morelka77
11.03.09, 00:04
witajcie,
mam problem i nie wiem jak sobie z nim poradzić.
poznałam jakis czas temu fajnego faceta. wszystko było świetnie,
miłe spotkania, super rozmowy, tematów nigdy nie brakowało, fajne
spędzanie wolnego czasu, imprezy, poznałam już jego rodziców, on
moje rodzeństwo, wszystko dobrze się zapowiadało. jak dotąd nie było
seksu, ale myślałam, że nie naciska, bo może czeka na jakiś mój
ruch, że nie wie jak sie zabrać (nie jest prawiczkiem, ale nie miał
wielu kobiet). pomyślałam, że to ładnie o nim świadczy, że tak
powoli ten związek się rozwija, że nie próbuje mnie zaciągnąć do
łózka.
tydzień temu postanowiłam wziąć sprawy w sowje ręcę (oboje mamy po
33 lata, spotkamy się od dwóch miesięcy, więc jak dla mnie już czas)
i wtedy on przyznał się, że ma problem, że boi się współżyć, że mu
nie wyjdzie, że ma straszne opory, że przez ten strach nie czuje
podniecenia, bo myśli tylko o tym, że nawali. no i poczytałam w
necie, i wyszło mi, że to impotencja psychogenna, wszystko pasuje,
do tego co opisał. i teraz mam pytanie, czy taką impotencję
psychogenną da się wyleczyć? czytałam, że leczenie jest często
trudne i długie i może przynieść rozczarowanie. chciałabym wiedzieć
czy ktoś sobie poradził, wyleczył się z tej choroby. czy jest jakaś
szansa?
z góry dziękuję i pozdrawiam