kieprze_paczynskich
24.09.09, 15:34
Mieszkańcy powiatu działdowskiego, poruszeni śmiercią kobiety, która zmarła po
porodzie 12. dziecka, zbierają dary dla osieroconej rodziny - pisze "Gazeta
Olsztyńska".
To przecież XXI wiek. Nie rozumiem, jak można w naszych czasach dopuścić do
tego, by 15-osobowa rodzina mieszkała w norze na 20 metrach kwadratowych, bez
podłogi, bez ubikacji - mówi ze wzburzeniem pani Krystyna Wojcieszyńska,
mieszkanka Działdowa. To ona, jako jedna z pierwszych, odpowiedziała na apel o
pomoc zamieszczony w tygodniku "Gazecie Działdowskiej". Opisano tam, w jak
strasznych warunkach żyje 12 dzieci, których matka zmarła. Czytelniczka "GD"
rozpoczęła wśród swoich znajomych akcję zbierania odzieży dla poszkodowanej
rodziny.
10 dni temu w działdowskim szpitalu, dwa dni po porodzie, zmarła 37-letnia
kobieta. Pacjentkę reanimowały dwa zespoły lekarskie. Przyczyną śmierci, jak
ocenią lekarze, była skrajna nędza, w jakiej żyła kobieta, mieszkanka wsi
Kraszewo w powiecie działdowskim. Bezpośrednią przyczyną zgonu był rozległy
zawał serca, ale najprawdopodobniej kobieta była wycieńczona wcześniejszymi
porodami i biedą, z jaką musiała borykać się na co dzień.
Kobieta osierociła 12 dzieci, najmłodsze liczy kilka dni, najstarszy syn to
20-letni mężczyzna.
Akcja pomocy rodzinie z Kraszewa nabiera coraz większego tempa. Dyrekcja,
nauczyciele oraz rodzice dzieci z naszego przedszkola zdecydowali, że
przeprowadzona zostanie zbiórka rzeczy potrzebnych tej rodzinie - informuje
Joanna Łukasz, jedna z nauczycielek z przedszkola nr 1 w Działdowie. To nie
będzie tylko jednorazowa akcja. Mamy zamiar zainteresować się tą rodziną na
dłużej, zwłaszcza najmłodszymi dziećmi.
wiadomosci.wp.pl/kat,31314,title,Kobieta-zmarla-po-porodzie-dwunastego-dziecka,wid,8597129,wiadomosc_prasa.html?ticaid=18cdf
Żyła by, gdyby ósme rodziła w Szamotułach?