Dodaj do ulubionych

10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska

18.05.11, 20:55
nadchodzi czas na zdyskontowanie nudnawych celebracji ślubu książęcego i beatyfikacji dla narodu polskiego. na zachodzie warszawy odbędzie się rewolta pokojowa. spoleczeństwo nienagięte i nienapompowane bez etykiet blichtru i wszelkiego zadęcia odtańczy pogana pod sceną. odbędzie się elektryczna duchowa karma, na która nie przyjdzie na całe szczęście całe to powalone odsztancowane w szpileczki i krawaty oraz cięte na łyso, zadające szyku i niedzielnej świętoszkowatości towarzycho; żadnych kiboli, oszołomów spod krzyża, dresiarzy i galerianek tez nie będzie. należy się panu bogu świeczka i diabłu ogarek , żeby jakoś w zyciu było.

www.youtube.com/watch?v=xVFJrOlwdkw
www.youtube.com/watch?v=t5jaRipA5_M
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 08:36
      celowo podbijam , bo dysfunkcyjni ciagle w natarciu. wielka potrzeba tragedii i ciagłego o niej farmazonienia jest osiowym problemem psychiatrycznym polskojęzycznej trupy. za niedługo dostaną jakąś proporcjonalną część ziemi na ścianie wschodniej i się tam wyeksmitują, odrutują i pokażą 20 sto procentowy wzrost gospodarczy oraz zerowe bezrobocie bazując na wnikliwej wiedzy historycznej elektryka i szewca. powodzenia
      • voxave Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 08:42
        Paco--ty mi to przetłumacz na mój jezyk bo nie moge nic zrozumieć o co chodzi ?
        • paco_lopez Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 09:00
          z grubsza chodzi mi o to, że forum o nazwie społeczeństwo oraz rzeczywistość za oknem udowadnia mi, że gdzieś tu koło mnie są kibole, oszołomy rocznicowe, galerianki, krawaciarze, którzy gwałcą moją wrażliwość. skonstruowałbym dla nich spore getto. wszyscy są siebie warci. ja sie nie moge doczekać koncertu na bemowie, bo tam wreszcie ujżę swój świat w liczbie około 10-20 tysięcy ludzi w transpokoleniowym miksie . ktoś kto w zyciu przepuścił przez siebie maiden i motohead jest dla mnie bezpieczny mentalnie. potrzebuję tam pobyć.
          • voxave Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 09:10
            -Paco--no teraz ciebie rozumiem,paskudna rzeczywistośc jaka postrzegasz dookola siebie zostanie ci zlagodzona poprzez wspaniały koncert i to cie juz nastraja optymistycznie--i takim akcentem zakończymy konwersacje :)
    • klosowski333 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 10:47
      No, wreszcie cos dla ludzi. To taki swoisty powiew normalnosci dla tego forum ;)
      • klosowski333 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 10:51
        A tak w ogole to pamietajcie o ogrodach, Paco i o Devin Townsend (kery tyż tom bydzie). A jak nie pamietacie to prosze uprzejmie
        www.youtube.com/watch?v=vRh9UmsI_YI
        • paco_lopez Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 12:23
          paco jest chłopiec z ogrodu. opuscił matecznik skuszony przez kobietę, ale pamięta, powraca i pielęgnuje.
          linka obejrzę póznym popołudniem.
    • Gość: 99 kropek Dziewięćdziesiąt dziewięć kropek IP: 66.90.73.* 19.05.11, 12:06
      ...................................................................................................
    • piwi77 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 12:36
      paco_lopez napisał:

      > żadnych kiboli, oszołomów spod krzyża, dresiarzy i galerianek tez nie będzie.

      Będą, przebiorą się i nie będziesz wiedział, że to oni.
      • paco_lopez Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 12:46
        tak ci sie tylko zdaje, a wiesz dlaczego ? twoja hedonistyczna zajawka w profilu zdardza twoją dresiarsko krawaciarską proweniencję. takich typów jak ty tez tam nie uświadczy.
        • piwi77 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 12:49
          Nie będzie mnie tam, to fakt. Ale faktem jest też, że ani krawata, ani dresów nie noszę. (Dresów to nawet nie posiadam).
          • paco_lopez Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:00
            a ja posiadam i to i to. dresiarz czy krawaciarz, to stan umysłu. moze przesadziłem w stosunku do ciebie, ale tak mi te twoje profilowe zajawki sugerowały. ty po prostu normals jesteś podobny zupełnie do nikogo. generalnie to wygladasz na swojego wujka. no dobra nie ważne.
            • piwi77 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:10
              paco_lopez napisał:

              > a ja posiadam i to i to. dresiarz czy krawaciarz, to stan umysłu.

              No to się przebijaj do świata ze swoimi mądrościami, co to takiego ten dresiarz i ten drugi i złość się na wszystkich, co nie zaszczycą owego festiwalu. A najlepiej kopnij nogą jeszcze jakiś pieniek.
              • paco_lopez Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 21:28
                odwrotnie - cieszę sie ze nie będzie typów na których patrzeć mnie boli. nie chce mi się definicji pisać.
      • voxave Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:20
        Piwi--nie bądz malkontentem na takie zespoly wymienione grupy spoleczne nie chodzą.
        • piwi77 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:28
          voxave napisała:

          > nie bądz malkontentem na takie zespoly wymienione grupy spoleczne nie chodzą.

          Tyle to i do mnie dotarło. Byłbym jednak ciekaw jakie grupy tam zaglądają. Czy mają jakąś nazwę, czy tak incognito.
          • klosowski333 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:36
            To sa w wiekszosci ludzie, z ktorymi nie znalazlbys wspolnego jezyka, Piwi. To tak w duzym uproszczeniu. A w przypadku publicznosci z takich ostatnich koncertow jak Blackfield czy Pendragon to bez uproszczenia i bez dwoch zdan.
            • voxave Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:41
              Ha,ha,ha--jak ja was obydwóch lubię--bez was to forum nie byłoby takie ciekawe :)
              • klosowski333 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:43
                Mozesz mi wyjasnic za co mozna lubic antysemite, zwlaszcza w takim kraju jak Polska, z taka historia i dziedzictwem?
            • piwi77 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:49
              klosowski333 napisał:

              > To sa w wiekszosci ludzie, z ktorymi nie znalazlbys wspolnego jezyka, Piwi.

              No dobrze, nazwijmy więc grupę tam obecną - ludzie z którymi piwi nie znalazłby wspólnego języka. Życzę więc miłej zabawy w towarzystwie kard. Dziwisza, pani posłanki Kempy i redaktora Kraśko.
              • klosowski333 Re: 10 czerwca kontrrewolucja brytyjsko polska 19.05.11, 13:52
                Oto typowa logika Piwiego. Nic dodac, nic ujac.
                • gucio712 Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:13
                  to jedno z tych moich marzeń które musiałem odłożyć na półce " nie do spełnienia"
                  • karbat Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:22
                    paco_lopez napisał:

                    > ja sie nie moge doczekać koncertu na bemowie, bo tam wreszcie ujżę swój świat
                    >w liczbie około 10-20 tysięcy ludzi w transpokoleniowym miksie .

                    juz przed wieloma wiekami stwierdzono , ze masowe imprezy prezentuja mierny poziom
                    im badziej masowa impreza , tym jej poziom jest bardziej denny . prymitywny.

                    czy mozna dzis (wspolczesnie) podwazyc ... to swierdzenie .....
                    • paco_lopez Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 21:37
                      a mnie zawsze wali co tam sobie juz dawno stwierdzono. tez wole klubowe imprezy, ale trzeba odróznić gruszki od pietruszek. jakbym wiedzial, że nawali tam autoramentu , o którym wcześniej pisałem, to też bym nie szedł. przede w mną wcale nie ma aż tak dużo z tego życia, żebym sobie wybrzydzał na plenerowe imprezy. jak się wyrobię czasowo to pojadę w lato do gdyni na opener pożegnac ozzy osbourna.
                  • klosowski333 Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:23
                    Nie zawsze sie pamieta, ze Lemmy zaczynal w Hawkwind, ktory gral wowczas rock psychodeliczny.
                    Pod linkiem zabawowy, lagodny kawalek
                    www.youtube.com/watch?v=ugLwXlpJi6o
                    juz bez Lemmiego, ktory zostal dwa lata wczesniej wywalony z Hawkwind na zbita morde przez pozostalych czlonkow grupy.
                    • piwi77 Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:31
                      klosowski333 napisał:

                      > juz bez Lemmiego, ktory zostal dwa lata wczesniej wywalony z Hawkwind na zbita
                      > morde przez pozostalych czlonkow grupy.

                      A jednak dresy. Ale też prawda, że piwi z takimi nie ma wspólnego języka.
                      • klosowski333 Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:39
                        I tak nie zrozumiesz, Piwi. Jak zwykle. Taki juz Twoj los.
                    • gucio712 Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:46
                      klosowski333 napisał:

                      > Nie zawsze sie pamieta, ze Lemmy zaczynal w Hawkwind,

                      no cóż tak naprawdę nie ma to znaczenia, ja tak naprawdę należę do ludzi których od wiedzy encyklopedycznej ważniejsze jest czy muza ma prąd i czy jest wstanie obudzić we mnie instynkt pierwotny i nie kontrolowane darcie gardła, tą dzicz którą w sobie lubię. Na koncert nie pojadę, stary jestem i 10 tys guciów w jednym miejscu to o 9999 guciów za dużo
                      • klosowski333 Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 14:55
                        Dlatego ja np zdecydowanie preferuje koncerty klubowe, a plenerowych zazwyczaj unikam.

                        Rock jest moja pasja, cholernie wazna czescia zycia, ale najwazniejsze w tej pasji sa emocje, a nie wiedza. Wspomnialem o Lemmym, bo swego czasu bardzo, ale to bardzo lubilem muze, ktora wspoltworzyl w ramach Hawkwind. Mam do tej kapeli wielki sentyment, tak jak i w ogole do rocka progresywnego i psychodelicznego lat 70-tych.

                        • gucio712 Re: Lemmy z ramonsami ... 19.05.11, 15:57
                          klosowski333 napisał:

                          > Dlatego ja np zdecydowanie preferuje koncerty klubowe, a plenerowych zazwyczaj
                          > unikam.
                          >
                          nie mam punktu odniesienia. Ostatni koncert na jakim byłem to Jarocin 87
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka