Dodaj do ulubionych

Mit samotnych świąt

13.12.11, 15:38
Otóż stworzony jest w kulturze powszechne przekonanie, że w święta absolutnie nikt nie powinien być sam. Święta mają mieć więc charakter socjalny, spędzania czasu razem. Ma to też inną stronę osoby, które są same z powodu właśnie przekonania o tym, że święta powinny spędzać w towarzystwie mogą czuć się jeszcze bardziej wyobcowane, właśnie z powodu tego poczucia. Co niejako nie ułatwia im przejścia przez okres świąteczny.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 15:59
      Ewentualnie osoby, które są same, mają potąd odrzucania uprzejmych zaproszeń na święta i spieprzają na Kanary :)
      • bling.bling Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 16:04
        yoma napisała:

        > Ewentualnie osoby, które są same, mają potąd odrzucania uprzejmych zaproszeń na
        > święta i spieprzają na Kanary :)

        trzy święta spędziłem na Kanarach :)
        Kiedyś też z powodów okolicznościowych zdarzyło mi się być daleko od wszelkich znajomych i rodziny. Nic strasznego tylko nuda jak cholera. Telewizja uratowała nudę. A bar zapewnił towarzystwo he he he
        • yoma Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 16:23
          Jakeś towarzyski, to może i nuda jak cholera; ja nietowarzyska i mnie by urządzało :) A Kanary są w porządku.
          • voxave Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 16:44
            Sprawa dla mnie nie do wyobrażenia, w zasadzie to nawet nie wiem czy powinnam cos na ten temat mówić ----od dziecka do dzisiaj jestem w dużej rodzinie-----nie wiem co to samotne świeta---moge sobie tylko wyobrazić---dla mnie mogłyby byc smutne--bo jestem do tłoku przyzwyczajona.
            • sabinac-0 Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 17:00
              voxave napisała:

              > -nie
              > wiem co to samotne świeta---moge sobie tylko wyobrazić---dla mnie mogłyby byc
              > smutne--bo jestem do tłoku przyzwyczajona.

              Jako mloda dzierlata pare razy spedzilam swieta sama (odleglosc i problemy rodzinne) i pare razy sylwestra na modlitwie.

              Nie bylo zle.
          • ultimate.strike Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:05
            Na Kanarach jest stanowczo za ciepło, nie po to mam zimę, żeby się znowu męczyć z latem. Te święta to dress codoe'wy początek nowej spódniczkowej pory roku.
            • yoma Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 20:12
              Jakie lato? Wieczna wiosna.

              Zresztą zwsze możesz wleźć na górę, w gorach zimniej.
              • ultimate.strike Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 23:31
                Zależy, o które góry Ci chodzi, o zdarzającej się inwersji nie wspominając.
                • sabinac-0 Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 17:04
                  ultimate.strike napisał:

                  > Zależy, o które góry Ci chodzi.

                  O Teide.
                  • yoma Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 18:11
                    Garajonay spokojnie wystarczy. Tam są zresztą prawie wszędzie góry, coś się dobierze.
    • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 17:40
      Szukasz mitow tam, gdzie ich nie ma. Jezeli ktos ma liczna rodzine i jeszcze do tego jest z nia zzyty, to jest oczywiste, ze swieta spedzi z nia.

      Charakter socjalny? Czy rozumiesz to sformulowanie? Chyba chciales napisac "charakter rodzinny". Tak, w naszym tzw. kregu kulturowym swieta bozonarodzeniowe maja charakter rodzinny, w pelni sie z tym zgadzam. I dlatego wlasnie rodzinnie je spedzamy.

      Inna sprawą jest destruktywna rola niektorych mediow i kreowanie pewnych zjawisk quasi-kulturowych, co przeklada sie na pewna, jakby to powiedziec, presje spoleczna. Wydaje mi sie jednak, ze dojrzali ludzie sa na to oddzialywanie w duzym stopniu odporni. Tak czy owak, tam gdzie relacje rodzinne nie zahaczaja o patologie, nie obwarowane sa jakimis uprzedzeniami i powazniejszymi animozjami, swieta spedza sie razem a nie osobno. I nie ma co zastanawiac sie czy to jest norma, bo jest to oczywiste. Wyjrzyj poza to specyficzne forum, popytaj znajomych, jak, gdzie i z kim beda w swieta, to dowiesz sie, ze samotnie i DOBROWOLNIE te swieta beda spedzac tylko dziwacy i nie ma sie co oszukiwac, ze jest inaczej, mozna co najwyzej uzyc delikatniejszego eufemistycznego okreslenia - skrajni indywidualisci swiadomie kreujacy swoja rzeczywistosc i niepodatni na socjotechnike, propagande i indoktrynacje :D


      • bling.bling Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 18:18
        Nic nie zrozumiałeś. Charakter socjalny nie wyklucza charakteru rodzinnego. Bo rodzinny zawiera się jak najbardziej w znaczeniu słowa socjalny.
        Nie zrozumiałeś też tego, co napisała voxave. Ona nie wyobraża sobie świąt nie spędzonych z rodziną czyli boi się sytuacji kiedy w czasie świąt mogło by jej tego kontaktu z rodziną zabraknąć. Czasem jednak i to nie z wyboru są takie sytuacje, że musisz święta spędzić z dala od tradycyjnego sposobu czyli na przykład z dala od rodziny. Wtedy ta obawa może przerodzić się w fobię. Bo jak to. Przecież święta trzeba spędzać z rodziną. Czyżby?
        A wyjazd na Kanary nie jest dziwactwem i nie jest zjawiskiem quasi kulturowym. Cóż to w ogóle znaczy quasi kulturowy? Sam to wymyśliłeś?
        • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 18:49
          Czy zrozumialem Voxave? W ogole jej postu nie przeczytalem, odnioslem sie tylko do Twojego. Nie chce mi sie czytac wszystkiich postow, wybacz.

          Okreslenie "socjalny" nie jest pelnym synonimem dla slowa "spoleczny", ma swoje okreslone zabarwienie znaczeniowe, zajrzyj do slownika.

          Z quasi-kulturowym to sam nie zrozumiales, ani znaczenia tego pojecia, ani kontekstu, w ktorym go uzylem.

          I oczywiscie dalej brniesz w swoje dziwne przekonania, ktorych nikt nie podziela. To, ze Tobie sie wydaje, ze trawa jest niebieska, nie oznacza, ze wiekszosc ludzi postrzega to w ten sam sposob.

          Fobie, obawy? O czym Ty u licha mowisz? O jakichs zaburzonych jednostkach? Wydawalo mi sie, ze chcesz tu podyskutowac o czyms co jest norma, a nie patologia czy jakims zjawiskiem socjopatycznym. Czemu Ciebie ciagle trzeba naprowadzac na zwykle suche fakty i cucic slowem "normalnosc"? Czemu zawsze jedziesz po bandzie i formulujesz jakies tezy z kosmosu, byle skrajne? Czlowieku, rozejrzyj sie wokol, zobacz jak zyje przygniatajaca wiekszosc ludzi. Nie wymagam od Ciebie zbyt wiele, po prostu wyrwij sie ze swojego marazmu i zacznij odbierac rzeczywistosc taka jaka jest.



          • ultimate.strike Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:08
            Zaczynasz się zasłaniać normalnością? Co to jest ta normalność?
            • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:20
              To jest cos czego na tym forum zdziebko brakuje, Strikemaster. Zreszta powinienes to rozumiec skoro walisz teksty o "oczywistosci dla wybranych". Zasugeruje Ci to samo co Blingowi - olej dziwakow z tego forum i popytaj normalnych ludzi, swoich znajomych, czlonkow rodziny, kogokolwiek. Czy buntuja sie przeciwko swietom? Tupneli noga i oznajmili: nigdy wiecej? Czy tak trudno zmierzyc sie z rzecczywistoscia? Swiat wirtualny tak bardzo niektorym zaslania owa "normalnosc" czyli w tym przypadku cos co jest udzialem wiekszosci? A moze myslisz, Strikemaster, ze normalni sa ci co uciekaja w swieta w eremie, z wlasnej nieprzymuszonej woli, mimo, ze maja zony, dzieci, ojcow, matki, siostry, braci, ktorych kochaja?
              • ultimate.strike Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:29
                Zaatakowałeś mnie bezpośrednio. Tak się złożyło, że nie mam zwyczaju jadać kolacji wigilijnych. W ogóle w mojej rodzinie zwyczaj ten zanikł, chyba ostatecznie jakieś 10 lat temu. Z tego też powodu nie zasiądę do wigilijnej wieczerzy ani sam, ani z kimś innym, ani u siebie, ani u rodziny. Z rodziną i znajomymi utrzymuję regularny kontakt, nie muszę tego robić od święta, na pokaz. Planuję za to wykorzystać okazję, że wszyscy mają wolne i może zrobimy sobie nieco dłuższą próbę kapeli. Czyli jestem nienormalny.

                Za to Ty mnie zadziwiasz. Jeszcze niedawno, między produkowanymi przez Ciebie wierszami dało się wyczuć, że popierasz różnorodność, pluralizm opinii itd. Minęło kilka miesięcy i zrobiłeś zwrot przez rufę, teraz najwyraźniej każda nieszablonowa metoda spędzania dni przez kilka kościołów uznanych za święta jest dla Ciebie nienormalnością, od której powinniśmy(?) się trzymać z daleka.

                > A moze myslisz, Strikemast
                > er, ze normalni sa ci co uciekaja w swieta w eremie, z wlasnej nieprzymuszonej
                > woli, mimo, ze maja zony, dzieci, ojcow, matki, siostry, braci, ktorych kochaja
                > ?

                Skoro mają z nimi kontakt 24/7 to co w tym nienormalnego? Nawet od najbardziej ukochanej osoby czasami trzeba trochę ochłonąć, odpocząć, zaszyć się i przemyśleć. Niektórzy w ciągu roku nie mają na to zwyczajnie czasu.
                • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:39
                  Nie zaatakowalem Ciebie ani bezposrednio ani posrednio. W ogole Ciebie nie znam, prawie nic o Tobie nie wiem. Tak wiec wyluzuj.

                  Nie twierdze, ze jestes nienormalny, Twoj przypadek dotyczy decyzji, ktora podjales wspolnie z rodzina. Nie postepujesz na przekor komus/czemus, wspolnie uznaliscie, ze celebra swiateczna nie jest Wam do niczego potrzebna.

                  Ale ja nie o tym tutaj mowilem. Mowilem tutaj o tym co jest udzialem wiekszosci. Moze sie myle? Bo ja jestem przekonany, ze wiekszosc ludzi w Polsce spedzi te swieta rodzinnie i tyle.

                  I uwazam, ze wiekszosc, ktora pozostanie samotnie w domu uczyni tak z koniecznosci, takiej czy innej koniecznosci, zwiazanej np z konfliktem rodzinnym, lub z brakiem bliskich uczuciowych i serdecznych relacji z czlonkami rodziny.

                  W wiekszosci domow, gdzie milosc, bliskosc, serdecznosc, empatia, zrozumienie i takie tam utrzymaly sie, czlonkowie takiej rodziny beda sie trzymac swiatecznie razem. Nieprawdaz?


          • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:12
            P.S. i zebys mnie lepiej tym razem zrozumial - mowie o FAKTACH, tak po prostu. Bo takie sa fakty, dlatego zasugerowalem Ci, bys wychylil sie na chwile z nad tego zabawnego forum i popytal znajomych, zwyklych ludzi.
            Chyba sam znasz odpowiedz, dlatego poleciales jakas irytacja. Ciebie prawda i fakty zazwyczaj irytuja, Ty wolisz przekornie tkwic w swoim wyimaginowanym swiecie, w ktorym wszystko jest na opak.

            Moze czesc osob odczuwa w zwiazku ze swietami jakas presja, albo moze nawet przymus. Ale reszta podaza przetartymi sciezkami, tak to w spoleczenstwa dziala, ze funkcjonuja okreslone nawyki, normy, tradycje, uwarunowania kulturowe i obyczajowe, to wszystko co ksztaltowalo nas wszystkich razem i kazdego z osobna.
            Znam mnostwo ludzi, ktorzy gdyby chcieli powiedzieliby NIE. Ale nie chca, daja sie porwac tej atmosferze, wpasowuja sie w ten czas, nie ida pod prad na sile, by sobie cos udowodnic. Sa dojrzalymi ludzmi i nie musza sobie nic udowadniac. Robia to co chca, rok w rok wraz ze swoimi dziecmi, zonami, rodzicami, siostrami, bracmi, wujkami, ciociami, babciami, dziadkami odgrywaja rytual. Bardzo ludzkie i bardzo naturalne. Naprawde tego nie rozumiesz?
          • bling.bling Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 21:57
            Użyłeś więc pojęcia quasi-kultury w znaczeniu znanym tylko sobie. Generalnie to gdybym cię nie znał jako wyłącznie poprawnego cytowacza encyklopedycznych definicji to można by mieć przekonanie, że sam to określenie wymyśliłeś.

            Ja używałem od początku określenia "charakter socjalny". Ty zrobiłeś z tego społeczny i sam natychmiast zacząłeś ze samym sobą dyskutować.

            Norma społeczna, której nie podzielasz nie staje się nie-normalna, tylko dlatego że jest ci obca. A kultura to zestaw różnych czasami odrębnych i sprzecznych zachowań często popełnianych przez te same osoby ale w innych okolicznościach.
            Nawet w tak uniformistycznej kulturowo Polsce istnieje szereg sposobów spędzania okresu świąt bożego narodzenia. Nie wszyscy są katolikami. Nie wszyscy są tradycjonalistami. Brak konformizmu w robieniu tego co inni nie jest zjawiskiem socjopatycznym. Coś ci się kiełbasi klosowski.
            • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 22:42
              Poprawny cytowacz definicji encyklopedycznych to brzmi jak komplement. Sporo ludzi w Polsce cierpi na tak zwany analfabetyzm funkcjonalny. Maja oni problemy nie tylko z rozumieniem tego co czytaja, ale z wlasciwym definiowaniem roznych pojec. Tak wiec poprawne cytowanie definicji czy cos w ten desen tez wymaga jakichs umiejetnosci, nieprawdaz? :D

              Domyslam sie, ze mial to byc zarzut z Twojej strony, ale to troche tak jakbys mi zarzucil, ze jezdze w Polsce prawa strona ulicy i ze stosuje sie do ogolnie przyjetych zasad. Tak, wlasnie tak robie.

              Co do tematu. Moze rzeczywiscie czepnalem sie na sile i nadinterpretowalem Twoja wypowiedz otwierajaca watek, ale moze to dlatego, ze ja tez znam Ciebie, jako uzytkownika tego forum, od okreslonej strony :D


      • imponeross To nie jest oczywiste! 13.12.11, 18:21
        klosowski333 napisał:

        > Szukasz mitow tam, gdzie ich nie ma. Jezeli ktos ma liczna rodzine i jeszcze do
        > tego jest z nia zzyty, to jest oczywiste, ze swieta spedzi z nia.
        >
        > Charakter socjalny? Czy rozumiesz to sformulowanie? Chyba chciales napisac "cha
        > rakter rodzinny".

        Dobrze napisal. Chodzilo mu o charakter spoleczny (niekoniecznie rodzinny).

        > Tak, w naszym tzw. kregu kulturowym swieta bozonarodzeniowe m
        > aja charakter rodzinny, w pelni sie z tym zgadzam. I dlatego wlasnie rodzinnie
        > je spedzamy.

        No i wlasnie on ci napisal jasno czarno na bialym dlaczego to jest podejscie niewlasciwe.

        > Inna sprawą jest destruktywna rola niektorych mediow i kreowanie pewnych zjawis
        > k quasi-kulturowych, co przeklada sie na pewna, jakby to powiedziec, presje spo
        > leczna. Wydaje mi sie jednak, ze dojrzali ludzie sa na to oddzialywanie w duzym
        > stopniu odporni. Tak czy owak, tam gdzie relacje rodzinne nie zahaczaja o pato
        > logie,

        Ale relacje rodzinne w Polsce CZESTO zahaczaja o patologie. Dzieci z takich domow ne dosyc ze maja przechlapane przez caly rok to jeszcze bardziej w swieta.

        > nie obwarowane sa jakimis uprzedzeniami i powazniejszymi animozjami, swi
        > eta spedza sie razem a nie osobno. I nie ma co zastanawiac sie czy to jest norm
        > a, bo jest to oczywiste.

        To nie jest oczywiste! Tak nie jest ani we Francji ani w Wlk. Brytanii.

        > Wyjrzyj poza to specyficzne forum, popytaj znajomych,
        > jak, gdzie i z kim beda w swieta, to dowiesz sie, ze samotnie i DOBROWOLNIE te
        > swieta beda spedzac tylko dziwacy i nie ma sie co oszukiwac, ze jest inaczej,
        > m
        > ozna co najwyzej uzyc delikatniejszego eufemistycznego okreslenia - skrajni ind
        > ywidualisci swiadomie kreujacy swoja rzeczywistosc i niepodatni na socjotechnik
        > e, propagande i indoktrynacje :D

        No wlasnie, to z twojej strony nie tylko dyskryminujace, ale przede wszystkim niegrzeczne! A co z ludzmi, ktorzy nie maja innej mozliwosci? To tez dziwacy?

        • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 18:57
          Imponeros, ja wyraznie mowie o osobach, ktore swiadomie i DOBROWOLNIE rezygnuja ze spedzenia swiat z rodzina, a nie o sytuacjach nadzwyczajnych lub innych koniecznosciach/okolicznosciach.

          Jesli masz zone, z nia spedzisz swieta. Jesli zyja Twoi rodzice i mieszkaja w tym samym kraju, postarasz sie ich swiatecznie odwiedzic, albo zaprosisz do siebie. Podobjie z rodzenstwem, w miare mozliwosci i jezeli kontakty z nimi sa bliskie. Jesli masz dzieci, wspolnie z nimi zasiadziesz do uroczystej swiatecznej kolacji. I tak dalej, i tak dalej. To jest norma, normalnosc, na litosc boska, czy na tym forum zawsze trzeba tlumaczyc oczywistosci?
          • ultimate.strike Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:10
            > c
            > zy na tym forum zawsze trzeba tlumaczyc oczywistosci?

            Tak, zwłaszcza, gdy te oczywistości są oczywistościami tylko dla wybranych.
            • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:15
              Dla Ciebie fakt, ze Warszawa jest stolica Polski moze byc oczywistoscia dla wybranych, ale jakie to ma dla mnie znaczenie? Kompletnie zadne. Wzruszam ramionami. Dziwakow tutaj dostatek na tym forum.

              Stawiam teze, ze wiekszosc ludzi spedzi swieta rodzinnie. Ty twierdzisz, ze jest to oczywistosc tylko dla wybranych. I co w zwiazku z tym co Ty twierdzisz? Rzeczywistosc ulegnie zmianie?
              • ka_p_pa Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:22

                klosowski333 napisał:

                >
                > Stawiam teze, ze wiekszosc ludzi spedzi swieta rodzinnie. Ty twierdzisz, ze jes
                > t to oczywistosc tylko dla wybranych. I co w zwiazku z tym co Ty twierdzisz? Rz
                > eczywistosc ulegnie zmianie?

                Nie kozłowski, ty stawiasz tezę, że większość ludzi spędza święta rodzinnie i stawiasz tezę, że strike twierdzi, że jest to oczywistość tylko dla wybranych. Jak dotąd strike takiej tezy nie postawił.
                • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:29
                  Kappcio, a Ty jak spedzisz swieta? Ze swoja wirtualna zona i wirtualnymi dziecmi, z rodzicami, z rodzenstwem czy polecisz samotnie na Kanary?
                  • ultimate.strike Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:32
                    Atak personalny. Czyżby to był już koniec argumentów?
                    • ka_p_pa Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:33
                      A użył jakiś w ogóle?
                      • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:50
                        Tak, Kappustko, Ty slyniesz z argumentow, z merytorycznych komentarzy, z postow wnoszacych mnostwo do kazdej dyskusji. Ten watek jest tego przykladem :D Ech, Kappcio, Kappcio...
                    • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:41
                      Jaki atak personalny? Czy Wam juz tu do reszty odbija? Skad to przewrazliwienie? Kappcio jest moim przyjacielem forumowym, nie smialbym go obrazac.

                      Strikemaster, przezywasz jakis trudny okres, czy co?
                      • chodzacy_za_dnia Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:45
                        Ty kozłowski nie jesteś w stanie mnie obrazić. Jeśli ktoś na mnie się wyrzyga, to nie jest obraza, tylko obrzydliwość.
                        • ka_p_pa ups 13.12.11, 19:49
                          wskoczył mi nick specjalnie stworzony do przekomarzania się ze śpiącą_za _dnia:)
                          • klosowski333 Re: ups 13.12.11, 19:54
                            Nie tlumacz sie, przyjacielu. Ja wszystko doskonale rozumiem. Wielonickowcy to zjawisko bardzo charakterystyczne na forach otwartych. Rozumiem, gdybys stworzyl nick jak Strikemaster, od razu identyfikujacy znanego forumowicza. No, ale Ty jestes klasycznym wielonickowcem, sam wiesz jak jest.
                        • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:51
                          Kappcio jako wielonickowiec? Znowu nerwy puszczaja? Podnioslem Ci troche cisnienie, moj Ty psychotyczny przyjacielu?
                          • ka_p_pa Pisz, kozłowski, pisz 13.12.11, 20:06
                            widać, że przed świętami poczułeś się samotny i potrzebujesz, by ktoś cię przytulił.
                            • klosowski333 Re: Pisz, kozłowski, pisz 13.12.11, 20:14
                              Ach te Twoje slynne projekcje, Kappustko. Slynales tu z projekcji, ktorymi sie obnazales, bo odnosiles sie w nich do swojej sytuacji zyciowej. Ja tu jestem od wrzesniowego urlopu okazjonalnie, a Ty tu chyba jestes codziennie od lat. Niezlomny Kappus, ktory codziennie potrzebuje wirtualnego towarzystwa po to by swieta zbojkotowac rodzinnie :D
                              Zawsze mnie mocno rozbawiales, przyjacielu.

                              • ka_p_pa Re: Pisz, kozłowski, pisz 13.12.11, 20:19
                                Nie tak dawno kozłowski wypłakiwałeś się, że nie masz się do czego odnieść na forum. A tu nagle dziś trach! jest temat, na który kozłowski jest w stanie napisać kolejny banalny referat: "czym dla was dzieci są święta". Pisz, kozłowski, pisz. To twój poziom.
                                • klosowski333 Re: Pisz, kozłowski, pisz 13.12.11, 20:34
                                  Jestes jedyna osoba na tym forum, dla ktorej znaczenie ma to o czym pisze, jakie referaty formuluje, jaki jest moj poziom etc. Przezywasz to w sposob hiper intensywny i zupelnie nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jestes tu obok Nehsy i Krytykantki najbardziej nawiedzonym forumowiczem, kompletnie pogubionym. Swiadcza o tym Twoje obsesje, psychozy, ale tez ogolny charakter Twojej tworczosci na tym forum. Jestes mierny ale wierny, nic nigdy nie wnosiles do zadnej dyskusji, poza takimi postami jak powyzszy. I taki jestes prawdopodobnie od lat, odkad z niesamowita czestotliwoscia (prawie codziennie) sleczysz na forach otwartych w rodzaju FS, Forum Kraj czy Forum Religia. Do tego te Twoje niesamowite ataki szalu, ta nieumiejtnosc kontrolowania emocji, te pamietne teksty pod adresem roznych forumowiczow ociekajace jakims najwyzszej proby prymitywizmem. Cos niesamowitego. Gdybym nie byl pewien, ze jestes osoba psychicznie chora, to bym traktowal Ciebie troche inna miara, ale tak, co mi pozostaje, zaburzony przyjacielu?
                                  I jeszcze te Twoje przesmieszne kompleksy, szczegolnie dotyczace inteligencji. Jak Ty sie miotales zawsze gdy ten czy tamten mowil Ci grzecznie, ze inteligencja nie grzeszysz. Lecialy wtedy inwektywy, ze ho ho. Kappcio wsciekly jak osa, ale bezradny jak dziecko. To bylo fajne, do pewnego stopnia, niektorzy dowartosciowywali sie Twoim kosztem, choc Ty zupelnie tego nie wychwytywales. Mowilem Ci w nielicznych swoich powaznych postach do Ciebie, bys poszedl sie leczyc, bo zle skonczysz, ale do kogo ja to mowilem? Do czlowieka niemlodego, ktory od lat tkwi w takim stanie?
                                  Przyjacielu, przezywaj dalej Kozlowskiego, tak jak to robiles wiele razy, przezywaj jego posty, jego komentarze, przezywaj to, ze inni z Kozlowskim pogladami, argumentami, komentarzami, opiniami sie wymieniaja, ale nie mysil, ze robia to na zlosc Tobie. Ty i Nehsa jestescie tolerowani i traktowani w sposob specjalny. Ciesz sie tymi przywilejami poki mozesz.

                                  • Gość: ka_p_pa Pisz, kozłowski, pisz, ale krócej IP: *.interwan.pl 13.12.11, 21:00
                                    Takie długie posty twojego autorstwa przewijam bez czytania. Skróć do 500 znaków.
                                    • klosowski333 Re: Pisz, kozłowski, pisz, ale krócej 13.12.11, 21:18
                                      Znowu mnie rozbawiles, Kappusniaczku. Jestes najwierniejszym forumowym przyjacielem jakiego mozna miec :D Czytales w pewnym kryzysowym dla siebie okresie WSZYSTKIE moje posty, do kazdego sie dopisywales obsesyjnie, najprawdopodobniej by je odnajdywac korzystales z wyszukiwarki albo z profilu, byles wszedzie tam gdzie Kozlowski. I teraz probujesz przekonac mnie, ze nie przeczytales mojego postu, do ktorego sie wlasnie dopisales. :D
                                      A potem placzesz, gdy ludzie mowia o Tobie, ze inteligencja nie grzeszysz. I zloscisz sie, ze wiekszosc co sensowniejszych forumowiczow nie traktuje Ciebie czy Nehsy powaznie. Skup sie. I zrob cos z tymi emocjami, ktore Ciebie zzeraja od srodka. To jest niesamowite, jak silnie mozna manifestowac forumowe psychozy i obsesje. Nigdy sie z czyms takim nie spotkalem. Nehsa nie ma takich problemow emocjonalnych, jakos bardziej swoje emocje trzyma na wodzy. Krytykantka jest swiruska, ale nie ma atakow furii. Ty po prostu odlatujesz.



                                      • Gość: ka_p_pa 968 znaków, miało być max 500 IP: *.interwan.pl 13.12.11, 21:23
                                        Ćwicz dalej, kierunek masz słuszny.
              • ultimate.strike Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:31
                > Stawiam teze, ze wiekszosc ludzi spedzi swieta rodzinnie.

                Najprawdopodobniej jest to teza słuszna.

                > Ty twierdzisz, ze jes
                > t to oczywistosc tylko dla wybranych.

                Bzdura. Twierdzę, ze ci, którzy nie spędzają rodzinnie nie są nienormalni.

                > Rz
                > eczywistosc ulegnie zmianie?

                Twoja? Pewnie za 2 miesiące, o 180 stopni. :)
                • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 19:45
                  Moglbym Ci zapodac tekst w rodzaju Kappcia i Mg pt "udowodnij". Udowodnij, ze zmieniam zdanie.
                  Ale dajmy spokoj z klimatami a'la Kappcio czy Mg, obaj wiemy, ze nic nie jestes w stanie udowodnic, poza rzucaniem luzno pozbawionych sensu zarzutow.

                  Nie, nie zmieniam zdania, o swietach, rodzinnych spedach i tego rodzaju kwestiach za duzo sie tutaj nie wypowiadalem. Zmienilem zdanie w stosunku do jakiego zdania, ktorego nie wypowiedzialem? Strikemaster, zartownis z Ciebie jak nic.
                  • ultimate.strike Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 22:35
                    > Ale dajmy spokoj z klimatami a'la Kappcio czy Mg, obaj wiemy, ze nic nie jestes
                    > w stanie udowodnic,

                    Bo i też nic nie muszę udowadniać. Do tej pory nie przeszkadzała Ci różnorodność. W kwestii obchodzenia świąt Ci przeszkadzać zaczęła. Ludzie będą je spędzać tak, jak im się podoba, niektórzy nie będą spędzać wcale i nie oznacza to nienormalności.

                    > Zmienilem zdanie w stosunku do jakiego z
                    > dania, ktorego nie wypowiedzialem?

                    A jednak wczułeś się w emdżikowe klimaty. :D
                    • klosowski333 Re: To nie jest oczywiste! 13.12.11, 22:49
                      Mnie nie tylko, ze nie przeszkadza roznorodnosc, ale ja ją cholernie cenie. Powtarzam jak mantre prosty frazes z poczatkow XX wieku o tym, ze w roznorodnosci sila.

                      Ale jest roznica miedzy roznorodnoscia a anomalia czy nienormalnoscia. I zle mnie zrozumiales - ja nikomu niczego nie zabraniam, wciaz holduje zasadzie, o ktorej napisalem w odpowiedzi na post Wlodka - robta co chceta bylebyscie nie krzywdzili innych.

                      Moze w tym watku pojechalem troche za mocno, ale wzialem poprawke na specyfike tego forum. Wchodzac tu zakladam z gory kontakt z dziwolagami, z oszolomami, z ludzmi o cokolwiek skrajnych pogladach, z ludzmi zaburzonymi albo wrecz chorymi, z trollami, ze spamerami, z calym tym ROZNORODNYM zwierzyncem charakteryzujacym to forum. I automatycznie sam sie odrobinke radykalizuje, przynajmniej w formie. To forum pozwala jednak sie wyladowac, wyproznic, drugiej takiej kloaki, jak to miejsce nazywal Lernakow, nie znam.


    • imponeross Tak jest tylko w Polsce 13.12.11, 18:15
      bling.bling napisał:

      > Otóż stworzony jest w kulturze powszechne przekonanie, że w święta absolutnie n
      > ikt nie powinien być sam. Święta mają mieć więc charakter socjalny, spędzania c
      > zasu razem. Ma to też inną stronę osoby, które są same z powodu właśnie przekon
      > ania o tym, że święta powinny spędzać w towarzystwie mogą czuć się jeszcze bard
      > ziej wyobcowane, właśnie z powodu tego poczucia. Co niejako nie ułatwia im prze
      > jścia przez okres świąteczny.

      Tak jest tylko w Polsce. W dodatku nakreca to telewizja glupimi programami i nachalna propaganda.
    • k_a_p_p_a To szantaż, dyktat 13.12.11, 18:32
      Nie lubię świąt. Nikt nie ma czasu na spotkania towarzyskie, bo musi spotkać się rodzinnie.
      • voxave Re: To szantaż, dyktat 13.12.11, 19:14
        Tak macie racje--w mojej rodzinie nikt nie lubil i nie lubi świat-----jedzenie picie i leniuchowanie--w zasadzie w rodzinach rzadko sie znosimy na co dzień, a dopiero na świeta...
        Jest to przymus--a dla kobiet katorga ciężkiej pracy przy przygotowaniu tego rytuału.Oczywiscie nikt sie nie przyznaje bo nie wypada tak postrzegac świeta.
        Inna sprawa ,dla mocno wierzących jest to oczekiwany rytuał..Racje ma bodajże Bling, ze przeżylabym szok i smutek gdybym na świeta zostala sama bez rodziny.To kwestia wieloletniego przyzwyczajenia a przyzwyczajenie jest najmocniejsza rytuałem i z czasem trudno go zmienic bo wpadamy w panikę.
        A może spojrzec na to ,jak na przymusowa integracje rodziny---mimo animozji jednak sie spotykamy i odnawiamy wzajemne relacje tak na siłę, a w rezultacie wynika z tego jednak cos dobrego...:)
        Myślę że rodziny świeckie, lub innej wiary, maja opracowany sposób na zagospodarowanie tego wolnego ustawowo czasu.Wyjeżdżają na urlop albo przyjemnie spedzaja czas w domu.
        • ka_p_pa Re: To szantaż, dyktat 13.12.11, 19:32

          voxave napisała:

          > Tak macie racje--w mojej rodzinie nikt nie lubil i nie lubi świat-----jedzenie
          > picie i leniuchowanie--w zasadzie w rodzinach rzadko sie znosimy na co dzień, a
          > dopiero na świeta...

          Rozumiemy się więc doskonale. Najbardziej w tym czasie poszkodowana młodzież. Ani gdzieś pójść, ani kogo zaprosić. Naród nie ma czasu na życie towarzyskie, naród musi zademonstrować się rodzinnie. Ja pół drugiego dnia świąt spędzę na lodowisku. Będą tłumy, tak jak co roku, tych, którzy poczują potrzebę spotkania się towarzysko i chętnie wykręcą się od przymusu spotkań rodzinnych. Niestety, pierwszego dnia lodowiska nieczynne.
    • wlodekbar Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 19:30
      Niech kazdy w swieta robi to, co chce, jesli zas ma obowiazki wobec innych, niech im sprosta.
      I by bylo kazdemu dobrze.
      • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 20:06
        Bardzo sensowna wypowiedz. I bardzo nietypowa jak na FS. Powialo normalnoscia :D
        Zero blingowego szukania dziury w calym czy roztrzasania kwestii, ktorymi sobie nie zaprzata glowy znaczna wiekszosc Polakow. Zero malkontenctwa, narzekania na rzeczywistosc, na obyczaje, normy kulturowe czy tradycje. Robta co chceta i nie krzywdzta innych. Tak po prostu, bez zadnych meandrow. Jak ktos chce, jak Strikemaster, pojsc inna droga, podzielaja to zdanie jego najblizsi, super, nie ma w tym nic zlego. Jak ktos chce dekorowac choinke, spiewac koledy, podzielic sie oplatkiem, obdarowac kochajacych ludzi prezentami, pojsc na Pasterke cala rodzina, a przede wszyystkim spedzic kilka dni w gronie ludzi, ktorzy razem zbieraja sie tylko od swieta (bo np mieszkaja w roznych czesciach kraju) to tez chyba nie ma w tym nic zlego. Normalnosc. Nieprawdaz?

        • ka_p_pa Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 20:15

          klosowski333 napisał:

          > Bardzo sensowna wypowiedz. I bardzo nietypowa jak na FS. Powialo normalnoscia :
          > D
          > Zero blingowego szukania dziury w calym czy roztrzasania kwestii, ktorymi sobie
          > nie zaprzata glowy znaczna wiekszosc Polakow. Zero malkontenctwa, narzekania n
          > a rzeczywistosc, na obyczaje, normy kulturowe czy tradycje.

          Ty kozłowski jesteś beznadziejnie nierefleksyjny. Idealnie plastyczny materiał dopasowujący się do opakowania. Zawsze n czele tłumu- czy to na święcie aszura, pochodzie pierwszomajowym, czy to kamienując nierządnicę. Miliardy much nie mogą się mylić i należy uszanować ich opinię.
          • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 20:22
            Gdzie jest Nehsa?!

            Mam nadzieje, ze nie zbliza sie atak obsesji, no wiesz, ten na tle psychozy maniakalno-depresyjnej. Pamietasz jak swego czasu tygodniami dopisywales sie obsesyjnie do kazdego mojego postu? To bylo boskie.
            • ka_p_pa Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 20:25
              Kozłowski, z pewną satysfakcją zauważam, że nauczyłeś się pisać krótkie posty. Tak trzymaj.
              • klosowski333 Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 20:38
                Kappcio, Twoja satysfakcja idzie w tlumie innych emocji dotyczacych Kozlowskiego, uzytkownika forum. Twoje emocje sa intensywne w kontakcie z Kozlowskim. Tak intensywne, ze tracisz nad nimi kontrole, tak w tym watku, jak i w wielu innych. Jak nie Kozlowski, to beda inne zmory Ciebie przesladujace. Bedziesz przezywal, bedziesz wpadal w te swoje obsesje, bedziesz sie miotal, osmieszal i samemu upokarzal. Tak jest od lat i nic nie wskazuje na to, ze mozesz sie z tego zakletego kregu niemoznosci wyzwolic. Jestes wiezniem swojej choroby.
                • Gość: ka_p_pa Re: Mit samotnych świąt IP: *.interwan.pl 13.12.11, 21:02
                  No i masz ci los, rozpisałeś się. A tak ci dobrze szło.
        • wlodekbar Re: Mit samotnych świąt 13.12.11, 21:44
          Dziekuje:)
    • spin0za czy Bling, Kappa i Chodzący 13.12.11, 21:17
      to ta sama osoba? Po co Ci tyle nicków?
      • Gość: ka_p_pa Re: czy Bling, Kappa i Chodzący IP: *.interwan.pl 13.12.11, 21:25
        A gdzie mnie tam do blinga. Używałem różnych nicków, jak mnie zbanowali, ale nie bling.
      • klosowski333 Re: czy Bling, Kappa i Chodzący 13.12.11, 21:34
        Bling to nie Kappcio, co chyba latwo zauwazyc. Z Blingiem wiele razy sie sprzeczalem, ale tez wiele razy z nim wymienialem sie opiniami, mniej lub bardziej grzecznie. Natomiast z Kappusiem jest to zwyczajnie niemozliwe, podobnie jak z Nehsa.

        Istnialo podejrzenie, ze Kappa to Mg, bo obaj operuja podobna retoryka, sposobem pisania, rozumowania, wyciagania wnioskow, wydawalo sie, ze prezentuja podobny poziom intelektualny. Nie sa zbiezni swiatopogladowo, ale tutaj tylu roznych psycholi zaglada, ze nic by mnie nie zdziwilo. Faktem jest, ze najwierniejszym dyskutantem Mg byl przez wiele miesiecy Kappa, on napedzal "dyskusje" z Mg, on podbijal jego watki.

        Jednak Mg w pewnym momencie zaczal dystansowac Kappusia, zaczal go sobie owijac wokol palca i nim manipulowac. Zauwazyl, ze Kappcio ma szczegolna konstrukcje psychiczna. Zapedzal go wiec w kozi rog i osmieszal. Kappcio swoim zwyczajem bronil sie bluzgami i inwektywami.

        Wielonickowcy (o nickach nietozsamych wzajemnie ze soba) to ludzie bardzo szczegolni, gesto zaludniajacy fora otwarte. Czesto sami sobie kadza, szukaja poklasku, przezywaja upokorzenia, po czym zmieniaja nick (tozsamosc) by dalej folgowac swojemu uzaleznieniu od forow/czatow. Czesto funkcjonuja na danym czacie/forum jednoczesnie z kilkoma nickami, by wzajemnie sie dzieki nim wspierac. W zdecydowanej wiekszosci przypadkow sa to osobe niedojrzale emocjonalnie, nastoletnie, ktore predzej czy pozniej z takiej formy aktywnosci towarzystkiej wyrastaja. Kappcio twierdzi, ze jest w srednim wieku, co jest dosc zaskakujaca deklaracja.
        • spin0za Re: czy Bling, Kappa i Chodzący 13.12.11, 21:52
          Czyli to są ludzie o skłonnościach do aktorstwa. Przybierają jakieś role i traktują forum jak teatr.
          Potem idą w inne role. Albo grają kilka postaci naraz.
      • bling.bling Re: czy Bling, Kappa i Chodzący 13.12.11, 22:07
        Tak, ja jak i reszta forumowych nicków to jedna osoba. Bóg
    • Gość: Yag Zgadzam się IP: 176.31.202.* 13.12.11, 21:19
      z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi.
      Z tego co zaobserwowałam przyjęło się aby w _święta_ nikt nie siedział sam, wiesz jak jest radujmy się itd.
      I fajnie, jak ktoś lubi to niech ma. Nawet bezdomnym z tego tytułu organizują "wspólną" wigilię, mało tego... bezdomne psy ze schronisk lepszą karmę dostaną od "darczyńców".
      Co do wyobcowania nie do końca się zgodzę.
      Zależy od człowieka, ja bym się na licznej wigili czuła z pewnością jak alien, nie sądzę jednak abym miała lepsze samopoczucie w mniejszym gronie.
      To chyba zależy od człowieka i jego podejścia do tego typu "imprez".
      Nie jestem pewna czy Twoje generalizowanie ma się jakoś do rzeczywistości ale może to tylko moje subiektywne odczucie.

      Generalnie to :-)
      www.youtube.com/watch?v=BqfZUX5svCg
      • spin0za Re: Zgadzam się 13.12.11, 21:26
        Dlaczego w Wigilię jest więcej samobójstw osób samotnych?
        • Gość: Yag Re: Zgadzam się IP: 176.31.202.* 13.12.11, 21:37
          Error skarbie.
          Z tego co pamiętam najwięcej samobójstw przypadało na wiosnę.
          • spin0za Re: Zgadzam się 13.12.11, 21:49
            Chodzi o osoby samotne. Takie, które były w związku, miały rodzinę, bliskich itp. i to się rozleciało, umarło. One popadają w Wigilię w depresję i podejmują próby samobójcze właśnie w te rodzinne święta.
            Werter zastrzelił się przed Wigilią, bo to było romantyczne. Może niektórzy samobójcy chcą być romantyczni?
            • k_a_p_p_a Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:01
              spin0za napisał:

              > Chodzi o osoby samotne. Takie, które były w związku, miały rodzinę, bliskich it
              > p. i to się rozleciało, umarło. One popadają w Wigilię w depresję i podejmują p
              > róby samobójcze właśnie w te rodzinne święta.

              Wiem o co ci chodzi. Taki kozłowski, czyż nie woła dziś o pomoc?
              • Gość: Yag Re: Zgadzam się IP: 176.31.202.* 13.12.11, 22:13
                > Wiem o co ci chodzi. Taki kozłowski, czyż nie woła dziś o pomoc?

                Jedyną osobą która stale "woła" o pomoc jesteś Ty.
                Niestety, nijak nie da się tego ukryć..
              • klosowski333 Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:19
                Kappcio, Ty wolasz o pomoc codziennie na tym forum. Kolejna projekcja z tematem w tle zywcem wzietym z Twojego zycia.
                Ty myslisz, ze Ciebie ponizam, a ja Tobie do znudzenia powtarzam, ze sam sobie to robisz. Czy jest tu Kozlowski czy go tu nie ma, Ty zywisz sie swoimi obsesjami i psychozami. W kolko, monotonie, wg pewnego schematu. Tamten pamietny atak psychozy, ktory trwal kilka tygodni determinuje moj sposob postrzegania Twojej osoby. Nic juz nie moze sprawic, ze bede mial Ciebie za kogos zdrowego na umysle, nic juz nie moze sprawic, ze bede Ciebie traktowal powaznie. Ale wspolczuje, przyjacielu, wcale nie ciesze sie z Twojego nieszczescia. Wolalem kiedys myslec, ze masz mentalnosc ratlerka szarpiacego na nogawki, takiej niegroznej mendy, niezbyt blyskotliwej, ale wzglednie normalnej, kontrolujacej to co sie wokol niej dzieje. Dzis wiem, ze Ty niewiele kontrolujesz, nie potrafisz sie odessac od tego forum od lat i dajesz sie zdominowac swoim demonom.

            • Gość: Yag Re: Zgadzam się IP: 176.31.202.* 13.12.11, 22:06
              Z tego co pamiętam największą częścią samobójców stanowią samotni, jakkolwiek.
              Największa liczba samobójstw przypada na wiosnę. Jaki wniosek?
              A jeśli ktoś jest samotny i powiesi się 24 grudnia to znaczy że nie wytrzymał:
              "Z tego co zaobserwowałam przyjęło się aby w _święta_ nikt nie siedział sam, wiesz jak jest radujmy się itd."
              Każde święta spędza się (a przynajmniej powinno) w gronie rodziny, jeśli ktoś takowej nie posiada to będzie mu przykro tak, chyba niezależnie od tego jakiego rodzaju są to uroczystości.
              Nie zgodzę się jednak z opinią Blinga że społeczeństwo wytwarza jakąś presję spędzania swiąt b.n w większym gronie.

              • piwi77.0 Re: Zgadzam się 14.12.11, 09:07
                Gość portalu: Yag napisał(a):

                Największa liczba samobójstw przypada na wiosnę. Jaki wniosek?

                Niestety nie. Największa liczba samobójstw i prób samobójczych, przypada na okres bezpośrednio przedświąteczny. Mam na myśli święta Bożego Narodzenia. Do tego nasilają się stany depresyjne u ludzi, co na nią cierpią. Generalnie można śmiało sformułować tezę, że święta Bożego Narodzenia są szkodliwe dla zdrowia psychicznego.
              • bling.bling Re: Zgadzam się 14.12.11, 10:09
                > Każde święta spędza się (a przynajmniej powinno) w gronie rodziny, jeśli ktoś t
                > akowej nie posiada to będzie mu przykro tak, chyba niezależnie od tego jakiego
                > rodzaju są to uroczystości.

                Podkreśliłem miejsca gdzie wyrażasz opinię na temat samotnie spędzanych świąt, która mówi i społecznej presji pt "jak powinno się spędzać święta"
        • bling.bling Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:05
          spin0za napisał:

          > Dlaczego w Wigilię jest więcej samobójstw osób samotnych?

          No właśnie dlaczego?

          Czyż nie dlatego, że właśnie w te dni te osoby czują najbardziej że poniosły porażkę i nie sprostały społecznej presji spędzania świąt w czyimś towarzystwie.
          • Gość: Yag Re: Zgadzam się IP: 176.31.202.* 13.12.11, 22:08
            > No właśnie dlaczego?

            Kto powiedział że w grudniu popełnianych jest najwięcej samobójstw, to przecież nie jest zgodne z prawdą.

            > Czyż nie dlatego, że właśnie w te dni te osoby czują najbardziej że poniosły po
            > rażkę i nie sprostały społecznej presji spędzania świąt w czyimś towarzystwie.

            Jaką znowu presję? Kto, gdzie i jak wywiera tą presję?
            • spin0za Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:19
              Dr Krzystanek, suicydolog pisze, że najczęstsza pora roku dla samobójców to wiosna i jesień,
              dni tygodnia: poniedziałek i wtorek.
            • bling.bling Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:55
              Gość portalu: Yag napisał(a):

              > > No właśnie dlaczego?
              >
              > Kto powiedział że w grudniu popełnianych jest najwięcej samobójstw, to przecież
              > nie jest zgodne z prawdą.

              Tutaj nie chodzi o to, że ludzie samotni pękają od razy w święta i prostacki wniosek, żeby nie powiedzieć prosty.


              >
              > > Czyż nie dlatego, że właśnie w te dni te osoby czują najbardziej że ponio
              > sły po
              > > rażkę i nie sprostały społecznej presji spędzania świąt w czyimś towarzys
              > twie.
              >
              > Jaką znowu presję? Kto, gdzie i jak wywiera tą presję?

              Społeczne oczekiwanie. Postawa typu, biedactwo jesteś sam. Jak ty sobie poradzisz w święta? W święta nikt nie powinien być sam. Może spotkasz się z innymi samotnymi?
              • Gość: Yag Re: Zgadzam się IP: 176.31.202.* 13.12.11, 23:16
                > Tutaj nie chodzi o to, że ludzie samotni pękają od razy w święta i prostacki wn
                > iosek, żeby nie powiedzieć prosty.

                A o co chodzi? :-)
                O to że społeczeństwo wywiera presję tak?
                Ja tego naprawdę nie widzę.
                Mam zupełnie inne zdanie.
                Wydaje mi się że w Polsce wszystkie święta spędza się w towarzystwie rodziny,
                nie tylko b.n. w kwestii samobójców? Jak dla mnie niewiele.

                > Społeczne oczekiwanie. Postawa typu, biedactwo jesteś sam. Jak ty sobie poradzi
                > sz w święta? W święta nikt nie powinien być sam. Może spotkasz się z innymi sam
                > otnymi?

                Co to są właściwie te społeczne oczekiwania? Pytam z ciekawości bo nie miałam okazji :-)


                • Gość: Yag * IP: 176.31.202.* 13.12.11, 23:19
                  Wydaje mi się że w Polsce wszystkie święta spędza się w towarzystwie rodziny,
                  nie tylko b.n. w kwestii samobójców? Jak dla mnie niewiele.

                  *Chodziło mi o to że nijak się to ma do samobójców, coś chyba chciałam napisać ale zjadłam :-)
                  • k_a_p_p_a Re: * 13.12.11, 23:21
                    No, ale co chciałaś napisać, bo nie piszesz...
          • klosowski333 Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:28
            Yagnik slusznie zauwazyla, ze generalizujesz.

            Dlaczego? Musialbys przeanalizowac kazdy przypadek z osobna, bo podejrzewam, ze sa rozne przyczyny. Poza tym wraca tu moje sformulowanie o zaburzonych jednostkach. Normalni, w pelni zdrowi ludzie nie targaja sie na swoje zycie. Wigilia czy swieta moga byc tylko pretekstem i katalizatorem pewnych destruktywnych emocji, tak jak to bylo u Beksy, dla przykladu. Tu nie ma zadnego prostego mechanizmu w rodzaju - ida swieta, jestem samotny, to palne sobie w leb. Raczej depresja, ktora towarzyszy takiemu osobnikowi narasta od wielu miesiecy jesli nie lat, a obok tego jest mnostwo innych czynnikow, ktore popychaja samobojce ku przepasci.
            • k_a_p_p_a Re: Zgadzam się 13.12.11, 22:36
              Już się tak nie użalaj nad sobą, kozłowski,:))) chłopaki nie płaczą.
              • klosowski333 Re: Zgadzam się 13.12.11, 23:05
                Masz, Kappcio, sklonnosci samobojcze? Nie smieje sie z Ciebie, pytam, bo taka opcja wydaje mi sie w Twoim przypadku niestety prawdopodobna.
                • klosowski333 Re: Zgadzam się 13.12.11, 23:12
                  P.S. oczywiscie nie wiem jakie pedzisz w realu zycie, ja sie w projekcje, ktore Ty tak uwielbiasz, nie bawie, bo to dosc zalosne. Nie mam szklanej kuli, nie wroze z fusow i nie jestem jasnowidzem. Niemniej Twoj przypadek jest nietypowy, a Ty cechujesz sie pewna dziwna gwaltownoscia. Jest w tym jakas rozpacz, tak jak sam napisales - wolanie, byc moze wolanie o pomoc. Na ile swiadome?
                  Absolutnie nie kpie w tym poscie, bo to nie jest temat do zartow. Jezeli masz tak powazne problemy, ktore pchaja Ciebie ku autodestrukcji, to sorki. Kiedys proszono mnie by sie nad Toba nie znecac, jezeli nie chce miec Ciebie na sumieniu. Nie uwazam, ze jestem czemukolwiek winien w zwiazku z pisaniem na tym forum. Zdarzaja sie tacy ludzie jak Ty, ale ja na to przeciez nie mam wplywu. Ja, niezaleznie od wszystkiego, zycze Tobie zdrowia. Absolutnie szczerze. Nie bierz do siebie tych przekomarzanek, zartow, miej dystans do tego co ludzie tu o Tobie pisza. Moze odpocznij od forum na pare tygodni czy miesiecy. Trzymaj sie.
                  • k_a_p_p_a 841 znaków, jest jakiś postęp! 13.12.11, 23:15
                    • Gość: Yag 24 znaki "no i brawo Jasiu" IP: 176.31.202.* 13.12.11, 23:29
                      Jaki wniosek? :-)
                      Bardzo podoba mi się porównanie Ciebie do ratlerka :-)
                      Podbiegasz, szczekniesz i w nogi!


                      • k_a_p_p_a Re: 24 znaki "no i brawo Jasiu" 13.12.11, 23:34
                        Ale napisz, o czym chciałaś napisać, bo nie usnę.
                        • voxave Re: 24 znaki "no i brawo Jasiu" 14.12.11, 06:09
                          Ośrodki Pomocy Spolecznej organizuja spotkania Wigilijne dla podopiecznych.Wynajmowana jest sala sa biale obrusy i choinka---śpiewa kolendy zaproszony chór (często ja se swoim chórem)--sa przedstawiciele wladz miasta czy gminy----jest podana typowa kolacja wigilijna..Widać wtedy tych nieszczęsnych ludzi,
                          Sa tam domyci bezdomni, samotni emeryci czy rencisci, rodziny patologiczne panie w makijazu podbitego przez męża alkoholika oka.
                          Stoje na podwyższeniu spiewam im *Cicha Noc* a oni nie zwracaja uwagi na podniosły swiąteczny nastrój tylko prascowicie całymi klanami rabują żywnośc do reklamówek na wynos tak że niejednokrotnie nie stracza dla wszystkich.
                          Ot takie biedne zwierzątka spoleczne.
                          Władze, ksiadz, obsługa i panie z OPS-u sa szczęśliwe.
                          Koledjny dobry uczynek został spełniony.
                          A ja mam w oczach łzy i smutek w sercu,rozmyslając nad ta żałosną stroną egzystencji ludzkiej moich sióstr i braci.....:(((((((
                          • piwi77.0 Re: 24 znaki "no i brawo Jasiu" 14.12.11, 09:13
                            • piwi77.0 Re: 24 znaki "no i brawo Jasiu" 14.12.11, 09:19
                              Sorry, ale wyczuwam w Twoim poście arogancję. Użalanie się nad kimś to forma arogancji. Organizowanie takich dziwnych wigilii dla samotnych to też forma arogancji. Zmuszacie ich do czegoś, co Wam jest potrzebne, a nie im. Zamiast robić spędy, śpiewać im kicz i niedowierzająco przyglądać się jak ładują żarcie do reklamówek, dalibyście każdemu z nich po stówie, bez tego całego znęcania się nad nimi. A tak, męczą się w sztucznej dla nich sytuacji, ale przychodzą, bo mogą coś zjeść i coś ukraść ze stołu. Przemówienia, piosenki i całą tę skomplikowaną scenerię mają w dupie.
                              • voxave Re: 24 znaki "no i brawo Jasiu" 14.12.11, 09:48
                                ----Piwi----masz całkowita racje,ale to nie ja zajmuję sie dzialalnościa charytatywna.Na całym świecie ludzie robia cos takiego drugim zamiast w pore dac wędke.
                                Slawne gwiazdy, które utracily blask przchodza na takie dzialania i świat znowu o nich słyszy.....
                                To jest odwieczna potrzeba potwierdzenia swojej wartości i długo by o tym.....
    • piwi77.0 Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 08:46
      Umknęło to mojej uwadze, ale masz rację. Jesteśmy bombardowani propagandą, jak należy prawidłowo spędzać święta. A jak to zwykle z propagandą bywa, wyrządza ona szkodę, bo ludzie pod jej wpływem kretynieją i zachowują się nienaturalnie. Doszło do absurdu wystawiania dodatkowego talerza, że niby dla zbłąkanego, bo podobno nikomu w ten dzień (wieczór?) nie wolno być samemu. No, chciałbym widzieć tę konsternację, gdyby nagle taki obdarty zbłąkany zadzwonił. Z propagandowo podsycanego uniesienia nastąpiłby brutalny powrót na ziemię. Szopka.
      • sabinac-0 Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 17:06
        piwi77.0 napisał:

        > No, chciałbym widzie
        > ć tę konsternację, gdyby nagle taki obdarty zbłąkany zadzwonił.

        Nie musialby nawet byc obdarty. Nawet dalekiego krewniaka lub samotnego sasiada wiekszosc by splawila.
    • piwi77.0 Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 08:49
      Człowiek z natury swej cierpi na samotność nawet gdy otacza się tłumami. Udawana, demonstracyjna, rodzinność, jednego (kilku) dni w roku, faktu tego nie tylko nie zmienia, ale wręcz go podkreśla.
      • voxave Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 09:52
        Piwi-----ja tez wystawialam taki talerz--ale szambonurka do stołu nie posadzę...bo sie brzydzę.Skończylam z ta hipokryzją---talerza juz nie ma.
        Troche bardziej uczciwa jestem :))))))
        • gamaja Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 18:18
          Talerz jest. Dla tych, którzy odeszli, a kiedyś byli z nami przy stole wigilijnym.
      • k_a_p_p_a Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 12:53
        piwi77.0 napisał:

        > Człowiek z natury swej cierpi na samotność nawet gdy otacza się tłumami.

        Niestety. Ludzi kupa, ale o człowieka coraz trudniej.
    • wszystkonaraty Re: Mit samotnych świąt 14.12.11, 21:37
      A pojscie na wesele bez pary, zabawy w lapanie wianka posrod 16-latek albo Sylwester z ksiazka. Wszystko da sie przezyc, to tylko kilka dni w roku!
      • voxave Re: Mit samotnych świąt 15.12.11, 17:15
        Juz sie rączka zaczyna----poprtoszę o samotne świeta bez kitumitu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka