gyubal_wahazar
01.09.10, 17:24
...(i to większa) bierze się z niesłuchania Lata z Radiem. Dowody ? Proszę
bardzo. W obliczu tej przygnębiającej sraczki za oknem, dojrzała we mnie
potrzeba zrobienia na zimę zapasów srajtaśmy.
Ledwo zdążyłem odpalić gokarta i doturlać się do 1-szych świateł, gdy
oberwałem takim pershingiem radości, szczęścia i witalności :
www.youtube.com/watch?v=Ou6bCH8L4nk
Nie zdążyłem jeszcze zmienić paska na autobusowy, gdy się dowiaduję, że
Karuzelę z nagrodami wygrał wprawdzie pan Wiktor z Zapiździajewic Dolnych, ale
płytę z przebojem dostanie pani Nina z Kaczychdupsk koło Burdelińska. Mało
tego, wygraliśmy wszyscy i dlatego każdy z nas dostaje po takim miodasie co to
się w nim uwielbia 98% Polek, z czego każda z limitowanej serii :
www.youtube.com/watch?v=4kHl4FoK1Ys&playnext=1&videos=hjO60V8mvBA&feature=artistob
Na 2-gich światłach słyszę, że maderfaking słucha już cały sąsiedni pasek i
chyba pół mojego. Bałnsujemy wszyscy w ekstazie śląc sobie zmysłowe uśmiechy,
aż po zielonym wiekszość z pań zapomina, że przed 1-ką nieźle jest czasem
wcisnąć sprzęgło.
Po uporaniu się z tym wyzwaniem, niektórych pechowców okrutny los skazuje na
opuszczenie naszej komuny i minięcie tej naszej 3-kolorowej latarni morskiej.
Finałowy akord jak nóż w plecy rozdziera nam z bólu trzewia, paczka soft &
easy ginie jak kilo kitu w dupie, lecz na szczęście jak kamień z przestworzy
spada na nas jedyny z tych nastrojowych swą łagodną melancholią utworów, co
rozpacz naszą ukoić może :
www.youtube.com/watch?v=nBqHdaN9Ef4
Ale życie to jebitwa, więc w końcu przychodzi i na mnie niełatwa chwila
rozstania i już po chwili nasza karawana przesuwa się do świateł #3 gdzie
czekają na nas zrywające beret nowiny.
Oto mistrz (Damy wybaczą) patelni - Robert Sowa wyczaruje dla nas dziś perłę
tradycyjnej kuchni orientalnej, dumę Indochin kryjącą się pod dźwięczną nazwą
– bon-bon-vi-fon, a Roman Czejarek nauczy wszystkie nowoczesne panie
niezbędnego na każdą uroczystość rodzinną prostego ronda na waltornię.
I tak, chłonąc każdym porem duszoszczypiaszcze tony i przecudnej urody nowiny,
docieram w końcu do pobliskiego reala (primo voto żyą) gdzie płynąc jak
poduszkowiec ponad lazurem pcv nabywam drogą kupna wzmiankowane zapasy i co
koń wyskoczy rwę nazad do gokarta.
Tym zaś z nadobnych Czytelniczek płci przeciwnej, których pomimo
najszczerszych chęci nie zdołałem odstraszyć, mam tylko jedno do powiedzenia :
www.youtube.com/watch?v=62Y_OArMGOk