Dodaj do ulubionych

pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia w szk

06.09.11, 13:45

Czy jest na forum jakis prawnik, ktory wie czy i gdzie mozna zaskarzyc nauczanie religii katolickiej w panstwowych szkolach i przedszkolach (za pieniadze wszystkich podatnikow, rowniez niewierzacyh i innowiercow)?
Wydaje mi sie ze jej wprowadzenie bylo niezgodne z konstytucja ale nie mam pojecia czy cos z tym fantem mozna zrobic?
Szlag mnie trafia jak slysze w kolejnej debacie, ze nie ma pieniedzy na informatyke w szkolach, na pielegniarki i lekarzy na stale zatrudnionych w przedszkolach i szkolach, ale na promowanie szkodliwych zabobonow wydaje sie grube miliony z mojej rowniez kieszeni..:-((
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia 06.09.11, 14:19
      Może za jednym zamachem spytaj też o finansowanie parad pederastów z pieniędzy wszystkich podatników, także tych nie będących lewakami ani pederastami.
      • angelfree Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia 06.09.11, 14:27
        Ale są podatnikami. ; )
    • Gość: balbina Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.bayern.de 06.09.11, 14:41
      Konstytucja to dokument oględny, brak w niej konkretów na cokolwiek i bardziej służy do podziwiania niż do posługiwania się nią. Nic twardego się w niej na szkolną katechezę nie znajdzie. Chwiliowo nie pozostaje nic innego jak szukać szansy w wyborach, głosując na opcję co ma jasny pogląd na te sprawę.
      • Gość: douglas.beauty Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.128.10.130.static.crowley.pl 06.09.11, 14:45
        Chwiliowo nie pozostaje nic innego jak szukać sza
        > nsy w wyborach, głosując na opcję co ma jasny pogląd na te sprawę.

        Toc bede glosowac na takiego - szkoda,ze prawie takich nie ma w w polskiej polityce obecnie. Bo na SLD nie zaglosuje - mieli swoja szanse i ja zmarnowali ( rowniez w kwestii rozzuchwalonego KK ..)
    • Gość: ferment Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.unknown.vectranet.pl 06.09.11, 17:50
      >ch i szkolach, ale na promowanie szkodliwych zabobonow wydaje sie grube miliony
      > z mojej rowniez kieszeni..:-((<

      Jakież to szkodliwe zabobony masz na myśli? Może warto wykazać i udowodnić ich szkodliwość?
      • misiu-1 Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia 06.09.11, 22:44
        Zapewne chodzi o szkodliwy zabobon pt. "nie kradnij".
        • Gość: balbina Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.11, 22:54
          misiu-1 napisał:

          Zapewne chodzi o szkodliwy zabobon pt. "nie kradnij".

          Numerek niżej, nie cudzołóż. Że jak się zmawia regularnie paciorki to chcica na płeć przeciwną przechodzi.
          • Gość: ferment Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.unknown.vectranet.pl 07.09.11, 16:40
            >> Numerek niżej, nie cudzołóż<

            Nie cudzołóż, będziesz zdrowszy! Gdzie zabobon?
    • yoma Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia 06.09.11, 18:50
      Oj nie wiem, czy TK się czasem już nie wypowiadał na temat.
      • Gość: ferment Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.unknown.vectranet.pl 06.09.11, 18:59
        www.edukacjaprawnicza.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=43&id=584
    • l.george.l Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia 07.09.11, 18:53
      Skąd wziąć konstytucjonalistę w tym kraju, który nie chodzi na watykańskiej smyczy? Obawiam się, że w cywilizowany sposób od kleru i ich sprzymierzeńców prawa się nie wyegzekwuje.
      • Gość: ferment Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.unknown.vectranet.pl 07.09.11, 20:09
        Co jest przyczyną tak silnej frustracji? W ustroju demokratycznym rządzi większość, nie ma powodu, by się zamartwiać. Może dołączenie do większosci przyniosłoby ulgę?
        • Gość: nehsa Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.saite.com.pl 07.09.11, 20:30
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Co jest przyczyną tak silnej frustracji? W ustroju demokratycznym rządzi większ
          > ość, nie ma powodu, by się zamartwiać. Może dołączenie do większosci przyniosło
          > by ulgę?

          ***Nie ma na świecie, i nie było, państwa demokratycznego.
          Kwitnie obłuda, za chwile o szansach na zaskarżenie.
          • Gość: ferment Re: pyt, do prawnika/konstytucjonalisty, religia IP: *.unknown.vectranet.pl 07.09.11, 20:33
            .>
            > ***Nie ma na świecie, i nie było, państwa demokratycznego.
            > Kwitnie obłuda, za chwile o szansach na zaskarżenie.<

            ???
    • katrina_bush "religia juz jutro moze zostac wyrzucona ze szkoly 07.09.11, 20:44
      ta rzym-kata pseudo-religia (bo w rzeczywistosci to dzisiaj polityczna moherowo-kibolska ideologia ) juz jutro moze zostac wyrzucona ze szkoly, wystarczy tylko chciec !

      religia ma wskazywac droge do szczescia a nie sie wszedzie i wszytkim narzucac

      Ta tak zwana "religia" zostala w niegodziwy sposob wprowadzona do szkoly i tutaj chyba nikt nie zaprzeczy.

      Ale, czy zyjemy w kraju, w ktorym zdanie obywateli cokolwiek znaczy ?!

      phi...

      p. s.
      wystarczy tylko chciec !

      a juz jutro mozecie byc wolnymi ludzmi !
      • Gość: ferment Re: "religia juz jutro moze zostac wyrzucona ze s IP: *.unknown.vectranet.pl 07.09.11, 20:56
        Wyrzucenie religii ze szkól uczyni Cię mniej nieszczęśliwą?
        • gadagad Re: "religia juz jutro moze zostac wyrzucona ze s 07.09.11, 21:17
          Dokłanie tak, wyrzucenie religii ze szkól, przestanie tworzyć i pomnażać socjalne nieszczęścia. Jeszcze lepiej by było, gdyby istniało nauka o psychologicznych mechanizmach reakcji na na dojrzewanie, seks, i kształtowanie potrzeb socjalnych. A tak czternastolatki łykają rano, bez względu na swój status seksualny, gromadnie pigułki anty , w toalecie przed zajęciami, by być w grupie, czym mogą sobie kompletnie rozwalić hormonalną równowagę na całe życie.
      • l.george.l Re: "religia juz jutro moze zostac wyrzucona ze s 07.09.11, 23:39
        Wprowadzona rozporządzeniem, aktem tej samej rangi może zostać wyrzucona. Potrzeba tylko ministra z jajami i bez smyczy.
        • czuk1 Re: "religia juz jutro moze zostac wyrzucona ze s 08.09.11, 04:23
          Wariant- powolny (mało realny)
          A może nie ponaglać ?
          Proces odchodzenia od religii został uruchomiony .
          Wystarczy 5-7 lat i społeczeństwo dojrzeje do demokratycznego oporu.
          A w międzyczasie w KK zostanie tylu wyznawców, jak obecnie jest w PiS.
          Wariant - szybszy
          Popierać partie z programem "usunięcia religii ze szkół,....."
    • Gość: ka_p_pa Nie tędy droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 21:31
      Złe podejście. Niepraktyczne. Postuluję wprowadzenie jeszcze co najmniej 2 godzin religii tygodniowo, obowiązkowo, żadne tam etyki. Rekolekcje, kartka od spowiedzi warunkiem koniecznym do uzyskania promocji, kościelny asystent- komisarz w każdej szkole ( a, nie to już jest), ślub kościelny warunkiem przyjęcia dziecka do przedszkola, co by tu jeszcze?
      To jest strategia rozwiązania kwestii religii w jedno pokolenie. Te ostatnie 20 lat religii w życiu publicznym zredukowało liczbę katolików w Polsce z 80 do 40 procent. Po pięciu latach zostałoby może 10 procent.
      • nehsa Re: Nie tędy droga 08.09.11, 11:19
        Do m.in., douglasa,beauty i fermenta!
        W obecnej paskudnie niewydarzonej Konstytucji RP w Art.2, który jest fundamentem stanowionego w Polsce prawa, czytamy:
        "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej."

        Jest oczywistym, że próżno w Konstytucji szukać odpowiedzi, jakie to zasady sprawiedliwości społecznej są, i gdzie ich poszukiwać. "Współtfurcy" aktu najwyższej rangi, o tych zasadach nie wiedzą, ale tak se grono najwybitniejszych konstytucjonalistów napisało.

        A czy są takie zasady, zasada sprawiedliwości społecznej?

        Oczywiście, że jest taka zasada, i ona zasada funkcjonuje, bez względu na to, czy o tym wiemy, czy nie wiemy, czy też nie chcemy wiedzieć.

        Tą zasadą sprawiedliwości społecznej, jest SOLIDARNOŚĆ, czyli powinność=obowiązek życzliwej, w tym równoprawnej współpracy wszystkich ze wszystkimi, zatem powinność życzliwej, międzyludzkiej współpracy, która nas wszystkich i każdego, obowiązuje ponieważ z mocy stworzenia nas ludźmi, zostaliśmy takim obowiązkiem=powinnością obarczeni, i dlatego jesteśmy NOSICIELAMI takiego obowiązku=prawa do solidarności.

        Jest to fakt, stan faktyczny. O tym fakcie powinności=zobowiązania, świadczą skutki jego przestrzegania, i skutki jego nieprzestrzegania.

        Jak przestrzegamy=jesteśmy posłuszni solidarności, to skutkuje nasze postępowanie POKOJEM. Dlatego solidarność, jest minimalną wartością-jakością SPRAWIEDLIWOŚCI.

        A jak nie wywiązujemy się z powierzonego nam obowiązku=jesteśmy nieposłuszni, to naszym postępowaniem sami sobie wymierzamy KARĘ, samokarzemy się. Co oczywiste.

        Z treści Art.2 Konstytucji wynika, że utytułowana profesorska brać, tak samo, jak polskie społeczeństwo, nie zdaje sobie sprawy z faktu nosicielstwa przez każdego człowieka obowiązku solidarności, ale treść Art. 2, kategorycznie zobowiązuje każdego obywatela Rzeczpospolitej do przestrzegania solidarności bo pisze w nim: "urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej".

        Skoro tak, to w państwie prawnym, wszyscy są zobligowani do życzliwej w tym równoprawnej współpracy.

        A religia, co z tą religią?
        Przecież kapłani religii, o solidarności nie mają pojęcia, i o tej religii w następnym poście.



        • nehsa Re: Nie tędy droga 08.09.11, 11:35
          c.d. Do douglasa.beauty i ferementa!

          Nauka Jedynego Ojca, Która oznajmił tylko Syn Ojca, nikt inny, jest uniwersalna, co oznacza, że słowo wypowiedziane przez Syna Ojca, jest obowiązujące wszystkich ludzi i wszystkim ludziom pożyteczne.
          Przestrzeganie uniwersalnej Nauki Ojca, wyklucza jakiekolwiek międzyludzkie podziały.
          "Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie jedna ze Mną, dzieli."

          Nauka Ojca, to uniwersalny, ponad religijny i ponad polityczny wzorzec etyczny, wzorzec wszelkiego prawa.
          Kategorycznie zabrania wszelkich religijnych wygłupów.

          Funkcjonowanie religii, to niemożliwy do zaprzeczenia dowód sprzeniewierzenia się, przede wszystkim kapłanów, ale i wyznawców Nauce Jedynego, Wszechmogącego Ojca, przecież religia dzieli ludzi.

          Konkordat, religia w szkole, uczestnictwo władz w praktykach religijnych, wręcz hołubienie kapłanów, miliardowe nakłady na działalność religijną, to dowód ordynarnej głupoty rządzących, i skrajnej degeneracji tak intelektualnej, jak i moralnej kapłanów.

          Jest oczywistym, że taka działalność pozostaje w sprzeczności z uniwersalną zasadą solidarności, a skoro nasze państwo, czyli rządzący, są zobligowani do urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej, to należy natychmiast zgodnie z treścią Art. 2 Konstytucji zaskarżyć durne rozporządzenie do TK.
          • Gość: ferment Do nehsy IP: *.unknown.vectranet.pl 08.09.11, 16:12
            Za dużo literek. Proszę krócej sformułować myśl. Prościej.
            • nehsa Re: Do nehsy 08.09.11, 18:12
              Skoro RP jest państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, to należy odpowiedzieć na pytania:
              a./ czy są takie zasady?
              b./ czy istnienie=funkcjonowanie takich zasad jest zależne od człowieka-ludzi?

              I odpowiedź na a./:
              Jest taka zasada sprawiedliwości społecznej, która niezależnie od naszych decyzji i naszego widzimisię, jest naszym obowiązkiem, powinnością, a jest nią solidarność, która jest minimalną wartością sprawiedliwości.

              I odpowiedź na b./:
              Z mocy stworzenia go przez Stwórcę, każdy człowiek, jest nosicielem powinności-obowiązku solidarności.

              Zatem państwo prawne, urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej, które ma taki zapis w Konstytucji, musi wszelkie stanowione prawa podporządkować PRAWU DO SOLIDARNOŚCI, bo jesteśmy nosicielami tego prawa.

              Zatem, m.in., musi wyrugować religię ze szkół. Nie tylko ze szkół.


              • Gość: ferment Re: Do nehsy IP: *.unknown.vectranet.pl 08.09.11, 19:40
                Dzięki za staranie. Nie przekonałeś mnie. Jestem za utrzymaniem nauki religii w szkołach i namawianiem do jej poważnego traktowania. Jestem za jedną godziną katechezy w tygodniu. T
                • nehsa Re: Do nehsy 08.09.11, 21:20
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > Dzięki za staranie. Nie przekonałeś mnie. Jestem za utrzymaniem nauki religii
                  > w szkołach i namawianiem do jej poważnego traktowania. Jestem za jedną godziną
                  > katechezy w tygodniu. T

                  ***FERMENT!
                  Ja nikogo nie przekonuję, bo mi się nie chce.
                  douglas.beaty zapytał, a ja podałem FAKT NOSICIELSTWA SOLIDARNOŚCI, który jest immanentna cechą człowieczeństwa. Jesteśmy ludźmi, bo jesteśmy nosicielami obowiązku, powinności solidarności.

                  Najbardziej z Waszego nieprzekonania o tym nosicielstwie, są rządzący, w tym sprawujacy "rząd Waszych dusz", kapłani. I pies Wam mordę lizał. Jak chceta, tak mata. Pa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka