kolczasty_nemo
02.12.09, 12:57
Kobiety już tak mają, że płaczą...
Jest to jedna z wielu sytuacji, które chłopa przerastają.
Dlatego po dłuuuuuugich przemyśleniach doszedłem do nastepujących wniosków....
Kobieta płacze...
1.Ma powód / płacz smutny, czasami wściekły/ ....należy przytulić
/ czasami się broni ale nie wolno się poddawać/.
2.Z radości / płacz wesoły/ ...należy mocno przytulić
/ nie broni się/.
3. Tak już ma jak to Kobieta / płacz nie nazwany/ ... należy bardzo mocno przytulić / nie broni się a nawet oczekuje.../.
W każdej sytuacji można a nawet trzeba podać chusteczkę ale nie z makulatury...:)
Oczywiste, że to nie są uniwersalne metody na pocące się Kobiece oczy, zawsze może nam się trafić "egzemplarz" odbiegający od normy....:)
Nie biorę odpowiedzialności za skutki stosowania przytulania o różnej mocy...:);)
Ale jakoś musimy sobie radzić w tych trudnych chwilach...:)