Dodaj do ulubionych

Facebook? Nie lubię tego!

01.03.11, 09:17
Nie mam nic przeciwko temu, jeśli ktoś ma dużo czasu i lubi trwonić ten czas na Facebook'u. Jeśli natomiast Facebook wdziera się na siłę w moje życie wszelkimi dostępnymi kanałami, uważam, że czas by powiedzieć jak bardzo tego NIE LUBIĘ!
Włączam radio - kontatk możliwy tylko przez Facebooka. Włączam inną stację: kretyńska zmałpowana z Facebooka akcja medialna pt.:"Lubię to". 68-letnia cicia z Ukrainy zamiast napisać maila, zaprasza mnie na Facebooka. Znajomi pytają: "czy jesteś na Facebooku?" itd...Czy ludzie stracili rozum czy może ze mna jest coś nie tak???? Mam tylko nadzieję, że to jest kolejna odsłona naszej klasy i że może się to skończy niedługo...
Obserwuj wątek
    • ikcort Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 09:22
      > Czy ludzie stracili rozum czy może ze mna jest coś
      > nie tak???? Mam tylko nadzieję, że to jest kolejna odsłona naszej klasy i że
      > może się to skończy niedługo...

      Z Tobą jest akurat wszystko w porządku, nie wiem tylko, czy tego rodzaju nadzieje są uzasadnione. Ja jestem o tyle pesymistą, że Nasza Klasa rozumiana jako zjawisko społeczne wcale się nie skończyła, po prostu ludzie ci przenieśli się "na fejsa", ale poczynań wcale nie zmienili, w tym rzecz.
      • Gość: cartman71 Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.compower.pl 01.03.11, 19:40
        Nie lubię i mnie tam nie ma i nigdy nie będzie. Jak to niektórzy mawiają to jest FaceFuck;-) Takie pieprzenie o niczym. Od NK niewiele się to różni. Taki ekshibicjonizm dla umysłowo upośledzonych. To mam a to zrobiłem itp. Dno i wodorosty;-)
        • Gość: stokra Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.netia.pl 02.03.11, 08:05
          Polacy to zawsze muszą narzekać.

          Lubię facebooka i mam tam konto bo dzięki niemu znajomi mają łatwy sposób powiadamiania mnie o nadchodzących fajnych wydarzeniach (teatrach, wystawach, imprezach). Nie trzeba się rozpisywać o wydarzeniu, bo zazwyczaj takie wydarzenie ma założone konto na facebooku.

          Poza tym dzięki znajomym poznałam wiele fajnych zespołów muzycznych (poprzez wklejenie z youtube).

          Natomiast bardzo podoba mi się hasło: nigdy nie założę tam konta. Kilku moich znajomych też się tak zapierało, ale w końcu konto założyli.

          Dla mnie facebook to fajna sprawa i nie ogranicza moich realnych kontaktów ze znajomymi.

          Nie widzę w tym problemu.
          • ikcort Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 09:52
            > Lubię facebooka

            Szczególny przypadek rekurencji!
            • Gość: stokra Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.netia.pl 02.03.11, 10:06
              Bez facebooka tego zwrotu również używałam. Ty nie?

              Jak się nie ma do czego przyczepić to zawsze się coś znajdzie. Myślę, że dłuuuugo nad tym myślałeś/myślałas ;)
              • ikcort Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 10:21
                > Jak się nie ma do czego przyczepić to zawsze się coś znajdzie. Myślę, że dłuuuugo nad tym
                > myślałeś/myślałas ;)

                Mało mnie zajmuje Twój pogląd w tej materii.
                • Gość: phi Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.lo7.wroc.pl 02.03.11, 10:26

                  >
                  > Mało mnie zajmuje Twój pogląd w tej materii.


                  Pseudointelektualna forma ignorancji i brak szacunku dla drugiego człowieka.
                  • ikcort Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 10:43
                    > Pseudointelektualna forma ignorancji i brak szacunku dla drugiego człowieka.

                    Pan jesteś blagier i oszczerca! to potwarz! Żądam satysfakcji!
      • sykosonik Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 08:22
        Tak, podawajcie swoje dane, podawajcie... Ale później nie dziwcie się, że właściciel Facebooka ma Was za p****: like-a-geek.jogger.pl/2010/05/15/czego-jeszcze-nie-wiesz-o-fejsuniu/
    • black-emissary Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 09:25
      Ja jako optymista dostrzegam w tym znaczny plus - jak się ktoś mnie pyta o konto na fejsiku to od razu wiem, że nie ma sensu dalej inwestować czasu w znajomość z ową osobą.
      • ikcort Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 09:37
        > Ja jako optymista dostrzegam w tym znaczny plus - jak się ktoś mnie pyta o k
        > onto na fejsiku
        to od razu wiem, że nie ma sensu dalej inwestować czasu w z
        > najomość z ową osobą.

        To ja chyba jestem bardziej tolerancyjny, bo poprzestaję wyłącznie na wyśmianiu takiego indywiduum. Jeśli miałbym skreślać ludzi za masz fejsa?, to bym musiał nie robić nić poza skreślaniem.
      • Gość: lol Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.internetia.net.pl 01.03.11, 10:31
        > Ja jako optymista dostrzegam w tym znaczny plus - jak się ktoś mnie pyta o k
        > onto na fejsiku
        to od razu wiem, że nie ma sensu dalej inwestować czasu w z
        > najomość z ową osobą.

        Ja na przykład pytam. I dopiero od odpowiedzi uzależniam dalszy sposób postępowania z taka osobą.
      • sykosonik Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 08:47
        Zawsze może usunąć konto na Facebooku i wtedy będzie już OK, co?
      • turbo_wesz Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 11:09
        nie mam konta na FB, ani na NK, bo i tak mam za dużo kanałów zawracania dupy przez ludzi, więc staram sie to raczej ograniczać...

        ale takie postawy śmieszą mnie niezmiernie :)

        są fanboye, muszą być też haterzy. boli was brak przynależności do grupy wzajemnej adoracji, i wkurza was że ludzi cieszy coś tak prostego jak FB.
        dorośnijcie !
    • piwi77 A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 09:34
      Ma te zaletę, że wystarczy kilka sekund na odfiltrowanie informacji ciekawych od takich sobie i nieprawdą jest, ze traci się wiele czasu, a ma się łatwy kontakt z tym z czym się chce.
      • ikcort Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 09:40
        > ma się łatwy kontakt z tym z czym się chce

        Stara śpiewka. Fejsbuk służy do lansowania się, wyłącznie. Ludziom, którzy opowiadają dyrdymały o "kontakcie", nie wierzę - jak mawiał klasyk - ani pięć sekund.
        • piwi77 Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 09:46
          ikcort napisał:

          > Stara śpiewka. Fejsbuk służy do lansowania się, wyłącznie.

          Nie wyłącznie, ale nawet gdyby, to co w tym złego?

          > Ludziom, którzy opowiadają dyrdymały o "kontakcie", nie wierzę

          I nie musisz, tak jak nie musisz brać w tym udziału. Facebook to takie samo widzimisię, jak jeżdżenie samochodem, wyjazd na urlop, czy gra w siatkówkę.
          • yag-nik Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:01
            piwi77 napisał:

            > I nie musisz, tak jak nie musisz brać w tym udziału. Facebook to takie samo wid
            > zimisię, jak jeżdżenie samochodem, wyjazd na urlop, czy gra w siatkówkę.
            >

            A czym jest Facebook? Dla Ciebie? Jakie spełnia funkcje?
            • piwi77 Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:09
              yag-nik napisała:

              > A czym jest Facebook? Dla Ciebie? Jakie spełnia funkcje?

              Nie wiem, nie zastanawiałem się, nie wszystko w czym się uczestniczy musi mieć jakiś zdefiniowany cel. Może jakimś argumentem za uczestnictwem jest u mnie to, że mam sporo znajomych porozrzucanych po świecie, jak i to, że interesują mnie niektóre facebookowe inicjatywy. Lubię też kilka ciuchowych brandów, które regularnie coś tam wrzucają i można to sobie razem z innymi pokomentować.
              • yag-nik Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:36
                Dla mnie portale społecznościowe są czymś niezbyt zrozumiałby, ludzie sami podają wszystkie swoje dane, wklejają zdjęcia, biorą udział w testach, ankietach, spędzają kilka godzin na przeglądaniu (i ocenianiu) innych użytkowników, grają w gry proponowane przez serwis itd.
                I robią to wszystko dobrowolnie!
                Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć co może być w tym fajnego.
                Podtrzymywanie kontaktów? Czy ja wiem? Ja się chce to można codziennie mailować ze znajomymi "ze świata", dzwonić czy też się spotkać od czasu do czasu.
                O ile rozumiem portale które skupiają jakieś społeczności w konkretnym celu np. celu zawodowym (goldenline) czy w celu pomocy (sama mam profil myspace który przede wszystkim skupia, zespoły, filmowców itd)
                Taki facebook czy n-k to po prostu zabawa chyba i nic więcej.
                • Gość: lol Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.internetia.net.pl 01.03.11, 10:38
                  Niekoniecznie wszystkie. Wystarczy podać imię i nazwisko. I to niekoniecznie prawdziwe.
                  A nawet jeśli podają dużo danych, w tym dane wrażliwe to tylko ich problem. W końcu robią to dobrowolnie. I bardzo dobrze, bo dużo gorzej byłoby gdyby zmuszano ich do tego.
                  • sammler Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 22:07
                    Gość portalu: lol napisał(a):

                    > Niekoniecznie wszystkie. Wystarczy podać imię i nazwisko. I to niekoniecznie pr
                    > awdziwe.

                    Pewien jesteś? Chyba że mówisz o koncie fikcyjnym (jeśli coś takiego istnieje w ramach FB). Gdy miałem jeszcze konto na NK wprowadzono regulamin, w którym nakazano mi aktualizować wszelkie dane na mój temat. Nie muszę już chyba dodawać, że prawa do wykorzystywania wszelkich materiałów zamieszczanych w tych serwisach przekazujesz ich właścicielowi. Jeżeli dobrowolnie zgadzasz się na takie warunki, to albo - przepraszam za dosłowność - znajdujesz się obecnie na poziomie rozwoju umysłowego dwunastolatka, albo... w sumie nieważne (bo nie powstawała tu alternatywa wykluczająca).

                    S.
                • piwi77 Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:41
                  yag-nik napisała:

                  > Taki facebook czy n-k to po prostu zabawa chyba i nic więcej.

                  Zabawa, to dobre określenie, ale przecież o to chodzi, aby się nieco zabawić. I przy okazji poplotkować.
                • wilma.flintstone Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 20:44
                  yag-nik napisała:

                  > Dla mnie portale społecznościowe są czymś niezbyt zrozumiałby, ludzie sami poda
                  > ją wszystkie swoje dane, wklejają zdjęcia, biorą udział w testach, ankietach, s
                  > pędzają kilka godzin na przeglądaniu (i ocenianiu) innych użytkowników, grają w
                  > gry proponowane przez serwis itd.
                  > I robią to wszystko dobrowolnie!


                  Zakladajac, ze znasz znaczenie slowa "dobrowolnie" i wiesz, ze implikuje ono zarowno brak przymusu jak i mozliwosc natychmiastowej rezygnacji z danego przedsiewziecia, trudno jest zrozumiec czego nie rozumiesz. Jesli zas chodzi o siedzenie i przegladanie godzinami profili innych uzytkownikow, gry czy lans, to jesli ktos jest nastolatkiem, czy to faktycznie czy tez mentalnie, to jest to naprawde jego problem...Ja, na przyklad, mieszkam za granica i dzieki Fejsowi wiem co mniej wiecej slychac u moich dawnych kolezanek ze studiow, dawno nie widzanych znajomych itd. I racja, ci z ktorymi rzeczywiscie chce miec kontakt, niekoniecznie sa moimi znajomymi na portalu i nie ta droga sie z nimi kontaktuje. Co wiecej, pewnie nie utrzymywalabym zadnych kontaktow z tymi dawnymi kolezankami, o ktorych zyciu wiem glownie z Facebooka. Mimo to milo mi jest dowiedziec sie, ze jedna czy druga ma dzieci w wieku moich czy gdzie pracuje. Tak po prostu. Zgadzam sie z Piwim, ze to naprawde nie musi miec jakiegos glebszego znaczenia w moim zyciu. Moglabym egzystowac i bez tego, fakt. Ale tez i odzegnywanie sie od Fejsa i tlumaczenie, ze to z powodu wysublimowanych oczekiwan wobec wszytskiego w swoim zyciu, wlaczywszy zwykle klikniecie mysza, takze mozna nazwac lansem i pozerstwem.
                  • Gość: dsds Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.play-internet.pl 01.03.11, 23:48
                    Lubię to! ;)
                • Gość: stokra Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.netia.pl 02.03.11, 08:10
                  Podawanie danych jest dobrowolne. Na moim profilu obcy niewiele mogą zobaczyć bo wszystko dla "nieznajomych" ukryłam. Więc w czym problem? Są gó...arskie konta na facebooku i są też konta normalne.
                  Mam odfiltrowane z tablicy wszystkie bzdury niewarte czytania a mam tylko konkretne ciekawe wpisy. Linki do artykułów, teledyski, które znajomi wrzucają, wpisy znajomych co ich dzisiaj spotkało. Można się po prostu pośmiać.

                  Już to widzę jak mailujesz ze znajomymi "ze świata". Łatwiej to zrobić przez facebooka jako, że ludzie teraz naprawdę mają mało czasu.

                  I na koniec: nie wiem dlaczego ludzie wyrażają opinie nie mając tam konta i nie wiedząc tak naprawdę co to jest facebook. To naprawdę całkiem inna bajka niż N-K ;)
          • ikcort Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:08
            > Nie wyłącznie, ale nawet gdyby, to co w tym złego?

            A czy ja wprowadzam jakieś wartościowanie moralne? Po prostu zauważyłem, że ludzie gdy robią coś dla lansu, to niekoniecznie się do tego przyznają.
            • piwi77 Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:11
              ikcort napisał:

              > Po prostu zauważyłem, że ludzie gdy robią coś dla lansu, to niekoniecznie się do tego
              > przyznają.

              Bo albo sobie nie zdają z tego z sprawy (że się lansują), albo nie lubią tego słowa, bo ma trochę negatywny wydźwięk, gdy przeciez sama czynność naganna nie jest.
              • ikcort Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 10:28
                > Bo albo sobie nie zdają z tego z sprawy (że się lansują), albo nie lubią tego słowa

                W rzeczy samej, szanowny panie, w rzeczy samej. I ja staram się dociec, czy ludzie ci faktyczne powody swoich poczynań ukrywają świadomie czy też nie.

                > sama czynność naganna nie jest

                Naganna nie jest, bo i krzywdy nikomu się w ten sposób nie robi. Ale cóż, widzę, to opisuję. :)
                • voxave Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 01.03.11, 15:08
                  nie ma przymusu korzystania z portali spolecznościowych, ale one istnieja i maja miejsce w naszych rozmowach i innych ludzi
                  • Gość: p. Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: 217.153.45.* 01.03.11, 19:13
                    A czy wasz negatywny stosunek do Facebooka nie jest formą lansu? To pytanie retoryczne.
                    • Gość: ylli Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 22:34
                      Zjeżdzałem na doł, żeby odpowiedzieć dokładnie w tym samym tonie, aż natrafiłem na już napisaną 'swoją' wypowiedz ;-)
                    • Gość: anty-fb Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.11, 23:18
                      twoja stara jest formą lansu
        • erillzw Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. 02.03.11, 06:32
          ikcort napisał:

          > > ma się łatwy kontakt z tym z czym się chce
          >
          > Stara śpiewka. Fejsbuk służy do lansowania się, wyłącznie. Ludziom, którzy opow
          > iadają dyrdymały o "kontakcie", nie wierzę - jak mawiał klasyk - ani pięć sekun
          > d.
          >

          A jak sie lansuje na fejsie?? Pytam bo nie wiem czy sam fakt konta to juz lans? Wpisy na tablicy to lans? Zdjecia to lans?? Kurde moze ja jestem mistrzem lansu i nawet o tym nie wiem. Wez mnie oswiec..
        • Gość: emkaska Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.lukman.pl 02.03.11, 11:16
          "Ludziom, którzy opowiadają dyrdymały o "kontakcie", nie wierzę - jak mawiał klasyk - ani pięć sekund."

          No a ja w 5 sekund wiem, co się dzieje u moich przyjaciół mieszkających 600 km ode mnie.
        • Gość: Ida Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.11, 21:10
          Tia. Ja występuję na fejsie pod pseudonimem, avatarem i nie umieszczam żadnych prywatnych zdjęć. Mam 9 znajomych, którzy naprawdę mnie znają i dobrze wiedzą, kim jestem, jaka jestem i jak żyję. Żaden "lans' nie przejdzie, bo doskonale wiedzą jak jest w rzeczywistości. Inni do mnie nigdy nie trafią, bo nie istnieje osoba o takim nazwisku i nie można jej rozpoznać ze zdjęcia.
          Dzięki fejsowi mam jednak szybki dostęp do wydarzeń, które poleca moich 9 znajomych (głównie koncerty, które lubię) i do wiadomości z obszarów, które mnie interesują. Taki mój "prywatny portal" - nie z masą durnych informacji, które są mi o kant tyłka, ale z tym, o czym chcę czytać i wiedzieć.
          No i co z Twoją teorią o lansowaniu się?
      • Gość: hella Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.icpnet.pl 01.03.11, 18:58
        ja przeciw samemu FB nie mam nic, ale do białej gorączki doprowadza mnie wciskanie go wszędzie. gdzie nie zajrzę, czego nie włączę to naganiają mnie na FB. i to właśnie jest strasznie irytujące.
      • Gość: Ha Re: A ja nie mam nic przeciwko facebookowi. IP: *.4web.pl 01.03.11, 21:05
        Piwi77, masz rację:)) Nareszcie rozsądny głos! Lubię to, hihihi!
    • sibeliuss Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 15:22
      Mam profil na FB, tak jak na regale mam kilka durnostrojek. Zaglądam, korzystam z tamtejszego komunikatora. Czasami coś napiszę i powklejam, czasem tylko popatrzę. Zauważam jedno - ubóstwo przekazu. 90% respondentów potrafi tylko nacisnąć debilne "lubię to!", brak komentarzy też dużo mówi o człowieku. Często jest to kalka bycia ogólnie "fajnym".
    • Gość: j-s. Nie lubię tego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 18:36
      Popieram! Ostatnie doniesienie: "Karin Stanek nie żyje" ,a pod spodem - lubię to! - kilkaset osób :/

      Nie mam konta na fb i mieć nie będę.
      • 4v Re: Nie lubię tego! 01.03.11, 18:48
        proponuję dodatek "adblock plus" do firefoxa czy tam chrome'a, adblokujemy ikonkę "lubię to" permanentnie i już jej więcej u siebie na komputerze nie widzimy. to jest zewnętrzne, fejsbukowe, więc raz usunięte znika na zawsze.

        ja nawet na komórce z androidem wywalam aplikacje facebooka, drażni mnie że to gdzieś mi "siedzi" i straszy w telefonie :D
        • Gość: j-s. Re: Nie lubię tego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 19:41
          Serdecznie dziękuję Ci za radę - niestety korzystam z dwóch kompów, z czego jeden na spółę z osobą, która ma fb i nie mogę nic przez to jej blokować. Ale na swoim lapku - jak najbardziej. Dzięki za radę! W sumie można wyłączyć cholernego śledzia, to i to się powinno wyłączyć, heh :)
        • pandoraxxx Re: Nie lubię tego! 01.03.11, 20:52
          ha! dzięki, używam adblocka, ale nie wiedziałam, że można sobie te pasqudne fb ikonki poblokować, a teraz zniknęły --> cuudo!
    • 4v ludzie to istoty stadne/są tacy co to wykorzystują 01.03.11, 18:44
      podążają do sobie podobnych, podążają za modą, dają się manipulować itp.

      jest moda na fb, więc każdy by pokazać jaki to on nie jest "ach i och" - lansuje się fejsbukiem. mam na myśli i osoby prywatne (co szkodliwe nie jest, jak ktoś chce i lubi to niech sobie to robi) jak i firmy/instytucje - co już jest imho beznadziejne, gdyż kontakt z taką firmą/instytucją jest ograniczony.

      bo jaki to ma sens, że kontakt i informacje są rozrzucone pomiędzy stroną internetową, jakimś tam blogiem i fejsbukiem? wszystko powinno być w jednym miejscu! chcą, to niech dadzą na fb swój odnośnik, czy cośtam. albo na stronie internetowej swojej niech dadzą przekierowanie na fejsbuk. a nie coś w jednym miejscu skrobną, coś w drugim, przecież to bez sensu jest.... i wiadomo że taka sytuacja nie będzie trwała długo, bo to męczące dla odbiorców/klientów.

      fejsbuk się skończy, to zacznie się coś innego. wszystko przez tzw "awangardę", trendsetterów, co lansiarzy ciągną za sobą, a lansiarze resztę tłuszczy. awangarda, a i lansiarze w pewnym sensie, nie zniosą długo tego, że ich ukochane miejsce jest tak wyświechtane. to tak, jakby do klubu ekskluzywnego zaczęli przychodzić ludzie z ulicy, drechy i melina. lanserek z grzywą, w sweterku i z ifonem tego nie zniesie przecież... pójdzie gdzie indziej.

      i tak jak kluby przestają być modne, tak samo społecznościówki. teraz jest hype na fejsbuka, ale im bardziej będzie egalitarny, tym dla "elity" gorzej. znają sobie inne miejsce i pociągną za tym resztę stada.

      a odpowiadając na pytanie, czemu jest tak popularny u tych wysoko postawionych? to proste - jest elementem kontroli społecznej. każdy wyższy poziom piramidki kontroluje tam poziomy niższe. zbiera informacje, czy to by umieć ludźmi manipulować, czy też zarabiać na nich (co de facto sprowadza się do jednego).

    • Gość: luigi Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.play-internet.pl 01.03.11, 18:54
      Nie rozumiem za bardzo apelu. Chyba Facebook nikogo nie zmusza, a radio czy telewizja, czy nawet ciocie z Ukrainy robią to wszystko dobrowolnie. Nie ma nic złego w tym, że stacje i marki promują się na Facebooku. To w końcu miejsce na prawie darmową reklamę. Ludzie miast dzwonic tak jak kiedyś do audiotele, wysyłają komentarze czy "lubią" na różnych stronach. Czasy się zmieniają, stacje prowadzą własną kampanie marketingową.
    • Gość: nanook Facebook ? A weź człowieku sp... IP: *.nplay.net.pl 01.03.11, 19:12
      Tak mówię każdemu kto zaczyna gadkę; spotkamy się facebooku.
    • Gość: gośka Lubie to - o co chodzi?? IP: *.icpnet.pl 01.03.11, 19:37
      Hej,
      ja też nie mam profilu na tym portalu i rzeczywiście jego promocja jest nachalna i jest wszędzie Z nk tak nie było, nie aż tak.

      To całe Lubie to jest głupie :) Po co to sie klika? Żeby wiedzieć co się lubi? bo bez tego sie nie wie? czy to coś daje? Pytam poważnie..

      Ostatnio szukałam noclegu i byłam na stronie jednego hotelu. Oczywiście na stronie zdjęcia z fejsa i mignęła znajoma twarz. Przyglądam się, a to ex-sąsiad lubi ten hotel :) po co się coś takiego klika?
      Zauważyłam też, że wiele osób jest przekonanych, że KAŻDY jest na fejsie. przesyłają jakieś info, czy link do czegoś, klikam i nic z tego - trzeba mieć konto.
      Zaczynam się czuć cyfrowo wykluczona :))))
    • zewszad_i_znikad Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 19:38
      Też nie lubię fejsbuka i drażni mnie zakładanie, że wszyscy mają konta. Działalność w ruchu społecznym - nie raz człowieka coś ominie, bo okazuje się, że nierzadko wiadomości wysyłane są już TYLKO na fejsbuka.
      Właśnie: jeśli chcę z kimś utrzymywać znajomość, mogę do niejgo pisać, dzwonić, pogadać przez komunikator, jeżeli mieszkamy niedaleko siebie, spotkać się. Mam wrażenie, że znajomi fejsbukowi to ilość zamiast jakości. Bardzo łatwo zostać czyimś znajomym, trudniej naprawdę się poznać. "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" - jak wielu takich "znajomych" w razie czego okaże się prawdziwymi przyjaciółmi?
      W każdym razie sama fejsbuka bojkotuję - w imię sprzeciwu wobec mody. (Może i istnieje jakaś moda, czy raczej módka, na nielubienie portali społecznościowych - ale na pewno jest mniej powszechna, niż moda na posługiwanie się nimi. A zresztą kto robi coś, czego nie robi nikt inny na świecie?...) Skoro uważam, że fejsbuk nie jest mi potrzebny, jedynym powodem używania go mogłoby być ulegnięcie modzie, konformizmowi, naciskowi otoczenia. Nie mam chęci kierować się takimi powodami. W sprawach moralnie obojętnych najzupełniej wystarczającym czynnikiem w podejmowaniu wyborów jest WŁASNE uznanie.
      • Gość: ale nie ala Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.11, 09:41
        Nie mam konta na fejsbuku, ani na NK, ani na żadnym innym portalu społecznościowym.
        Nie jestem istotą stadną, nie rozumie, jak można dzielić się własną prywatnością z obcymi ludźmi...
        • Gość: roomtzaysss Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.doplaty.gov.pl 02.03.11, 11:00
          Gość portalu: ale nie ala napisał(a):

          > Nie mam konta na fejsbuku, ani na NK, ani na żadnym innym portalu społecznościo
          > wym.
          > Nie jestem istotą stadną, nie rozumie, jak można dzielić się własną prywatności
          > ą z obcymi ludźmi...


          i po co sie tym z nami dzielisz? Co nas to obchodzi?
    • Gość: super_benek Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.direct.tmcz.cz 01.03.11, 19:38
      Na fb jestem symbolicznie - mam konto i zero własnych wpisów na tablicy:) Ci, na których mi zależy wiedzą, co mnie interesuje a co właśnie martwi z bezpośredniego, ludzkiego kontaktu.
      Manifestom pod publiczkę mówię nie. I się cieszę, że nie jestem w tym sama.
    • seth.destructor Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 19:53
      Kiedyś ludzie wybrzydzali na maile i smsy(po co, przecież można normalnie list napisać i pocztą wysłać), na komórki (przecież można podreptać do budki we wsi) a dawniej ten typ to i pralki znieść nie mógł (tara wystarczy:D) Technofobia każe ludziom głupoty wypisywać.
      • mazer_rackham jeszcze wytłumacz kolego co dla Cb jest "techno" 01.03.11, 20:02
        czy jestem technofobem?
        hm, pomyślmy.

        z komputera korzystam od 10 roku życia, jeszcze wcześniej grałem w komputerowe gry.
        w sieci jestem od 1998 roku.
        na co dzień korzystam z najbardziej zaawansowanych urządzeń mobilnych (dawniej "telefon komórkowy") o mocy kilkuletniego PC lub PS2; czekam na dwurdzeniowe OMAP5 i Tegra3, wiesz co to takiego, techno-fanie?
        interesuję się fantastyką naukową i futurologią (co widać po nicku).
        o zagadnieniach pokroju teleportacji, podróży w czasie, podróży kosmicznych, wykorzystaniu antymaterii, zimnej w transporcie i energetyce, mógłbym dywagować godzinami
        interesuję się nanotechnologią i jej wpływem na otoczenie; rosnącym wpływem.
        bez problemu dałbym sobie wszczepić cyber-implant, o ile miałbym 100% pewności że będzie bezpieczny dla zdrowia fizycznego i psychicznego. z chęcią też nabyłbym sobie cyborga a jeszcze lepiej egzoszkielet.

        czy jestem technofobem? odpowiedz sobie sam na to pytanie.


        a Facebooka - nie znoszę. z przyczyn SOCJOlogicznych, nie TECHNOlogicznych.
        dotarło wreszcie?
        • Gość: Ha Re: jeszcze wytłumacz kolego co dla Cb jest "tech IP: *.4web.pl 01.03.11, 21:11
          Tak, jesteś. Gdybyś nie był, umiałbyś poprawnie pisać.
          Nikt Cię nie zmusza do posiadania konta na Fb, ale byłoby miło gdybyś wykazał odrobinę tolerancji dla tych, którzy to konto mają. Każdy człowiek ma swoje priorytety a Tobie wara od nich. Zajmij się sobą.
        • Gość: dzaks Re: jeszcze wytłumacz kolego co dla Cb jest "tech IP: *.play-internet.pl 01.03.11, 22:12
          A jakbyś miał konto na FB mógłbyś pochwalić się tym swoim znajomym, a nie chwalił się tutaj. Bo zrobiłeś właśnie wszystko, a za co krytykujecie Facebooka.
          • mazer_rackham facepalm 02.03.11, 00:43
            koleżko.... różnica jest taka, że na fb ludzie się chwalą (lansują, napinają itp) przed swoimi znajomymi i wszyscy wiedzą kto to jest i (w założeniu) mają go podziwiać, dowartościowywać, robić łał itp.

            ja się chwalę? komu? takiemu Tobie, albo temu półgłówkowi powyżej? a co, znamy się, chodzimy razem na piwko? opowiesz o mnie swojej mamie/dziewczynie/ręce/gumowej lalce?

            nie. nie opowiesz. nie jestem dla nich ciekawą personą.


            a wszystko co pisałem, to tylko po to, by (choć spróbować) udowodnić jednemu głupkowi, że są na świecie ludzie, nie lubiący fejsdzbuka, a lubiący hajtech. zapewne marne to były próby, on nie zrozumiał, Ty nie zrozumiałeś, i kretyn pomiędzy też nie. ale czego się spodziewać po fanbojach fejsbuka....

            PS. więcej dyskusji z mojej strony nie będzie, nie widzę sensu po prostu.
        • kwieto Re: jeszcze wytłumacz kolego co dla Cb jest "tech 02.03.11, 09:14
          Za przeproszeniem: pierdu pierdu.

          Facebook to platforma, można jej używać lub nie, natomiast to co tu czytam na jego temat to garść stereotypów i wylewanie własnych frustracji.
          Jeśli już, to czepiałbym się polityki uprawianej przez samego Facebooka (różne dziwactwa, w stylu patentowanie słów "face" oraz "book"; tak samo jak nieczyste zagrania wobec użytkowników), natomiast ludzie? Każdy korzysta jak mu się podoba. Jeden się będzie lansował, inny założy konto by móc uczestniczyć w jakiejś grupie dyskusyjnej.
          O ile mi wiadomo nie ma obowiązku ani zakładania konta na F-B, ani też nawiązywania kontaktów ze wszystkimi jego użytkownikami.

          W czym problem?
      • ikcort Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 20:09
        > Technofobia każe ludziom głupoty wypisywać.

        Problem w tym, że wśród zagorzałych przeciwników "fejsa" jest wielu ludzi z branży informatycznej, których ciężko raczej nazwać technofobami.
        • Gość: zua Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 20:22
          informatycy to ludzie z predyspozycjami zawodowymi "praca z maszyną". U tych osób w badaniach bardzo nisko wychodzą wskaźniki społeczne - czyli potrzeba np. towarzystwa. Są odwróceniem typów społecznych i nie potrafią ich zrozumieć (jak widać w wypowiedziach powyżej). Często są typami aspołecznymi, asocjalnymi, miewają cechy autyzmu.

          Nic dziwnego, że nie potrafią funkcjonować w sieci o charakterze społecznym.

          Ale to co mnie tu razi to jakiś rodzaj nietolerancji i próby dzielenia na.. "lepszych" i "gorszych", "mądrzejszych" i "głupszych"? Nie daje wam to do myślenia o swojej własnej postawie?
          • Gość: Antyfejs Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.internetia.net.pl 01.03.11, 20:37
            A może informatycy nie lubią Facebooka bo doskonale wiedzą do czego można wykorzystać dane, które każdy tak dobrowolnie podaje. I doskonale wiedzą, że z sieci nic nie ginie. Szczególnie z takiego "fejsa", gdzie nawet zdjęcia po usunięciu zostają na serwerach, bo w momencie wrzucenia ich na swój profil tak na prawdę tracimy do nich prawa. Za to nasze dane, preferencje, kliknięcia w "lubię to" są idealnym materiałem do stworzenia naszego profilu, dzięki któremu dostaniemy reklamę idealnie skrojoną pod nasze potrzeby. Nie wspominając o tym, że dane te i informacje są sprzedawane. Dajemy się manipulować z u śmiechem na ustach :)

            PS. Nie mam konta
            • piwi77 Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 20:51
              Gość portalu: Antyfejs napisał(a):

              > A może informatycy nie lubią Facebooka bo doskonale wiedzą do czego można
              > wykorzystać dane, które każdy tak dobrowolnie podaje.

              Ojej, a do czego można te dane wykorzystać? Że ktoś mnie, nie daj Boże, rozpozna na ulicy? No prawie, że się przestraszyłem.
              • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:10
                piwi77 napisał:


                > Ojej, a do czego można te dane wykorzystać?

                Tez bym sie chciala dowiedziec, zwlaszcza ze pewien gosc, ktory jakis czas temu zeskanowal sobie pasek mojej karty kredytowej i poszedl na grubsze zakupy do sklepu Apple'a, bynajmniej do tego zadnych moich danych nie potrzebowal....
              • bunga-bunga-forever Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:17
                piwi77 napisał:

                > Ojej, a do czego można te dane wykorzystać? Że ktoś mnie, nie daj Boże, rozpozn
                > a na ulicy? No prawie, że się przestraszyłem.
                >
                ----------------------
                Hmm..pomyślmy..
                Twój adres+status majątkowy wywnioskowany na przykład z Twoich upodobań+poparty zamieszczonymi zdjęciami z nową furą w tle,w pieknym domu+ rzucona znajomym informacja ze właśnie lecisz na dwa tygodnie na Karaiby = piękna okazja by Ci opier....ić chałupę
                • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:22

                  > Twój adres+status majątkowy wywnioskowany na przykład z Twoich upodobań+poparty
                  > zamieszczonymi zdjęciami z nową furą w tle,w pieknym domu+ rzucona znajomym in
                  > formacja ze właśnie lecisz na dwa tygodnie na Karaiby = piękna okazja by Ci opi
                  > er....ić chałupę

                  A kto normalny wstawia na FB takie zdjecia i obwieszcza kiedy i na ile wyjezdza?
                  • bunga-bunga-forever Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:25
                    Zdarza się to częściej niż mogłabyś przypuszczać..
                    • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:38
                      bunga-bunga-forever napisał:

                      > Zdarza się to częściej niż mogłabyś przypuszczać..

                      W takim razie nalezaloby uscislic, ze nie informacje na FB moga byc wykorzystane, ale ich ilosc i charakter. A to jest absolutnie dobrowolne.
                      • Gość: anty-fb Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.11, 08:48
                        wyborcza.biz/biznes/1,100896,9182240,Kontrowersyjne_wpisy_na_Facebooku__Pozegnasz_sie_z.html
                        to coraz czestsze przypadki - ktos nie dostal kredytu, zostal wyrzucony z pracy czy szkoly itp.
                        • kwieto Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 09:21
                          Na ludzką głupotę nie ma lekarstwa i zwalanie "winy" na Facebooka jest cokolwiek dziecinne.

                          Sam mam konto na facebooku, tyle że informacji o mnie tam... nie ma.
                          Czy nie jest może tak, że projektujesz na innych swoje przekonania na temat tego, jak Ty zachowywał(a)byś się na takim portalu?
                • piwi77 Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:33
                  Przekombinowane. Informacje potrzebne do włamań najczęściej przekazują znajomi znajomym, facebook do tego się kompletnie nie nadaje. Poza tym nikt na facebooku nie podaje dokładnego domowego adresu. Wymyśl jakieś bardziej realne zagrożenie.
            • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 20:56
              Gość portalu: Antyfejs napisał(a):

              > Za to nasze dane, preferencje, kliknięcia w "lubię to"
              > są idealnym materiałem do stworzenia naszego profilu, dzięki któremu dostaniemy
              > reklamę idealnie skrojoną pod nasze potrzeby.

              I albo z niej skorzystamy, albo nie.

              Nie wspominając o tym, że dane t
              > e i informacje są sprzedawane. Dajemy się manipulować z u śmiechem na ustach :)
              > PS. Nie mam konta

              A to nawet widac, bo szerzysz mity i legendy ludowe.
              • bunga-bunga-forever Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:06
                wilma.flintstone napisała:

                > Gość portalu: Antyfejs napisał(a):
                >
                > > Za to nasze dane, preferencje, kliknięcia w "lubię to"
                > > są idealnym materiałem do stworzenia naszego profilu, dzięki któremu dost
                > aniemy
                > > reklamę idealnie skrojoną pod nasze potrzeby.
                >
                > I albo z niej skorzystamy, albo nie.
                >
                > Nie wspominając o tym, że dane t
                > > e i informacje są sprzedawane. Dajemy się manipulować z u śmiechem na ust
                > ach :)
                > > PS. Nie mam konta
                >
                > A to nawet widac, bo szerzysz mity i legendy ludowe.
                >
                Wilma-gratuluję naiwności:-) Nie miej tylko pozniej pretensji do świata,ze ktoś Cie "wydutkał"
                • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:18
                  bunga-bunga-forever napisał:

                  > Wilma-gratuluję naiwności:-) Nie miej tylko pozniej pretensji do świata,ze kto
                  > ś Cie "wydutkał"


                  Rany, trzese sie ze strachu, zwlaszcza ze przed chwila weszlam w na innym forum w watek o tym czy wrozki powinny mowic kilentom zle rzeczy i najwyrazniej portal odczytal moje potrzeby, bo natychmiast obok pojawila sie reklama uslug wrozbiarskich! A na forum ze zdjeciami wnetrz mieszkan - reklama Ikei! Ratuj sie kto moze, bo jeszcze mnie WYDUTKAJA!!! Chociaz...w moim wieku to kandydatow do wydutkiwania juz jakby mniej, wiec moze nie warto uciekac...:D
                  • bunga-bunga-forever Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:21
                    Nie o reklamach tu mówimy Wilmo,nie o reklamach....
                    • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 21:27
                      bunga-bunga-forever napisał:

                      > Nie o reklamach tu mówimy Wilmo,nie o reklamach....

                      A to powinienes czytac ze zrozumieniem, bo o reklamach i manipulacjach byla mowa. A to, ze Ty piszesz o jakichs polglowkach, ktorzy sie na FB chwala samochodami, rodowymi srebrami czy podaja date wyjazdu na Karaiby, to jest juz Twoj problem.
            • Gość: zua Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 21:05
              ale o tym wiedza nie tylko informatycy. Wystarczy odrobina wnikliwości i oczytania. ALbo zamiłowanie do fantastyki (vide mazer rackham, który z własnej woli chce wszczepić sobie chipa - zapewne również licząc się z konsekwencjami :)

              a temat manipulacja, to chyba temat na osobny duży wątek? Chyba, ze uważasz, że tylko na fb to się dzieje? Może niechaj mazer opowie o mechanicznej pomarańczy?
            • Gość: harvard Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.privatedns.com 02.03.11, 00:25
              jestem z USA. Konczylem Ivy league school. jak u nas startowal facebook na uczelni to Zuckerberg nazwal tych co mu wpisali tam dane w do gowno STUPID FUCKS.

              dzisjiaj Facebook na tacy pokazuje o kazdym wszystko to o co jeszcze 20 lat etmu musialby
              ciezko starac sie wywiad by dowiedziec cos o przeszlosci czlowieka.

              dzisiaj FB rżnei was w dupe sprzedajac wasze dane, keidys odmowisa wam ubezpieczneie bo macie kogos w rodzine z choroba jakas tam, odmawiaja ubezpieczen domow juz dzisiaj kiedy sa one eksponowane wraz z Toba na Towim profilu.


              teraz handluja waszymi telefonami : news.yahoo.com/s/yblog_thelookout/20110301/ts_yblog_thelookout/facebook-will-soon-share-users-phone-numbers-and-addresses-with-3rd-parties


              Ktokoliwke uzywa FB w USA w kregach uczelni jak harvard, Stanford i nie wie o tych zagrozeniach to jest STUPID FUCK!
            • black_halo Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 07:57
              Jak dostane reklame skrojona pod moje potrzeby i zainteresowania to sie uciesze bo bardziej wnerwia mnie blok reklamowy w tvn, ktory trwa 15 minut gdzie leci wszystko i ani jedna z tych reklam mnie interesuje. Chetnie bym wypelnila ankiete, zeby tvn przestal mi wyswietlac reklamy proszkow do prania czy plynow to kibli a zapuscil cos interesujacego np. nowosci ksiazkowe.

              Mam konto na facebooku i lubie tam przesiadywac bo stworzenie szybkiej dyskusji na jakis temat ze znajomymi z calego swiata jest trudne. Wiem wiem, sa grupy dyskusyjne i fora internetowe ale jak juz ktos napisal - jak weszla pralka to mowili, ze po co - mozna w zimnym strumieniu.
    • sselrats E-mail? Nie lubie tego! 01.03.11, 20:26
      Znajomi pytaja? Masz adres meilowy? A dlaczego nie przysla mi listu ze znaczkiem?
    • Gość: metafora taka Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.range86-132.btcentralplus.com 01.03.11, 20:40
      dyrdymaly.. facebook to tylko narzedzie, jak kto tego uzywa to juz jego wlasna odpowiedzialnosc. Ja akurat znalazlam pare zastosowan dla fb, wszystko zwiazane z szybka komunikacja wsrod 'realowej' spolecznosci w ktorej zyje. Tak sie sklada ze wiekszosc moich sasiadow, pracownikow, znajomych jest na fb i po prostu jest latwo i szybko przekazywac sobie dane, pliki, linki w ten sposob. Nie mam duzo ludzi na liscie 'przyjaciol', sa to wylacznie osoby ktore i tak i tak spotykam w realu. zadnych znajomych krolika, zadnej Agaty z drugiej klasy podstawowki z ktora normalny kontakt urwal sie po skonczeniu szkoly, zadnego Jozka spotkanego na plazy w Egipcie, zadnych gwiazdek czy przypadkowych osobnikow.

      takie podejscie 'bo facebook jest tylko dla idiotow i ja jestem ponad to' swiadczy o strasznym zakompleksieniu. naprawde czujecie potrzebe udowadniania kazdemu ze jestescie elita tego narodu? smutne...
      • Gość: !!! Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.privatedns.com 02.03.11, 00:28
        kobieto..Ty musisz studiowac jakies prawdziwe gowno. Nie masz pojecia jakie zagrozenie nosi data-mining nawet takich glupst jakie Ty musisz w zyciu przekazywac swoim menelom.

        Jak masz kogos w rodzinie chorego lub jakies dziecko chore to sie nie zdziw jak bedziesz miala
        po dodaniu go za 30 lat wyzsze ubezpieczenie. actuarians maja taki soft dzialajacy na FB ze zanim wypisuja teraz polisy na zycie w USA sprawdzaja wlasnie dane KUPIONE od takiego FB.
    • Gość: redek Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie lubi IP: *.krakow.hypnet.pl 01.03.11, 21:04
      w czym jest lepszy od tych, którzy piszą, że coś lubią?
      • Gość: ednia Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie IP: 81.15.213.* 01.03.11, 21:37
        dziś niemanie konta na fejsbuku jest takim samym lansem jak 5 lat temu manie konta. ot, moda, na chwalenie sie na swoim pseudononkonformizmem, aczklwiek nie jestem pewna czy słowo pseudononkonformizm w ogóle istnieje
        • wyrwana.z.kontekstu Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 01.03.11, 22:05
          > dziś niemanie konta na fejsbuku jest takim samym lansem jak 5 lat temu manie ko
          > nta. ot, moda, na chwalenie sie na swoim pseudononkonformizmem, aczklwiek nie j
          > estem pewna czy słowo pseudononkonformizm w ogóle istnieje

          Wiesz co... jeśli ktoś kieruje się w życiu lansem, to nie ogarnia, że ktoś mógłby inaczej.
          Ty najwyraźniej nie ogarniasz.
          Na fejsa szkoda mi czasu. Zjawisko zanotowałam, ale nie kręci mnie taka namiastka relacji.
          Osobiście mam w tej używanej do siedzenia (dość zgrabnej jedakowoż) części swojego ciała, jakie są mody i czy umiejscawiam sie we właściwej grupie oporu.


          • wilma.flintstone Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 01.03.11, 22:18
            wyrwana.z.kontekstu napisała:

            > > dziś niemanie kont
            >
            > Wiesz co... jeśli ktoś kieruje się w życiu lansem, to nie ogarnia, że ktoś mógł
            > by inaczej.
            > Ty najwyraźniej nie ogarniasz.
            > Na fejsa szkoda mi czasu.

            Wierze, bo i mnie na wiele rzeczy szkoda, mimo ze ilosc czasu jaka spedzasz na FB tez jest dobrowolna. Ale rozumiem, ze sa ludzie ktorzy wola nawet te krotkie chwile spedziec inaczej. Nie da sie jednak zaprzeczyc, ze sa tacy, ktorzy z niemania konta na fejsbuku uczynili forme lansu, kreowania wysublimowanego wizerunku wlasnego oraz demonstrowania swojej innosci i wyzszosci nad plebsem. A to juz od wlepiania na FB fot nowego BMW czy wakacji w Tunezji rozni sie tylko forma manifestacji samouwielbienia.
          • kwieto Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 02.03.11, 09:26
            > Wiesz co... jeśli ktoś kieruje się w życiu lansem, to nie ogarnia, że ktoś mógł
            > by inaczej.
            > Ty najwyraźniej nie ogarniasz.
            > Na fejsa szkoda mi czasu.

            Gdyby szkoda było Ci czasu, nie pisałabyś o nim tutaj, nieprawdaż?
            • wyrwana.z.kontekstu Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 02.03.11, 11:37
              nie widzę związku
              • kwieto Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 02.03.11, 11:56
                Proste wnioskowanie logiczne.
                Tracić czas na Facebooka można przesiadując na nim, jak również dyskutując o nim na innych forach.
                Ergo: skoro dyskutujesz tutaj na temat F-B, to znaczy że nie szkoda Ci czasu na zajmowanie się tym tematem.
        • ka_p_pa To się nadaje na nowy wątek 01.03.11, 22:29

          pozwolisz?
        • back2bz Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 01.03.11, 22:32
          Gość portalu: ednia napisał(a):

          > dziś niemanie konta na fejsbuku jest takim samym lansem jak 5 lat temu manie ko
          > nta. ot, moda, na chwalenie sie na swoim pseudononkonformizmem, aczklwiek nie j
          > estem pewna czy słowo pseudononkonformizm w ogóle istnieje

          Czasem to nie kwestia lansu.
          Mam pare znajomych na stanowiskach dyrektorskich w duzych organizacjach (poza Polska). Z duzym entuzjazmem pootwierali sobie pare lat temu konta na FB -ciekawostka, nowosc, trzeba przetestowac, pozniej troche lans faktycznie "bo wszyscy mieli"... obecnie wszyscy z nich te konta pozamykali juz. Wyprobowali, stwierdzili, ze to nie jest cos, czego potrzebuja, a wrecz, ze jest to totalnie zbedne i MOZE byc szkodliwe. Nie chca tez widziec, co ich pracownicy robili w weekend, a te boroczki zapominaly, ze same dodaly szefa i pisaly luzno i ostro o imprezach czy przelatywaniu przygodnych osob w knajpie...

          Nie rozumiem, czemu niechec takich osob do FB mialaby byc nazywana "lansem". Dla mnie, swiadome korzystanie - lub niekorzystanie - z FB czy innych portali tego typu (nie mowie o zawodowych, ale o spolecznosciowych), nie moze byc definiowany jako lans.
          Owszem, jak ktos uzywa FB do "suitasnych" komci, to nawet dla mnie to smierdzi lansem, ale ja juz moze stara jestem :)
          • kwieto Re: Ten kto publicznie się zwierza, że czegoś nie 02.03.11, 09:31
            Co innego nieużywanie, co innego krytykowanie tych co używają i pozowanie na "lepszego", co widać dość wyraźnie w pierwszym poście ego wątku.

            Chcę - używam, nie chcę - nie używam.
            Po co się nad tym rozwodzić czy obgadywać tych co korzystają (lub nie korzystają)?
            Zapewne żaden z tych dyrektorów, o których piszesz powyżej, nie tworzy wpisów na forum pod hasłem "nie cierpię Facebooka" ?
    • Gość: mr Antyfacebookowy lans IP: *.aster.pl 01.03.11, 21:29
      Nie macie lepszych powodów, by się wyróżniać z tłumu?
    • urticaria Nie mam konta na fejsbuku 01.03.11, 21:48
      I nie czuję zupełnie potrzeby posiadania takowego, ani nie mam jakoś chęci zaglądać na fb. Mnie generalnie to ani ziębi ani grzeje. Nie mam też poczucia, że fejsbuk wdziera się w moje życie. Kto chce, lubi i ma ochotę voila.
      Ja na przykład korzystam z Linked In i to jest świetne. Można tam "pogadać" z ludźmi tego samego zawodu z rozmaitych zakątków świata i podyskutować na tematy zawodowe. Bez tego portalu nawet nie mogłabym pomarzyć o dyskusji z takimi osobami, a rady czy nawet różne punkty widzenia ludzi z rozmaitych krajów są bezcenne. Więc rzecz może być zwyczajnie użyteczna.
    • Gość: Emil Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 22:39
      masz rację, z Tobą jest coś nie tak
    • fioletowyduch Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 22:55
      A myslałem że to tylko ja nie cierpię tych facebooków i naszych klas,
      pamietacie jak podczas transmisji meczów piłkarskich mistrzostw świata
      komentator reklamował nasza klasę, nawet mówił nasza myslnik klasa,
      dla mnie to totalny obciach był i od tego czasu omijam TVP
    • senseiek To z Toba jest cos nie tak.. 01.03.11, 23:15
      > Czy ludzie stracili rozum czy może ze mna jest coś nie tak????

      To z Toba jest cos nie tak..

      Bo czy jak ktos sie Ciebie pyta jaki masz numer telefonu to wpadasz w histerie i zaczynasz wypisywac na forach dyskusyjnych, jak to nieznosisz telefonow, i wku...a Cie jak ktos sie o jego nr pyta, a Ty nie masz i nie chcesz miec?!

      A sytuacja z FB nie rozni sie niczym od pytania o nr telefonu, nr komorki, e-maila, czy skype'a, nr gg..
      • sammler Re: To z Toba jest cos nie tak.. 01.03.11, 23:18
        Nic a nic nie zrozumiałeś z jego wypowiedzi...

        S.
    • kobieta_z_polnocy Re: Facebook? Nie lubię tego! 01.03.11, 23:18
      Przyznaję, że nie rozumiem tego typu wątków.

      Nie lubić fejsbuka jak najbardziej można, ale dzielenie ludzi na gorszych i lepszych z tego powodu to jest niskich lotów pycha, arogancja i brak refleksji. Bo jakie to działanie, którym kieruje jedynie chęć bycia na przekór?

      Mam konto na FB, jestem zalogowana niemalże cały dzień i czytając takie wątki jak te zastanawiam się, czy autorzy rzeczywiście wiedzą jak się FB posługiwać.

      Kwestie bezpieczeństwa itd. jest dla mnie bezmyślnym powtarzaniem schematów z mediów. Ci co udostępniają własne hasła, adresy i daty urlopów sami są sobie winni. Nikt rozsądny takimi informacjami się nie dzieli.

      Lans? A czym jest lans? Jeżeli znajomy zamieszcza zdjęcia z Nowej Zelandii to pewnie się wg waszych kryteriów lansuje, ale w sumie co mi do tego? Nie chcę, nie oglądam, nie komentuję.

      Ze względu na fakt, że mam na fejsie znajomych z całego świata, jest to najwygodniejszy dla nas sposób niezobowiązującego kontaktu. Nawet jeśli część z tych ludzi to "tylko" znajomi, to właśnie dzięki fb nasza znajomość przetrwała. Nic złego w tym nie widzę.

      Ostatnio z grupą uczelnianą założyłyśmy osobną grupę na fb na potrzeby pracy nad wspólnym projektem. Znacznie wygodniej niż wymienianie dziesiątek maili.

      Podsumowując, fb oferuje różne możliwości. To od użytkowników zależy z czego będziemy korzystać: gier, ściany, aplikacji, itd.
      • Gość: ? Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.privatedns.com 02.03.11, 00:34
        naprawde jestes super nieswiadoma. niech zgadne. nie masz pojecia co to procesor w PCcie.
        FB musi Cie naprawde rajcowac. Wymadrzaj sie dalej co Ty o nim nie wiesz. Powiem Ci tylkL
        obudzisz sie z reka w kupie swojeje glupoty i za 10 20 lat jak zindeksuja i skoreluja IP z sieciami Twoich znajomych. Pogadamy wtedy.
        • mazer_rackham 10/10 02.03.11, 00:48
          pozdrowienia.

        • wilma.flintstone Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 09:00
          Gość portalu: ? napisał(a):

          > obudzisz sie z reka w kupie swojeje glupoty i za 10 20 lat jak zindeksuja i sko
          > reluja IP z sieciami Twoich znajomych. Pogadamy wtedy.

          Ty, ale jak wpisujesz post na forum Gazety, to ONI tez widza Twoje IP. Ja bym na Twoim miejscu brala nogi za pas, bo jeszcze Cie zindeksuja....Boszszsz!
        • kwieto Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 09:34
          Tak, tak, a w 2012 będzie koniec świata, trzeba się strzec! :")
    • jane.xy Re: Facebook? Nie lubię tego! 02.03.11, 06:50
      to ja Was zapytam po co Wy wszyscy nie lubiący macie konto na forum gazeta, po co na nim piszecie, po co je czytacie, po co zakładacie wizytówki, czemu dodajecie znajomych, czemu czytacie ich posty, czemu dodajecie zdjęcia.
      Po waszych nickach mozna odnaleźć gdzie mieszkacie, co lubicie co nie, kogo nie lubicie, jakie macie poglądy polityczne, wszytko jak na facebooku tylko że pod przykrywką a nie własnym nazwiskiem
      Dziękuję
    • Gość: Ja Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.c201.msk.pl 02.03.11, 07:39
      POPIERAM! Twoją wypowiedź! Super!...też tak uważam
    • Gość: foreign Re: Facebook? Nie lubię tego! IP: *.zone13.bethere.co.uk 02.03.11, 09:01
      Facebook byl pierwszy, dopiero potem nasza klasa w Polandii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka