Dodaj do ulubionych

Coś dla mas - coś dla nas

09.11.10, 20:40
Wkrótce wystartuje nowy projekt:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8637731,Zalozyciel_Facebooka_buduje_nowy_portal_spolecznosciowy.html
www.jumo.com/
Będzie portal społecznie zaangażowany, narzędzie współpracy (na skalę światową!). Czy to wypali? Czy zadziała? Czy ludzie zza monitorów będą zmieniać świat, czy tylko wymieniać się muzyką i linkami do śmiesznych filmików? A może ktoś w zapadłej wiosce w przeciętnym kraju rzuci pomysł, który pomoże rozwiązać jeden z drugim z problemów nierozwiązywalnych dla wielkich instytucji.
Zapisałem się i czekam na uruchomienie. Zobaczymy, a właściwie nie tylko zobaczymy, ale postaram się też przyczynić do obrazu, jaki powstanie.

PS: Oczywiście takie narzędzie współpracy wymyśliłem całkiem niedawno zupełnie niezależnie od Chrisa Hughesa. I jak zwykle zapisałem na kartce i nic z tym nie zrobiłem. Cóż - dobre pomysły są po dolarze za tuzin. Żeby coś osiągnąć trzeba zakasać rękawy i ubrudzić ręce.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Coś dla mas - coś dla nas 09.11.10, 20:42
      Chyba wstyd nie mieć profilu na Facebooku co? :-(
      • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 09.11.10, 20:58
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Chyba wstyd nie mieć profilu na Facebooku co?
        >
        Żaden wstyd. Ja akurat mam, ale i cóż z tego?
        • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 09.11.10, 21:38
          Ja, mam problem z wejściem na Facebooka, no to nie wchodzę, ale kłapnę na temat tych "fe! nominalnie" użytecznych pomysłów.
          Po przeczytaniu tego artykuliku, poza polowaniem tego faceta na niszę reklamową, to ja w jego pomyśle nic nowatorskiego nie widzę.

          Do oceny jakości każdego ludzkiego postępowania, służy niezmienna, wieczna miara sprawiedliwości, której minimalną wartością, jest solidarność, a maksymalną wartością, jest miłość.

          Słowo ludzkiej mowy, nie posiada żadnej mocy sprawczej. Zatem zdynamizowanie internetowej komunikacji, tylko wówczas będzie miało sens i przyniesie owoce, jak za sensowną, użyteczną informacją pójdą czyny.

          Na przykład: Zapoznaję się w internecie z programem partii politycznej, akceptuję go, a następnie ruszam swój zad, i idę głosować. Dlatego internetowa partia polityczna może zadziałać.

          Takie tam GG, Facebooki, Twittery, itp. Nasze Klasy, to wirtualne powierzchnie do zagospodarowania przez reklamodawców, co owocuje kasiorą.
          • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 10.11.10, 05:28
            nehsa napisał:

            > Po przeczytaniu tego artykuliku, poza polowaniem tego faceta na niszę reklamową
            > , to ja w jego pomyśle nic nowatorskiego nie widzę.
            >
            Ja swój pomysł zrobienia czegoś podobnego zarzuciłem m.in. dlatego, że wszystkie jego funkcjonalności już są na facebooku. Ale Hughes może mieć trochę racji - facebook jest do wszystkiego, więc ludzie nie używają go do akcji społecznych tak bardzo, jak by mogli, bo się w zalewie ludzi używających go do innych celów nie widzą. Nie widzą, nie mogą znaleźć, nie nawiązują współpracy. Serwis tematyczny, nastawiony właśnie na problemy społeczne i właśnie na współpracę ma szansę zebrać tych ludzi do kupy.

            > Takie tam GG, Facebooki, Twittery, itp. Nasze Klasy, to wirtualne powierzchnie
            > do zagospodarowania przez reklamodawców, co owocuje kasiorą.
            >
            Niby tak i wszystko pięknie, ale znaczna część użytkowników - zwłaszcza intensywnych użytkowników - sieci nie widzi reklam. Do większości przeglądarek są dodatki, które je wyłączają. Trochę to nawet przykre, bo w gruncie rzeczy dzięki reklamie sporo małych serwisów mogłoby się utrzymać, sporo twórczości mogłoby wejść do sieci za darmo.
            • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 11.11.10, 09:18
              lernakow napisał:


              > Niby tak i wszystko pięknie, ale znaczna część użytkowników - zwłaszcza intensy
              > wnych użytkowników - sieci nie widzi reklam. Do większości przeglądarek są doda
              > tki, które je wyłączają. Trochę to nawet przykre, bo w gruncie rzeczy dzięki re
              > klamie sporo małych serwisów mogłoby się utrzymać, sporo twórczości mogłoby wej
              > ść do sieci za darmo.

              Ja nie wyłączyłem reklam - ale ich nie widzę, taka swoista percepcja rzeczy ważniejszych.
              Co do nowego komunikatora, też się zapisałem - wierzę że coś z tego będzie.

              Do Lernakowa - zaczynaj wszystkie pomysły na poważnie - być może któryś wypali...
              Może co do pomysłu Nehsy, odnośnie powołania partii, trzeba by podejść poważnie ?
              • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 12.11.10, 21:17
                A przypominam uprzejmie, że "moja" propozycja polega na ścisłym określeniu celu partii, zadań, i programu, które wszystkie, sprowadzają się do walki o zapis w Konstytucji RP:

                Art.2 " Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. " i tu dodajemy zgodną z rzeczywistością treść:
                która polega na wzajemnie życzliwej, równoprawnej, międzyludzkiej współpracy, czyli na solidarności."

                I to wszystko, Szanowni i Drodzy mi Rodaczki i Rodacy.
                • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 13.11.10, 17:27
                  • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 13.11.10, 21:13
                    Może nie jako pierwszy pierwszy, ale jak już będziemy władni zmieniać konstytucję (samodzielnie lub w koalicji), to wtedy jak najbardziej.
                    • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 14.11.10, 15:25
                      lernakow napisał:
                      " Może nie jako pierwszy pierwszy, ale jak już będziemy władni zmieniać konstytucję (samodzielnie lub w koalicji), to wtedy jak najbardziej."

                      Ja, chciałem tylko zwrócić Waszą uwagę, na możliwość ograniczenia do minimum roboty, tak związanej z redagowaniem statutu, jak na możliwość ograniczenia do minimum treści Konstytucji RP. A po jaką cholerę wymienia się w niej, jakieś śmieszne nierealne obowiązki i prawa, i tak zwane wolności( zimny okład na łeb tego, co to wymyślił).

                      Zgodnie z Nauką Ojca(Boga), aby było demokratycznie, to jeszcze musi być jawnie.

                      Np. Nikt, nie miałby prawa do odmowy wyjaśnień-zeznań, oświadczeń itp. To znaczy, że odmowa ich złożenia, skutkowałaby uznaniem tej odmowy przez stosowny organ, za dowód obciążający odmawiającego ich złożenia. To usprawniłoby robotę aparatu sprawiedliwości.

                      Teraz słówko o tym, czemu ja posłuch daję:
                      Z treści Nauki Ojca(Boga) wynika, że:
                      "Kto gardzi słowem Bożym, wzgardzonym zostaję. A kto uszanuje słowo Boże, uszanowanym będzie."

                      W Wojnie 1920 roku, teoretycznie byliśmy bez szans. Ale należy dostrzedz fakt, że nasze ówczesne służby, do utrudniania komunikacji radiowej przeciwnika, posłużyły się tekstem ze świadectw Nauki Ojca(Boga), obecnym w Ewangelii św. Jana 1/1-2, czyli:

                      "Na początku było słowo, a ono słowo było u Ojca.
                      A Bogiem było Ono Słowo.
                      Ono było na początku."


                      W roku 1979-80, eksplozja gigantycznego społecznego ruchu, nastąpiła wskutek docenienia solidarności, czyli POWINNOŚCI KAŻDEGO CZŁOWIEKA, o której w Ewangelii św. Łukasza 17/7-10..

                      Ludzie, nie zdają sobie z tego, czym jest solidarność, do dzisiaj, ale każde najmniejsze świadectwo dowartościowania Nauki Wszechmogącego Ojca(Boga), owocuje natychmiastową, nieporównanie większą nagrodą, i to już tu, i teraz.

                      Poza tym, zwracam Waszą uwagę, na powszechną zrozumiałość tego zapisu, zatem tego, o co chodzi w tej sprawiedliwości, której nie przestrzegają, przede wszystkim nienasyceni chciwcy i łotry wszelkiej maści, głównie rządzący.
    • rata.sofisticada Re: Coś dla mas - coś dla nas 15.11.10, 16:51
      Czy ludzie zza monitorów będą zmieniać świat, czy tylko wymieniać się muzyką i linkami do śmiesznych filmików? A może ktoś w zapadłej wiosce w przeciętnym kraju rzuci pomysł, który pomoże rozwiązać jeden z drugim z problemów nierozwiązywalnych dla wielkich instytucji.

      Pomysl z zalozenia fajny i mam nadzieje, ze wypali. Tyle ze mam powazne obawy, czy wielkie instytucje beda zainteresowane swietnymi pomyslami wolnych elektronow. Wielkie instytucje z niemilosiernie rozbudowana biurokracja moga miec klopot z wchlanianiem pomyslow z zewnatrz.
      • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 15.11.10, 18:33
        rata.sofisticada napisała:


        > Pomysl z zalozenia fajny i mam nadzieje, ze wypali. Tyle ze mam powazne obawy,
        > czy wielkie instytucje beda zainteresowane swietnymi pomyslami wolnych elektron
        > ow. Wielkie instytucje z niemilosiernie rozbudowana biurokracja moga miec klopo
        > t z wchlanianiem pomyslow z zewnatrz.

        Nie wydaje mi się, wystarczy żeby propozycja była dobra, a każdy zdrowo myślący się do niej przyzna - takie forum będzie kopalnią pomysłów i rozwiązań.
        • rata.sofisticada Re: Coś dla mas - coś dla nas 15.11.10, 19:22
          Nie wydaje mi się, wystarczy żeby propozycja była dobra, a każdy zdrowo myślący się do niej przyzna -

          To troche idealistyczne podejscie, ale chyba tak trzeba, zeby sie nie zniechecac. Bo kazdy, kto mial doswiadczenie z duzymi organizacjami, korporacjami itd, wie, ze pewne sprawy wygladaja kiepsko.
          • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 15.11.10, 20:12
            rata.sofisticada napisała:


            > To troche idealistyczne podejscie, ale chyba tak trzeba, zeby sie nie zniecheca
            > c. Bo kazdy, kto mial doswiadczenie z duzymi organizacjami, korporacjami itd, w
            > ie, ze pewne sprawy wygladaja kiepsko.

            W dalszym ciągu mam inne zdanie - wielkie korporacje mają pojedynczych pracowników, którzy z zadowoleniem wykorzystają mądre pomysły, tym bardziej, że nie muszą tłumaczyć się z ich pochodzenia.
      • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 15.11.10, 21:16
        rata.sofisticada napisała:

        > czy wielkie instytucje beda zainteresowane swietnymi pomyslami
        > wolnych elektronow.
        >
        Dobre pomysły są po dolarze za tuzin. Wolne elektrony mają przede wszystkim grupować się dla realizacji tych pomysłów. Samodzielnej realizacji.
        Serwis jeszcze nie działa, ale towarzysząca mu lista dyskusyjna na fejsie częściowo przypomina żebraczy zaułek. I to będzie jedno z większych wyzwań stojących przed założycielami serwisu - w jaki sposób opanować masę żebraczych fundacji i jednostek, które zlecą się jak sępy do serwisu dla dobrych dusz, chcących zrobić coś dla ludzi.
        • rata.sofisticada Re: Coś dla mas - coś dla nas 15.11.10, 22:32
          Wolne elektrony mają przede wszystkim gru
          > pować się dla realizacji tych pomysłów.


          Ale jakich pomyslow? Co da zgrupowanie wolnych elektronow na swiatowa skale? To fajnie brzmi, ale nie dostrzegam przewagi tego serwisu nad juz istniejacymi.
          • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 16.11.10, 05:57
            rata.sofisticada napisała:

            > Ale jakich pomyslow?
            >
            Akurat o brak pomysłów bym się nie martwił. Raczej o ich jakość.

            >Co da zgrupowanie wolnych elektronow na swiatowa skale?
            >
            Światowa skala niewiele da. Ludzie powinni rozwiązywać problemy lokalnie. Ale widzę trzy zalety wykorzystania serwisu globalnego: 1) ludzie rejestrują się w jednym miejscu, więc nie ma problemu, że w Wąchocku działają dwa portale NGO i ludzie wzajemnie o sobie nie wiedzą; 2) łatwo dzielić się doświadczeniami i sprawdzonymi metodami (to powinien był być numer jeden); 3) w miarę rozwoju jakaś grupa aktywistów może łatwo przekształcić się w międzynarodową organizację pomocową - oddolną, obywatelską.

            > To fajnie brzmi, ale nie dostrzegam przewagi tego serwisu nad juz istniejacymi.
            >
            Kiedy mnie przyszedł ten pomysł do głowy to też ich nie widziałem. Wszystkie te funkcjonalności już gdzieś są. Ale zapowiedź Jumo uświadomiła mi jedną rzecz - na fejsie ludzie są z tysiąca różnych powodów i niekoniecznie łatwo jest dotrzeć do tych, którzy są tam, żeby zmieniać świat. Owszem, mogę znaleźć jakąś stronę poświęconą konkretnemu tematowi i próbować kontaktować się z jej fanami, ale oni mogli ją polubić tylko po to, by sprawić przyjemność polecającemu znajomemu i już żadnej aktywności tam nie przejawiają. Poza tym na fejsie robią jeszcze sto innych rzeczy, więc trudno im się skupić na tej jednej. Jumo może być rodzajem filtru, który z pięciuset milionów użytkowników fejsa odławia konkretnych ludzi przychodzących tam w konkretnym celu.
            • rata.sofisticada Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 04:49
              Ludzie powinni rozwiązywać problemy lokalnie.

              Zgadzam sie. Im bardziej jakas inicjatywa ma charakter lokalny, tym wieksze sa szanse na jej sukces. Inicjatywy lokalane latwo mozna objac jakas struktura, przez co pomoc moze byc systematyczna, dlugofalowa. Byla mowa o duzych oragnizacjach i korporacjach. Z doswiadczenia wiem, ze wspolpraca z malymi biznesami daje duzo lepsze rezultaty niz z kolosami. Do swiatowych inicjatyw, przy udziale wielkich, odnosze sie sceptycznie. Duzo szumu, nikle efekty.
              • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 05:55
                rata.sofisticada napisała:

                > Z doswiadczenia wiem, ze wspolpraca z malymi biznesami daje
                > duzo lepsze rezultaty niz z kolosami. Do swiatowych inicjatyw, przy udziale wi
                > elkich, odnosze sie sceptycznie. Duzo szumu, nikle efekty.
                >
                Mam bardzo podobne odczucia.
                • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 09:26
                  A tak na marginesie, to wygląda na to, że masz nadciśnienie.
                  • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 10:02
                    nehsa napisał:

                    > wygląda na to, że masz nadciśnienie.
                    >
                    Nie mam. Według mojego serca można regulować aparaturę.
                    • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 14:35
                      --Dobrze, że nasz kolega Nehsa żywo martwi się stanem zdrowia szefa forum - przy jakimś pogorszeniu, mógłby zacząć się nieodpowiedzialnie zachowywać.
                      Tak więc - Lernakow - bądź zdrów !
                      -----
                      ***** Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie napaskudzić... 
                    • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 21:17
                      Przypominam sobie, że już raz wcześniej zapewniałeś o swoim b.dobrym
                      stanie zdrowia. A napisałem tak, ponieważ nadciśnieniowcy mają tendencje do wczesnego budzenia się, co nie jest wprawdzie regułą, ale ja dostrzegłem seryjkę Twoich wczesnorannych wpisów. Przepraszam, za wścibskość. Ale nie chciałem Cię urazić.

                      ----
                      forum.gazeta.pl/forum/w,95102,112804255,112804255,Unicestwienie_bozka_Jezusa_.html
                      • lernakow Re: Coś dla mas - coś dla nas 17.11.10, 22:11
                        nehsa napisał:

                        > nadciśnieniowcy mają tendencje do wczesnego budzenia się
                        >
                        W moim przypadku to kwestia wczesnych godzin pracy. Wstaję o piątej, żeby zdążyć ogarnąć się i dojechać na siódmą. W przy okazji zaglądam na forum przy porannej kawie.
                        • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 18.11.10, 11:07
                          lernakow napisał:

                          "> nehsa napisał:
                          >
                          > > nadciśnieniowcy mają tendencje do wczesnego budzenia się
                          > >
                          > W moim przypadku to kwestia wczesnych godzin pracy. Wstaję o piątej, żeby zdążyć ogarnąć się i dojechać na siódmą. W przy okazji zaglądam na forum przy porannej kawie."

                          ***Ja, od 25 września do końca października wstawałem o 3.30, aby dojechać do roboty 50 km. - pociągiem. Współczuję.
                          >
                          • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 18.11.10, 18:52
                            --Wczesne wstawanie jest objawem obowiązkowości - w naszej rodzinie ja, moja córka i wnuczka wstajemy wcześnie, choć nie musimy - taki charakter... z kolei żona i syn, mogą spać do południa - taki urok...
                            wszyscy mamy ciśnienie w jak najlepszej normie....
                            "Kto długo śpi - ten krótko żyje "
                            -----
                            ***** Internet, to świat w którym żyjesz - postaraj się w nim nie napaskudzić... 
                            • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 21.11.10, 23:22
                              Z wyników wyborów samorządowych wynika, że jeżeli nastąpi zmiana ordynacji wyborczej - okręgi jednomandatowe, to rządząca gawiedź, pójdzie w rozsypkę.

                              Dlatego póki co, należy dążyć do uświadomienia rządzącym, politycznym "utrzymankom" usadowionym w partyjnych mafiach, które okradają naród, że są moralną zarazą, zgnilizną.
                              • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 22.11.10, 10:42
                                O tym, że w tym społeczeństwie drzemie potencjał samodzielności, świadczą wyniki wyborów samorządowych w takich miastach, jak KATOWICE, WROCŁAW, SZCZECIN, ZIELONA GÓRA, GORZÓW WIELKOPOLSKI, i wszędzie tam, gdzie wygrali kandydaci niezależni.

                                Wobec braku Partii Solidarnych, ci kandydaci, będą musieli iść na kompromis z samorządowcami - przydupasami Tuska, Kaczora, Nabieralskiego, czy Pawlaka.
                              • wuzet21 Re: Coś dla mas - coś dla nas 22.11.10, 17:51
                                nehsa napisał:

                                > Z wyników wyborów samorządowych wynika, że jeżeli nastąpi zmiana ordynacji wybo
                                > rczej - okręgi jednomandatowe, to rządząca gawiedź, pójdzie w rozsypkę.
                                >
                                > Dlatego póki co, należy dążyć do uświadomienia rządzącym, politycznym "utrzyman
                                > kom" usadowionym w partyjnych mafiach, które okradają naród, że są moralną zara
                                > zą, zgnilizną.

                                W zdecydowanej większości o tym wiedzą - problem w tym, że dla nich brak honoru, nie jest przeszkodą w sięganiu po nie zapracowane pieniądze.
                                • nehsa Re: Coś dla mas - coś dla nas 26.11.10, 14:27
                                  No to sam widzisz Wuzecie21, że chociażby z tego powodu, czyli braku honoru u rządzących, należy tworzyć organizacje zdolne do przeciwstawienia się tej rządowo-kościelnej hołocie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka