plzgora
23.02.04, 10:08
Chciałbym uświadomić czytelników, że to nie Młodzież Wszechpolska rozpętała
wojnę z homoseksualistami. Burzę rozpętała pani senator Szyszkowska wraz z
Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Jest to próba dorzucenia kolejnego chorego
pomysłu do polityki Sojuszu.
Uwżam, że to co chcą w Polsce przyjąć nieodpowiedzialni politycy jest
pogwałceniem wszelkich norm etycznych, a raczej ich resztek.
Z punktu widzenia bio-anatomicznego, układ dwóch osób tej samej płci i ich
stosunek płciowy jest niehigieniczny i pozbawiony logiki. Służy jedynie
zadowoleniu cielesnemu bez żadnych pożytków, w sensie macierzyństwa.
Po co za wszelką cenę zmieniać prawo? Homoseksualista może przecież
dziedziczyć spadek po swoim partnerze na podstawie testamentu.
Co do żądań zakazu pracy homoseksualistów w szkołach, to uważam, że każdy
człowiek ma takie same prawa ale i obowiązki. Wszystko ma jednak swoje
granice. Nauczyciel taki nie mógłby publicznie wygłaszać własnych teorii
sprzecznych z prawem naturalnym a już na pewno uczyć dzieci wychowania do
życia w rodzinie. Niech uczy matematyki, języka polskiego, angielskiego czy
geografii a swoje hobby zostawi na czas pozalekcyjny.
Oglądając ostatnio jeden z dzienników telewizyjnych usłyszałem, że prof.
Szyszkowska poza ustawą o związkach partnerskich chce również usunąć lekcje
religie ze szkół.Ponadto uważa, iż kazania duchownych(podczas katechezy czy
mszy) są żródłem informacyjno-reklamowym partii prawicowych!?
No więc tak : mamy już chory rząd, mamy chore prawo, mamy chorą służbę
zdrowia, ale nie dany z siebie zrobić wariatów. Bądżmy zdrowi, chociaż My!