Dodaj do ulubionych

Jak traktujecie tzw. grajków?

31.05.11, 08:47
Witam, wczoraj trochę pożaliłam się na "życiu rodzinnym", a dzisiaj chciałabym zadać pytanie użytkownikom tego forum. Zakładam, że reprezentujecie najróżniejsze grupy społeczne i przedziały lat, zatem odpowiedzi mogą być bardzo ciekawe.

Mój chłopak ( 27l.) jest muzykiem i jako muzyk pracuje. Koncertuje od lat w knajpach, wreszcie startuje ze swoim zespołem etc. Ma też wykupione stanowisko na jednej z głównych ulic dużego miasta i tam gra kilkanaście razy w miesiącu. Zarabia, szczególnie w sezonie, naprawdę spoko, po sezonie dorabia( zawsze w tym samym miejscu). Na granie, wiadomo, nie ma umowy, ale składki i ubezpieczenie odprowadza samodzielnie. Odkłada też na przyszłość ( może na jakiś biznes). Razem mamy do dyspozycji, na dwie osoby, średnio 3000zł miesięcznie. Mieszkanie mamy tanie. Nie upija się, nie bierze narkotyków, całą kasę uczciwie rozliczamy razem.Tyle o nim. Spotkaliśmy się nie raz z określeniem go jako nieroba i człowieka niedojrzałego. Notorycznie nazywany jest, mimo wykształcenia i renomy, "grajkiem". Mało kto szanuje taką pracę, a przecież wymaga, jak każda inna, dyscypliny i ciągłego doskonalenia. Osobiście mu zazdroszczę, bo ja, choć swoją pracę lubię, w życiu marzę o zupełnie czymś innym. On jest spełniony. Tylko te komentarze - grajek, nierób, weź się do UCZCIWEJ pracy etc.

Pytanie: Jak traktujecie takich muzyków? Jaki wy macie stosunek do takiej pracy? Czy dla was wykształcony muzyk dający pięć koncertów w tygodniu to też grajek? Bardzo mnie to ciekawi, tym bardziej, że znajomy w Danii robi dokładnie to samo i nigdy nie spotkał się z pejoratywnym odbiorem swojego zajęcia. Koleżanka z Polski tak samo, ale jej mąż ma etat, a ona "dorabia" .Proszę o opinie:)
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:04
      Wszystkich którzy pracują,a muzyk pracuje darze szacunkiem.Grajacemu na ulicy zawsze podaruje datek.Nie dam pieniedzy żebrakowi,od tego sa odpowiednie instytucje.
      Muzykow darze szczególna opieka bo to trudny i niewdzieczny kawalek chleba,tak sie sklada,że mam w rodzinie muzykow zarabiających czasami naulicy....:)
      Niech sie twój muzyk nie przejmuje i dalej robi to co zamierza,a ty nie miej żadnych,wyrzutów sumienia --ludzie ogólnie sa podli i zawsze na każdego cos zlośliwego znajda jesteśmy w tym jako Naród na miejscu pierwszym.



      ..a jednak można żyć bez powietrza -Maria
      • prof.pompka Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:13
        Dzięki:) Akurat to ja częściej przejmuję się czymś takim, co bardzo razi mnie społeczna niesprawiedliwość i brak szacunku dla ludzi inaczej żyjących niż ogół. Nie tylko muzycy, mam milion przykładów. Znajomy malarz ( znam wszystkich "uliczników", bo kocham zagadywać takich ludzi) spotyka się z drwiną, a ostatnio poznałam Argentyńczyka, który zarabiając na ulicznym graffiti ( na kartonach) zjeździł pół świata.
        • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:19
          Znam ból krytyki--maluje amatorsko obrazy--czasem sprzedaje--biorę udzial w wystawach--nie sa takie typowe --często słysze słowa krytyczne od osob nie majacych pojecia o tym rzemiośle--musze to znieśc inaczej nic nie moglabym pokazać:)
          • paco_lopez Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:57
            o zawsze jak mi ktos ironizuje mówie. to weź narysuj, albo zagraj i sie dyskusja kończy. człowiek utalentowany, a takim jest artysta czy sportowiec czesto podlega krytyce tzw zwykłym ludziom, a bo to wie pani kochana -my weźmiem gitare i bemben -jeden nabije drugi szarpnie w odpowiednim momencie i juz sie wszystkie dziewczyny na nas patrzą i gul u poważnych nikczemników gotowy.
          • drinkit Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 13:26
            często słysze słowa krytyczne od osob nie majacyc
            > h pojecia o tym rzemiośle


            Jeżeli sama traktujesz swoją twórczość jako "rzemiosło" to nie dziwne, że ktoś może być krytycznie nastawiony. Obrazy - wytwór rzemieślniczy mają zwykle niską jakość artystyczną. Czy tak tez jest z Twoimi? Czy robisz jednak sztukę?
            • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 14:04
              Drinkit-----nie mnie oceniać swoje prace--ale z ostatniej wystawy wspólnej okolo 40 osób wystawiających po1.2 obrazy ja jedna na pniu sprzedalam obraz czym bylam mile zaskoczona--moi panowie instruktorzy absolwenci ASP z długim stażem zachęcaja mnie do malowania twierdząc że moje obrazy sa inne niż techniki malowania stosowane przez amatorow.
              Maluje niewiele,dla przyjemności.
              • drinkit Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 02.06.11, 21:12
                To życzę w takim razie więcej wiary w siebie (b. ważna w procesie twórczym), bo z tego co piszesz, to idzie Ci bardzo dobrze. Gratuluję i nazywaj to co robisz sztuką!
            • Gość: pipipi Re: Jak traktujecie tzw. grajków? post scriptum IP: 89.243.61.* 31.05.11, 14:10
              o tu, do logu- drinkita pisalam o
              przelamywaniu barier- ( odszczelnianiu szyb? miedzy sneam, a dream


              aha, juz wczesniej mialam pozdrowic Marie. czesc Maria
              :)
              • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? post scriptum 31.05.11, 14:17
                Pipipi--ja sie ciesze,juz gdzies pisalam że tesknie za tobą ....:)
    • bling.bling Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:21
      mamy w dupie ludzi którzy uważają że granie na ulicy nie jest uczciwą pracą.
      • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:54
        Rodzice szczególnie dziewczyny, nie sa zadowoleni że męzczyzna corki jest muzykiem.Uważaja taki zawód za dziadowski nie rokujący stalych dochodow w rodzinie.Oczywiście że nie jest to zawód stały,chyba że poszczęściło sie zatrudnienie w Filharmoni czy unnych stałych instytucjach kulturalnych.
        Corocznie Akademie Muzyczne opuszczaja wykwalifikowani muzycy.Jeżdże na urlop do syna i zawsze jest u niego na przechowaniu jakis muzyk i jego instrument.Ostatnio byl perkusista po wyższej szkole muzycznej ożenił sie z fajna dziewczyna i maja dzieciaka--fajni ludzie.Ale jest problem ojciec dziewczyny nie trawi nieroba jak nazywa ziecia każe mu szukac poważnego zajecia.Corke przyjal na mieszkanie a zięcia nie.Tragiczne.Ojciec dziewczyny jest wojskowym zawodowym.MLodzi szukaja mieszkania mimo ze dziewczyna jest jedynaczka i jest miejsce w domku rodzicow na ich przyjecie.
        Stan psychiczny młodego wrazliwego czlowieka oplakany.przez teścia jest prześladowany.Młodzi znależli mieszkanie,żyja razem sa szczęśliwi--młody muzyk nie utrzymuje kontaktów z teściem.
        • paco_lopez Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 10:07
          no i gitara. ja to ma szczęście. u nas w domu oprócz tego, ze ludzie mieli tkzw powazne zajęcia ciotki grały na pianinie, wujek na weselach na akordeonie i klawiszach, w jego mieszkaniu w takim zajebiście duzym pokoju stały instrumenty i jako szczeniaki graliśmy standardy muzyki rozrywkowej z przełomu lat 70/80. moja matka malowała obrazki a ja bez przerwy gryzmoliłem rysunki i nikt nie mówił zebym se z tym dał siana. jeden mój kuzyn jest malarzem i nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby go spsioczyć, bo jak żaglowiec na morzu pie...ął raz dla mojej matki, to wszytkim szczęki opadły. lepszy od tych wszystkich , które do tej pory matka hobbystycznie kupowała. to jest super kiedy w rodzinie ludzie zajmuja sie niemerkantylnymi rzeczami, a dzieciaki dokazują nie pyskiem a mirażem. hey
          • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 10:18
            Paco--widzisz wiec jak fajna jest rodzinka,gdzie poza standardem w pracy etatowej sa artystyczne dusze ktore maluja,spiewaja,graja na instrumentach to jest taka pełnia w rodzinie ale nie kazdy ten urok i dobro dostrzega :)
        • bling.bling Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 10:18
          przerąbane mieć za teścia trepa. Ludzie mają tony uprzedzeń do ulicznych grajków bo z cyganami im się kojarzą. Ba nawet artyści mówią o sobie cyganeria. To co taki prosty trep wojskowy po lobotomii samodzielnego myślenia ma sobie myśleć? On nie myśli.
          • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 14:08
            Bling--o trepach to ja coś wiem--serce sie krajalo bo chłopak zdolny wyksztalcony zaraz mial angaz na sesje nagraniowa ze znana piosenkarka jazzowa--ale temi tesciowi nie przegadasz--chłopak spal u mojego syna sam a jego zona z dzieckiem malutkim u rodzicow.Ale na szczęście znależli dla siebie lokum i już ok.
          • ka_p_pa Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 16:50
            bling.bling napisał:

            > przerąbane mieć za teścia trepa. Ludzie mają tony uprzedzeń do ulicznych grajkó
            > w bo z cyganami im się kojarzą. Ba nawet artyści mówią o sobie cyganeria. To co
            > taki prosty trep wojskowy po lobotomii samodzielnego myślenia ma sobie myśleć?
            > On nie myśli.

            I to by było na tyle. Co potrafi trep? Śmiem twierdzić, że nic nie potrafi. Siedzi na etacie i czeka na emeryturę.
            • piwi77 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 17:09
              Z tego co wiem, to strzelać też nie umie. Kiedyś byłem w SPRach i z pożyczonej broni miałem lepszy wynik niż zawodowe żołnierze.
        • krzyc_h Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 12:41
          voxave napisała:

          > Ale jest problem ojciec dziewczyny nie trawi nier
          > oba jak nazywa ziecia każe mu szukac poważnego zajecia.Corke przyjal na mieszka
          > nie a zięcia nie.Tragiczne.Ojciec dziewczyny jest wojskowym zawodowym

          Ale jak to, koleś który potrafi zawodowo zabijać uważa się za lepszego od grajka który nikomu nie szkodzi. No ciekawe, bardzo ciekawe.
    • paco_lopez Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 09:51
      poprostu sprawny muzyk i artysta. pozyteczny składnik społeczeństwa. nie słuchaj ludzi, bo jak ktoś do biura coidziennie musi zapitalać , to sie zawistny robi. są ludzie którym sie wydaje, ze gra na instrumencie, to nic prostszego, tylko, ze jak im go dać to jednego czystego dźwieku nie wydobędzie, podobnie z malowaniem obrazków itp. przypadkiem nie daj sie przekonac bandzie beztalencia. powodzenia.
    • piwi77 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 10:53
      Gdzie ma grać muzyk jak nie w knajpie, albo na ulicy? To jego naturalne miejsce pracy, więc nie wiem o co ludziom chodzi. Ale i tak miej człowieka na oku, dziwny to facet, co nie pije.
      • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 14:15
        Piwi--ale ty masz stereotypowe myślenie o muzykach---wiekszośc nie pije może tyle co okazjonalnie --muzyk zawodowy taki jak matka mojego najmłodszego wnuka ma angaz w Filharmoni ale często częśc muzykow jedzie na turne aby zarobić dla Filharmoni godziwe pieniadze w eur.Sa to trasy do Hiszpani i Niemiec.Do Japonii,Panamy na statki wycieczkowe---maja przewalone--dziewczyny nie maja czasu założyc rodziny.
        • piwi77 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 14:27
          I co, na tych statkach wycieczkowych owi muzycy filharmonicy może nie chleją? I może między muzykantami z muzykantkami nie dochodzi kontaktów więcej niż towarzyskich? A jak dusze bardziej artystyczne i muzykalne, to w ogóle do orgii w orkiestrze? Tylko mi kitu nie sprzedawaj.
          • Gość: pipipi Re: Jak traktujecie tzw. grajków- roxy music IP: 89.243.61.* 31.05.11, 14:43
            bling zaraz przyjdzie to ci wytlumaczy piwiu, w ktorym miejscu i za jaki okres kupiles "swoj rodzaj smutku"
            a by potomnosc nabierala wiecej nauk plynacych nie z piany, a sensu zycia- prawdopodobnym wiec szybka zamiana browaru na dellegature. taki to juz dzezz (z chicago)

            no to czesc chlopaki
          • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 17:06
            Piwi--to nie ja gralam na tych statkach-:) i tak moglo być jak mowisz --ja znam to tow arzystwo bo spotykam na imieninach, urodzinach---zachowuja sie tak jak my nic nadzwyczajnego a i z opowiesci nic co by i nam sie na lądzier nie przytrafilo--nie demonizujmy---maja meżow,zony i dzieci --wszystko ok.
            • piwi77 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 20:49
              No nie, jak mają rodziny i dzieci, jak na urodzinach nie rozrabiają, to na pewno za plecami też nie żłopią i się nie puszczają.
              • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 01.06.11, 03:35
                Piwi---wierze w to iz pare osób na świecie nie zachowuje sie nagannie nawet jak jest całkowicie bez kontroli,ale ty w to nie wierzysz :)
                • Gość: pimpirimpi Re: Jak traktujecie tzw. grajków? IP: 89.243.124.* 01.06.11, 09:56
                  Marysia, Ty spisz inaczej, tzn oczyma omiatasz otoczenie.

                  poniewaz wczoraj Murzynka zwyzywala mnie od przegrzanych ubralam mnie jestestwo w lodowate milczenie nie wylaczajac microfona oczywiscie.
                  no to pa
                  • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 01.06.11, 10:37
                    Primpi--Kalka ciagle jak kameleon zmieniasz imie ale styl bezbłędnie ten sam--widze ,że jestes zdrowa co cieszyumoje serce :)
                    • Gość: pipiwarkocyki Re: Jak traktujecie tzw. grajków? IP: 89.243.124.* 01.06.11, 11:05
                      oj Maria, przeciez na tym polega, ze mi sie zmienia bo wydaje, ze proch wymyslila i juz to jako kameleon, a juz to jako wystepuje- najwazniejsze by mi wszystkie vie prowadzily do R-omka.

                      za to mnie, w niewielkim stopniu interesuje mnie sama- bo siebie juz znam, a jesli juz to tylko wtedy gdy emocjonuje sie niecodziennymi sytuacjami, dlatego- kalka.
                      rybe mrozona kupuje bo zdrowsza, rece myje bo zdrowo, zas miesa nie jem bo nie pale.
                      :)

                      • voxave Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 01.06.11, 11:27
                        ---Pipi--nie pale ale mieso jem---jak tak balaganisz to ja zdezorientowana obracam glowe gwaltownie na forum i moge zapaśc na ból krętarza szyjnego co spowoduje obucie szyi w obuwie ortopedyczne a teraz jest upal i powstaną na skórze pęcherze wodne co może zapobiec odwodnieniu :)
    • robin_hood_w_pasiakach Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 10:56
      Dwie rzeczy:
      1. Tak zwana "większość" nigdy nie ma racji. Ani na giełdzie (w pieniądzach), ani w życiu (zawsze robią to samo co inni), ani w związkach (tak, w związkach też :). Większość po prostu wszystko, co inne, ściąga w dół, równa do swojego poziomu. Po to, żeby sami poczuli się lepiej. Na szczęście demokracja nie sięga tego poziomu, żeby inni mogli głosować, co wy robicie, więc w tym punkcie macie wolną wolę. Nie w każdym, ale w tym akurat tak.

      2. Znaj swoją wartość. Znaj jego wartość. Wtedy żadne docinki ze strony innych nie będą działać. Spłyną po was jak woda po mokrym kaczorze. Poza tym - kim oni są, że dają sobie prawo was oceniać?

      3. Jak trzeba, to zmieńcie towarzystwo, ludzi którymi się otaczacie. Otoczcie się ludźmi, z którymi dobrze się czujecie - dłużej będziecie wyglądać młodo, szczęśliwie, czeka was zero stresu a i przy okazji może jakiś biznes z kumatymi ludźmi uruchomicie? Z looserami czeka was tylko frustracja. Inną sprawą są rodzice, ale jeśli was stopują i dołują - bywajcie u nich jak najrzadziej. Po paru miesiącach zrozumieją.

      4. Po co chłopak wpłaca jakieś składki!?? Jedyne, co rozumiem, to ubezpieczenie w prywatnej firmie medycznej. Nic poza tym. ZUS to bankrut i mafia, tyle że niezorganizowana, NFZ lepiej nie komentować, a OFE pobierają więcej prowizji, niż zarabiają. Każda złotówa tam wydana to złotówka stracona. Może doradcy finansowi? Też nie - oni najczęściej są bardziej spłukani, niż ich klienci. Tylko samodzielne inwestowanie i wyciąganie wniosków i uczenie się, jak zdobyć nawyki ludzi bogatych (nie mylić z dawcami kapitału = posiadaczami kredytów). Jak nie, to kiedyś naprawdę będziecie biedni - tako rzecze Robin Hood w Pasiakach, wyznawca wolnego rynku, miłośnik książek Roberta Kiyosakiego i szeroko pojętej wolności. Przy okazji również muzyk :P
      • paco_lopez Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 12:49
        robin, ale ty masz fajnie pod kopułą. napisuj cześciej.
      • piwi77 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 12:53
        robin_hood_w_pasiakach napisał:

        > ZUS to bankrut

        Jak na bankruta, to dość terminowo spłaca swoje zobowiązania. Albo nie wiem co to jest bankrut.
    • klosowski333 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 11:18
      Jak odbieramy takich ludzi, ktorzy robia to co kochaja?
      Bardzo, bardzo pozytywnie.
      Jak odbieramy takie panie jak Ty, ktore zadaja tego rodzaju pytania?
      Bardzo, bardzo negatywnie.

      Jezeli jestes kobieta w porzadku, jezeli go kochasz, to jestes szczesliwa, poniewaz on jest szczesliwy (spelniony). I nie przejmujesz sie opiniami jakichs ograniczonych burakow. I nie żalisz sie wtedy na forach otwartych, nie gryza Cie rozterki i watpliwosci, a na ludzi, ktorzy mowia do Twojego chlopaka: weź się do UCZCIWEJ pracy patrzysz z pogarda.

      Ale widocznie nie jestes kobieta w porzadku. Rzeczywiscie ciezko na taka trafic. Mimo wszystko Twojemu chlopakowi tego zycze, a Ty sobie poszukaj na Nizinie Srodkowoeuropejskiej oraz na innych (w innych) nizinach kogos bardziej pasujacego do Ciebie... Mowiac po rumunsku: nie zaslugujesz na niego.
      • Gość: ekhem Re: Jak traktujecie tzw. grajków? IP: *.wbpg.org.pl 31.05.11, 12:22
        Klosowski, ty masz jakiś problem chyba. Dziewczyna zadąla pytanie jakie masz zdanie a nie czy na niego zasluguje. kompleksy masz?
        • klosowski333 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 12:30
          A co maja kompleksy do niecheci do tego rodzaju kobiet? Rownie dobrze mozesz mnie zapytac czy w zwiazku z tematem mam najnowsza komputerowa czesc Wiedzmina, czy mam glany martensa albo czy mam dlugie wlosy. Pisz troche przytomniej, bo "kompleksy" to nie jest slowo-klucz, jakis wytrych, za pomoca ktorego mozesz prowadzic wszelkie dyskusje forumowe.
          • ikcort Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 13:38
            > "kompleksy" to nie jest slowo-klucz, jakis wytrych, za pomoca ktorego mozesz
            > prowadzic wszelkie dyskusje forumowe.

            Patrząc na polskie fora, nie jestem tego taki pewien.
    • camel_3d praca jak praca.... 31.05.11, 11:20
      na pewno nie jest latwa... troche jak zebranie....
      na zespol to troche za pozno... tzn za pozno na jakis oszalamiajacy sukces raczej...
      • klosowski333 Re: praca jak praca.... 31.05.11, 11:44
        Buena Vista Social Club przeczy Twojej tezie. :D
        I wiele innych przykladow. Wszystko zalezy od odpowiedniego treningu, talentu, pracowitosci, inspiracji oraz spotkania wlasciwych ludzi.
        • camel_3d Re: praca jak praca.... 31.05.11, 12:34
          > Buena Vista Social Club przeczy Twojej tezie. :D
          > I wiele innych przykladow. Wszystko zalezy od odpowiedniego treningu, talentu,
          > pracowitosci, inspiracji oraz spotkania wlasciwych ludzi.


          no tak...bez wlasciwych ludzi raczej kiepsko bedzie...
    • kokosowa88 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 13:29
      ja sie moze specjalnie nie znam ale wydaje mi sie ze Twój chłopak raczej należy do rzadkości a większość takich "grajków" to są właśnie tacy wieczni hipisi, wolne duchy. Mnie osobiście irytuje troche jak ide ulicą i ktoś gra, nie wiem, tak mam.
    • Gość: pipipi Re: Jak traktujecie tzw. grajków? IP: 89.243.61.* 31.05.11, 13:54
      zaraz lece na ksiazki sprawdzic Kisoyakiego bo pewnie u brain_ltd cos tam bedzie.
      Tobie hudeini w pasiaku rzeczywiscie pogratulowac- piszesz jakbys nic innego w zyciu nie robil tylko lupil w klawiature a nie oswiecimskim lesie.
      z implikacji tematem mam jeszcze taki, ze kojarze (jak zwykle) z filmem, irladzko- czeskim bodajze the One czy tylko One. w kazdym razie on tez traktowal o przelamywaniu barier miedzy marzeniem, a dreamem.
    • Gość: Murena Dirty Dancing IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 15:45
      Nie przejmuj się czyjąś krytyką, moja droga - takiego męża tylko na rękach nosić. Ważne, że ma charyzmę i jest zaradny. Z talentem to nie wiem jak, bo chyba go nie słyszałam więc nie mogę ocenić.
      Wiem natomiast to, że kilka lat temu, jeżdżąc regularnie do Łodzi na studia, często widziałam pewnego gitarzystę w przejściu podziemnym, niedaleko dworca Fabrycznego.
      Miał przy sobie śpiewnik i okulary słoneczne na nosie, siedział na jakimś stołku, śpiewał i grał na gitarze. Ale do rzeczy.
      Ten chłopak wymiatał nawet Hungry Eyes z Dirty Dancing, do tego z jak fantastyczną barwą głosu! Zawsze wrzucałam mu kasę, gdy tylko obok niego przechodziłam. Jego wykonania były wzorem do naśladowania nawet dla profesjonalistów. Po paru latach już nie miałam przyjemności go usłyszeć, gdyż przestał w tym miejscu grać:(
      Wygląda na to, że zmienił lokalizację albo w ogóle wyjechał z naszego kraju? W każdym razie miał duszę prawdziwego artysty, i jeśli usłyszę w życiu coś podobnego, na pewno nie przejdę obojętnie;)
      PS Wiecie może coś o tym bardzie?
      • Gość: pipipi Re: Dirty Dancing IP: 89.243.61.* 31.05.11, 16:17
        owszem, Bardo Slaskie ale by byc blizej kombinatoryki uprawianej przez lokalnych zabijakow, to w Twoim przypadku mureno ( czolowa?) chodzi o tybetanskie bardo czyli tajemne przejscie.
        zastanawiam sie tylko czy chodzi o to w Warszawie czy o Wroclaw...

        ale o duchu ze Swyzeyem, myslalam znacznie pozniej wiec obstawiam jednak Prage.
        • Gość: Murena Re: Dirty Dancing IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 16:35
          Gość portalu: pipipi napisał(a):

          > owszem, Bardo Slaskie ale by byc blizej kombinatoryki uprawianej przez lokalnyc
          > h zabijakow, to w Twoim przypadku mureno ( czolowa?) chodzi o tybetanskie bar
          > do czyli tajemne przejscie.
          > zastanawiam sie tylko czy chodzi o to w Warszawie czy o Wroclaw...
          >
          > ale o duchu ze Swyzeyem, myslalam znacznie pozniej wiec obstawiam jednak Prag
          > e.

          Och, Pippi, zdaje się, że słońce Cię troszeczkę przegrzało.
          To normalne, gdy się tyle po mieście z komórą biega.
          Mówiłam, ostrzegałam - a Ty po prostu nie słuchałaś;)
          Odpocznij troszkę albo napisz raz jeszcze, gdyż z Twojego postu niewiele zrozumiałam;)
          • klosowski334 Re: Dirty Dancing 31.05.11, 16:41
            Czy Pippi to nowe wcielenie Kaalki?
            • Gość: Murena Re: Dirty Dancing IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 16:49
              klosowski334 napisał:

              > Czy Pippi to nowe wcielenie Kaalki?

              To raczej klasyczne wcielenie umysłowego przegrzania;)
              Mówiłam Jej, wyluzuj trochę, ale mnie nie posłuchała:(
            • voxave Re: Dirty Dancing 31.05.11, 17:10
              Klos----tak,bo mnie pozdrowila imieniem Maria jakie mi pod Kalka nadala.
    • yoma Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 15:51
      > grajek, nierób, weź się do UCZCIWEJ pracy etc.

      A idzis, bo to zależy od podejścia grajka. Jeśli grajek gra, a przed nim leży kapelusz, to ja mu coś do kapelusza wrzucę (chyba że gra Zegarmistrza światła). Jeśli grajek gra, a w promieniu 20 metrów od niego lata z kapeluszem jego koleś i nachalnie podtyka kapelusz, to niewykluczone, że w końcu coś warknę od nierobów, zwłaszcza jak to jest 15. grajek, koleś i kapelusz na stumetrowej ulicy (patrz Chmielna w Warszawie).
      • klosowski334 [...] 31.05.11, 16:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • klosowski334 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 16:47
          Specjalnie dla Ciebie
          www.youtube.com/watch?v=NyyOgVZ4S6Y&feature=related
          Swietny kawalek.
          • klosowski334 Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 16:51
            Skoro lubisz kiedy inni wykonuja ten utwor
            Kult
            www.youtube.com/watch?v=vNxS5QTIZLg&feature=relatedClosterkeller
            www.youtube.com/watch?v=fAOWGPmVe28
    • sammler Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 20:19
      Może będę nieobiektywny (bo sam komponuję i gram na fortepianie, choć nie zarobkowo), ale uważam, że twój chłopak wiedzie całkiem ciekawe życie :-) No i z tego co piszesz, jest całkiem do rzeczy (skoro myśli o składkach, przyszłości itd.). Nie bardzo rozumiem, dlaczego to, co robi, miałoby nie być "uczciwą" pracą...

      Ponieważ moje ucho jest wrażliwe tylko na muzykę klasyczną ;-), wrzucam coś do kuferka właśnie ulicznym skrzypkom, wiolonczelistom, saksofonistom czy trębaczom (w Wa-wie jest ich trochę w sezonie letnim)... W ubiegłym roku szczególnie zapamiętałem dwie dziewczyny, które na Pl. Zamkowym grały Kanon Pachelbela (jedna na skrzypcach, druga na wiolonczeli)... Bardzo ładnie grały! (A troszkę się na tym znam...)

      Mówiąc brzydko, olej negatywne opinie. Ludzie bywają różni, kwadratowi i podłużni... Przejmować się opiniami moim zdaniem warto tylko wtedy (a i to nie zawsze), gdy ich autor sam coś sobą reprezentuje (takie prawdziwe "coś"!)... Wątpię, by ten warunek spełniały osoby, które masz na myśli...

      S.
      • sammler Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 20:24
        Jako swego rodzaju ciekawostkę dodam, że kiedyś The Washington Post przeprowadził eksperyment, szeroko komentowany także i u nas. Otóż postawił jednego z najlepszych amerykańskich skrzypków współczesnych (Joshuę Bella) na stacji metra w Waszyngtonie i kazał mu grać Bacha. Stosunek przechodniów do niego był... hmm... ambiwalentny :-)

        S.
        • yoma Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 21:43
          Mój też by był, nie znoszę Bacha. Uraz z młodości :)
    • seth.destructor Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 31.05.11, 22:15
      Nie uważam tego za pracę. Granie na zaproszenie właściciela knajpy czy innego klubu jest pracą, jak najbardziej. Ale stanie na ulicy z kartonikiem to jest żebractwo. Chyba, że ktoś grajka poprosi o coś na zamówienie. Praca wymaga pracodawcy i pracobiorcy i żeby to były różne osoby. Na ulicy grajek sobie gra dla siebie, a czy ktoś mu coś rzuci czy nie, to już zależy od tej osoby, a nie od grania. Fajnie, że da się z tego wyżyć, to nie jest zły sposób zarabiania pieniędzy. Ale nie praca.
      O tym, jak gra, to się nie będę wypowiadał, bo są różne gusty i jednemu coś się podoba, a dla innego to hałas i rzępolenie.
      A tak zwana UCZCIWA praca to zwykle polega na posłuszeństwie wobec głupiego szefa...
      • yoma Re: Jak traktujecie tzw. grajków? 01.06.11, 10:11
        Według mojej babci polegała na pracy od 8 do 16 (kiedy ty sobie dziecko znajdziesz wreszcie uczciwą pracę...)

        :)
    • Gość: rossdarty Przydałyby się takie ulice w polskich miastach... IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.11, 22:38
      Przyznam, że w Polsce, w polskich miastach mijałem ich obojętnie.
      Ot, jakiś "niedoceniony" muzyk, lub muzyczny amator...

      Jaki klimat stwarzają pojąłem i poczułem przechadzając się Shop Street w Galway.
      Co kilka, kilkanaście metrów produkował się ktoś inny:

      od osobników pamiętających złote czasy rock'and'rolla
      www.youtube.com/watch?v=TjQ7q4FFG60&feature=related

      poprzez drumsów z żonglerem ogniem
      www.youtube.com/watch?v=aQHJz3zvGXs&NR=1
      czy zwykłych chłopaków chcących tylko pograć dla przygodnych słuchaczy
      www.youtube.com/watch?v=K3lUlSuBGy8&feature=related
      nie brakowało ładnych, ambitnych (?) dziewczyn
      www.youtube.com/watch?v=ff3dwnI6nlI&feature=related
      Po własne interpretacje klasyki rocka:
      www.youtube.com/watch?v=HxwvjDd2DA0&feature=related
      oraz, oczywiście! traditional music
      www.youtube.com/watch?v=lrMELmIBE9g&feature=related
      po znajome, bliższe naszym granicom klimaty wykonane z wirtuozerią...
      www.youtube.com/watch?v=iH7AVW4NPN8&NR=1

      Często jeździłem ponad dwieście pięćdziesiąt kilometrów do Galway by spacerować tą ulicą, słuchać mniej lub bardziej ambitnej muzyki w wykonaniu ulicznych grajków, przysiadając przy jakimś busker grającym znane i lubiane przeze mnie "kawałki", słuchać kakofonii mieszającej się muzyki z gwarem ulicy...

      czujesz to?

      Tak. TAM się tą muzykę czuło!
      Ciarki na całym ciele, gęsia skórka na rękach i karku...

      Przydałyby się takie ulice w Polsce.
      Wg. mnie - możesz być dumna ze swojego chłopaka...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka