l.george.l
15.10.10, 13:56
Nie dziwi mnie, że kandydat do seminarium musi wykazać się końskim zdrowiem. Ale zaskoczyła mnie informacja, że przyszły wielebny nie może mieć problemów z potencją
wiadomosci.onet.pl/kraj/kandydaci-na-ksiezy-nie-dla-impotentow,1,3734681,wiadomosc.html
Powszechnie wiadomo, że problemy ze wzwodem są zazwyczaj skutkiem ubocznym najróżniejszych schorzeń, więc jest to z pewnością świetny test ogólnej kondycji organizmu, ale jak to jest sprawdzane. Poza tym, o jaką tu potencję chodzi? Czy o te samoistne wzwody, które zdrowy mężczyzna ma nad ranem? Czy te podczas kontaktu z treściami erotycznymi i onanizmu? To wszystko mieści się w normie. Ale już na przykład wzwód na widok paroletniego ministranta czy dziewczynek z parafialnej scholi jest wynaturzeniem. Mniejsza o to. Interesuje mnie, jak podczas egzaminu wstępnego do seminarium sprawdzana jest potencja.