six_a
20.11.09, 11:48
Jak...
to serio nie da się jakiejś akcji społecznej wykroić? co z tego, że ci ludzie
posługują się anonimowymi połączeniami, skoro zdjęcia tkwią w ich komputerach,
komórkach, na płytach...
wystarczy przeszukać domowe zasoby, zamiast ciągle zamiatać pod dywan.
poza tym policja mogłaby publikować gdzieś zdjęcia wyłapane z sieci, większość
ma jakiś kontekst jak to główne do artykułu, po którym można rozpoznać dziecko
własne, dziecko sąsiadki...
można publikować zdjęcia kiboli, żeby odszukać sprawcę, to nie można takich?