jarek.b
24.02.04, 14:02
sprawa jest taka ze moj kumpel po tym jak stracil dobra prace i dodatkowo
powaznie poklucil sie ze swoja dziewczyna popadl w powazna depresje. Nie bylo
z nim zadnego kontaktu, a teraz oswiadczyl ze poznal sensownych ludzi do
ktorych jedzie zamieszkac. Mowi duzo o prawdzwiwym szczesciu, zyciu wiecznym
i zludzie tego swiata. facet zdawal sie byc calkiem powazny i rozsadny, i
wierzyc mi sie nie chce zeby wpakowal sie w jakas sekte. czy mieliscie moze
do czynienia z podobnymi sytuacjami? nie wiem co mam robic? dzieckiem
przeciez juz nie jest.