06.02.11, 12:51

Powiem Ci w tajemnicy, że ja maluje,
ostatnio wziął mnie temat „Polski pilot i na drzwiach od stodoły poleci”.
To ja tego pilota na tych drzwiach maluję teraz, drzwi już są i pilot też,
Temu pilotowi na tych drzwiach strasznie piździ i on ten pilot jest w pilotce
i szaliku co mu aże poza drzwi z tyłu polata coś tak a`la Łempicka w Bugatti.
Te drzwi trochę rozeschnięte są i wgniecione nieco bo Antoś ten co się nie goli
traktorem cofał.
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: Cukierko 06.02.11, 12:53
      rozpaliłeś mą wyobraźnię
      jak skończysz to pokażesz? pls
      • twardycukierek Re: Cukierko 06.02.11, 12:59
        Tak, on to potrafi :) a oto obraz z szalem na wietrze:

        [img]https://www.universitadelledonne.it/immagini/lempicka.jpg[/img]
    • twardycukierek Re: Cukierko 06.02.11, 12:57
      Widzę to, dokładnie :) drzwi jak dywan latający tylko nie falujące, a proste? Szal, drapowany, butą podszyty.

      To byś był Ty, można wyobrazić sobie pędzel w dłoni, zamiast :))

      [img]https://www.chemie.hu-berlin.de/Main/images/de_Lempicka_Fragment.jpg[/img]
    • don.giovanni Re: Cukierko 06.02.11, 15:42
      Koniecznie ubezpiecz się na życie i od klątwy. I pokaż dzieło.
      • twardycukierek Re: Cukierko 06.02.11, 17:51
        Właśnie, Don Kichocie, poka!
        • kicho_nor Re: Cukierko 06.02.11, 19:14
          E, tam Cukierko, nie pokażę bo:
          -dzieło nieukończonym być i takim to wystawiać nie idzie.
          Podobno jest tak: aby namalować np. dziewannę trzeba się wczuwać,
          że jest się dziewanną.
          Z powyższego ja w Lotniczym Muzeum bywam, jest tam dużo o lataniu
          ale nic o drzwiach stodoły nie ma

          (gdyby co dziewic nie maluje, z powodów takich co i o dziewannie było)
          -
          • twardycukierek Re: Cukierko 06.02.11, 19:46
            Wczuwanie się to bujda! :P Metoda Stanisławskiego przy sztalugach nie działa ;)
            Pomysł: a wczuwać się w konsystorskie dziewice można, ależ jak! :D Byle nie zapomnieć o zielonym baloniku...
            • kicho_nor Re: Cukierko 06.02.11, 20:57
              No niech tam Twoje Cukierko, ale zostańmy każdy przy swoim
              A, co do Stanisławskiego to chłop był postawny a wielki a on Stanisławski
              będąc taki wielki z ulubieniem malował miniaturki.

              Coś w tym jest, bo pewna znajoma będąc taka jak Stanisławski ma jeszcze
              nigdy nie skończoną kolekcję miniaturowych słoników
              • milleniusz Re: Cukierko 06.02.11, 23:31
                > Coś w tym jest, bo pewna znajoma będąc taka jak Stanisławski ma jeszcze
                > nigdy nie skończoną kolekcję miniaturowych słoników

                Z włóczki? : ]
              • twardycukierek Re: Cukierko 07.02.11, 07:50
                Don Kichonorze, wiesz, że ani misie śni kogoś naginać do mojego widzimisie :) Co do Stanisławskiego, widzę wiele problemów w jego metodzie, na przykład taki, że aktor czasem musi zagrać postać, w którą nie da się 'wczuć' bo ona nie ma uczuć.
                Takie hasło kiedyś ukuto: Tylko świnie siedzą w kinie! ;) A ja jedną trzecią życia siedzę w teatrze, tylko co się na to rymuje? ;))

                Co to za słoniki? Z porcelany?
                • kicho_nor Re: Cukierko 07.02.11, 08:34
                  Wychodzi na to Cukierko, że w dwóch kościołach dzwonili o Stanisławskim,
                  w jednym o Konstantym a drugim o Janie.
                  Ja tu o tym Stanisławskim co ule malował.

                  Ale dzięki, poczytałem o Konstantym i jest tam, aby nie zawalić roli należy
                  dobierać partnera, który jest równie dobry.
                  Na czas do obiadu wezmę to na przemyślenie.
                  • twardycukierek Re: Cukierko 07.02.11, 09:15
                    Tak coś misie podejrzewało, bo i Jan po szlajaniach się krakowskich jest mi nieobcy, ale kiedy napisałeś o 'wczuwaniu się', odruchem psa Pawłowa pomyślałam o Konstantym :)

                    > Ale dzięki, poczytałem o Konstantym i jest tam, aby nie zawalić roli należy
                    > dobierać partnera, który jest równie dobry.

                    Nie wiem, co wymyślisz, dla mnie to zasada na całe życie :) Bo dobry teatr to jest życie.
                • milleniusz Re: Cukierko 07.02.11, 18:23

                  > Co to za słoniki? Z porcelany?

                  Z włóczki, najpewniej. Każda szanująca się kobieta powinna umieć robić na drutach. I lubić. Oraz obiad.
                  • milleniusz Re: Cukierko 07.02.11, 18:27
                    O, wiedziałem, że się da!

                    [img]https://ysolda.com/store/images/elijah/elijah1.jpg[/img]
                    • kicho_nor Re: Cukierko 07.02.11, 20:18
                      Nie, te słoniki co ma ta pani nie są z włóczki, ale pani ta ma beret
                      z włóczki i na czubku tego beretu ma takie coś co jej stoi
                    • mi-l-ja Re: Cukierko 07.02.11, 21:51
                      Zrób takiego :-).
                      • milleniusz Re: Cukierko 07.02.11, 22:20
                        Nie umię. Ale mogę zrobić jaskółkę. : ]
                  • twardycukierek Re: Cukierko 08.02.11, 11:44
                    Na druta umiem, obiad też ale nie symultanicznie :D

                    Słonik nawet słodki ale taki dla chłopca :D
                    • don.giovanni Re: Cukierko 08.02.11, 20:33
                      :D :D :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka