Dodaj do ulubionych

Gest Kozakiewicza

07.03.11, 02:44
na plakacie z okazji Wielkiej Manify w Warszawie--gdzie kobiety walcza o prawa kobiet i grup wykluczonych--nierówne traktowanie przy zatrudnieniu--10 % mniej zarabiamy przy takim samym wyksztalceniu i równorzędnym zatrudnieniu
Obserwuj wątek
    • misiu-1 [...] 07.03.11, 08:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • voxave Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:01
        Misiu--i jak to mężczyzna przekrecazs i falszujesz i przekrecasz sens mojego zapisu :)
      • voxave Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:03
        Misiu--i jak to mężczyzna przekrecasz i fałszujesz sens mojego zapisu nic nie majac do powiedzenia
        • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:13
          Nie przekręcam, tylko uzupełniam o to, o czym Ty nie wspomniałaś. Jeśli kobiety z tym samym wykształceniem i na tych samych stanowiskach zarabiają statystycznie o 10% mniej, to znaczy, że ich praca jest statystycznie o 10% mniej warta.
    • klosowski333 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 09:44
      Mimo, ze mam lekko seksistowskie przekonania, to przyznaje, ze kobiety czesto potrafia pracowac wydajniej i lepiej sobie prace organizuja. Widze to na przykladzie swojego biura. Co dziwne - moj szef tego nie dostrzega i stosunek do kobiet ma niechetny, patrzy na nie z wyzszoscia i choc nie wnikam w kwestie zarobkow kolezanek, to wiem, ze szef placi im gorzej niz nam, mniej je ceni. Ma natomiast racjonalny nawyk by nie zatrudniac ladnych dziewczyn, bo juz wczesniej, kiedys, wynikly z tego tytulu problemy.

      Pare lat temu szef szukal nowych pracownikow, dal ogloszenie, przyszla czarnowlosa pieknosc, widok zapierajacy dech w piersi - odprawil ja w trybie natychmiastowym nie dajac jej zadnych szans by sie wykazac. Postapil rozumnie, bo widzial jak niektorzy faceci traca glowe, zaczynaja sie do niej przymilac, proponuja swoja pomoc, zagaduja... Iles tam lat wczesniej w podobnych okolicznosciach to ja stracilem glowe i tak mi zostalo do dzisiaj.
      • pocoo Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:05
        klosowski333 napisał:

        przyszla czarnowl
        > osa pieknosc, widok zapierajacy dech w piersi

        Czyli co?Powinna się oszpecić aby dostać pracę?

        - odprawil ja w trybie natychmias
        > towym nie dajac jej zadnych szans by sie wykazac. Postapil rozumnie, bo widzial
        > jak niektorzy faceci traca glowe

        Ależ ci faceci to biedaczyska. Na widok pięknej dziewczyny chodzą bez głów.Facet ma prostą ale dziwaczną konstrukcję.
        • klosowski333 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:30
          Szef mial zle doswiadczenia i ja mialem w tym swoj udzial. Poki nasze biuro bylo kilkuosobowa firma z wylacznie meskimi pracownikami, atmosfera byla swietna. Pojawienie sie kiedys pieknej kobiety zmienilo diametralnie moje zycie, ale tez zaburzylo prace firmy. Jestesmy tylko ludzmi, niczym wiecej. A szef nie ma obowiazku w pracy wdrazac parytetow, to jest prywatna firma. Kwestie swiatopogladowe zostawia sie poza firma. Dla mnie jest oczywiste, ze to szef decyduje o tym kogo zatrudnia i jakie sobie kryteria ustanawia i nikt mu nie moze niczego narzucic. Jak sie komus jego zasady nie podobaja, to droga wolna, to nie jest praca niewolnicza.
          • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:42
            > Pojawienie sie kiedys pieknej kobiety zmienilo diametralnie moje zycie, ale tez
            > zaburzylo prace firmy. Jestesmy tylko ludzmi, niczym wiecej.

            To Twój problem a to że w tej chwili popierasz decyzje szefa który "piękną panią odprawił z kwitkiem" to skandal.
            Faceci tracą głowę i tak rodzą się kłopoty? Biedni no i właśnie dlatego, dla dobra panów szefuncio odprawi (być może bardzo kompetentną) niedoszłą pracownicę.

            Żal tyłek ściska jak się czyta podobne wypociny.
            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:45
              y.agni.k napisała:

              > Faceci tracą głowę i tak rodzą się kłopoty?

              Gdyby stracił głowę, to raczej nie odrzucałby urodziwej kandydatki już w przedbiegach. Mnie sie wydaje, że chciał po prostu uniknąć jakichkolwiek i o cokolwiek podejrzeń w przyszłości. Nie mówię, że zrobił słusznie, bo w końcu nie wiem, ale jego motywy rozumiem.
              • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:48
                Kłos też rozumie i się do nich przychyla.
                Na szczęście nie każdy pracodawca obawia się że jego podwładni
                zaczną myśleć penisem gdy zatrudnia kobietę.
                • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:51
                  Zaraz takie słowa i że penisem. Kobiety, a te urodziwe w szczególności, sa świadome swoich atutów i potrafią je bardzo umiejętnie wykorzystywać. Nie mam im tego za złe, bo atuty od tego są, ale trudno też nie rozumieć pracodawcy, który takich gier chce uniknąć.
                  • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:56
                    > Zaraz takie słowa i że penisem. Kobiety, a te urodziwe w szczególności, sa świa
                    > dome swoich atutów i potrafią je bardzo umiejętnie wykorzystywać. Nie mam im te
                    > go za złe, bo atuty od tego są, ale trudno też nie rozumieć pracodawcy, który t
                    > akich gier chce uniknąć.

                    Kobiety świadome swojej urody najczęściej chcą po prostu spokojnie pracować i nic więcej Piwi, a takie praktyki jak te szefa Kłosa są po prostu niesprawiedliwe...
                    Podobnie jak mężczyźni. Wyślij kobietę i mężczyznę do okienek "pełnych bab" w zusie gwarantuję Ci że facet więcej ugra.
                    Rozumiem że pracodawcy próbują uniknąć "problemów" to może należy sprzeciwić się firmie zatrudniającej ludzi różnych płci? ;-)
                    Jak myślisz to dobre rozwiązanie czy dostrzegasz jakieś inne?
                    • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:59
                      Od momentu, gdy wynaleziono płeć żeńską i męską, nie ma dobrych i sprawiedliwych rozwiązań i musimy z tym żyć.
                      • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:45
                        > Od momentu, gdy wynaleziono płeć żeńską i męską, nie ma dobrych i sprawiedliwyc
                        > h rozwiązań i musimy z tym żyć.

                        Byle nie za pomocą dyskryminacji.
          • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:55
            Nie wiem, czy zauważyłeś, że na podstawie Twojej historii można wysnuć dokłądnie odwrotny wniosek - nie należy zatrudniać mężczyzn, bo wystarczy jedna piekność (nawet nie trzeba jej zatrudniac, wystarczy że jako klientka przyjdzie) i załoga straci głowę. Radziłbym jednak uważać z takimi sprawami, kobiety sa lepiej zosrganizowane i kiedyś możesz się obudzić jak Albercik.
            • klosowski333 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:07
              Strikemaster, to nie ja podejmuje decyzje personalne w tej firmie. I to jest rzecz, ktora zauwazam na pierwszym miejscu.
              • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:12
                Ale też nikt Ci nie każe tych decyzji chwalić na forach.
                • klosowski333 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:15
                  Opisalem sytuacje i wyrazilem wlasne zdanie, do czego mam pelne prawo. Rozumiem swojego szefa i pobudki, ktorymi sie kierowal.
                  • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:37
                    A gdybym napisał, ze Kaddafi w sumie sprytnie z demonstrantami postepuje? Mam do tego prawo, w końcu to tylko moje zdanie (celowo nie napisałem o Hitlerze, bo nie lubię pod prawo Godwina podpadać)?
                    • klosowski333 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:52
                      Tak, masz prawo do swoich pogladow, nawet skrajnych. To jest forum dyskusyjne, czesto roznimy sie tu swiatopogladowo, ale jestem ostatnia osoba, ktora chcialaby komus kneblowac gebe. Mam nadzieje, ze takie czasy bezpowrotnie w Polszcze minely.

                      Poza pogladami o charakterze zwyrodnien, dewiacji i patologii, mamy prawo sie roznic. Ja wiem, ze zaraz stwierdzisz, ze wszystkie poglady inne niz Twoje to patologie, zwyrodnienia i dewiacje, ale podchodze do tego z wieksza tolerancja. Nie jestem za dyskryminacja kobiet, ale w prywatnych firmach to ich wlasciciele ustalaja zasady, o ile sa zgodne z prawem. Po pojawieniu sie najpiekniejszej kobiety na swiecie firma mojego szefa przez ladnych kilka miesiecy obnizyla swoja wydajnosc, atmosfera pomiedzy ludzmi bezpowrotnie ulegla pogorszeniu i tak naprawde nigdy juz nic nie wrocilo do takiego stanu jak na poczatku. Tak bylo i zadne ideologie tego nie zmienia.

                      Szef ma prawo nie chciec zaburzac pracy firmy na kilka miesiecy, bo go w zasadzie teraz na to nie stac. Jest kryzys, zlecen jest mniej, atmosfera czasem jest nerwowa, on nie potrzebuje borykac sie z kolejnymi problemami. Sa zatrudnione kobiety, ale tamta czarnowlosa sliczna istota nie mialaby racji bytu wsrod mlodych mezczyzn. Na miliard procent wplywalaby sama swoja obecnoscia na ich prace, na ich koncentracje. Podkreslam - jestesmy tylko ludzmi, niczym wiecej. Pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc, pewne rzeczy da sie przewidziec, zwlaszcza jak sie miialo wczesniej zle doswiadczenia tego rodzaju.

                      A poniewaz mowimy tu o prywatnej firmie to sprawa jest wyklarowana dokumentnie. To nie komuna.



                      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:41
                        > Tak, masz prawo do swoich pogladow, nawet skrajnych.

                        Nie mam skrajnych.
                        Prz?ytoczyłeś swoją historię, nie mam powodów, by kwestionować jej prawdziwość. Ale mam powody, by kwestionować wnioski (w postaci pochwalenia decyzji szefa), jak i samą decyzję. Fakt, przyjeto do pracy piękność, która, jak mniemam zniszczyła Ci życie i zespół w którym pracowałeś. Na tej podstawnie wnioskujesz, że ładne kobiety nie powinny pracowac z mężczyznami. Weź tylko pod uwagę, że do tanga trzeba dwojga, a w związku z tym część winy jest po Twojej stronie. Dlaczego wiec nie wnioskujesz, że równie dobrze to Ciebie należałoby nie zatrudniać w zespole, w którym sa kobiety? Poza tym, ową piękność mogłeś spotkać w innym miejscu, np. w sklepie, na stacji metra, na forum internetowym. Dlaczego więc nie wnioskujesz o niewpuszczanie kobiet do ww. miejsc?

                        > Ja wiem, ze zaraz stwierdzisz, ze wszystkie poglady inne niz Twoje to pa
                        > tologie, zwyrodnienia i dewiacje,

                        Jasnowidz?

                        > Nie jestem za dyskryminacja kobiet, ale w prywatnych firmach to ich wlasciciele
                        > ustalaja zasady, o ile sa zgodne z prawem.

                        Np z Art 32 punkt 2 Konstytucji RP.

                        > Na miliard procent wplywalaby sama swoja obecnoscia na ich prace,
                        > na ich koncentracje.

                        To może nie zatrudniać młodych mężczyzn?
                        • klosowski334 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:57
                          Niczego nie wnioskuje, to Ty mi te wnioski imputujesz, do tego odjezdzasz w absurd, a to oznacza, ze uciekasz w skrajnosc. Nie mow wiec, ze nie masz skrajnych pogladow, bo kazdy kto przekracza granice absurdu wlasnie skrajnoscia sie cechuje.

                          Kazda sytuacja jest nieco inna, uwarunkowana nieco innymi czynnikami. Sa rozne firmy, rozna w nich organizacja pracy, rozna atmosfera pomiedzy ludzmi. Nie zawsze wszystko da sie latwo zbalansowac i zbilansowac. Moze gdyby u nas obowiazywal dryg wojskowy, poranna musztra i surowy rygor to rzecz wygladalaby inaczej. Ale szef stworzyl inna firme, po swojemu, zgodnie z wlasnymi koncepcjami i wizjami. I fajnie pracujacy zespol mlodych wowczas ludzi zostal poddany dzialaniu czynnika niejako zewnetrznego i niemerytorycznego, ktory te atmosfere zburzyl. Takie sa FAKTY.

                          Nikt nie ma obowiazku tworzenia firmy wg jakichs z gory narzuconych schematow. Kazdy szef ma prawo budowac firme i jej zespol tak jak mu sie zywnie podoba i dobierac sobie takich pracownikow jakich sobie chce, wg swoich wlasnych kryteriow. On wybral nas i pasowalismy do siebie znakomicie. Okazalo sie, ze nie wszyscy sa w stanie do wszystkich sie idealnie dopasowac. Pojawil sie nowy element tej ukladanki i harmonie zaburzyl w sposob ewidentny. Szef wyciagnal z tego stosowne wnioski i tyle.

                          Twoja znajomosc prawa jest malo poglebiona. Rzucasz artykulem z konstytucji nie rozumiejac jego znaczenia i zastosowania. Jak mi powiesz, ze moj szef lamie prawo nie zatrudniajac w swojej prywatnej firmie ladnych kobiet, to juz nie bede mial watpliwosci, ze uciekasz w absurd, co oznacza skrajnosc swiatopogladowa a przy okazji tez totalne nierozumienie prawa. Tobie sie wolnosc wyraznie myli z autorytaryzmem i centralistyczna ingerencja w dzialalnosc prywatnych przedsiebiorcow. Ideologie probujesz wkomponowac w biznes. Rozumiem, ze przyswiecaja Ci szlachetne intencje i idealy o rownosci i zakazie dyskryminacji, ale w praktyce to naprawde roznie wyglada. W prywatnej firmie praktyka i doswiadczenie koryguja nasza polityke biznesowa, kadrowa i inwestycyjna.


                          • klosowski334 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:22
                            Dodam na koniec, ze sa takie branze gdzie aparycja jest jednym z powaznych i podstawowych kryteriow przy rekrutacji. I nikt nie placze, ze to dyskryminacja brzydkich, po prostu taka jest specyfika wymagan pracodawcy. Ty zamiast to zrozumiec, uciekasz w absurdalne argumenty.
                            W wielu koszykarskich klubach w USA kryterium jest odpowiedni wzrost i pewne wrodzone cechy motoryczne. Dyskryminacja niskich? Zarty???

                            Bedac czlowiekiem skrajnym swiatopogladowo zawsze postrzega sie rzeczywistosc przez pryzmat skrajnosci, nie rozumiajac rozmaitych uwarunkowan.

                            Kazdy pracodawca ma swoje wymagania i na rozne rzeczy u potencjalnego pracownika zwraca uwage. Wyksztalcenie, kwalifikacje, kompetencje, czasem wymagane jest doswiadczenie (dyskryminacja niedoswiadczonych), ale to nie jest faszystowski syndykalizm bysmy mogli zzymac sie na preferencje pracodawcow. Nie znosze faszyzmu i odgornego narzucania przedsiebiorcy profilu jego pracownika, bo to wylacznie on o tym decyduje.
                            • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:30
                              > Dodam na koniec, ze sa takie branze gdzie aparycja jest jednym z powaznych i po
                              > dstawowych kryteriow przy rekrutacji. I nikt nie placze, ze to dyskryminacja br
                              > zydkich, po prostu taka jest specyfika wymagan pracodawcy.

                              W tym wypadku uroda jest cxzynnikiem merytorycznym, dlatego się takich przypadków nie czepiam.

                              > W wielu koszykarskich klubach w USA kryterium jest odpowiedni wzrost i pewne wr
                              > odzone cechy motoryczne. Dyskryminacja niskich? Zarty???

                              j.w.

                              No i sam uciekłeś w absurd.
                            • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:36
                              > Dodam na koniec, ze sa takie branze gdzie aparycja jest jednym z powaznych i po
                              > dstawowych kryteriow przy rekrutacji. I nikt nie placze, ze to dyskryminacja br
                              > zydkich, po prostu taka jest specyfika wymagan pracodawcy. Ty zamiast to zrozum
                              > iec, uciekasz w absurdalne argumenty.
                              > W wielu koszykarskich klubach w USA kryterium jest odpowiedni wzrost i pewne wr
                              > odzone cechy motoryczne. Dyskryminacja niskich? Zarty???

                              Ale nie mówicie przecież o dziedzinach w których uroda czy też wzrost na duże znaczenie przy zatrudnieniu!?
                              Mam wrażenie że opisywałeś sytuację z firmy w której pracujesz i chodziło "odprawienie z kwitkiem "kandydatki" na stanowisko, zapewne liczyły się tam kwalifikacje i doświadczenie a wzięto pod uwagę tylko i wyłącznie urodę.
                              Ba, z tego co piszesz nawet tego nie zweryfikowano bo ta osoba odpadła ze względu na wygląd, tylko i wyłącznie...
                              To jest dyskryminacja i nie ma co tu się rozwodzić, mydlić oczu rozmówcom że szef musiał bo wcześniejsze doświadczenia pokazywały że Wasz team nie umie normalnie pracować z kobietami i rodzą się problemy.
                              Nie bardzo jednak rozumiem dlaczego zespół w każdej innej firmie może pracować z kobietami i szefowie nie widzą w tym problemów a tu akurat jest.

                              > yndykalizm bysmy mogli zzymac sie na preferencje pracodawcow. Nie znosze faszyz
                              > mu i odgornego narzucania przedsiebiorcy profilu jego pracownika, bo to wylaczn
                              > ie on o tym decyduje.

                              W normalnych firmach zanim zatrudni się pracownika sporządza się profil kandydata na stanowisko, daje się ogłoszenie i weryfikuje pod kątem punktów z owego profilu.
                              Przechodzi ten kto wpasuje się w profil najlepiej.
                              Nie mówię jednak o firmach (szczególnie małych) w których zatrudnienie zależy od "widzimi się" szefa.
                              • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:45
                                y.agni.k napisała:

                                > W normalnych firmach zanim zatrudni się pracownika sporządza się profil kandydata
                                > na stanowisko, daje się ogłoszenie i weryfikuje pod kątem punktów z owego profilu.
                                > Przechodzi ten kto wpasuje się w profil najlepiej.

                                Tak się robi, ale jest to podejście błędne, bo szablonowe, stąd w duzych firmach tak wielu niekompetentnych ludzi. Przydatność przyszłego pracownika nie da się ocenić w skali, ani zmierzyć i wycenić, tylko na podstawie dokumentów i rozmowy kwalifikacyjnej. Do oceny niezbędny jest jeszcze tzw. nos, czyli jak to nazwałaś widzimisię. Pamiętajmy, że przyszły pracownik to nie maszyna, ale człowiek i nie cała prawda o nim wychodzi w dokumentach i rozmowie. Już chocby to, że są słabi pracownicy co dobrze sie sprzedają i dobrzy, co mają trudości ze sprzedaniem siebie, ale jest dużo więcej innych aspektów. Tak, że przy zatrudnianiu na widzimisię wychodzi się lepiej niż na checkliście.
                                • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:54
                                  > Tak się robi, ale jest to podejście błędne, bo szablonowe, stąd w duzych firmac
                                  > h tak wielu niekompetentnych ludzi. Przydatność przyszłego pracownika nie da si
                                  > ę ocenić w skali, ani zmierzyć i wycenić, tylko na podstawie dokumentów i rozmo
                                  > wy kwalifikacyjnej. Do oceny niezbędny jest jeszcze tzw. nos, czyli jak
                                  > to nazwałaś widzimisię. Pamiętajmy, że przyszły pracownik to nie maszyna
                                  > , ale człowiek i nie cała prawda o nim wychodzi w dokumentach i rozmowie. Już c
                                  > hocby to, że są słabi pracownicy co dobrze sie sprzedają i dobrzy, co mają trud
                                  > ości ze sprzedaniem siebie, ale jest dużo więcej innych aspektów. Tak, że przy
                                  > zatrudnianiu na widzimisię wychodzi się lepiej niż na checkliście.

                                  Mam zupełnie inne odczucie w tym temacie, wydaje mi się że w dużych firmach nie ma przypadkowych ludzi właśnie ze względu na kryteria które są wyznaczane w hr-ach czy też zewnętrznej firmie rekrutacyjnej. Zresztą Piwi, popatrz na rynek, większość posiłkuje się specjalistami z zewnątrz którzy przeprowadzają rekrutacje.

                                  Co do pracowników którzy nie potrafią się sprzedać oraz tych słabszych którzy lepiej się sprzedają. Słuchaj, wszystko zależy od stanowiska na jakie aplikują i wcale nie jest powiedziane że jeśli ktoś jest przebojowy ma pracę w kieszeni. Oczywiście na takie stanowisko jak przedstawiciel handlowy może już sobie kupić szampana ale nie tam gdzie potrzebni są konkretni specjaliści a doświadczenie czy znajomość branży liczy się dużo bardziej niż "błyskotliwość".

                                  • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:03
                                    Niestety, ale na podstawie samych papierów i półgodzinnej rozmowy nie zmierzysz kwalifikacji żadnego specjalisty. Także referencje nie są miarodajne. A kwalifikacje to jeszcze nie wszystko. I właśnie gdzie jak gdzie, ale w dużych firmach są tabuny ludzi nie nadających się do niczego, tylko, że nie ma mozliwości się ich pozbyć. W niewielkich firmach, jeżeli chodzi o kwalifikacje, jest znacznie lepiej. Zatrudnia się nie szablonowo poprzez HR, ale robi to przeważnie osobiście szef, który potem będzie z kandydatem pracował. On znacznie lepiej od pań z HRu wie, kogo i do czego potrzebuje.
                                    • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:15
                                      To Twoje zdanie i ja go zupełnie nie podzielam.
                                      A jakie to są trudności w zwolnieniu nieodpowiedniego pracownika w dużej firmie?
                                      Czas wypowiedzenia, mija i już go nie ma, wygląda na to że masz niewielkie
                                      doświadczenie w pracy w "dużych" firmach.

                                      > Niestety, ale na podstawie samych papierów i półgodzinnej rozmowy nie zmierzysz
                                      > kwalifikacji żadnego specjalisty.

                                      Nie? 30 min to za mało fakt, moja ostatnia rozmowa kwalifikacyjna trwała prawie godzinę + 2 godzinny test. Drugi etap, w pierwszym rozmowa trwała jakieś 30-40 min.

                                      Dobra idę coś zjeść, pozdrawiam wszystkich na zwolnieniach ;-)
                                      • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:52
                                        y.agni.k napisała:

                                        > Czas wypowiedzenia, mija i już go nie ma, wygląda na to że masz niewielkie
                                        > doświadczenie w pracy w "dużych" firmach.

                                        Aha, takie to proste? To już pracodawca nie musi podawać przyczyny wypowiedzenia, która następnie zostanie wzięta pod lupę przed sądem pracy, w którym pracodawcy raczej rzadko kiedy sędzia przyznaje rację? A przecież jeszcze są związki zawodowe.
                                        • Gość: ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza IP: *.lukman.pl 07.03.11, 18:50
                                          > Aha, takie to proste? To już pracodawca nie musi podawać przyczyny wypowiedzenia,

                                          Nie zawsze. Tylko przy umowie na czas nieograniczony. Taką umowę zawiera się zwykle jaką trzecią kolejną z danym pracownikiem. Lata całe mijają, a ludzie pracują na umowę na czas określony.
                                          Sądy pracy z reguły przyznają rację pracodawcy. Jako powód rozwiązania umowy o pracę, nawet z długoletnim pracownikiem wystarczy nic nie znaczące stwierdzenie, że nie pasuje on do zespołu, o zwyczajowym "utracie zaufania" nie wspomnę. Zwolnić pracownika w Polsce jest niezwykle łatwo, chyba że jest to branża uzwązkowiona- górnicy, nauczyciele.
                                          • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 18:57
                                            Miałem (i mam) na myśli tych specjalistów zatrudnionych w dużych firmach na czas nieokreślony. Zatrudnionych wcześniej przez inne specjalistki z HRu. Wg zasad, punktów i naukowo sporządzonych kwestionariuszy. Bez jakiegokolwiek widzimisię jakiegoś wygi z doświadczeniem i kompetencjami. Niekoniecznie tymi specjalistycznymi.
                                            • Gość: ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza IP: *.lukman.pl 07.03.11, 19:03
                                              > Miałem (i mam) na myśli tych specjalistów zatrudnionych w dużych firmach
                                              > na czas nieokreślony.

                                              Właśnie o tym pisałem. Z reguły, w zasadzie w 100 procentach, nie zatrudnia się pracownika od razu na umowę stałą. Zawsze jest na czas określony, a wypowiedzenia umowy na czas określony nawet nie ma obowiązku uzasadniać. Tu nie ma żadnego problemu. Gorzej jest, jeśli zatrudni się pracownika na mocy kontraktu, szczegółowego i obwarowanego odszkodowaniem w razie zerwnia przed terminem. Ale to nie ten przypadek przecież.
                                              • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 19:09
                                                > Właśnie o tym pisałem. Z reguły, w zasadzie w 100 procentach, nie zatrudnia się
                                                > pracownika od razu na umowę stałą. Zawsze jest na czas określony, a wypowiedze
                                                > nia umowy na czas określony nawet nie ma obowiązku uzasadniać. Tu nie ma żadneg
                                                > o problemu. Gorzej jest, jeśli zatrudni się pracownika na mocy kontraktu, szcze
                                                > gółowego i obwarowanego odszkodowaniem w razie zerwnia przed terminem. Ale to n
                                                > ie ten przypadek przecież.

                                                Racja. Do tego często duże firmy czy też koncerny mają ujednolicone systemy zatrudnień tj pierwsza umowa np. 3 m-ce, druga 1 rok, trzecia na czas nieokreślony.
                                                Tu nie ma problemu bo nawet przy umowie na czas nieokreślony nie ma problemu ze zwolnieniem, czas wypowiedzenia się po prostu wydłuża.
                          • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:28
                            > Ale szef stworzyl inna firme, po swojemu, zgodnie z wlasnymi koncepcjami i wizj
                            > ami.

                            koncepcje, wizje...a prawo?

                            > Nikt nie ma obowiazku tworzenia firmy wg jakichs z gory narzuconych schematow.
                            > Kazdy szef ma prawo budowac firme i jej zespol tak jak mu sie zywnie podoba i d
                            > obierac sobie takich pracownikow jakich sobie chce,

                            Dobierać pod względem merytorycznym, należałoby dodać. Płeć i uroda się do tego nie zaliczają, a stosowanie ich jako kryterium podpada pod przepisy antydyskryminacyjne.

                            > Twoja znajomosc prawa jest malo poglebiona. Rzucasz artykulem z konstytucji nie
                            > rozumiejac jego znaczenia i zastosowania. Jak mi powiesz, ze moj szef lamie pr
                            > awo nie zatrudniajac w swojej prywatnej firmie ladnych kobiet, to juz nie bede
                            > mial watpliwosci, ze uciekasz w absurd, co oznacza skrajnosc swiatopogladowa a
                            > przy okazji tez totalne nierozumienie prawa.

                            Podaj swoją wykładnie Art. 32.

                            > Ideologie probujesz wkomponowac w biznes.

                            Nie, próbuje ją stamtąd wyeliminować.
                            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 15:11
                              strikemaster napisał:

                              > Nie, próbuje ją stamtąd wyeliminować.

                              Raczej jednak wprowadzić, bo równouprawnienie, to jednak ideologia. A w biznesie nie ma równouprawnienia, są reguły gry, twarde jak pieniądz, którym się obraca. I silniejszy, a nie równiejszy wygrywa.
                              • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 16:03
                                > Raczej jednak wprowadzić, bo równouprawnienie, to jednak ideologia. A w
                                > biznesie nie ma równouprawnienia, są reguły gry, twarde jak pieniądz, którym si
                                > ę obraca. I silniejszy, a nie równiejszy wygrywa.

                                To co, likwidujemy socjal, emerytury, dotacje itp. Niech wygra najsilniejszy?
                                • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 16:08
                                  strikemaster napisał:

                                  > To co, likwidujemy socjal, emerytury, dotacje itp. Niech wygra najsilniejszy?

                                  To co wymieniłeś, to nie jest biznes, to uzupełnienie do biznesu, aby nikt nie umarł z głodu. Nie myl biznesu z dodatkiem do niego.
                                  • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 16:11
                                    No właśnie, a równouprawnienie to taki dodatek do biznesu, zeby kobiety też z głodu nie umierały.
                                    • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 16:24
                                      Powinien być, ale poza biznesem. Np w postaci zasiłków, bonów żywnosciowych, noclegowni, dla przesadnie urodziwych kobiet, które mają w związku z tym niewielkie szanse na znalezienie pracy.
                                      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 17:51
                                        Sprytnie to sobie wymyśliłeś. Ciekawe, czy urodziwe dziewczyny sie z tego pomyslu cieszą?
                                        • klosowski333 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 19:13
                                          Striekemaster, Twoje poglady sa bardzo specyficzne, ocierajace sie o niektore rozwiazania znane z ideologii totalitarnych. Nie mowie rzecz jasna o ludobojstwie czy tyranii, ale np o niektorach typach etatyzmu, ktory byl nierozlacznie zwiazany z wloskim faszyzmem czy niemieckim nazizmem, jak rowniez z gopodarkami tzw komunistycznymi.

                                          W systemach demokratycznych, w gospodarce wolnorynkowej takie rozwiazania by pracodawcy narzucac okreslony typ pracownika albo odmawiac mu prawa do ksztaltowania zespolu pracownikow wg wlasnego uznania sa niedopuszczalne. Panstwo moze w to ingerowac poprzez system ulg i doplat i do tego m.in zostal stworzony w Polsce PFRON, ale przymus to rzecz z zupelnie innej bajki.

                                          Dzis firma jest czescia wielkiej korporacji, to biuro liczy wielokrotnie wiecej pracownikow niz na poczatku, ale to wciaz szef ksztaltuje ten zespol i tylko i wylacznie on decyduje w sprawach kadrowych. Wystarczy, ze kogos nie lubi, ze jakas cecha charakteru mu w pracowniku nie odpowiada i ma prawo go zwolnic. Merytorycznie czy niemerytorycznie, to jest JEGO SPRAWA, bo to JEGO FIRMA. Nikogo nie morduje, po prostu dziekuje za wspolprace i do widzenia.



                                      • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 19:17
                                        piwi77 napisał:

                                        > Powinien być, ale poza biznesem. Np w postaci zasiłków, bonów żywnosciowych, no
                                        > clegowni, dla przesadnie urodziwych kobiet, które mają w związku z tym niewielk
                                        > ie szanse na znalezienie pracy.

                                        E tam.
                                        Idźmy dalej, odprowadzajmy od mężczyzn składkę na rzecz dyskryminowanych kobiet w pracy, powiedźmy kilka procencików od dochodu, gwarantuję że szybko zmienilibyście zdanie...
                            • Gość: ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza IP: *.lukman.pl 07.03.11, 18:57
                              >
                              > Podaj swoją wykładnie Art. 32.

                              Tu nie ma "swoją", prawo jest jasne:
                              Implementacja przepisów antydyskryminacyjnych w prawie polskim

                              Przepisy antydyskryminacyjne zostały wprowadzone do Kodeksu pracy ustawą z dnia 24 sierpnia 2001 roku. Art. 112 wprowadza zasadę równych praw z tytułu wypełnienia jednakowych obowiązków, podkreślając szczególne znaczenie równego traktowania w zatrudnieniu mężczyzn i kobiet.

                              W art. 113 zawarta została zasada zakazu dyskryminacji, bezpośredniej lub pośredniej. W artykule wprowadzony został przykładowy katalog kryteriów, ze względu na które dyskryminacja jest niedopuszczalna: płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.

                              W Kodeksie pracy w art. 183a-183e zawarte zostały szczegółowe uregulowania prawne dotyczące równego traktowania. Stanowią one dostosowanie przepisów prawa polskiego do prawa unijnego poprzez implementację dyrektyw Wspólnot Europejskich: Dyrektywy 2000/43/WE z w sprawie stosowania zasady równego traktowania osób bez względu na rasę lub pochodzenie etniczne, Dyrektywy 2002/73/WE w sprawie stosowania zasady równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie dostępu do pracy, szkolenia zawodowego, awansów, warunków pracy oraz Dyrektywy 2000/78/WE ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy


                              www.opc.uj.edu.pl/poradnik/links/link1_4.html
      • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:39
        > Pare lat temu szef szukal nowych pracownikow, dal ogloszenie, przyszla czarnowl
        > osa pieknosc, widok zapierajacy dech w piersi - odprawil ja w trybie natychmias
        > towym nie dajac jej zadnych szans by sie wykazac. Postapil rozumnie, bo widzial
        > jak niektorzy faceci traca glowe, zaczynaja sie do niej przymilac, proponuja s
        > woja pomoc, zagaduja... Iles tam lat wczesniej w podobnych okolicznosciach to j
        > a stracilem glowe i tak mi zostalo do dzisiaj.

        Czyli co te ładne mają zakaz pracy czy może muszą przychodzić do pracy w nikabie?!

        Jesteś żywym przykładem na to że przykładasz rękę do dyskryminacji kobiet!

        • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:47
          y.agni.k napisała:

          > Jesteś żywym przykładem na to że przykładasz rękę do dyskryminacji kobiet!

          Trochę się zagolopowałaś, klosowski, poza tym, że sytuację opisał, do niczego ręki nie przyłożył, bo nic w opisanej kwestii nie uczynił.
          • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:50
            Doprawdy?!


            "Pare lat temu szef szukal nowych pracownikow, dal ogloszenie, przyszla czarnowlosa pieknosc, widok zapierajacy dech w piersi - odprawil ja w trybie natychmiastowym nie dajac jej zadnych szans by sie wykazac. Postapil rozumnie, bo widzial jak niektorzy faceci traca glowe, zaczynaja sie do niej przymilac, proponuja swoja pomoc, zagaduja... Iles tam lat wczesniej w podobnych okolicznosciach to ja stracilem glowe i tak mi zostalo do dzisiaj. "
            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:53
              No przepraszam, klosowski ocenił tylko swojego szefa, samemu niczego nie czyniąc. Więc nie widzę, do czego miałby przyłożyć rękę.
              • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:02
                No przepraszam bardzo skoro Kłosowski oznajmia że szef "rozumnie" postąpił bo ileś tam lat wcześniej i on miał taką sytuację, stracił głowę i były kłopoty to jest to dyskryminacja w tym przypadku kobiet.
                To mężczyźni mają problem, nie odwrotnie.
                • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:05
                  y.agni.k napisała:

                  > To mężczyźni mają problem, nie odwrotnie.

                  Wszyscy mamy problem. Kobiety, jak zagrać aby faceta ugrać, a mężczyźni, jak nie dać się ograć. No dobra, wiem, że nie zawsze tak to wygląda.
                  • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:44
                    Mam wrażenie że mylisz życie prywatne z zawodowym.
                    W pracy się pracuje Piwi77 a nie "ugrywa".
                    • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:30
                      y.agni.k napisała:

                      > W pracy się pracuje Piwi77 a nie "ugrywa".

                      Podobno.
      • voxave Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:11
        ---Kloss--jestem zaskoczona twoim wpisem tego sie nie spodziewalam----tak jakbym dosala prezent od ciebie w tych grypowych dla mnie czasach
    • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:05
      voxave napisała:

      > 10 % mniej zarabiamy przy takim samym wyksztalceniu i równorzędnym zatrudnieniu

      Bo nie za samo wykształcenie, ani nie za stanowisko się płaci.
      PS. Wiadomo, że kobieta bierze więcej zwolnień i to nie może pozostać bez wpływu na kalulację płacy.
      • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:44
        > Bo nie za samo wykształcenie, ani nie za stanowisko się płaci.
        > PS. Wiadomo, że kobieta bierze więcej zwolnień i to nie może pozostać bez wpływ
        > u na kalulację płacy.

        No i?! A mężczyźni nie biorą zwolnień?
        • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:48
          y.agni.k napisała:

          > No i?! A mężczyźni nie biorą zwolnień?

          Nie pisałem, że nie biorą, pisałem, że kobiety biorą częściej.
          • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:51
            Jakie to ma znaczenie?!
            Przecież za zwolnienia lekarskiej dostają mniejsze wynagrodzenie.
            Co to ma do rzeczy?
            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:55
              Mniejsze nie mniejsze (nie wszyscy dostają mniejsze), ale dostają, a jako, że pieniądze nie biorą się z nieba, wszystkie ryzyka trzeba w płacy uwzględniać. Także to, że kobiety częściej biorą zwolnienia, choć niekoniecznie na siebie.
              • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:59
                > Mniejsze nie mniejsze (nie wszyscy dostają mniejsze), ale dostają, a jako, że p
                > ieniądze nie biorą się z nieba, wszystkie ryzyka trzeba w płacy uwzględniać. Ta
                > kże to, że kobiety częściej biorą zwolnienia, choć niekoniecznie na siebie.

                Mężczyźni także biorą zwolnienia na dzieci. Pracownicy w Polsce (czy to kobieta czy mężczyzna) boją się brać "chorobowe" na dzieci ze względu na późniejsze problemy, chyba że jest to międzynarodowa firma która ma nieco inną politykę niż większość Polskich uduś firemek.
                Oczywiście nie mówię że tak się dzieje wszędzie.
                • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:09
                  Jednak w ciąże mężczyźni znacznie rzadziej zachodzą niż kobiety, a ciąża stanowi dla pracodawcy utratę pracownika, za którego musi płacić. Nie żebym krytykował ciążę i zachodzenie, ale faktom nie da się zaprzeczyć i muszą mieć one swoje odzwierciedlenie w liczbach, jak choćby w wysokości zarobków.
                  • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:50
                    > Jednak w ciąże mężczyźni znacznie rzadziej zachodzą niż kobiety, a ciąża stanow
                    > i dla pracodawcy utratę pracownika, za którego musi płacić. Nie żebym krytykowa
                    > ł ciążę i zachodzenie, ale faktom nie da się zaprzeczyć i muszą mieć one swoje
                    > odzwierciedlenie w liczbach, jak choćby w wysokości zarobków.

                    Ciąża to nie choroba, jeśli nie ma przeciwwskazań kobiety powinny pracować do końca.
                    Po urodzeniu się dziecka obowiązki spadają na obydwoje rodziców co w przypadku choroby potomka powinno się wiązać ze zwolnieniem z pracy tak kobiety jak i mężczyzny.
                    • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:25
                      y.agni.k napisała:

                      > Ciąża to nie choroba, jeśli nie ma przeciwwskazań kobiety powinny pracować do końca.

                      Ale często nie pracują. PMS to także nie choroba i co z tego?

                      > Po urodzeniu się dziecka obowiązki spadają na obydwoje rodziców co w przypadku
                      > choroby potomka powinno się wiązać ze zwolnieniem z pracy tak kobiety jak i męż
                      > czyzny.

                      Owszem, ale nie są to identyczne obowiązki i nie do ciebie należy orzekanie, jak powinni się nimi dzielić rodzice..
                      • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:26
                        > Ale często nie pracują. PMS to także nie choroba i co z tego?

                        No właśnie co? Bo nie bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć?

                        > Owszem, ale nie są to identyczne obowiązki i nie do ciebie należy orzekanie, ja
                        > k powinni się nimi dzielić rodzice..

                        A czym się owe obowiązki różnią?
                        • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:44
                          y.agni.k napisała:

                          > > Ale często nie pracują. PMS to także nie choroba i co z tego?

                          > No właśnie co? Bo nie bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć?

                          Chcę powiedzieć, że choć ani jedno, ani drugie nie jest chorobą i teoretycznie nie powinno obniżać wydajności pracy, to jednak w praktyce obniża. A pracodawcy nie zależy na tym, żeby było dobrze w teorii, tylko w praktyce.

                          > A czym się owe obowiązki różnią?

                          Różnią się tym, że jedne są bardziej odpowiadające męskiej naturze, a inne żeńskiej. Na przykład karmienie piersią bardziej odpowiada żeńskiej.
                          • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:03
                            > Chcę powiedzieć, że choć ani jedno, ani drugie nie jest chorobą i teoretycznie
                            > nie powinno obniżać wydajności pracy, to jednak w praktyce obniża. A pracodawcy
                            > nie zależy na tym, żeby było dobrze w teorii, tylko w praktyce.

                            Obniża? W jaki sposób? Obniżać wydajność pracy to może gorączka czy też osłabienie.

                            > Różnią się tym, że jedne są bardziej odpowiadające męskiej naturze, a inne żeńs
                            > kiej. Na przykład karmienie piersią bardziej odpowiada żeńskiej.

                            Z pewnością jakieś 100 lat temu musiałabym Ci przytaknąć i przyznać rację. Dzisiaj kiedy na rynku są takie wymysły "szatana" jak laktatory i butelki ze smoczkami nie ma sztywnych granich pomiędzy obowiązkami względem dziecka zróżnicowanych pod względem płci rodzica.
                            • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:53
                              y.agni.k napisała:

                              > Obniża? W jaki sposób? Obniżać wydajność pracy to może gorączka czy też osłabienie.

                              Opisanych zostało 150 objawów towarzyszących ZNP, oto najczęstsze z nich:
                              * rozdrażnienie
                              * huśtawka nastrojów
                              * dysforia
                              * agresja
                              * depresja
                              * płaczliwość
                              * problemy z koncentracją i zapamiętywaniem
                              * zmniejszona aktywność życiowa
                              * uczucie zmęczenia
                              * zmiana apetytu
                              * bóle głowy
                              * bóle pleców
                              * bolesność piersi
                              * zaparcia i wzdęcia
                              * uczucie ciężkości, puchnięcia (głównie nóg i twarzy)
                              * wzrost masy ciała od 2 do 4 kg.
                              * zaostrzenie alergii
                              * wzmożone pocenie, uczucie gorąca
                              * pogorszenie koordynacji ruchów
                              * problemy ze wzrokiem

                              pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_napi%C4%99cia_przedmiesi%C4%85czkowego
                              > Z pewnością jakieś 100 lat temu musiałabym Ci przytaknąć i przyznać rację.
                              > Dzisiaj kiedy na rynku są takie wymysły "szatana" jak laktatory i butelki ze smoczkami
                              > nie ma sztywnych granich pomiędzy obowiązkami względem dziecka zróżnicowanych
                              > pod względem płci rodzica.

                              Jak najbardziej są, ponieważ dla rozwoju dziecka nie jest obojętne, czy ssie butelkę czy pierś matki. Dlatego matki kochające dziecko bardziej niż karierę zawodową (a takie wciąż, mimo lewackiej propagandy, się zdarzają) wolą karmić osobiście.
                              • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 18:59
                                Powtarzam ani PMS ani ciąża nie są chorobami, mogą dawać takie objawy ale nie muszą, bez przesady.

                                > Jak najbardziej są, ponieważ dla rozwoju dziecka nie jest obojętne, czy ssie bu
                                > telkę czy pierś matki. Dlatego matki kochające dziecko bardziej niż karierę zaw
                                > odową (a takie wciąż, mimo lewackiej propagandy, się zdarzają) wolą karmić osob
                                > iście.

                                Akurat noworodkowi to jest bez różnicy, wydaje mi się że nawet wolą butelkę bo szybciej leci z niej mleko.
                                • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:18
                                  y.agni.k napisała:

                                  > Powtarzam ani PMS ani ciąża nie są chorobami, mogą dawać takie objawy ale nie m
                                  > uszą, bez przesady.

                                  Powtarzać możesz sobie, ile chcesz, bo to i tak nie ma żadnego znaczenia. Skoro takie objawy są obserwowane, to znaczy, że się zdarzają, zatem pracodawca ma pełne prawo do uwzględniania ich w ocenie ryzyka zatrudnienia.

                                  > Akurat noworodkowi to jest bez różnicy, wydaje mi się że nawet wolą butelkę bo
                                  > szybciej leci z niej mleko.

                                  Guzik wiesz o noworodkach. Poczytaj sobie:
                                  "Rodzaj karmienia niemowlęcia - naturalny lub sztuczny - niewątpliwie może wpłynąć na jakość więzi uczuciowej matki i dziecka. Wynika to z tego, że zachowanie się matki i dziecka podczas samego karmienia i między karmieniami różni się zasadniczo w zależności od sposobu karmienia (piersią lub butelką) i rodzaju otrzymywanego pokarmu (mleka kobieciego lub mieszanki mlecznej). Karmienie naturalne i karmienie sztuczne w różny sposób mogą zaspokajać potrzeby niemowlęcia i dostarczać dziecku i matce różnych bodźców zmysłowych. W rezultacie rodzaj karmienia wydaje się być najważniejszym czynnikiem kształtującym osobowość niemowlęcia, tak jak ilość i skład pokarmu są najważniejszymi czynnikami determinującymi rozwój fizyczny niemowlęcia."
                                  www.erodzina.com/index.php?id=33,422,0,0,1,0
                                  • ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:21
                                    > Powtarzać możesz sobie, ile chcesz, bo to i tak nie ma żadnego znaczenia. Skoro
                                    > takie objawy są obserwowane, to znaczy, że się zdarzają, zatem pracodawca ma p
                                    > ełne prawo do uwzględniania ich w ocenie ryzyka zatrudnienia.

                                    Nie ma, to wbrew zapisom kodeksu pracy.
                                    • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:27
                                      Owszem, ma. Ja piszę o prawie pracodawcy, a nie o socjalistycznym lewie. Nikt nie jest w stanie zmusić pracodawcy do zatrudnienia kogoś wbrew woli tego pierwszego. Znajdzie sto sposobów, żeby takiego niechcianego pracownika spuścić na drzewo.
                                      • ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:33
                                        misiu-1 napisał:

                                        > Owszem, ma.

                                        Nie ma. Chcesz paragrafy?

                                        >Ja piszę o prawie pracodawcy, a nie o socjalistycznym lewie.

                                        A ja piszę o obowiązującym prawie.
                                        • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:37
                                          ka_p_pa napisał:

                                          > Nie ma. Chcesz paragrafy?

                                          Owszem, ma. Paragrafy swojego lewa możesz sobie wsadzić głęboko. Napisałem, dlaczego. Ja nie piszę o lewie, tylko o prawie. To podstawowa różnica.

                                          > A ja piszę o obowiązującym prawie.

                                          Nie. Ja piszę o prawie. To, o czym ty piszesz, to nie prawo tylko lewo.
                                          • ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:41
                                            >
                                            > Nie. Ja piszę o prawie.

                                            Misiu, pie...sz, a nie piszesz o prawie.
                                            • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:52
                                              Mylisz się. Ja piszę o prawie. Ty zaś pie...sz o lewie. Za pierwszej komuny lewo (które ty byś nazwał "prawem") zakazywało prywatnego obrotu walutą, słuchania niektórych stacji radiowych itd. Dziś druga komuna także wymyśla sobie różne lewa. I tak jak tamte, nie będą przestrzegane, ponieważ są bezprawiem.
                                              • ka_p_pa Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 23:02
                                                Misiu, przed pierwszą komuną było prawo pierwszej nocy i dybów. To było prawo! Naturalne.
        • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:59
          > No i?! A mężczyźni nie biorą zwolnień?

          A po co brać? Lepiej umrzeć i po kłopocie.
      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:58
        > PS. Wiadomo, że kobieta bierze więcej zwolnień i to nie może pozostać bez wpływ
        > u na kalulację płacy.

        A to już jest dyskryminacja. Umowy podpisuje się uindywidualnie, więc konkretna kobieta, która bierze więcej zwolnień może miec niższą stawkę. Nie każda kobieta za sam fakt posiadania takich, a nie innych organów płciowych.
        • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:03
          To może wyglądać na dyskryminację, ale nią nie jest. Wiadomo, że jak młoda kobieta szuka zatrudnienia, to tylko po to, aby wkrótce się zaciążyć, a z pracodawcy uczynić sponsora. Dlatego pracodawcy muszą to uwzględniać w kalkulacjach.
          • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:07
            > To może wyglądać na dyskryminację, ale nią nie jest. Wiadomo, że jak młoda kobi
            > eta szuka zatrudnienia, to tylko po to, aby wkrótce się zaciążyć, a z pracodawc
            > y uczynić sponsora.

            No tak, to jasne jak słońce. A jak pracy szuka mężczyzna to oczywistym jest, ze ma zamiar okraść firmę, a pieniądze wydać na narkotyki.
            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:10
              strikemaster napisał:

              > A jak pracy szuka mężczyzna to oczywistym jest, ze
              > ma zamiar okraść firmę, a pieniądze wydać na narkotyki.

              Tak? pierwsze słyszę, nie spotkałem się jeszcze.
              • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:11
                > Tak? pierwsze słyszę, nie spotkałem się jeszcze.

                Właśnie się spotkałeś. A Przede wszystkim nie powinno się zatrudniać Polaków, bo to złodzieje są, każdy Niemiec Ci powie.
                • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:20
                  Tak, to zaczynamy mylić mity z faktami.
                  • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:35
                    Ty to robisz od początku bieżącej dyskusji i jakoś nie masz z tym problemów.
                    • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:53
                      To też mit?
                      praca.wp.pl/title,Kobiety-biora-wiecej-zwolnien-lekarskich-niz-mezczyzni-W-jakim-regionie-najwiecej,wid,11870307,wiadomosc.html
                      W 2008 roku na 10 pracujących Polek przypadło średnio 13 zwolnień lekarskich, wystawionych z tytułu choroby własnej. W przypadku mężczyzn wskaźnik ten był niższy i kształtował się na poziomie 10 zwolnień.
                      W 2008 roku przeciętna długość zwolnienia lekarskiego w Polsce wyniosła 11,7 dni. Zwolnienia kobiet były średnio o jeden dzień dłuższe niż zwolnienia mężczyzn.
                      • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:30
                        A jakbyś ruszył głową Piwi i pomyślał skąd takie statystyki to pewnie doszedłbyś do wniosku że zapewne przez fakt że kobiety częściej chodzą na zwolnienia ze względu na potomstwo. Dlaczego? Nie wiem, bo żyjemy w kraju w którym pomimo tego że mamy urlop "tacierzyński" niewielu panów się na to decyduje.
                        • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:09
                          Ależ ja nie twierdzę, że ktoś naciąga, ja wiem, skąd sie to bierze, podaję jedynie fakty, a one są takie jakie są i pracodawcy też nie mają zamiaru przechodzic obok nich obojętnie. Oni muszą to wliczyć w koszta i uwzględnić w płacach, inaczej mogą zamknąć przedsiebiorstwo i komu to pomoże?
                          • y.agni.k Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:40
                            Fakty są też takie Piwi że po ostatnich kontrolach ZUS-u u osób teoretycznie mających przebywać na zwolnieniach okazało się że największy procent leserujących pracowników to osoby zatrudnione w urzędach.
                            Ciekawe czy urzędy wliczą to w koszty i uwzględnią w płacach? ;-)
                            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:49
                              Sorry, ale zbyt gwałtowna zmiana tematu, więc nie nadążam.
                      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:42
                        Karać można za czyny własne karanego, czasy odpowiedzialności znbiorowej powinny się wreszcie skończyć.
                        • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:14
                          Zupełnie nie rozumiem o jakim karaniu mówisz? Faktem jest, że kobiety swoimi zwolnieniami więcej kosztują pracodawcę (co własnie wykazałem, że mitem nie jest) i pracodawca musi to płacach uwzględnić, gdzie tu mowa o jakimkolwiek karaniu?
                          • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:30
                            Wszystkie kobiety czy tylko te, które biorą więcej zwolnień?
                            • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:52
                              Jeżeli nie chcemy, aby w działach personalnych zatrudnienie musiało być na poziomie 2 na jednego pracownika, trzeba uprościć liczenie, znane fakty uśredniać i posługiwać się statystykami.
                              • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:57
                                Albo od razu przejść na stereotypy, wtedy zatrudnienie w dziale personalnym będzie można zredukować do zera.
                                • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:06
                                  No tak, jak nie jedna skrajność to ta druga.
                                  • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:14
                                    Dlaczego przeciwstawianie się odpowiedzialności zbiorowej nazywasz skrajnością?
                                    • piwi77 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:43
                                      Jaka znów odpowiedzialnośc zbiorowa, czy ktos jest karany, albo idzie do więzienia?
                                      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 17:52
                                        Kobiety są karane niższymi płacami za to, ze niektóre z nich częściej są na L4. Czy Tobie na prawdę trzeba wszystko tlumaczyć jak Emdżikowi?
                • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:35
                  Nie tylko złodzieje. Jeszcze hieny i antysemici. Każdy Gross ci to powie.
                  • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:47
                    Ilu Grossów znasz? :D
                    • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:06
                      Sądzę, że znam większy procent Grossów niż Ty Niemców.
                      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:31
                        No i?
                        • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:50
                          No i już.
          • nepokretan Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 18:09
            Bełkot, panie, bełkot.

            piwi77 napisał:

            > To może wyglądać na dyskryminację, ale nią nie jest. Wiadomo, że jak młoda kobi
            > eta szuka zatrudnienia, to tylko po to, aby wkrótce się zaciążyć, a z pracodawc
            > y uczynić sponsora. Dlatego pracodawcy muszą to uwzględniać w kalkulacjach.
        • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 12:32
          strikemaster napisał:

          > A to już jest dyskryminacja. Umowy podpisuje się uindywidualnie, więc konkretna
          > kobieta, która bierze więcej zwolnień może miec niższą stawkę. Nie każda kobie
          > ta za sam fakt posiadania takich, a nie innych organów płciowych.

          Umowy o ubezpieczenie też podpisuje się indywidualnie, a mimo to ubezpieczyciele, do oceny ryzyka w tym konkretnym przypadku posługują się statystyką. W szczególności wysokość emerytury określana jest m.in. na podstawie statystycznej długości życia, co w konkretnym przypadku może być zupełnie niemiarodajne.
          • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:34
            Ubezpieczenia i emerytury to odrębna sprawa. Nie wiem, czy wiesz, że ostatnio udało się zlikwidować jeden z przypadków dyskryminacji w tych dziedzinach, dyskryminację mężczyzn przy OC dokładniej. Z czasem przyjdzie pora na pozostałe takie przypadki (z częściowym zrównaniem długości życia mężczyzn i kobiet włącznie, bo na to też jest sposób i to wcale nie polegający na skracanmiu życia kobietom).
            • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 13:49
              strikemaster napisał:

              > Ubezpieczenia i emerytury to odrębna sprawa. Nie wiem, czy wiesz, że ostatnio u
              > dało się zlikwidować jeden z przypadków dyskryminacji w tych dziedzinach, dyskryminację
              > mężczyzn przy OC dokładniej. Z czasem przyjdzie pora na pozostałe taki
              > e przypadki (z częściowym zrównaniem długości życia mężczyzn i kobiet włącznie,
              > bo na to też jest sposób i to wcale nie polegający na skracanmiu życia kobieto
              > m).

              Owszem. Lewicowa, równościowa głupota zanotowała wyraźny postęp i niewątpliwie nie jest to jej ostatnie słowo. Z czasem dojdziemy także do skracania wysokich wzrostem i rozciągania niskich.
              • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:04
                > Owszem. Lewicowa, równościowa głupota zanotowała wyraźny postęp i niewątpliwie
                > nie jest to jej ostatnie słowo. Z czasem dojdziemy także do skracania wysokich
                > wzrostem i rozciągania niskich.

                Kompleks wyższości czy niższości?
                • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 14:55
                  Niechęć do głupoty.
                  • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 16:04
                    To coś jak choroba autoimmunologiczna? :)
                    • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 17:30
                      Nie wiem, jak w twoim przypadku. U mnie wszystko w porządku.
                      • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 17:54
                        Jakis niestabilny emocjonalnie dzisiaj jesteś, jak nie przymierzając kobieta. :D Najpierw mialeś problem z niechęcią do głupoty, teraz już nie masz (zaakceptowałeś głupotę?), Może małe zadanie: oblicz prawdopodobieństwo, że dwa posty niżej problem się znowu pojawi. :)
                        • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 18:18
                          Krótka piłka, bo nie mam ochoty karmić trolli - masz coś merytorycznego do dodania w kwestii dyskryminacyjnych praktyk ZUS i innych ubezpieczycieli, czy tylko trochę piany do ubicia?
                          • strikemaster Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 18:55
                            > Krótka piłka, bo nie mam ochoty karmić trolli

                            Nie odejmiesz sobie od ust? :D

                            > masz coś merytorycznego do doda
                            > nia w kwestii dyskryminacyjnych praktyk ZUS

                            Na razie nie. Jak mi przyjdzie do głowy, to sie podzielę.
    • paco_lopez Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 10:26
      kobiety walczą o prawa. wojna płci w marcu. kobiety tańcżą na dyskotekach i szukają leszcza.
      męzczyżni nie protestują.
      • voxave Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 11:37
        Pamietam jak bylam oburzona na sposób w jaki państwo antagonizuje relacje na styku pracodawca-pracownik poprzez obarczanie pracodawcy finansowymi skutkami ciązy pracownicy
        ja majac kiedys wlasna firmę przy przyjmowaniu pracown icy kierowalam sie po cichu jej wiekiem i czy ma juz dzieci takie wieksze--wiedzialam że nie zechce miec wiecej wiecej i bylam pewna ze nie bedzie z nia klopotu ciazowego
        takie jest życie--nie jest to wina pracodawcy a państwa--chce państwo mieć dzici nowych obywateli niech placi a nie żeby obywatele po odproweadzeniu podatkow jeszcze finansowali program demograficzny rządu
        • paco_lopez Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 15:02
          nie ma nic takiego jak program demograficzny rządu. to społeczeństwo chce programu wszelkiej rosnącej szczęśliwości a nie umie sobie dzieci wychować na kobiety i mężczyzn, a robi to tak żeby wyszedł z tego eunuch i żyleta w dodatku DDA.
    • misiu-1 Re: Gest Kozakiewicza 07.03.11, 22:22
      Mam na myśli ogląd rzeczywistości zniekształcony kobiecym punktem widzenia. Kiedy każde obserwowane zjawisko jest interpretowane pod kątem partykularnych interesów kobiet. To właśnie nazywam oglądaniem świata przez dziurę w ci*ie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka