klosowski333
21.01.11, 20:38
To jest aspekt psychologiczny i spoleczny. Przykladem Adam Malysz, ktory nauczyl sie chwalic ludzi i doceniac ich osiagniecia. I na tej bazie budowal wlasne ambicje i aspiracje. Protestancki etos pracy, docenianie wysilku innych ludzi w opozycji do katolickiego wytykania innym ludziom grzechow i bledow.
Nie chce tu dolaczac do antykatolickiego choru, ale trzeba przyznac, ze pierwiastek ewangelicki, zwiazany ze spolonizowana ludnoscia niemieckiego pochodzenia mial pozytywny wplyw na rozwoj naszej Ojczyzny. Wspolczesny polski katolicyzm jest z grunty falszywy i destruktywny. Nie do konca potrafie uchwycic jakikolwiek pozytywny etos katolika polskiego. Z czym on sie moze kojarzyc?
Nie z ciezka praca, nie z uczciwoscia, nie z rzetelnoscia, nie z profesjonalizmem, nie z szacunkiem do innych ludzi ciezko pracujacych i osiagajacych sukcesy w swoich dziedzinach. Katolik polski jest bardziej zawistnikiem anizeli kibicem poczynan innych... Gdzie sie podziala milosc do blizniego, gdzie sie podzialo braterstwo, wspoldzialanie? Czyzby wszystko to zakonserwowalo sie w reformacji i zaniknelo kompletnie w glownym nurcie?