Dodaj do ulubionych

2 litry 4 lipca

24.06.10, 17:39
Nie wiem, czy to istotna informacja dla przeciwnikow Jarka, ale na wszelki wypadek podziele sie swiatlem. Otoz gdy organizm jest odwodniony, czlowiek nie moze plakac. W razie rozczarowania wyborczego lzy sa bezcenne, pomagaja regulowac emocje, oczyscic umysl z negatywnych emocji. Bez lez katharsis jest polowiczne. Dlatego zaleca sie, aby pic duzo wody juz 3 lipca. A najpozniej rankiem 4 lipca.
Moze to i banalny watek. Oczywiscie wazne jest, abysmy zdali egazamin z dojrzalosci obywatelskiej i przeprowadzili na forum rzetelna debate wyborcza. Ale nie mozna w tym waznym czasie zapomniec o higienie psychicznej. Dwa litry wody 4 lipca moga wiele zmienic. Zarowno w wymiarze indywidualnym, jak i spolecznym. Nie badzie malostkowi, nie badzie spragnieni 4 lipca. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: 2 litry 4 lipca 24.06.10, 18:21
      Dwa litry to my i wypijemy, ale nie rankiem, i nie wody.
      • rata.sofisticada Re: 2 litry 4 lipca 24.06.10, 19:36
        Zalecam tez sprawdzone masci na tylek. Beda mocno bolaly, jak spadniecie z oblokow.

        Po 4 lipca wreszcie zapanuje lad i porzadek.
        www.youtube.com/watch?v=hFJ-FcPtUVA&feature=related
        • yoma Re: 2 litry 4 lipca 24.06.10, 19:42
          A dlaczego ty do mnie per "wy" mówisz?
          • rata.sofisticada Re: 2 litry 4 lipca 24.06.10, 20:01
            A dlaczego ty do mnie per "wy" mówisz?

            To taki akt wiary. Bo wierze, ze podejmiesz wlasciwa decyzje i uratujesz swoja pupe. Przestroge o posladkowym Armageddonie kierowalem do najbardziej zatwardzialych.
            • yoma Re: 2 litry 4 lipca 24.06.10, 21:23
              Ja do swoich bóstw mówię per ty, ale jak wolisz :)
              • rata.sofisticada Re: 2 litry 4 lipca 25.06.10, 17:33
                Drodzy bracia i siostry zjednoczeni w niecheci do Jarka,
                Mowiac jezykiem apokalipsy, Lis juz w poblizu, a w kurniku nerwowo. Ale czy slusznie? Czy swiat sie zawali?

                Za prezydentury Jarka bedziecie bardziej zaobsorbowani jego Kotem niz tworzeniem nowego prawa. Z perspektywy intelektualnej moze to byc bolesna zmiana i podraznic niejedno ego. Zycie w cieniu Kota, nawet jesli to Pierwszy Kot, ostatecznie to nie to, czego oczekiwaliscie. Nawet ewentualny konflikt z wplywowym kocurem nie przyniesie Wam prestizu, jaki wiaze sie z napisaniem i zrewolucjonizowaniem prawa. Ani oczywiscie nie przyniesie Wam satysfakcji, ze wreszcie na polu intelektualnym wyprzedziliscie swiat caly.

                Lecz tu popelniacie ogromny blad, niedoceniajac i lekcewazac Kota jako zrodlo umyslowych inspiracji. Pomyslcie, kochani, ile bedziecie mieli okazji do analiz. Na przyklad jesli Kot pojdzie w strone kuwetki podczas rozmowy Jarka z ambasadorem Rosji, bedzie sie trwozyc, czy Jarek znow nie chce podraznic niedzwiedzia kaczym piorkiem. Jesli Kot bedzie zajadal amerykanskie jadlo, to bedziecie mogli snuc teorie o Jarku-sprzedawczyku, amerykanskim slugusie. Beda tez takie kocie zagadki intelektualne, ktorych rozwiazanie bedzie wymagalo wysilku grupowego. Na przyklad jak zinterpretowac fakt, ze Kot targa bambosza Jarkowego zakupionego w Brukseli? Bo z jednej strony Jarek byl poprawny politycznie i sprezentowal Kotu bambosza unijnego, a nie chinskiego na przyklad. Ale jak juz wytlumaczyc prowokacyjne zachowanie Kocura wobec brukselskiego produktu?
                Nie, kochani, zycie nie znosi inteletualnej pustki. Stracicie jedna pozywke, ale bedzie mieli inna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka