Dodaj do ulubionych

Al. KEN rodzi się w bólach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 07:21
Dlaczego owi tajemniczy "urzędnicy" dopuścili do "gęstej zabudowy" na terenie
"rezerwy drogowej"? nie wszystko nadaje się do zawieszenia na deweloperach,
którzy nie powiadomili przyszłych mieszkańców budowanych przez nich domach, że
będzie ciasno, głośno i smrodliwie. Czy ta przysłowiowa już pitera oraz CBA
nie powinny zająć się bardziej energicznie przejawami korupcjogennych zachowań
"urzędników" działających od lat na szkodę miasta i jego mieszkańców w całym
procesie planowania i realizacji budowy infrastruktury i mieszkań.
Obserwuj wątek
    • Gość: bic Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.171.87.67.static.crowley.pl 26.08.09, 07:55
      Nie zabudowali, ale obudowali rezerwę pod ulicę.
      • Gość: ja Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: 195.90.102.* 26.08.09, 16:00
        W porażający sposób rozwija się w Polsce infrastruktura drogowa. Z podziwem
        ciągle patrzę na amerykański harmonogram prac - wpierw ulice potem domki...
        • Gość: World Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: 195.117.230.* 27.08.09, 12:23
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > W porażający sposób rozwija się w Polsce infrastruktura drogowa. Z
          > podziwem ciągle patrzę na amerykański harmonogram prac - wpierw
          > ulice potem domki...

          Dzięki temu mają gęstą sieć ulic, wobec czego daje się duże
          możliwości wyboru kierowcom jednakowych dróg do własnych celów
          podróży. W Polsce jest przeciwnie. Wszyscy mają znikomy wybór
          najlepszych dróg w swojej relacji i prawie żadnych alternatywnych
          połączeń. Taki ogólny kocioł ;)
    • Gość: PW Gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dworzec Południowy IP: *.polskieradio.pl 26.08.09, 08:10
      Spójrz dziennikarzu na plan miasta zanim napiszesz taką bzdurę: "odcinek od
      Doliny Służewieckiej do Wałbrzyskiej pozwoli ursynowianom ominąć korki na
      Puławskiej w rejonie Dworca Południowego."
      Auta wleją się w Wałbrzyską, dojadą do Puławskiej i właśnie wzbogacą korek
      przez Dworcem Południowym. Tam akurat nic się nie zmieni dopóki nie powstanie
      odcinek do Domaniewskiej, omijający Dworzec od wschodu.
      • Gość: maggreg Re: Gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dworzec Południowy IP: *.f1sys.net 26.08.09, 09:42
        Wleją się w Aleję Wilanowską - odcinek od ul. Wałbrzyskiej do al.
        Wilanowskiej jest już wybudowany.

        Co do odcinka omijającego Dworzec Południowy zapowiadają się protesty
        mieszkańców, którzy mają zostać uszczęśliwieni lokalizacją kolejnego
        odcinak Al. KEN pt. ul. Nowobukowińska. Urzędnicy pozwolili
        wybudować bloki dla kilku tysięcy osób a teraz planują odciąć
        mieszkańców od stacji Wilanowska czteropasmową drogą wtłaczając ją
        pomiędzy kilkunastopiętrowe wieżowce.
        • Gość: z Re: Gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dworzec Południowy IP: *.chello.pl 26.08.09, 10:25
          Urzędnicy niczego TERAZ nie planują. Te plany istnieją od wielu lat. Pytanie jest kto (i za ile) zezwolił na stawianie budynków w takiej odległości od planowanej ulicy.
          • Gość: ta czarna Re: Gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dworzec Południowy IP: 83.238.13.* 26.08.09, 10:36
            Deweloperzy i urzędasy to jedno. Ja zastanawiam się jak można wydać
            kilkaset tysięcy PLN na mieszkanie nie oglądając wcześniej planów
            zagospodarowania przestrzennego?? Ten sam numer zrobiła duża część
            obecnych mieszkańców Białołęki - kupili mieszkania i teraz olaboga!
            Nie ma szkół, przedszkoli, tylko bloki. No sorry... Trzeba dbać o
            swój interes.
            • easternwall Nowobukowińska 26.08.09, 13:53
              Kilka ładnych lat temu byłem w biurze sprzedaży f-my JW Construction.
              Interesowałem się mieszkaniami w pobliżu stacji metra Wilanowska. Zapytałem
              pracownicę biura o linie przerywane na planie osiedla. Ułyszałem, ze to jest
              planowane przedłużenie Alei KEN do Niepodległości i Puławskiej. Wyciągnąłem
              wnioski, podziękowałem za informacje i opuściłem biuro sprzedaży. Deweloper nie
              utajniał informacji, że buduje tuż przy planowanej ruchliwej ulicy, ale i nie
              afiszował się z tym. Nie należy kupować kota w worku!
            • typson Re: Gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dworzec Południowy 26.08.09, 23:36
              :)) Święte słowa. Kupa kasy często w kredycie ale sprawdzić plany to juz
              ciężko... Niech sobie protestują
      • Gość: Misiek Re: Gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dworzec Południowy IP: *.sds.uw.edu.pl 28.08.09, 00:22
        > przez Dworcem Południowym. Tam akurat nic się nie zmieni dopóki nie >
        powstanie odcinek do Domaniewskiej, omijający Dworzec od wschodu.

        Zmieni zmieni, nie radykalnie ale sie poprawi - da bezposredni wjazd w
        Wałbrzyską i Al. Wilanowska - jadący na wschód i zachód będą mniej blokowali
        tych co chcą pojechać Puławską lub Niepodległości.

        Ale prawdziwy Sajgon zacznie sie jak zamkna wiadukt na Marynarskiej...
    • Gość: zenek Al. KEN rodzi się w bólach IP: 195.245.213.* 26.08.09, 08:21
      Antoni Żbikowski - brawo. Ktos musi czuwać nad ta urzędniczą hołotą
      z przypadku.
    • and192 Al. KEN rodzi się w bólach 26.08.09, 08:49
      Dokończenie tej ulicy jest zbędne. Ursynów ma świetne połączenie z miastem za
      pomocą metra i niech tak zostanie.
      • Gość: Mr. M Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.kbctfi.pl 26.08.09, 09:20
        Chyba sobie żartujesz.
        • Gość: as Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.axa-polska.pl 26.08.09, 09:23
          pewnie że żartuje, a jak kiedyś wjedzie zjazde z autostrady na
          autostrady na Ursynów i nie bedzie chciałjechać Puławską to mu się
          odechce..
          • Gość: bambo Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:31
            Gość portalu: as napisał(a):

            > pewnie że żartuje, a jak kiedyś wjedzie zjazde z autostrady na
            > autostrady na Ursynów i nie bedzie chciałjechać Puławską to mu się
            > odechce..

            Jaka to być język?
      • Gość: służew Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:36
        Oczywiście że zbędne. Budowanie ulic ułatwiających dojazd do centrum to doskonała metoda na zwiększenie ruchu samochodów a w rezultacie zwiększenie korków. Zwłaszcza jeśli istnieje już dojazd metrem......

        Może najpierw taką malutką inwestycję jak połączenie Ursynowa z Mokotowem drogą rowerową da się zrobić????? No z Ursynowa do biurowców na Domaniewskiej rowerem trzeba pokonać znacznie dłuższy dystans niż autem - Puławska skutecznie oddziela te miejsca.
        • Gość: J Do malkontentów and192 i służew IP: *.bayer.de 26.08.09, 10:09
          Od dawna jest wiadomo, że ta ulica musi powstać. I powstanie.
          I proszę - nie gadajcie tu bzdur, że ta ulica jest zbędna bo jest metro.
          Mieszkam przy Metrze ale nim nie jeżdżę bo jest zawalone i podróż trwałaby
          dłużej niż samochodem.
          Chwała miastu za to, że siec metra rozbudowuje ale nie można zapomnieć o
          odpowiedniej infrastrukturze drogowej.
          Warszawa ma szczątkową sieć ulic międzydzielnicowych.
          Korki na Puławskiej i al Niepodległości koło Dw. Południowego są tego przykładem.
          Przerzucenie mostu w ciągu al. KEN musi zostać wykonane jak najszybciej.
          • Gość: Hannes Chyba nie wiesz, o czym mówisz IP: 213.17.164.* 26.08.09, 10:32
            Podróż metrem ze stacji Kabaty do stacji Centrum trwa 20 minut.
            Spróbuj w takim czasie rano dostać się do Centrum samochodem.
            • Gość: J Re: Chyba nie wiesz, o czym mówisz IP: *.bayer.de 26.08.09, 14:26
              Ale gdzie ja mówię, że wszyscy mają zrezygnować z metra?
              Zauważ, że nie wszyscy jadą do Centrum lub dalej na północ.
              Ja jeżdżę z Ursynowa na Ochotę. Jadąc metrem musiałbym do niego dojść ( 5min),
              jechać w ścisku obijając się o innych (25-35 min) do centrum, potem przesiąść
              się do WKD (przesiadka 10 min) przejechać do Reduty (10-15 min), dojść do pracy
              (5 min). Mogę też pojechać 517 z centrum (10-15 min).
              Bezpośrednio jest tez autobus 136 - podróż 45-55 minut + 15 minut na dojścia.
              Samochodem pokonuje całą trasę w 15-25 minut.
              W tym przypadku transport zbiorowy nie ma szans.
              I nie jestem jedyną osoba w tym mieście, która odbywa taką podróż, a metro w
              ogóle nie pomaga.
              • Gość: tw Re: Chyba nie wiesz, o czym mówisz IP: 217.8.161.* 26.08.09, 15:36
                Gość portalu: J napisał(a):

                > Ja jeżdżę z Ursynowa na Ochotę

                To co Ci da przedłużenie KENu?
                • Gość: J Re: Chyba nie wiesz, o czym mówisz IP: *.chello.pl 26.08.09, 17:26
                  Da mi możliwość np. ominięcia ul. Rzymowskiego lub skróci czas przejazdu przez
                  Puławska via Wałbrzyska.
              • Gość: just Re: Chyba nie wiesz, o czym mówisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 17:48
                Człowieku, co Ty naokoło jeżdzisz na Ochotę. Studiowałam na Ochocie
                i w sumie jechałam z 40 minut. Do Politechniki metrem a potem
                tramwajem. Ewentualnie do centrum i tramwajem. Chyba że ta Twoja
                Ochota to Ursus, to wtedy faktycznie dojazd do ......
                A tak swoją drogą co do metra to nie każdy ursynowianin mieszka
                przy metrze. Ja żeby dojechać na Pragę jeżdze 2 czes 3 środkami
                komunikacji. I wcale nie metrem bo do metra mam z 4 przystanki i nie
                urządza mnie rano spacerek ponad 20 minutowy. A autobusy jadą do
                dupy spiewać.
                A może dzięki temu, że zbuduja do końca KEN to powstaną jakieś linie
                autobusowe, które dojadą bezpośrednio na Służewiec finansowy i nie
                tylko.
          • Gość: DżonyBigut Re: Do malkontentów and192 i służew IP: 193.108.194.* 26.08.09, 10:38
            > Mieszkam przy Metrze ale nim nie jeżdżę bo jest zawalone i podróż trwałaby
            > dłużej niż samochodem.

            Też kiedyś jeździłem samochodem po mieście i odkąd przesiadłem się do metra,
            nawet nie myślę o tym żeby do tego wrócić (w tygodniu oczywiście - weekendy są
            ok). Argument o "zawaleniu" metra moim zdaniem nie nietrafiony w odniesieniu do
            czasu przejazdu.
          • Gość: służew dzięki za argumenty przeci wywalaniu kasy w ken IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 10:56
            Gość portalu: J napisał(a):
            > Mieszkam przy Metrze ale nim nie jeżdżę bo jest zawalone

            Strop się zawalił? A wczoraj jeszcze jechałem!
            Jeśli chodzi o tłok w metrze to kasę przeznaczoną na KEN wydać trzeba na nowe wagony i usprawnienie systemu sterowania by pociągi jeździły co 2 minuty.

            >i podróż trwałaby
            > dłużej niż samochodem.

            Jeśli autem szybciej niź metrem to znaczy że drogi są wystarczające, zainwestować trzeba w metro - można podnieść prędkość, metro warszawskie może jeździć szybciej, potrzebna jest inwestycja w system sterowania.

            Budując KEN zwiększasz atrakcyjność dojazdu autem. Więcej osób wybierze auto zamiast metra. Te dodatkowe samochody trzeba będzie gdzieś zaparkować więc konieczna będzie budowa nowych parkingów - jednego parkingu pod biurem, drugiego pod domem. Fajnie będzie jak Twoi sąsiedzi kupią dotatkowe auta (dla żony, dla dzieci...). Dookoła domu będziesz miał(a) wielki parking, uliczki pozastawiane autami, rano na osiedlowych drogach korki....
            A nawet gdy KEN będzie piękna długa prosta i niezakorkowana to od zwiększonego ruchu zapchają się inne drogi i trzeba będzie je poszerzać. I tak "w koło Macieju".
            Inwestując w metro nie generujesz nowego ruchu samochodowego, potrzeby kupna nowych aut, budowy parkingów, dróg, ekranów dźwiękochłonnych, hałasu i spalin.
            Inwestując w metro zmniejszasz ruch aut a więc i korki.
            • Gość: J Re: dzięki za argumenty przeci wywalaniu kasy w k IP: *.bayer.de 26.08.09, 13:04
              Ależ proszę! Niech sobie jeździ metro szybciej i częściej.
              I tak nie będę nim jeździł bo wolę jeździć samochodem. I irytuje mnie to, że
              inni mi każą przesiadać się do metra lub autobusu i zastawialiby tylko pułapki
              na kierowców i budowali szykany.
              I nie piszmy już o faworyzowaniu jednego czy drugiego środka transportu, bo
              infrastruktura powinna być, ba, musi być rozwijana równomiernie. Zarówno drogi
              jak i metro, tramwaje ścieżki rowerowe.
              We wszystkich przypadkach w Warszawie są gigantyczne niedobory.
              Na razie w Warszawie większość ruchu idzie po drogach i pozostanie tak przez
              najbliższe 20-30 lat, bo nie stać nas na szybką, budowę sieci metra i SKM na
              dużą skalę.
              Jakby była wystarczająca sieć drogowa, to nie było by korków. Korki w Warszawie
              są spotęgowane chaosem w "systemie sterowania ruchem", w cudzysłowu bo ten
              system w ogóle się nie sprawdza i tworzy więcej szkód, niż pożytku.
              Nie mówię, że mają powstać 12 pasmowe autostrady na 12metrowych estakadach z
              Tarchomina na Wilanów i z Gocławia na Bemowo. To byłoby już przegięciem.
              Jadąc z Powsina do siebie na Ursynów muszę jechać przez Stegny. Bo nie ma drogi
              międzydzielnicowej. Nawet autobus mi nie pomoże bo nie ma drogi. Metro? Też nie.
              Inny przykład: Chcę jechać z Bemowa na Służew. Za kilkanaście lat pojadę metrem.
              ZA KILKANAŚCIE LAT. Teraz muszę jechać przez Centrum. Bo nie ma drogi przez
              Odolany. Następny przykład. Jestem w Wawrze i chcę odwiedzić znajomych na
              Bródnie. Muszę jechać przez Dw. Wileński. Bo nie ma drogi między dzielnicami.
              Zauważ. Przy każdej takiej drodze powstają ścieżki rowerowe, często zostawia się
              rezerwę pod tramwaj. Powstaje Bus-Pas.
              Jeżeli nie wiesz. Metro może być budowane TYLKO pod terenem miasta. A droga
              takim terenem jest. Więc rozwijając takie drogi, rozwijasz miasto, bo drogi nie
              mają wyłącznie funkcji jeżdżenia po niej samochodem.
          • easternwall zapchane metro? 26.08.09, 14:00
            Metro zapchane/zawalone(?). Tak! Czasem wsiadam na Natolinie (2 stacja metra) w
            godzinach szczytu i są tylko miejsca stojące. Na stacjach Służew, czy dalej nie
            sposób się wtłoczyć wtedy do wagonów. Powód - pociągi jeżdżą w odstępach
            2-minutowych. Na mniejsze nie pozwala system sterowania i zasilania. W Moskwie w
            szczycie na wielu liniach pociagi jeżdżą co 40 sekund. Metro trzeba jak
            najszybciej zmodernizować. Ba, ale nie ma pieniędzy na wiaty chroniące stare
            stacje przed deszczem i śniegiem, a miałyby sie znaleźć na takie fanaberie?
          • typson Re: Do malkontentów and192 i służew 26.08.09, 23:41
            > Mieszkam przy Metrze ale nim nie jeżdżę bo jest zawalone i podróż trwałaby
            > dłużej niż samochodem.

            a ulice są zawalone, bo przecież każdy musi w pojedynkę poruszać się pięcio lub
            więcej osobowym samochodem do celu. Sam jezdziłem samochodem do pracy ale
            zrozum, ze to sprzężenie zwrotne, nie powstanie linia ekspresowa ani metro do
            Twojej pracy na Ochocie jeśli wszysy będą się pchać w korki swoimi pierdzidłami.
            I na odwrót
            • Gość: J Re: Do malkontentów and192 i służew IP: *.chello.pl 27.08.09, 08:32
              typsonczyli co mam robić?
              Poświęcić się dla ogółu i przestać jeździć niezakorkowaną trasą
              samochodem, a przesiąść się do autobusu, który ma tak ułożoną trasę, że
              zahacza o większość zakorkowanych miejsc
              i traci przez to 35 min względem
              samochodu?
      • Gość: Ursyniak Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.aster.pl 26.08.09, 09:44
        Ciebie też nie dokończyli. I pewnie szkoda ...
      • Gość: bebe Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.pzuzycie.pl 26.08.09, 10:15
        Skąd pomysł, że to połączenie tylko dla Ursynowa?

        Dzięki przedłużonej Al. KEN mieszkańcy Służewia nad Dolinką będą mogli dojechać na Ursynów lub wyjechać na Sikorskiego bez miotania się po Wałbrzyskiej, Puławskiej, Nowoursynowskiej i wuj wie gdzie jeszcze.
      • Gość: xxxxxxx Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.merinet.pl 26.08.09, 12:58
        Jak mi powiesz jak wsadzić samochód do wagonu metra, to przesiąde sie na metro.

        Budowa tej trasy jest bardzo potrzebna. Puławska już teraz nie daje rady. Co
        bedzie za 3 lata po zbudowaniu POW (Pulawska-Konotopa)? hardcore.
        • Gość: tw Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: 217.8.161.* 26.08.09, 15:31
          Gość portalu: xxxxxxx napisał(a):

          > Jak mi powiesz jak wsadzić samochód do wagonu metra, to przesiąde
          sie na metro.

          Wiem że trudno się rozstać w z obiektem miłości... może zdjęcie
          ukochanego auta noś w portfelu?

          > Budowa tej trasy jest bardzo potrzebna. Puławska już teraz nie
          daje rady. Co
          > bedzie za 3 lata po zbudowaniu POW (Pulawska-Konotopa)? hardcore.

          No ale wszyscy powtarzają że POW zlikwiduje korki, a ty piszesz że
          będzie gorzej. I masz racje - nowe drogi=więcej samochodów=większe
          korki.

    • Gość: MK Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 11:04
      Al. Ken jest fatalnie zaprojektowana i bardzo niebezpieczna. Jak mogę to
      omijam. A miał byc to kręgosłup Ursynowa.
    • uutek Al. KEN rodzi się w bólach 26.08.09, 11:18
      Budowa odcinka KEN przez Dolinkę Służewiecką jest kosztowna i
      zbędna. To droga trochę donikąd. Połączenie jej z Wilanowską nic nie
      zmieni i nie rozładuje korków.
      • Gość: b0b Lepiej poszerzyliby pulawska w strone piaseczna IP: *.acn.waw.pl 26.08.09, 12:26
        bo ten odcinek niewiele zmieni
      • Gość: LIPA Re: Al. KEN rodzi się w bólach IP: *.mrr.gov.pl 26.08.09, 13:13
        Ale połączenie jej dalej łukiem z Puławską już tak.
    • Gość: loki Brawo, niech kończą jak najszybciej IP: 83.238.109.* 26.08.09, 11:43
      kocham cie HGW
    • Gość: as Ma ktos linka do planu jak to bedzie wyglądać? IP: 83.238.109.* 26.08.09, 11:45
      jw
      • Gość: sos Re: Ma ktos linka do planu jak to bedzie wyglądać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 12:01
        wejdz na strone siskomu tam sa plany wszystkich drog, obwodnic i tras
    • Gość: Prahnitz Developerzy nie sprzedaliby mieszkań:) IP: 212.244.73.* 26.08.09, 13:58
      "W ostatnich latach deweloperzy ciasno obudowali rezerwę pod ulicę, często nie
      informując mieszkańców, że będzie ona tu prowadzić"

      Żaden developer tego nie poda, bo zależy mu na sprzedaniu mieszkań. A każdy mógł
      sobie sam iść i sprawdzić jak wyglądają plany. A jak tego nie zrobił - cóż....
    • Gość: nosek Al. KEN rodzi się w bólach IP: 193.46.186.* 27.08.09, 11:49
      to po co metro było budować ?!!!
      znowu uleganie terroryzmowi samochodowemu ?
    • marek.dumle Re: Al. KEN rodzi się w bólach 27.08.09, 16:09
      KEN też się zakorkuje. Jak wszystkie arterie.
      • agra1 Re: Al. KEN rodzi się w bólach 04.09.09, 09:11
        genialna argumentacja. To nie budujmy niczego, bo i tak sie zakorkuje, a w ogóle
        nowe drogi prowokują do używania samochodów i bedzie tylko gorzej.

        pomysł, że przedłużenie KEN tylko zwiększy korki też mi sie podoba. To, że
        większość z kierowców, którzy by jeździli nową drogą, na razie i tak tkwi w
        korku na Puławskiej już od Pileckiego czy Rzymowskiego, jakoś nikomu nie
        przyszedł do głowy? A część z nich przecież skręca potem w bok i Puławska jako
        taka nie jest im do niczego potrzebna - nie musieliby powiększać ogólnego korka...

        Co do bloków przy wilanowskiej - zgadzam sie z przedpiścami - a psamemu
        posprawdzac plany zagospodarowania to nie łaska? a potem wrzask sie podnosi, że
        nie powiedzieli... Wtórny analfabetyzm, czy co?
    • rubeus Nikomu nie zależy na budowie K.E.N-u [ŻW} 09.10.09, 10:40
      Przedłużanie al. Komisji Edukacji Narodowej w kierunku Dworca
      Południowego rodzi się w bólach. Biuro Architektury zwleka z
      pozwoleniem na budowę, a urząd Mokotowa – z przetargiem na wykonawcę.
      [...]
      Jak twierdzi urząd Mokotowa, budowa przedłużenia al. KEN ruszy w
      drugim kwartale przyszłego roku. Potrwa aż do 2012 roku.

      Całość:

      www.zw.com.pl/artykul/176,409036_KEN__nikomu_nie_zalezy_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka