mjot1
18.05.10, 07:21
Z zainteresowaniem i „podziwem” śledziłem poświęcenie, z jakim
odpowiedzialne służby walczyły z wodą w Zabrzu. Gorączkowo i
dzielnie sypano tam ażurowy wał z odpadów pokopalnianych i od strony
wypływu wody uszczelniano go workami z piasku.
Woda jak to woda wypłukiwała sobie spokojnie miał wypływając coraz
żwawiej. Efekt wiadomy.
Tak sobie dumam, że może łatwiej i taniej byłoby ten wał ułożyć z
gałęzi… Wyższy by mógł być a i tak samo nieskuteczny.
Cóż… „Zapiernicz taki, że nawet taczek nie ma kiedy załadować”.
Zdawałoby tylu się dorosłych ludzi… A może należało zapytać jakiegoś
dzieciaka z piaskownicy albo pierwszego lepszego technika melioracji?
Najniższe ukłony!
Fachowców inwencją twórcą zachwycon M.J.