol Re: Staz. 05.01.07, 09:56
        A szkoda gadac i tyle.
        • ghurka Re: Staz. 05.01.07, 09:58
          wiem o czym mowisz.ale mam rade tez. wyjdz dobrze z maz.hehe
          • zbuntowany8aniol Oj Ghurka... 05.01.07, 10:00
            ....nie tendy droga,niestetysmile
            • ghurka Re: Oj Ghurka... 05.01.07, 10:04
              przepraszam? a czemu niestety?
              • zbuntowany8aniol Re: Oj Ghurka... 05.01.07, 10:07
                Zle sie wyrazilam,takze mialo byc o stazu,a my tu na poboczne tematy schodzimy.
                • ghurka Re: Oj Ghurka... 05.01.07, 10:13
                  pobocznie tez moze byc fajnie.
                  • zbuntowany8aniol Re: Oj Ghurka... 05.01.07, 10:16
                    smile))
                    • ghurka Re: Oj Ghurka... 05.01.07, 10:21
                      jutro ktos przeczyta ta gadke i powie-tytul byl taki ciekawy a tu?hehe powtorka
                      z historii.
                      • zbuntowany8aniol Re: Oj Ghurka... 05.01.07, 10:30
                        Dokaldnie,no ale wiesz skoro nie da sie dysputowac,bo ewidentnie sie nie
                        da....juz to nie raz tutaj przerobilam,to co ja se byde wlosy rwac??Nie ma
                        mowysmile
                        • speranzaa Re: Oj Ghurka... 06.01.07, 02:58
                          A mi placili na stazu. Bylam stazysta w urzedzie pracy a moja kumpela w
                          urzedzie skarbowym i placili nam tyle ile wynosil 100% zasilek dla tych ktorzy
                          stracili prace i mieli wiecej niz rok pracy. Jedna dziewczyne po stazu
                          zatrudnili w urz. pracy, mi tez co s oferowali, ale ja rzucilam sie na wysokie
                          wody do Wawy a potem te wody zaniosly za oceansmile
                          • ghurka speranza 06.01.07, 03:39
                            hehe i dobrze ze tak sie stalo.zycze sukcesu.
                          • zbuntowany8aniol Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 06.01.07, 12:44
                            ...pltany z UP?
                            A ja mam na mysli staz zalatwiony przez sama siebie.
                        • ghurka Re: Oj Ghurka... 06.01.07, 03:56
                          hmm dysputowac?wlosy bezwzglednie zostaw na glowie.dziwnie bys wygladala bez nich.
                          • zbuntowany8aniol Dysputowac=prowadzic dyskusje. 06.01.07, 12:46
                            No napewno zostawiesmile
                        • cuski Sam nieraz... 06.01.07, 04:25
                          Sam nieraz lubie zbaczac, he he he...
                          • zbuntowany8aniol Zbaczanie mezczyzna moze i przystoi,ale.... 06.01.07, 12:48
                            ....nie kobietomsmile
        • cuski Tak katolicki... 06.01.07, 04:23
          Tak katolicki i dlatego mozna rzezbic ludzi wink
    • cuski Aniol 06.01.07, 04:22
      Ze co ?! :0
      • zbuntowany8aniol Ze... 06.01.07, 12:53
        ...nic:]
    • speranzaa Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 06.01.07, 21:54
      i poszedl pustysmile)))

      Tak , j amialam staz platny z UP, jak sama zalatwisz to najczesciej nie placa,
      bo maja wtedy darmowego pracownika.

      Wiesz, moj brat dostal prace (wlasnie skonczyl studia) w WAwie teraz,zwiazana z
      geologia, mapami itd. i ten pracodawca dogadal sie z urzedem pracy, ze urzad
      doplaca do pensji, wiec to co gosc placi i urzad to razem wychodzi 1800 zl
      miesiecznie netto.Ni esa to kokosy jak na Warszawe, ale lepsze niz nic.
      • zbuntowany8aniol Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 07.01.07, 13:38
        No wlasnie,ale gdzies to doswiadczenie trza zdobyc i chyba nikt sie nie liczy z
        tym,ze komus nie placa.
        Jak na staz,to uwazam,ze i tak niezle Mu placa.
        Powiedz mi jeszcze,czy to prawda,ze taki staz po studiach mozna odrobic tylko
        do roku czasu?Slyszalam tez,ze jakbym podjela prace,to potem nie moge podjac
        stazu w ramach tej rocznej nazwijmy to "rezerwy",ktora ponoc przysluguje na
        odbycie stazu?
        • speranzaa Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 08.01.07, 22:29
          No ja tez uwazam, z ejak na tzw. staz i dopiero po studiach to nie jest zle,
          ale moj brat narzeka, ze malo ( cos mi sie pomylilo i mu placa 1500 - 1600zl),
          bo on zasmakowl Ameryki i pewno przelicza te Zl na $.
          Tak z tym stazem jest , ze abslowentka jestes tylko przez rok od ukonczenia
          studiow. Innym slowem, tylko wtedy moga Cie przyjac na staz platny z UP, czyli
          jak podejmiesz prace i zalozmy popracujesz rok to Twoj status absolwenta wygasa
          i nikt Cie na staz absolwencki platny z UP nie przyjmie, chyba ze popracujesz
          pol roku i wciaz jestes absolwentka to masz szanse na staz z UP. Lec do UP i
          sie zarejestruj a moze dostaniesz jakis staz. Znajmoi byli na stazach w roznych
          firmach, sklepach, zakladach. Ja mialam w UP , bo wtedy skonczylam studium
          administracyjne a jednoczesnie robilam studia zaoczne, ale im nic nie
          powiedzialam, wiec jak skonczylam studia to znow bylam absolwentem, tylko, ze
          wtedy to wysokie wody mnie porwaly smile)))
          • zbuntowany8aniol Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 09.01.07, 09:23
            To i tak nienajgorzejsmile
            W UP jestem zarejestrowana,ale od stycznia staze mialy u nich ruszyc w
            konkretnych kierunkach,dlatego zlozylam aplikacje do Lajkonika,no ale nie dali
            odpowiedzi,wiec przy nastepnej wizycie w UP albo odrabiam staz
            gdziekolwiek,albo ide do pracy,bo mnie trafi nic praktycznie nierobienie.Wtedy
            jak bylam sie rejestrowac,to mieli tylko staze po biurach.Duzo ofert pracy bylo
            w roznych dzedzinach,tyle,ze nie w moim fachu (no kucharze maja powodzenie,ich
            na peczki potrzebuja,co ciekawe nawet murarzy,tynkarzy etc.).
            Napisalas:"Innym slowem, tylko wtedy moga Cie przyjac na staz platny z UP,czyli
            jak podejmiesz prace i zalozmy popracujesz rok to Twoj status absolwenta wygasa
            i nikt Cie na staz absolwencki platny z UP nie przyjmie, chyba ze popracujesz
            pol roku i wciaz jestes absolwentka to masz szanse na staz z UP"...ale sama
            taki staz po przekroczeniu roku lub tez po przepracowaniu pol roku moge sobie
            zalatwic gdzie indziej bez posrednictwa UP???Czy to wtedy nie bedzie sie
            nazywalo stazem,tylko jakos inaczej?A i powiedz mi Asia jeszcze,czy jesli bym
            zalatwila sobie staz bez posrednictwa UP (nie wazne czy ten staz bylby platny
            przez firme,nieplatny,z mozliwoscia zatrudnienia lub tez nie),to od pracodawcy
            powinno dostac sie jakies zaswiadczenie o odbyciu takiego stazu...poprostu czy
            to jest jakos rejestrowane?
            • ghurka Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 09.01.07, 10:12
              i o czym ta cala gadka?
              • zbuntowany8aniol No jak to o czym? 09.01.07, 10:28
                O stazu.

                PS.Jak nie masz nic konkretnego w tym temacie do powiedzenia,to poprostu nie
                wpisuj sie bezsensownie.
              • speranzaa Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 09.01.07, 21:02
                Czy masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? temat byl o stazu , wiec takowy
                jest. I sie czepisz czegos jak rzep psiego ogona a potem masz jakies aluzje do
                mnie ,ze Ci zlosliwie odpisuje.


                • zbuntowany8aniol Ejjj,Asia daj spokoj:) 09.01.07, 21:05
                  Ghurka,tyz sie nie podpisze pod tym postem....bo jak nie to wytne w piensmile
            • speranzaa Re: Speranzaa,rozumiem,ze ten staz mialas.... 09.01.07, 20:58
              co to jest LAjkonik? to zaklad od paluszkow??? chyba polece zaraz do polskiego
              sklepu po te paluszkismile)))

              Jasne, ze mozesz sobie sama zalatwic staz bez posrednictwa UP, tylko wtedy to
              zalezy od pracodawcy ile on chce Tobie placic albo bedize miec z Ciebie
              darmowego pracownika a Ty nabedziesz troche doswiadczenia. W takiej sytuacji UP
              nic Tobie nie zamierza placic. No chyba, ze uda sie Tobie znalezc cos jak moj
              brat znalazl. On ta prace znalazl kilka miesiecy przed obrona dyplomu, wiec
              absolwentem jeszcze nie byl. facet go przyjal na umowe o dzielo, czyli nie jest
              to normalna um. o prace, a potem jak dostal dyplom to ten pracodawca dogadal
              sie z UP w ktorym moj brat sie zarejstrowal,z eUP doplaca do pensji, daje mu
              ubezpieczenie, gosc mu placi tez, tylko, ze znow to nie jest umowa o prace,
              tylko jakies pokrecenie stazu z um o dzielo. I tak to sie kreci, kazdy
              kombinuje, a pracodawcy najbardziej by im bylo taniej i mieli pracownika.

              powodzenia!

              ale sama
              > taki staz po przekroczeniu roku lub tez po przepracowaniu pol roku moge sobie
              > zalatwic gdzie indziej bez posrednictwa UP???Czy to wtedy nie bedzie sie
              > nazywalo stazem,tylko jakos inaczej?A i powiedz mi Asia jeszcze,czy jesli bym
              > zalatwila sobie staz bez posrednictwa UP (nie wazne czy ten staz bylby platny
              > przez firme,nieplatny,z mozliwoscia zatrudnienia lub tez nie),to od
              pracodawcy
              > powinno dostac sie jakies zaswiadczenie o odbyciu takiego stazu...poprostu
              czy
              > to jest jakos rejestrowane?
              • zbuntowany8aniol Tak,Lajkonik,to jest zaklad produkujacy.... 09.01.07, 21:09
                ...paluszkismilePyszne i na te co probowalam,to chyba najlepszesmile
                Co do stazu,to wiem,ze taka mozliwosc mam bez posrednictwa UP,tylko ze ja
                pytalam w kontekscie podjetej pracy,czy takowy staz tyz by mi przyslugiwal
                jakbym miala jeszcze troszku z tej "rezerwy" rocznej?
                No chyba,ze Twoja odpowiedz tego dotyczyla,to okeysmile

                PS.Dzieki,za info i przy wizycie bede wiedziec o co pytac,by sie jeszcze
                upewnic,zeby dobrze wybrac co lepszesmileTak na marginesie,to zajrzyj do
                wizytowkismilePodziekowalsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja