mjot1 03.10.11, 22:18 Czy w formacjach tzw. „mężów zaufania” obowiązuje parytet? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yoma Re: Mąż zaufania 03.10.11, 22:22 A co, też masz ochotę dać w mordę i nie chcesz kobiecie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Mąż zaufania 03.10.11, 22:35 Jest lepszy sposób, należy się pałętać koło urny z siatą pełną papierzysk. A niech mi który podejdzie! :P Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 03.10.11, 23:09 Fakt. Jak on taki zadufany ten mąż to może podejść... Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 04.10.11, 18:31 Pytam wielce poważnie No, bo jeśli na drodze swej napotkałbym szacowną matronę (z definicji nie może to być płocha dzierlatka) piastującą tę elitarną i jakże odpowiedzialną funkcję, to by godności nie uchybić jakżeż mam tytułować: Mężatko zaufania? Mężowo? Żono - wykluczam. Zdecydowanie. I nie tylko dlatego że to przecież mąż ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mąż zaufania IP: *.lukman.pl 04.10.11, 19:06 A co Ty tak na braki języka polskiego wydziwiasz? Zakamuflowaną opcją jakowąś jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Mąż zaufania 04.10.11, 19:25 mjot1 napisał: > Pytam wielce poważnie< :)Teraz to poważnie... a było sobie (Panowie) przez całe wieki uzurpować prawo do dzielenia stołków na męskie i damskie? Nawet żywy język za tym nie nadążył. Teraz to może jakaś sędzina;) wyda werdykt. Ma się rozumieć, jak zapyta o pozwolenie męża - sędziego. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 04.10.11, 20:05 Hm... Znaczy „morda w kubeł”! jak niemota jakaś nierozgarnięta... I oczywiście sam sobie jestem winien. A właściwie szowinizm mój samczy Najniższe ukłony! opcja jakowaś zakamuflowana niechybnie i zdołowana z lekka M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mąż zaufania IP: *.lukman.pl 04.10.11, 20:12 Tu nie chodzi o szowinizm, ale o to, po jaki chooj chcesz się zwracać do męża zadufania płci obojętnej. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 04.10.11, 20:27 Bom zwierze jest stadne ;-) Choć wieeelce samolubne Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Mąż zaufania 05.10.11, 17:49 Wiesz, już Tuwim miał ten dylemat: "Czy żona męża stanu jest mężową stanu czy żoną stanu? I czy to zależy od stanu męża?" Hmmm... jeśli jest mąż zaufania, to zaufanie jest kobietą, a zatem jeśli mąż zaufania jest kobietą, to jest to małżeństwo jednopłciowe... a kysz! I to w PiS-ie takie świństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 05.10.11, 20:21 No popatrz. Nawet zaufanie nam zniewieściało ;-) Hm... Jednopłciowe to powiadasz małżeństwo... Niektórzy lubią sobie na to popatrzeć, ale... Ale czy szczerość naprawdę popłaca? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Mąż zaufania 05.10.11, 21:26 Ale widzisz, jak już ci taka żona zaufania będzie chciała siatkę zabrać, to będziesz mógł od jednopłciowych nawymyślać, wywód mój przytaczając. Wątpię, żeby pojęła :) Wszystko teraz niewieścieje, to przez te kurczaki soją pędzone... Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 05.10.11, 22:10 Hm... Może by tak wręczając wyładowaną siatkę (symbol matki polki sprzed lat), tę jednopłciową wciągnąć w dysputę o urokach natury... I podstępnie sprowokować (przy ludziach) do szczerego zachwytu pięknem tęczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mąż zaufania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 22:23 mjot1 napisał: > Hm... Może by tak wręczając wyładowaną siatkę (symbol matki polki sprzed lat), > tę jednopłciową wciągnąć w dysputę o urokach natury... > I podstępnie sprowokować (przy ludziach) do szczerego zachwytu pięknem tęczy... Prezespan przewidział takie prowokacje: solidarni2010.pl/n,1068,8,poradnik-mezow-zaufania-wybory-2011-rozdzialy-1-i-2.html Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Mąż zaufania 07.10.11, 13:38 A w ogóle, naprawdę mam ochotę narobić jakiegoś bydła mężom i żonom zaufania. Macie jakieś pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: Mąż zaufania 09.10.11, 13:14 Byłem zobaczyłem wróciłem. Nie było męża pci jakiejkolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
migreniasta Re: Mąż zaufania 09.10.11, 14:07 Może chociażby jakiś mąż zadufania się tam pojawił? Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: Mąż zaufania 09.10.11, 16:04 W moim lokalu siedziała żona. Przy samej urnie. Ale, ku mojemu zaskoczeniu, byłą sympatyczna i uśmiechnięta. Trudno by jej było zrobić jakiś psikus. Za to zadymę robił jakiś starszy pan w kapeluszu, który oskarżal komisję, że karze się podpisywać do góry nogami i to w jakiś cudowny sposób ma stwarzać możliwość dopisania "swoich" (kimkolwiek by oni nie byli). Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Mąż zaufania 09.10.11, 17:04 mjot1 napisał: > Byłem zobaczyłem wróciłem. > Nie było męża pci jakiejkolwiek... Melduję, że u mnie tak samo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka_p_pa Re: Mąż zaufania IP: *.lukman.pl 09.10.11, 17:19 Takoż i u mnie. Była za to wielce sympatyczna panna OBOP z exit pool. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Mąż zaufania 11.10.11, 16:16 U mnie mąż był. Bardzo starannie właziłam mu w oczy z moimi iksami na palcach tudzież głosowałam dwukrotnie, a on nic :( Odpowiedz Link Zgłoś