Wartośc męzczyzny

09.03.11, 11:25
poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--tak jest u Włochow a jak z tym jest u nas a jak w innych krajach ?
    • jureczek_barbarzynca Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:33
      voxave napisała:

      > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--tak jest u Włochow a jak z tym jest u n
      > as a jak w innych krajach ?

      Nie mam zegarka na ręke! Jest nic niewarty, buuu.....
      • tetlian To ja się nieźle maskuję :) 10.03.11, 23:58
        To ja się nieźle maskuję, gdyż zegarek mam jeden z najtańszych, a na brak kasy nie narzekam :)
        • Gość: wysoka Re: To ja się nieźle maskuję :) IP: *.ip.netia.com.pl 11.03.11, 09:21
          to nie zmienia faktu że jesteś kurdupel......:)
          • tetlian Re: To ja się nieźle maskuję :) 11.03.11, 19:40
            Skąd to przypuszczenie?
    • y.agni.k Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:33
      W Polsce?
      Po tym czy jest inteligentny ale tego nie widać po firmowych gaciach ;-)
      Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć ;-)
      Nie wiem czy to są moje kryteria czy też ogółu.

      W krajach arabskich wartościowego faceta można poznać po wypchanej kieszonce w koszuli na piersi bo większość facetów nie używa portfeli.
      Kieszonka musi być wypchana grubym zwitkiem banknotów.
      Wtedy gość jest wartościowy.
      • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:41
        > Po tym czy jest inteligentny ale tego nie widać po firmowych gaciach ;-)

        Po gaciach chyba w ogóle tego nie widać, za to po kilcie... :)
      • gniewko_syn_rybaka Wartośc mencizny... 09.03.11, 13:18
        W kręgach w których ja się obracam, o wartości mężczyzny świadczy jego barek.
    • Gość: ka_p_pa Re: Wartośc męzczyzny IP: *.lukman.pl 09.03.11, 11:37
      poznaje sie po partnerce.
      • gucio712 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 20:25
        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

        > poznaje sie po partnerce.

        mojemu ego bardzo odpowiada ta wersja, żyję ze śliczną dziewczyną. Zawsze kiedy rano dyskretnie podnoszę niby ukradkiem kołdrę to zawsze po cichu powtarzam że bóg jednak istnieje
        • n.michal Re: Wartośc męzczyzny 11.03.11, 13:26
          święta racja też tak mam, dziś rano znowu ukazał mi się Pan:)) Alleluja.
    • Gość: Jojo Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 11:37
      Jaki nosi organizator Bunga-Bunga wiesz?
    • sabinac-0 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:39
      Po tym durnowatym watku widac jak na dloni, ze stereotypy krzywdza rowniez mezczyzn.
      • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:48
        Sabinko----co ty damo tutaj robvisz w tym durnowatym wątku--napisz dobry bo do tej pory nie widzialam twojego autorstwa
        • sabinac-0 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:46
          voxave napisała:

          > Sabinko---(...)

          No dobrze, to o mnie.
          Teraz przydaloby sie cos na temat. :)
          • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:50
            Sabinko--lubie cie jak te jeże które od tylu lat siedza pod moim bluszczem i w lato i w zimie
            tez takie kolczaste :)
            • sabinac-0 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 14:40
              A ja jednak wroce do tematu.
              Nie uwazasz tego calego taksowania facetow za anachronizm?

              Dawniej owszem, panny nie wychodzily za ludzi tylko za tryb zycia. Slub z nadzianym facetem oznaczal szczescie osobiste, bo nawet jesli gosciu byl nieciekawy, jesli byl dziany, zone stac bylo na kochanka a jego na metrese.

              Ale teraz?
              Nawet na kolie z brylantami mozna sobie samej zarobic, wiec chyba bardziej niz ten zegarek liczy sie ten, kto go nosi.
              • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 15:25
                Sabinko- takie zdanie padlo rano w tv z okazji tygodnia pokazów mody--zadalam je na forum aby rozruszac ludzi i pośmiac sie z in nymi jedni zalapali inni nie
                • sabinac-0 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 15:56
                  No to smiej sie, smiej, niunia...
                  • Gość: Jojo Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 19:01
                    klasyczny:
                    inselcompany.de/images/groups/41d44bc9b6aec995ffef7c914fe8b95b.jpg
    • strikemaster Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 11:40
      Dowalmy nowe.

      BTW nie mam zegarka. :)
      • Gość: ka_p_pa Re: Za mało krzywdzących stereotypów? IP: *.lukman.pl 09.03.11, 11:42
        A partnerkę?
        • strikemaster Re: Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 11:56
          A z partnerką się niedawno rozstałem. Tez chwilowo nie mam.
          • ikcort Re: Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 12:53
            > A z partnerką się niedawno rozstałem. Tez chwilowo nie mam.

            Czyli ani zegarka, ani kobiety? Strikemsterze kochany, czy Ty aby jesteś pewien, że prócz kraciastej spódniczki nie przejąłeś przypadkiem od Szkotów pewnej cechy uchodzącej za ich narodową?
            • strikemaster Re: Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 12:56
              CHyba nie, bo samochód mam wypasiony. :)
              • ikcort Re: Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 13:00
                > CHyba nie, bo samochód mam wypasiony. :)

                I zarazem nie masz kobiety!? To szczególne!
                • strikemaster Re: Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 13:08
                  Chwilowo nie mam kobiety. Czasem warto sobie wczasy zrobić, prawda?
                  • ikcort Re: Za mało krzywdzących stereotypów? 09.03.11, 13:23
                    > Czasem warto sobie wczasy zrobić, prawda?

                    Nie wiem, możliwe. Ja jako absolwent długo szukałem pracy, potem pracowałem parę lat i skończyło się to dłuższym urlop zdrowotnym, bezpłatnym w dodatku - i tak dobrze, że nie rentą, były takie obawy. Wczasów natomiast nie zażywałem nigdy, chociaż obecnie właśnie się zastanawiam, czy nie zrobić sobie małych wakacji. To chyba wypalenie zawodowe. Ale o przekwalifikowaniu się nie myślę, żeby nie było!

                    (Pozwoliłem sobie nieco pociągnąć metaforę).
    • ikcort Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:50
      > Wartośc męzczyzny poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--tak jest u Włochow

      Jakbym odżywiał się wyłącznie makaronem, to miałbym pewnie równie klawe pomysły. Nawiasem mówiąc: nie do końca zdefiniowałaś termin wartość mężczyzny. Co to właściwie oznacza?
      • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:53
        Chyba chodzi o moc finansową bo nie zawsze w parze chodza wszystkie zalety
        • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:57
          Zegarek można na kredyt kupić, a nastepnie kredytu nie spłacać.
          • ikcort Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:01
            > Zegarek można na kredyt kupić, a nastepnie kredytu nie spłacać.

            Ale życie to gra pozorów. Na ogół ludziom wystarcza samo wrażenie.
            • sabinac-0 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:49
              ikcort napisał:

              > Ale życie to gra pozorów. Na ogół ludziom wystarcza samo wrażenie.
              >
              I wedlug owego "kodu pozorow" mezczyzna musi sprawiac wrazenie bogatego, a kobieta glupiej.
        • ikcort Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:00
          > Chyba chodzi o moc finansową

          Wyznaczników samej tylko mocy finansowej to jest akurat mnóstwo. Tak, drogie dodatki symbolizują majętność niewątpliwie, ale akurat w Polsce głównym wyznacznikiem jest chyba samochód.
          • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:02
            Czyli przyjęliśmy wariant amerykański?
            • ikcort Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:12
              > Czyli przyjęliśmy wariant amerykański?

              Tak sądzę. Przyznasz chyba, że jednak do włoskiej elegancji nieco nam brakuje, nad czym ubolewam, bo i elegancja, estetyka jest faktycznie ich mocną stroną. Tylko mówią trochę dziwnie, że o arcybogatej gestykulacji nie wspomnę. ;) Cóż, pozostaje nam się cieszyć przynajmniej z tego, że język mamy piękny, przebogaty, z mnóstwem odcieni i subtelności. Akurat to uważam za naszą mocną stronę.
              • Gość: italianistka Re: Wartośc męzczyzny IP: *.aster.pl 10.03.11, 22:01
                To żeś wymyślił z tymi subtelnościami naszej ojczystej mowy... Uśmiałam się do łez :))))). Włosi mówią pięknie, a gestykulacja to dopełnia. Polacy mają inne mocne strony!
                • ikcort Re: Wartośc męzczyzny 11.03.11, 08:26
                  > To żeś wymyślił z tymi subtelnościami naszej ojczystej mowy...

                  Na ile znam język polski, to jest on pełny subtelności. Z drugiej strony poza polskim znam tylko trochę angielski, więc nie mam żadnego porównania i możliwe, że gadam bzdury.

                  > Włosi mówią pięknie, a gestykulacja to dopełnia.

                  Mówią śmiesznie. Na moje ucho, rzecz jasna. Mnie podoba się brzmienie angielszczyzny i języka rosyjskiego. Włoski akurat nie. Ale jak mówię: jest to kwestia gustu. Zresztą ja o włoskim - poza tym, że brzmi raczej groteskowo - nie wiem za wiele; możliwe, że okazałby się pięknym i przebogatym językiem, gdybym go poznał.

                  > Polacy mają inne mocne strony!

                  Tak? A na przykład jakie? Bo ja prócz języka, obecnie zresztą gwałconego przez swych użytkowników na wszelkie możliwe sposoby, nie widzę żadnych.
        • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:54
          voxave napisała:

          > Chyba chodzi o moc finansową bo nie zawsze w parze chodza wszystkie zalety

          Coś w tym jest, kiedyś w Rzymie widziałem faceta w Ferrari . Burak dłubał w nosie mało pół łapy do kichawy nie wsadził :))Ciekawy byłem czy wydłubane kozy wcierał w skórzaną tapicerkę ::)))
          • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:57
            To może ktoś z rodziny don Kaczyńskiego był?
            • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:12
              strikemaster napisał:

              > To może ktoś z rodziny don Kaczyńskiego był?

              Zięć nie , bo to było ze 20 lat temu ! jaro też nie bo ma za mały nosek :)))
              • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:15
                > Zięć nie , bo to było ze 20 lat temu ! jaro też nie bo ma za mały nosek :)))

                To może tatuś, ten, o którym nie wolno mówić?
                • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:20
                  strikemaster napisał:

                  > > Zięć nie , bo to było ze 20 lat temu ! jaro też nie bo ma za mały nosek :
                  > )))
                  >
                  > To może tatuś, ten, o którym nie wolno mówić?

                  Rajmundzik wierny sługa komuny , też nie tamten miał ze 30 lat to dziś ma z 50 :)
                  • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:29
                    Cuda się zdarzają, zwłaszcza w tak Świętej Rodzinie.
                    • kolter-xxl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 15:43
                      strikemaster napisał:

                      > Cuda się zdarzają, zwłaszcza w tak Świętej Rodzinie.

                      E tam święta rodzina miała takie oto Ferrari :)
                      • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 16:12
                        Kolter--ty mnie ta metalika kiedys zabijesz
                        • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 17:35
                          Też wolę Kataklysm :)
                          • kolter-xxl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 18:28
                            strikemaster napisał:

                            > Też wolę Kataklysm :)

                            Oni wszyscy rżną to co robiła Metallica czy Slayer
                            • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 18:50
                              Wielu thrashowców tak sądzi, mylicie się. :) A Slayera dalej lubię.
                              • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:11
                                strikemaster napisał:

                                > Wielu thrashowców tak sądzi, mylicie się. :) A Slayera dalej lubię.

                                Ja też lubię Slayer od 27 lat :)))
                                • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:14
                                  A ja dopiero 22 lata.
                                  • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:20
                                    strikemaster napisał:

                                    > A ja dopiero 22 lata.

                                    AC/DC słuchałem jeszcze w latach 70 .Deep Purple tez o Zeppelinach nie wspomnę nawet czy Black Sabbath .
                                    • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:27
                                      W latach 70-tych, generalnie nie umiałem jeszcze włączyć magnetofonu, więc zacząłem później, od Iron Maiden gdzieś koło 1984.
                                      • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:50
                                        strikemaster napisał:

                                        > W latach 70-tych, generalnie nie umiałem jeszcze włączyć magnetofonu, więc zacz
                                        > ąłem później, od Iron Maiden gdzieś koło 1984.

                                        Gdzieś tak w 1981roku kumpel puścił mi Killers Ironów strasznie mi się to nie spodobało ,możne dlatego ze już słuchałem Saxon który bił na głowę w twardości Ironów z dwóch pierwszych płyt .
                                        • strikemaster Dobra, dosć tyej prywaty 09.03.11, 21:53
                                          Może jeszcze ktoś chce sie w jakimś temacie na forum wypowiedzieć.
                                          • kolter-xl Re: Dobra, dosć tyej prywaty 09.03.11, 21:56
                                            strikemaster napisał:

                                            > Może jeszcze ktoś chce sie w jakimś temacie na forum wypowiedzieć.

                                            heh
                        • kolter-xxl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 18:27
                          voxave napisała:

                          > Kolter--ty mnie ta metalika kiedys zabijesz

                          Jakie kwiaty lubisz ?
                          • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 18:52
                            A Ty ?
                            • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:16
                              strikemaster napisał:

                              > A Ty ?

                              Żonkile
                              • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:26
                                Krokusy pewnie też lubisz?

                                BTW dosć szybko zabraknie nam nazw. :)
                                • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:45
                                  strikemaster napisał:

                                  > Krokusy pewnie też lubisz?
                                  > ]
                                  >
                                  > BTW dosć szybko zabraknie nam nazw. :)

                                  Krokusy też
                                  • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:50
                                    No tak, zapomniałem o tym. Nie moja wina, ze się niezyt na niektórych kwiatkach znam. Ale to juz jak dla mnie jest zbyt przesłodzone.
                                    • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:53
                                      strikemaster napisał:

                                      > No tak, zapomniałem o tym. Nie moja wina, ze się niezyt na niektórych kwiatkach
                                      > znam. Ale to juz jak dla mnie jest zbyt przesłodzone.

                                      Taka to była muza dopiero Slayer czy Metallica dała czadu
                                      • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 21:55
                                        > strikemaster napisał:
                                        >
                                        > > No tak, zapomniałem o tym. Nie moja wina, ze się niezyt na niektórych kwi
                                        > atkach
                                        > > znam. Ale to juz jak dla mnie jest zbyt przesłodzone.

                                        Generalnie to wychowałem się nie na amerykańcach a na New Wave of British Heavy Metal
                                        • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 19:37
                                          A ja zacząłem od Brytyjczyków, potem trochę thrashu i wreszcie udało mi się znaleźć muzykę poważną, dokładniej najpoważniejszy gatunek muzyki, czyli death metal. :)
                                          • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 11.03.11, 00:02
                                            strikemaster napisał:

                                            > A ja zacząłem od Brytyjczyków, potem trochę thrashu i wreszcie udało mi się zna
                                            > leźć muzykę poważną, dokładniej najpoważniejszy gatunek muzyki, czyli death metal. :)

                                            Wracasz do tematu :))
            • pocoo Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:45
              strikemaster napisał:

              > To może ktoś z rodziny don Kaczyńskiego był?
              Niby rodzina bo okopowe,ale Kaczyński to kartofel a nie burak.
              • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:47
                Czyli to wszystko przez Kolumba?
      • sabinac-0 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:48
        ikcort napisał:

        > nie do końca zdefiniowałaś termin wartość mężczyzny.
        > Co to właściwie oznacza?
        >

        Byc moze autorce chodzilo o cene wywolawcza na sasiedzkiej aukcji matrymonialnej.
    • piwi77 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 11:52
      Z wartościami to jest tak, że one się wzajemnie przyciągają. Wartościowa(y) pozna wartościowego(ą) i raczej nie będzie, że po zegarku.
    • paco_lopez Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:09
      włosi sa stereotypem najwiekszych szpanerów całego półwyspu europa. u nas takie typy tez występują. ja zegarek nosze od czasu do czasu, bo wszędzie gdzie nie zasiądę widze zegarek, a jestem kompletnie odgadżetowanym człowiekiem. mój telefon swiadczy o mnie bardzo źle, a ja mam to w tyle. o mnie dobrze świadczy zachowanie i samodzielnośc dwóch kiziorów urodzonych w poprzedniej dekadzie.
      • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 12:31
        > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--
        >tak jest u Włochow a jak z tym jest u nas a jak w innych krajach ?

        tak jest u Wlochow ... w Italii postrzegaja wartosc mezczyzny poprzez zegarek ...
        a moze cos wiarygodnego podac na ten temat
        czy chodzi ci tylko o dosc prymitywne spostrzerzeniami , uogolnienia
      • piwi77 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:32
        Jeżeli masz starodawny telefon, do tego jeszcze zaklejony plastrem, żeby się nie rozpadł, to dopiero wtedy stajesz się ekscentryczny i zwracasz na siebie uwagę. Wiadomo, że przyczyną na pewno nie jest zły status materialny, powstaje wiec pytanie, co w takim razie. To pobudza wyobraźnię, i ... o to chodzi.
        • Gość: ka_p_pa Re: Wartośc męzczyzny IP: *.lukman.pl 09.03.11, 12:43
          > Jeżeli masz starodawny telefon, do tego jeszcze zaklejony plastrem, żeby się ni
          > e rozpadł, to dopiero wtedy stajesz się ekscentryczny i zwracasz na siebie uwag
          > ę.

          Trafiłeś! Ostatnio to jest niezły lans.
        • Gość: kalka Re: zaWartośc cukru w drozdzach a palenie szkodzi IP: *.range81-151.btcentralplus.com 09.03.11, 12:53
          ja mam taka prosbe do Ciebie piwi,
          (w tym co chodzi a co nie chodzi) zanim pobudzisz (w przyszlym tygodniu) cudza wyobraznie-
          zaklej se oczy i sprobuj wyobrazic; ze Cie nie ma.
    • klosowski333 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:28
      Wartosc mezczyzny poznaje sie po tym co ma w glowie i jak ma tam wszystko poukladane. Wartosc kobiety, ktora ocenia mezczyzne przez pryzmat jego butow czy zegarkow jest kwestia co najmniej problematyczna.
      • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 12:41
        > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--
        >tak jest u Włochow a jak z tym jest u nas a jak w innych krajach ?

        wartosc mezczyzny poznaje sie po ilosci wypitych malpek, ilosci wyartykulowanych bzdur ,
        tak jest w Polsce , nobilituje sie takiego Wawelem . a jak jest z tym w innych krajach .

        wartosc arabskiego mezczyzny , polskie kobiety poznaja po tym co ma w spodniach i portfelu , tak jest w Polsce ,a jak jest z tym w innych krajach .

        gdyby zabraklo pomyslow moge podrzucic pare ... gratis , na kolejne watki .


    • kolter-xl Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:47
      voxave napisała:

      > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku

      No a jak ma zegarek ino w telefonie ??
      • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 12:52
        A telefon na ręce?
        • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 13:05
          Wartośc męzczyzny, " to sruba i baba gruba " ( zaslyszane na Podhalu ) ,
          tak jest ( widocznie ) na Podhalu, a jak jest z tym gdzie indziej w Polsce .
          • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:14
            Taki głupi watek jak brudna kałuża na podwórku ---a tyle mądrali w nim siedzi
            forum nie jest do wykladow akademickich służy do lekkiej rozrywki i radosci z przymrużonym okiem
            a ja wolę męzczyzn sauce-nie wiem czy dobrze napisalam---i w dobrych butach jak by ktos mnie pytał
            :))))))))))))))))
            • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 13:36
              voxave napisała:
              > forum nie jest do wykladow akademickich służy do lekkiej rozrywki i radosci z p
              > rzymrużonym okiem a ja wolę męzczyzn sauce-nie wiem czy dobrze napisalam---i w >dobrych butach jakby ktos mnie pyta l :))))))))))))))))

              no przeciez sama widzisz , jak sie niektorzy lepiej , gorzej bawia ;)
              ( nie bierz tego osobiscie ) .

              mezczyzna sauce ;) , przypuszczam , domyslam sie o co ci chodzi ,
              naprawde nie moja wina , ze sie smieje , ... smiech to zdrowie ,
              wyobrazilem ,sobie plec niemalo, ze brzydka, to oblana jeszcze sosem koperkowym hehehehe
              • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:54
                Karbat--ty stary zbóju i ty sie smiejesz i o to biega
                z tym koperkiem apetycznie do głowy by mi nie przyszło
    • piwi77 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:34
      Słyszałem takie powiedzenie, że niektórzy mężczyźni mają wartość dopiero wtedy, jak już skończą (z pamięci więc może niedokładnie).
      • strikemaster Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:35
        To dlaczego autor tego powiedzienia nie chce kończyć?
    • sammler Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:37
      To ja w takim razie nie jestem wiele wart... Zegarek noszę nie na ręku a w kieszeni - ten w komórce...

      S.
      • pocoo Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:42
        Ja wartośc faceta oceniam po pierwszym wypowiedzianym do mnie zdaniu. Albo jest skarbem,albo napiwkiem,albo śmieciem.
        • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 13:56
          Pocoo---po jednyjm--ale krzywdzisz może byc stremowany i mu nie wyjdzie
          • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 14:09
            pocoo napisała:

            > Ja wartośc faceta oceniam po pierwszym wypowiedzianym do mnie zdaniu. Albo jest
            > skarbem,albo napiwkiem,albo śmieciem.

            wychodzisz za zlozenia ,sugerujesz , ze nie super elokwentnych , umiejacych robic wrazenie , szmaciarzy , napiwkow , smieciow ... .

            No i , twoje kryteria oceny mezczyzn , sa tylko twoimi subiektywnymi , kryteriami
            i niczym wiecej .
            Z gory zakladasz , ze od czasu do czasu mozesz sie pomylic .



            • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.11, 15:44
              Gość portalu: karbat napisał(a):
              > pocoo napisała:
              > >Ja wartośc faceta oceniam po pierwszym wypowiedzianym do mnie zdaniu. Alb
              > >o jest skarbem,albo napiwkiem,albo śmieciem.

              wychodzisz za zlozenia ,sugerujesz , ze nie ma , nie brakuje , super elokwentnych , umiejacych robic wrazenie , szmaciarzy , napiwkow , smieciow ... .
              twoje kryteria oceny mezczyzn , sa tylko twoimi subiektywnymi , kryteriami i niczym wiecej .
              Z gory zakladasz , ze od czasu do czasu mozesz sie pomylic .

            • pocoo Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 07:31
              Gość portalu: karbat napisał(a):



              > No i , twoje kryteria oceny mezczyzn , sa tylko twoimi subiektywnymi , kryteri
              > ami
              > i niczym wiecej .

              Oczywiście.Jasno i wyraźnie napisałam-"Ja oceniam..,"

              > Z gory zakladasz , ze od czasu do czasu mozesz sie pomylic .

              Tak,mogę się mylić.
        • sammler Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 15:45
          Kto to jest napiwek? :)

          S.
          • piwi77 Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 16:14
            sammler napisał:

            > Kto to jest napiwek? :)

            Ja myślę, że jak kobieta chce się innej jakoś odwdzięczyć, do daje swojego faceta - napiwka.
            • voxave Re: Wartośc męzczyzny 09.03.11, 16:34
              Tu juz odpadam,wyższa szkola jazdy
            • pocoo Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 07:44
              piwi77 napisał:

              > Ja myślę, że jak kobieta chce się innej jakoś odwdzięczyć, do daje swojego face
              > ta - napiwka.
              >
              Może być i tak.
              Ja swojego męża nie pożyczam,pożycza się sam.Czy jest napiwkiem? Może.
              Napiwek dla mnie to ktoś, kto w pewnym momencie ,pewnej chwili,jednorazowo sprawi przyjemność.Nie jestem kelnerką i nie lubię napiwków.
    • imponeross Dlugosc penisa 09.03.11, 20:15
      voxave napisała:

      > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--tak jest u Włochow a jak z tym jest u n
      > as a jak w innych krajach ?

      Dlugosc penisa - podobno. Dla niektorych liczba partnerek (lub partnerow) seksualnych.
      • kolter-xl Re: Dlugosc penisa 09.03.11, 21:17
        imponeross napisał:

        > voxave napisała:
        >
        > > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--tak jest u Włochow a jak z tym je
        > st u n
        > > as a jak w innych krajach ?
        >
        > Dlugosc penisa - podobno. Dla niektorych liczba partnerek (lub partnerow) seksu
        > alnych.

        No ale fujary nie widać w gaciach
        • imponeross Re: Dlugosc penisa 09.03.11, 23:38
          kolter-xl napisał:

          > imponeross napisał:
          >
          > > voxave napisała:
          > >
          > > > poznaje sie po zegarku jaki ma na ręku--tak jest u Włochow a jak z
          > tym je
          > > st u n
          > > > as a jak w innych krajach ?
          > >
          > > Dlugosc penisa - podobno. Dla niektorych liczba partnerek (lub partnerow)
          > seksu
          > > alnych.
          >
          > No ale fujary nie widać w gaciach

          Zalezy czyjej i zalezy w jakich gaciach.
          • pocoo Re: Dlugosc penisa 10.03.11, 07:35
            imponeross napisał:


            > Zalezy czyjej i zalezy w jakich gaciach.

            A iluż to facetów wypycha sobie rozporek skarpetkami aby robić wrażenie na kobietach?Oni wiedzą.
            • imponeross Re: Dlugosc penisa 10.03.11, 19:43
              pocoo napisała:

              > imponeross napisał:
              >
              >
              > > Zalezy czyjej i zalezy w jakich gaciach.
              >
              > A iluż to facetów wypycha sobie rozporek skarpetkami aby robić wrażenie na kobi
              > etach?Oni wiedzą.

              Wlasnie, ilu?
            • migreniasta Re: Dlugosc penisa 11.03.11, 00:02
              Nie żartuj. Nie wyobrażam sobie takiego fo pa.....
              Macasz a tu sztywna skarpeta. A fe. A fu.
          • kolter-xxl Re: Dlugosc penisa 10.03.11, 08:48
            imponeross napisał:

            > Zalezy czyjej i zalezy w jakich gaciach.

            No tak :)
      • siny_ptak Penis nie musi byc dlugi. 11.03.11, 11:07
        Penis musi byc dlugi i gruby.
        • kolter-xxl Re: Penis nie musi byc dlugi. 11.03.11, 15:53
          siny_ptak napisała:

          > Penis musi byc dlugi i gruby.

          Ta ,i długo pracować
    • jagger2009 Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 19:35
      CZY CI CALKIEM ODWALILO????? CZY TY W OGOLE WIESZ CO WYPISUJESZ???? MASZ FAKTYCZNIE PTASI MOZDZEK
    • iamhier Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 20:44
      Po samochodzie i urodzie partnerki.
    • freeartdesign Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 23:03
      Ja mam 21 cm i bmw x3, może nie jest to najlepsze auto świata, ale żaden przeciętniak mi nie podskoczy:)
      • pocoo Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 23:52
        freeartdesign napisał:

        > Ja mam 21 cm i bmw x3, może nie jest to najlepsze auto świata, ale żaden przeci
        > ętniak mi nie podskoczy:)

        Moze masz rację z tym przeciętniakiem .Słyszysz rechot mojego męża?
    • pyzz Re: Wartośc męzczyzny 10.03.11, 23:41
      Nic tak nie podnieca kobiety, jak męski portfel...
    • gadolinn zegarek? 11.03.11, 02:21
      a co to?

      • karbat Re: zegarek? 11.03.11, 02:34
        gadolinn napisała:

        > a co to?

        ;) .... tez od kilkunastu lat nie nosze zegarka ....

        a.olewam
        b.nie stac mnie
        c. szczesliwi czasu nie mierza
        • gadolinn Re: zegarek? 14.03.11, 07:39
          Ja nie potrzebuje. Wiem z grubsza ktora jest godzina, a jak mam spotkanie na konkretna godzine to albo w komputerze, albo w komorce, albo na strychu, albo w piwnicy.
    • Gość: Man Re: Wartośc męzczyzny IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.03.11, 07:51
      wartość mężczyzny poznaje się po niezależności myślenia.

      diamenty nie myślą jajnikami swoich matek i żon ;)

      a śmiecie to zwykli debile sterowani jajnikami mamusi.

      Włosi jak wiadomo nie od dziś nie są zbyt myślący, więc pozostają
      im świecidełka do przyciągania pustaków;)
    • w126.11 Re: Wartośc męzczyzny 11.03.11, 07:54
      A mnie zawsze śmieszy, jak widzę w czasopiśmie zdjęcie kogoś tam bardzo ważnego w danym tygodniu, jak w zamyśleniu podpiera dłonią swe szlachetne oblicze, a jego rękaw jest odsunięty prawie po łokieć, żeby sikory nie dało się nie zauważyć.
    • Gość: mrarm Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 10:56
      Żal mi ludzi, którzy oceniają innych po ich stanie materialnym. Cóż, ich strata, za to żadna strata osób bez zegarka na ręku - dobry, naturalny filtr! :)
    • massaranduba Re: Wartośc męzczyzny 11.03.11, 15:29
      Wartosc mezczyzny poznaje sie po jego hobby,po blysku w oku,z jakim potrafi opowiadac o swoich pasjach.
      • Gość: karbat Re: Wartośc męzczyzny IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.11, 19:58
        myslalem , ze ten watek po 20 , max. 40 wpisach zdechnie smiercia naturalna ,
        ale sie pomylilem ....
        Banalnie otwarty nt. obyczajowych stereotypow .
        zmienil kilka razy kierunek, na seksualny , moralny itd. ,
        gratuluje voxave , na FS , ponad setka wpisow to juz cos .
        • voxave Re: Wartośc męzczyzny 12.03.11, 04:15
          Karbat---to nie moja wina,długości wątków zależą od forumowiczow ja tu nic do gadania nie mam to tylko przypadek,piszesz coś co cie interesuje---wątek nie żre----napiszesz innym razem coś banalnego --poszłłłłłłłłłooooooooo---i tyle mamy na to wpływu co na pogodę :)
    • Gość: ah Re: Wartośc męzczyzny IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.03.11, 12:27
      Po tym czy ma coś do powiedzenia czy niekoniecznie.


      drukarnia wielkoformatowa
Pełna wersja