Dodaj do ulubionych

Wyzszosc prostytutki nad zona

10.02.11, 15:55
1. Daje kiedy chcesz.
2. Daje jak chcesz.
3. Nie opowiada o twoich wadach do znajomych.
4. W dyskusji jest rownorzednym partnerem i sie nie wywyzsza.
5. Mozna jej sie zwierzyc ze wszystkiego,wiecej niz na spowiedzi nawet.

Ostatni argument jest oczywiscie najwazniejszy :

6. Jest tansza w miesiecznym utrzymaniu.

Wniosek : Po co zona?

Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 15:59
      W dyskusji jest rownorzednym partnerem?
      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 16:03
        klosowski333 napisał:

        > W dyskusji jest rownorzednym partnerem?

        Oczywiscie.Wybierajac studentki roznych kierunkow mozesz sie nawet doksztalcic.
        Ale nie tylko studentki maja klase.
    • cotler_tfu Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 16:30
      gtx460 napisał:

      > 1. Daje kiedy chcesz.
      > 2. Daje jak chcesz.
      > 3. Nie opowiada o twoich wadach do znajomych.
      > 4. W dyskusji jest rownorzednym partnerem i sie nie wywyzsza.
      > 5. Mozna jej sie zwierzyc ze wszystkiego,wiecej niz na spowiedzi nawet.

      Wszystko to prezentuje moja żona ::)) Na dodatek opowiada mi z czego zwierzają się jej klienci ::))

      > Ostatni argument jest oczywiscie najwazniejszy :
      >
      > 6. Jest tansza w miesiecznym utrzymaniu.

      Moja akurat jest droga - jak żona i prostytutka razem wzięte.

      > Wniosek : Po co zona?




      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 16:50
        cotler_tfu napisał:

        >
        > Wszystko to prezentuje moja żona ::)) Na dodatek opowiada mi z czego zwierzają
        > się jej klienci ::))
        >
        Zatem jestes chyba pracownikiem agencji.
        Coz,nie kazdy ma takie szczescie.
        W takim razie po co slub?
        • cotler_tfu Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 16:53
          gtx460 napisał:

          > cotler_tfu napisał:
          >
          > >
          > > Wszystko to prezentuje moja żona ::)) Na dodatek opowiada mi z czego zwie
          > rzają
          > > się jej klienci ::))
          > >
          > Zatem jestes chyba pracownikiem agencji.

          Centralnej ::))

          > Coz,nie kazdy ma takie szczescie.

          Nie każdy może być cotlerem ::))

          > W takim razie po co slub?

          Żeby to mi się zwierzała, a nie innym o mnie. ::))
          • Gość: daria Re: Wyzszosc prostytutki nad zona IP: *.si.res.rr.com 12.02.11, 07:49
            alez te polaczki durne i prymitywne.
        • sabinac-0 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 22:29
          gtx460 napisał:

          > W takim razie po co slub?

          Zeby sie welon po babci zamortyzowal.
    • piwi77 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 17:01
      A czy prostytutka potrafi milczeć? Jeżeli tak, to faktycznie ma przewagi nie do przecenienia.
    • misiu-1 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 18:18
      Odpowiedź: ze względu na choroby przenoszone drogą płciową. :-)
    • snajper55 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 18:49
      Przewaga prostytutki nad żoną jest jak przewaga zbiorkomu nad własnych samochodem. ;) Tańszy, używany przez innych, nie musisz o niego dbać, możesz wybrać dowolny numer...

      S.
    • Gość: rossdarty Re: Wyzszosc prostytutki nad zona IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 20:00
      Nie zgodzę się z pkt.3: > 3. Nie opowiada o twoich wadach do znajomych.

      Wręcz odwrotnie, podejrzewam ze dopiero ma ubaw ona i jej znajomi gdy opowiada o kliencie któremu.... coś nie wyszło:D

      A tak w ogóle to choć święty nie jestem to nie jestem też psem i nie lubię ogryzać kości wiedząc, że przed chwilą robił to inny pies.
      Dlatego, choć żona kosztowniejsza i nie tak wygodna - wole żonę.
      • karbat Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 20:27
        Gość portalu: rossdarty napisał(a):
        > Nie zgodzę się z pkt. 3. Nie opowiada o twoich wadach do znajomych.

        > Wręcz odwrotnie, podejrzewam ze dopiero ma ubaw ona i jej znajomi gdy opowiada
        > o kliencie któremu.... coś nie wyszło:D

        jak wszedzie pewnie sa glupie prostytutki i sa profesjonalistki .....
        >
      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 20:45
        Gość portalu: rossdarty napisał(a):

        > A tak w ogóle to choć święty nie jestem to nie jestem też psem i nie lubię ogry
        > zać kości wiedząc, że przed chwilą robił to inny pies.
        > Dlatego, choć żona kosztowniejsza i nie tak wygodna - wole żonę.

        Wolisz ogryzac myslac ze nikt nie ogryzal?
        Swietych nie ma.
        Co oczy nie widza tego sercu nie zal.
        • pocoo Re: Panowie do dzieła. 10.02.11, 22:18
          Lubicie całować kobiety? No to całujcie się z prostytutką,która tego dnia zrobiła laskę kilkunastu facetom. Smacznego.
          Prostytutka mówi facetom to co chcą usłyszeć. Faceci gadają jak to żona ich nie rozumie i ciągle zmęczona nie ma ochoty na anala lub nie chce zrobić mu laski wtedy kiedy on ma na to ochotę.
          Prostytutka zwinie pieniądze,obsłuży faceta ,podmyje się ,wypłucze sobie pysk płynem i...następny proszę.
        • Gość: rossdarty Re: Wyzszosc prostytutki nad zona IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 22:29
          gtx460 napisał:

          > Co oczy nie widza tego sercu nie zal.

          Otóż to.
          Założyłbyś czapkę na głowę widząc jak chwilę wcześniej zdjął ją z głowy spocony facet ze strąkami przetłuszczonych włosów?
          Ale gdybyś tego nie widział, a jedynie wiedział że ktoś tą czapkę kiedyś nosił, myślę że bez wstrętu założyłbyś na głowę.
          W tym przypadku nie wiedza, a świadomość stwarza hamulce.
          Prostytutka mogła mieć poprzedniego klienta trzy dni wcześniej, a mogła mieć 5 min temu...
          Dziękuję, pochodzę z gołą głową:)
          Może czapka jeszcze nie obeschła?:)
          • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 00:25
            Gość portalu: rossdarty napisał(a):

            >
            > Otóż to.
            > Założyłbyś czapkę na głowę widząc jak chwilę wcześniej zdjął ją z głowy spocony
            > facet ze strąkami przetłuszczonych włosów?

            A jakiez to dziewczynki odwiedzales?
            Jakbym Ci pokazal wlasciwa to bys nigdy nie myslal ze ona taki zawod wykonuje,
            i zakochal bys sie w niej od pierwszego wejrzenia.
            Jak sie lumpisz po smietnikach to i taki masz towar.
            • Gość: rossdarty Re: Wyzszosc prostytutki nad zona IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.11, 08:14
              gtx460 napisał:

              > Jak sie lumpisz po smietnikach to i taki masz towar.

              Wymieniamy swoje opinie na temat prostytutek czy próbujemy się obrażać?

              > A jakiez to dziewczynki odwiedzales?

              Fakt, moje doświadczenie z prostytutkami równe jest prędkości przejeżdżającego auta obok parkingu leśnego, gdzie nawet przyjrzeć takiej jest się trudno, ale to mi wystarcza do opinii jaką wyraziłem.
              I bliżej poznawać tego tematu nie zamierzam.
              Nawet tego z wyższej półki.

              Wnioskuję, że rozmawiam ze znawcą, koneserem...
              Cóż, są gusta i guściki.
              Jeszcze mnie tak nie przypiliło abym musiał płacić za sex, więc traktuj moje opinie z przymrużeniem oka.
              Ostatecznie, Ty wiesz lepiej.
    • sabinac-0 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 10.02.11, 22:28
      1. Stara sie rowniez o twoj orgazm,
      2. Po akcie nie odwraca sie tylkiem i nie zaczyna chrapac,
      3. Jesli pije, to z toba,
      4. Nie kaze ci podziwiac swojej matki,
      5. Nie wymaga, bys udawala glupsza niz jestes,

      I najwazniejsze:
      6. Nie uwaza, ze powinnas placic wszystkie rachunki by on mogl sobie kupic nowy motocykl.

      No i po cholere maz?
      • gtx460 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 00:41
        sabinac-0 napisała:

        >
        > No i po cholere maz?

        To nie jest moralne.
        Widzisz moje dziecko,natura juz tak ten swiat urzadzila,ze trzeba jesc mieso,jarzyny itd.
        miec kontakty plciowe z osobami plci przeciwnej,i dbac o trwalosc rodziny.
        Rodzina to podstawowa komorka spoleczenstwa o ktorym jest to forum.
        A w rodzinie najwazniejsza role pelni kobieta.To on niej zalezy jej trwalosc i prawidlowy
        rozwoj moralny i fizyczny.Kobieta ktora ma kochasia to prostytutka z rodzina,czyli przestepca
        moralny,bo niszczy rodzine.
        Inna biologia (hormony) decyduja o stosunku kobiety do swiata a inne mezczyzny.
        I tak jak mezczyzna nie moze miec kochanki,bo to niszczy rodzine tak i kobieta kochasia.
        Mezczyzna jednak moze miec koniecznosc zaspokojenia (mowimy o zonatych) swoich
        potrzeb seksualnych i korzystac z uslug agencji dla dobra rodziny,zamiast szukac kochanki.
        Ze wzgledu na zupelnie rozna specyfike hormonow kobieta nie potrzebuje mezczyzny
        tylko na godzine czy dwie dlatego nie moze tego robic,wlasnie ze wzgledow moralnych,
        gdyz stosunek kobiety do kochanka nie jest czysto seksualny ale zawiera w sobie uczucie.
        To tak pokrotce jest z tym w zyciu.




        • voxave Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 04:32
          gtx460--nie wypowiadaj sie o potrzebach kobiet bo nie jestes kobietą wiec nie masz o tym pojecia---wiesz to z literatury spłodzonej tez przez męzczyzn którzy sie tez na tym nie znaja
          teoretycy godni politowania
        • sabinac-0 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 11:51
          gtx460 napisał:

          > To nie jest moralne.

          A pisanie "po cholere zona" i preferowanie prostytutki to niby jest?

          Kochasiowi przynajmniej sie nie placi, poza tym, w przeciwienstwie do uslug prostytutki, praktycznie nie istnieje ryzyko ze uzywasz sobie z kims brutalnie eksploatowanym przez jakis ponury gang streczycieli.

          > Widzisz moje dziecko,(...)

          To ty, tato?
          Kurcze, nie spodziewalam sie, zawsze sie skarzysz ze ci internet wolno chodzi...

          > dbac o trwalosc rodziny.
          > Rodzina to podstawowa komorka spoleczenstwa o ktorym jest to forum.

          Wyjasnij, jak dbasz o trwalosc podstawowej komorki obcujac z prostytutkami?

          > Kobieta ktora ma kochasia to prostytutka z rodzina

          Czekaj, pisalam o kochasiu ZAMIAST meza, nie oprocz meza.

          > przestepca
          > moralny,bo niszczy rodzine.

          A mezczczyzna ktory placi za seks i nabija kabze alfonsom to kto niby jest? Wzor ojca rodziny?

          > Mezczyzna jednak moze miec koniecznosc zaspokojenia (mowimy o zonatych) swoich
          > potrzeb seksualnych i korzystac z uslug agencji dla dobra rodziny,zamiast szuka
          > c kochanki.

          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          Pieprzyc ci sie chce i tyle, nie wiem po co szukasz usprawiedliwienia, dzieci cie nakryly czy co?

          P.S. zastanawiam sie, skoro uwazasz klientow prostytutek za "pieprzacych sie za kase dla dobra rodziny", dlaczego wytyka sie prostytutki jako "niemoralne" - przeciez wg tej logiki one dla dobra rodzin swiadcza uslugi.

          > Ze wzgledu na zupelnie rozna specyfike hormonow kobieta nie potrzebuje mezczyzn
          > y
          > tylko na godzine czy dwie
          > stosunek kobiety do kochanka nie jest czysto seksualny ale zawiera w sobie
          > uczucie.

          Tego sie boisz?
          Ze sie zona zakocha w innym?
          • pocoo Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 13:21
            sabinac-0 napisała:

            > Tego sie boisz?
            > Ze sie zona zakocha w innym?

            Może juz to zrobiła.Z ględzenia o seksie z prostytutkami widać,że mierny z niego kochanek i chodzi do dziwek się dowartościować.
      • piwi77 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 09:41
        sabinac-0 napisała:

        > 1. Stara sie rowniez o twoj orgazm,
        ...


        Przecież te wszystkie cechy małżonka musiały być znane już przed zamążpójsciem, niemożliwe, że się tak zmienił, więc dlaczego kobieta za takiego wychodzi?
        • pocoo Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 10:32
          piwi77 napisał:


          > Przecież te wszystkie cechy małżonka musiały być znane już przed zamążpójsciem,
          > niemożliwe, że się tak zmienił, więc dlaczego kobieta za takiego wychodzi?


          Piwi,zaskoczyłeś mnie. Para powinna zamieszkać razem na długo przed decyzją o ślubie i jako tako siebie poznać.Wówczas można powiedzieć,że to była w miarę świadoma decyzja.Z szału uniesień po dwóch latach nie pozostaje nic oprócz szarości dnia codziennego.
          Czy wiesz w jaki wymyślny sposób (wśród ptaków) samczyk wabi samiczkę. Potem różnie bywa. Ot,natura.
          • piwi77 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 12:31
            pocoo napisała:

            > Czy wiesz w jaki wymyślny sposób (wśród ptaków) samczyk wabi samiczkę.

            Szczerze powiem , że nie wiem, bo trików nie stosuję, całkowicie zdaję się na chemię, jak ona działa, to po jakimś czasie ciągle jest dobrze.
            • pocoo Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 12:45
              piwi77 napisał:

              całkowicie zdaję się na c
              > hemię, jak ona działa, to po jakimś czasie ciągle jest dobrze.
              >
              Dobrze,to tylko czwórka.Szary,to też kolor.
        • sabinac-0 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 11:59
          piwi77 napisał:

          > Przecież te wszystkie cechy małżonka musiały być znane już przed zamążpójsciem,
          > niemożliwe, że się tak zmienił, więc dlaczego kobieta za takiego wychodzi?

          Powiedz mi, Piwi, ale tak szczerze - czy Twoje sily witalny sa tak samo niespozyte jak za mlodych lat?
          P.S. pamietaj, ze kobieta najwieksze potrzeby seksualne ma okolo 50.
          • piwi77 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 12:37
            sabinac-0 napisała:

            > Powiedz mi, Piwi, ale tak szczerze - czy Twoje sily witalny sa tak samo
            > niespozyte jak za mlodych lat?

            Oczywiście, że nie. Ale ja i kiedyś za nadmiernie jurnego się nie uważałem. Samą inicjację przeszedłem dość późno, a i dzisiaj, jak nie ma spełnionych warunków, to się nie rzucam na co popadnie. Wtedy wolę się jakis czas obyć bez.

            > P.S. pamietaj, ze kobieta najwieksze potrzeby seksualne ma okolo 50.

            Chyba nie, raczej koło 30-stki. No ale co to ma niby do rzeczy?
            • sabinac-0 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 14:15
              piwi77 napisał:

              > Chyba nie, raczej koło 30-stki.

              Nie. To mezczyzni okolo 30, kobiety znacznie pozniej.

              > No ale co to ma niby do rzeczy?

              To, ze jak sa mlodzi, to on chce a ona nie - wiec albo ona "dla dobra rodziny" co wieczor robi za manekin kontemplujac plamy na suficie, albo on mysli jak tu skoczyc na bok (i czasem, jak autor watku, dorabia do tego ideologie).
              Gdy sa starsi on juz nie chce, ale ona coraz bardziej - wiec on mysli jak ja zatrzymac (zwykle wtedy wyjezdza retoryczna artyleria o moralnosci i podstawowej komorce) a ona albo go kiwa, albo kupuje wibrator.
              • misiu-1 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 14:20
                A Ty już kupiłaś, czy jeszcze Ci nie potrzeba?
                • sabinac-0 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 14:54
                  misiu-1 napisał:

                  > A Ty już kupiłaś, czy jeszcze Ci nie potrzeba?
                  >
                  Najpierw ty powiedz, czy placisz prostytutkom za mozliwosc ulzenia sobie, czy tez masturbujesz sie przed telewizorem?
                  • misiu-1 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 15:44
                    sabinac-0 napisała:

                    > Najpierw ty powiedz, czy placisz prostytutkom za mozliwosc ulzenia sobie, czy tez
                    > masturbujesz sie przed telewizorem?

                    A napisałem gdzieś, że mam tylko te dwie możliwości?
                    • yag-nik Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 16:23
                      > A napisałem gdzieś, że mam tylko te dwie możliwości?

                      Trzecia to pewnie gumowa lala.
                      • piwi77 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 16:28
                        yag-nik napisała:

                        > Trzecia to pewnie gumowa lala.

                        Ojejej, nie wiem o jakich mężczyzn się w życiu potykałaś, ale być może masz złą siłę przyciągania.
              • piwi77 Re: Wyzszosc kochasia nad mezem: 11.02.11, 15:30
                sabinac-0 napisała:

                > To, ze jak sa mlodzi, to on chce a ona nie

                Powiem, że nie spotkałem się z takim czymś. Nie wiem po co tacy ludzie są ze sobą, uważam że wzajemny pociąg do siebie partnerów to rzecz fundamentalna przy wchodzeniu w stały związek. Oczywiście, że czasem ktoś może nie mieć ochoty, ale to nie może być problemem. No i sprawa podstawowa, dziedzina seksu nie lubi rutyny, nie wolno dać się w nią wciągnąć, bo to zabójcze dla związku i być może wtedy tak wygląda, że jedno na dłuższy czas nie ma już na nic ochoty. I jeszcze jedno, stale trzeba dbać o sylwetkę, a z tego co widzę, to paniom udaje sie to dużo bardziej niż panom.
    • olalalalaaa Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 22:38
      zastanawia mnie jedno lubisz, czy musisz płacić za seks
      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 00:46

        olalalalaaa napisała:

        > zastanawia mnie jedno lubisz, czy musisz płacić za seks

        tak,bo to zaoszczedza czas,a i ma w sobie wieksze podniecenie,gdyz
        mezczyzna jest to taki stwor ktoremu najlepiej smakuje rozne i obce.
        Natura tak urzadzila,aby wszystkie kobiety byly zadowolone i zadna
        nie cierpiala na samotnosc seksualna.
        Ma to rowniez przyczyny prokreacyjne,zachowania gatunku.
        Stad w swiecie cywilizowanym musi byc kontrolowane,wlasnie poprzez
        prostytucje a nie zdrade malzenska,bo ta rozklada rodzine.

        • voxave Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 04:42
          gtx--kobieta tez umiera z nudów z jednym ciagle tak samo zachowujacym sie w łozku męzczyzną
          gdyby miala potomstwo każde z innym mężczyzną odniosłaby sukces reprodukcyjny w postaci róznorodnosci genów co przekłada sie na wieksza przezywalnośc potomstwa i brak chorób
          po pewnym czasie przebywania z tym samym menem musi sie napic aby przetrwac ten n udny seks i robienie laski
        • olalalalaaa Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 23:15
          rozumiem, że zapladniasz prostytutki w celach prokreacyjnych oczywiście, cóż co kto lubi.... ;)
    • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 10.02.11, 23:11
      > 6. Jest tansza w miesiecznym utrzymaniu.

      Niektórych żon się nie utrzymuje a "się same" i można w ryja zarobić za takie teksty.

      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 00:48
        yag-nik napisała:

        >
        > Niektórych żon się nie utrzymuje a "się same" i można w ryja zarobić za takie t
        > eksty.
        >
        Naprawde? zbila bys swojego mezusia za to?
        No,no,niezly z Ciebie ptaszek.
        • pocoo Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 09:34
          Prostytutek nie było wtedy ,kiedy na świecie rządziła ogólna zwierzęca kopulacja. Monogamia jest wbrew naturze dlatego z usług rozjebanych na maksa prostytutek korzystają (jak śwat światem) faceci.Każdemu facetowi korzystającemu z ich usług wydaje się,e ona jest tylko jego i dla niego.No cóż,faceci...Na "rasową" wykształconą prostytutkę ze znajomością wielu języków obcych nie stać "Kowalskiego" to raz,a dwa,faceci na ogół boją się mądrych i ładnych kobiet.
          Faceci starają się opinię rasowego samca wtedy, kiedy chcą kobietę zdobyć.Po ślubie odwalają pańszczyznę i życzą sobie od zmęczonej codziennymi obowiązkami żony, pełnej obsługi seksualnej najlepiej takiej (litości), jaką oglądali na filmie porno.A co dają w zamian?Marne konto bankowe i jeszcze (na dodatek)okrojone usługami podrzędnych dziwek.
          • piwi77 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 09:44
            pocoo napisała:

            > Faceci starają się opinię rasowego samca wtedy, kiedy chcą kobietę zdobyć.
            > Po ślubie odwalają pańszczyznę i życzą sobie od zmęczonej codziennymi obowiązkami
            > żony, pełnej obsługi seksualnej najlepiej takiej (litości), jaką oglądali na filmie porno.
            > A co dają w zamian?Marne konto bankowe i jeszcze (na dodatek)okrojone
            > usługami podrzędnych dziwek.

            Przecież wystarczy takiemu panu powiedzieć - żegnam.
            • voxave Re:Nizszośc prostytutki nad zona 11.02.11, 09:51
              teraz będzie:
              1.dzieci chzyba nie chcecie od prostytutki
              2.opieka imiłosc w czasie choroby partnera
              3.pokazanie sie na oficjalnym przyjęciu
              4.egzystencja w rodzinie -jak pokażesz mamie i tacie/tata może tez z nia spał/
              5.jesteś biedny na kobiete która cie pokocha stać cię
              6.razem na wyciczki,kino,teatr itd
              7kto da wiecej ?
              • yag-nik Re:Nizszośc prostytutki nad zona 11.02.11, 10:50
                > 7kto da wiecej ?

                8. Jeśli założymy że na 100 facetów przypada 10 prostytutek i każdy z nich uznałby wyższość owych nad żoną/partnerką okazałoby się że średnio na jedną panią przypada 10 mężczyzn powiedźmy w ciągu doby? Czyli wyszłoby na to że średnio co 2h prostytutka bzyka się z innym klientem.

              • pocoo Re:Nizszośc prostytutki nad zona 11.02.11, 11:04
                voxave napisała:

                > 7kto da wiecej ?

                Prostytutka gra tak, jak facet płaci.
                A co z gosposią,która sprząta ,pierze,prasuje,robi zakupy,gotuje i spełnia "obowiązek zapisany w kontrakcie"?
                Faceci lubią mieć takie wypróbowane gosposie ale ciągle im czegoś brakuje.Więc gosposia w domu a dziwka poza nim.
            • pocoo Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 10:50
              piwi77 napisał:

              > Przecież wystarczy takiemu panu powiedzieć - żegnam.
              >
              Nie tak szybko.Kiedy dorobili się piątki dzieci to kobieta woli wierzyć w to co on mówi. Wiesz ile jest "pań" ,które zaspokajają fanaberie facetów? Ci faceci to duchowni,mężowie lub samotni i wszyscy płacą.Największy odsetek stanowią mężowie.Czy dlatego,że żona jest do dupy? Szczerze wątpię.
              • piwi77 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 12:42
                W sprawie prostytutek i ich klienteli, trudno mi się wypowiadać, bo nigdy nie korzystałem. Seks, w którym korzyści są asymetryczne, jest zwykłą masturbacją, tym gorszą, że z poniżającym (dla tak masturbującego się) wykorzystaniem innego człowieka.
                • pocoo Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 13:10
                  piwi77 napisał:

                  Seks, w którym korzyści są asymetryczne, jest zwykłą masturbacją, t
                  > ym gorszą, że z poniżającym (dla tak masturbującego się) wykorzystaniem innego
                  > człowieka.

                  To jest najczęściej spotykana forma seksu w małżeństwie.Często dochodzi do tego jeszcze szantaż a niejednokrotnie gwałt.Czy to jest patologia?
                  Często spotykałam się z pytaniem męża do żony;
                  -"to po co wychodziłaś za mąż"? Nóż się w kieszeni otwiera.
                  Czy po to aby rozkładać nogi zawsze kiedy chce tego mąż,kochanek od siedmiu boleści?Kiedyś było...tak,kiedyś było...
                  Dlaczego kobieta udaje orgazm a nie mówi mężusiowi,że jest do dupy kochankiem?Bo co? Bo ją zostawi dla takiej ,która będzie nim" oczarowana"?Żadna prostytutka nie powie facetowi,że jest palantem tylko będzie mu klepać wyuczoną formułkę.
          • voxave Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 09:46
            ej ty pocoo---celnie strzelasz hi hi to marne konto za ekstra usługi mnie powaliło
            • pocoo Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 10:39
              voxave napisała:

              > ej ty pocoo---celnie strzelasz hi hi to marne konto za ekstra usługi mnie powal
              > iło
              Ekstra usługi drogo kosztują.
              Napisałam:
              "Marne konto okrojone usługami podrzędnych dziwek"(może być w paszczu).
        • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 10:51
          > Naprawde? zbila bys swojego mezusia za to?

          Na szczęście nie mam.

          > No,no,niezly z Ciebie ptaszek.

          Nie jestem ptaszkiem ani inną żabką, myszką czy kij wie kim!
          • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 15:48
            yag-nik napisała:

            > > Naprawde? zbila bys swojego mezusia za to?
            >
            > Na szczęście nie mam.
            >
            > > No,no,niezly z Ciebie ptaszek.
            >
            > Nie jestem ptaszkiem ani inną żabką, myszką czy kij wie kim!

            Wiem.Chcialem Cie troche pozloscic.
            Nie wiem czy to dobrze czy zle ze nie masz meza.
            Dla mnie to lepiej. W zyciu nigdy nic nie wiadomo,mozemy sie kiedys nawet spotkac
            nie wiedzac o tym ze tutaj rozmawialismy.
            Wtedy nazwe Cie tak, ze Ci sie spodoba.
            :)
            • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 16:17
              > Dla mnie to lepiej. W zyciu nigdy nic nie wiadomo,mozemy sie kiedys nawet spotk
              > ac
              > nie wiedzac o tym ze tutaj rozmawialismy.
              > Wtedy nazwe Cie tak, ze Ci sie spodoba.
              > :)

              A no tak, zapomniałam też wspomnieć że nie jestem prostytutką więc raczej się nie spotkamy :-)
              • piwi77 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 16:26
                Ojej, przecież nie znasz gościa i od razu go tak klasyfikujesz? Jego wątek bardziej wynika z chęci włożenia kija w mrowisko niż z rzeczywistych przekonań (tak ja to odbieram), bierz go (ten wątek) z przymrużeniem oka, nie tak bardzo serio.
                • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 16:29
                  Jak to?
                  Przecież napisał że korzysta z usług prostytutek bo jest to najszybsza i najlepsza forma kontaktów.
                  • piwi77 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 16:41
                    yag-nik napisała:

                    > Jak to?
                    > Przecież napisał że korzysta z usług prostytutek bo jest to najszybsza i najlepsza
                    > forma kontaktów.

                    Jakoś nie dotarła do mnie ta deklaracja. No a nawet gdyby, to nie zapominaj, że fantazjowanie też jest cechą ludzką.
                    • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 17:00
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,122010773,122031291,Re_Wyzszosc_prostytutki_nad_zona.html
                      Nie zapomniałam :-)
              • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 17:28
                yag-nik napisała:

                >
                > A no tak, zapomniałam też wspomnieć że nie jestem prostytutką więc raczej się n
                > ie spotkamy :-)

                I tu rowniez nie wiem czy to dobrze czy zle,ze nie jestes.
                Ja spotykam sie tez z nie prostytutkami,jak kazdy czlowiek i to nie tylko w celach
                seksu.Jestem z natury dosc wrazliwy,nawet to slowo "prostytutka' jest dla mnie brzydkie,
                i wstydze sie go pisac i wymawiac.
                Uwazam ze natura postawila czlowieka w trudnej sytuacji,dajac mu swiadomosc i inteligencje,
                i jednoczesnie instykt ktory jest konieczny do zachowania gatunku.
                Brak odpowiedniego zrozumienia tego problemu rodzi niepotrzebne cierpienie wielu ludzi.
                W obecnym cywilizowanym swiecie prostytucja niestety jest konieczna nie tylko jako wentyl
                kryminogenny,ale jako pewna forma "terapii" dla niektorych ludzi aby zachowac wyzsze
                wartosci jakimi sa twalosc malzenstw i rodzin,bo chodzi nie tylko o wspolmazonka,ale
                a moze i przede wszystkim dzieci.
                Z drugiej strony zal mi tych kobiet ktore patrzac w tym kontekscie czysto naukowym,
                oddaja wielkie uslugi spoleczenstwu,i powinny byc objete normami prawa,z normalnym
                statusem i swiadczeniami.Spoleczenstwo zamiast im dziekowac,potepia i pali na stosie jak
                w Sredniowieczu,to jest problem niebagatelny.Sa kraje (np.Holandia) gdzie te sprawy sa
                zalatwiane jako uslugi czy tez zabiegi terapeutyczne w osrodkach zdrowia na ubezpiczenie
                przede wszystkim dla osob niepelnosprawnych i majacych emocjonalne problemy (nerwice).
                Wspolczesny swiat,i to nie tylko Polska (u nas nie jest tak zle jescze ale w USA to skandal
                jaka tu jest hipokryzja,a wiem bo tu mieszkam w tym raju juz wiele lat) nie dorosl jeszcze
                do tego aby sprawy seksu traktowac jako fizjologie czlowieka a tzw.milosc oddzielic.
                Wiem,ze to bolesny problem,bo trzeba obcowac cielesnie z innym partnerem,ale
                zmiana swiadomosci pod tym wzgledem,czy mowiac inaczej dojrzalosc spoleczna powinna
                przewazyc nad zabobonami i uprzedzeniami wyniklymi z przyzwyczajen majacych podstawy
                kulturowe (inne kultury np.wschodu znacznie lepiej sobie radza z tym problemem).



                • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 18:25
                  > seksu.Jestem z natury dosc wrazliwy,nawet to slowo "prostytutka' jest dla mnie
                  > brzydkie,
                  > i wstydze sie go pisac i wymawiac.

                  A jednak się przemogłeś co? :-)
                  Nie bardzo rozumiem co brzydkiego jest w słowie prostytutka, brzydkie to qrra czy też dziwka.

                  > Uwazam ze natura postawila czlowieka w trudnej sytuacji,dajac mu swiadomosc i i
                  > nteligencje,
                  > i jednoczesnie instykt ktory jest konieczny do zachowania gatunku.

                  Oj jednak z naturą to Ty jesteś na bakier a raczej z wiedzą o jej mechanizmach i zachodzących dzięki nim zmianach w nas samych skoro twierdzisz że do podtrzymania gatunku wystarczy tylko "instynkt". Za chwilę wytłumaczę Ci dlaczego.
                  Gdyby tak było mózg kobiet i mężczyzn nie wytwarzałby takich związków jak fenyloetyloamina i dopamina które sprawiają że jesteśmy "zakochani" a wszystko po to aby natura mogła zrobić swoje czyli połączyć ludzi w pary celem spłodzenia potomstwa. Nawet później kiedy owe substancje przestają być wytwarzane natura "wymyśliła" substancje za pomocą których związek się nie rozpada (endorfina) a plan jest przecież taki żeby partnerzy odchowali młode a facet nie poszedł w tym czasie "w świat".

                  > Z drugiej strony zal mi tych kobiet ktore patrzac w tym kontekscie czysto nauko
                  > wym,
                  > oddaja wielkie uslugi spoleczenstwu,i powinny byc objete normami prawa,z normal
                  > nym
                  > statusem i swiadczeniami.Spoleczenstwo zamiast im dziekowac,potepia i pali na s
                  > tosie jak
                  > w Sredniowieczu,to jest problem niebagatelny.Sa kraje (np.Holandia) gdzie te sp
                  > rawy sa
                  > zalatwiane jako uslugi czy tez zabiegi terapeutyczne w osrodkach zdrowia na ube
                  > zpiczenie
                  > przede wszystkim dla osob niepelnosprawnych i majacych emocjonalne problemy (ne
                  > rwice).

                  Oj wznosisz prostytutki na piedestał. Oddają przysługę? Ale nie fiskusowi bo podatków nie płacą ;-) Zawód jak każdy inny a po się pracuję jak myślisz? Żeby zarabiać. Można przy tym lubić swoją pracę bądź nie, myślisz że prostytutki są wyjątkiem w tej kwestii?

                  > Wiem,ze to bolesny problem,bo trzeba obcowac cielesnie z innym partnerem,ale
                  > zmiana swiadomosci pod tym wzgledem,czy mowiac inaczej dojrzalosc spoleczna pow
                  > inna
                  > przewazyc nad zabobonami i uprzedzeniami wyniklymi z przyzwyczajen majacych pod
                  > stawy
                  > kulturowe (inne kultury np.wschodu znacznie lepiej sobie radza z tym problemem)

                  Doprawdy? A jak sobie radzą "kultury wschodu" z tym problemem? Poza tym że jak to powiedziałeś "dobrze"? Nie wiem jaką dokładnie kulturę masz na myśli ale chętnie się dowiem.
                  • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 18:38
                    P.S Dobra karta.
                    • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 19:10
                      yag-nik napisała:

                      > P.S Dobra karta.

                      Jezeli to do mnie to nie rozumiem.
                      • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 19:29
                        gtx460 to dobra karta graficzna
                        • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 20:24
                          yag-nik napisała:

                          > gtx460 to dobra karta graficzna

                          Tak,lubie tylko dobre rzeczy.
                  • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 19:09
                    yag-nik napisała:

                    >
                    > A jednak się przemogłeś co? :-)
                    > Nie bardzo rozumiem co brzydkiego jest w słowie prostytutka, brzydkie to qrra c
                    > zy też dziwka.
                    >
                    Tak,ale nie lubie jak i wulgaryzmow bo pochodze z polskiej kultury katolickiej,gdzie
                    zaszczepiono we mnie to,i musze z tym walczyc.


                    >
                    > Oj jednak z naturą to Ty jesteś na bakier a raczej z wiedzą o jej mechanizmach
                    > i zachodzących dzięki nim zmianach w nas samych skoro twierdzisz że do podtrzym
                    > ania gatunku wystarczy tylko "instynkt".
                    >
                    Wlasnie ja mowie o istynkcie LUDZKIM ktory warunkuja neurohormony.Te ktore nas glownie
                    tutaj moga interesowac to MDMA z grupy oxytocyn (zwany hormonem ekstazy),czy
                    serotonina (hormon szczescia).I wlasnie utrzymanie ich odpowiedniego balansu jest
                    oznaka zdrowia,a w przypadku np.nerwic moze prowadzic do zmian ktore moga byc
                    leczone wlasnie terapia seksulana jako naturalna w produkcji tych zwiazkow,a nie
                    chemoterapia czyli lekarstwami,ktore potem prowadza do nowotworow (organizm
                    ludzki nie znosi sztucznych hormonow).


                    > Oj wznosisz prostytutki na piedestał. Oddają przysługę? Ale nie fiskusowi bo po
                    > datków nie płacą ;-) Zawód jak każdy inny a po się pracuję jak myślisz? Żeby za
                    > rabiać. Można przy tym lubić swoją pracę bądź nie, myślisz że prostytutki są wy
                    > jątkiem w tej kwestii?
                    >

                    Jakby mialy status to by mialy swiadczenia i placily podatki.

                    >
                    > Doprawdy? A jak sobie radzą "kultury wschodu" z tym problemem? Poza tym że jak
                    > to powiedziałeś "dobrze"? Nie wiem jaką dokładnie kulturę masz na myśli ale chę
                    > tnie się dowiem.

                    Np.w Japoni czy Chinach jak maz nie jest zadowolny ze wspolzycia to zona czuje sie winna
                    i jest w tym duzo racji.
                    • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 19:29
                      > Tak,ale nie lubie jak i wulgaryzmow bo pochodze z polskiej kultury katolickiej
                      > ,gdzie
                      > zaszczepiono we mnie to,i musze z tym walczyc.

                      Prostytutka nie jest określeniem wulgarnym, wręcz przeciwnie, pochodzenie słowa jest nawet dosyć ładne.

                      > Wlasnie ja mowie o istynkcie LUDZKIM ktory warunkuja neurohormony.Te ktore nas
                      > glownie
                      > tutaj moga interesowac to MDMA z grupy oxytocyn (zwany hormonem ekstazy),czy
                      > serotonina (hormon szczescia).I wlasnie utrzymanie ich odpowiedniego balansu je
                      > st
                      > oznaka zdrowia,a w przypadku np.nerwic moze prowadzic do zmian ktore moga byc
                      > leczone wlasnie terapia seksulana jako naturalna w produkcji tych zwiazkow

                      Tak lecz nie sprowadza się to tylko do sfery seksu ale również do relacji "miłosnych" z drugim człowiekiem.
                      To co opisałam to nie są instynkty tylko mechanizmy które zachodzą w człowieku pod wpływem określonych bodźców jakim jest np. spotkanie człowieka o określonym wyglądzie, zachowaniu czy jakimkolwiek innym czynniku stanowiącym o jego atrakcyjności dla drugiej osoby.
                      Instynkt to określone działanie zapotrzebowania organizmu takie jak picie gdy się jest spragnionym czy też onanizowanie się czując podniecenie i nie ma to nic wspólnego z zakochaniem nawet jeśli już wiemy że jest ono wynikiem działania konkretnych substancji produkowanych przez nasz organizm.

                      Jeśli podałeś już za przykład wyższości prostytucji nad związkiem z kobietą po prostu (czytaj relacją dwojga ludzi o teoretycznie nie konsumpcyjnym charakterze) to tak jest to zaspokojenie potrzeb seksualnych KROPKA
                      Tu nie ma nic poza tym więc jakby nie rozumiem owej wyższości bo argumenty jakie podałeś zupełnie do mnie nie trafiają i każdy z nich mogłabym podważyć.

                      > Np.w Japoni czy Chinach jak maz nie jest zadowolny ze wspolzycia to zona czuje
                      > sie winna
                      > i jest w tym duzo racji.

                      Jakie racji? A czy mężczyzna powinien czuć się winny że dostarczył kobiecie orgazmu? Odpowiedź.
                      • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 19:31
                        > Jakie racji? A czy mężczyzna powinien czuć się winny że dostarczył kobiecie org
                        > azmu? Odpowiedź.

                        Oczywiście że nie dostarczył miało być, zjadłam "nie".
                        • pocoo Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 20:12
                          yag-nik napisała:

                          > > Jakie racji? A czy mężczyzna powinien czuć się winny że dostarczył kobiec
                          > ie org
                          > > azmu? Odpowiedź.
                          >
                          > Oczywiście że nie dostarczył miało być, zjadłam "nie".

                          Męzczyzna winny? Mężczyźni uważają ,że kobieta powinna przeżyć orgazm na sam widok penisa.Jeżeli kobieta nie( udaje) osiąga orgazmu to znaczy,że jest zimna jak ryba.I jak tu nie mieć kochasia? Ten się stara...
                      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 20:41
                        yag-nik napisała:

                        > > Tak,ale nie lubie jak i wulgaryzmow bo pochodze z polskiej kultury katoli
                        > ckiej
                        > > ,gdzie
                        > > zaszczepiono we mnie to,i musze z tym walczyc.
                        >
                        > Prostytutka nie jest określeniem wulgarnym, wręcz przeciwnie, pochodzenie słowa
                        > jest nawet dosyć ładne.
                        >

                        No wlasnie pisze ze nie jest i dlaczego jak uwazam ze jest.
                        Cos z logika nie tak.
                        Po takiej wpadce ciezko bedzie mi cokolwiek wytlumaczyc,ale sprobuje.

                        >
                        > Jeśli podałeś już za przykład wyższości prostytucji nad związkiem z kobietą po
                        > prostu (czytaj relacją dwojga ludzi o teoretycznie nie konsumpcyjnym charakterz
                        > e) to tak jest to zaspokojenie potrzeb seksualnych KROPKA
                        > Tu nie ma nic poza tym więc jakby nie rozumiem owej wyższości bo argumenty jaki
                        > e podałeś zupełnie do mnie nie trafiają i każdy z nich mogłabym podważyć.
                        >

                        Co Ty myslisz ze ja nie wiem co slowo "instynkt" znaczy?.Prosze nie ponizac mej inteligencji,
                        lub swojej jesli myslisz ze taka mam.

                        Celowo uzywam tego slowa,aby poddac go w watpliwosc z obiegowym znaczeniem.
                        Ja chce ta definicje zmienic bo jest zla.
                        To zachowanie nie wyuczone,a co czlowiek ma niewyuczonego?
                        Pies umie plywac,chocby go nie uczyc,czlowiek nie.itd.Dla psa plywanie to instynkt.
                        Czytalem kiedys powazna wypowiedz nastolatka ktory z dziewczyna swa robil to od tylu
                        bo robil pierwszy raz i tylko takie filmy ogladal.

                        > > Np.w Japoni czy Chinach jak maz nie jest zadowolny ze wspolzycia to zona
                        > czuje
                        > > sie winna
                        > > i jest w tym duzo racji.
                        >
                        >Jakie racji? A czy mężczyzna powinien czuć się winny że dostarczył kobiecie orgazmu? >Odpowiedź

                        Racji kultury tych krajow. Uff...ciezka artyleria...
                        • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 21:33
                          > No wlasnie pisze ze nie jest i dlaczego jak uwazam ze jest.
                          > Cos z logika nie tak.
                          > Po takiej wpadce ciezko bedzie mi cokolwiek wytlumaczyc,ale sprobuje.

                          To nie logika szwankuje a katolicka rodzina z której wyniosłeś pewne określenia, o prostytutkach pewnie mówiło się szeptem i określało się je jako te złe. Stąd Twoje odczucie że samo określenie oznacza coś obraźliwego.

                          > Co Ty myslisz ze ja nie wiem co slowo "instynkt" znaczy?.Prosze nie ponizac me
                          > j inteligencji,
                          > lub swojej jesli myslisz ze taka mam.

                          Myślę że doskonale wiesz co oznacza słowo instynkt tylko nie mam pewności czy aby dobrze je odniosłeś.

                          > Celowo uzywam tego slowa,aby poddac go w watpliwosc z obiegowym znaczeniem.
                          > Ja chce ta definicje zmienic bo jest zla.
                          > To zachowanie nie wyuczone,a co czlowiek ma niewyuczonego?
                          > Pies umie plywac,chocby go nie uczyc,czlowiek nie.itd.Dla psa plywanie to insty
                          > nkt.

                          Oddychanie, czy ktoś nas tego nauczył?
                          Nie.
                          Skąd wiemy że w płuca należy nabrać powietrza?
                          Instynktownie.
                          A inny przykład, stań naprzeciwko mnie, wezmę talerz i rzucę w Ciebie, założę się że pochylisz głowę zasłaniając ją rekami.
                          Czemu?
                          Instynktownie żeby w Ciebie nie trafiła.
                          A dlaczego staje Ci na widok seksownej kobiety?
                          Uczył Cię ktoś tego? :-)
                          Co chcesz poddać w wątpliwość?!

                          > Czytalem kiedys powazna wypowiedz nastolatka ktory z dziewczyna swa robil to od
                          > tylu
                          > bo robil pierwszy raz i tylko takie filmy ogladal.

                          To się akurat nazywa debilne czerpanie "wzorców" przez nastolatka.

                          > Racji kultury tych krajow. Uff...ciezka artyleria...

                          Niezbyt ciężka i niezbyt trudne pytanie ale skoro nie potrafisz odpowiedzieć to ja pomogę.

                          Zadałam Ci pytanie czy mężczyzna powinien czuć się winny jeśli nie dostarczy kobiecie orgazmu odwracając sytuację z chińską kobietą która Twoim zdaniem powinna czuć się winna w momencie w którym nie zaspokoi swojego męża.
                          Czy powinna? Nie. A czy mężczyzna powinien czuć się winny jeśli mu nie stanie? Nie! Partnerka go zrozumieć bo prostytutka co najwyżej pośmieje się już "po" z koleżankami.
                          Dlaczego?
                          Bo seks między parą to również forma relacji, tyle że intymnej w której tak samo ważne (jak i w innych relacjach) są takie rzeczy jak akceptacja, zaufanie i zrozumienie.
                          • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 21:49
                            yag-nik napisała:

                            >
                            > To nie logika szwankuje a katolicka rodzina z której wyniosłeś pewne określenia
                            > , o prostytutkach pewnie mówiło się szeptem i określało się je jako te złe. Stą
                            > d Twoje odczucie że samo określenie oznacza coś obraźliwego.
                            >
                            Dalej to samo. Wlasnie ja o tym od poczatku pisze.

                            >
                            >
                            > Oddychanie, czy ktoś nas tego nauczył?
                            > Nie.
                            > Skąd wiemy że w płuca należy nabrać powietrza?
                            > Instynktownie.
                            >
                            Oj moja panno,kompromitacja na calego.Coz Ty za szkoly konczylas?
                            Oddychanie jest odruchem bezwarukowym jak bicie serca.
                            Ma on tyle do instynktu co garbaty do sciany.

                            >> Bo seks między parą to również forma relacji, tyle że intymnej w której tak sam
                            > o ważne (jak i w innych relacjach) są takie rzeczy jak akceptacja, zaufanie i z
                            > rozumienie.

                            No i co z tego ? Zycie to nie bajka.

                            Dalej to juz mi nie chce.
                            Prosze mi wybaczyc ale rozmowa z kobieta o takich predyspozycjach intelektualnych
                            nie jest dla mnie przyjemnoscia.Jezeli Ty bylas nia usatysfakcjonowana to przepraszam.

                            • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 22:01
                              > Dalej to juz mi nie chce.
                              > Prosze mi wybaczyc ale rozmowa z kobieta o takich predyspozycjach intelektualny
                              > ch
                              > nie jest dla mnie przyjemnoscia.Jezeli Ty bylas nia usatysfakcjonowana to przep
                              > raszam.

                              Jak sobie życzysz.
                              • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 22:23
                                yag-nik napisała:

                                > > Dalej to juz mi nie chce.
                                > > Prosze mi wybaczyc ale rozmowa z kobieta o takich predyspozycjach intelek
                                > tualny
                                > > ch
                                > > nie jest dla mnie przyjemnoscia.Jezeli Ty bylas nia usatysfakcjonowana to
                                > przep
                                > > raszam.
                                >
                                > Jak sobie życzysz.

                                A niech to kule bija.

                                Tak to smutno odebralem ze mi sie Ciebie zal zrobilo.
                                Ale ja naprawde inaczej sie uczylem w szkole,i moze cos pokrecilem ale nie umiem
                                inaczej.
                                Moze jeszcze pogadamy kiedys o czyms to sie nie obrazaj i nie badz smutna.
                                Jestes wartosciwym bardzo czlowiekiem,a to ze troche mylisz rzeczywistosc z nie,
                                to dobrze o Tobie swiadczy.
                                Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam serdecznie,:)))


                                • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 22:55
                                  > A niech to kule bija.
                                  >
                                  > Tak to smutno odebralem ze mi sie Ciebie zal zrobilo.
                                  > Ale ja naprawde inaczej sie uczylem w szkole,i moze cos pokrecilem ale nie umie
                                  > m
                                  > inaczej.
                                  > Moze jeszcze pogadamy kiedys o czyms to sie nie obrazaj i nie badz smutna.
                                  > Jestes wartosciwym bardzo czlowiekiem,a to ze troche mylisz rzeczywistosc z nie
                                  > ,
                                  > to dobrze o Tobie swiadczy.
                                  > Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam serdecznie,:)))

                                  Ależ ja nie mam problemu żeby przyznać się że pomyliłam odruch bezwarunkowy z instynktem Gtx460 czy powinna za to przeprosić?
                                  Pewnie i tak choć myślę że złapanie mnie na tym było dla Ciebie dużo większym zadośćuczynieniem jak sądzę.
                                  Napisałam "jak sobie życzysz" bo sądziłam że nie masz ochoty ciągnąć dalej dyskusji.
                                  A czy mnie ona satysfakcjonowała? Nie wiem, nie odbieram tego w takich kategoriach, dyskutuję lub nie zależnie od tego czy interesują mnie poglądy rozmówcy.

                                  • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 00:38
                                    yag-nik napisała:


                                    > Ależ ja nie mam problemu żeby przyznać się że pomyliłam odruch bezwarunkowy z i
                                    > nstynktem Gtx460 czy powinna za to przeprosić?
                                    > Pewnie i tak choć myślę że złapanie mnie na tym było dla Ciebie dużo większym z
                                    > adośćuczynieniem jak sądzę.
                                    > Napisałam "jak sobie życzysz" bo sądziłam że nie masz ochoty ciągnąć dalej dysk
                                    > usji.
                                    > A czy mnie ona satysfakcjonowała? Nie wiem, nie odbieram tego w takich kategori
                                    > ach, dyskutuję lub nie zależnie od tego czy interesują mnie poglądy rozmówcy.
                                    >
                                    Nieprawda.Nie czekalem zeby Cie na czymkolwiek lapac.Troche sie wkurzylem i tyle.
                                    Winien jestem Ci wlasciwe odpowiedz na jeszcze jedno a mianowicie Twoje podejrzenia

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,122010773,122056451,Re_Wyzszosc_prostytutki_nad_zona.html

                                    Gdybym tak robil nie pisalbym na forum,a wlasciwie to tak zrobilem ale mi serce tak zaczelo
                                    walic ze to zauwazyla i powiedziala "jak chcesz to mozemy tylko pogadac,tez mialam takich
                                    chociaz raczej starszych,skasowalam forse,wiec mozesz robic co chcesz".
                                    Spodobala mi sie ta wolnosc,ale serce nie chcialo sie uspokoic,wiec pogadalismy tylko.
                                    Zauwazylem wtedy ze ona wcale nie jest zla,jak mnie od dziecka uczono.Jest normalna,
                                    jak wszystkie dziewczyny,i mawet nie byla brzydka,bo to byla dosc droga agencja.
                                    Umowilem sie z nia w najblizsza sobote,i caly czas przez 3 dni o niej myslalem.
                                    Kiedy poszedlem tam,na spotkanie,nie bylo jej.Kumpel powiedzial mi,ze jestem dzieciak,
                                    bo nie wiem ze panienkom z agencji nie wolno sie spotykac na zewntrz a klientami.
                                    Wstyd pozostal i gorycz,nic wiecej.
                                    • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 09:57
                                      > Gdybym tak robil nie pisalbym na forum,a wlasciwie to tak zrobilem ale mi serce
                                      > tak zaczelo
                                      > walic ze to zauwazyla i powiedziala "jak chcesz to mozemy tylko pogadac,tez mia
                                      > lam takich
                                      > chociaz raczej starszych,skasowalam forse,wiec mozesz robic co chcesz".
                                      > Spodobala mi sie ta wolnosc,ale serce nie chcialo sie uspokoic,wiec pogadalismy
                                      > tylko.
                                      > Zauwazylem wtedy ze ona wcale nie jest zla,jak mnie od dziecka uczono.Jest norm
                                      > alna,
                                      > jak wszystkie dziewczyny,i mawet nie byla brzydka,bo to byla dosc droga agencja
                                      > .
                                      > Umowilem sie z nia w najblizsza sobote,i caly czas przez 3 dni o niej myslalem.
                                      > Kiedy poszedlem tam,na spotkanie,nie bylo jej.Kumpel powiedzial mi,ze jestem dz
                                      > ieciak,
                                      > bo nie wiem ze panienkom z agencji nie wolno sie spotykac na zewntrz a klientam
                                      > i.
                                      > Wstyd pozostal i gorycz,nic wiecej.

                                      Gtx, to że _ona_ nie "była zła wcale" mnie nie dziwi.
                                      Choć wydaje mi się że albo trzeba mieć wybitne predyspozycje do wykonywania takiego zawodu albo być bardzo pod ścianą.
                                      Bo co tu dużo mówić, ciężka to praca, fizyczna i beknąć psychicznie można później a skutki mogą być dotkliwe. Łatwa kasa? Oj no nie powiedziałabym, raczej cholernie ciężka bzykać się co kilka godzin z innym facetem...
                                      • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 10:12
                                        Gtx, przyznaj się, pod borderline Cię podciągać można co? :-)
                                        • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 17:37
                                          yag-nik napisała:

                                          > Gtx, przyznaj się, pod borderline Cię podciągać można co? :-)

                                          Co to jest borderline, bo ja po polsku juz chyba troche zapomnialem?
                                          A tutaj masz moje kochanie dowod na Twoja teze ze seks jest instynktem :

                                          edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,112313,9101235,Kto_uswiadomi_nastolatka_.html

                                          Mozg staje,a a czacha dymi,jak sie patrzy na polska mlodziez,
                                          wyglada ze Ty tez chyba do niej nalezysz,bo jak nie to gorzej dla Ciebie.

                                          • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 20:06
                                            > Co to jest borderline, bo ja po polsku juz chyba troche zapomnialem?

                                            Wpisz w google to zobaczysz, czytając Twoje wypowiedzi tak mi się nasunęło.

                                            > A tutaj masz moje kochanie dowod na Twoja teze ze seks jest instynktem :

                                            A czy ja gdzieś twierdziłam że seks nie jest instynktem? Nie bardzo wiem o co Ci chodzi.
                                            Aha, tłumaczyłam Ci już że nie jestem ptaszkiem, żabką ani Twoim kochaniem.
                                            • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 20:47
                                              yag-nik napisała:

                                              > A czy ja gdzieś twierdziłam że seks nie jest instynktem? Nie bardzo wiem o co Ci chodzi.

                                              Dziecko moje drogie, to jest ironia.
                                              W tym artykule mowia ze mlodziez polska mysli ze dziecko mozna zrobic przez
                                              pocalunek (z jezyczkiem).
                                              Jakbym byl Twoim ojcem to bym Ci zabral ten komputer i wygonil do szkoly.
                                              Nie zawracaj sobie glowy jakimis forami,szczegolnie takimi jak to dla doroslych.
                                              Wracaj do szkoly.
                                              • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 20:56
                                                > Dziecko moje drogie, to jest ironia.
                                                > W tym artykule mowia ze mlodziez polska mysli ze dziecko mozna zrobic przez
                                                > pocalunek (z jezyczkiem).
                                                > Jakbym byl Twoim ojcem to bym Ci zabral ten komputer i wygonil do szkoly.
                                                > Nie zawracaj sobie glowy jakimis forami,szczegolnie takimi jak to dla doroslych
                                                > .
                                                > Wracaj do szkoly.

                                                Dobrze Tato, na szkołę za późno a w myślach nie czytam.
                                                I mało mnie interesuje co młodzież polska ma do tej dyskusji.
    • podgladam_lesbijki Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 11.02.11, 15:08
      7. Jak zechcę to przyprowadzi jeszcze koleżankę. :)


      Posiadanie żony rzeczywiście bez sensu
    • Gość: a więc Re: Wyzszosc prostytutki nad zona IP: *.play-internet.pl 11.02.11, 22:28
      temat chamski i obraźliwy. Nie dziwię, się, ze autor musi płacić kobietom za towarzystwo, żadna za friko by się na to nie zdecydowała. O dziwo, pan uważa to za swój wyczyn niemalże:) Prawdziwy maczo, jak w mordę strzelił. Nie zasługujesz na zonę, na prostytutkę - też szkoda dziewczyn, ale przynajmniej zarobią.
      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 00:25
        Gość portalu: a więc napisał(a):

        > Nie zasługujesz
        > na zonę, na prostytutkę - też szkoda dziewczyn, ale przynajmniej zarobią.

        zapomniales sie podpisac nedzna istoto,twoj nick nie jest nawet rzeczownikiem,
        nie jestes wiec zadnym Bytem nawet,rozumiesz?nawet rzecza.

        pewnie jestes polskim katolikiem?
        • Gość: a więc Re: Wyzszosc prostytutki nad zona IP: *.play-internet.pl 13.02.11, 04:12
          zapomniales sie podpisac nedzna istoto,twoj nick nie jest nawet rzeczownikiem,
          nie jestes wiec zadnym Bytem nawet,rozumiesz?nawet rzecza.

          pewnie jestes polskim katolikiem?



          twój nick jest rzeczownikiem, jesteś zatem bytem w przeciwieństwie do mnie, ok, rozumiem:)

          czyżby zabolało skoro mi tu od "katolików" wymyślasz?

          facet, który twierdzi, ze każdej kobiecie płaci się za seks a prostytutka to najlepsza opcja bo najbardziej ekonomiczna, sam poczuł się urażony? Sam robisz z siebie troglodytę więc nie dziw się ostrej reakcji. W sumie nie znam cię. Z ostatniego postu wynika, że żyjesz w XIX wieku, więc naturalnym jest, że kobieta=utrzymanka. Jak utrzymanka nie gotuje i pierze to masz prawo się buntować, w końcu żre taka za darmo. Mógłbyś w sumie przerzucić się na inny model "małżeństwa", ale chyba nie bardzo wiesz, że takie istnieją
      • pocoo Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 07:41
        Gość portalu: a więc napisał(a):

        > temat chamski i obraźliwy.

        Że co? Po jaki zatem gwint zabierasz głos?

        Nie dziwię, się, ze autor musi płacić kobietom za to
        > warzystwo, żadna za friko by się na to nie zdecydowała.

        Widząc Twoją reakcję ,to jestem pewna,że powinnam trzymać się od Ciebie z daleka "wszystkowiedząca" (boska?) istoto.
    • obiektywna_online Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 08:39
      Żona jest po to by trzymać za łańcuch na którym jest mąż by po śmietnikach się nie szlajał :)))
    • izabelllla24 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 08:49
      Ja mam wszystkie te zalety o których piszesz... Mój mąż na dużo szczęścia. Ty też możesz znaleźć szczeście ( i wszyscy co korzystają z usług takich pań) jeżeli żony będzie się szukać w normalnych miejscach i wśród odpowiednich kobiet. Plusem dobrej żony jest stabilizacja, sens życia oraz ... taniość. Ile za seks płacisz? Mówisz o studentkach to 200 za numerek. Pomnóz to razy 20 miesięcznie . 4000 ... a żona ma inne zalety też , ugotowanie obiadu zamias restauracji to... przy założeniu ze maż płaci za składniki no przyjmijmy 6 razy 30 t...180 . Musisz sporo zarabiać, jezeli uważasz, że ku... jest tańsza ....
      • gtx460 Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 12.02.11, 14:02
        izabelllla24 napisała:

        > Ja mam wszystkie te zalety o których piszesz...

        Tak,ale wyjatki trafaja sie rzadko.
        Wlasciwie glownym celem mojego watku bylo pokazanie ze kobieta jezeli
        jest zona i nie zajmuje sie domem,to nie jest lepsza od prostytutki.
        No bo niby czym moze zainponowac mezczyznie?seksem chyba nie? z powodu
        juz chocby tego ze ciagle jest tylko ona,tak jakby codziennie jesc zupe pomidorowa.
        A zatem zona moze byc tylko taka kobieta ktora lubi gotowac i obcowac z dziecmi,
        i wogole prowadzic dom,po swojemu ale prowadzic.
        Ta cecha kobiety jest dla prawdziwego mezczyzny bezcenna, i nigdy nie wymieni on
        ja na nic innego,nawet na seks.

        • Gość: zasranegacie Re: licencjonowana dziwka IP: *.pools.arcor-ip.net 13.02.11, 09:46
          czyli zona, tak sie nazywa w tytule opowiadanka P.Highsmit. Tresci nie ma co zapodawac, jest perfekcyjna do tego temaciora
        • yag-nik Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 14.02.11, 20:16
          > Wlasciwie glownym celem mojego watku bylo pokazanie ze kobieta jezeli
          > jest zona i nie zajmuje sie domem,to nie jest lepsza od prostytutki.

          Ty się z choinki urwałeś czy jak? Takie dyrdymały można było wypisywać jakieś 100 lat temu, może by ktoś kupił ale nie dzisiaj.
          Masz wypaczony obraz związków.

          > No bo niby czym moze zainponowac mezczyznie?seksem chyba nie? z powodu
          > juz chocby tego ze ciagle jest tylko ona,tak jakby codziennie jesc zupe pomidor
          > owa.

          A jeśli jak to mówisz mąż "nie zaimponuje" seksem to co żona może sobie znaleźć pana do towarzystwa jak rozumiem i będzie to usprawiedliwione no bo ile razy w tygodniu do cholery można jeść zupę pomidorową?

          > A zatem zona moze byc tylko taka kobieta ktora lubi gotowac i obcowac z dziecmi
          > i wogole prowadzic dom,po swojemu ale prowadzic.

          Znasz takie pojęcie jak partnerstwo czy przekracza to Twoje zdolności? Słyszałeś kiedyś może że dwoje ludzi wychowuje _wspólnie_ dzieci oraz zajmuje się _wspólnie_ domem?

          > Ta cecha kobiety jest dla prawdziwego mezczyzny bezcenna, i nigdy nie wymieni o
          > n
          > ja na nic innego,nawet na seks.

          Czy można sobie samemu zaprzeczyć w tym samym poście, ależ oczywiście! Gtx robi to perfekcyjnie. Nie ma to jak być niezdecydowanym i szarpać się pomiędzy tym co się naprawdę pod sufitem myśli a co się z domu wyniosło.
    • imponeross Czy zona ma jakies plusy? 13.02.11, 22:38
      gtx460 napisał:

      > 1. Daje kiedy chcesz.
      > 2. Daje jak chcesz.
      > 3. Nie opowiada o twoich wadach do znajomych.
      > 4. W dyskusji jest rownorzednym partnerem i sie nie wywyzsza.
      > 5. Mozna jej sie zwierzyc ze wszystkiego,wiecej niz na spowiedzi nawet.
      >
      > Ostatni argument jest oczywiscie najwazniejszy :
      >
      > 6. Jest tansza w miesiecznym utrzymaniu.
      >
      > Wniosek : Po co zona?

      A czy zona ma wg ciebie w ogole jakies plusy czy tylko minusy?... Bo moze te wymienione przez ciebie plusy protytutki rownowazone sa przez jakies jeszcze wieksze plusy zony?...
      • gtx460 Re: Czy zona ma jakies plusy? 13.02.11, 23:57
        imponeross napisał:

        >
        > A czy zona ma wg ciebie w ogole jakies plusy czy tylko minusy?... Bo moze te wy
        > mienione przez ciebie plusy protytutki rownowazone sa przez jakies jeszcze wiek
        > sze plusy zony?...

        Byc moze.Zbadaj to dobrze i dokladnie,spisz wszystko ladnie, i poslij
        do Londynu.Te homosie tam lubia takie research.
        Masz pewne PhD.

        • voxave Re: Czy zona ma jakies plusy? 14.02.11, 08:22
          ciekawe,że idealne społeczeństwo nie sklada sie z prostytutek i rajfurów
    • kalapek Re: Wyzszosc prostytutki nad zona 15.02.11, 08:38
      gtx460 napisał:

      > Wniosek : Po co zona?

      Może kwestia potomstwa .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka