Dodaj do ulubionych

Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu

29.12.11, 23:21
Czestochowa dofinansuje in vitro. Glowna roznica miedzy nauka, a religia jest taka, ze nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10887864,Czestochowa_dofinansuje_in_vitro_jako_pierwsze_miasto.html
Religia jesli sie rozwija to tylko pod przymusem nauki, by uniknac calkowitej kompromitacji. Przypomnijmy:
1. kosciol twierdzil, ze slonce kreci sie wokol ziemi, a myslacuhc inaczej palil na stosach
2. kosciol byl przeciwny szczepionkom
3. kosciol byl przeciwny transplantacjom
Obserwuj wątek
    • jureczek_barbarzynca Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.12.11, 23:33
      > Religia jesli sie rozwija to tylko pod przymusem nauki, by uniknac calkowitej k
      > ompromitacji. Przypomnijmy:>

      E tam, wcale się religia nie rozwija. Gdy nie ma argumentów aby podważyć naukę wtedy ogłasza że jest tak a nie inaczej.
      • imponeross Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 13:46
        jureczek_barbarzynca napisał:

        > > Religia jesli sie rozwija to tylko pod przymusem nauki, by uniknac calkow
        > itej k
        > > ompromitacji. Przypomnijmy:>
        >
        > E tam, wcale się religia nie rozwija. Gdy nie ma argumentów aby podważyć naukę
        > wtedy ogłasza że jest tak a nie inaczej.

        Niemniej troche sie zmienia. Zmieniaja sie interpretacje tej samej ksiazki napisanej kiedys na kolanie przez nie wiadomo kogo, nie wiadomo kiedy i nie wiadomo po co ;)
        • mg2005 Impo - mistrz głupoty ? 30.12.11, 16:45
          Zmieniaja sie interpretacje tej samej ksiazki napi
          > sanej kiedys na kolanie przez nie wiadomo kogo, nie wiadomo kiedy i nie wiadomo
          > po co ;)

          Czy w 1 zdaniu zmieściłeś 3 kłamstwa ? :)
          • imponeross W Koran tez wierzysz? 30.12.11, 17:09
            mg2005 napisał:

            > Zmieniaja sie interpretacje tej samej ksiazki napi
            > > sanej kiedys na kolanie przez nie wiadomo kogo, nie wiadomo kiedy i nie w
            > iadomo
            > > po co ;)
            >
            > Czy w 1 zdaniu zmieściłeś 3 kłamstwa ? :)

            A gdyby to bylo o Koranie, Torze albo Wedach to bylaby prawda? Czy w Koran wierzysz tez?
            • mg2005 Re: W Koran tez wierzysz? 03.01.12, 18:25
              > A gdyby to bylo o Koranie, Torze albo Wedach to bylaby prawda?

              Napisz szczerze , o której książce pisałeś :)
        • katrina_bush Czy ta religia jest w ogóle w stanie sie zmienic ? 19.01.12, 18:10
          imponeross napisał:

          > Niemniej troche sie zmienia. Zmieniaja sie interpretacje tej samej ksiazki napi
          > sanej kiedys na kolanie przez nie wiadomo kogo, nie wiadomo kiedy i nie wiadomo
          > po co ;)

          Czy ta religia jest w ogole w stanie sie zmienic ?

          Dajmy na to, takie na pozór niewinne pytanie:
          Czy pierwsi Adam i Ewa, pierwsi ludzie mieli rodzicow ?

          wg. wiedzy naukowej wszyscy ludzie, bez wyjatku, maja rodzicow, rowniez biblijny Adam i Ewa musieli miec rodzicow. To jest niezaprzeczalny fakt naukowy.

          Natomiast wg. Biblii i tzw. Ojcow Kosciola tzw. pierwsi ludzie z definicji nie mogli miec rodzicow. Bo wtedy nie byliby pierwszymi ludzmi !

          Na tym buduje cala katolicka doktryna :
          "Pierwszy Adam" przez grzech pierworodny przyniosl smierc na swiat.
          "Ostatni Adam" - Jezus przyniosl zbawienie od grzechu i niesmiertelnosc.

          1 List do Koryntian 15, 45
          "Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. (46) Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. (47) Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba."

          List do Rzymian 5, 12 - 18
          (12) "Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć."
          (18) "..tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie."

          Nauka kontra Religia.

          Fakt kontra Mit.
          • mg2005 Re: Czy ta religia jest w ogóle w stanie sie zmie 21.01.12, 15:02
            > Fakt kontra Mit.

            Mitem jest twoje przekonanie, że dogmat naukowy jest faktem...
            • 6burakow Re: Czy ta religia jest w ogóle w stanie sie zmie 21.01.12, 19:28
              po raz setny: nauka nie ma dogmatow. Jesli znasz jakis to podaj przyklad. Dopoki nie podasz bedziesz wygladal na idiote
      • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:40
        > Gdy nie ma argumentów aby podważyć naukę
        > wtedy ogłasza że jest tak a nie inaczej.

        Przykłady !
    • andrzej.sawa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 00:03
      Nie wiesz o czym piszesz.Ucz się.
      • misiu-1 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 00:30
        Żartujesz sobie chyba. Lewicowy ćwierćinteligent, oprócz kilku propagandowych, łatwych do zapamiętania hasełek ("program partii programem narodu"), nie jest w stanie niczego się nauczyć.
        • jureczek_barbarzynca Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 00:38
          Oho. Prawicowy półtoraintelygent swoje trudne do zapamiętania hasło, wielce przemyślane może zapoda?
          • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:42
            jureczek_barbarzynca napisał:

            > Oho. Prawicowy półtoraintelygent swoje trudne do zapamiętania hasło, wielce prz
            > emyślane może zapoda?

            Ateistyczny ćwierćinteligencie, najpierw odpowiedz na to :
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,131924231,131937735,Re_Nauka_sie_rozwija_a_religia_stoi_w_miejscu.html
        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:43
          misiu-1 napisał:

          > Żartujesz sobie chyba. Lewicowy ćwierćinteligent, oprócz kilku propagandowych,
          > łatwych do zapamiętania hasełek ("program partii programem narodu"), nie jest w
          > stanie niczego się nauczyć.
          >

          Impo to ciężki przypadek ateistycznej durnoty...
    • Gość: Popper Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.ennet.pl 30.12.11, 00:57
      Głupi durniu, główna róznica pomiędzy nauką a religą polega na tym, że nauka jest poszukiwaniem wiedzy, a religia jest posiadaniem wiedzy.

      Zadanie domowe dla ciebie: dowiedzieć się, kto to był Popper i jakie był jego pogląd na naukę.
      • andrzej.sawa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 03:48
        Nauka nie zna granic.
        • el-loko Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 12:55
          Chrześcijaństwo nie jest religią tylko ideologią religijną !
          • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 16:01
            el-loko napisała:

            > Chrześcijaństwo nie jest religią tylko ideologią religijną !

            Udowodnij
            • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 16:09
              mg2005 napisał:

              > el-loko napisała:
              >
              > > Chrześcijaństwo nie jest religią tylko ideologią religijną !
              >
              > Udowodnij

              Co on ma ci udowodnić skoro ty rzymski katolik nie masz pojęcia czym jest chrześcijaństwo
            • el-loko Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 01.01.12, 08:57
              Jeżeli ty tego nie rozumiesz to jesteś za cienki na ten temat.
              Z tych trzech " religii ", buddyzmu ,chrześcijaństwa i islamu tylko buddyzm ma cechy prawdziwej religii, a islam i chrześcijaństwo to ideologie religijne !
              To są religijne narzędzia polityczne, gdzie religijność i wiara są tylko pretekstem i maskowaniem działalności politycznej.
              Dlatego też popełniano tyle zbrodni w imię religii, której najwyższe przykazanie to " kochaj bliźniego jak siebie samego " !
              • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 03.01.12, 18:35
                el-loko napisała:

                > Jeżeli ty tego nie rozumiesz to jesteś za cienki na ten temat.

                Bredzisz - nie mam czego rozumieć, bo nie podałeś uzasadnienia :)

                > To są religijne narzędzia polityczne

                To prawda - religia (łącznie z buddyzmem) często była używana do walki politycznej.Ale to nie jest dowód na twoją tezę...
            • el-loko Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 08.01.12, 12:47
              mg2005 napisał:

              > el-loko napisała:
              >
              > > Chrześcijaństwo nie jest religią tylko ideologią religijną !
              >
              > Udowodnij


              Refleksja nad podobieństwem i różnicami pomiędzy chrześcijaństwem a i. pojawiła się dopiero wraz z

              powstaniem faszyzmu i komunizmu, nowoczesnych, roszczących sobie prawa do naukowości i. totalitarnych.

              Zawarte w niej było poniekąd pytanie nie tylko o ideologiczny, ale i o totalitarny charakter

              chrześcijaństwa. Takie fakty jak uznawanie absolutnego charakteru Objawienia oraz chrześcijańskie

              roszczenie do jego uniwersalności, połączone z wysuwanym niekiedy postulatem supremacji papieża nad władzą

              świecką (np. bulle „Dictatus papae” z 1075 r. Grzegorza VII, czy „Unam sanctam” z roku 1302 papieży

              Bonifacego VIII) oraz takie epizody z historii Kościoła jak krucjaty, inkwizycja czy istnienie indeksu

              ksiąg zakazanych przyjmowane był jako argumenty dowodzące tezy, że chrześcijaństwo jest w swej istocie

              odmianą ideologii totalitarnej. Tezę taką podtrzymywała też analogia jakiej dopatrywano się niekiedy

              pomiędzy chrześcijaństwem a marksizmem oraz Kościołem katolickim a partią komunistyczną, z świeckim

              mesjanizmem marksizmu, jego swoistą soteriologią i eschatologią oraz hierarchiczną strukturą ruchu

              komunistycznego.



              • el-loko Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 08.01.12, 13:06
                ideologia to zbiór historycznie, kulturowo i społecznie uwarunkowanych przekonań podzielanych przez

                członków danej grupy społecznej oferujący im całościowy i uproszczony obraz świata ułatwiający

                manipulowanie zbiorową świadomością. Odwołuje się on do religijnych lub mitycznych albo też do

                empirycznych, racjonalnych i naukowych uzasadnień, a jego celem jest bądź podtrzymywanie społecznego

                status quo, bądź też zanegowanie istniejącego ładu i zbudowanie nowego porządku wedle dyrektyw zawartych w

                danej i.
              • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 26.01.12, 16:14
                wysuwanym niekiedy postulatem su
                > premacji papieża nad władzą
                >
                > świecką (np. bulle „Dictatus papae” z 1075 r. Grzegorza VII, czy &#
                > 8222;Unam sanctam” z roku 1302 papieży
                >
                > Bonifacego VIII)

                Pomyliłaś średniowiecze z XXI w. :)
      • imponeross Paranoja?... :) 30.12.11, 14:07
        Gość portalu: Popper napisał(a):

        > Głupi durniu, główna róznica pomiędzy nauką a religą polega na tym, że nauka je
        > st poszukiwaniem wiedzy, a religia jest posiadaniem wiedzy.

        Mozna tak powiedziec :) Czyli wynika z tego, ze nauka ma wiedze wynikajaca z jej poszukiwania, a religia ma wiedze znikad. Czyli innymi slowy nauka to wiedza, a religia to paranoja, co niechcacy potweirdziles tu sam :)
        PS. Paranoja - zespol spojnych nieuzasadnionych nieudowodnionych przekonan, w ktore chory gleboko wierzy.

        > Zadanie domowe dla ciebie: dowiedzieć się, kto to był Popper i jakie był jego p
        > ogląd na naukę.
    • marekzzz2 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 13:07
      Sprawa z in-vitro nie jest taka prosta. Społeczeństwo jeszcze nie dojrzało do tego, aby upowszechnić in-vitro. Uprzedzam, JESTEM ZA in-vitro, ale jeszcze nie czas. Za kilka lat.
      nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/12/kilka-sow-o-in-vitro.html
      • imponeross Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:33
        marekzzz2 napisał:

        > Sprawa z in-vitro nie jest taka prosta. Społeczeństwo jeszcze nie dojrzało do t
        > ego, aby upowszechnić in-vitro. Uprzedzam, JESTEM ZA in-vitro, ale jeszcze nie
        > czas. Za kilka lat.
        > nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/12/kilka-sow-o-in-vitro.html

        Spoleczenstwo nie dojrzalo? Ale technologia dojrzala, spoleczenstwo nie musi byc dojrzale, dojrzeje jak niedojrzale.
        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 03.01.12, 18:38
          > Spoleczenstwo nie dojrzalo? Ale technologia dojrzala

          Mylisz się - wciąż są zabijane zarodki "nadliczbowe" - i tak będzie jeszcze długo...
    • rotkaeppchen1 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:24
      A ja jestem przekonana, ze kosciol predzej czy pozniej przestanie sie sprzeciwiac in vitro. Najpozniej wtedy, kiedy wiekszosc par w wieku rozrodczym przestanie miec szanse na rozmnazanie w naturalny sposob. Nasza cywilizacja bardzo skutecznie sie do tego przyczynia, nieplodnosc, ktorej nie da sie wyleczyc jest coraz wiekszym problemem. Skad kosciol wezmie wyznawcow? Z Afryki czy Azji? Nie sadze, zeby to wystarczylo.

      Dodam, ze jestem katoliczka, rozumiem kosciol w kwestii problemu eliminacji niewykorzystanych embrionow. Jezeli jednak zalozyc, ze takiej eliminacji nie bedzie, jestem jak najbardziej za in vitro - kto wie, jak tak dalej pojdzie, sama bede musiala sie ta metoda zainteresowac.
      • imponeross Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:36
        rotkaeppchen1 napisała:

        > A ja jestem przekonana, ze kosciol predzej czy pozniej przestanie sie sprzeciwi
        > ac in vitro. Najpozniej wtedy, kiedy wiekszosc par w wieku rozrodczym przestani
        > e miec szanse na rozmnazanie w naturalny sposob. Nasza cywilizacja bardzo skute
        > cznie sie do tego przyczynia, nieplodnosc, ktorej nie da sie wyleczyc jest cora
        > z wiekszym problemem. Skad kosciol wezmie wyznawcow? Z Afryki czy Azji? Nie sad
        > ze, zeby to wystarczylo.

        Oczywiscie. I w ten sposob kosciol ustepowal zawsze - pod presja. Tak samo bylo w przypadku szczepionek i transplantacji.

        > Dodam, ze jestem katoliczka, rozumiem kosciol w kwestii problemu eliminacji nie
        > wykorzystanych embrionow. Jezeli jednak zalozyc, ze takiej eliminacji nie bedzi
        > e, jestem jak najbardziej za in vitro - kto wie, jak tak dalej pojdzie, sama be
        > de musiala sie ta metoda zainteresowac.

        Eliminacja embrionow zachodzi w podobny sposob tez w naturze - ok. co trzeci embrion po zaplodnieniu nie zagniezdza sie i jest wydalany z krwia miesiaczkowa. Jakos nikt nie filtruje krwi miesiaczkowej zeby wylapywac te embriony i robic im np. pogrzeb. Przeciez wg definicji kosciola to sa ludzie.
        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a impo stoi w miejscu 30.12.11, 15:58
          > Eliminacja embrionow zachodzi w podobny sposob tez w naturze - ok. co trzeci em
          > brion

          Natura eliminuje ponad 3/4 ludzi - czy to znaczy, że można ciebie bezkarnie zabić ?...
          • kolter Re: Nauka sie rozwija, a impo stoi w miejscu 30.12.11, 16:08
            mg2005 napisał:

            > > Eliminacja embrionow zachodzi w podobny sposob tez w naturze - ok. co trz
            > eci em
            > > brion
            >
            > Natura eliminuje ponad 3/4 ludzi - czy to znaczy, że można ciebie bezkarnie zabić ?...

            Jakoś mordy na żydach nie przeszkadzają ci
            • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a impo stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 19:58
              > Jakoś mordy na żydach nie przeszkadzają ci

              Najgorsi sa kretyni.
              • kolter Re: Nauka sie rozwija, a impo stoi w miejscu 15.01.12, 13:19
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > Jakoś mordy na żydach nie przeszkadzają ci
                >
                > Najgorsi sa kretyni.

                Skąd u ciebie tyle samokrytyki ??
          • imponeross Re: Nauka sie rozwija, a impo stoi w miejscu 30.12.11, 17:07
            mg2005 napisał:

            > > Eliminacja embrionow zachodzi w podobny sposob tez w naturze - ok. co trz
            > eci em
            > > brion
            >
            > Natura eliminuje ponad 3/4 ludzi - czy to znaczy, że można ciebie bezkarnie za
            > bić ?...

            Natura eliminuje 100% ludzi - kiedys bezkarnie zabije ona i ciebie. Wszyscy bowiem musza umrzec.
            • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a impo stoi w miejscu 03.01.12, 18:40
              > > Natura eliminuje ponad 3/4 ludzi - czy to znaczy, że można ciebie bezkarn
              > ie za
              > > bić ?...
              >
              > Natura eliminuje 100% ludzi

              Przesadzasz - ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie...
      • karbat Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.12.11, 14:39
        religia stoi w miejscu ??? . no to spojrz , jak sie rozwija ;

        1 Stycznia ,- niegdyś dla katolikow było to święto Jezusa - święto Obrzezania Pańskiego,
        na katolickich oltarzach byly wystawione swiete relikwie z napletkiem Jezusa , boga katolikow .

        Nastepnie ; aby dzien 1 Stycznia godnie swietowac , katolicy , wyrzucili na smietnik Swieto Panskiego Obrzezania i ... wprowadzili swieto Uroczystosc IMIENIA ( !) Panskiego .
        1 stycznia swietowalno w kosciolach Uroczystosc IMIENIA ( Jezus ) Panskiego , ale to tez nie trwalo dlugo .
        i po raz TRZECI , zmienili swoje swieto - nazwe swieta obchodzonego w dniu 1 Stycznia .

        Mozna powiedziec , ze katolicy niejako wypieli sie na boga Jezusa i w tym dniu postanowili swietowac boginie.- Maryje . Uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi – to święto maryjne, obecnie obchodzone 1 stycznia w Kościele katolickim, ... jeden z najstarszych dogmatow katolickich
        ( wprowadzony oficjalnie V w ne . ) .

        jak mozna twierdzic , ze religia stoi w miejscu .... i sie nie rozwija ....

        • imponeross Rozwoj 30.12.11, 14:58
          karbat napisał:

          ...
          > jak mozna twierdzic , ze religia stoi w miejscu .... i sie nie rozwija ....

          No tak, to chyba sprawa definicji pojecia 'rozwoj'. Jesli za rozwoj uznamy przemianowanie jakiegos dnia to reliigia w takim razie sie rozwija. I to wcale nie pod przymusem nauki! ;) Mozna byc pod wrazeniem...


          • Gość: Stab Re: Rozwoj IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 00:17
            A co ty nazywasz rozwojem?

            Czy np. przesuniecie terminu aborcji z 6 tygodni do 4 miesiecy to jest rozwoj? W koncu pochodzi od s"sil postepu".
            • 6burakow Re: Rozwoj 02.01.12, 16:25
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              > A co ty nazywasz rozwojem?
              >
              > Czy np. przesuniecie terminu aborcji z 6 tygodni do 4 miesiecy to jest rozwoj?
              > W koncu pochodzi od s"sil postepu".

              Czy chcesz twierdzic ze nauka sie nie rozwija? Chcesz przyklady? Czy myslisz ze komputer na ktorym wpisujesz swoje opinie powstal w wyniku boskiej interwencji i nowego odczytania Twojej swietej ksiegi?
              • mg2005 Re: Rozwoj 03.01.12, 18:49
                > Czy chcesz twierdzic ze nauka sie nie rozwija?

                Czy przesunięcie granicy aborcji to rozwój ?
                • 6burakow Re: Rozwoj 03.01.12, 20:12
                  mg2005 napisał:

                  > Czy przesunięcie granicy aborcji to rozwój ?

                  Nauka sie rozwija. Granica aborcji to polityka nie nauka.
    • mg2005 A co tzn ?... 30.12.11, 14:37
      - "religia stoi w miejscu" ?... Zapomniałeś o teologii , dokumentach Koscioła ?
      Czy judaizm stoi w miejscu od 3000 lat ?

      imponeross napisał:

      > Czestochowa dofinansuje in vitro. Glowna roznica miedzy nauka, a religia

      A co ma 1 do 2. ?...

      > 1. kosciol twierdzil, ze slonce kreci sie wokol ziemi, a myslacuhc inaczej pali
      > l na stosach

      Kogo ? Kopernika ?... :)

      • imponeross Re: A co tzn ?... 31.12.11, 00:52
        mg2005 napisał:

        > - "religia stoi w miejscu" ?... Zapomniałeś o teologii , dokumentach Koscioła ?
        > Czy judaizm stoi w miejscu od 3000 lat ?
        >
        > imponeross napisał:
        >
        > > Czestochowa dofinansuje in vitro. Glowna roznica miedzy nauka, a religia
        >
        > A co ma 1 do 2. ?...

        Co ma co do czego? In votro do nauki czy in vitro do religii czy o co ci chodzi?

        > > 1. kosciol twierdzil, ze slonce kreci sie wokol ziemi, a myslacuhc inacze
        > j pali
        > > l na stosach
        >
        > Kogo ? Kopernika ?... :)

        Np. Giordana Bruna baranie. Papiez-morderca Klemens 8 zatwierdzil wyrok spalenia go na stosie, wczesniej byl więziony przez wielbiony przez ciebie kosciol przez 6 lat. Giordana Bruna 17 lutego 1600 publicznie spalono na stosie jako heretyka. To samo grozilo Galileuszowi, ale widzac szalenstwo twojego kosciola odwolal on swoje poglady.
        • mg2005 Re: A co tzn ?... 03.01.12, 19:04
          > Co ma co do czego? In votro do nauki czy in vitro do religii czy o co ci chodzi
          > ?

          Co ma dofinansowanie inwitro do rozwoju religii

          > Np. Giordana Bruna baranie

          Nieuku, dokształć się za co został spalony. dlaczego nie spalili Kopernika ? :)


          Nie odpowiedziałeś co tzn, że "religia stoi w miejscu"
          • kolter Re: A co tzn ?... 03.01.12, 21:11
            mg2005 napisał:
            >
            > > Np. Giordana Bruna baranie
            >
            > Nieuku, dokształć się za co został spalony. dlaczego nie spalili Kopernika ? :)

            Nieuku ,nie mieli czasu bo Kopernik zrobił i psikusa i zmarł w roku wydania swojej księgi.
      • ultimate.strike Re: A co tzn ?... 01.01.12, 16:16
        > Kogo ? Kopernika ?... :)

        Nie, tylko książki mu "zaindeksowali:. Na szczęście Wojtyła po długich debatach w końcu uznał, że Ziemia krąży wokół Słońca, co obala tezę Imponerossa, jakoby religia nie szła naprzód. :)
        • andrzej256 Re: A co tzn ?... 01.01.12, 16:49
          ultimate.strike napisał:

          > > Kogo ? Kopernika ?... :)
          >
          > Nie, tylko książki mu "zaindeksowali:. Na szczęście Wojtyła po długich debatach
          > w końcu uznał, że Ziemia krąży wokół Słońca, co obala tezę Imponerossa, jakoby
          > religia nie szła naprzód. :)

          A wiec religia tez idzie naprzod dzieki nauce :)
    • andrzej256 Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 01.01.12, 10:15
      imponeross napisał:

      > Czestochowa dofinansuje in vitro. Glowna roznica miedzy nauka, a religia jest t
      > aka, ze nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu:
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10887864,Czestochowa_dofinansuje_in_vitro_jako_pierwsze_miasto.html
      > Religia jesli sie rozwija to tylko pod przymusem nauki, by uniknac calkowitej k
      > ompromitacji. Przypomnijmy:
      > 1. kosciol twierdzil, ze slonce kreci sie wokol ziemi, a myslacuhc inaczej pali
      > l na stosach
      > 2. kosciol byl przeciwny szczepionkom
      > 3. kosciol byl przeciwny transplantacjom

      I nigdy nie bedzie inaczej. To wynika z samej definicji nauki i religii. Nauka opiera sie na wiedzy doswiadczalnej, wysuwa hipotezy i szuka dla nich potwierdzenia w eksperymentach, jesli nie potwierdzi hipotezy albo udowodni w eksperymencie, ze hipoteza jest falszywa to odrzuca ja.

      Religia przeciwnie - tu nie ma zadnych hipotez, sa z gory przyjete zalozenia, z ktorymi sie nie dyskutuje. Katolik zawsze bedzie wierzyl. ze Jezus to Bog, muzulmanin stuknie sie w czolo i powie, ze Jezus to zaden Bog, tylko Allah, a Mahomet jest jego prorokiem, a hinduisci czy taosisci wysmieja jedno i drugie. Religia moze sie co najwyzej nieco zmieniac, ale nie rozwijac, bo zmienne moga byc interpretacje tego co napisano w religijnych ksiazkach, a sa one ogromnie niejednoznaczne.

      Nie powstanie tez zadna nowa religia, ludzie wiedza dzis zbyt wiele, by przyjmowac jakies zalozenia bez elementarnych dowodow. Gdyby dzis ktos glosil poglady jak Jezus czy Mahomet to uznany by zostal za osobe nie calkiem zdrowa psychicznie - pisze to zdajac sobie sprawe, ze uznane to moze byc za obraze uczuci religijnych tak katolikow (ale tylko w czesci dotyczacej Jezusa) jak muzulmanow (tylko w czesci dotyczacej Mahometa).

      I tu dochodzimy do drugiej zasadniczej roznicy miedzy nauka a religia - nauke mozna dowolnie krytykowac, a w przypadku krytyki religii od razu podnosi sie wrzawa, ze to obraza czyjes uczucia religijne.
      • Gość: Stab Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 00:09
        Tylko jedna religia moze byc w 100% prawdziwa choc jest wiele relgii ktore glosza czesc prwawdy

        > Nie powstanie tez zadna nowa religia, ludzie wiedza dzis zbyt wiele, by przyjmo
        > wac jakies zalozenia bez elementarnych dowodow.

        Kto nie wierzy w Boga wierzy w cokolwiek (nawet wbrew dowodom). Powstaja rozmaite kulty ktore zachowuja sie jak religie. Zacznijmy od kultu "wyzszej istoty" w czasach rewolucji francuskiej kiedy to Robespierre zalozyl zloty plaszcz i wyszedl na specjalne rusztowanie przed katedra Notre Dame zeby wszem i wobec oglosic "kult wyzszej istoty." Nazisci wzieli elementy tej religii wprowadzajac pojecie nadludzi, ZSRR mialo kult lenina i stalina. Potem kult rozszerzyl sie na Azje i mamy kult mao czy niesmiertelnego lidera Korei Polnocnej.

        W miedzyczasie mnoza sie pseudoreligijne kulty w rozmaitej postaci. (1) Kult wolnej milosci ktory przyniosl m.in. AIDS, rozklad rodziny i postepujaca depopulacje Europy. Albo religia globalnego ocieplenia ktora ciagle usiluje zrozumiec dlaczego w latach 90tych bylo globalne ocieplenie. Albo religia matki ziemi (gaia). W latach 60tych istniala religia globalnego ochlodzenia i "naukowe" rady jak to nalezy posypac lodowce sadza.

        Dodajmy religie wbrew rozumowi jak np. ze zwiazek homoseksualny niczym nie rozni sie od malzenstwa i dlatego musi sie nazywac malzenstwem. Idzie o to zeby te religie ktore twierdza ze zwiazek homoseksualny to zwiazek homoseksualny a malzenstwo to malzenstwo byly zdelegalizowane za twierdzenia wbrew prawu. Albo religijne przekonania ze nienarodzony czlowiek to nie czlowiek (tutaj mamy schizmy: ortodoksi twierdza ze czlowiek staje sie czlowiekiem pi razy oko po 6 tygodniach. Schizma hiszpanska spod znaku towarzyszy zapatero twierdzi ze czlowiek zaczyna sie po 4 miesiacu ciazy. Ale pojawiaja sie nowi prorocy jak np. Peter SInger z Princeton ktory twierdzi ze dopoki niemowle nie ma swiadomosci to nie jest czlowiekiem. Czekamy na nastepne religie oparte na rozumie. Nie wspomne o ateizmie ktory ma byc oparty na "rozumie" jak tu wypisuja jego wyznawcy. Prawda jest taka ze jest oparty na przekonaniach ktore w religii nazywaja sie wiara.
        • massaranduba Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 02.01.12, 00:50
          Gość portalu: Stab napisał(
          > Kto nie wierzy w Boga wierzy w cokolwiek (nawet wbrew dowodom). Powstaja rozmai
          > te kulty ktore zachowuja sie jak religie.

          Zamiast plesc bzdury radze najpierw zapoznac sie z definicja slowa "wiara":

          "WIARA - termin, który posiada bardzo wiele różnorodnych znaczeń. Stosowany jest zarówno w tematyce potocznej, jak też religijnej. Jeśli mamy do czynienia z pojęciem wiary w mowie potocznej, to wówczas wierzyć oznacza mniej więcej tyle, co być przekonanym o słuszności czegoś. Jest to zatem w pewnym stopniu wyrażenie swojego poglądu na dany temat. Natomiast jeśli spojrzymy na termin z punktu widzenia religii, to wiara będzie dla nas terminem, który oznacza przyjęcie istnienia czegoś, na co nie ma niestety żadnych namacalnych dowodów, które mogłyby dany fakt potwierdzić. "
          • Gość: Stan Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 01:49
            > idzenia religii, to wiara będzie dla nas terminem, który oznacza przyjęcie istn
            > ienia czegoś, na co nie ma niestety żadnych namacalnych dowodów, które mogłyby
            > dany fakt potwierdzić. "

            Jakie sa namacalne dowody ze czlowiek po 6 tygodniach czy 4 miesiacach ciazy nie jest czlowiekiem? Twarde dowody mowia ze jest!!!

            Jakie sa namacalne dowody ze zwiazki homoseksualne musza sie nazywac malzenstwem?

            Jakie sa namacalne dowody ze wszechswiat wzial sie sam z siebie i to taki wszechswiat ktory ma prawa pozwalajace na powstanie zycia? W koncu nie musial byc taki.
            • ultimate.strike Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 02.01.12, 07:27
              A jakie są namacalne dowody mówiące, że człowiek przed swoim poczęciem nie jest człowiekiem?
              • mg2005 Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 03.01.12, 19:10
                ultimate.strike napisał:

                > A jakie są namacalne dowody mówiące, że człowiek przed swoim poczęciem nie jest
                > człowiekiem?

                Głupio i nie na temat...
                • ultimate.strike Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 03.01.12, 19:18
                  Równie mądrze, jak i u ciebie. Przedstawisz te dowody, czy mamy objąć prawną ochroną życia ludzi niepoczętych?
                  • mg2005 Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 13.01.12, 20:20
                    ultimate.strike napisał:

                    > Równie mądrze, jak i u ciebie.

                    Nie. Ty odleciałeś od logiki (byt nie istnieje przed swoim powstaniem) :
                    ultimate.strike napisał
                    > A jakie są namacalne dowody mówiące, że człowiek przed swoim poczęciem nie jest
                    > człowiekiem?

                    • 6burakow Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 15.01.12, 07:11
                      mg2005 napisał:

                      > Nie. Ty odleciałeś od logiki (byt nie istnieje przed swoim powstaniem) :

                      Czlowiek przed poczeciem istnieje jako dwie komorki: jajo i plemnik.
                      • mg2005 Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 15.01.12, 19:55
                        6burakow napisał:
                        >
                        > Czlowiek przed poczeciem istnieje jako dwie komorki: jajo i plemnik.

                        Czy już opatentowałeś to odkrycie ?... :))
                        • 6burakow Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 16.01.12, 03:42
                          mg2005 napisał:

                          > Czy już opatentowałeś to odkrycie ?... :))

                          no dobrze a gdzie argumnent?
                          • kalllka Re: 16.01.12, 04:02
                            > no dobrze a gdzie argumnent?

                            gum- niet.

                            ( i twojego nicku- buratino, toze)
                            • 6burakow Re: 16.01.12, 10:46
                              kalllka napisała:

                              > gum- niet.
                              >
                              > ( i twojego nicku- buratino, toze)

                              ???
        • andrzej256 Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie 02.01.12, 19:21
          Gość portalu: Stab napisał(a):

          > Tylko jedna religia moze byc w 100% prawdziwa
          ...

          Albo tez zadna nie jest prawdziwa.
          Aler nie odbiegaj od tematu. Czy np. religie rzymsko-katolicka mozna krytykowac?
      • mg2005 Nowe religie 03.01.12, 19:14
        dodam jeszcze New Age, kult Gai i Religię Holokaustu :)

        > Nie powstanie tez zadna nowa religia, ludzie wiedza dzis zbyt wiele, by przyjmo
        > wac jakies zalozenia bez elementarnych dowodow
        • mg2005 Re: Nowe religie 03.01.12, 19:15
          I jeszcze rosnąca moda na magię, wróżbiarstwo, satanizm :)
          • andrzej256 Re: Nowe religie 03.01.12, 22:22
            mg2005 napisał:

            > I jeszcze rosnąca moda na magię, wróżbiarstwo, satanizm :)

            Moda to religia?
            • mg2005 Re: Nowe religie 04.01.12, 17:18
              Satanizm to nie religia ? :)

              wiara w magię jest oparta na wiedzy naukowej ? :)
              • andrzej256 Re: Nowe religie 05.01.12, 20:27
                mg2005 napisał:

                > Satanizm to nie religia ? :)

                Satanizm to religia?

                > wiara w magię jest oparta na wiedzy naukowej ? :)

                Nie. Dlaczego mialaby byc? Zadna wiara nie jest oparta na wiedzy naukowej.
                • mg2005 Re: Nowe religie 05.01.12, 21:11
                  andrzej256 napisał:

                  > Satanizm to religia?

                  Kult szatana to religia

                  > Nie. Dlaczego mialaby byc?

                  Twierdziłeś, że obecnie ludzie nie wierzą w zabobony :)


                  > Zadna wiara nie jest oparta na wiedzy naukowej.

                  Tu oczywiście mylisz się
                  • andrzej256 Re: Nowe religie 05.01.12, 22:17
                    mg2005 napisał:

                    > andrzej256 napisał:
                    >
                    > > Satanizm to religia?
                    >
                    > Kult szatana to religia
                    >
                    > > Nie. Dlaczego mialaby byc?
                    >
                    > Twierdziłeś, że obecnie ludzie nie wierzą w zabobony :)

                    A wierzą?

                    >
                    > > Zadna wiara nie jest oparta na wiedzy naukowej.
                    >
                    > Tu oczywiście mylisz się

                    Wiara to wiara, z definicji nie wymaga oparcia w wiedzy naukowej. Jesli cos wynika z wiedzy naukowej to to sie WIE, a nie w to WIERZY.
                    • mg2005 Re: Nowe religie 09.01.12, 21:46
                      > > Twierdziłeś, że obecnie ludzie nie wierzą w zabobony :)
                      >
                      > A wierzą?

                      Kult szatana, wróżbiarstwo, feng-szui, New Age, kult Gai, "medycyna niekonwencjonalna", homeopatia itd, itd...

                      > Wiara to wiara, z definicji nie wymaga oparcia w wiedzy naukowej. Jesli cos wyn
                      > ika z wiedzy naukowej to to sie WIE, a nie w to WIERZY.

                      Wiara racjonalna jest oparta na nauce, ale sięga do rzeczy, których nauka nie potrafi wyjaśnić
                      • andrzej256 Re: Nowe religie 14.01.12, 17:06
                        mg2005 napisał:

                        > > > Twierdziłeś, że obecnie ludzie nie wierzą w zabobony :)
                        > >
                        > > A wierzą?
                        >
                        > Kult szatana,

                        Kult szatana to zabobon czy religia?

                        > wróżbiarstwo, feng-szui, New Age, kult Gai, "medycyna niekonwencj
                        > onalna", homeopatia itd, itd...

                        To sa zabobony??? Nie ma takiej alternatywy, ze albo religia albo zabobon. Nie wszystko, w co sie wierzy, musi byc od razu religia, albo zabobonem.

                        > > Wiara to wiara, z definicji nie wymaga oparcia w wiedzy naukowej. Jesli c
                        > os wyn
                        > > ika z wiedzy naukowej to to sie WIE, a nie w to WIERZY.
                        >
                        > Wiara racjonalna jest oparta na nauce, ale sięga do rzeczy, których nauka nie p
                        > otrafi wyjaśnić

                        Wiec wg ciebie wiara katolicka nie jest racjonalna, bo nie jest oparta na nauce lecz na Biblii.
                        • mg2005 Re: Nowe religie 17.01.12, 21:07
                          andrzej256 napisał:

                          > Kult szatana to zabobon czy religia?

                          Religią

                          >
                          > > wróżbiarstwo, feng-szui, New Age, kult Gai, "medycyna niekonwencj
                          > > onalna", homeopatia itd, itd...
                          >
                          > To sa zabobony???

                          Masz wątpliwości ? :)

                          >
                          > Wiec wg ciebie wiara katolicka nie jest racjonalna, bo nie jest oparta na nauce
                          > lecz na Biblii.

                          1 nie wyklucza drugiego. Wskaż sprzeczność katolicyzmu z nauką.
                          • kolter Re: Nowe religie 17.01.12, 22:08
                            mg2005 napisał:

                            > 1 nie wyklucza drugiego. Wskaż sprzeczność katolicyzmu z nauką.

                            Tak na poczekaniu a na ; " Określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Munificentissimus Deus)."

                            Wieczna dziewica z co najmniej siedmiorgiem dzieci , wytłumacz naukowo
                            Pokaż mi jak można polecieć w kosmos bez rakiety :))
                            • 6burakow Re: Nowe religie 18.01.12, 00:12
                              > mg2005 napisał:
                              >
                              > Wskaż sprzeczność katolicyzmu z nauką.
                              >
                              > Tak na poczekaniu a na ; " Określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepo
                              > kalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z du
                              > szą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Munificentissimus Deus)."

                              Kazdy cud (sa podstawa prawie kazdej religii a w szczegolnosci katolicyzmu) jest zaprzeczeniem CALEJ nauki. Nauka nie dopuszcza mozliwosci cudow. Logika nie moze dzialac czasem.
                              • mg2005 Re: Nowe religie 19.01.12, 16:49
                                > Kazdy cud (sa podstawa prawie kazdej religii a w szczegolnosci katolicyzmu) jes
                                > t zaprzeczeniem CALEJ nauki. Nauka nie dopuszcza mozliwosci cudow.

                                Masz rację , ale to nie oznacza, że dogmaty nauki są prawdziwe , a religii - fałszywe :)
                                • 6burakow Re: Nowe religie 19.01.12, 17:28
                                  mg2005 napisał:

                                  > Masz rację , ale to nie oznacza, że dogmaty nauki są prawdziwe , a religii - fa
                                  > łszywe :)

                                  Ile razy trzeba powtorzyc to samo zebys zrozumial? Nauka nie ma dogmatow. Jesli znasz jakis to daj przyklad.
                                  • mg2005 Re: Nowe religie 21.01.12, 18:29
                                    > Ile razy trzeba powtorzyc to samo zebys zrozumial? Nauka nie ma dogmatow.

                                    Powtarzanie bzdur robi wrażenie tylko na głupcach... :)

                                    Jesli
                                    > znasz jakis to daj przyklad.

                                    Spośród kilku, sam podałeś 2 :
                                    - cudów nie ma
                                    - to co nauka odrzuca - nie istnieje

                                    Są to dogmaty przyjęte na wiarę, nie mające żadnych racjonalnych podstaw
                                    • 6burakow Re: Nowe religie 21.01.12, 19:36
                                      mg2005 napisał:

                                      > Spośród kilku, sam podałeś 2 :
                                      > - cudów nie ma
                                      > - to co nauka odrzuca - nie istnieje
                                      >
                                      > Są to dogmaty przyjęte na wiarę, nie mające żadnych racjonalnych
                                      > podstaw

                                      To nie sa dogmaty. Sa ta moje opinie bazujace na tym ze nie znam zadnych dowodow na isnienie cudow. Zaden z przykladow nie jest dobrze udokumentowany.

                                      Nauka nic nie odrzuca a priori, podaj fakty potwierdzajace hipoteze a zostanie przyjeta. FAKTY prosze
        • andrzej256 Re: Nowe religie 03.01.12, 22:21
          mg2005 napisał:

          > dodam jeszcze New Age, kult Gai i Religię Holokaustu :)

          To sa religie?

          >
          > > Nie powstanie tez zadna nowa religia, ludzie wiedza dzis zbyt wiele, by p
          > rzyjmo
          > > wac jakies zalozenia bez elementarnych dowodow
          • mg2005 Re: Nowe religie 04.01.12, 17:19
            andrzej256 napisał:

            > mg2005 napisał:
            >
            > > dodam jeszcze New Age, kult Gai i Religię Holokaustu :)
            >
            > To sa religie?


            A nie ? :)
            • andrzej256 Re: Nowe religie 05.01.12, 22:20
              mg2005 napisał:

              > andrzej256 napisał:
              >
              > > mg2005 napisał:
              > >
              > > > dodam jeszcze New Age, kult Gai i Religię Holokaustu :)
              > >
              > > To sa religie?
              >
              >
              > A nie ?

              Definicja religii jest latwo dostepna, chocby w wikipedii:
              pl.wikipedia.org/wiki/Religia
              :)

              Nieadekwatny afekt?
              • mg2005 Re: Nowe religie 09.01.12, 21:55
                > Definicja religii

                Neopogaństwo (New Age, kult Gai , satanizm) spełnia tę definicję.

                RH jest "religią doczesną", ale także transcendentną (Holokaust - ofiara całopalna Narodu Wybranego)
                • andrzej256 Re: Nowe religie 14.01.12, 17:08
                  mg2005 napisał:

                  > > Definicja religii
                  >
                  > Neopogaństwo (New Age, kult Gai , satanizm) spełnia tę definicję.
                  >
                  > RH jest "religią doczesną", ale także transcendentną (Holokaust - ofiara całopa
                  > lna Narodu Wybranego)

                  W porzadku, nie wnikam niech bedzie, ze to religie. Moze to w takim razie one maja racje, a nie rzymski katolicyzm?
                  • mg2005 Re: Nowe religie 17.01.12, 21:11
                    > > Neopogaństwo (New Age, kult Gai , satanizm) spełnia tę definicję.
                    > >
                    > > RH jest "religią doczesną", ale także transcendentną (Holokaust - ofiara
                    > całopa
                    > > lna Narodu Wybranego)
                    >
                    > W porzadku, nie wnikam niech bedzie, ze to religie. Moze to w takim razie one m
                    > aja racje, a nie rzymski katolicyzm?

                    Tak czy siak - nie jest prawdą, że rozwój nauki powoduje zanik religii i zabobonów
                    • 6burakow Re: Nowe religie 18.01.12, 00:08
                      mg2005 napisał:
                      >
                      > Tak czy siak - nie jest prawdą, że rozwój nauki powoduje zanik religii i zabobo
                      > nów

                      Poziom wyksztalcenia spolecznosci antykoreluje sie z procentem ludzi deklarujacych sie jako wierzacy
                      • mg2005 Re: Nowe religie 19.01.12, 16:45
                        > Poziom wyksztalcenia spolecznosci antykoreluje sie z procentem ludzi deklarujac
                        > ych sie jako wierzacy

                        Korelacja nie jest dowodem związku przyczynowego.

                        Nie ma sprzeczności między wykształceniem a religią jako taką.
                        Pamietaj ,że większość ludzi wierzących jest wykształcona
                        • 6burakow Re: Nowe religie 19.01.12, 17:32
                          W poprzednim wpisie twierdziles ze "nie jest prawdą, że rozwój nauki powoduje zanik religii i zabobonów". Antykorelacja wyksztalcenia z wiara jest zgodna z hipoteza ze wiedza o swiecie powoduje zanik zabobonow. Nie ma potrzeby oddzielac religii od zabobonow. Zabobon wystarczy.
                          • mg2005 Re: Nowe religie 21.01.12, 17:59
                            > W poprzednim wpisie twierdziles ze "nie jest prawdą, że rozwój nauki powoduje z
                            > anik religii i zabobonów"

                            Jak pokazałem, powstają nowe religie... :)

                            Antykorelacja wyksztalcenia z wiara jest zgodna z h
                            > ipoteza ze wiedza o swiecie powoduje zanik zabobonow

                            Zabobony mają się dobrze i coraz lepiej - nawet w mediach (wróżbiarstwo, numerologia, feng-szui, różdżkarstwo, homeopatia, reiki, "medycyna niekonwencjonalna" itd)
                            • 6burakow Re: Nowe religie 21.01.12, 19:38
                              mg2005 napisał:
                              >
                              > Jak pokazałem, powstają nowe religie... :)
                              >
                              > Zabobony mają się dobrze i coraz lepiej - nawet w mediach (wróżbiarstwo, numero
                              > logia, feng-szui, różdżkarstwo, homeopatia, reiki, "medycyna niekonwencjonalna"
                              > itd)

                              Prawda, wszystko prawda. Zabobony nie zniknely i nie znikna. tyle ze coraz wieksza czesc spoleczenstw je odrzuca. Twoja perspektywa moze byc skrzywiona poprzez mieszkanie w kraju gdzie nie jest to oczywiste.
                            • kolter Re: Nowe religie 22.01.12, 00:29
                              mg2005 napisał:

                              > Zabobony mają się dobrze i coraz lepiej - nawet w mediach (wróżbiarstwo, numero
                              > logia, feng-szui, różdżkarstwo, homeopatia, reiki, "medycyna niekonwencjonalna"
                              > itd)

                              Dziwisz się ? bo ja nie !! skoro czarodzieje naczelnej sekty przed ołtarzem odprawiają białą magie w wyniku której do kawałka wafelka z samego nieba zstępuje bóg ,to nie dziwota ze inni tez chcą zarobić na kuglarstwie .
                              • mg2005 Re: Nowe religie 23.01.12, 21:02
                                > Dziwisz się ? bo ja nie !!

                                Ja też nie... "Kto odrzucił Boga , jest gotów uwierzyć w cokolwiek"...

                                skoro w mediach zabobonów coraz wiecej, tzn że popyt na nie w społeczeństwie rośnie - w miarę rozwoju wiedzy naukowej - odwrotnie niż twierdzi burak... :)
                                • 6burakow Re: Nowe religie 23.01.12, 22:10
                                  mg2005 napisał:

                                  > "Kto odrzucił Boga , jest gotów uwierzyć w cokolwiek"...

                                  Wydawalo mi sie ze to ty nie mozesz podac sposobu na odroznienie urojenia od prawdy. Kolter sobie radzi calkiem niezle. I to by bylo na tyle w kwestii wierzenia w cokolwiek.
                                  • mg2005 Re: Nowe religie 24.01.12, 10:07
                                    > Wydawalo mi sie ze to ty nie mozesz podac sposobu na odroznienie urojenia od pr
                                    > awdy.

                                    Masz rację - wydawało Ci się
                                    Jak Ty odróżniasz ?

                                    > Kolter sobie radzi calkiem niezle.

                                    Jak na paranoika...

                                    >I to by bylo na tyle w kwestii wierzen
                                    > ia w cokolwiek.

                                    A więc wytłumacz rosnącą modę na zabobony, o których pisałem
                                    • kolter Re: Nowe religie 24.01.12, 13:56
                                      mg2005 napisał:

                                      > Kolter sobie radzi calkiem niezle.
                                      >
                                      > Jak na paranoika...

                                      No to chyba obciach wiecznie zbierać baty i nie potrafić odpowiedzieć na proste zarzuty paranoika :))).
                                      • mg2005 Re: Nowe religie 24.01.12, 21:48
                                        > No to chyba obciach wiecznie zbierać baty i nie potrafić odpowiedzieć na proste
                                        > zarzuty paranoika :))).

                                        Zarzuty paranoiczne najlepiej lekceważyć :)
                                        • kolter Re: Nowe religie 24.01.12, 22:56
                                          mg2005 napisał:

                                          > > No to chyba obciach wiecznie zbierać baty i nie potrafić odpowiedzieć na
                                          > proste
                                          > > zarzuty paranoika :))).
                                          >
                                          > Zarzuty paranoiczne najlepiej lekceważyć :)

                                          No to czemu odpisujesz paranoiku ??
                                    • 6burakow Re: Nowe religie 24.01.12, 19:04
                                      mg2005 napisał:
                                      >
                                      > Masz rację - wydawało Ci się
                                      > Jak Ty odróżniasz ?

                                      Ja odrozniam urojenie od rzeczywistosci uzywajac racjonalizmu. Jesli wydarzenie jest spojne z wydarzeniami je poprzedzajacymi i z tym co nastepuje po nim to uznaje je za prawdziwe. Jesli nie to albo interpretuje je jako urojenie albo zawieszam osad do czasu kiedy dostane wiecej informacji.

                                      A jak Ty odrozniasz? To pytanie jest skierowane do chasyda i mg. Kotekali zadal je wczesniej i nie doczekal sie jak dotad odpowiedzi.

                                      > >I to by bylo na tyle w kwestii wierzenia w cokolwiek.
                                      >
                                      > A więc wytłumacz rosnącą modę na zabobony, o których pisałem

                                      Po pierwsze nie masz argumentu ze rzeczywiscie rosnie. Mi wydaje sie ze spada. Masz statystyki z teraz i sprzed lat zeby porownac? A po drugie to nie jest na temat.
                                      • 6burakow Re: Nowe religie 24.01.12, 19:06
                                        Napisales ze "kto odrzucil boga jest w stanie uwierzyc w cokolwiek". Uzasadnij.
                                        • mg2005 Re: Nowe religie 24.01.12, 22:00
                                          6burakow napisał:

                                          > Napisales ze "kto odrzucil boga jest w stanie uwierzyc w cokolwiek". Uzasadnij.

                                          Cudzysłów oznacza, że nie jest to moje zdanie, to powiedzenie ludowe, ale sporo w nim prawdy...
                                          • 6burakow Re: Nowe religie 24.01.12, 23:36
                                            mg2005 napisał:

                                            > Cudzysłów oznacza, że nie jest to moje zdanie, to powiedzenie ludowe, ale sporo
                                            > w nim prawdy...

                                            Jesli uwazasz je za prawdziwe to uzasadnij. Jesli uwazasz ze nie to przyznaj ze to nieprawda.
                                            • mg2005 Re: Nowe religie 25.01.12, 17:25
                                              > Jesli uwazasz je za prawdziwe to uzasadnij

                                              Uzasadniają to obserwacje moje i in. osób
                                              • mg2005 Re: Nowe religie 25.01.12, 17:27
                                                PS

                                                > Uzasadniają to obserwacje moje i in. osób

                                                Jeśli wiara religijna słabnie, to zwiększa się podatność na zabobony
                                                • kolter Re: Nowe religie 25.01.12, 17:36
                                                  mg2005 napisał:

                                                  > PS
                                                  >
                                                  > > Uzasadniają to obserwacje moje i in. osób
                                                  >
                                                  > Jeśli wiara religijna słabnie, to zwiększa się podatność na zabobony

                                                  emdżik wytłumacz mi czy zabobonem nie jest wiara w to ze ksiądz przy ołtarzu wzywa do kawałka wafla samego boga , ten posłusznie zstępuje z nieba wchodzi w wafelka wy zjadacie boga zamienionego w wafelek a potem wydalacie boga a inne kupy na widok boga w kupie padają na twarz ??
                                                  • mg2005 Re: Nowe religie 28.01.12, 21:01
                                                    czy zabobonem nie jest wiara w to ze ksiądz przy ołtarzu w
                                                    > zywa do kawałka wafla samego boga , ten posłusznie zstępuje z nieba wchodzi w w
                                                    > afelka wy zjadacie boga zamienionego w wafelek

                                                    Przecież wiesz, że jest to nawiązanie do słów Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy...
                                                  • 6burakow Re: Nowe religie 28.01.12, 23:35
                                                    mg2005 napisał:
                                                    >
                                                    > Przecież wiesz, że jest to nawiązanie do słów Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy..


                                                    wedlug doktryny kosciola oplatek zmienia sie w cialo Chrystusa. To znacznie wiecej niz nawiazanie do slow. czy watpisz w doktryne kosciola?
                                                  • kolter Re: Nowe religie 29.01.12, 15:13
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > czy zabobonem nie jest wiara w to ze ksiądz przy ołtarzu w
                                                    > > zywa do kawałka wafla samego boga , ten posłusznie zstępuje z nieba wchod
                                                    > zi w w
                                                    > > afelka wy zjadacie boga zamienionego w wafelek
                                                    >
                                                    > Przecież wiesz, że jest to nawiązanie do słów Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy..

                                                    Nie , nic tam z tekstu takiego nie wynika ze na wezwanie Jezus ma wejść do opłatka, Jezus jest ponoć w niebie a kiedy wróci wszyscy maja się o tym dowiedzieć. Wy za to wzywacie go na ziemię miliony razy na dzień :))
                                                  • mg2005 Re: Nowe religie 02.02.12, 21:58
                                                    > Nie , nic tam z tekstu takiego nie wynika

                                                    "Bierzcie i jedzcie - oto jest ciało moje"
                                                  • kolter Re: Nowe religie 03.02.12, 18:34
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > > Nie , nic tam z tekstu takiego nie wynika
                                                    >
                                                    > "Bierzcie i jedzcie - oto jest ciało moje"

                                                    No i co ?? Jezus nawołuje do kanibalizmu ??
                                                  • mg2005 Re: Nowe religie 03.02.12, 22:22
                                                    kolter napisał:

                                                    > mg2005 napisał:
                                                    >
                                                    > > > Nie , nic tam z tekstu takiego nie wynika
                                                    > >
                                                    > > "Bierzcie i jedzcie - oto jest ciało moje"
                                                    >
                                                    > No i co ??

                                                    Udowodnij, że "nie wynika"
                                                  • kolter Re: Nowe religie 04.02.12, 11:18
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > kolter napisał:
                                                    >
                                                    > > mg2005 napisał:

                                                    > > No i co ??
                                                    >
                                                    > Udowodnij, że "nie wynika"

                                                    Dokładnie nie wynika -choćby dlatego ze Żydzi nie mogli jeść mięsa z krwią, Chrześcijanie zresztą też ,ale nie dotyczy to katolików , Poza tym udowodnij ze Jezus nawoływał do kanibalizmu ??
                                                  • mg2005 Re: Nowe religie 04.02.12, 20:19
                                                    > Dokładnie nie wynika -choćby dlatego ze Żydzi nie mogli jeść mięsa z krwią

                                                    "Bierzcie i pijcie - oto jest krew moja"
                                                    Krew była w winie :)

                                                    > Ch
                                                    > rześcijanie zresztą też

                                                    Dlaczego ?
                                                  • kolter Re: Nowe religie 04.02.12, 20:51
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > > Dokładnie nie wynika -choćby dlatego ze Żydzi nie mogli jeść mięsa z krwi
                                                    > ą
                                                    >
                                                    > "Bierzcie i pijcie - oto jest krew moja"
                                                    > Krew była w winie :)

                                                    Nie było i nie ma ,to wasza sekta tak głupio uczy .

                                                    > > Chrześcijanie zresztą też
                                                    >
                                                    > Dlaczego ?

                                                    Nie wiesz ? katolicka sekta wam nie opowiadała o tzw soborze Jerozolimskim w 49 n.e ?
                                                    Poczytaj tam jest o tym mowa . No albo zajrzyj do internetowej biblii bo papierowej na pewno nie masz .Dzieje Apostolskie rozdział 15 .
                                                • 6burakow Re: Nowe religie 25.01.12, 18:11
                                                  mg2005 napisał:

                                                  > > Uzasadniają to obserwacje moje i in. osób
                                                  >
                                                  > Jeśli wiara religijna słabnie, to zwiększa się podatność na zabobony

                                                  Zeby uznac taki argument musisz miec miarodajna probke populacji i sposoby mierzenia wiary w zabobony i wiary religijnej. Jesli nie masz statystyki to niestety argument nie jest argumentem tylko anegdota. Nie znam takich badan porownawczych i Ty pewnie tez ich nie znajdziesz.

                                                  To co ja napisalem (ze wiara w zabobony maleje) jest osobistym wrazeniem. Tak naprawde mysle ale w tym samym czasie zdaje sobie sprawe ze to nie jest dobry argument. Sprzeciwilem sie temu co napisales na podstawie czegos innego.

                                                  Wielu niewierzacych nie wierza z tego powodu ze nie ma faktow potwierdzajacych istnienie boga. czyle ae te osoby przyjmuja postawe racjonalistyczna: tylko udokumentowane zjawiska sa akceptowane. Jesli maja takie podejscie to powinno sie ono korelowac z niewiara w zabobony z tego samego powodu. Zabobony nie maja faktow ktore by je potwierdzaly.
                                      • mg2005 Re: Nowe religie 24.01.12, 22:16
                                        > Ja odrozniam urojenie od rzeczywistosci uzywajac racjonalizmu. Jesli wydarzeni
                                        > e jest spojne z wydarzeniami je poprzedzajacymi i z tym co nastepuje po nim to
                                        > uznaje je za prawdziwe.

                                        A więc cud w Fatimie powinieneś uznać za prawdziwy :)

                                        > A jak Ty odrozniasz?

                                        sjp.pwn.pl/szukaj/urojenie
                                        «chorobliwe, nieuzasadnione przekonanie nieustępujące pod wpływem logicznej argumentacji»

                                        Jak widzisz, jest to zadanie dla psychiatry, ale chętnie poznam twoją "logiczną argumentację" na nieistnienie Boga oraz bytów i oddziaływań poza-materialnych :)

                                        > Po pierwsze nie masz argumentu ze rzeczywiscie rosnie

                                        Czyżby ? To jak wyjaśnisz, że rośnie w mediach, a nawet w aptekach ?... Chyba przyznasz, że homeopatia jest sprzeczna z nauką ? :)
                                        • 6burakow Re: Nowe religie 24.01.12, 23:47
                                          mg2005 napisał:
                                          >
                                          > A więc cud w Fatimie powinieneś uznać za prawdziwy :)

                                          Nie uwazam. Opis tego cudu w Wiki byl niedokladny, nie rozumiem co i jak "wirowalo". Poza tym to co wiem o Sloncu wyklucza mozliwosc szybkiej zmiany pozycji. Takie zachowanie jest niespojne ze wszystkimi moimi obserwacjami Slonca i wszystkim co inni zaobserwowali.

                                          Urojenie:
                                          > «chorobliwe, nieuzasadnione przekonanie nieustępujące pod wpływem logiczn
                                          > ej argumentacji»

                                          W jaki sposob wiesz co jest chorobliwe? lub nieuzasadnione? czy przekonanie o cudzie w Fatimie jest chorobliwe lub nieuzasadnione? jesli nie to dlaczego?

                                          > Jak widzisz, jest to zadanie dla psychiatry, ale chętnie poznam twoją "logiczną
                                          > argumentację" na nieistnienie Boga oraz bytów i oddziaływań poza-materialnych

                                          Logiczna argumentacje slyszales od grgkh i moga ja tu powtorzyc: nie ma faktow potwierdzajacych istnienie boga ergo nie istnieje. Mozna go uwazac za bardzo malo prawdopodobna hipoteze.

                                          > Czyżby ? To jak wyjaśnisz, że rośnie w mediach, a nawet w aptekach ?... Chyba p
                                          > rzyznasz, że homeopatia jest sprzeczna z nauką ?

                                          Media nie odzwieciedlaja rzeczywistosci. Moglbys pomyslec ze ludzie czesciej gryza psy niz odwrotnie i ze samoloty czesciej sie rozbijaja niz laduja bezpiecznie. Homeopatia jest sprzeczna z nauka ale jest mniej popularna niz 100 lat temu. Poza tym masz uzasadnic ze suma wszystkich zabobonow rosnie z czasem a nie ze jeden szczegolny zabobon rosnie.
                                          • mg2005 Re: Nowe religie 25.01.12, 18:09
                                            6burakow napisał:

                                            > mg2005 napisał:
                                            > >
                                            > > A więc cud w Fatimie powinieneś uznać za prawdziwy :)
                                            >
                                            > Nie uwazam.

                                            To błąd, bo spełnia twoje warunki :)

                                            Opis tego cudu w Wiki byl niedokladny, nie rozumiem co i jak "wirow
                                            > alo".

                                            Słońce wokół swojej osi, ponadto przybliżało sie i oddalało

                                            Poza tym to co wiem o Sloncu wyklucza mozliwosc szybkiej zmiany pozycji.

                                            Mylisz Słońce ze słońcem :) Cud był zjawiskiem optycznym

                                            > W jaki sposob wiesz co jest chorobliwe?

                                            Przecież napisałem : to sprawa dla psychiatrów. Np. św. Faustyna, której objawiał się Chrystus, była badana przez psychiatrów, którzy orzekli , że jest zdrowa, a więc jej Objawienia nie były urojeniem, czyli były rzeczywistością :)

                                            czy przekonanie o c
                                            > udzie w Fatimie jest chorobliwe lub nieuzasadnione? jesli nie to dlaczego?

                                            Wg twoich warunków - cud jest faktem. Zaprzeczanie faktom to paranoja :)

                                            >
                                            > Logiczna argumentacje slyszales od grgkh i moga ja tu powtorzyc:

                                            Powoływanie się na paranoika grgkh jest ryzykowne :) Np twierdzi on ,że planeta Neptun nie istniała w Średniowieczu :)

                                            nie ma faktow
                                            > potwierdzajacych istnienie boga ergo nie istnieje.

                                            Ty też uważasz, że Neptun nie istniał w Średniowieczu ?... :))

                                • kolter Re: Nowe religie 23.01.12, 23:28
                                  mg2005 napisał:

                                  > > Dziwisz się ? bo ja nie !!
                                  >
                                  > Ja też nie... "Kto odrzucił Boga , jest gotów uwierzyć w cokolwiek"...

                                  Tak ja ty masz za boga antysemityzm ??
                                  • mg2005 Re: Nowe religie 24.01.12, 10:02
                                    > Tak ja ty masz za boga antysemityzm ??

                                    Twój bóg to paranoja...
                                    • kolter Re: Nowe religie 24.01.12, 13:55
                                      mg2005 napisał:

                                      > > Tak ja ty masz za boga antysemityzm ??
                                      >
                                      > Twój bóg to paranoja...

                                      Ta , a to ciekawe bo to ty nienawidzisz żydów a zarazem przed jednym z nich namalowanym na obrazie lub zawieszonym na badylu padasz na pysk !!
                                      To jest paranoja czyli rozdwojenie jaźni ułomie umysłowy .
                                      • mg2005 Re: Nowe religie 24.01.12, 21:41
                                        > to ty nienawidzisz żydów

                                        Udowodnij !
                                        • kolter Re: Nowe religie 24.01.12, 22:54
                                          mg2005 napisał:

                                          > > to ty nienawidzisz żydów
                                          >
                                          > Udowodnij !

                                          Tak z miłości do nich piszesz na kogoś żydku ??

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,29,107429884,107529438,Re_Co_na_to_egzorcysci_.html
                                          • mg2005 Re: Nowe religie 25.01.12, 15:09
                                            > Tak z miłości do nich piszesz na kogoś żydku ??

                                            Śmieszny "dowód" antysemityzmu, wygrzebany sprzed 2 lat ! :)))

                                            Ty z miłości piszesz "opętany katolicki wierco" ?... :)
                                            • kolter Re: Nowe religie 25.01.12, 16:26
                                              mg2005 napisał:

                                              > > Tak z miłości do nich piszesz na kogoś żydku ??
                                              >
                                              > Śmieszny "dowód" antysemityzmu, wygrzebany sprzed 2 lat ! :)))

                                              Pierwszy jaki mi się nawinął .

                                              > Ty z miłości piszesz "opętany katolicki wierco" ?... :)

                                              Ty na oczy żyda nie widziałeś a ja na co dzień widuje takich jak ty .
                                              • mg2005 Re: Nowe religie 28.01.12, 21:07
                                                > > Śmieszny "dowód" antysemityzmu, wygrzebany sprzed 2 lat ! :)))
                                                >
                                                > Pierwszy jaki mi się nawinął .


                                                He, he - pierwszy sprzed 2 lat :)))
                                                Tym "dowodem" ośmieszyłeś się...

                                                > ja na co dzień widuje takich jak ty .

                                                I dlatego możesz mnie obrażać, antykatoliku ?...
                                                • kolter Re: Nowe religie 29.01.12, 15:22
                                                  mg2005 napisał:

                                                  > > > Śmieszny "dowód" antysemityzmu, wygrzebany sprzed 2 lat ! :)))
                                                  > >
                                                  > > Pierwszy jaki mi się nawinął .
                                                  >
                                                  >
                                                  > He, he - pierwszy sprzed 2 lat :)))
                                                  > Tym "dowodem" ośmieszyłeś się.

                                                  Nie koleś to tylko pokazuje ze cenzura tu dobrze działa, Poza tym ten wulgarny tekst ; Żydku, a ciebie co opętało ?.. czego poza prymitywnym antysemityzm dowodzi ??

                                                  > I dlatego możesz mnie obrażać, antykatoliku ?...

                                                  Nie myl p[pojęć , nie jestem antykatolikiem a antyklerykałem a to różnica
                        • kolter Re: Nowe religie 19.01.12, 21:32
                          mg2005 napisał:
                          >
                          > Korelacja nie jest dowodem związku przyczynowego.
                          >
                          > Nie ma sprzeczności między wykształceniem a religią jako taką.
                          > Pamietaj ,że większość ludzi wierzących jest wykształcon

                          Ta ; " 30 proc. słuchaczy ma wykształcenie średnie lub wyższe."

                          Czyli 70 % to mniejszość media2.pl/media/87441-Kim-jest-przecietny-sluchacz-Radia-Maryja.html
      • Gość: ella Re: Nauke mozna tez kirytykowac, a religii nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 17:01
        Dobre.
    • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.12, 19:30
      Co ci sie rozwija i co ci stoi? Religia mowi o prawdach ostatecznych. Nauka ma dopiero 300 lat
      i niektore dziedziny, np. fizyka sa w stagnacji. Fizycy oczekuja coraz wiekszych maszyn do rozbijania materii i jest prawdopodobne ze koszta tych maszyn beda asymptotycznie rosly do nieskonczonosci.
      • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 01:33
        Gość portalu: Stab napisał(a):

        > Religia mowi o prawdach ostatecznych.

        Jasne,szczegolnie tych dotyczacych chorob,wszak epidemie zsylal Bog jako kare za grzeszne wystepki.W sredniowieczu takie choroby jak trad byly kara boska,bardziej schorzeniem duszy niz ciala i przenoszone w drodze aktu plciowego(sic!).Az do XVIII w.Kosciol uwazal trad za chorobe weneryczna bioraca sie z rozwiazlosci.Zreszta traktowanie ofiar chorob zupelnie sie nie zmienilo.Chorzy na kile,zadzumieni,a ostatnio chorzy na AIDS.Podczas homilii na Jasnej Gorze 15 sierpnia 1992,a wiec calkiem niedawno,prymas J.Glemp powiedzial:"AIDS to jest zlo,ktore zaczyna sie przede wszystkim od postawy moralnej,a w konsekwencji zagraza zyciu i powoduje ogromne zaklocenia spoleczne". Etycy niekatoliccy uznali te opinie za "echo gnostyckiej utopii z jej dualistycznym widzeniem rzeczywistosci,traktujacej chorobe jako zlo,z podzialem na winnych i niewinnych moralnie"
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 01:55
          > do XVIII w.Kosciol uwazal trad za chorobe weneryczna bioraca sie z rozwiazlosci

          Sily postepu (oparte na rozumie), do dzis nie sa w stanie przyjac do wiadomosci ze gdyby nie bylo rozwiazlosci nie byloby AIDS. Musze cie skorygowac: Kosciol do dzis uwaza ze rozwiazlosc jest glownym zrodlem chorob wenerycznych i tak uwazaja naukowcy ale boja sie tego powieidziec publicznie bo moga stracic granty bo lewacka inkwizycja zdobyla zbyt duze wplywy polityczne na uczelniach.
          • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 01:57
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > do XVIII w.Kosciol uwazal trad za chorobe weneryczna bioraca sie z rozwia
            > zlosci

            Uzywajac twojej definicji: jakie sa namacalne dowody ze choroby wenerycze nie biora sie z rozwiazlosci????
          • Gość: Stab A co do tradu... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 05:32
            > do XVIII w.Kosciol uwazal trad za chorobe weneryczna bioraca sie z rozwiazlosci

            To KK tylko bral to co mowili uczeni nt. tradu. Do dzis nie wiadomo jak sie rozprzestrzenia
            ale gdzies od XIX w uczeni przestali uwazac trad za chorobe weneryczna dzieki takim ludziom jak Hansen ktory odkryl Mycobacterium leprae w 1873.

            Piszesz bezmyslnie, jakby KK mial jakies dogmaty nt. tradu poza podejsciem Chrystusa. Postawa Chrystusa wobec tredowatych jest znana.
          • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 12:48
            Stab napisał(a):

            > Sily postepu (oparte na rozumie), do dzis nie sa w stanie przyjac do wiadomosci
            > ze gdyby nie bylo rozwiazlosci nie byloby AIDS. Musze cie skorygowac: Kosciol
            > do dzis uwaza ze rozwiazlosc jest glownym zrodlem chorob wenerycznych i tak uwa
            > zaja naukowcy ale boja sie tego powieidziec publicznie

            A co to jest "rozwiazlosc"? Jaja sobie robisz? Pokretna katolicka moralnosc kaze rozpatrywac chorobe w kategoriach "winny-niewinny",rozumiesz?Tu upatrywalabym glowny problem.
            • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 16:36
              > A co to jest "rozwiazlosc"? Jaja sobie robisz? Pokretna katolicka moralnosc kaz
              > e rozpatrywac chorobe w kategoriach "winny-niewinny",rozumiesz?Tu upatrywalabym
              > glowny problem.

              Katolicka moralnosc mowi czego trzeba unikac i co jest zle nie tylko dla innych ale i dla ciebie.
              Reguly moralne sa bardzo madre. Lamanie regul moralnych prowadzi do konsekwencji. Katolicka moralnosc nakazuje wspolczucie winny czy nie. Dlatego np. KK ma najwiecej osrodkow w Afryce i gdzie indziej ktore pomagaja chorym na AIDS. W tym samym czasie lewactwo zajmuje sie halucynowaniem. Lewackie podejscie mowi robta co chceta a jak sie cos stanie to odszkodowanie placi PZU. Poza tym nawet jesli wiadomo jak sie choroba rozprzestrzenia, lewactwo stara sie o tym nie mowic. Zacieranie prawdy jest przestepstwem!!!!
              • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 18:02
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > Dlatego np. KK ma n
                > ajwiecej osrodkow w Afryce i gdzie indziej ktore pomagaja chorym na AIDS.

                Rownoczesnie zabraniajac uzywania prezerwatyw.Rzeczywiscie pomoc jak cholera.

                Poza tym nawet jes
                > li wiadomo jak sie choroba rozprzestrzenia, lewactwo stara sie o tym nie mowic.
                > Zacieranie prawdy jest przestepstwem!!!!

                Zgadza sie,zacieranie prawdy jest przestepstwe, dlatego radze ci szybciutko douczyc sie jak mozna zarazic sie AIDS,bo jeszcze troche,a bedziesz wciskac bajki o "rozwiazlosci" narkomanom i niemowletom urodzonym przez zarazone HIV-em matki.
                • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 21:56
                  > > Dlatego np. KK ma n
                  > > ajwiecej osrodkow w Afryce i gdzie indziej ktore pomagaja chorym na AIDS.
                  >
                  >
                  > Rownoczesnie zabraniajac uzywania prezerwatyw.Rzeczywiscie pomoc jak cholera.

                  Robta co chceta. To jest argument sluzacy do wyjasniania dlaczego ponad 50% przypadkow AIDS jest wsrod homoseksualistow. Odpowiedz: bo tak kochaja ojca swietego ze za nic nie zaloza kondomow.

                  > Zgadza sie,zacieranie prawdy jest przestepstwe, dlatego radze ci szybciutko dou
                  > czyc sie jak mozna zarazic sie AIDS,bo jeszcze troche,a bedziesz wciskac bajki
                  > o "rozwiazlosci" narkomanom

                  Wstrzykiwanie sobie narkotykow czy orgie to nie sa bajki. Natomiast miedzy bajki wloze to ze gdyby papiez pozwolil homoseksualistom uzywac kondomow nie byloby ciagle wzrostu zachorowan w tej grupie plus narkomani.
                  • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 22:34
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > Odpowiedz: bo tak kochaja ojca swiete
                    > go ze za nic nie zaloza kondomow.

                    Rozumiem,ze to taki zarcik wynikajacy z braku argumentow i mam sie smiac?

                    > Natomiast miedzy b
                    > ajki wloze to ze gdyby papiez pozwolil homoseksualistom uzywac kondomow nie byl
                    > oby ciagle wzrostu zachorowan w tej grupie plus narkomani.


                    Tego nie wiesz.O hipokryzji Kosciola w tej materii juz pisalam,nie bede sie powtarzac,bo widze,ze i tak niwiele rozumiesz.


            • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 03.01.12, 20:13
              > A co to jest "rozwiazlosc"? Jaja sobie robisz? Pokretna katolicka moralnosc kaz
              > e rozpatrywac chorobe w kategoriach "winny-niewinny",rozumiesz

              Ty nie rozumiesz: jest faktem, że aids wziął się z rozwiązłości i róbta co chceta. Pamiętaj, że zaczął sie od pederastów, prostytutek i narkomanów
              • tanebo Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 03.01.12, 20:29
                Typowa, fałszywa katolicka mentalność. Czy dzieci chore na hemofilie i zarażone HIV też są winne rozwiązłości? To po pierwsze. A po drugie - skąd się wziął HIV? Badania dowiodły że od szympansów. To wirus odzwierzęcy. Ale jak? Przez seks? Nie! Bo ludzie zjedli mięso zarażanego szympansa. Czy jedzenie mięsa szympansa ma coś wspólnego z seksem? A może jedzenie mięsa zwierząt zakazuje dekalog? Klechy wszędzie widzą cudzołóstwo. Trąd też wg Kościoła miał się przenosić przez seks...
                • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 04.01.12, 17:16
                  tanebo napisał:

                  > Typowa, fałszywa katolicka mentalność.

                  Typowa, fałszywa ateistyczna mentalność...

                  Czy dzieci chore na hemofilie i zarażone
                  > HIV też są winne rozwiązłości?

                  To ofiary rozprzestrzenienia hiv przez pederastów, narkomanów, prostytutki i ich klientów...

                  skąd się wziął HI
                  > V? Badania dowiodły że od szympansów. To wirus odzwierzęcy

                  Hiv z Afryki przywlekł pederasta, który zabawiał się z murzynami... Dlaczego epidemia zaczęła się wśród pederastów ?...
                  • el-loko Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 04.01.12, 20:46

                    > Hiv z Afryki przywlekł pederasta, który zabawiał się z murzynami... Dlaczego ep
                    > idemia zaczęła się wśród pederastów ?...

                    To na pewno nie przypadek !
                    • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 05.01.12, 15:31
                      > To na pewno nie przypadek !

                      Masz rację
                • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:08
                  To wirus odzwierzęcy. Ale jak? Przez seks
                  > ? Nie! Bo ludzie zjedli mięso zarażanego szympansa. Czy jedzenie mięsa szympans
                  > a ma coś wspólnego z seksem?

                  Po pierwsze, nie od zjedzenia tylko mozliwe ze zranienia sie i kontaktu z krwia.
                  Po drugie, gdyby ci ludzie pozostali monogamiczni, epidemia nigdy by nie wybuchla w Afryce.
                  Po trzecie, rzeczywiscie jest wilele Bogu ducha winnych dzieci ktore placa nie za swoje winy, ale taka jest natura zla. (Np. raz zaczniesz komunizm w imie "rozumu i wspolczucia" wynikiem moze byc morderstwo milionow niewinnych ludzi).
                  Na szczescie, w tej chwili mozemy zredukowac liczbe zakazen przy porodach. Ale dla mnie to sa krokodyle lzy lewactwa ktore chce zredukowac liczbe porodow do punku nieodnawialnosci biologicznej.
    • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 01.01.12, 23:48
      > 1. kosciol twierdzil, ze slonce kreci sie wokol ziemi, a myslacuhc inaczej pali
      > l na stosach

      A mozesz wymienic choc JEDNA osobe spalona za to twierdzenie?

      > 2. kosciol byl przeciwny szczepionkom

      Nie wiem skad te pierdoly, bo szczepionki wprowadzil ultrakatolik Pasteur z poparciem Kosciola a nawet przed Pasteurem franciszkanie stosowali nacinanie skory i posypywanie ran sproszkowana ropa tych co przeszli czarna ospe.

      > > 3. kosciol byl przeciwny transplantacjom

      Mozesz podac konkrety przeciwko czemu byl Kosciol i dlaczego?

      • Gość: Stab O namacalnosci bez macania IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 02:02
        Otoz nauka nie ma zadnego namacalnego dowodu na zadne unikalne wydarzenia takie jak powstanie wszechswiata czy zmartwychwstanie Chrystusa.
        • Gość: Stab Re: O namacalnosci bez macania IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 02:09
          mam na mysli okolicznosci powstania wszechswiata bo co do powstania czasu i przestrzeni mamy dowody wbrew religii marksistowsko-leninowskiej opartej na rozumie ze materia jest niestwarzalna i niezniszczalna. Musze dodac ze religia ML ostro zwalczala koncepcje stworzenia wszechswiata jako biblijny zabobon. A to wszystko sie dzialo pod plaszczykiem nauki i wcale nie w sredniowieczu tylko w XX wieku. To jest ostrzezenie dla pogrobowcow tej filozofii ktorzy usiluja oceniac Sredniowiecze wg. standartow z XXI wieku a komunistyczne zbrodnie XX wieku wg standartow sredniowiecznych.
          • ultimate.strike Re: O namacalnosci bez macania 02.01.12, 07:53
            Załóż sobie, wzorem Nehsy własne forum i tam, owocnie ze sobą dyskutuj na temat Nauki Ojca Wszystkich Księży. :)
            • Gość: Stab Re: O namacalnosci bez macania IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 16:37
              ultimate.strike napisał:

              > Załóż sobie, wzorem Nehsy własne forum i tam, owocnie ze sobą dyskutuj na temat
              > Nauki Ojca Wszystkich Księży. :)

              Oj cienki argument. Cienki. Ani sie nie rozwija ani stoi.
              • ultimate.strike Re: O namacalnosci bez macania 02.01.12, 22:29
                To wcale nie jest argument tylko dobra rada.
          • 6burakow Re: O namacalnosci bez macania 02.01.12, 16:44
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > Musze dodac ze religia
            > ML ostro zwalczala koncepcje stworzenia wszechswiata jako biblijny zabobon.

            ML byl pewnego rodzaju religia i dobrze ze sie w tym zgadzamy. Jako religia spowodowal wiele nieszczesc podobnie jak inne starsze religie ktore probowal zastapic.

            Popelniasz blad logiczny. Jesli sa dwie sprzeczne teorie (religie, wierzenia, itd) i udowodnisz falsz jedej z nich to nie znaczy ze ta druga jest prawdziwa. To ze ML byl w bledzie w wielu swoich twierdzeniach nie znaczy ze ich zaprzeczenie jest prawda. Wyobraz sobie dwie szkoly matematyki z ktorych jedna twiedzi ze 2+2=5 a druga ze 2+2=10.
        • 6burakow Re: O namacalnosci bez macania 02.01.12, 16:37
          Gość portalu: Stab napisał(a):

          > Otoz nauka nie ma zadnego namacalnego dowodu na... zmartwychwstanie Chrystusa.

          Swieta racja, nie ma i dlatego uwaza to za niczym nie potwierdzona legende. A o co Ci dokladnie chodzi z powstaniem swiata? Swiat istnieje, egro musial powstac.

          • Gość: Stab Re: O namacalnosci bez macania IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 16:39
            Ci dokladnie chodzi z powstaniem swiata? Swiat istnieje, egro musial powsta
            > c.

            Oj nie! Marksisci twierdzili ze istnial od zawsze i byli wstrzasnieci gdy sie okazalo ze powstal z niczego jak to stoi w wysmiewanym Pismie Swietym!!!!
            • 6burakow Re: O namacalnosci bez macania 02.01.12, 16:50
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              > Marksisci twierdzili ze istnial od zawsze i byli wstrzasnieci gdy sie o
              > kazalo ze powstal z niczego jak to stoi w wysmiewanym Pismie Swietym!!!!

              A dlaczego dyskutujemy o marksizmie? to nie jest nauka i nigdy nia nie byl. Jak zaznaczylas w swoim wczesniejszym poscie, ML byl bardziej religia (kult byloby lepszym slowem ale nie bede sie upieral). Czy chcesz dowiesc ze sie rozwijal i przez to zaprzeczyc poczatowej tezie watku?
              • andrzej256 Re: O namacalnosci bez macania 08.01.12, 18:02
                6burakow napisał:

                > Gość portalu: Stab napisał(a):
                >
                > > Marksisci twierdzili ze istnial od zawsze i byli wstrzasnieci gdy sie o
                > > kazalo ze powstal z niczego jak to stoi w wysmiewanym Pismie Swietym!!!!
                >
                > A dlaczego dyskutujemy o marksizmie? to nie jest nauka i nigdy nia nie byl. Jak
                > zaznaczylas w swoim wczesniejszym poscie, ML byl bardziej religia (kult byloby
                > lepszym slowem ale nie bede sie upieral). Czy chcesz dowiesc ze sie rozwijal i
                > przez to zaprzeczyc poczatowej tezie watku?

                To, ze swiat istnieje nie znaczy ze musial powstac. Sa teorie, ze istnieje po prostu od zawsze (np. teoria strun).
                • Gość: Stab Re: O namacalnosci bez macania IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:12
                  > To, ze swiat istnieje nie znaczy ze musial powstac. Sa teorie, ze istnieje po p
                  > rostu od zawsze (np. teoria strun).

                  Owszem ty mozesz wierzyc w cokolwiek, inni wierza w kreacje ex nihilio. Zadaniem glupcow jest wysmiewanie tego z "punktu widzenia nauki", ktora na razie ma empiryczne dowody ze wszechswiat powstal.
                  • andrzej256 Re: O namacalnosci bez macania 14.01.12, 20:00
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > > To, ze swiat istnieje nie znaczy ze musial powstac. Sa teorie, ze istniej
                    > e po p
                    > > rostu od zawsze (np. teoria strun).
                    >
                    > Owszem ty mozesz wierzyc w cokolwiek, inni wierza w kreacje ex nihilio. Zada
                    > niem glupcow jest wysmiewanie tego z "punktu widzenia nauki", ktora na razie ma
                    > empiryczne dowody ze wszechswiat powstal.


                    Powtarzam ci - nauka rozwaza rozne teorie. I niczego nie wysmiewa. A katolicyzm rozwaza tylko jedną teorie - biblijną.
                    • 6burakow Re: O namacalnosci bez macania 15.01.12, 06:46
                      andrzej256 napisał:

                      > Powtarzam ci - nauka rozwaza rozne teorie. I niczego nie wysmiewa. A katolicyzm
                      > rozwaza tylko jedną teorie - biblijną.

                      Historia powstania swiata z biblii nie zasluguje na miano teorii. Byloby lepiej okreslic ja jako legende, opowiadanie, lub koncept.
                      • andrzej256 Re: O namacalnosci bez macania 16.01.12, 19:31
                        6burakow napisał:

                        > andrzej256 napisał:
                        >
                        > > Powtarzam ci - nauka rozwaza rozne teorie. I niczego nie wysmiewa. A kato
                        > licyzm
                        > > rozwaza tylko jedną teorie - biblijną.
                        >
                        > Historia powstania swiata z biblii nie zasluguje na miano teorii. Byloby lepiej
                        > okreslic ja jako legende, opowiadanie, lub koncept.

                        Zgoda. Albo mit.
                    • kolter Re: O namacalnosci bez macania 15.01.12, 13:21
                      andrzej256 napisał:

                      > Gość portalu: Stab napisał(a):
                      >
                      > > > To, ze swiat istnieje nie znaczy ze musial powstac. Sa teorie, ze i
                      > stniej
                      > > e po p
                      > > > rostu od zawsze (np. teoria strun).
                      > >
                      > > Owszem ty mozesz wierzyc w cokolwiek, inni wierza w kreacje ex nihilio
                      > . Zada
                      > > niem glupcow jest wysmiewanie tego z "punktu widzenia nauki", ktora na ra
                      > zie ma
                      > > empiryczne dowody ze wszechswiat powstal.

                      >
                      > Powtarzam ci - nauka rozwaza rozne teorie. I niczego nie wysmiewa. A katolicyzm
                      > rozwaza tylko jedną teorie - biblijną.

                      Mylisz się teorię biblijną Krk odrzuca od ponad 60 lat.
                      • andrzej256 Re: O namacalnosci bez macania 16.01.12, 19:32
                        kolter napisał:

                        ...
                        >
                        > Mylisz się teorię biblijną Krk odrzuca od ponad 60 lat.

                        Tak?
                        • kolter Re: O namacalnosci bez macania 16.01.12, 19:54
                          andrzej256 napisał:

                          > kolter napisał:
                          >
                          > ...
                          > >
                          > > Mylisz się teorię biblijną Krk odrzuca od ponad 60 lat.
                          >
                          > Tak?

                          Biblijna księga rodzaju tak przedstawia opis stworzenia człowieka ; Rdz 2,7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.

                          Opis prosty bez podtekstów ; ale Krk już to zmąciło w encyklice Humani generis.

                          Skomentował to jan karol Wojtyła w 1996 roku takimi słowami ; Cały człowiek, włącznie z ciałem, jest obdarzony taką godnością, ponieważ posiada duszę duchową. Pius XII zwrócił uwagę na tę istotną kwestię: jeśli ciało ludzkie bierze początek z istniejącej wcześniej materii ożywionej, dusza duchowa zostaje stworzona bezpośrednio przez Boga: animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos retinere iubet (Humani generis, AAS 42 [1950], 575).

                          Czyli Mamy tak prosty opis biblijny oraz ewidentne zaprzeczenie głowy kościoła, papieża który dopuszcza myśl ze zanim bóg nie stworzył życia w człowieku :))

                          www.katolik.pl/kosciol-wobec-ewolucji,1361,416,cz.html?s=2
                          • andrzej256 Re: O namacalnosci bez macania 19.01.12, 00:43
                            kolter napisał:

                            ...
                            > Biblijna księga rodzaju tak przedstawia opis stworzenia człowieka ; Rdz 2,7 wt
                            > edy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnieni
                            > e życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.
                            > Opis prosty bez podtekstów ; ale Krk już to zmąciło w encyklice Humani generis
                            > Skomentował to jan karol Wojtyła w 1996 roku takimi słowami ; Cały człowiek, wł
                            > ącznie z ciałem, jest obdarzony taką godnością, ponieważ posiada duszę duchową.
                            > Pius XII zwrócił uwagę na tę istotną kwestię: jeśli ciało ludzkie bierze począ
                            > tek z istniejącej wcześniej materii ożywionej, dusza duchowa zostaje stworzona
                            > bezpośrednio przez Boga: animas enim a Deo immediate creari catholica fides nos
                            > retinere iubet (Humani generis, AAS 42 [1950], 575).
                            > Czyli Mamy tak prosty opis biblijny oraz ewidentne zaprzeczenie głowy kościoła,
                            > papieża który dopuszcza myśl ze zanim bóg nie stworzył życia w człowieku :))

                            Biez pallitra nie razbieriosz.
                            • kolter Re: O namacalnosci bez macania 19.01.12, 00:53
                              andrzej256 napisał:

                              > Biez pallitra nie razbieriosz.

                              No w tym wypadku na jedną nogę.
        • andrzej256 O macaniu bez namacalnosci 08.01.12, 18:00
          Gość portalu: Stab napisał(a):

          > Otoz nauka nie ma zadnego namacalnego dowodu na zadne unikalne wydarzenia takie
          > jak powstanie wszechswiata czy zmartwychwstanie Chrystusa.

          Religia je ma? Ktora i jakie? :) Religia nawet nie probuje tych dowodow szukac.
          • Gość: Stab Re: O macaniu bez namacalnosci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:17
            andrzej256 napisał:
            > Religia je ma? Ktora i jakie? :) Religia nawet nie probuje tych dowodow szukac.

            Jeszcze jeden przyklad twojej nieuczciwosci jako dyskutanta: tu chodzilo o parafraze Monoda
            z "przypadek i koniecznosc". Chodzi o to ze nauka nie ma zadnych kwalifikacji do konfrontacji z religia i na odwrot. To sa oddzielne sfery opisu roznych rzeczywistosci ktorych.
            • andrzej256 Re: O macaniu bez namacalnosci 14.01.12, 20:04
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              > andrzej256 napisał:
              > > Religia je ma? Ktora i jakie? :) Religia nawet nie probuje tych dowodow s
              > zukac.
              >
              > Jeszcze jeden przyklad twojej nieuczciwosci jako dyskutanta: tu chodzilo o para
              > fraze Monoda
              > z "przypadek i koniecznosc". Chodzi o to ze nauka nie ma zadnych kwalifikacji d
              > o konfrontacji z religia i na odwrot. To sa oddzielne sfery opisu roznych rzecz
              > ywistosci ktorych.

              Na szczescie religia to w koncu uznala, przynajmniej w Europie - nie ma bowiem ona zadnych szans w konfrontacji z nauka. A takiej konfrontacji religia wciaz szuka - mimo jak piszesz jej braku kwalifikacji. Np. w sprawie in vitro. Czy jak kiedys w sprawie przeszczepow.
            • 6burakow Re: O macaniu bez namacalnosci 15.01.12, 06:51
              Gość portalu: Stab napisał(a):


              > ... nauka nie ma zadnych kwalifikacji do konfrontacji z religia i na odwrot. To sa oddzielne
              > sfery opisu roznych rzeczywistosci ktorych.

              Nie ma innych rzeczywistosci, jest tylko jedna. Nauka ma wszelkie kwalifikacje do konforntacji wszystkiego a w szczegolnosci religii. Co tez niejednokrotnie robila i zawsze wygrala.
              • mg2005 Re: O macaniu bez namacalnosci 17.01.12, 21:17
                6burakow napisał:

                > Nie ma innych rzeczywistosci, jest tylko jedna.

                To prawda, ale nauka ma dostęp tylko świata fizycznego i materialnego

                Nauka ma wszelkie kwalifikacje
                > do konforntacji wszystkiego

                To oczywista bzdura
                • 6burakow Re: O macaniu bez namacalnosci 18.01.12, 00:04
                  mg2005 napisał:

                  > Nauka ma wszelkie kwalifikacje do konforntacji wszystkiego
                  >
                  > To oczywista bzdura

                  Podaj przyklad czegos czego nauka nie moze skomentowac.
                  • mg2005 Re: O macaniu bez namacalnosci 19.01.12, 16:42
                    > Podaj przyklad czegos czego nauka nie moze skomentowac.

                    Rzeczywistości pozamaterialnej, a nawet materialnej (np. co było przed WW )
                    • 6burakow Re: O macaniu bez namacalnosci 19.01.12, 17:40
                      mg2005 napisał:

                      > > Podaj przyklad czegos czego nauka nie moze skomentowac.
                      >
                      > Rzeczywistości pozamaterialnej, a nawet materialnej (np. co było przed WW )

                      Nie masz racji. Nie ma zadnego poparcia dla hipotezy ze istnieje cokolwiek pozamaterialnego. Nauka moze wiec stwierdzic ze taka hipoteze nalezy odrzucic. Czyli nauka ma nie tylko praWwo ale i obowiazek wypowiedziec sie w tej sprawie.

                      O tym co bylo przed wybuchem wiemy TERAZ bardzo malo ale to nie znaczy ze nauka nigdy nie bedzie mogla sie wypowiedziec. Jest to popularny ale bardzo watpliwy argument. Byl uzywany wielokrotnie i mozna go strescic w stwierdzeniu: bog jest tam gdzie nauka nie doszla. Rezultatem jest stale zmniejszajacy sie bog.
                      • mg2005 Re: O macaniu bez namacalnosci 21.01.12, 15:32
                        > Nie ma zadnego poparcia dla hipotezy ze istnieje cokolwiek poza
                        > materialnego.

                        Mylisz się :
                        - świadomość ma źródło pozamaterialne
                        - są zjawiska , których nauka nie umie wyjaśnić prawami materii

                        > Nauka moze wiec stwierdzic ze taka hipoteze nalezy odrzucic.

                        Popełniasz błąd logiczny : nauka ma swoje ograniczenia poznawcze, a więc błędem jest twierdzenie, że wszystko co odrzuca nauka - nie istnieje

                        Czyl
                        > i nauka ma nie tylko praWwo ale i obowiazek wypowiedziec sie w tej sprawie.
                        >

                        Nie ma prawa, bo jestr to poza jej mozliwościami poznawczymi

                        > O tym co bylo przed wybuchem wiemy TERAZ bardzo malo ale to nie znaczy ze nauka
                        > nigdy nie bedzie mogla sie wypowiedziec.

                        Nie ma żadnej podstawy dla hipotezy, że kiedykolwiek będzie mogła... A więc twoje twierdzenie jest bezpodstawne.
                        • 6burakow Re: O macaniu bez namacalnosci 21.01.12, 19:49
                          mg2005 napisał:

                          > - świadomość ma źródło pozamaterialne
                          > - są zjawiska , których nauka nie umie wyjaśnić prawami materii

                          jakie fakty potwierdzaja Twoje stwierdzenia?

                          > Popełniasz błąd logiczny : nauka ma swoje ograniczenia poznawcze, a więc błędem
                          > jest twierdzenie, że wszystko co odrzuca nauka - nie istnieje

                          Nauka odrzuca tylko hipotezy ktore nie maja potwierdzenia. Czy zaprzeczenie tej reguly jest to podstawa Twojej logiki? Moze myslisz: "istnieja tylko te rzeczy ktore ja wymyslilem i nie ma potrzeby zadnego sprawdzania"?

                          >
                          > Nie ma prawa, bo jestr to poza jej mozliwościami poznawczymi

                          Co jest poza mozliwosciami poznaws=czymi nauki? podaj przyklad.

                          > > O tym co bylo przed wybuchem wiemy TERAZ bardzo malo ale to nie znaczy ze
                          > nauka nigdy nie bedzie mogla sie wypowiedziec.
                          >
                          > Nie ma żadnej podstawy dla hipotezy, że kiedykolwiek będzie mogła... A więc two
                          > je twierdzenie jest bezpodstawne.


                          Nie napisalem ze nauka bedzie mogla powiedziec co bylo przed wybuchem. Nie przeinaczaj. czytaj ze zrozumieniem. To co napisalem jest dokladnym zaprzeczeniem Twojego stwierdzenia ze nauka nie moze wiedziec co bylo przedwybuchem.
                          • mg2005 Re: O macaniu bez namacalnosci 24.01.12, 22:50
                            > jakie fakty potwierdzaja Twoje stwierdzenia?

                            Z oczywistych powodów materia nie może stworzyć świadomości. Wyjaśnij świadomość na gruncie materializmu :)
                            Wyjaśnij także autosugestię (efekt placebo), telepatię, hipnozę , reinkarnację, cud z Fatimy, powstanie obrazu na Całunie Turyńskim (jedyne naukowe wyjaśnienie to... promieniowanie lasera :))

                            > Nauka odrzuca tylko hipotezy ktore nie maja potwierdzenia.

                            Jeśli mają potwierdzenie to nie są hipotezami.
                            Jak słusznie napisałeś , nauka a priori odrzuca oddziaływania i byty pozamaterialne - choć nie ma na to potwierdzenia. Jest to dogmat naukowy przyjęty na wiarę

                            > Co jest poza mozliwosciami poznaws=czymi nauki? podaj przyklad.

                            Badanie oddziaływań i bytów pozamaterialnych i pozafizycznych (np. świat przed WW, światy równoległe)

                            > Nie napisalem ze nauka bedzie mogla powiedziec co bylo przed wybuchem

                            Napisałeś, że nauka może wypowiadać się w każdej sprawie - a więc sam sobie zaprzeczyłeś...
                            • 6burakow Re: O macaniu bez namacalnosci 25.01.12, 04:54
                              mg2005 napisał:
                              > > jakie fakty potwierdzaja Twoje stwierdzenia?
                              >
                              > Z oczywistych powodów materia nie może stworzyć świadomości.

                              Dlazcego? Ja uwazam ze swiadomosc nie moze isniec bez materii. Czy mozesz podac uzasadnienie stwierdzenia ze istnieje swiadomosc bez materii?

                              >Wyjaśnij świadomość na gruncie materializmu

                              Nie ma co wyjasniac, jestem swiadomy, jestemmaterialny.

                              > Wyjaśnij także autosugestię (efekt placebo), telepatię, hipnozę , reinkarnację,
                              > cud z Fatimy, powstanie obrazu na Całunie Turyńskim (jedyne naukowe wyjaśnieni
                              > e to... promieniowanie lasera :))

                              Typowy argument wierzacego: uzyc tyle przykladow zeby zmeczyc przeciwnika zamiast go przekonac. "Przyklady" powyzej sa z tej samej kategorii co wezwanie amazing Randi: Wierzacy w telekineze, prosze podniesc moja reke!

                              > Jak słusznie napisałeś , nauka a priori odrzuca oddziaływania i byty pozamateri
                              > alne - choć nie ma na to potwierdzenia. Jest to dogmat naukowy przyjęty na w
                              > iarę


                              Nie. Nauka A POSTERIORI odrzuca oddzialywania pozamaterialne PONIEWAZ nie maja potwierdzenia. To co robisz to gra slow. Swiadomie przeinaczasz argumenty nauki.

                              > Badanie oddziaływań i bytów pozamaterialnych i pozafizycznych (np. świat przed
                              > WW, światy równoległe)

                              Podaj fakty potwierdzajace ich istniene. Na jakiej podstawie twierdzisz ze to sa fakty a nie twoje urojenia?

                              > Napisałeś, że nauka może wypowiadać się w każdej sprawie - a więc sam so
                              > bie zaprzeczyłeś...

                              Nie bylem wystarczajaco precyzyjny: nauka nie moze sie wypowiedziec TERAZ w wielu sprawach o ktorych wiemy zbyt malo. Natomiast nie ma dowodu ze sa sprawy o ktorych nauka nigdy nie bedzie mogla sie wypowiedziec.
                              • mg2005 Re: O macaniu bez namacalnosci 28.01.12, 22:37
                                > > Z oczywistych powodów materia nie może stworzyć świadomości.
                                >
                                > Dlazcego?

                                świadomość musiałaby istnieś wewnątrz cząstek elementarnych albo być cechą pola el-magnet.
                                Ponadto : które z oddziaływań fizycznych może być nośnikiem świadomości ?...

                                > Ja uwazam ze swiadomosc nie moze isniec bez materii.

                                czy masz naukowe podstawy dla tej wiary ?

                                Czy mozesz podac
                                > uzasadnienie stwierdzenia ze istnieje swiadomosc bez materii

                                Niematerialne cechy i oddziaływania świadomości : telepatia, autosugestia, hipnoza, reinkarnacja

                                > Nie ma co wyjasniac, jestem swiadomy, jestemmaterialny

                                Skądwiesz, że twoja świadomość jest materialna ?...

                                > Wyjaśnij także autosugestię (efekt placebo), telepatię, hipnozę , reinkar
                                > nację,
                                > > cud z Fatimy, powstanie obrazu na Całunie Turyńskim (jedyne naukowe wyjaś
                                > nieni
                                > > e to... promieniowanie lasera :))
                                >
                                > Typowy argument wierzacego

                                Wiara nie ma tu nic do rzeczy - ja piszę o faktach

                                > Nauka A POSTERIORI odrzuca oddzialywania pozamaterialne PONIEWAZ nie maja
                                > potwierdzenia

                                A wiec wytłumacz powyższe fakty na bazie materializmu

                                > > Badanie oddziaływań i bytów pozamaterialnych i pozafizycznych (np. świat
                                > przed
                                > > WW, światy równoległe)
                                >
                                > Podaj fakty potwierdzajace ich istniene. Na jakiej podstawie twierdzisz ze to s
                                > a fakty a nie twoje urojenia?

                                To są "urojenia" współczesnej nauki (zwłaszcza fizyki kwantowej) - nie rozśmieszaj mnie :))

                                Natomiast nie ma dowodu ze sa sprawy o k
                                > torych nauka nigdy nie bedzie mogla sie wypowiedziec

                                Ale Ty dogmatycznie zakładasz, że będzie mogła...
                                • 6burakow Re: O macaniu bez namacalnosci 29.01.12, 07:10
                                  mg2005 napisał:

                                  > świadomość musiałaby istnieś wewnątrz cząstek elementarnych albo być cec
                                  > hą pola el-magnet.
                                  > Ponadto : które z oddziaływań fizycznych może być nośnikiem świadomości ?...

                                  Swiadomosc jest characterystyka skomplikowanych systemow a nie prostych. Zdolnosc do przychwywania informacji jak na przyklad w DNA nie jest zawarta w czastkach elementarnych czy atomach tylko w ich ukladach.

                                  > > Ja uwazam ze swiadomosc nie moze isniec bez materii.
                                  >
                                  > czy masz naukowe podstawy dla tej wiary ?

                                  Bardzo oczywisty: wszystkie systemy znane z tego ze sa swiadome sa materialne. Poza materialna swiadomosc to nie jest potwierdzona zadnymi faktami.

                                  > Niematerialne cechy i oddziaływania świadomości : telepatia, autosugestia, hipn
                                  > oza, reinkarnacja

                                  Telepatia nie istnieje podobnie jak reinkarnacja i dusza wiekuista. Nie ma nic pozamaterialnego w hipnozie i autosugestii.

                                  > Skądwiesz, że twoja świadomość jest materialna ?...

                                  Bo nie ma zadnych faktow ptwierdzajacych ze jest pozamaterialna a istnieje wiele potwierdzajacych ze procesy myslowe sa jak najbardziej materialne: poczytaj o nerwach i pracy mozgu.

                                  > > > cud z Fatimy, powstanie obrazu na Całunie Turyńskim (jedyne naukowe

                                  zupelne bzdury

                                  >
                                  > > Nauka A POSTERIORI odrzuca oddzialywania pozamaterialne PONIEWAZ nie maj

                                  > A wiec wytłumacz powyższe fakty na bazie materializmu

                                  Nie ma co wyjasniac bo to sa niczym nie potwierdzone bzdury.

                                  > To są "urojenia" współczesnej nauki (zwłaszcza fizyki kwantowej) - nie rozśmies
                                  > zaj mnie :))

                                  mg: mam dosc, jestes za glupi zeby z Toba rozmawiac.
      • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 19:32
        Gość portalu: Stab napisał(a):
        >
        > Nie wiem skad te pierdoly, bo szczepionki wprowadzil ultrakatolik Pasteur z pop
        > arciem Kosciola a nawet przed Pasteurem franciszkanie stosowali nacinanie skory
        > i posypywanie ran sproszkowana ropa tych co przeszli czarna ospe.

        ,,Nie mogę szczepienia ani pochwalić, ani też zakazywać, ale z mej strony traktuję je jako targnięcie się na prawa majestatu bożego ( papież Leon XIII )"
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:36
          > ,,Nie mogę szczepienia ani pochwalić, ani też zakazywać, ale z mej strony tr
          > aktuję je jako targnięcie się na prawa majestatu bożego
          ( papież Leon XIII
          > )"

          To jest w oparciu o straznice hehowy cytowanych przez owczesnych przeciwnikow papieza? Zaden ze wspolczesnych historykow nigdy nie znalazl dowodu na to pomowienie.

          en.wikipedia.org/wiki/Pope_Leo_XII
          According to some contemporary authors such as G.S Godkin, Leo was also said to have prohibited vaccination.[9] More recent scholarship has been unable to find any ban or any suggestion of a ban by Leo XII and his administration. Donald J. Keefe in his paper "Tracking the footnote"[10
          • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 12:51
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > ,,Nie mogę szczepienia ani pochwalić, ani też zakazywać, ale z mej str
            > ony tr
            > > aktuję je jako targnięcie się na prawa majestatu bożego
            ( papież Leon
            > XIII
            > > )"
            > To jest w oparciu o straznice hehowy cytowanych przez owczesnych przeciwnikow p
            > apieza? Zaden ze wspolczesnych historykow nigdy nie znalazl dowodu
            > ] na to pomowienie.

            Udowodnij to łupo moherowa :)) pokaż no Strażnice z takim tekstem , czekam :))
      • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 03.01.12, 20:01
        > A mozesz wymienic choc JEDNA osobe spalona za to twierdzenie?

        On twierdzi ,że G.Bruno :)

        > Mozesz podac konkrety przeciwko czemu byl Kosciol i dlaczego?

        ciekawe co odpowie ... :)
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:38
          > ciekawe co odpowie ... :)

          Nie odpowie, bo nie ma zadnych dowodow.
    • lepian4 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 03:47
      ECh, nikt nie dorowna naukowcom z Kraju Rad. Liczba ich potncjalnych przeciwnikow, ktorzy kwestionowali ich nauki, siega ok 100 milionow ofiar.Warto o tym pamietac, gdy dyskutuje sie o nauce
      • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.01.12, 20:51
        lepian4 napisał:

        > ECh, nikt nie dorowna naukowcom z Kraju Rad. Liczba ich potncjalnych przeciwnik
        > ow, ktorzy kwestionowali ich nauki, siega ok 100 milionow ofiar.Warto o tym pam
        > ietac, gdy dyskutuje sie o nauce

        100 mil rzeczesz ?? a kto ci tak we łbie namieszał ?
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:40
          A kto tobie tak we łbie namieszał ze pomawiasz KK o sprzeciwianie sie szczepionkom?
      • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 06:55
        lepian4 napisał:

        > ECh, nikt nie dorowna naukowcom z Kraju Rad. Liczba ich potncjalnych przeciwnik
        > ow, ktorzy kwestionowali ich nauki, siega ok 100 milionow ofiar.Warto o tym pam
        > ietac, gdy dyskutuje sie o nauce

        Naduzywasz slowa "nauka". Nauki naukowcow Kraju Rad maja tyle wspolnego z nauka co "nauka Kosciola".
    • trollik.morski Imponeros, komu ty chcesz imponeros 02.01.12, 06:35
      podejmując takie ambitne tematy? :D
      • billy.the.kid Re: Imponeros, komu ty chcesz imponeros 02.01.12, 08:16
        no jak to się nie rozwija.
        za wojtyły przybyło cóś 1500 swiętych.
        a i un sam dołączył.
        • Gość: Stab Re: Imponeros, komu ty chcesz imponeros IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 16:45
          billy.the.kid napisał:

          > no jak to się nie rozwija.
          > za wojtyły przybyło cóś 1500 swiętych.
          > a i un sam dołączył.

          A w tym samym czasie halucynujacy inaczej pogardzaja swietoscia i glosza: robta co chceta a inni za to zaplaca.
          • 6burakow Re: Imponeros, komu ty chcesz imponeros 02.01.12, 17:06
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > A w tym samym czasie halucynujacy inaczej pogardzaja swietoscia i glosza: robta
            > co chceta a inni za to zaplaca.

            Tu masz przyklad logicznego bledu o ktorym pisalem przed chwila. To ze "halucynujacy inaczej" sa w bledzie nie czyni religi bardziej prawdziwa. Nie uzywaj takich "argumentow".
            • Gość: Stab Re: Imponeros, komu ty chcesz imponeros IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 20:46
              Tu masz przyklad logicznego bledu o ktorym pisalem przed chwila. To ze "halucy
              > nujacy inaczej" sa w bledzie nie czyni religi bardziej prawdziwa. Nie uzywaj ta
              > kich "argumentow".

              To byla odpowiedz nt. chorob wenerycznych i odpowiedzialnosci.
      • Gość: Stab Re: Imponeros, komu ty chcesz imponeros IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.01.12, 16:41
        trollik.morski napisał:

        > podejmując takie ambitne tematy? :D

        Takie tematy sa niestety powyzej wiekszosci dyskutantow z tego forum ktorzy wola bic piescia w stol i sa zaskoczeni gdy im ktos pokaze ze nie maja racji.
    • vk51 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 04.01.12, 23:44
      Religia musi akceptować zmiany w tym nauke, inaczej stracili by prawie wszystkich wiernych.
      • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 08.01.12, 16:15
        vk51 napisał:

        > Religia musi akceptować zmiany w tym nauke, inaczej stracili by prawie wszystki
        > ch wiernych.

        To chyba glowny powod rozwoju religii (a raczej jej dostosowywania sie do rzeczywistosci).
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.01.12, 16:51
          A ja mysle ze trzeba zmieniac prawa fizyki na jakies inne, zeby nauka nie stala w miejscu jak religia. Juz w tej chwili nauka trzyma sie dogmatycznie praw fizyki jak pijany plota. Potrzebna jest nowa reformacja albo postepowa rewolucja.
          • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 08.01.12, 18:07
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > A ja mysle ze trzeba zmieniac prawa fizyki na jakies inne, zeby nauka nie stala
            > w miejscu jak religia.
            > Juz w tej chwili nauka trzyma sie dogmatycznie praw fiz
            > yki jak pijany plota. Potrzebna jest nowa reformacja albo postepowa rewolucja.

            Prawa fizyki przeciez ciagle sie zmieniaja zgodnie z wynikami kolejnych eksperymentow i potwierdzaniem lub odrzucaniem nowych hipotez i teorii. 200 lat temu jeszcze nikomu nie snilo sie nic o teorii kwantowej, a 100 lat temu o teorii wzglednosci. Nauka nie tylko nie trzyma sie dogmatycznie praw fizyki, ale ciagle je sama kwestionuje i krytykuje, odkrywajac prawa fizyki nowe lub precyzujac stare.

            • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.01.12, 18:30
              > Prawa fizyki przeciez ciagle sie zmieniaja zgodnie z wynikami kolejnych ekspery
              > mentow i potwierdzaniem lub odrzucaniem nowych hipotez i teorii.

              Podobnie jak nauczanie religijne jest ciagle analizowane pod katem rzeczywistosci.
              O ile mi wiadomo, prawa fizyki sa uscislane ale nie zmieniane. Nikt nie zmienil praw Newtona chociaz przy predkosciach bliskich swiatla nalezy doliczyc efekt relatywistyczny. Podobnie ze stalymi fizycznymi ktore sa obliczane z coraz wieksza dokladnoscia. Hawking poszedl tak daleko ze obwiescil wszem i wobec do wierzenia: "Na poczatku bylo prawo grawitacji" (nie Bog, nie Slowo, ale Prawo). Mimo ze wielu ateistow odpowiedzialo Amen, ciagle nie widza podobienstwa miedzy prorokiem Hawkingiem i innymi prorokami. Gdy dochodzimy do granic poznania, naukowcy zaczynaja brzmiec jak prorocy.

              >Nauka nie tylko nie trzyma sie dogmatycznie praw fizyki, ale ciagle j
              > e sama kwestionuje i krytykuje, odkrywajac prawa fizyki nowe lub precyzujac sta
              > re.

              Prorok, pardon, uczony Hawking doszedl do wniosku ze sa granice kwestionowania i prawo grawitacji jest ta granica. Kiedys filozofowie religijni powiedzieli to samo (np. Akwinata), ze w pewnym momencie dochodzimy do absolutow. Ale zostal wysmiany przez uczonych w pismie i rachunkach i oswieconych obywateli bo byl teologiem:)))))

              • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 08.01.12, 19:19
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > Prawa fizyki przeciez ciagle sie zmieniaja zgodnie z wynikami kolejnych e
                > kspery
                > > mentow i potwierdzaniem lub odrzucaniem nowych hipotez i teorii.
                >
                > Podobnie jak nauczanie religijne jest ciagle analizowane pod katem rzeczywistos
                > ci.

                A te rzeczywistosc opisuje wlasnie nauka. Naquczanie religijne jest nie tyle analizowane pod katem rzeczywstosci ile pod katem OPISU tej rzeczywistosci podawanego przez ciagle rozwijajaca sie nauke. W tym sensie religia jest bezposrednio zalezna od nauki. Kiedys te proporcje byly inne, religia mogla przeciwstawic sie nauce, obecnie jest to niemozliwe, przynajmniej nie w cywilizowanych krajach.

                > O ile mi wiadomo, prawa fizyki sa uscislane ale nie zmieniane. Nikt nie zmienil
                > praw Newtona chociaz przy predkosciach bliskich swiatla nalezy doliczyc efekt
                > relatywistyczny.

                No wlasnie! Prawa Newtona zostaly CALKOWICIE zmienione dla predkosci bliskich predkosci swiatla. Zalezy jak na to patrzec - mozna to nazwac uscisleniem, a mozna nazwac zmiana. Jest to w kazdym razie rozwoj.

                > Podobnie ze stalymi fizycznymi ktore sa obliczane z coraz wie
                > ksza dokladnoscia. Hawking poszedl tak daleko ze obwiescil wszem i wobec do wie
                > rzenia: "Na poczatku bylo prawo grawitacji" (nie Bog, nie Slowo, ale Prawo). Mi
                > mo ze wielu ateistow odpowiedzialo Amen, ciagle nie widza podobienstwa miedzy p
                > rorokiem Hawkingiem i innymi prorokami. Gdy dochodzimy do granic poznania, nauk
                > owcy zaczynaja brzmiec jak prorocy.

                Naukowcy zawsze brzmieli jak prorocy. Czasem te proroctwa (hipotezy) sie spelniaja czasem nie.

                > >Nauka nie tylko nie trzyma sie dogmatycznie praw fizyki, ale ciagle j
                > > e sama kwestionuje i krytykuje, odkrywajac prawa fizyki nowe lub precyzuj
                > ac sta
                > > re.
                >
                > Prorok, pardon, uczony Hawking doszedl do wniosku ze sa granice kwestionowania
                > i prawo grawitacji jest ta granica. Kiedys filozofowie religijni powiedzieli to
                > samo (np. Akwinata), ze w pewnym momencie dochodzimy do absolutow. Ale zostal
                > wysmiany przez uczonych w pismie i rachunkach i oswieconych obywateli bo byl te
                > ologiem:)))))

                To postawa, teoria, opinia. Zweryfikuja ja i tak dalsze eksperymenty, nauka bowiem kwestionuje wszystko, niezaleznie od tego co jeden naukowiec sądzi.
                • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.01.12, 19:41
                  > A te rzeczywistosc opisuje wlasnie nauka. Naquczanie religijne jest nie tyle an
                  > alizowane pod katem rzeczywstosci ile pod katem OPISU tej rzeczywistosci podawa
                  > nego przez ciagle rozwijajaca sie nauke. W tym sensie religia jest bezposrednio
                  > zalezna od nauki. Kiedys te proporcje byly inne, religia mogla przeciwstawic s
                  > ie nauce, obecnie jest to niemozliwe, przynajmniej nie w cywilizowanych krajach

                  Nieprawda. Zanim byla nauka, byly rozmaite herezje (hipotezy). Nauka jest bezsilna wobec pytan o rzeczywistosc pozamaterialna a takze wobec pytan skad sie wziela rzeczywistosc.


                  > No wlasnie! Prawa Newtona zostaly CALKOWICIE zmienione dla predkosci bliskich p
                  > redkosci swiatla. Zalezy jak na to patrzec - mozna to nazwac uscisleniem, a moz
                  > na nazwac zmiana. Jest to w kazdym razie rozwoj.

                  Nieprawda! CALKOWICIE zamieniaja sie NICOSC (pardon, osobliwosc) dopiero przy predkosci swiatla. W nieekstremalnych sytuacjach fizyka Newtona jest OK. Odwrotnie z religia, w nieekstremalnych sytuacjach wiekszosc jest OK. Dopiero w sytuacjach ekstremalnych manifestuje sie swietosc i prawda.

                  > To postawa, teoria, opinia. Zweryfikuja ja i tak dalsze eksperymenty, nauka bow
                  > iem kwestionuje wszystko, niezaleznie od tego co jeden naukowiec sądzi.

                  Powodzenia!. Cokolwiek jakikolwiek naukowiec sadzi, osobliwosci sa osobliwosciami a granice poznania granicami poznania.








                  • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 08.01.12, 21:27
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > Nieprawda. Zanim byla nauka, byly rozmaite herezje (hipotezy). Nauka jest be
                    > zsilna wobec pytan o rzeczywistosc pozamaterialna a takze wobec pytan skad sie
                    > wziela rzeczywistosc.
                    >


                    Nauka nie jest bezsilna wobec zadnych pytan. Zajmuje sie nie tylko materia, ale tez oddzialywaniami, liczbami, pojeciami abstrakcyjnymi, rowniez teoriami powstania wszechswiata, wlasciwie wszystkim. Nauka ma do dyspozycji potezne narzedzia w postaci empiryzmu i racjonalizmu. A religia? Chrzescijanstwo ma do dyspozycji Biblie, a i tak nie moze sie co do niej dogadac bo odlamow chrzescijanstwa jest kilkadziesiat. Islam ma Koran. jest jeszcze Tora i sa Wedy. I to maja byc narzedzia poznania swiata???
                    • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 08.01.12, 22:13
                      > Nauka nie jest bezsilna wobec zadnych pytan. Zajmuje sie nie tylko materia, ale
                      > tez oddzialywaniami, liczbami, pojeciami abstrakcyjnymi, rowniez teoriami pows
                      > tania wszechswiata, wlasciwie wszystkim.

                      W takim razie nie rozumiesz na czym polega odrebnosc nauk empirycznych.

                      >Nauka ma do dyspozycji potezne narzedzia w postaci empiryzmu i racjonalizmu.

                      Podobnie jak religia, przynajmniej katolicka. Uzywala tych narzedzi na dlugo przed powstaniem nauki, stworzyla podstawy filozofii naturalnej bez ktorej nie byloby nauki.

                      >Chrzescijanstwo ma do dyspozy
                      > cji Biblie, a i tak nie moze sie co do niej dogadac bo odlamow chrzescijanstwa
                      > jest kilkadziesiat. Islam ma Koran. jest jeszcze Tora i sa Wedy. I to maja byc
                      > narzedzia poznania swiata???

                      Myslisz racjonalna teologie katolicka z literalizmem biblijnym innych odlamow i irracjonalizmem niektorych religii.
                      A co do dogadania sie, bylo wiele dysput w nauce ktore dopiero po latach zostaly rozwiazane i uczeni niezle sobie skakali do gardel.


                      W przypadku nieempirycznych "nauk" roznica jest zadna. Mozna wymyslac 100-wymiarowe przestrzenie i inne twory logiczne ktore moga ale nie musza byc prawdziwe. Religia podobnie jak nauka moze sie odwolywacac do logicznej spojnosci doktryny w takich przypadkach.
                      Geometria moze przyjmowac pewniki, religia dogmaty i budowac na tym systemy logiczne. Nic wiecej.


                      • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 11.01.12, 13:46
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        > >Nauka ma do dyspozycji potezne narzedzia w postaci empiryzmu i racjonalizm
                        > u.
                        >
                        > [i]Podobnie jak religia, przynajmniej katolicka.

                        Nie jest tp prawda: wiara w cuda zaprzecza racjonalizmowi z definicji. Ustalanie nowy cudow przez komisje papieskie z definicji szuka i znajduje rzeczy poza racjonalizmem. Metody uzywane w tym celu nie sa metodami naukowymi. Ludzie ktorzy to robia tylko udaja ze ma to cos wspolnego z weryfikacja.


                        > >Chrzescijanstwo ma do dyspozycji Biblie

                        > Myslisz racjonalna teologie katolicka z literalizmem biblijnym innych odlamo
                        > w i irracjonalizmem niektorych religii.

                        To jaka dokladnie metode stosuje kosciol, teologia, i ojciec Rydzyk?

                        > Geometria moze przyjmowac pewniki, religia dogmaty i budowac na tym systemy log
                        > iczne. Nic wiecej.


                        OK, buduj swoje systemy logiczne na podstawie dogmatu ze wszystko zostalo stworzone przez zielonych ludzikow na Marsie. Powodzenia.
                        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 11.01.12, 22:39
                          > Nie jest tp prawda: wiara w cuda zaprzecza racjonalizmowi z definicji.

                          Nie zaprzecza!!!!. Elementarna mechanika kwantowa podaje prawdopodobienstwo takich zdarzen jak np. ze szklanka wody stojaca na stole przeleci przez deske i znajdzie sie pod stolem.
                          Cud jest jak najbardziej racjonalny tylko bardzo nieprawdopodobny (np. nagle ozdrowienie).
                          • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 12.01.12, 02:43
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > Elementarna mechanika kwantowa podaje prawdopodobienstwo tak
                            > ich zdarzen jak np. ze szklanka wody stojaca na stole przeleci przez deske i zn
                            > ajdzie sie pod stolem.

                            To tak jak z tymi prawdami: szczera prawda, tyz prawda i gowno prawda. Mechanika kwantowa rzeczywiscie podaje prawdopodobienstwo takiego wydarzenia i jest ono wieksze niz zero. Mowi takze ze jest takie male ze cos takiego sie nie zdarzy nawet jesli bedziesz czekala przez 10 miliardow lat.

                            Cud to nie malo prawdopodobne wydarzenie tylko cos spowodowanego przez interwencje istoty nadprzyrodzonej. Jako taki cud jest zaprzeczeniem racjonalnosci. Jesli nie jest to co to za cud?

                            A tak w ogole to czy sama do tych przemyslen doszlas czy jest to staniwisko kosciola?
                            • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.01.12, 08:34
                              > A tak w ogole to czy sama do tych przemyslen doszlas czy jest to staniwisko kos
                              > ciola?

                              To sa moje przemyslenia. Wiem ze nagle wyzdrowienie z nieuleczalnej choroby KK kwalifikuje jako cud. Racjonalnie rzecz biorac, nagle wyzdrowienie (np. z zaawansowanej choroby nowotworowej) jest mozliwe ale bardzo nieprawdopodobne wg praw natury opisanych przez rachunek prawdopodobienstwa. Cud jest faktem doswiadczalnym ktory mozna racjonalnie analizowac. Interpretacje cudu mozesz nazwac "nieracjonalna" ale, racjonalnie biorac, nie ma wyjasnienia.

                              Fizyka kwantowa mowi ze powstanie wszechswiata ex nihilo jest mozliwe. Ale powstanie takiego jak nasz jest baaaaardzo nieprawdopodobne (z tymi stalymi fizycznymi i zdolnego do wylonienia zycia). Wg. mnie, Bog nie narusza praw natury bo musialby poprawiawiac swoje dzielo Ale prawa natury sa z natury probablilistyczne. Jesli cos bardzo nieprawdopodobnego zdarza sie w skali krotkiego czasu wtedy nauka jest bezsilna. Nie mozna tego ani powtorzyc ani ocenic, ale wcale nie znaczy ze to zdarzenie jest "nieracjonalne". Nauka moze tylko stwierdzic ze nie ma racjonalnego wyjasnienia. Reszta to kwestia wiary. Dlatego nauka i wiara nigdy nie sa w kolizji i naukowiec moze tylko pochylic glowe w takich przypadkach (ale prawdziwy naukowiec, nie drutowa dama).

                              Definicja cudu:
                              Tomistyczna - fakt stwierdzony w doświadczeniu przekraczającym w swojej naturze siły i prawa natury, a tym samym przypisywany zbawczej akcji Boga.
                              • Gość: Stab Mialo byc: IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.01.12, 08:37
                                Nauka moze tylko stwierdzic ze nie ma naukowego wyjasnienia (wiec nie ma zadnych opinii co do racjonalnosci czy jej braku).
                                • 6burakow Re: Mialo byc: 12.01.12, 14:07
                                  Dziekuje za wyjasnienie (dalej sie nie zgadzam ale przynejmniej po czesci rozumiem o co Ci chodzi). Jesli sama do tego dochodzisz to powyzsze moze byc sprzeczne z doktryna kosciola. Czy probowalas dowiedziec sie czy jest sprzeczne? Czy przejelabys sie jesli jest?
                            • dritte_dame Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 18:17
                              6burakow napisał:

                              > Gość portalu: Stab napisał(a):
                              >
                              > > Elementarna mechanika kwantowa podaje prawdopodobienstwo tak
                              > > ich zdarzen jak np. ze szklanka wody stojaca na stole przeleci przez desk
                              > e i zn
                              > > ajdzie sie pod stolem.
                              >
                              > To tak jak z tymi prawdami: szczera prawda, tyz prawda i gowno prawda. Mechani
                              > ka kwantowa rzeczywiscie podaje prawdopodobienstwo takiego wydarzenia i jest on
                              > o wieksze niz zero. Mowi takze ze jest takie male ze cos takiego sie nie zdarzy
                              > nawet jesli bedziesz czekala przez 10 miliardow lat.


                              Drobne uściślenie: mechanika kwantowa mowi że coś takiego najprawdopodobniej sie nie zdarzy nawet jesli bedziesz czekala przez 10 miliardow lat, ale nie wyklucza ze coś takiego może sie zdarzyć juz za 10 minut.
                        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 20:55
                          >wiara w cuda zaprzecza racjonalizmowi z definicji

                          Udowodnij

                          Racjonalizm (kult rozumu) sam jest wiarą i zabobonem...
                          • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 21:03
                            mg2005 napisał:

                            > >wiara w cuda zaprzecza racjonalizmowi z definicji
                            >
                            > Udowodnij
                            >
                            > Racjonalizm (kult rozumu) sam jest wiarą i zabobonem...

                            emdzik tobie juz całkiem we łbie sie pomieszało :))))))))))))))))
                          • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 15:16
                            mg2005 napisał:

                            >
                            > Racjonalizm (kult rozumu) sam jest wiarą i zabobonem...

                            Racjonalizm nie jest kultem. A jesli chcesz dowodu do popatrz doodkola. Ten komputer na ktorym wypisujesz swoje brednie zostal zbudowany na podstawie rozumu i rozumienia swiata osignietego na podstawie metody naukowej. Praktycznie wszystko dookola Ciebie tez. Nie ma cudow!
                            • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:46
                              > > Racjonalizm (kult rozumu) sam jest wiarą i zabobonem...
                              >
                              > Racjonalizm nie jest kultem.

                              Kult nie jest kultem ? :)

                              Ten kom
                              > puter na ktorym wypisujesz swoje brednie zostal zbudowany na podstawie rozumu
                              > i rozumienia swiata osignietego na podstawie metody naukowej. Praktycznie wszys
                              > tko dookola Ciebie też

                              To nie jest dowód, że ludzkim rozumem można wszystko wyjaśnić...
                              • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 03:54
                                mg2005 napisał:

                                > > > Racjonalizm (kult rozumu) sam jest wiarą i zabobonem...
                                > >
                                > > Racjonalizm nie jest kultem.
                                >
                                > Kult nie jest kultem ? :)

                                to Ty powiedziales ze racjonalizm jest kultem rozumu. Nie zgadzam sie z tym niczym nie udokumentowanym stwierdzeniem. Racjonalizm czyli akceptacja tylko interpretacji ktore daja sie uzasadnic naukowo zostal potwiedzony niezliczona ilosc razy. Tak jak na przykladzie komutera uzyty przez mnie w poprzednim poscie.

                                > To nie jest dowód, że ludzkim rozumem można wszystko wyjaśnić...

                                Nie zamierzam udowadniac ze wszystko mozna wyjasnic rozumem. Wystarczy mi jak rozum znajdzie odpowiedzi na kolejne pytania.
                                • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 20:53
                                  > to Ty powiedziales ze racjonalizm jest kultem rozumu. Nie zgadzam sie z tym ni
                                  > czym nie udokumentowanym stwierdzeniem. Racjonalizm czyli akceptacja tylko inte
                                  > rpretacji ktore daja sie uzasadnic naukowo zostal potwiedzony niezliczona ilosc
                                  > razy.

                                  Potwierdzasz to co napisałem :)

                                  • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 04:56
                                    mg2005 napisał:
                                    >
                                    > Potwierdzasz to co napisałem :)

                                    Nie potwierdzam. nie widze powodu dla jakiego mialbym potwierdzixc.
                                    • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 18:23
                                      > Nie potwierdzam. nie widze powodu dla jakiego mialbym potwierdzixc

                                      Potwierdzasz nieświadomie :)
                      • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 12.01.12, 19:29
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        > Podobnie jak religia, przynajmniej katolicka. Uzywala tych narzedzi na dlugo
                        > przed powstaniem nauki, stworzyla podstawy filozofii naturalnej bez ktorej nie
                        > byloby nauki.


                        Nauka istniala na dlugo przed religia katolicka.

                        ...
                        > [i]W przypadku nieempirycznych "nauk" roznica jest zadna. Mozna wymyslac 100-wy
                        > miarowe przestrzenie i inne twory logiczne ktore moga ale nie musza byc prawdzi
                        ...

                        Nie ma czegos takiego jak nauki nieempiryczne. Tobie chodzi o nauki formalne, w ktorych role eksperymentu sensu stricte pelni dowod matematyczny. Owszem, w matematyce przyjmuje sie aksjomaty, ale przyjmuje sie je rozne i zgodnie z obserwacjami. W ten sposob mamy np. geometrie euklidesowa i nieeuklidesowa. W religii rzymsko katolickiej nie ma miejsca na kwestionowanie dogmatow. malo tego - tam nie ma miejsca na myslenie, wierny ma po prostu byc posluszny, a nie myslec!
                      • andrzej256 Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd. 13.01.12, 16:35
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        ...
                        > >Nauka ma do dyspozycji potezne narzedzia w postaci empiryzmu i racjonalizm
                        > u.
                        >
                        > Podobnie jak religia, przynajmniej katolicka. Uzywala tych narzedzi na dlugo
                        > przed powstaniem nauki, stworzyla podstawy filozofii naturalnej bez ktorej nie
                        > byloby nauki.

                        ...

                        Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates - to moze tez byli katolicy??? :)
                        • Gość: Stab Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.12, 17:56
                          > Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates - to moze tez byli katolicy???

                          Ty w ogole nie masz pojecia na czym polegaja nowoczesne nauki empiryczne.


                          Pitagorasowi czy Talesowi brakowalo empirii.
                          Arystotelesowi i Hipokratesowi brakowalo umiejetnosci stawiania hipotez
                          i systemu do ich testowania. Arabowie przetlumaczyli Grekow ale ich religia dala im filozoficznych podstaw do syntezy filozofii naturalnej. Allah jest inny od chrzescijanskiego wcielonego Boga ktory wiazal Ziemie z Niebem, materie z duchem. Sprawy duchowe byly rozwazane logicznie (stad metafizyka i brzytwa Occama), ale sw. Tomasz zaczal uzywac tej logiki do debat filozoficznych z katarami ktorzy uwazali materie za produkt zla. To oczywiscie byla wg. sw Tomasza herezja bo wg. Biblii to Bog stworzyl swiat materialny a nie szatan jak glosili katarzy i dlatego materia byla warta studiowania jako "dzielo Boze". Tomasz mial wiele zaslug w wielkich debatach z gnostykami ktore zdeterminowaly rozwoj Europejskiej nauki.

                          Mozemy patrzec z gory na te dyskusje telogiczne, ale to byla walka o zrozumienie swiata materialnego ktora sklonila Tomasza do "chrztu" Arystotelesa czyli powiazania jego systematyki zjawisk materialnych (fenomenologii), z metafizyka.

                          Dopiero synteza Arystotelesa z metafizyka w postaci "filozofii naturalnej" dala
                          podstawy nowoczesnej nauki bo stworzyla metode testowania w oparciu o logike (Sw. Tomasz byl mistrzem logiki). Pierwsza znaczaca hipoteze nt. naturalnych zjawisk (w tym przypadku ukladu heliocentrycznego), przedstawil Kopernik. Galileusz testowal te hipoteze i rozszerzal ja na inne systemy (zreszta gdy zobaczyl ksiezyce krazace wokol Jowisza, wiecej dowodow nie potrzebowal). Newton napisal "Philosophiae naturalis principia mathematica" i jak wszyscy nowoczesni naukowcy powolywal sie na filozofie naturalna w ktorej logike zastapil matematyka.
                          • Gość: Stab Podstawowe pojecia i nieporozumienia IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.12, 18:11
                            Wiekszosc debat ktore doprowadzily do filozofii naturalnej byly pod katem zwalczania herezji. Herezja to jest twierdzenie bycia chrzescijaninem z naruszeniem kluczowych dogmatow. Dlatego poganstwo czy inne religie nie sa traktowane jako "herezja".

                            Ta ciagle dyskutowana inkwizycja nigdy nie miala jurysdykcji nad kimkolwiek innym poza tymi co deklarowali sie jako chrzescijanie ale podwazali dogmaty chrzescijanskie. Np. inkwizycja hiszpanska nigdy nie wziela pod sad ani jednego Zyda albo muzulmlanina ktory nie deklarowalby sie jako chrzescijanin. Dlatego skonczmy z mowa o "przesladowaniu Zydow" przez inkwizycje podobnie jak powinnismy zwalczac gadki o "polskich obozach koncentracyjnych"
                            • kolter Re: Podstawowe pojecia i nieporozumienia 13.01.12, 18:42


                              Gość portalu: Stab napisał(a):

                              > Wiekszosc debat ktore doprowadzily do filozofii naturalnej byly pod katem zwalc
                              > zania herezji. Herezja to jest twierdzenie bycia chrzescijaninem z narus
                              > zeniem kluczowych dogmatow. Dlatego poganstwo czy inne religie nie sa traktowan
                              > e jako "herezja".
                              >
                              > Ta ciagle dyskutowana inkwizycja nigdy nie miala jurysdykcji nad kimkolwiek inn
                              > ym poza tymi co deklarowali sie jako chrzescijanie ale podwazali dogmaty chrzes
                              > cijanskie. Np. inkwizycja hiszpanska nigdy nie wziela pod sad ani jednego Zyda
                              > albo muzulmlanina ktory nie deklarowalby sie jako chrzescijanin.

                              Bzdura Inkwizycja represjonował tez żydów John Edwards Inkwizycja Hiszpańska img46.imageshack.us/img46/1184/img001xf.jpg

                              Tu masz podobny tekst z Netu ;

                              "Trybunał z Avila wprowadził tą sprawą nowy casus: po raz pierwszy pozwano Żydów jako oskarżonych, oraz złamał wiele procedur ustalonych przez Torqemadę (zastosowano tortury, by wymusić przyznanie się do winy). Uznano, iż są winni ponieść śmierć ; calificadores zatwierdzili wyrok, i 16 listopada 1491 spalono grupę Żydów podczas auto-da-fe. Była to sprawa, która walnie przyczyniła się do wygnania Żydów z Hiszpanii. "

                              Dlatego skonczmy z mowa o "przesladowaniu Zydow" przez inkwizycje podobnie jak powinnismy zwa
                              > lczac gadki o "polskich obozach koncentracyjnych"

                              Dlatego przestań tej kłamliwej katolickiej propagandzie a skup się na np naukach biblii kontra katolickie tradycje i w końcu napisz np ze nie masz pojęcia, nie rozumiesz tematu ale nie chowaj tchórzliwa babo łba w piasku :)) no i odpowiedz zgodnie ze swoją wiedzą lub jej brakiem :))

                              " No to w końcu udowodnij mi ze Jezus był w dniu śmierci w raju z łotrem !!!!

                              Zaprzecz zgodnie z waszą tradycją słowom Apostoła Jana zapisanymi w ew Jana w
                              rozdziale 20 a wersecie 17 ; Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze
                              bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.

                              To gdzie on był pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem :))))
                              • Gość: Stab Re: Podstawowe pojecia i nieporozumienia IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:37
                                Bzdura Inkwizycja represjonował tez żydów John Edwards Inkwizycja Hiszpańska img46.imageshack.us/img46/1184/img001xf.jpg

                                Nie wiedzialam ze jakies trybunaly lamaly prawo. Wazne jest ze dzialaly nielegalnie.
                                Poza tym nie mam zaufania do "historykow" ktorzy uzywaja opinii w celu ogolnienia oskarzen, na podstawie jednego dowodu lamania prawa przez jachichs klerykow.

                                To "skadinnad niemal z cala pewnoscia" dyskwalifikuje cala wypowiedz.
                                • kolter Re: Podstawowe pojecia i nieporozumienia 14.01.12, 09:56
                                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                                  > Bzdura Inkwizycja represjonował tez żydów John Edwards Inkwizycja Hiszpańska im
                                  > g46.imageshack.us/img46/1184/img001xf.jpg
                                  >
                                  > Nie wiedzialam ze jakies trybunaly lamaly prawo. Wazne jest ze dzialaly nielega
                                  > lnie.
                                  >

                                  Bzdura chyba nie doczytałaś całego tekstu torquemada sam ustanowił to prawo i pozwolił je złamać ; " Ale złamał też wiele norm proceduralnych zawartych w instrukcji wydanej przez Torquemadę z 1490 roku ,skądinąd niemal z cała pewnością za wiedzą inkwizytora generalnego i z jego błogosławieństwem."

                                  Poza tym nie mam zaufania do "historykow" ktorzy uzywaja opinii w celu ogolnien
                                  > ia oskarzen, na podstawie jednego dowodu lamania prawa przez jachichs klerykow.
                                  >
                                  > To "skadinnad niemal z cala pewnoscia" dyskwalifikuje cala wypowiedz.

                                  No ale akurat twoja opinia jest mało ważna bo ty tylko dopuszczasz do wiedzy te "fakty" które do twoich teorii pasują :))

                                  No a kto był w tym czasie inkwizytorem generalnym ??
                                  • kolter Re: Podstawowe pojecia i nieporozumienia 14.01.12, 10:30
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    Poza tym nie mam zaufania do "historykow" ktorzy uzywaja opinii w celu ogolnienia oskarzen, na podstawie jednego dowodu lamania prawa przez jachichs klerykow.

                                    > > To "skadinnad niemal z cala pewnoscia" dyskwalifikuje cala wypowiedz.

                                    Echo ty nie zrozumiałaś prostego tekstu, Edwards napisał tak ; Sprawa chłopca z La Guardia była więc precedensem , pierwszy przypadkiem przejścia do porządku dziennego nad ta subtelnością prawną, ustalono nową normę -przynajmniej w odniesieniu do do Żydów hiszpańskich .

                                    Rozumiesz kocmołuchu o czym tu mowa ? Od tej sprawy Inkwizycja zajmowała się już Żydami !!
                          • andrzej256 Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 13.01.12, 20:28
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > > Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates - to moze tez byli katolicy???
                            >
                            > Ty w ogole nie masz pojecia na czym polegaja nowoczesne nauki empiryczne
                            > .
                            >
                            >
                            > Pitagorasowi czy Talesowi brakowalo empirii.
                            > Arystotelesowi i Hipokratesowi brakowalo umiejetnosci stawiania hipotez

                            A religia rzymsko-katolicka nie ma ani jednego ani drugiego!!! Niczego nie testuje doswiadczeniem. Zadnych hipotez nie stawia. Pitagoras, Tales i Arystoteles posuneli nauke o wiele bardziej do przodu niz cale chrzescijanstwo przez 2000 lat!

                            ...
                            > ale sw. Tomasz zaczal uzywac tej logiki do debat filozoficznych z katarami kto
                            > rzy uwazali materie za produkt zla. To oczywiscie byla wg. sw Tomasza herezja b
                            > o wg. Biblii to Bog stworzyl swiat materialny a nie szatan jak glosili katarzy
                            > i dlatego materia byla warta studiowania jako "dzielo Boze". Tomasz mial wiele
                            > zaslug w wielkich debatach z gnostykami ktore zdeterminowaly rozwoj Europejski
                            > ej nauki.
                            ...

                            Racjonalizm i empiryzm to zdobycza Oswiecenia, ktore przeciwstawilo sie religii.
                            • kolter Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 13.01.12, 20:37
                              andrzej256 napisał:

                              A religia rzymsko-katolicka nie ma ani jednego ani drugiego!!! Niczego nie test
                              > uje doswiadczeniem. Zadnych hipotez nie stawia. Pitagoras, Tales i Arystoteles
                              > posuneli nauke o wiele bardziej do przodu niz cale chrzescijanstwo przez 2000 lat!

                              Błąd w myśleniu ;katolicyzm istnieje około 1700 lat .
                              • andrzej256 Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 13.01.12, 22:19
                                kolter napisał:

                                > andrzej256 napisał:
                                >
                                > A religia rzymsko-katolicka nie ma ani jednego ani drugiego!!! Niczego nie test
                                > > uje doswiadczeniem. Zadnych hipotez nie stawia. Pitagoras, Tales i Arysto
                                > teles
                                > > posuneli nauke o wiele bardziej do przodu niz cale chrzescijanstwo przez
                                > 2000 lat!
                                >
                                > Błąd w myśleniu ;katolicyzm istnieje około 1700 lat .

                                Chrzescijanstwo ok. 2000 lat. Szczerze mowiac nie wiem od kiedy nalezy liczyc katolicyzm, moze od czasu odlaczenia sie kosciolow protestanckich? Wtedy byloby tylko ok. 500 lat katolicyzmu...
                                • Gość: Stab Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:45
                                  >Wtedy byloby
                                  > tylko ok. 500 lat katolicyzmu...

                                  Mylisz sie: Sola scriptura ma mniej wiecej 500 lat i nie ma zadnego oparcia w Biblii. Niemniej jednak sluzy do ataku na wsztystkich i wszystko w oparciu "wylacznie o Biblie".
                                  • kolter Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 14.01.12, 09:57
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    > >Wtedy byloby
                                    > > tylko ok. 500 lat katolicyzmu...
                                    >
                                    > Mylisz sie: Sola scriptura ma mniej wiecej 500 lat i nie ma zadnego oparcia w B
                                    > iblii. Niemniej jednak sluzy do ataku na wsztystkich i wszystko w oparciu "wyla
                                    > cznie o Biblie".

                                    Bez problemu zawsze ci udowadniam ze zrównanie tradycji biblia stworzyło farsę.
                                • kolter Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 14.01.12, 09:42
                                  andrzej256 napisał:
                                  > Chrzescijanstwo ok. 2000 lat.

                                  Chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego z katolicyzmem .

                                  Szczerze mowiac nie wiem od kiedy nalezy liczyc k
                                  > atolicyzm, moze od czasu odlaczenia sie kosciolow protestanckich? Wtedy byloby
                                  > tylko ok. 500 lat katolicyzmu...

                                  Lata 313-337 to tzw nawrócenie na wpół rozumiejących istotę chrześcijaństwa pogan , którzy zrozumieli ze od tego czasu państwo wspiera tą religię , to spowodowało ze wiele nauk ewangelicznych poszło w las a zastąpiły ich nauki pogan .
                                  • andrzej256 Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 14.01.12, 13:33
                                    kolter napisał:

                                    > andrzej256 napisał:
                                    > > Chrzescijanstwo ok. 2000 lat.
                                    >
                                    > Chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego z katolicyzmem .
                                    >
                                    > Szczerze mowiac nie wiem od kiedy nalezy liczyc k
                                    > > atolicyzm, moze od czasu odlaczenia sie kosciolow protestanckich? Wtedy b
                                    > yloby
                                    > > tylko ok. 500 lat katolicyzmu...
                                    >
                                    > Lata 313-337 to tzw nawrócenie na wpół rozumiejących istotę chrześcijaństwa pog
                                    > an , którzy zrozumieli ze od tego czasu państwo wspiera tą religię , to spowodo
                                    > wało ze wiele nauk ewangelicznych poszło w las a zastąpiły ich nauki pogan .

                                    No ale to 4 wiek naszej ery, wtedy bylo jedno chrzescijanstwo, a nie katolicyzm i protestantyzm. Podzial na katolicyzm i protestantyzm zaczal sie od wystapienia Marcina Lutra w 1517 r. A wiec katolicyzm ma mniej niz 500 lat.
                                    • kolter Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 14.01.12, 13:49
                                      niedziele andrzej256 napisał:

                                      No ale to 4 wiek naszej ery, wtedy bylo jedno chrzescijanstwo, a nie katolicyzm
                                      > i protestantyzm. Podzial na katolicyzm i protestantyzm zaczal sie od wystapien
                                      > ia Marcina Lutra w 1517 r. A wiec katolicyzm ma mniej niz 500 lat.

                                      Mylisz się,katolicyzm to zaprzeczenie chrześcijaństwa np nikt inny a poganin cesarz Konstantyn ustanowił nowe normy np dał im krzyż , niedziele , ustanowił święta wielkanocne zwołał sobór,Sam siebie nazywał biskupem , a nawet trzynastym apostołem. Ba ten czciciel Mitry z Jezusa uczynił boga zmuszając biskupów do podpisania sie pod tą nauką . Od czasu tego cesarza rozpoczął się marsz ku równi pochylej jeszcze niedawnego chrześcijaństwa .Do czasu reformacji Krk skutecznie wybijał ludzi pragnących powrotu do ewangelicznych wierzeń
                                      • andrzej256 Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 14.01.12, 14:06
                                        kolter napisał:

                                        > niedziele andrzej256 napisał:
                                        >
                                        > No ale to 4 wiek naszej ery, wtedy bylo jedno chrzescijanstwo, a nie katolicyzm
                                        > > i protestantyzm. Podzial na katolicyzm i protestantyzm zaczal sie od wyst
                                        > apien
                                        > > ia Marcina Lutra w 1517 r. A wiec katolicyzm ma mniej niz 500 lat.
                                        >
                                        > Mylisz się,katolicyzm to zaprzeczenie chrześcijaństwa np nikt inny a poganin ce
                                        > sarz Konstantyn ustanowił nowe normy np dał im krzyż , niedziele , ustanowił św
                                        > ięta wielkanocne zwołał sobór,Sam siebie nazywał biskupem , a nawet trzynastym
                                        > apostołem. Ba ten czciciel Mitry z Jezusa uczynił boga zmuszając biskupów do
                                        > podpisania sie pod tą nauką . Od czasu tego cesarza rozpoczął się marsz ku ró
                                        > wni pochylej jeszcze niedawnego chrześcijaństwa .Do czasu reformacji Krk skutec
                                        > znie wybijał ludzi pragnących powrotu do ewangelicznych wierzeń

                                        Nie wiem dokladnie. Wiem, ze katolicyzm to jeden z odlamow chrzescijanstwa obok protestantyzmu czy prawoslawia. Interesuje mnie tylko od ktorego momentu mozna mowic o katolicuzmie. Wg mnie od roku 1517.
                                        • kolter Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 14.01.12, 17:43
                                          andrzej256 napisał:
                                          > Nie wiem dokladnie. Wiem, ze katolicyzm to jeden z odlamow chrzescijanstwa obok
                                          > protestantyzmu czy prawoslawia. Interesuje mnie tylko od ktorego momentu mozna
                                          > mowic o katolicuzmie. Wg mnie od roku 1517.

                                          Nie, nazwa katolicki czyli powszechny , uniwersały figuruje w oficjalnych dokumentach tej sekty o wieleeeeeeeeeeeeeeeee dłużej.

                                          Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.
                                          Wyznaję jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów.
                                          I oczekuję wskrzeszenia umarłych
                                          i życia wiecznego w przyszłym świecie.
                                          Amen.

                                          Et [in] unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam.
                                          Confiteor [Confitemur] unum baptisma in remissionem peccatorum.
                                          Et expecto [Expectamus] resurrectionem mortuorum,
                                          et vitam venturi [futuri] saeculi.
                                          Amen.
                                          • andrzej256 Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 14.01.12, 20:07
                                            kolter napisał:

                                            ...
                                            > Nie, nazwa katolicki czyli powszechny , uniwersały figuruje w oficjalny
                                            > ch dokumentach tej sekty o wieleeeeeeeeeeeeeeeee dłużej.
                                            >
                                            > Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.
                                            > Wyznaję jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów.
                                            > I oczekuję wskrzeszenia umarłych
                                            > i życia wiecznego w przyszłym świecie.
                                            > Amen.
                                            >
                                            > Et [in] unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam.
                                            > Confiteor [Confitemur] unum baptisma in remissionem peccatorum.
                                            > Et expecto [Expectamus] resurrectionem mortuorum,
                                            > et vitam venturi [futuri] saeculi.
                                            > Amen.

                                            Nie chodzi o lowo "katolicki" lecz o odlam chrzescijanstwa - kosciol rzymsko-katolicki. Istnieje przeciez tez kosciol starokatolicki i polsko-katolicki.
                                            • kolter Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 15.01.12, 13:22
                                              andrzej256 napisał:

                                              > Nie chodzi o lowo "katolicki" lecz o odlam chrzescijanstwa - kosciol rzymsko-ka
                                              > tolicki. Istnieje przeciez tez kosciol starokatolicki i polsko-katolicki.

                                              Krk istnieje od około IV wieku n.e .
                                              • andrzej256 Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 16.01.12, 19:33
                                                kolter napisał:

                                                > andrzej256 napisał:
                                                >
                                                > > Nie chodzi o lowo "katolicki" lecz o odlam chrzescijanstwa - kosciol rzym
                                                > sko-ka
                                                > > tolicki. Istnieje przeciez tez kosciol starokatolicki i polsko-katolicki.
                                                >
                                                > Krk istnieje od około IV wieku n.e .

                                                Ejze? A nie bylo to po prostu chrzescijanstwo?
                                                • kolter Re: Katolicyzm ma mniej niz 500 lat. 16.01.12, 19:57
                                                  andrzej256 napisał:

                                                  > >
                                                  > > Krk istnieje od około IV wieku n.e .
                                                  >
                                                  > Ejze? A nie bylo to po prostu chrzescijanstwo?

                                                  Nie , chrześcijanie nie modlą się do przedmiotów , Nie modlą się do pośredników poza Jezusem ,Nie uczestniczą w konfliktach zbrojnych ITP ,ITD Jak zechcesz to pociągnę temat ITP ,ITD :)
                              • Gość: Stab Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:31
                                > Błąd w myśleniu ;katolicyzm istnieje około 1700 lat .

                                A ojcowie Kosciola z I wieku ktorzy mowia o Eucharystii niczym nie roznia sie od katolikow
                                i odwoluja sie do Biskupa Rzymu:)))
                                • kolter Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 14.01.12, 09:47
                                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                                  > > Błąd w myśleniu ;katolicyzm istnieje około 1700 lat .
                                  >
                                  > A ojcowie Kosciola z I wieku ktorzy mowia o Eucharystii niczym nie roznia sie o
                                  > d katolikow
                                  > i odwoluja sie do Biskupa Rzymu:)))

                                  Oni byli chrześcijanami a nie katolikami , a pierwszym biskupem Rzymu był Linus ponoć mianowany na ten stołek przez Pawła i Piotra , pisał o tym pod koniec II wieku Ireneusz
                                  Poza tym chętnie zobaczę w Biblii słowo Eucharystia ??

                                  img37.imageshack.us/img37/3120/img020d.jpg
                            • mg2005 Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 13.01.12, 20:52
                              >Oswiecenia, ktore przeciwstawilo sie religii

                              Przeciwstawianie się religii wynika z wiary i zabobonu...
                              • kolter Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 13.01.12, 21:02
                                mg2005 napisał:

                                > >Oswiecenia, ktore przeciwstawilo sie religii
                                >
                                > Przeciwstawianie się religii wynika z wiary i zabobonu...

                                Sugerujesz ze np ;ktoś kto nie pada na pysk przed figurką która to ponoć płacze krwawymi łzami jest zabobonny :))))))))))))))))))
                                • Gość: Stab Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:48
                                  Ojcowie oswiecenia podawali do wierzenia "kult wyzszej istoty" w oparciu o "rozum" a w miedzyczasie byli natchnieniem motlochu ktory niszczyl tysiace lat dorobku kulturalnego Francji.
                                  • kolter Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 14.01.12, 09:59
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                                    > Ojcowie oswiecenia podawali do wierzenia "kult wyzszej istoty" w oparciu o "roz
                                    > um" a w miedzyczasie byli natchnieniem motlochu ktory niszczyl tysiace lat doro
                                    > bku kulturalnego Francji.

                                    Fiu Fiu ledwo zwłoki Konstantyna ostygły a wasz kler już wywoływał burdy z poganami niszcząc ich świątynie , pełne bezecnych dzieł sztuki
                                • mg2005 Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 15.01.12, 22:33
                                  > > Przeciwstawianie się religii wynika z wiary i zabobonu...
                                  >
                                  > Sugerujesz ze np ;ktoś kto nie pada na pysk przed figurką która to ponoć płacz
                                  > e krwawymi łzami jest zabobonny :))))))))))))))))))


                                  Nie zrozumiałeś ...
                              • andrzej256 Religia to wiara, nauka to racjonalizm 14.01.12, 13:44
                                mg2005 napisał:

                                > >Oswiecenia, ktore przeciwstawilo sie religii
                                >
                                > Przeciwstawianie się religii wynika z wiary i zabobonu...

                                Raczej na odwrot. Religia to z definicji wiara (nawet sztandarowa modlitwa katolikow nazywa sie Wyznanie Wiary, i zaczyna od slow "Wierze w..."). W nauce nie ma miejsca na wiare, jest miejsce na hipotezy i na racjonalizm. Hipotezy potwierdza sie lub odrzuca w eksperymencie lub w dowodzie matematycznym. W religii nie ma eksperymentu ani dowodu, jest tylko dogmat (wiara wlasnie). Dlatego Oswiecenie, by rozwinac nauke, musialo odrzucic religie. Ku wielkiej korzysci nas wszystkich.
                                • mg2005 Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 15.01.12, 22:40
                                  > > Przeciwstawianie się religii wynika z wiary i zabobonu...
                                  >
                                  > Raczej na odwrot. Religia to z definicji wiara

                                  1 nie wyklucza 2. ...

                                  W nauce nie
                                  > ma miejsca na wiare,

                                  Dlatego nauka nie przeciwstawia się religii - inaczej niż "światopogląd naukowy "...
                                  • 6burakow Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 16.01.12, 03:56
                                    mg2005 napisał:
                                    >
                                    > Dlatego nauka nie przeciwstawia się religii

                                    Jak najbardziej nauka sie przeciwstawia religii. Powtarzasz wielokrotnie te sama nieprawde. Nie stanie sie ona ani troche bardziej prawdziwa.
                                    • mg2005 Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 24.01.12, 21:01
                                      > Jak najbardziej nauka sie przeciwstawia religii

                                      Na jakiej podstawie ?
                                      • 6burakow Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 25.01.12, 05:00
                                        mg2005 napisał:

                                        > > Jak najbardziej nauka sie przeciwstawia religii
                                        >
                                        > Na jakiej podstawie ?

                                        Istnieje podstawowy konflit pomiedzy nauka a religia. Nauka akceptuje tylko zjawiska ktore daja sie potwierdzic. Religia, w szczegolnosci religia katolicka, polega na istnieniu i interwencji istoty nadprzyrodzonej. Jesli sa cuda to logika i nauka nie dzialaja. Ne moze dzialac logika i zdarzac sie cuda.
                                  • andrzej256 Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 16.01.12, 19:36
                                    mg2005 napisał:

                                    > > > Przeciwstawianie się religii wynika z wiary i zabobonu...
                                    > >
                                    > > Raczej na odwrot. Religia to z definicji wiara
                                    >
                                    > 1 nie wyklucza 2. ...

                                    To znaczy co nie wyklucza czego?

                                    > W nauce nie
                                    > > ma miejsca na wiare,
                                    >
                                    > Dlatego nauka nie przeciwstawia się religii - inaczej niż "światopogląd naukowy
                                    > "...

                                    Oczywiscie ze nie. To religia probuje przeciwstawiac sie nauce, ale na szczescie jest w dzisiejszych czasach za slaba.
                                    • mg2005 Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 17.01.12, 21:39
                                      > To znaczy co nie wyklucza czego?

                                      Religia jest wiarą i przeciwstawianie się religii jest oparte na wierze

                                      >To religia probuje przeciwstawiac sie nauce

                                      Która religia ?
                                      • kolter Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 17.01.12, 22:09
                                        mg2005 napisał:

                                        > >To religia probuje przeciwstawiac sie nauce
                                        >
                                        > Która religia ?

                                        Twoja ,satanizm :))
                                      • andrzej256 Re: Religia to wiara, nauka to racjonalizm 19.01.12, 00:45
                                        mg2005 napisał:

                                        > > To znaczy co nie wyklucza czego?
                                        >
                                        > Religia jest wiarą i przeciwstawianie się religii jest oparte na wierze
                                        >
                                        > >To religia probuje przeciwstawiac sie nauce
                                        >
                                        > Która religia ?

                                        No w kazdym razie rzymsko-katolicka. Buddyzm chyba nie.
                            • Gość: Stab Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:42
                              > A religia rzymsko-katolicka nie ma ani jednego ani drugiego!!! Niczego nie test
                              > uje doswiadczeniem. Zadnych hipotez nie stawia. Pitagoras, Tales i Arystoteles
                              > posuneli nauke o wiele bardziej do przodu niz cale chrzescijanstwo przez 2000 l
                              > at!

                              Jeszcze raz: przeczytaj tekst ze zrozumieniem. Poczytaj co to jest filozofia naturalna, skad sie wziela i jak sie ma do nauki. Nie widze sensu dyskusji na takim poziomie, bez elementarnego zrozumienia historii nauki (i nauki w szczegolnosci). Zupelnie jak drutowa dama podajaca do wierzenia bzdury oparte na wierze ateistycznej.
                              • andrzej256 Re: Pitagoras, Tales, Arystoteles, Hipokrates itd 14.01.12, 13:59
                                Gość portalu: Stab napisał(a):

                                > > A religia rzymsko-katolicka nie ma ani jednego ani drugiego!!! Niczego ni
                                > e test
                                > > uje doswiadczeniem. Zadnych hipotez nie stawia. Pitagoras, Tales i Arysto
                                > teles
                                > > posuneli nauke o wiele bardziej do przodu niz cale chrzescijanstwo przez
                                > 2000 l
                                > > at!
                                >
                                > Jeszcze raz: przeczytaj tekst ze zrozumieniem. Poczytaj co to jest filozofia na
                                > turalna, skad sie wziela i jak sie ma do nauki. Nie widze sensu dyskusji na tak
                                > im poziomie, bez elementarnego zrozumienia historii nauki (i nauki w szczegolno
                                > sci). Zupelnie jak drutowa dama podajaca do wierzenia bzdury oparte na wierze a
                                > teistycznej.

                                Moze konkretnie o co ci chodzi? Bo tu napisales tylko jakies niepowazne ogolniki, w dodatku z elementami wycieczek ad personam.

                                Nie ma zreszta czegos takiego jak filozofia naturalna. Jest FILOZOFIA (bez przymiotnikow), ktora ma swoje rozne szczegolowe dzialy, ale nie ma wsrod nich takiego dzialu jak "filozofia naturalna". Chyba ze rozumiesz pod pojeciem filozofii naturalnej filozofię przyrody, tak jak historia naturalna oznacza historię przyrody.

                                Filozofia do nauki ma sie natomiast jak najbardziej bardzo scisle ;) To prądy filozoficzne Oswiecenia daly podstawy metody naukowej. Tymi podstawami jest empiryzm i racjonalizm. Ani empiryzm, ani racjonalizm nie wynikaja z religii, przeciwnie, one sa z religia sprzeczne. Nie tylko katolicką oczywiscie. Empiryzm i racjonalizm stosowali w o wiele wiekszym stopniu mysliciele starozytni, niz mysliciele chrzescijanscy.
      • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:48
        > Religia musi akceptować zmiany w tym nauke, inaczej stracili by prawie wszystki
        > ch wiernych.

        Religia ma przeslanie na wszystkie wieki. Dlatego interpretacja jest ciaglym odkrywaniem niezmiennych prawd moralnych ktorych opdowiednikem w nauce sa prawa natury. Uczeni w pismie i rachunkach doszli do wniosku ze mozna naruszac prawa naturalne i ze kondomy i pigulki bardzo dobrze symuluja moralnosc. Skutki sa katastrofalne: choroby weneryczne (w tym AIDS) i masowa depopulacja Zachodu z widocznymi skutkami ekonomicznymi.
        • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 12:56
          Gość portalu: Stab napisał(a):

          > > Religia musi akceptować zmiany w tym nauke, inaczej stracili by prawie ws
          > zystki
          > > ch wiernych.
          >
          > Religia ma przeslanie na wszystkie wieki.

          Aha czyli to o powiedział Jezus czy apostołowie jest nietykalne ? :))
    • Gość: mim Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.pai.net.pl 12.01.12, 14:14
      mponeross napisał:

      > Czestochowa dofinansuje in vitro. Glowna roznica miedzy nauka, a religia jest t
      > aka, ze nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu:


      Czy dr Mengele probowal rozwinac nauke ?
      Jesli tak , to czemu dzisiejszy swiat jest zaszokowany jego metodami ?
      Gdyz nie chodzi o aspekt techniczny jego postepowania , ale o aspekt etyczny .
      Nie dlatego jestesmy oburzeni tym co robil , ze metody byly nieskuteczne , ale dlatego ,ze byly zbrodnicze i niedopuszczalne z moralnego punktu widzenia .

      Podobnie Kosciol , jesli chodzi o metode in vitro , nie dlatego nie zgadza sie na nia , ze jest nieskuteczna , ale dlatego ,ze jest niedopuszczalna z moralnego punktu widzenia .
      • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 12.01.12, 17:53
        Gość portalu: mim napisał(a):

        > Podobnie Kosciol , jesli chodzi o metode in vitro , nie dlatego nie zgadza sie
        > na nia , ze jest nieskuteczna , ale dlatego ,ze jest niedopuszczalna z moralneg
        > o punktu widzenia .

        Powinienes byl napisac ze z Twojego punktu widzenia, Twojej moralnosci, czy moralnosci propagowanej przez kk. Dla mnie ta moralnosc jest bardzo ulomna.
        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 20:44
          > Powinienes byl napisac ze z Twojego punktu widzenia, Twojej moralnosci, czy mor
          > alnosci propagowanej przez kk

          To samo można powiedzieć o eksperymentach dr.Mengele...
          • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 21:00
            mg2005 napisał:

            > > Powinienes byl napisac ze z Twojego punktu widzenia, Twojej moralnosci, c
            > zy mor
            > > alnosci propagowanej przez kk
            >
            > To samo można powiedzieć o eksperymentach dr.Mengele...

            Tego samego Mengele który miał niczym nie ograniczaną możliwość dokonywać swoich zbrodniczych eksperymentów, w obozie którego dwóch z trzech komendantów wychowywano w katolicyzmie ?? Tego samego Mengele który uciekł od sprawiedliwości dzięki katolickiemu biskupowi :"W 1949 (zdaniem Daniela J. Goldhagena) dzięki pomocy biskupa Aloisa Hudala uciekł do Argentyny"

            " Rudolf Franz Ferdinand Höß -Urodził się w Baden-Baden w rodzinie katolickiej. Przebywając w więzieniu w Wadowicach, tuż przed śmiercią nawrócił się i wyspowiadał. Jego spowiednikiem był jezuita ojciec Władysław Lhon. Z relacji Hößa wynika, że najprawdopodobniej otrzymał on rozgrzeszenie."

            "Richard Baer -Został wychowywany w katolickiej rodzinie"

            " Niektóre osoby, którym pomógł w ucieczce Alois Hudal

            * Josef Mengele (przeprowadzał eksperymenty pseudomedyczne w obozie Auschwitz)
            * Adolf Eichmann (koordynował zagładę Żydów)
            * Alois Brunner (kierował deportacją Żydów z Francji i Słowacji do obozów zagłady)
            * Walter Rauff (konstruktor samochodowych komór gazowych)
            * Franz Stangl (komendant dwóch obozów śmierci - Sobiboru i Treblinki)
            * Gustav Wagner (zastępca komendanta Sobiboru)
            * Ante Pavelić (szef faszystowsko-katolickiego reżimu w Chorwacji)
            * Klaus Barbie („kat Lyonu”, odpowiedzialny za morderstwa i deportację Żydów do obozów zagłady)
            * Gerhard Bohne (współodpowiedzialny za zabójstwo 15 tysięcy osób niepełnosprawnych)
            * Kurt Christmann (dowódca Sonderkommando 10a, mordującego Żydów w ZSRR)
            * Erich Priebke (oficer SS, współodpowiedzialny za egzekucję 335 Włochów)
            * Hans-Ulrich Rudel (jeden z najskuteczniejszych niemieckich pilotów bombowych i szturmowych)"
            • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:52
              > " Rudolf Franz Ferdinand Höß -Urodził się w Baden-Baden w rodzinie katolickiej.
              > Przebywając w więzieniu w Wadowicach, tuż przed śmiercią nawrócił się i wyspow
              > iadał. Jego spowiednikiem był jezuita ojciec Władysław Lhon. Z relacji Hößa wyn
              > ika, że najprawdopodobniej otrzymał on rozgrzeszenie."
              >
              Kierowany sekciarskimi zasadami ty bys go skazal na wiecznosc. Kolter nie mow Chrystusowi jak mial nauczac! Rozgrzeszenie to co innego niz kara smierci.
              • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 10:01
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > Kierowany sekciarskimi zasadami ty bys go skazal na wiecznosc. Kolter nie mo
                > w Chrystusowi jak mial nauczac!
                Rozgrzeszenie to co innego niz kara smierci

                No tak dla was katolik współwinny śmierci co najmniej pól miliona parszywych żydówto dobry katolik !!
                • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:50
                  > No tak dla was katolik współwinny śmierci co najmniej pól miliona parszywy
                  > ch żydów
                  to dobry katolik !!


                  Bezczelny chamie: takie pomowienia sa karalne przez prawo!!!
                  • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 12:57
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > > No tak dla was katolik współwinny śmierci co najmniej pól miliona par
                    > szywy
                    > > ch żydów
                    to dobry katolik !!
                    >
                    >
                    > Bezczelny chamie: takie pomowienia sa karalne przez prawo!!!

                    To mnie pozwij ułomko .
          • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 21:00
            mg2005 napisał:

            > To samo można powiedzieć o eksperymentach dr.Mengele...

            co mam wspolnego z Mengele? I jak to ma sie do wyzszosci moralnosci katolickiej nad innymi?
            • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:27
              > > To samo można powiedzieć o eksperymentach dr.Mengele...
              >
              > co mam wspolnego z Mengele?

              Aborcja, inwitro - to zabijanie istot nienarodzonych, Mengele zabijał narodzonych...

              I jak to ma sie do wyzszosci moralnosci katolickiej
              > nad innymi?

              Moralność katolicka nie zaleca mordowania , tak jak "moralność naukowa" ...
              • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 04:00
                mg2005 napisał:

                >
                > Aborcja, inwitro - to zabijanie istot nienarodzonych, Mengele zabijał narodzony
                > ch...

                to nie sa istoty, w szczegolnosci nie sa istaty ludzkie

                > Moralność katolicka nie zaleca mordowania , tak jak "moralność naukowa" ...

                Uzywasz jako argumentu swojej definicji istoty, istoty ludzkiej, mordowania, itd. Nie zgadzam sie z zadna z tych definicji. Potrafisz tylko rzucac obelgi.
                • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 20:57
                  > to nie sa istoty, w szczegolnosci nie sa istaty ludzkie

                  Jak definiujesz istoty ?
        • Gość: mim Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.pai.net.pl 15.01.12, 13:48
          6burakow napisał:

          > Gość portalu: mim napisał(a):
          >
          > > Podobnie Kosciol , jesli chodzi o metode in vitro , nie dlatego nie zgadz
          > a sie
          > > na nia , ze jest nieskuteczna , ale dlatego ,ze jest niedopuszczalna z mo
          > ralneg
          > > o punktu widzenia .
          >
          > Powinienes byl napisac ze z Twojego punktu widzenia, Twojej moralnosci, czy mor
          > alnosci propagowanej przez kk. Dla mnie ta moralnosc jest bardzo ulomna.

          Logicznym jest ,ze chodzi o nauczanie Kosciola , logicznym jest rowniez ,ze nie trzeba sie z tym nauczaniem zgadzac , nie ma takiego obowiazku , nie ma rowniez obowiazku bycia katolikiem .
          • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:51
            Gość portalu: mim napisał(a):

            > Logicznym jest ,ze chodzi o nauczanie Kosciola , logicznym jest rowniez ,ze ni
            > e trzeba sie z tym nauczaniem zgadzac , nie ma takiego obowiazku , nie ma rowni
            > ez obowiazku bycia katolikiem .

            Racja. Chcialbym zeby inni tez o tym pamiatali.
      • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 12.01.12, 19:33
        Gość portalu: mim napisał(a):

        > Czy dr Mengele probowal rozwinac nauke ?
        > Jesli tak , to czemu dzisiejszy swiat jest zaszokowany jego metodami ?

        Chyba dlatego, ze nie byly to metody naukowe lecz zbrodnia. Zbrodnia nie jest metoda naukowa.

        > Gdyz nie chodzi o aspekt techniczny jego postepowania , ale o aspekt etyczny .
        > Nie dlatego jestesmy oburzeni tym co robil , ze metody byly nieskuteczne , ale
        > dlatego ,ze byly zbrodnicze i niedopuszczalne z moralnego punktu widzenia .

        No wlasnie.

        > Podobnie Kosciol , jesli chodzi o metode in vitro , nie dlatego nie zgadza sie
        > na nia , ze jest nieskuteczna , ale dlatego ,ze jest niedopuszczalna z moralneg
        > o punktu widzenia .

        Mylisz MORALNY punkt widzenia z KOSCIELNYM punktem widzenia. A kosciol z moralnoscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.01.12, 17:27
          > Mylisz MORALNY punkt widzenia z KOSCIELNYM punktem widzenia. A kosciol z moraln
          > oscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.

          I tak nam glosi wielki autorytet intelektualny i moralny andrzej256. A wiemy ze jego slowa sa prawdziwe:)))))
          • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 13.01.12, 20:50
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > kosciol z moraln
            > > oscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.
            >
            > I tak nam glosi wielki autorytet intelektualny i moralny andrzej256. A wiemy ze
            > jego slowa sa prawdziwe:)))))

            Masz lepszy argument zeby potrzymac swoja wersje moralnosci? andrzej256 istnieje i do sie to udowodnic czego nie mozna powiedziec o Mojzeszu czy bogu.
            • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 03:05
              > Masz lepszy argument zeby potrzymac swoja wersje moralnosci? andrzej256 istniej
              > e i do sie to udowodnic czego nie mozna powiedziec o Mojzeszu czy bogu.

              To ze on istnieje wcale nie znaczy ze cos wie o moralnosci albo o historii nauki i innego scierania sie idei. On nie dyskutuje, on proklamuje. Nawet kolter usiluje miec jakies biblijne argumenty w oparciu o nieistniejaca z biblijnego punktu widzenia zasade sola scriptura.
              • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 10:04
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > > Masz lepszy argument zeby potrzymac swoja wersje moralnosci? andrzej256 i
                > stniej
                > > e i do sie to udowodnic czego nie mozna powiedziec o Mojzeszu czy bogu.
                >
                > To ze on istnieje wcale nie znaczy ze cos wie o moralnosci albo o historii nauk
                > i i innego scierania sie idei. On nie dyskutuje, on proklamuje. Nawet kolter us
                > iluje miec jakies biblijne argumenty w oparciu o nieistniejaca z biblijnego pun
                > ktu widzenia zasade sola scriptura.

                Aha i dlatego tak staranie unikasz odpowiedzi na ta kwestię ::))

                Powtarzam pytanie :))

                No to w końcu udowodnij mi ze Jezus był w dniu śmierci w raju z łotrem !!!!

                Zaprzecz zgodnie z waszą tradycją słowom Apostoła Jana zapisanymi w ew Jana w
                rozdziale 20 a wersecie 17 ; Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze
                bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.


                To gdzie on był pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem :))))
                • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 18:54
                  kolter: bezczelny chamie. Po tym co napisales powyzej nt. katolikow, nie zaslugujesz na spluniecie. Dlatego bede cie kompletnie ignorowac.
                  • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 20:45
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > kolter: bezczelny chamie. Po tym co napisales powyzej nt. katolikow, nie zaslug
                    > ujesz na spluniecie. Dlatego bede cie kompletnie ignorowac.

                    Rozumiem,ze to jest probka twojej katolickiej moralnosci absolutnej ?
                    • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:27
                      massaranduba napisała:

                      > Gość portalu: Stab napisał(a):
                      >
                      > > kolter: bezczelny chamie. Po tym co napisales powyzej nt. katolikow, nie
                      > zaslug
                      > > ujesz na spluniecie. Dlatego bede cie kompletnie ignorowac.
                      >
                      > Rozumiem,ze to jest probka twojej katolickiej moralnosci absolutnej ?

                      Nie ,to ucieczka od odpowiedzi na proste pytanie ; od miesięcy kpi ale nie potrafi odpowiedzieć !! zadałem jej w tym wątku pytanie które zadawałem też gdzie indziej, ucieka jak szczur z tonącego okrętu

                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,131924231,132370643,Re_Nauka_sie_rozwija_a_religia_stoi_w_miejscu.html
                  • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:08
                    Gość portalu: Stab napisał(a):

                    > kolter: bezczelny chamie. Po tym co napisales powyzej nt. katolikow, nie zaslug
                    > ujesz na spluniecie. Dlatego bede cie kompletnie ignorowac.

                    Nie rób prosta babo tragikomedii :)) po prostu powiedz ze zapędziłaś się w swojej prymitywnej ironii non top kpiąc z dwukropka :)) Stąd twoja panika i od kilku dni ba miesięcy uciekasz od odpowiedzi na proste pytanie !!

                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,123121423,123220751,Re_Gdzie_wasz_Bog_katolicy_.html
                    No więc nie udawaj obrażonej bo nie pierwszy raz napisałem o twojej parszywej sekcie prawdę i nie obrażałaś się po prostu odpowiedz na proste pytanie :))

                    No to w końcu udowodnij mi ze Jezus był w dniu śmierci w raju z łotrem !!!!

                    Zaprzecz zgodnie z waszą tradycją słowom Apostoła Jana zapisanymi w ew Jana w
                    rozdziale 20 a wersecie 17 ; Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze
                    bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.


                    To gdzie on był pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem :))))
                    • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:14
                      kolter napisał:
                      Kultura na forum rewelacyjna.

                      > To gdzie on był pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem :))))
                      Najlepiej zapytaj Jezusa
                      • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:20
                        tomek_456 napisał:

                        > kolter napisał:
                        > Kultura na forum rewelacyjna.
                        >
                        > > To gdzie on był pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem :))))
                        > Najlepiej zapytaj Jezusa

                        Pytałem , milczy :((
          • andrzej256 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 15:06
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > Mylisz MORALNY punkt widzenia z KOSCIELNYM punktem widzenia. A kosciol z
            > moraln
            > > oscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.
            >
            > I tak nam glosi wielki autorytet intelektualny i moralny andrzej256. A wiemy ze
            > jego slowa sa prawdziwe:)))))

            Znow atak ad personam... Po co dyskutujesz skoro nie chcesz pisac merytorycznie?
            Moje porownanie o tyle jest uzasadnione, ze Chiny Ludowe (czy np. Niemiecka Republika Demokratyczna - ktora nawet slowo "demokratyczna ma w nazwie") cigle mowily i mowia o demokracji, ale same nie sa demokratyczne. Podobnie kosciol katolicki - mowi wciaz o moralnosci, ale sam nie przejmuje sie moralnoscia u siebie.
        • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 02:54
          > Mylisz MORALNY punkt widzenia z KOSCIELNYM punktem widzenia. A kosciol z moraln
          > oscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.

          A ile ty masz wspolnego z moralnoscia, obiektywizmem albo zwykla inteligentna dyskusja??????
          • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 10:02
            Gość portalu: Stab napisał(a):

            > > Mylisz MORALNY punkt widzenia z KOSCIELNYM punktem widzenia. A kosciol z
            > moraln
            > > oscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.
            >
            > A ile ty masz wspolnego z moralnoscia, obiektywizmem albo zwykla inteligentn
            > a dyskusja??????


            Obstawiam ze w każdej z tych dziedzin kładzie cie na kolana
            • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 15:38
              Zeby posumowac powyzszy watek: stab i mg nie sprobowali nawet przedstawic argumentu na temat zasadnosci "moralnosci katolickiej" i jej wyzszosci nad moralnoscia zbudowana na podstawie rozumienia swiata. Jednyne na co ich stac to obelgi (takie jak porownanie do Mengele) i proby wysmiania przeciwnika.
              • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 19:14
                > Zeby posumowac powyzszy watek: stab i mg nie sprobowali nawet przedstawic argum
                > entu na temat zasadnosci "moralnosci katolickiej"

                ]Dyskusja zaklada ze obie strony maja dobra wole szukania prawdy. Obelgi zawsze sa po lewej stronie politycznego spektrum. Jesli uzywam mocnych slow to ZAWSZE w odpowiedzi na chamstwo i brak dobrej woli.

                Moralnosc nie wynika z nauki i dlatego ateisci maja moralnosc wzgledna (znaczy jej brak): czyli "wszytko jest dozwolone." Katolicy odwoluja sie do moralnosci absolutnej ktora wykracza poza ograniczenia ludzkie i impotencje nauki w tej dziedzinie. Moralnosci ktora decydowala o przezyciu ludzkim w przeszlosci i ktora doprowadzila do wielkich duchowych owocow w postaci zachodniej muzyki, malarstwa i nauki. Niestety, nie ma innego dowodu niz "po owocach". Tak sie jednak sklada ze nauka historii jest najbardziej podatna na ideologiczne manipulacje. Owoce ateistycznego kwestionowania moralnosci absolutnej sa az nadto widoczne w tragicznych masakrach XX wieku. Niestety, ani jeden lewak nie zostal za nie ukarany, bo wg moralnosci wzglednej "mordowanie ludzi to statystyka".

                Teraz lewactwo usiluje np. negowac ze AIDS jest przede wszystkim choroba weneryczna. Moralnosc seksualna wyprobowana przez wieki mowi jaki jest najlepszy sposob powstrzymania tej katastrofalnej epidemii: monogamia. Nauka mowi to samo. Kosciol szanuje prawa naturalne, przekonanie o istnieniu praw naturalnych tak mocno utwierdzone w filozofii Akwinaty bylo podstawa do budowy nauki. Takie proste stwierdzenie prowadzi do niekonczacego sie bicia piany i halucynacji wyznawcow "robta co chceta".
                • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 14.01.12, 20:33
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > Moralnosc nie wynika z nauki i dlatego ateisci maja moralnosc wzgledna (znaczy
                  > jej brak): czyli "wszytko jest dozwolone."

                  A ilu znasz ateistow? Skad wiesz jakimi zasadami w zyciu sie kieruja?Tak lekko oceniasz,a tak malo wiesz.

                  > Moralnosci ktora decydowala o przezyciu ludzkim w przeszlosci i ktora
                  > doprowadzila do wielkich duchowych owocow w postaci zachodniej muzyki, malarst
                  > wa i nauki.

                  Jaja sobi robisz?Co ma moralnosc do muzyki i malarstwa???
                  • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.01.12, 04:23
                    > A ilu znasz ateistow? Skad wiesz jakimi zasadami w zyciu sie kieruja?Tak lekko
                    > oceniasz,a tak malo wiesz.

                    Wystarcza uslyszec ktoregos z ich guru ktory glosi amoralnosc (np. Urban).
                    Idealem jest amoralnosc, ale niektorzy adoptuja jakis fragment moralnosci z rozmaitych wzgledow.
                • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 06:20
                  Gość portalu: Stab napisał(a):
                  >
                  > Moralnosc nie wynika z nauki i dlatego ateisci maja moralnosc wzgledna (znaczy
                  > jej brak): czyli "wszytko jest dozwolone." Katolicy odwoluja sie do moralnosci
                  > absolutnej

                  Nie jest to prawda na bardzo wielu poziomach. Moralnosc ma dwa zrodla: wspolczucie z innymi wbudowane w nas w czasie ewolucji i zrozumienie swiata. To zrozumienie jest swiadomie uzywane w celu zbudowania regul wspolzycia zeby spolecznosci lepiej i latwiej sie zylo. Nie ma boga i moralnosc nie pochodzi od boga.

                  Reguly moralne biblii sa regulami wymyslonymi przez ludzi w czasie kiedy biblia zostala spisana. Byly to reguly na miare ich bardzo prymitywnego zrozumienia swiata.

                  Zacznijmy od poczatku czyli od dekalogu ktory jest przedstawiany jako wynik bezposredniego dzialania boga i do ktorego odwoluja sie chrzescijanie na poczatku kazdej dyskusji o moralnosci. Wielu katolikow uwaza ze bez dekalogu inni katolicy by kradli i mordowali przy kazdej nadarzajacej sie okazji.

                  Pierwsze i dlatego najwazniejsze reguly moralne dekalogu to "nie miej innych bogow" i "dzien swiety swiecic". Nie ma to nic wspolnego z moralnoscia w dzisiejszym rozumieniu tego slowa. Jest to proba podciecia konkurencji, innych bogow, do wylacznosci w rozumieniu swiata i zapewnieniu kontroli spolecznosci przez kaplanow.

                  Druga grupa regul sa "nie kradnij, zabijaj, klam, cudzoloz". Chrzescijanie przedstawiaja te reguly tak jakby bez bezposredniej interwencji boga w postaci kamiennych tablic nigdy nie zostaly ustalone w spolecznosciach ludzkich. Jest oczywista oczywistoscia ze reguly te istnialy przed chrzescijanstwem. Jest oczywista oczywistoscia ze przed "kamiennymi tablicami" ludzie nie zabijali sie kazdego dnia i wiedzieli ze jest to zle. Wszystkie reguly tej grupy pochodza z prawa naturalnego ktore zostalo wyksztalcone w grupach zwierzat stadnych.

                  Katolicy przedstawiaja moralnosc bibii jako absolutna i niezmienna. Jest to oczywista nieprawda gdyz biblia jest i byla wielokrotnie interpretowana i re-interpretowana. Przykladem regul moralnych biblii jest smierc przez ukamieniowanie za zbieranie drzewa na opal w szabas. Czy chcesz bronic tej reguly jako sprawiedliwej i odzwierciedlajacej moralnosc katolicka? Czy jest to niezmienna regula wyplywajaca z absolutnej moralnosci katolickiej?
                  Jesli reguly prawne i moralne biblii sa reinterpretowane to nie sa one absolutne i niezmienne.

                  Najwieksza szkoda powodowana przez chrzescijanstwo i jego interpretacje moralnosci sa rzeczy ktorych nie ma w dekalogu. Nie ma tam nic o rownouprawnieniu wszystkich ludzi: ludzi innych ras, innej plci, innych pogladow. Kobiety nie byly uwazane w biblii za ludzi i moralnosc chrzescijanska utrzymywala je jako nie-calkiem ludzie bardzo dlugo. Prawo do glosowania w Szwajcarii kobiety uzyskaly w 1970 roku. Podobnie biblia nie potepia niewolnictwa. Dobrzy chrzescijanie przez wieki posiadali niewolnikow i nie widzieli w tym nic zlego. Widocznie absolutna i niezmienna moralnosc chrzescijanska nie widzi w tym nic zlego.

                  W miare jak pelniej rozumiemy swiat potrzebujemy zmieniac nasza moralnosc. Z perpektywy ludzi Bliskiego Wschodu cztery tysiace lat temu ochrona srodowiska nie wydawala sie niczym waznym. Teraz jest to jedno z najwazniejszych zagadnien moralnych. Gdzie sa biblijne reguly: nie smiec, nie konsumuj nadmiernie? Co gorsza, duza czesc spoleczenstw pozostajaca pod wplywem religii usiluje znalezc odpowiedzi na te pytania w odczytywaniu swietych tekstow sprzed tysiecy lat.

                  Moralnosc zawsze byla wytworem ludzkiej mysli. W miare jak lepiej rozumiemy swiat nasza moralnosc musi sie zmieniac i udoskonalac. Religia poczatkowo byla proba ulepszenia moralnosci i wielu rzeczach wywarla pozytywny wplyw na ludzkosc. Jej czas jednak minal, reguly ktore byly ulepszeniem dwa tysiace lat temu nie sa wystarczajace. Ludzie ktorzy twierdza ze te reguly sa absolutne i niezmienne szkodza ludzkosci.
                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 09:58
                    Nie jest to prawda na bardzo wielu poziomach. Moralnosc ma dwa zrodla: wspolczucie z innymi wbudowane w nas w czasie ewolucji i zrozumienie swiata. To zrozumienie jest swiadomie uzywane w celu zbudowania regul wspolzycia zeby spolecznosci lepiej i latwiej sie zylo. Nie ma boga i moralnosc nie pochodzi od boga.

                    Wiesz że nie ma Boga, czy tylko wierzysz, ze nie ma Boga ?
                    Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                    • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:48
                      tomek_456 napisał:
                      >
                      > Wiesz że nie ma Boga, czy tylko wierzysz, ze nie ma Boga ?

                      Istnienie boga (bogow) jest hipoteza zaproponowana przed wielu tysiacami lat. Wielokrotnie. W roznych formach. Nikt do tej pory nie przedstawil jakiegokolwiek sprawdzalnego poparcia tej hipotezy. Ergo jest to bardzo kiepska hipoteza. Istnienie boga chrzescijan o ktorego Ci pewnie chodzi jest znacznie mniej prawdopodobne niz isnienie malych zielonych ludzikow na Marsie.

                      > Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?

                      Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji.

                      • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:52
                        6burakow napisał:

                        > tomek_456 napisał:
                        > >
                        > > Wiesz że nie ma Boga, czy tylko wierzysz, ze nie ma Boga ?
                        >
                        > Istnienie boga (bogow) jest hipoteza zaproponowana przed wielu tysiacami lat. W
                        > ielokrotnie. W roznych formach. Nikt do tej pory nie przedstawil jakiegokolwiek
                        > sprawdzalnego poparcia tej hipotezy. Ergo jest to bardzo kiepska hipoteza. Ist
                        > nienie boga chrzescijan o ktorego Ci pewnie chodzi jest znacznie mniej prawdopo
                        > dobne niz isnienie malych zielonych ludzikow na Marsie.

                        Opmijasz pytanie wiesz, czy wierzysz ?

                        > > Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                        >
                        > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji.
                        Twojej ?
                        Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze jest prawdziwa ?

                        • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 19:18
                          tomek_456 napisał:

                          > 6burakow napisał:
                          >
                          > > tomek_456 napisał:

                          > > > Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzię
                          > ła ?
                          > >
                          > > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji.
                          > Twojej ?
                          > Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze jest
                          > prawdziwa ?

                          6burakow wytlumaczyl to bardzo jasno i zrozumiale.Nie udawaj,ze nie rozumiesz.
                          Jezeli dwuletnie dziecko uderzy kolege,to prawdopodobnie kolega mu odda.Oprocz tego,ze zarobi guza,to zyska nauke na przyszlosc,ze warto jest byc dobrym dla innych,zeby byc potraktowanym rownie dobrze.Jak widzisz do takiej edukacji nie trzeba mieszac Boga.
                          • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 20:26
                            massaranduba napisała:

                            > tomek_456 napisał:
                            >
                            > > 6burakow napisał:
                            > >
                            > > > tomek_456 napisał:
                            >
                            > > > > Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności si
                            > ę wzię
                            > > ła ?
                            > > >
                            > > > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji.
                            > > Twojej ?
                            > > Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze
                            > jest
                            > > prawdziwa ?
                            >
                            > 6burakow wytlumaczyl to bardzo jasno i zrozumiale.Nie udawaj,ze nie rozumiesz.
                            Nie, nie rozumiem.
                            Pytam się o konkret, a dostaje jakies mglisty opis. Jeszcze raz
                            Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze jest prawdziwa ?

                            > Jezeli dwuletnie dziecko uderzy kolege,to prawdopodobnie kolega mu odda.Oprocz
                            > tego,ze zarobi guza,to zyska nauke na przyszlosc,ze warto jest byc dobrym dla
                            > innych,zeby byc potraktowanym rownie dobrze.Jak widzisz do takiej edukacji nie
                            > trzeba mieszac Boga.

                            Ciekawe jak doświadczyłeś nieobecności Boga, że wiesz, ze go nie ma ?
                            • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 20:52
                              Przepraszam miało być:
                              Ciekawe jak doświadczyłaś nieobecności Boga, że wiesz, ze go nie ma ?


                              -----
                              Na forum prezentuje wyłącznie swoje poglądy.
                            • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 21:00
                              tomek_456 napisał:
                              > Ciekawe jak doświadczyłeś nieobecności Boga, że wiesz, ze go nie ma ?

                              Moj przyklad dotyczyl tego co nazwales"teoria zrodla moralnosci",a nie istnienia Boga.Jestem agnostyczka,wiec wiare w Boga pozostawiam Tobie i Tobie podobnym,w niczym mi wasza wiara nie przeszkadza,ani nie zamierzam jej krytykowac.Chcialam Ci tylko pokazac na przykladzie zachowania malego dziecka,ze to sytuacje spoleczne wymuszaja na nas moralne wzorce postepowania.I to tez tlumaczyl Ci 6burakow.To czego jeszcze nie rozumiesz?

                              • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 21:07
                                "Istnienie boga (bogow) jest hipoteza zaproponowana przed wielu tysiacami lat. "
                                Tego nie rozumiem, z czego wynika takie twierdzenie ?
                                • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 21:18
                                  tomek_456 napisał:

                                  > "Istnienie boga (bogow) jest hipoteza zaproponowana przed wielu tysiacam
                                  > i lat.

                                  Skoro hipoteza to "osad,ktory podlega weryfikacji",to jedni ludzie uznali,ze istnieja dowody na istnienie Boga(jak mniemam Ty do takich ludzi nalezysz),a inni tych dowodow nie widza.No i nic z tego nie wynika.
                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 21:27
                                    massaranduba napisała:

                                    > tomek_456 napisał:
                                    >
                                    > > "Istnienie boga (bogow) jest hipoteza zaproponowana przed wielu ty
                                    > siacam
                                    > > i lat.
                                    >
                                    > Skoro hipoteza to "osad,ktory podlega weryfikacji",to jedni ludzie uznali,ze is
                                    > tnieja dowody na istnienie Boga(jak mniemam Ty do takich ludzi nalezysz),a inni
                                    > tych dowodow nie widza.No i nic z tego nie wynika.

                                    Fajne wytłumaczenie dla prostego stwierdzenie: wierzę w Boga lub nie wierzę w Boga
                                    A odpowiedź jest prosta: wierzysz w Boga ? Tak / Nie
                                    Po co do wiary człowiekowi dowody ? Jak sa dowody to jest to już wiedza.
                                    • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 21:38
                                      tomek_456 napisał:

                                      > Po co do wiary człowiekowi dowody ? Jak sa dowody to jest to już wiedza.
                                      >

                                      Trzymaj sie tematu,mowa byla o moralnosci,jakie jest jej zrodlo.Nie potrafisz odpowiedziec,wiec robisz ankiete na temat kto wierzy w Boga ,a kto nie ?Chcesz dyskutowac,to dyskutuj,daj jakies argumenty,postaw teze,a nie zmieniaj tematu jesli jest dla Ciebie niewygodny.
                                      • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 21:47
                                        Zadałe dwa pytania, ale ok wróćmy do moralności
                                        I jescze raz
                                        Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                        Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. >
                                        Twojej ?
                                        Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze jest prawdziwa ?

                                        I Twoja odpowiedź:
                                        Jezeli dwuletnie dziecko uderzy kolege,to prawdopodobnie kolega mu odda.Oprocz tego,ze zarobi guza,to zyska nauke na przyszlosc,ze warto jest byc dobrym dla innych,zeby byc potraktowanym rownie dobrze.Jak widzisz do takiej edukacji nie trzeba mieszac Boga.

                                        Czyli uważasz, że moralność bierze się z doświadczenia ?
                                        I odpowiedz mi na pytanie wyżej postawione.
                                        • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:13
                                          Tak jak napisalem sa dwa zrodla moralnosci: ewolucja i rozum. Psychologia ewolucyjna jesy galezia nauki, rozum moj wlasny.
                                          • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:21
                                            Omijasz moje pytanie.
                                            Poprosze o konkret, skąd to wiesz ?
                                            Jezeli z nauki, to prośba o informacje, skąd wiesz, ze ta wiedza dotycząca moralności, którą poznałaś / poznałes jest prawdziwa ?
                                        • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:22
                                          tomek_456 napisał:

                                          > Czyli uważasz, że moralność bierze się z doświadczenia ?
                                          > I odpowiedz mi na pytanie wyżej postawione.

                                          Tak,w skrocie mozna powiedziec,ze moralnosc bierze sie z doswiadczenia.
                                          Co do Twojego drugiego pytania dotyczacego psychologii ewolucyjnej,to opiera sie ona na tezie,ze czesc naszych zachowan jest dziedziczona genetycznie.
                                          • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:42
                                            massaranduba napisała:

                                            > tomek_456 napisał:
                                            >
                                            > > Czyli uważasz, że moralność bierze się z doświadczenia ?
                                            > > I odpowiedz mi na pytanie wyżej postawione.

                                            Tzn. określenie zła i dobra bierze się z doświadczenia.
                                            I każdy majac swoje doświadczenie ma swoją indywidaulną moralność.
                                            I nie ma żadnego ogolnie przyjętego wzorca. Punktu odniesienia.
                                            To nie dla mnie, ja wolę wyjść w moralności od Boga.

                                            > Tak,w skrocie mozna powiedziec,ze moralnosc bierze sie z doswiadczenia.
                                            > Co do Twojego drugiego pytania dotyczacego psychologii ewolucyjnej,to opiera si
                                            > e ona na tezie,ze czesc naszych zachowan jest dziedziczona genetycznie.

                                            Tzn. guru pschycholog (jeden lub zespół guru) na podstawie badań i obserwacji doszedł do takich wniosków.
                                            Nic więcej to nie znaczy.
                                            • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:50
                                              tomek_456 napisał:

                                              > I każdy majac swoje doświadczenie ma swoją indywidaulną moralność.
                                              > I nie ma żadnego ogolnie przyjętego wzorca.

                                              Wiesz co to jest imperatyw kategoryczny?- "Należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze". I teraz pytanie do Ciebie: Czy myslisz,ze Kant byl wierzacy???
                                              • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:54
                                                massaranduba napisała:

                                                > tomek_456 napisał:
                                                >
                                                > > I każdy majac swoje doświadczenie ma swoją indywidaulną moralność.
                                                > > I nie ma żadnego ogolnie przyjętego wzorca.
                                                >
                                                > Wiesz co to jest imperatyw kategoryczny?- "Należy postępować zawsze wedle takic
                                                > h reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zaw
                                                > sze". I teraz pytanie do Ciebie: Czy myslisz,ze Kant byl wierzacy???

                                                Po pierwsze Kant był pewnie wierzący, pytanie w co - tego nie wiem.

                                                A po drugie co ma Kant do Twojego doświadczenia ?
                                                Piszesz, że moralnośc bierze się z doświadczenia , a może jednak od Kanta.
                                                • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:06
                                                  tomek_456 napisał:

                                                  > A po drugie co ma Kant do Twojego doświadczenia ?
                                                  > Piszesz, że moralnośc bierze się z doświadczenia , a może jednak od Kanta.

                                                  Przypominam Ci,ze Immanuel Kant sformulowal swoja zasade, poniewaz poszukiwal bezwzględnie ważnego prawa, dotyczącego każdej osoby, które nie musiałoby być usprawiedliwione przekonaniami religijnymi.
                                                  Tomek,z calym szacunkiem,ale czy Ty nie potrafisz samodzielnie myslec???
                                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:13
                                                    Ok, Kant wierzył w swoją własną wizję moralności.
                                                    Ale dlaczego ja ma w nią uwierzyć ? Z własnego doświadczenia ?
                                                    Czyli zmienia mi się doświadczenie , zmieniam moralność. Raz jest coś dobre, a później złe.
                                                  • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:28
                                                    tomek_456 napisał:

                                                    > Ok, Kant wierzył w swoją własną wizję moralności.
                                                    > Ale dlaczego ja ma w nią uwierzyć ?

                                                    Bo jest nieskomplikowana? Bo jest uniwersalna?
                                                    A Twoja wizja moralnosci jest juz kompletna,czy dopuszczasz jeszcze jakies modyfikacje ?
                                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:50
                                                    massaranduba napisała:

                                                    > A Twoja wizja moralnosci jest juz kompletna,czy dopuszczasz jeszcze jakies mody
                                                    > fikacje ?
                                                    Założenia:
                                                    1.Wzorzec = moralność chrześcijańska
                                                    2. Mówimy o mojej wewnętrznej wizji moralności.

                                                    To zależy, co rozumiesz przez modyfikacje.
                                                    Zakladajac, iż nie zmienie wzorca czyli wiary w Boga, bedę cały czas chrześijaninem, to wierzę, że ta wewnętrzna moralność będzie dojrzewać. Czyli raczej nie tyle modyfikacje, a bardziej uszczegółowienie, głebsze zrozumienie wzorca.
                                                    No i oczywiśce będę musiał na podstawie wzorca odnieść się do rzeczy, których jeszcze nie doświadczyłem.


                                                    -----
                                                    Na forum prezentuje wyłącznie swoje poglądy.
                                                  • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:58
                                                    omek_456 napisał:

                                                    > Zakladajac, iż nie zmienie wzorca czyli wiary w Boga,

                                                    A,przepraszam,ten wzorzec to skad czerpiesz? Pytam,bo pojecie "wzorzec z wiary w Boga" jest dla mnie bardzo abstrakcyjne.
                                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 00:57
                                                    Wzorzec z wiary w Boga, w czym problem ?
                                        • Gość: ka_p_pa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.interwan.pl 15.01.12, 22:22
                                          tomek_456 napisał:

                                          > Zadałe dwa pytania, ale ok wróćmy do moralności
                                          > I jescze raz
                                          > Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                          > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. >
                                          > Twojej ?
                                          > Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze je
                                          > st prawdziwa
                                          ?

                                          > Czyli uważasz, że moralność bierze się z doświadczenia ?
                                          > I odpowiedz mi na pytanie wyżej postawione.

                                          Ten, gdy tylko się obudzi, pytaniami dręczy ludzi:))
                                          Człowieku, prokuratorem jesteś?
                                          • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:37
                                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                            > tomek_456 napisał:
                                            >
                                            > > Zadałe dwa pytania, ale ok wróćmy do moralności
                                            > > I jescze raz
                                            > > Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                            > > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. >
                                            > > Twojej ?
                                            > > Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić,
                                            > ze je
                                            > > st prawdziwa
                                            ?
                                            >
                                            > > Czyli uważasz, że moralność bierze się z doświadczenia ?
                                            > > I odpowiedz mi na pytanie wyżej postawione.
                                            >
                                            > Ten, gdy tylko się obudzi, pytaniami dręczy ludzi:))
                                            > Człowieku, prokuratorem jesteś?

                                            Dobre
                                            Nie, tylko autentycznie nie rozumiem postawy odrzucającej wiarę.
                                            Nawet, jak ktoś uwaza za źródlo moralności naukę (np pschylogię), to skąd wiadomo że ta nauka jest prawdziwa ?
                                            • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:44
                                              tomek_456 napisał:

                                              > Nawet, jak ktoś uwaza za źródlo moralności naukę (np pschylogię), to skąd wiado
                                              > mo że ta nauka jest prawdziwa ?

                                              Z tego samego powodu,z ktorego wierzacy uwazaja,ze ich wiara jest prawdziwa.
                                              • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:46
                                                massaranduba napisała:

                                                > tomek_456 napisał:
                                                >
                                                > > Nawet, jak ktoś uwaza za źródlo moralności naukę (np pschylogię), to skąd
                                                > wiado
                                                > > mo że ta nauka jest prawdziwa ?
                                                >
                                                > Z tego samego powodu,z ktorego wierzacy uwazaja,ze ich wiara jest prawdziwa.

                                                Wierzą, iż nauka, konkretna teoria naukowa jest prawdziwa.
                                                I oto chodzi. człowiek musi zawierzyć Bogu, naukowemu guru ...
                                            • Gość: ka_p_pa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.interwan.pl 15.01.12, 22:48

                                              tomek_456 napisał:

                                              > Dobre
                                              > Nie, tylko autentycznie nie rozumiem postawy odrzucającej wiarę.

                                              Wiarę w co?

                                              > Nawet, jak ktoś uwaza za źródlo moralności naukę (np pschylogię), to skąd wiado
                                              > mo że ta nauka jest prawdziwa ?

                                              nikt tu raczej nie uważa nauki za źródło moralności. Nauka natomiast może wskazywać na źródła moralności. Nie dyskutuj z tezami które sam stawiasz, bo to zadanie nieco jałowe.
                                              >
                                              • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:51
                                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):


                                                > nikt tu raczej nie uważa nauki za źródło moralności. Nauka natomiast może wskaz
                                                > ywać na źródła moralności. Nie dyskutuj z tezami które sam stawiasz, bo to zada
                                                > nie nieco jałowe.

                                                "Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                                Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. " i to nie jest moja odpowiedź.
                                                • Gość: ka_p_pa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.interwan.pl 15.01.12, 22:59
                                                  tomek_456 napisał:

                                                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                                  >
                                                  >
                                                  > > nikt tu raczej nie uważa nauki za źródło moralności. Nauka natomiast może
                                                  > wskaz
                                                  > > ywać na źródła moralności. Nie dyskutuj z tezami które sam stawiasz, bo t
                                                  > o zada
                                                  > > nie nieco jałowe.
                                                  >
                                                  > "Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                                  > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. " i to nie jest moja odpowiedź

                                                  No i o co chodzi? Dostałeś odpowiedź, skąd wzięła się teoria źródła moralności, a nie skąd wzięła się moralność. Na pytanie skąd wzięła się moralność stara się odpowiedzieć nauka o nazwie psychologia ewolucyjna. Człon " z obserwacji" jest dla mnie ogólny i niejasny. Jeśli ktoś twierdzi, że moralność bierze się z obserwacji, to się myli. Jeśli twierdzi, że może określić źródła moralności za pomocą obserwacji, to jak najbardziej ma rację.
                                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:05
                                                    > No i o co chodzi? Dostałeś odpowiedź, skąd wzięła się teoria źródła mora
                                                    > lności, a nie skąd wzięła się moralność. Na pytanie skąd wzięła się moralność s
                                                    > tara się odpowiedzieć nauka o nazwie psychologia ewolucyjna. Człon " z obserwa
                                                    > cji" jest dla mnie ogólny i niejasny. Jeśli ktoś twierdzi, że moralność bierze
                                                    > się z obserwacji, to się myli. Jeśli twierdzi, że może określić źródła moralnoś
                                                    > ci za pomocą obserwacji, to jak najbardziej ma rację.

                                                    Czyli pschologia ewolucyjna nie jest źródłem moralności. Ok. szukam dalej.
                                                • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:04
                                                  tomek_456 napisał:

                                                  > "Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                                  > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. " i to nie jest moja odpowiedź

                                                  Dokladnie: psychologia ewolucyjna zajmuje sie ustaleniem zrodel moralnosci. Nie napisalem ze jest zrodlem moralnosci. Nie przeinaczaj.

                                                  Moralnosc wziela sie z ewolucji.
                                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:09
                                                    6burakow napisał:

                                                    > tomek_456 napisał:
                                                    >
                                                    > > "Skąd opisana przez Ciebie powyzej teoria źrodła moralności się wzięła ?
                                                    > > Z psychologii ewolucyjnej i z obserwacji. " i to nie jest moja odp
                                                    > owiedź
                                                    >
                                                    > Dokladnie: psychologia ewolucyjna zajmuje sie ustaleniem zrodel moralnosci. Ni
                                                    > e napisalem ze jest zrodlem moralnosci. Nie przeinaczaj.

                                                    Ok, przepraszam za złe zrozumienie wpisu.

                                                    > Moralnosc wziela sie z ewolucji.
                                                    No i ok, tylko ktoś ja spisal i wskazał. Chyba, zę człowiek sam wie z ewolucji co jest dobre, a co złe.
                                                    I teraz wybierając mnie lub bardziej świadomie swoją osobistą moralność musimy uwierzyć w jakąś jej definicję.
                                            • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 28.01.12, 16:02
                                              tomek_456 napisał:

                                              Nie, tylko autentycznie nie rozumiem postawy odrzucającej wiarę.

                                              Nie rozumiesz, a przecież nie masz nawet pojęcia na czym ta wiara polega , bo modły do obrazka to nie wiara a ogłupienie .

                                              > Nawet, jak ktoś uwaza za źródlo moralności naukę (np pschylogię), to skąd wiado
                                              > mo że ta nauka jest prawdziwa ?

                                              No a skąd wiesz czy twoja religia jest moralna ,a szczególnie teraz kiedy tak wiele wiemy o podłości kleru
                              • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 16.01.12, 08:38
                                > am Ci tylko pokazac na przykladzie zachowania malego dziecka,ze to sytuacje spo
                                > leczne wymuszaja na nas moralne wzorce postepowania.

                                Yeah. Moralnosc socjalistyczna. Wiemy jak to dziala w praktyce (kazdy walczy o siebie)
                                • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 10:32
                                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                                  > Yeah. Moralnosc socjalistyczna. Wiemy jak to dziala w praktyce (kazdy walczy o
                                  > siebie)

                                  Tak ci sie tylko wydaje.Dobro i zlo sa realnymi jakosciami swiata ludzkiego,a nie dowolnym wymyslem,ktory zmienia sie i uniewaznia.Intuicje dobra i zla nosi czlowiek w sobie,choc-jak wszystko-moze ona ulec patologicznemu zanikowi.
                                  • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 10:48
                                    Gość portalu: Stab napisał(a):
                                    >
                                    > > Yeah. Moralnosc socjalistyczna. Wiemy jak to dziala w praktyce (kazdy wal
                                    > czy o siebie)

                                    jak zwykle u katolikow obelgi a nie argumenty.
                                    • massaranduba Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 10:59
                                      6burakow napisał:

                                      > jak zwykle u katolikow obelgi a nie argumenty.

                                      A co sie dziwisz? Przeciez pekaja z samozadowolenia z osiagnietego wtajemniczenia w sama Prawde ;-)
                        • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 22:57
                          tomek_456 napisał:

                          > Opmijasz pytanie wiesz, czy wierzysz ?

                          Nie omijam. To co napisalem jest pelna i poprawna odpowiedzia. Pozwol ze wytlumacze. Czy wiesz czy tylko wierzysz ze wczoraj na skrzyzowaniu Jerozolimskich i Marszalkowskiej nie przechadzal sie yeti? Ktos polegajacy na podejsciu racjonalnym moglby wyszukac ludzi ktorzy byli wczoraj w tym miejscu, przeprowadzic wywiady, sprawdzic nagrania z kamer i stwierdzic ze hipoteza yeti jest bardzo malo prawdopodobna. Tak malo prawdopodobna ze mozna ja odzrzucic i stwierdzic ze wiemy ze yeti nie chodzil. To jest to co powiedzialem.

                          Wiara w to ze bog jest albo go nie ma nic nie znaczy. Ja nie zajmuje sie wierzeniem w cokolwiek.

                          > Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze jest
                          > prawdziwa ?

                          Psychologia ewolucyjna jest dyscyplina naukowa i oczywiscie wiem o jej konkluzjach i prac innych. Konkluzje mozna przetestowac na poprawnosc przez standardowe test naukowe. Hipotezy stawiane przez psychlogie ewolucyjna sa bardzo prawdopodobne.
                          • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:23
                            6burakow napisał:

                            > tomek_456 napisał:
                            >
                            > > Opmijasz pytanie wiesz, czy wierzysz ?
                            >
                            > Nie omijam. To co napisalem jest pelna i poprawna odpowiedzia. Pozwol ze wytlum
                            > acze. Czy wiesz czy tylko wierzysz ze wczoraj na skrzyzowaniu Jerozolimskich i
                            > Marszalkowskiej nie przechadzal sie yeti? Ktos polegajacy na podejsciu racjonal
                            > nym moglby wyszukac ludzi ktorzy byli wczoraj w tym miejscu, przeprowadzic wywi
                            > ady, sprawdzic nagrania z kamer i stwierdzic ze hipoteza yeti jest bardzo malo
                            > prawdopodobna. Tak malo prawdopodobna ze mozna ja odzrzucic i stwierdzic ze wi
                            > emy ze yeti nie chodzil. To jest to co powiedzialem.
                            Ależ nie wiemy, wierzymy. I to np aby uznać, ze Yeti niebył na skrzyżowaniu musiz uwierzyć swiadkom, nagrania z kamer też można podmienić.
                            Niestety większość naszej "wiedzy" to wiara plus doświadczenie.

                            > Wiara w to ze bog jest albo go nie ma nic nie znaczy. Ja nie zajmuje sie wierze
                            > niem w cokolwiek.

                            Ty wierzysz, ze jest cokolwiek. A ja, ze nie jest cokolwiek. Kto rozstrzygnie ten spór? Bóg.


                            >
                            > > Czy opisanej przez kogoś. Jak opisanej, to jakie masz podstawy sądzić, ze
                            > jest
                            > > prawdziwa ?
                            >
                            > Psychologia ewolucyjna jest dyscyplina naukowa i oczywiscie wiem o jej konkluzj
                            > ach i prac innych. Konkluzje mozna przetestowac na poprawnosc przez standardowe
                            > test naukowe. Hipotezy stawiane przez psychlogie ewolucyjna sa bardzo prawdopo
                            > dobne.
                            Ale to tylko prawdopodobieństwo, a nie pewność.
                            • Gość: ka_p_pa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.interwan.pl 15.01.12, 23:44
                              Odpowiadasz na:
                              tomek_456 napisał:

                              > Ale to tylko prawdopodobieństwo, a nie pewność.
                              >
                              A co to jest pewność?
                              • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:51
                                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                > Odpowiadasz na:
                                > tomek_456 napisał:
                                >
                                > > Ale to tylko prawdopodobieństwo, a nie pewność.
                                > >
                                > A co to jest pewność?
                                Śmierć.
                                Nic inne nie jest pewne. Jest prawdopodobne.
                                A ponieważ potrzebujemy pewności to kwestia wiary, co uznajemy za pewne.
                                • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 23:55
                                  Drobna korekta, miało byc np. śmierć.
                                • Gość: ka_p_pa Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.interwan.pl 15.01.12, 23:58
                                  tomek_456 napisał:

                                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                  >
                                  > > Odpowiadasz na:
                                  > > tomek_456 napisał:
                                  > >
                                  > > > Ale to tylko prawdopodobieństwo, a nie pewność.
                                  > > >
                                  > > A co to jest pewność?
                                  > Śmierć.

                                  Śmierć to nie jest pewność, pomimo pewności śmierci, a i to też nie każde życie kończy się śmiercią:))

                                  > Nic inne nie jest pewne. Jest prawdopodobne.
                                  > A ponieważ potrzebujemy pewności to kwestia wiary, co uznajemy za pewne.

                                  Są rzeczy prawie pewne:))
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Prawie_na_pewno
                                  Lubisz sofizmaty, ale nie specjalnie je rozumiesz. jeśli jak piszesz, nic nie jest pewne, to jak wytłumaczysz, że masz pewność tej niepewności?
                                  • tomek_456 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 16.01.12, 00:08
                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                    > tomek_456 napisał:
                                    >
                                    > > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Odpowiadasz na:
                                    > > > tomek_456 napisał:
                                    > > >
                                    > > > > Ale to tylko prawdopodobieństwo, a nie pewność.
                                    > > > >
                                    > > > A co to jest pewność?
                                    > > Śmierć.
                                    >
                                    > Śmierć to nie jest pewność, pomimo pewności śmierci, a i to też nie każde życie
                                    > kończy się śmiercią:))
                                    >
                                    > > Nic inne nie jest pewne. Jest prawdopodobne.
                                    > > A ponieważ potrzebujemy pewności to kwestia wiary, co uznajemy za pewne.
                                    >
                                    > Są rzeczy prawie pewne:))
                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Prawie_na_pewno
                                    > Lubisz sofizmaty, ale nie specjalnie je rozumiesz. jeśli jak piszesz, nic nie j
                                    > est pewne, to jak wytłumaczysz, że masz pewność tej niepewności?

                                    Nie wytłumaczę.
                                    • tomek_456 Rozumem nie wylumaczysz swiata 16.01.12, 00:53
                                      Nie wytłumacze, bo nie da sie wytłumaczyć rozumem świata.
                                      Powyzej przykład do czego prowadzi tłumaczenie świata "amatorskim" rozumem, do absurdu.
                                      Pewnie zaraz milion teorii sie tu zjawi, ale każdą z nich mozna doprowadzić do absurdu.
                                      • massaranduba Re: Rozumem nie wylumaczysz swiata 16.01.12, 10:48
                                        tomek_456 napisał:

                                        > Nie wytłumacze, bo nie da sie wytłumaczyć rozumem świata.

                                        Moze sie i nie da,ale mozna przynajmniej probowac.

                                        > Powyzej przykład do czego prowadzi tłumaczenie świata "amatorskim" rozumem, do
                                        > absurdu.

                                        I znowu to betonowe myslenie...
                                        Przyswajamy sobie wiedze moralna nie przez to,ze ktos nas przekona,ze Platon,Husserl,czy Kant mieli racje,ale przez to,ze jestesmy zdolni do poczucia winy i rzeczywiscie go doswiadczamy,gdy gwalcimy reguly,o ktorych wiemy,ze sa prawomocne.
                      • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 17.01.12, 21:20
                        6burakow napisał:
                        > Istnienie boga (bogow) jest hipoteza zaproponowana przed wielu tysiacami lat. W
                        > ielokrotnie. W roznych formach. Nikt do tej pory nie przedstawil jakiegokolwiek
                        > sprawdzalnego poparcia tej hipotezy.

                        A co byś uznał za dowód ? :)

                        . Ist
                        > nienie boga chrzescijan o ktorego Ci pewnie chodzi jest znacznie mniej prawdopo
                        > dobne niz isnienie malych zielonych ludzikow na Marsie.

                        Udowodnij :)

                        • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 18.01.12, 15:36
                          Na przyklad, jesli na podstawie Twoich swietych tekstow lub osobistego kontaktu z Bogiem ktorys z religiantow przewidzial i zapowiedzial malo prawdopodobne wydarzenie. Lub jesli w widzeniu w ktorych specjalizuja sie religianci ktorys z nich dowiedzial sie jak wyeliminowac katar.
                          • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 19.01.12, 17:12
                            > Na przyklad, jesli na podstawie Twoich swietych tekstow lub osobistego kontaktu
                            > z Bogiem ktorys z religiantow przewidzial i zapowiedzial malo prawdopodobne wy
                            > darzenie.

                            Cud "wirującego słońca" w Fatimie został zapowiedziany we wcześniejszym Objawieniu Maryi
                            Miło mi powitać Cię w szeregach katolików :)

                            o. Pio (na prośbę bpa Wojtyły ) swoją modlitwą przyczynił się do uzdrowienia śmiertelnie chorej kobiety . Pośrednio przepowiedział wybranie Wojtyły na Papieża, mówiąc, że temu biskupowi nie wolno odmówić...
                            • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 21.01.12, 16:20
                              mg2005 napisał:

                              > Cud "wirującego słońca" w Fatimie został zapowiedziany we wcześniejszym Objawie
                              > niu Maryi

                              czy naprawde Twoj bog nie jest w stanie zdobyc sie na wiecej niz "wirujace slonce"? i Ty uwazasz to za CUD? Ale pomijejac smiesznosc Twojego boga i jego cudow, czy moglbys podac mi odnosnik z opisem tego cudu i jego zapowiedzi? Mam na mysli oficjalny zaaprobowany przez Twoj kosciol opis a nie plotki powtarzane przez ludzi z ulicy.

                              > o. Pio (na prośbę bpa Wojtyły ) swoją modlitwą przyczynił się do uzdrowienia śm
                              > iertelnie chorej kobiety .

                              Czy o. Pio modlil sie tylko za te jedna wybrana? nigdy wiecej za nikogo sie nie modlil? Bo jesli tak i modlil sie wiele razy to czy przypadki uzdrowienia wsrod tych za ktorych sie modlil byly bardziej czeste niz w grupie kontrolnej? chyba nie chcesz powiedziec ze o. Pio nie mial grupy kontrolnej? a oprocz tego, to ta kobieta nie byla leczona przez lekarzy? byla zostawiona sama sobie w malej chatce na skraju wsi? czy moze lezala w szpitalu?

                              Przyznaje to jest dobry przyklad. Jest dobry bo taki cud mozna powtorzyc i przetestowac jego wiarygodnosc. W istocie takie eksperymenty byly przeprowadzone. Wybrano grupe ludzi w szpitalu i podzielono losowo na dwie podgrupy. Za jedna z nich modlila sie grupa wierzacych, moze nawet dali na msze swieta w intencji (choc w to nie bardzo wierze wiedzac jak malo katolikow popiera WOSP). Za druga grupe nikt sie nie modlil. I wiesz co wyszlo? Ze nie bylo roznicy. Albo ten twoj bog nie doslyszy albo olewa swoich wiernych.

                              • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 21.01.12, 19:50
                                > czy naprawde Twoj bog nie jest w stanie zdobyc sie na wiecej niz "wirujace slon
                                > ce"?

                                Dostałeś dowód,o który prosiłeś, więc nie wierzgaj przeciw ościeniowi :)

                                > i Ty uwazasz to za CUD?

                                Dopóki nie wyjaśnisz go naukowo :)

                                czy moglbys podac mi odnosnik z opisem tego cudu i jego zapowiedzi?

                                No proszę - nie wiesz o co chodzi, ale już próbujesz wykpić. To typowe dla ateistycznych bufonów... :)


                                Mam na my
                                > sli oficjalny zaaprobowany przez Twoj kosciol opis

                                Odkąd to stanowisko Kościoła jest dla Ciebie wiążące ?... :)
                                • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 21.01.12, 20:06
                                  mg2005 napisał:
                                  >
                                  > Odkąd to stanowisko Kościoła jest dla Ciebie wiążące ?... :)

                                  nie jest, chc wiedziec z czym dyskutuje
                                  • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 23.01.12, 22:29
                                    >chc wiedziec z czym dyskutuje

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Cud_S%C5%82o%C5%84ca
                              • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 21.01.12, 20:22
                                PS

                                > nie bardzo wierze wiedzac jak malo katolikow popiera WOSP).

                                Jak mało ? I wykaż związek...

                                Za druga g
                                > rupe nikt sie nie modlil. I wiesz co wyszlo? Ze nie bylo roznicy.

                                Nic dziwnego , bo sam eksperyment był bluźnierczy.
                                • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 21.01.12, 21:31
                                  mg2005 napisał:
                                  >
                                  > Nic dziwnego , bo sam eksperyment był bluźnierczy.

                                  nie byl bluznierczy, byl naukowy. Normalny "double bling" eksperyment jakie uzywa sie w medycynie.
                                  • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 23.01.12, 21:06
                                    > nie byl bluznierczy

                                    "Nie będziesz wystawiać Boga na próbę"

                                    > byl naukowy

                                    I dlatego był błędny : cud nie objawia się " na zawołanie" - tak jak materia
                                    • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 23.01.12, 21:54
                                      Brnij coraz dalej w te paranoie. A ja tymczasem powtorze: twoj bog albo niedoslyszy ablo olewa swoich wyznawcow.
                                      • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 23.01.12, 22:37
                                        6burakow napisał:

                                        > Brnij coraz dalej w te paranoie. A ja tymczasem powtorze: twoj bog albo niedosl
                                        > yszy ablo olewa swoich wyznawcow.

                                        To Ty brniesz w paranoję...Ja podałem logiczny argument
                                        • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 23.01.12, 23:33
                                          mg2005 napisał:

                                          > 6burakow napisał:
                                          >
                                          > > Brnij coraz dalej w te paranoie. A ja tymczasem powtorze: twoj bog albo n
                                          > iedosl
                                          > > yszy ablo olewa swoich wyznawcow.
                                          >
                                          > To Ty brniesz w paranoję...Ja podałem logiczny argument

                                          Logicznie wytłumacz czemu od 6 tys lat (biblia) ludzie są systematycznie dymani ,a bóg na to z góry patrzy i kładzie laskę ?? Kochający tatko :))
                                          • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 10:01
                                            > Logicznie wytłumacz czemu od 6 tys lat (biblia) ludzie są systematycznie dymani

                                            Piszesz nie na temat - załóż odrębny wątek

                                            • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 13:52
                                              > > Logicznie wytłumacz czemu od 6 tys lat (biblia) ludzie są systematycznie dymani

                                              mg2005 napisał:
                                              > Piszesz nie na temat - załóż odrębny wątek

                                              Nie pieprz durnot a odpowiedz na proste pytanie !!!!
                                              • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 21:46
                                                > > Piszesz nie na temat - załóż odrębny wątek
                                                >
                                                > Nie pieprz durnot a odpowiedz na proste pytanie !!!!
                                                >

                                                Nie pieprz durnot nie na temat. Załóż osobny wątek, to może odpowiem
                                                • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 22:55
                                                  mg2005 napisał:

                                                  > > > Piszesz nie na temat - załóż odrębny wątek
                                                  > >
                                                  > > Nie pieprz durnot a odpowiedz na proste pytanie !!!!
                                                  > >
                                                  >
                                                  > Nie pieprz durnot nie na temat. Załóż osobny wątek, to może odpowiem

                                                  Gdybyś potrafił to już byś odpowiedział , więc ten wykręt zostaw takim jak ty j...
                                                  • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 14:45
                                                    > Gdybyś potrafił to już byś odpowiedział

                                                    Nie marudź...Potrafię, ale to zbyt szeroki temat i niezwiązany z dyskusją. Załóż nowy wątek
                                                  • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 16:22
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > > Gdybyś potrafił to już byś odpowiedział
                                                    >
                                                    > Nie marudź...Potrafię, ale to zbyt szeroki temat i niezwiązany z dyskusją. Załó
                                                    > ż nowy wątek

                                                    Nie masz pojęcia katoliku
                              • dritte_dame Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 20:30
                                6burakow napisał:

                                > W
                                > ybrano grupe ludzi w szpitalu i podzielono losowo na dwie podgrupy. Za jedna z
                                > nich modlila sie grupa wierzacych, [...] Za druga g
                                > rupe nikt sie nie modlil. I wiesz co wyszlo? Ze nie bylo roznicy.

                                Taki był wynik tego eksperymentu gdy ci, za których sie modlono, nie wiedzieli że inni się za nich modlą.

                                A gdy wiedzieli o tym, to wynik był trochę inny..
                                • karbat Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 20:48
                                  dritte_dame napisała:
                                  > 6burakow napisał:

                                  > > Wybrano grupe ludzi w szpitalu i podzielono losowo na dwie podgrupy. Za je
                                  > dna z nich modlila sie grupa wierzacych, [...] Za druga grupe nikt sie nie modlil.
                                  I wiesz co wyszlo? Ze nie bylo roznicy.

                                  > Taki był wynik tego eksperymentu gdy ci, za których sie modlono, nie wiedzie
                                  > li że inni się za nich modlą.

                                  > A gdy wiedzieli o tym, to wynik był trochę inny..

                                  pogorszyloby sie im :)
                                  udowodnij, dlaczego mialoby im sie im polepszyc
                                  sugerujesz , ze na raka jest najskuteczniejsza modlitwa ... gdyby chorzy wiedzieli ,
                                  ze sie za nich modla ....
                                  • dritte_dame Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 20:55
                                    karbat napisał:

                                    > dritte_dame napisała:
                                    > > 6burakow napisał:
                                    >
                                    > > > Wybrano grupe ludzi w szpitalu i podzielono losowo na dwie podgrupy
                                    > . Za je
                                    > > dna z nich modlila sie grupa wierzacych, [...] Za druga grupe nikt sie ni
                                    > e modlil.
                                    > I wiesz co wyszlo? Ze nie bylo roznicy.
                                    >
                                    > > Taki był wynik tego eksperymentu gdy ci, za których sie modlono, nie wied
                                    > zie
                                    > > li że inni się za nich modlą.
                                    >
                                    > > A gdy wiedzieli o tym, to wynik był trochę inny..
                                    >

                                    > udowodnij, dlaczego mialoby im sie im polepszyc

                                    A dlaczego powinnam to udowodnić??
                                    • karbat Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 21:15
                                      o Canada . skoro twierdzisz , ze wynik bylby inny ( sugerujesz, ze by im sie polepszylo
                                      gdyby chorzy wiedzieli, ze sie za nichmodla wiercy ), tzn. nie twierdzisz tego bezpodstawnie .
                                      czyli - udowodnij , ze wynik bylby inny . podaj wiarygodne dane , bedzie powaznie o czym dyskutowac .
                                      • dritte_dame Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 21:24
                                        karbat napisał:

                                        > skoro twierdzisz , ze wynik bylby inny

                                        A w którym miejscu ja tak twierdzę??
                                        • karbat Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 21:35
                                          > dritte_dame napisała:
                                          > > 6burakow napisał:
                                          > > Taki był wynik tego eksperymentu gdy ci, za których sie modlono, nie
                                          wiedzieli że inni się za nich modlą.

                                          > > A gdy wiedzieli o tym, to wynik był trochę inny..

                                          widocznie zaszlo male nieporozumienie . w twoim zdaniu zabraklo jedej kropki
                                          lub znaku zapytanie na koncu zdania . wiec blednie to odebralem . i nic wiecej .

                                          • dritte_dame Re: skuteczność modlitwy 24.01.12, 23:05
                                            > > > A gdy wiedzieli o tym, to wynik był trochę inny..
                                            >
                                            > widocznie zaszlo male nieporozumienie . w twoim zdaniu zabraklo jedej kropki
                                            > lub znaku zapytanie na koncu zdania . wiec blednie to odebralem . i nic wiecej
                                            > .


                                            Parafrazując wypowiedź przypisaną Mozartowi w tym filmie napiszę że:

                                            W moim zdaniu niczego nie zabrakło, ani niczego nie jest za dużo.
                                            Jest tam dokładnie tyle znaków ile trzeba, i takich jak trzeba ;))))
                                            • 6burakow Re: skuteczność modlitwy 25.01.12, 05:22
                                              Eksperyment o ktorym pisalem jest opisany przez Richard Dawkins w "God illusion". Zostal on tez opisany w American Heart Journal (wydanie z kwietnia 2006). Eksperyment mial trzy grupy pacjentow. Za czlonkow pierwszej grupy nikt sie nie modlil i ci ludzie nie wiedzieli o tym. O czlonkow drugiej grupy modlili sie parafianie trzech parafii w Minnesota, Massachusetts i Missouri ale oni nie wiedzieli o tym. Za czlonkow trzeciej grupy modlono sie i ci ludzie wiedzieli ze ktos sie za nich modli. Wszyscy pacjenci przeszli powazna operacje serca. Nie zanotowano roznicy pomiedzy pierwsza i druga grupa. Trzecia nie wracala do zdrowia tak szybko jak dwie pierwsze.
                                              • dritte_dame Re: skuteczność modlitwy 25.01.12, 13:43
                                                6burakow napisał:

                                                > Za czlonkow trzeciej grupy modlono sie i ci ludzie wiedzieli ze ktos
                                                > sie za nich modli. [...] Trzecia nie wracala do zdrowia t
                                                > ak szybko jak dwie pierwsze.

                                                Otóż to! :))
                                                • 6burakow Re: skuteczność modlitwy 25.01.12, 14:05
                                                  Dla zainteresowanych, pelny odnosnik:
                                                  "Study of the Therapeutic Effects of Intercessory Prayer (STEP) in cardiac bypass patients: A multicenter randomized trial of uncertainty and certainty of receiving intercessory prayer", H. Benson, J. A. Dusek, J. B. Sherwood, P. Lam, C. F. Bethea, W. Carpenter, S. Levitsky, P. C. Hill, D. W. Clem Jr., M. K. Jain, D. Drumel, S. L. Kopecky, P. S. Mueller, D. Marek, S. Rollins, P. L. Hibberd, American Heart Journal, 151, 934-942 (2006)
                                              • mg2005 Re: skuteczność modlitwy 25.01.12, 18:29
                                                Hm, operacja operacji nierówna, także stan początkowy pacjentów - więc eksperyment to d...,
                                                także z powodów, które podałem wcześniej
                                                • 6burakow Re: skuteczność modlitwy 25.01.12, 19:08
                                                  mg2005 napisał:

                                                  > Hm, operacja operacji nierówna, także stan początkowy pacjentów - więc eksperym
                                                  > ent to d...,
                                                  > także z powodów, które podałem wcześniej

                                                  Wszyscy pacjenci mieli te sama operacje, probki statystyczne powinny dac srednia eliminujac zmiennosc od pacjenta do pacjenta. Argument ze twoj bog sie obrazil nie jest argumentem logicznym. Zostal wymyslony a posteriori zeby uzasadnic dlaczego istnienia boga nie widac w zadnym eksperymencie.

                                                  A poza tym uzywasz bardzo dziwnej mieszaniny argumentow. We wpisie powyzej atakujesz luki w metodologii eksperymentu i tym samym przyznajesz ze metodologia nauki jest poprawna. W tym samym czasie odrzucasz te sama metodologie wierzac w istnienie boga.
                                                  • mg2005 Re: skuteczność modlitwy 28.01.12, 20:56
                                                    > Wszyscy pacjenci mieli te sama operacje

                                                    Operacja ta sama, a 1 pacjent zdrowieje a 2. umiera...

                                                    > probki statystyczne powinny dac sredni
                                                    > a eliminujac zmiennosc od pacjenta do pacjenta

                                                    Powinny... :)

                                                    Argument ze twoj bog sie obrazi
                                                    > l nie jest argumentem logicznym

                                                    Przeciwnie

                                                    We wpisie powyzej atak
                                                    > ujesz luki w metodologii eksperymentu i tym samym przyznajesz ze metodologia na
                                                    > uki jest poprawna.

                                                    Jest poprawna do badania materii a nie zjawisk pozamaterialnych. Naukowcy popełnili błąd metodologiczny
                                                  • 6burakow Re: skuteczność modlitwy 28.01.12, 23:32
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > > Wszyscy pacjenci mieli te sama operacje
                                                    >
                                                    > Operacja ta sama, a 1 pacjent zdrowieje a 2. umiera...

                                                    tak, i od tego jest statystyka zeby wyeliminowac przypadkowosc. tak jak napisalem.

                                                    > Argument ze twoj bog sie obrazil nie jest argumentem logicznym
                                                    >
                                                    > Przeciwnie

                                                    Wiesz mg, ten Twoj bog zachowuje sie jak niedorostek. Twierdzisz ze jest wszystkowiedzacy i wszechmogacy a najlepszy cud na jaki sie zdobyl od dwoch tysiecy lat to spowodowal iluzje "wirujacego slonca". Nawet nie spowodowal ze Slonce zaczelo wirowac tylko ze wiernym sie wydawalo ze wiruje. Teraz twierdzisz ze sie obraza i ma po temu logiczne powody. Nawet ja sie na Ciebie nie obrazam za to wypisujesz na forum a bog ma sie obrazic i nie uzdrowic kogos za kogo sie wierni modla bo ktos inny liczy ilu pacjentow wyzdrowieje? Zaiste jest to bardzo zalosny bog.

                                                    Metodologia nauki
                                                    > Jest poprawna do badania materii a nie zjawisk pozamaterialnych.

                                                    Czy jest jakis kontakt pomiedzy swiatem materialnym a poza materialnym? czy bog (ktory jak mniemam jest poza materialny) ingeruje w swiat materialny poprzez czynienie cudow czy wysluchiwanie modlitw wiernych?
                                            • mg2005 Re: skuteczność modlitwy 25.01.12, 15:12
                                              d-d, znów problemy z logiką ?... :)
                        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 21:04
                          > . Ist
                          > > nienie boga chrzescijan o ktorego Ci pewnie chodzi jest znacznie mniej pr
                          > awdopo
                          > > dobne niz isnienie malych zielonych ludzikow na Marsie.
                          >
                          > Udowodnij :)

                          Nadal nie udowodniłeś ... :)
                          • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 05:26
                            zdefinjuj boga chrzescijan. Czy bogiem jest bog starego testamentu czy ten z nowego? czy to co jest napisane w biblii wiernie oddaje atrybuty boga?
                            • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 09:02
                              6burakow napisał:

                              > zdefinjuj boga chrzescijan. Czy bogiem jest bog starego testamentu czy ten z no
                              > wego? czy to co jest napisane w biblii wiernie oddaje atrybuty boga?

                              Jesteś okrutny i podły , naśmiewasz się z inwalidy karząc mu zrobić coś co przekracza jego możliwości intelektualne .
                            • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 14:49
                              6burakow napisał:

                              > zdefinjuj boga chrzescijan.

                              Nie bądź śmieszny - to Ty pisałeś o Bogu chrześcijanskim :) Czyżbyś nie wiedział o czym piszesz ?...
                              • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 25.01.12, 15:45
                                mg2005 napisał:

                                > 6burakow napisał:
                                >
                                > > zdefinjuj boga chrzescijan.
                                >
                                > Nie bądź śmieszny - to Ty pisałeś o Bogu chrześcijanskim :) Czyżbyś nie wiedzia
                                > ł o czym piszesz ?...

                                Wiem i moge dyskutowac albo o jednym albo drugim. Nie moge dyskutowac z kazda definicja a kazdy chrzescijanin ma inna. Typowa odpowiedzia na krytyke szczegolnego boga jest odpowiedz: to nie moj bog, ja tak nie mysle.
                                Zdefinjuj swojego boga.

                                Nie jestem smieszny, czy mozesz zaprzestac tych uszczypliwosci? to nigdzie nie prowadzi.
                                • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 28.01.12, 21:22
                                  > Nie jestem smieszny

                                  Powtarzam : to Ty pisałeś o bogu chrześcijańskim, a teraz pytasz o jego definicję - czyli nie wiesz o czym pisałeś :)
                                  • 6burakow Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 07:13
                                    mg2005 napisał:

                                    jw: jestes za glupi zeby rozmawiac
                                  • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 15:23
                                    mg2005 napisał:

                                    > > Nie jestem smieszny
                                    >
                                    > Powtarzam : to Ty pisałeś o bogu chrześcijańskim, a teraz pytasz o jego
                                    > definicję - czyli nie wiesz o czym pisałeś :)

                                    Ta a ty uciekasz od odpowiedzi
                • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 15.01.12, 13:17
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > > Zeby posumowac powyzszy watek: stab i mg nie sprobowali nawet przedstawic
                  > argum
                  > > entu na temat zasadnosci "moralnosci katolickiej"
                  >
                  > ]Dyskusja zaklada ze obie strony maja dobra wole szukania prawdy. Obelgi zawsze
                  > sa po lewej stronie politycznego spektrum. Jesli uzywam mocnych slow to ZAWSZE
                  > w odpowiedzi na chamstwo i brak dobrej woli.

                  Ty hipokrytko żeby ci hostia w poprzek stanęła w gardle za te kłamstwo !!
              • Gość: mim Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.pai.net.pl 15.01.12, 14:30
                6burakow napisał:

                > Zeby posumowac powyzszy watek: stab i mg nie sprobowali nawet przedstawic argum
                > entu na temat zasadnosci "moralnosci katolickiej" i jej wyzszosci nad moralnosc
                > ia zbudowana na podstawie rozumienia swiata. Jednyne na co ich stac to obelgi (
                > takie jak porownanie do Mengele) i proby wysmiania przeciwnika.

                Nie jestem stab ani mg ,ale slowko powiem .
                Moim jedynym zamiarem odezwy w tym watku byla odpowiedz na teze poniekad zawarta w watku tytulowym , jakoby bledem i zacofaniem bylo przeciwstawienie sie i odmowa poparcia Kosciola dla kwestii in vitro w przeciwienstwie do "postepowej" Czestochowy , ktorej to wlodarze mieliby owo dofinansowac .
                Otoz nie uwazam ,ze postep naukowy jest jednoznacznie powiazany z postepem moralnym , w niektorych przypadkach moze sie wrecz wykluczac , stad moj przyklad dr Mengele i proba wykazania ,ze nielogicznym jest stawianie sprawy w taki sposob jak w watku tytulowym.
              • mg2005 Moralność 17.01.12, 20:50
                6burakow napisał:

                > Zeby posumowac powyzszy watek: stab i mg nie sprobowali nawet przedstawic argum
                > entu na temat zasadnosci "moralnosci katolickiej" i jej wyzszosci nad moralnosc
                > ia zbudowana na podstawie rozumienia swiata.

                To nie jest temat wątku...
                "Moralność naukowa" pochłonęła 100 milionów ofiar...

                • 6burakow Re: Moralność 18.01.12, 00:16
                  mg2005 napisał:
                  >
                  > "Moralność naukowa" pochłonęła 100 milionów ofiar...

                  Zdefinjuj "moralnosc naukowa"
                  • mg2005 Re: Moralność 19.01.12, 16:55
                    > Zdefinjuj "moralnosc naukowa"

                    Wynika ze "światopoglądu naukowego" :)
                    • 6burakow Re: Moralność 19.01.12, 17:43
                      mg2005 napisał:

                      > > Zdefinjuj "moralnosc naukowa"
                      >
                      > Wynika ze "światopoglądu naukowego" :)

                      Bardzo wiele logicznie blednych wynikow ludzie moga wysnuc z jakiejkolwiek przeslanki.
        • Gość: mim Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.pai.net.pl 15.01.12, 14:05
          andrzej256 napisał:

          > Gość portalu: mim napisał(a):
          >
          > > Czy dr Mengele probowal rozwinac nauke ?
          > > Jesli tak , to czemu dzisiejszy swiat jest zaszokowany jego metodami ?
          >
          > Chyba dlatego, ze nie byly to metody naukowe lecz zbrodnia. Zbrodnia nie jest m
          > etoda naukowa.

          Dlatego zrozum ,ze dla Kosciola ,na tej samej zasadzie , analogicznie rzecz biorac , metoda in vitro jest niedopuszczalna .Nie musisz sie z tym stanowiskiem zgadzac ,nie musisz postepowac wg niego , ale pozwol je wyrazic .


          > > Podobnie Kosciol , jesli chodzi o metode in vitro , nie dlatego nie zgadz
          > a sie
          > > na nia , ze jest nieskuteczna , ale dlatego ,ze jest niedopuszczalna z mo
          > ralneg
          > > o punktu widzenia .
          >
          > Mylisz MORALNY punkt widzenia z KOSCIELNYM punktem widzenia. A kosciol z moraln
          > oscia ma tyle wspolnego ile Chiny Ludowe z demokracja.

          Nikt nie neguje ,ze mozesz miec inne spojrzenie na moralnosc niz Kosciol , ale pozwol Kosciolowi miec swoje spojrzenie , z ktorym przeciez nie musisz sie zgadzac .
    • herman.easy WEJDZ !!!!!!!!!!! WEJDZ !!!!!!!!!!!!!!!! 13.01.12, 18:09
      dziadostwo.com.pl/





      dziadostwo.com.pl/
      • voxave Re: WEJDZ !!!!!!!!!!! WEJDZ !!!!!!!!!!! 13.01.12, 18:57
        po co mi jeszcze jeden odkurzacz :)
        • andrzej256 odkurzacz 14.01.12, 19:41
          voxave napisała:

          > po co mi jeszcze jeden odkurzacz :)

          Chyba zeby im razem (tym dwom odkurzaczom) bylo razniej!
          • Gość: Stab Watykan nie potepil przemocy!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 19:47
            Wg. lewactwa oczywiscie kazda akcja porzadkowa jest "przemoca"
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10965575,_Oburzeni__na_placu_Sw__Piotra__jeden_wdrapal_sie.html
            • Gość: Stab Re: Watykan nie potepil przemocy!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 19:49
              Dlaczego lewactwo jest zawsze wkurzone zamiast spokojnie pracowac??
              • kolter Re: Watykan nie potepil przemocy!!! 15.01.12, 13:19
                Gość portalu: Stab napisał(a):

                > Dlaczego lewactwo jest zawsze wkurzone zamiast spokojnie pracowac??

                Dlaczego prawiczko zawsze przesadzasz ??
            • andrzej256 Moze to "obrazilo uczucia religijne"? 14.01.12, 20:08
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              > Wg. lewactwa oczywiscie kazda akcja porzadkowa jest "przemoca"
              > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10965575,_Oburzeni__na_placu_Sw__Piotra__jeden_wdrapal_sie.html

              Moze to "obrazilo uczucia religijne"?
              • Gość: Stab Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.01.12, 20:17
                > Moze to "obrazilo uczucia religijne"?

                Lewactwa? To byla zwykla akcja porzakowa.
                • andrzej256 Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? 14.01.12, 22:00
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > > Moze to "obrazilo uczucia religijne"?
                  >
                  > Lewactwa? To byla zwykla akcja porzakowa.

                  To papiez jest lewakiem? Moze... Glosi przeciez rownosc wszystkich, wolnosc (od grzechu) i braterstwo... Niemal jak rewolucja francuska, a potem radziecka.
                  • Gość: Stab Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.01.12, 04:20
                    > To papiez jest lewakiem? Moze... Glosi przeciez rownosc wszystkich, wolnosc (od
                    > grzechu) i braterstwo... Niemal jak rewolucja francuska, a potem radziecka.

                    Najpierw przeczytaj artykul jak byli zaszokowani bo Watykan nie protestowal jak policja robila z nimi porzadek. Najwyrazniej ich lewacka religia nakazuje rozroby, a jak dostana po tylkach to to obraza ich uczucia religijne:)))))
                    • Gość: Stab Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 15.01.12, 09:26
                      "To, co się stało, to rzecz niesłychana. Spodziewaliśmy się, że przynajmniej ktoś z Watykanu przyjdzie i powie, by skończyć z tą przemocą - powiedział uczestnik wiecu, Julian Garcia z Barcelony."

                      No szok, po prostu szok! Lewactwo jest od plucia na Watykan a Watykan ma ich bronic przed policyjnym srakobiciem:))))
                      • voxave Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? 15.01.12, 09:58
                        Religia jest opka starych zasad i porzadku spolecznego------konserwa total--ale hiena teraźniejszości ciagle jej wyrywa kawały dogmatow i zmienia jej obilcze przez ttyysiaclecia.
                        I tak ma być.
                        Nudno by było :))))))
                        • Gość: Stab Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 16.01.12, 08:41
                          > Nudno by było :))))))

                          Nudny jestes i bez sensu. Lepiej sie zdiagnozuj czy jestes skrajnym lewakiem.
                          • 6burakow Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? 16.01.12, 10:51
                            Gość portalu: Stab napisał(a):

                            > Nudny jestes i bez sensu. Lepiej sie zdiagnozuj czy jestes skrajnym lewakiem.

                            jak zwykle u stab obelgi zamiast arumentow
                            • Gość: Stab Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 16.01.12, 19:37
                              >eligia jest opka starych zasad i porzadku spolecznego------konserwa total--ale hiena >teraźniejszości ciagle jej wyrywa kawały dogmatow i zmienia jej obilcze przez ttyysiaclecia.

                              To jest cliche a nie punkt do dyskusji.

                              > > Nudny jestes i bez sensu. Lepiej sie zdiagnozuj czy jestes skrajnym lewak
                              > iem.
                              >
                              > jak zwykle u stab obelgi zamiast arumentow

                              Czy bycie skrajnym lewakiem jest obelga? On sam sie zdeklarowal jako lewak i prosil o diagnoze. Dalam dodatkowe pytania, nie odpowiedzial. Czasami rzuca cos bezmyslnie i liczy ze inni sa na tyle debilni ze bedza dyskutowac jego "zlote mysli" (juz lepsza jest ksiazeczka mao).


                              • 6burakow Re: Moze to "obrazilo uczucia religijne"? 17.01.12, 20:44
                                Gość portalu: Stab napisał(a):
                                >
                                > > > Nudny jestes i bez sensu. Lepiej sie zdiagnozuj czy jestes skrajnym
                                > lewakiem.

                                co by to nie bylo na pewno nie jest argumentem na cokolwiek
                    • andrzej256 Konformizm Watykanu 16.01.12, 19:40
                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                      > > To papiez jest lewakiem? Moze... Glosi przeciez rownosc wszystkich, wolno
                      > sc (od
                      > > grzechu) i braterstwo... Niemal jak rewolucja francuska, a potem radzieck
                      > a.
                      >
                      > Najpierw przeczytaj artykul jak byli zaszokowani bo Watykan nie protestowal ja
                      > k policja robila z nimi porzadek. Najwyrazniej ich lewacka religia nakazuje roz
                      > roby, a jak dostana po tylkach to to obraza ich uczucia religijne:)))))

                      Watykan jest konformistyczny. Raczej nie opowiada sie za slabszymi lecz za tymi, od ktorych cos moze dostac. Nawet jakby zastrzelili tego na choince to Watykan i tak by nie zaprotestowal.
    • Gość: hip Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.12, 02:05
      Religia rozstała się z nauką w renesansie. Następnie rozstała się ze sztuką w modernizmie, teraz jako sierotka próbuje flirtować z astrofizyką ganiając za absolutem.
      • karbat Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 22.01.12, 05:39
        kat-religia ... jedno i to samo , od prawie dwoch tysiecy lat ...

        www.youtube.com/watch?v=OsAX6zmT6wI&feature=related
        • karbat Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 22.01.12, 05:46
          mialo byc ,-
          kat-religia .. . jedno i to samo , ta sama bajka , od prawie 2 000 lat
          www.youtube.com/watch?v=OsAX6zmT6wI&feature=related
      • karbat Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 24.01.12, 21:26
        Gość portalu: hip napisał(a):

        > Religia rozstała się z nauką w renesansie. Następnie rozstała się ze sztuką w m
        > odernizmie, teraz jako sierotka próbuje flirtować z astrofizyką ganiając za abs
        > olutem.

        i nikt powazny nie jest tego w stanie podwazyc .
    • Gość: zuzannka naleśnik przepis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 21:27

      przekonaj się ze nalesnikiprzepis.pl/ to smaczne danie dla rodziny
      • dr_kidler66 Re: naleśnik przepis 23.01.12, 08:18
        Gość portalu: zuzannka napisał(a):

        >
        > przekonaj się ze nalesnikiprzepis.pl/ to smaczne danie dla rodziny

        Oraz pipa z kaczki i buraczki , zdrowe pożywne i tanie :)
    • mjot1 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 23.01.12, 22:04
      Stać musi. Twardo.
      Ostoją jest. Wszystkiego. Wszak
      • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.01.12, 20:21
        mjot1 napisał:

        > Stać musi. Twardo.
        > Ostoją jest. Wszystkiego. Wszak

        Nawet Hawking wierzy ze na poczatku byly niezmienne prawa grawitacyjne (co poirytowalo ateistow bo brzmi jak cytat z Ewangelii sw. Jana).

        Oczywiscie rozmaite pantareje owazaja ze wszystkie prawa fizyki mozna dowolnie manipulowac w imie postepu. Nawet rabniecie o beton nie jest w stanie przywrocic im zdrowego rozsadku.
        • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 15:40
          Hawking wierzy? WTF? Hawking zakłada w swojej kosmologicznej teorii istnienie POLA GRAWITACYJNEGO. Teraz pokaż że pole grawitacyjne z teorii Hawkinga ma cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek cechą Boga czy bogów.
          W jaki sposób teoria naukowa oparta jedynie na pracy teoretycznej przekłada się na teorię religijną? I do tego religii która powstała 2000 lat temu? Stab, walisz na oślep, wrzucasz jakieś pierdoły o istnieniu czegoś przed big bangiem powołując się na mniej lub bardziej hipotetyczne teorie naukowe tak jakby nierozwiązywalność w dzisiejszym stanie wiedzy pewnych teorii musiała prowadzić do konkluzji że oto goście z pustyni 2000 lat temu mieli rację. Mało tego, że brak jasnej odpowiedzi na to jak świat działa i jest zbudowany dowodzi że istnieje jakiś byt absolutny, Bóg czy inna zjawa. Jasne jest że nauka nie zna wszystkich odpowiedzi a wiele z tego co dziś uważamy za prawdę okaże się w przyszłości że jest całkowicie inaczej. Nauka nie boi się nawet najbardziej wydumanej teorii. Jeśli jest lepsza i daje lepszy obraz tego co nazywamy działaniem świata to właśnie jest triumf nauki. Religijna koncepcja kosmologiczna która powstała na pustyni była jest i będzie zaprzeczana przez rozwój nauki od samego początku jej powstania.
          • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 15:49
            www.guardian.co.uk/science/2010/sep/02/stephen-hawking-big-bang-creator
            • Gość: Stab Dokladnie uzasadniasz moj punkt... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 17:51
              bling.bling napisał:

              > rel="nofollow">www.guardian.co.uk/science/2010/sep/02/stephen-hawking-big-bang-creator

              Credo ateistow ktore jest wyrazone w sondazu dolaczonego do artykulu:

              "Yes. I believe in gravity, not divinity"

              Tak, wierze w grawitacje nie boskosc

              Druga odpowiedz na pytanie czy Howking ma racje brzmi:

              "No. God: Hawking 'not necessary' "

              Nie. Bog: Hawking 'nie jest konieczny'.
              • bling.bling Re: Dokladnie uzasadniasz moj punkt... 29.01.12, 20:10
                Co to jest to credo ateistów? Wybacz ale nie nadążam. Jeszcze post wyżej piszesz że Hawking też jakoby sugerował "boską kreację" lub jej nie wykluczał. Teraz zgrabnie przeskoczysz na swój ulubiony konik czyli łojenie ateistów? Hawking był dobry bo można się było nim kłamliwie posłużyć? A teraz po tym:
                www.guardian.co.uk/science/2011/may/15/stephen-hawking-interview-there-is-no-heaven
                Dołóż i Hawkongowi. Najlepiej powiedz że Bóg go ukarał chorobą. To robicie najlepiej.

                • Gość: Stab Re: Dokladnie uzasadniasz moj punkt... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 22:32
                  > Co to jest to credo ateistów? Wybacz ale nie nadążam. Jeszcze post wyżej piszes
                  > z że Hawking też jakoby sugerował "boską kreację" lub jej nie wykluczał.

                  Hawking podaje do wierzenia ze za poczatek wszechswiata odpowiedzialne jest prawo grawitacji (ktore zgodnie z jego wiara nie powstalo razem z czasem, przestrzenia i materia). Pisze wiara, bo nie ma na to zadnego dowodu naukowego.

                  Biblia podaje do wierzenia ze za poczatek wszechswiata odpowiedzialny jest Bog (ktory zgodnie z teologia nie ma poczatku).
                  • bling.bling Re: Dokladnie uzasadniasz moj punkt... 30.01.12, 18:38
                    postulat naukowy istnienia pola grawitacyjnego nie ma nic wspólnego od pseudo-naukowego postulatu istnienia Boga. Pole grawitacyjne ma materialne właściwości. Jest to zjawisko które daje się mierzyć i opisywać przy pomocy innych znanych i obiektywnych miar czy narzędzi. To coś co JEST. Hawking nie musi wierzyć w pole grawitacyjne. On wie czym pole jest. Teoria Boga jest być może prawidłową tezą do dyskusji również w ujęciu naukowym. Nauka pomimo tego że wielu się starało i to bardzo nie znajduje obiektywnego dowodu na poparcie tego postulatu.
          • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 17:40
            bling.bling napisał:

            > Hawking wierzy? WTF? Hawking zakłada w swojej kosmologicznej teorii istnienie P
            > OLA GRAWITACYJNEGO. Teraz pokaż że pole grawitacyjne z teorii Hawkinga ma cokol
            > wiek wspólnego z jakąkolwiek cechą Boga czy bogów.

            Wiara jest rownowazna zalozeniom (czegos czego sie nie uzasadnia ale postuluje, tak jak pewniki).

            Ewangelia Sw. Jana naucza "na poczatku bylo Slowo"
            Hawking naucza: "na poczatku bylo pole grawitacyjne"


            Ani jedno ani drugie nie da sie udowodnic naukowo.

            >I do tego religii która powstała 2000 lat temu? Stab, wal
            > isz na oślep, wrzucasz jakieś pierdoły o istnieniu czegoś przed big bangiem p

            Walisz cepami po ciemku. Uzycie slowa "przed" Big Bang zaklada istnienie czasu. Bog jest ponadczasowy. Nigdy nie uzylam zwrotu "przed Big Bangiem"

            >Jasne jest że nauka nie zna wszystkich odp
            > owiedzi a wiele z tego co dziś uważamy za prawdę okaże się w przyszłości że jes
            > t całkowicie inaczej.

            Wierzysz w cuda? Ja wierze ze nauka ma granice poznania. Ty wierzysz w marksistowskie dogmaty o "nieograniczonym postepie".

            >Religijna koncepcja kosmologiczna która powstała na pustyn
            > i była jest i będzie zaprzeczana przez rozwój nauki od samego początku jej pows
            > tania.

            Mylisz pojecia. Owszem, pisarze biblijni mieli duzo wlasnych antropomorfizmow jak np. lepienie czlowieka z gliny (jak inaczej mogli rozumowac widzac garncarzy Mezopotamii), czy stworzenie swiata w 6 dni. Nie kazde zdanie tych ludzi jest dogmatem: Biblia to nie Koran podyktowany przez Boga. Biblia to ksiazka napisana przez ludzi ktorzy prowadzili debaty miedzy soba i z wczesniejszymi tekstami. Dopiero w swietle nauk Chrystusa Biblia nabiera sensu.

            Biblia naucza ze wszechswiat i cala rzeczywistosc, w tym czas mialy poczatek. Potem Apostolowie szli na smierc nie za to co wierzyli, ale za to co widzieli: Chrystusa zmartwychwstalego.

            Najciekawsze ze w XX wieku marksisci wciskali innym pod grozba smierci ze materia jest niezniszczalna i niestwarzalna (w oparciu o naukowe widzenie swiata oczywiscie).







            • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 18:11
              Gość portalu: Stab napisał(a):
              > Biblia naucza ze wszechswiat i cala rzeczywistosc, w tym czas mialy poczatek. P
              > otem Apostolowie szli na smierc nie za to co wierzyli, ale za to co widzieli: C
              > hrystusa zmartwychwstalego.


              No i za to ze wierzyli w 6 dni stworzenia oraz w to ze Adam powstał z gliny !!
              • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 18:15
                > No i za to ze wierzyli w 6 dni stworzenia oraz w to ze Adam powstał z gliny !!

                Jakos nie czytalam tych samych gazet. Mozesz podac przyklady?
                • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 19:16
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > > No i za to ze wierzyli w 6 dni stworzenia oraz w to ze Adam powstał z gli
                  > ny !!
                  >
                  > Jakos nie czytalam tych samych gazet. Mozesz podac przyklady?

                  Chcesz mi powiedzieć ze Apostołowie oraz uczniowie Jezusa nie wierzyli w to ze świat istniał np 6 tys lat :)) lub w to ze Adam był pierwszym człowiekiem :))

                  No to masz ,Łukasz uczeń Pawła o rodowodzie Jezusa ;
                  Ew Łukasza ,3
                  " Sam zaś Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, (24) syna Mattata, syna Lewiego, syna Melchiego, syna Jannaja, syna Józefa, (25) syna Matatiasza, syna Amosa, syna Nahuma, syna Chesliego, syna Naggaja, (26) syna Maata, syna Matatiasza, syna Semei, syna Josecha, syna Jody, (27) syna Jana, syna Resy, syna Zorobabela, syna Salatiela, syna Neriego, (28) syna Melchiego, syna Addiego, syna Kosama, syna Elmadana, syna Hera, (29) syna Jezusa, syna Eliezera, syna Jorima, syna Mattata, syna Lewiego, (30) syna Symeona, syna Judy, syna Józefa, syna Jony, syna Eliakima, (31) syna Meleasza, syna Menny, syna Mattata, syna Natana, syna Dawida, (32) syna Jessego, syna Jobeda, syna Booza, syna Sali, syna Naassona, (33) syna Aminadaba, syna Admina, syna Arniego, syna Esroma, syna Faresa, syna Judy, (34) syna Jakuba, syna Izaaka, syna Abrahama, syna Tarego, syna Nachora, (35) syna Serucha, syna Ragaua, syna Faleka, syna Ebera, syna Sali, (36) syna Kainama, syna Arfaksada, syna Sema, syna Noego, syna Lamecha, (37) syna Matusali, syna Enocha, syna Jareta, syna Maleleela, syna Kainama, (38) syna Enosa, syna Seta, syna Adama, syna Bożego.

                  Będzie ze 6 tys lat ?? :)))
                  Paweł Apostoł ;
                  1 Kor 15,45,47
                  Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.(..) Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski; drugi człowiek jest z nieba. "
                  1Tym 2,13
                  Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa.

                  List do rzymian 5,12-14
                  Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma; (14) lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść.

                  No i za wiarę mi.n w to umarł Paweł , jakieś pytania krynico wiedzy biblijnej ??
                  • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 23:12
                    > Będzie ze 6 tys lat ?? :)))

                    Sluchaj krynico pismienna, to jest przyklad tekstu ktorego nie mozna brac doslownie. Dam ci probke: nawet gdybym brala: tam jest jakies 50 osob (a Biblia mowi ze w momencie smierci Adam mial ponad 930 lat i tego tez nie mozna brac doslownie). Ty z gory zakladasz ze te 930 lat zycia Adama znaczy dokladnie lata zycia a nie czas jaki uplynal do nastepnych liczacych sie potomkow. Gdy tak zaczniesz liczyc, wyjdzie ci 50-100 tys. lat czyli wiek Homo sapiens. Ale oczywiscie nie mam ochoty sie w to bawic bo ta genealogia nie jest w zadnym dogmacie katolickim wiec nie widze powodu do fundamentalistycznych dyskusji ktore usilujesz tutaj wcisnac.
                    • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.01.12, 18:51
                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                      > > Będzie ze 6 tys lat ?? :)))
                      >
                      > Sluchaj krynico pismienna, to jest przyklad tekstu ktorego nie mozna brac doslo
                      > wnie. Dam ci probke: nawet gdybym brala: tam jest jakies 50 osob (a Biblia mowi
                      > ze w momencie smierci Adam mial ponad 930 lat i tego tez nie mozna brac doslow
                      > nie). Ty z gory zakladasz ze te 930 lat zycia Adama znaczy dokladnie lata zyci
                      > a a nie czas jaki uplynal do nastepnych liczacych sie potomkow. Gdy tak zacznie
                      > sz liczyc, wyjdzie ci 50-100 tys. lat czyli wiek Homo sapiens. Ale oczywiscie n
                      > ie mam ochoty sie w to bawic bo ta genealogia nie jest w zadnym dogmacie katoli
                      > ckim wiec nie widze powodu do fundamentalistycznych dyskusji ktore usilujesz tu
                      > taj wcisnac.

                      Ty chyba nie rozumiesz i zapominasz o czym była mowa ?? tematem było to ze Apostołowie umierali za wiarę w to mn.i ze Człowiek istniał o kilka tys lat a Adam był z prochu ziemni !! Już masz sklerozę czy to tylko wynik oczadzenia kadzidłem kościelnym ? Wiec twoje rozważania zostaw sobie na spotkanie różańcowe i odnieś sie do meritum ;

                      Gość: Stab IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 17:40
                      " Biblia naucza ze wszechswiat i cala rzeczywistosc, w tym czas mialy poczatek. Potem Apostolowie szli na smierc nie za to co wierzyli, ale za to co widzieli: Chrystusa zmartwychwstalego. "

                      kolter ☺ 29.01.12, 18:11
                      " No i za to ze wierzyli w 6 dni stworzenia oraz w to ze Adam powstał z gliny !! "

                      Gość: Stab IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 18:15
                      " Jakos nie czytalam tych samych gazet. Mozesz podac przyklady? "

                      kolter ☺ 29.01.12, 19:16

                      Więc jak już ci po raz 58989473 na tym forum udowodniłem ze jesteś biblijną analfabetką , to ślicznie odszczekaj i ustosunkuj się do meritum . Czyli do wiary apostołów w Adama jego stworzenie z prochu z ziemi i krótki okres istnienia człowieka n ziemi .

                      No a czy jest to idiotyzmem czy nie to już inna bajka !!
            • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 29.01.12, 20:40

              >
              > Wiara jest rownowazna zalozeniom (czegos czego sie nie uzasadnia ale postulu
              > je, tak jak pewniki).

              >
              > Ewangelia Sw. Jana naucza "na poczatku bylo Slowo"
              > Hawking naucza: "na poczatku bylo pole grawitacyjne"

              >
              > Ani jedno ani drugie nie da sie udowodnic naukowo.
              >

              Pierwszym celem nauki jest ni mniej ni więcej ale podważanie samej siebie. Nauka nigdy nie przyjmuje żadnych pewników. Żadnego absolutu. Nauka to nic innego jak niedoskonały opis, przybliżenie. Nic jej bardziej nie zadowala kiedy okazuje się że dotychczasowy opis był zły. Wtedy jest zastępowany nowym, lepszym, udoskonalonym.
              Tego nie ma w religii i nie było i nie będzie. Religia to gotowy przepis z którym nie możesz dyskutować bo to dogmat. Nauka nie zna dogmatów. Nawet jeśli posługuje się prawami i teoriami to tylko dlatego, że w celu dokonywania kolejnej aproksymacji opisu posługuje się tym co już wiemy. To jest jej język. Jeśli nagle w tym opisie coś zacznie się nie zgadzać ponieważ dane nie pasują. To poszukuje innego, lepszego rozwiązania. Jak go znajdzie, to co właśnie dowiodła staje się "prawdą" aż do następnej, jeszcze lepszej teorii. To cykliczna samonaprawiająca się maszyna.
              Powiedz to samo o religii.

              > Walisz cepami po ciemku. Uzycie slowa "przed" Big Bang zaklada istnienie cza
              > su. Bog jest ponadczasowy. Nigdy nie uzylam zwrotu "przed Big Bangiem"

              >
              Udowodnij że Bóg jest ponadczasowy. Co to znaczy ponadczasowość? Bo ja napiszę że Bóg jest zielony a miejscami w deseń to co to znaczy?
              • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 29.01.12, 22:48
                > Pierwszym celem nauki jest ni mniej ni więcej ale podważanie samej siebie. Nauk
                > a nigdy nie przyjmuje żadnych pewników. Żadnego absolutu.

                Tak to wyglada na papierze. W rzeczywistosci nauka odwoluje sie do PRAW fizycznych (ktore i owszem sa podwazalne ale w miedzyczasie sa katalizatorami rozwoju nauki). Zaden szanujacy sie fizyk nie bedzie projektowal badan niezgodnych prawami fizyki bo to bylaby strata czasu. Prawa fizyki sa tak wazne, ze Hawking proponuje kanonizowac prawo grawitacji jako te ktore "nie mialo poczatku" (jak Bog w filozofii sw. Tomasza).

                > Tego nie ma w religii i nie było i nie będzie. Religia to gotowy przepis z któr
                > ym nie możesz dyskutować bo to dogmat.

                To jest nieprawda. Religia przez caly czas usiluje zrozumiec rzeczywistosc w swietle prawd religijnych tak jak nauka usiluje zrozumiec swiat fizyczny w swietle praw naukowych. Zarowno dogmaty religijne jak i prawa fizyki moga zostac odrzucone jesli sa w niezgodzie z rzeczywistoscia. Tam gdzie cos jest trudne do zrozumienia, mnoza sie hipotezy w nauce (i sekty w religii), ktore z czasem umieraja smiercia naturalna a przezywaja te hipotezy naukowe i religie ktore najlepiej opisuja rzeczywistosc. Religie wybiegaja daleko poza rzeczywistosc naukowa i usiluja zrozumiec rzeczy niematerialne (np. uczucia ludzkie, odczucia artystyczne itp).


                • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.01.12, 19:20
                  Gość portalu: Stab napisał(a):


                  > Tak to wyglada na papierze. W rzeczywistosci nauka odwoluje sie do PRAW fizyczn
                  > ych (ktore i owszem sa podwazalne ale w miedzyczasie sa katalizatorami rozwoju
                  > nauki). Zaden szanujacy sie fizyk nie bedzie projektowal badan niezgodnych pra
                  > wami fizyki bo to bylaby strata czasu. Prawa fizyki sa tak wazne, ze Hawking pr
                  > oponuje kanonizowac prawo grawitacji jako te ktore "nie mialo poczatku" (jak Bo
                  > g w filozofii sw. Tomasza).
                  >

                  Badania niezgodne z prawami fizyki? Każde badanie ma na celu poszukiwanie niezgodności w badaniu praw znanych. Każde z definicji jest więc takie. Bez tego nie było by postępu i rozwoju. Ponadto, nie ma praw niezgodnych z prawami fizyki. Mogą istnieć prawa których jeszcze nie znamy ale nie są one niezgodne z fizyką. Bo fizyka to wszystko co jest. A my opisujemy jedynie mały kawałek tego "co jest" posługując się dostępnym nam ubogim językiem.


                  > To jest nieprawda. Religia przez caly czas usiluje zrozumiec rzeczywistosc w sw
                  > ietle prawd religijnych tak jak nauka usiluje zrozumiec swiat fizyczny w swietl
                  > e praw naukowych. Zarowno dogmaty religijne jak i prawa fizyki moga zostac odrz
                  > ucone jesli sa w niezgodzie z rzeczywistoscia. Tam gdzie cos jest trudne do zro
                  > zumienia, mnoza sie hipotezy w nauce (i sekty w religii), ktore z czasem umiera
                  > ja smiercia naturalna a przezywaja te hipotezy naukowe i religie ktore najlepie
                  > j opisuja rzeczywistosc. Religie wybiegaja daleko poza rzeczywistosc naukowa i
                  > usiluja zrozumiec rzeczy niematerialne (np. uczucia ludzkie, odczucia artystycz
                  > ne itp).
                  >
                  >
                  Niezgodne z rzeczywistością jest zmartwychwstanie, dzieworództwo, stąpanie po wodzie i cały szereg mitów powszechnie znanych. Nie słyszałem by ktokolwiek rozważał by usuwać je z kanonu wiary katolickiej.
                  Z jednym się zgodzę, że religia należy jedynie do sfery emocji. Z tym nie można dyskutować. Ale religia musi też znać swoje ograniczenie, swoją genezę jako produktu ubocznego ludzkiej psychiki.
                  • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.01.12, 03:39
                    > odności w badaniu praw znanych. Każde z definicji jest więc takie.

                    Najwyrazniej nie jestes naukowcem. Zapytaj moze jakiegos fizyka (naukowca), czy zaczyna ranek od szukania dziur w prawach Newtona czy teorii wzglednosci. Zapytaj chemika czy zaczyna dzien od obalania prawa rownowagi chemicznej albo regul Woodworda-Hoffmanna.
                    Powiedza ci ze raczej zaczynaja od uzycia praw naukowych do wyjasniania nowych zjawisk.

                    > Niezgodne z rzeczywistością jest zmartwychwstanie, dzieworództwo, stąpanie po w
                    > odzie i cały szereg mitów powszechnie znanych.

                    Nastepnie przeczytaj sobie Przypadek i Koniecznosc Monoda. Dowiesz sie ze nauka nie ma nic do powiedzenia do rzeczy ktore zdarzyly sie raz. Potem okazuje sie ze dzieworodztwo istnieje u zwierzat a u czlowieka jest nieprawdopodobne ale nie niemozliwe. Podobnie ze zmartwychwstaniem z punktu widzenia mechaniki kwantowej i rachunku prawdopodobienstwa.

                    > dyskutować. Ale religia musi też znać swoje ograniczenie, swoją genezę jako pr
                    > oduktu ubocznego ludzkiej psychiki.

                    Zgadza sie. Zycie jest "produktem ubocznym" stworzenia Wszechswiata dla wyznawcow filozofii bezsensu. Dla innych (w tym naukowcow) jest konsekwencja powstania takiego nieprawdopodobnego Wszechswiata w ktorym zyjemy.



                    • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 01.02.12, 18:47
                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                      > > odności w badaniu praw znanych. Każde z definicji jest więc takie.
                      >
                      > Najwyrazniej nie jestes naukowcem. Zapytaj moze jakiegos fizyka (naukowca), czy
                      > zaczyna ranek od szukania dziur w prawach Newtona czy teorii wzglednosci. Zapy
                      > taj chemika czy zaczyna dzien od obalania prawa rownowagi chemicznej albo regu
                      > l Woodworda-Hoffmanna.
                      > Powiedza ci ze raczej zaczynaja od uzycia praw naukowych do wyjasniania nowych
                      > zjawisk.

                      Ty również nie jesteś naukowcem bo nie opowiadała byś takich banialuków. Marzeniem każdego naukowca jest właśnie obalenie znanych praw fizyki. Szukanie dziury w całym. Obserwacja gdzie eksperyment nie daje wyników zgodnych z istniejącą teorią czy opisanym prawem. Obserwowałaś zamieszanie związane z eksperymentem mierzącym prędkość neutrin? Po co mierzyć tą prędkość jeśli według ciebie naukowcy ostatnią rzeczą jaką robią jest planowanie eksperymentu obalającego einsteinowską teorię względności? No po co? Ano po to by to prawo zweryfikować. Powiedzieć sprawdzam.

                      >
                      > > Niezgodne z rzeczywistością jest zmartwychwstanie, dzieworództwo, stąpani
                      > e po w
                      > > odzie i cały szereg mitów powszechnie znanych.
                      >
                      > Nastepnie przeczytaj sobie Przypadek i Koniecznosc Monoda. Dowiesz sie ze nauka
                      > nie ma nic do powiedzenia do rzeczy ktore zdarzyly sie raz. Potem okazuje sie
                      > ze dzieworodztwo istnieje u zwierzat a u czlowieka jest nieprawdopodobne ale n
                      > ie niemozliwe. Podobnie ze zmartwychwstaniem z punktu widzenia mechaniki kwanto
                      > wej i rachunku prawdopodobienstwa.

                      "The first scientific postulate is the objectivity of nature: nature does not have any intention or goal."
                      Ten cytat z Monoda chyba powinien budzić twój niepokój. To przecież zaprzeczenie intencjonalności życia i jego powstania tj głównego postulatu kreacjonizmu (włączając w to nieporuszonego poruszyciela). Życie nie ma celu? OMG! A pambuk? A wolna wola? Ulubiony bon mot chrześcijańskiej mitologii.
                      Powstanie życia jest faktem oraz jedynym znanym nam przypadkiem. Jest to zbiór o liczebności jeden w zbiorze "żyć" Uzurpowanie nadawania jakiegokolwiek sensu i celowości tego zbioru jest nielogiczne. A przecież to mitologia judeochrześcijańska postuluje unikalność kreacji. A skąd wiadomo o unikalności skoro jest tylko jeden przypadek? Skoro o o konsekwencji wynikającej z niemożliwości sądzenia zbiorów o zbyt małej liczbach to teraz pomyśl skąd przeświadczenie wśród chrześcijan i ich przyjaciół, że Bóg jest tylko jeden? Skąd przeświadczenie o jego istnieniu jeśli nawet tego jednego przypadku nie można potwierdzić tj nie ma dowodu na jego istnienie? Dlaczego wreszcie w konsekwencji ludzie religijni twierdzą, że ich życie ma cel i sens a nadał im go niewidzialny stworzyciel, skoro sądzą to na podstawie zbioru o liczebności jednostkowej?

                      > Podobnie ze zmartwychwstaniem z punktu widzenia mechaniki kwanto
                      > wej i rachunku prawdopodobienstwa.

                      Ale jeśli jest możliwe to znaczy, że podlega tym prawom a zmartwychwstanie miało być "ponad" prawami.
                      Jeśli coś jest prawdopodobne i wydarzyło się raz na podstawie tych samych praw może wydarzyć się drugi raz. Nie można tego wykluczyć. Ba, powtórzenie zdarzenia jednostkowego jest bardziej prawdopodobne niż wydarzenie się czegoś po raz pierwszy. Powtórzenie się życia na innej planecie (jakąkolwiek formę nazwiemy tym życiem) jest więcej prawdopodobne niż wartość oczekiwana zdarzenia, którego nie możemy zaplanować ani obserwować a które wydarzy się z całą pewnością JEDEN raz i nigdy nie powtórzy.

                      >
                      > > dyskutować. Ale religia musi też znać swoje ograniczenie, swoją genezę ja
                      > ko pr
                      > > oduktu ubocznego ludzkiej psychiki.
                      >
                      > Zgadza sie. Zycie jest "produktem ubocznym" stworzenia Wszechswiata dla wyznawc
                      > ow filozofii bezsensu. Dla innych (w tym naukowcow) jest konsekwencja powstania
                      > takiego nieprawdopodobnego Wszechswiata w ktorym zyjemy.

                      Powołałaś się na Monoda to teraz bądź konsekwentna. To przecież wyznawca filozofii bezsensu życia.
                      • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 01.02.12, 20:18
                        jeszcze raz Monod:

                        „A scientist who believes in god suffers from schizophrenia”
                        • mg2005 Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.02.12, 20:54
                          bling.bling napisał:

                          > jeszcze raz Monod:
                          >
                          > „A scientist who believes in god suffers from schizophrenia”

                          Udowodnij
            • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 30.01.12, 18:55
              Gość portalu: Stab napisał(a):

              >
              > Wiara jest rownowazna zalozeniom (czegos czego sie nie uzasadnia ale postulu
              > je, tak jak pewniki).

              >
              > Ewangelia Sw. Jana naucza "na poczatku bylo Slowo"
              > Hawking naucza: "na poczatku bylo pole grawitacyjne"

              >
              > Ani jedno ani drugie nie da sie udowodnic naukowo.
              >

              Pole grawitacyjne jest mierzalne, materialne i obiektywnie zweryfikowane. Ma swoją treść
              "Na początku było słowo" jest pustosłowiem. Za tym zdaniem nie kryje się żadna treść. Żadna materia, dająca się opisać przy pomocy miar. Bo czymże miał być ten początek? Czym jest to słowo. Co to znaczy "być" dla słowa. Jakie znaczenie ma "bycie słowa"?
              Pole grawitacyjne dla odmiany da się jak najbardziej udowodnić naukowo. Wiadomo o początku czego odnosi się "teoria" Hawkinga. Wiadomo jakie miejsce ma zajmować w tej teorii pole grawitacyjne. Jakie wnosi właściwości. Jakie konsekwencje. To rzeczywista teoria naukowa. Ba to teoria, która będzie pewnie kiedyś zastępiona inna -inna sprawa, że już teraz istnieje szereg innych a Hawking jest może najbardziej znanym fizykiem kosmologiem ale nie koniecznie najbardziej uznanym przez środowisko.
              Teoria o słowie na początku nie jest zaprzeczalna, nie dlatego, że jest tak mocna ale dlatego, że jest bez treści. To pustosłowie.



              > Wierzysz w cuda? Ja wierze ze nauka ma granice poznania. Ty wierzysz w marks
              > istowskie dogmaty o "nieograniczonym postepie".

              >

              Wierzysz w wiarę? Jakie znaczenie ma moja wiara w istnienie czegoś? Dlaczego mam wierzyć w ponad naturalność skoro sama naturalność jest wystarczająco fascynująca i warta poznania? Ja nie wiem czy istnieje życie w jakiejkolwiek formie poza układem słonecznym. Moja wiara w to czy tak jest w istocie nie ma znaczenia. W każdym razie odpowiedź na to pytanie -jakakolwiek będzie ma ogromne znaczenie. Odpowiedź nie może być też zdeterminowania moją chęcią by prawda była taka a nie inna. Samo znajdowanie odpowiedzi jest wystarczająco ciekawe.


              >
              > Najciekawsze ze w XX wieku marksisci wciskali innym pod grozba smierci ze mater
              > ia jest niezniszczalna i niestwarzalna (w oparciu o naukowe widzenie swiata ocz
              > ywiscie).[/i]
              >
              nie może nie być nawiązania do marksistów i ateistów. Prawda?
              • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.01.12, 04:11
                > Pole grawitacyjne jest mierzalne, materialne i obiektywnie zweryfikowane

                I jak to sie ma do wiary Hawkinga ze jest wieczne? To nie jest obiektywnie zweryfikowane.

                > Wierzysz w wiarę? Jakie znaczenie ma moja wiara w istnienie czegoś?

                Podobne jak wiara Hawkinga. Jesli zalozysz wiecznosc prawa grawitacji wychodzi ci jedno.
                Jesli zalozysz wiecznosc Boga. Wychodzi ci drugie. W obu przypadkach odwolujesz sie do wiary, pewnikow, dogmatow czy jak to chcesz nazwac.

                > nie może nie być nawiązania do marksistów i ateistów. Prawda?

                No bo oni podobnie jak ludzie Oswiecenia maja sie opierac wylacznie na rozumie. Oparli sie i wyszlo jedno (katastrofa ludobojstwa w imie postepu). W tym samym czasie tacy jak ty bez konca dyskutuja o inkwizycji oczywiscie z pozycji wieku rozumu....




                • Gość: pvf Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.12, 18:34
                  > No bo oni podobnie jak ludzie Oswiecenia maja sie opierac wylacznie na rozumie.
                  > Oparli sie i wyszlo jedno (katastrofa ludobojstwa w imie postepu). W tym samym
                  > czasie tacy jak ty bez konca dyskutuja o inkwizycji oczywiscie z pozycji wiek
                  > u rozumu....

                  Możesz rozwinąć sformułowanie: "katastrofa ludobojstwa w imie postepu"?
                  Co konkretnie masz na myśli?
                  • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejsc IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.02.12, 03:19
                    Gość portalu: pvf napisał(a):

                    > Co konkretnie masz na myśli?

                    Archipelag Gulag (jeszcze przed stalinem lenin mordowal ludnosc cywilna w wioskach w czasie wielkiego glodu w 1921). Poczytaj co to byl wielki terror

                    pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_terror_%28ZSRR%29
                    wzorowany na terrorze jakobinskim z czasow "oswiecenia" :

                    pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_francuska#Terror_jakobi.C5.84ski
                    Wez polpota edukowanego na Sorbonie w najlepszym duchu rewolucji francuskiej. Wez siepaczy republikanskich rozstrzeliwujacych niewinnych ludzi w srodku nocy bez sadu w Hiszpanii. Wez Mao.... Czym oni sie roznia od Dżyngis-chana za wyjatkiem sloganow odwolujacych sie do "rozumu"?
                    • Gość: Stab Biblijny dylemat ateisty: IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.02.12, 04:15
                      Spotkalam w niedziele bylego ateiste, ktory kilka miesiecy dostal taki tekst
                      w emailu. Byl przekonany ze to z Nowego Testamentu:

                      "Lecz On był przebity za nasze grzechy,
                      zdruzgotany za nasze winy.
                      Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
                      a w Jego ranach jest nasze zdrowie."

                      Gdy sie zorientowal ze ten tekst byl napisany 800 lat wczesniej, zglosil sie do kosciola na RCIA (studia w celu wstapienia do KK). Sa fakty nad ktorymi jest trudno przejsc uczciwym ludziom do porzadku dziennego.
                      • dritte_dame Re: Biblijny dylemat ateisty: 01.02.12, 06:33
                        Gość portalu: Stab napisał(a):

                        > "Lecz On był przebity za nasze grzechy,
                        > zdruzgotany za nasze winy.
                        > Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
                        > a w Jego ranach jest nasze zdrowie."


                        Co to za idiotyzmy?
                        • kolter Re: Biblijny dylemat ateisty: 01.02.12, 08:26
                          dritte_dame napisała:

                          > Gość portalu: Stab napisał(a):
                          >
                          > > "Lecz On był przebity za nasze grzechy,
                          > > zdruzgotany za nasze winy.
                          > > Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
                          > > a w Jego ranach jest nasze zdrowie."
                          >
                          >
                          > Co to za idiotyzmy?

                          Echowskie
                        • dritte_dame Halucynacje psychopaty 02.02.12, 18:29
                          dritte_dame napisała:

                          > Gość portalu: Stab napisał(a):
                          >
                          > > "Lecz On był przebity za nasze grzechy,
                          > > zdruzgotany za nasze winy.
                          > > Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
                          > > a w Jego ranach jest nasze zdrowie."
                          >
                          >
                          > Co to za idiotyzmy?


                          Tę "zbawienną chłostę" tylko tak przeciez można nazwać.

                          I całą resztę.
                          • mg2005 Re: Halucynacje psychopaty 02.02.12, 20:52
                            > > Co to za idiotyzmy?
                            >
                            >
                            > Tę "zbawienną chłostę" tylko tak przeciez można nazwać.
                            >
                            > I całą resztę.
                            >

                            Dlaczego ?
                            • dritte_dame Re: Halucynacje psychopaty 02.02.12, 21:43
                              mg2005 napisał:

                              > > > Co to za idiotyzmy?
                              > >
                              > >
                              > > Tę "zbawienną chłostę" tylko tak przeciez można nazwać.
                              > >
                              > > I całą resztę.
                              > >
                              >
                              > Dlaczego ?


                              Moja etyka tak postanawia.
                              • mg2005 Re: Halucynacje psychopaty 07.02.12, 23:03
                                > Moja etyka tak postanawia.

                                d-d, popełniasz błąd logiczny : bierzesz swoją subiektywną etykę za prawdę obiektywną...
                      • kolter Re: Biblijny dylemat teistki: 01.02.12, 08:25
                        Gość portalu: Stab napisał(a):
                        Gdy sie zorientowal ze ten tekst byl napisany 800 lat wczesniej, zglosil sie do
                        > kosciola na RCIA (studia w celu wstapienia do KK). Sa fakty nad ktorymi jest t
                        > rudno przejsc uczciwym ludziom do porzadku dziennego.

                        No popatrz jak na niego zadziało pismo święte :)) teraz na ciebie pora :))
                    • kolter Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejsc 01.02.12, 08:22
                      Gość portalu: Stab napisał(a):
                      Wez polpota edukowanego na Sorbonie w najlepszym duchu rewolucji francuskiej.
                      > Wez siepaczy republikanskich rozstrzeliwujacych niewinnych ludzi w srodku nocy
                      > bez sadu w Hiszpanii. Wez Mao.... Czym oni sie roznia od Dżyngis-chana za wyjat
                      > kiem sloganow odwolujacych sie do "rozumu"?

                      To tak dla równowagi opowiedz nam o zbrodniach katolicyzmu
                • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 01.02.12, 19:23
                  Gość portalu: Stab napisał(a):

                  > > Pole grawitacyjne jest mierzalne, materialne i obiektywnie zweryfikowane
                  >
                  > I jak to sie ma do wiary Hawkinga ze jest wieczne? To nie jest obiektywnie zwer
                  > yfikowane.
                  >

                  Prawie nic w teorii Hawkinga nie jest obiektywnie zweryfikowane. Nawet on w założeniu istnienia pola grawitacyjnego w momencie "zero" nie mówi nic o wieczności jego istnienia. Mówi, że było ale nie wypowiada się o tym skąd się wzięło i jak długo trwało bo nie można sięgnąć poza horyzont zdarzeń. Można jedynie spekulować.
                  Poza tym Hawking to przeżytek i teoria już z lamusa. Dziś jest teoria strun i inflacja. Ta druga powinna ci pasować lepiej bo mówi o wieczności.

                  > > Wierzysz w wiarę? Jakie znaczenie ma moja wiara w istnienie czegoś?
                  >
                  > Podobne jak wiara Hawkinga. Jesli zalozysz wiecznosc prawa grawitacji wychodzi
                  > ci jedno.
                  > Jesli zalozysz wiecznosc Boga. Wychodzi ci drugie. W obu przypadkach odwolujesz
                  > sie do wiary, pewnikow, dogmatow czy jak to chcesz nazwac.
                  >

                  Całkowicie zdajesz się nie rozumieć istoty postulatu naukowego. Nauka nie zna dogmatów, co już wyjaśniłem. Nauka jest opisem natury. Opis nie jest samą naturą, jest niedoskonały a więc nie może być żadnym dogmatem. Wiara w boga jest czymś zgoła innym niż założenie takiej czy innej przesłanki a priori.

                  > > nie może nie być nawiązania do marksistów i ateistów. Prawda?
                  >
                  > No bo oni podobnie jak ludzie Oswiecenia maja sie opierac wylacznie na rozumie.
                  > Oparli sie i wyszlo jedno (katastrofa ludobojstwa w imie postepu). W tym samym
                  > czasie tacy jak ty bez konca dyskutuja o inkwizycji oczywiscie z pozycji wiek
                  > u rozumu....
                  >
                  A przecież ty też opierasz się tylko na rozumie. Nie dysponujesz inną formą weryfikacji swoich działań niż rozum.
                  • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.12, 08:03
                    > A przecież ty też opierasz się tylko na rozumie. Nie dysponujesz inną formą wer
                    > yfikacji swoich działań niż rozum.

                    Oprocz rozumu, kieruje sie tez stabilna etyka ktorej rozum nie potrafi mi dac. Od Rewolucji Francuskiej po XX wiek popelniono wiecej zbrodni w imie rozumu niz od poczatku czlowieczenstwa do "wieku rozumu". Zatem rozum mozna rownie latwo wykorzystac do robienia dobra i zla. Rozum mi mowi ze problemow dobra i zla sie rozwiazac rozumem.
                    • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.02.12, 18:15
                      Gość portalu: Stab napisał(a):

                      > > A przecież ty też opierasz się tylko na rozumie. Nie dysponujesz inną for
                      > mą wer
                      > > yfikacji swoich działań niż rozum.
                      >
                      > Oprocz rozumu, kieruje sie tez stabilna etyka ktorej rozum nie potrafi mi dac.
                      > Od Rewolucji Francuskiej po XX wiek popelniono wiecej zbrodni w imie rozumu n
                      > iz od poczatku czlowieczenstwa do "wieku rozumu". Zatem rozum mozna rownie lat
                      > wo wykorzystac do robienia dobra i zla. Rozum mi mowi ze problemow dobra i zla
                      > sie rozwiazac rozumem.

                      Doprawdy? A gdzież to znajduje się jednostka procesowa weryfikująca twoją "stabilną etykę"? W jaki sposób ta etyka dociera do ciebie i w jaki sposób poddajesz ją analizie? Skąd wiesz, co jest dobre a co złe? Skąd wreszcie wiesz, że ty czynisz dobo a nie zło właśnie (lub na odwrót) co wolisz.
                      A może jest tak że ta twoja etyka to tak naprawdę etyka nie twoja a etyka księdza biskupa. Ty jesteś jedynie biernym odbiornikiem i pionkiem "rozumu" biskupa.
                      • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.12, 19:01
                        W jaki sposób ta etyka dociera do ciebie i w jaki sposób poddajesz
                        > ją analizie? Skąd wiesz, co jest dobre a co złe? Skąd wreszcie wiesz, że ty cz
                        > ynisz dobo a nie zło właśnie (lub na odwrót) co wolisz.
                        > A może jest tak że ta twoja etyka to tak naprawdę etyka nie twoja a etyka księd
                        > za biskupa. Ty jesteś jedynie biernym odbiornikiem i pionkiem "rozumu" biskupa

                        To ludzie w oparciu o "rozum" twierdza ze czlowiek jest malo istotnym pionkiem we wszechswiecie i zycie ludzkie, szczegolnie przyszlych pokolen, nie ma znaczenia (filozofia teraz qrwa ja). Rozum nie daje zadnych odpowiedzi dlaczego zycie ludzkie ma jest wartoscia. Po prostu rozne systemy prawne deklaruja na wiare ze jest. Uczeni w pismie i rachunkach sie spieraja w ktorym momencie zycie ludzkie jest ludzkie (stad rozne prawne regulacje aborcji od tygodni do miesiecy). Zreszta nawet jesli rozum mowi (podstawowa embriologia) ze moment zaplodnienia jest momentem eksplozji nowego zycia ludzkiego, dalej sa debaty jak dlugo trwa zaplodnienie, jakby to mialo jakies znaczenie dla aborcjonistow.

                        Pozostaje mi wierzyc ze zycie ludzkie jest unikalna wartoscia. Poniewaz nawet uczeni w pismie i rachunkach nie sa zgodni w prawie niczym, apoteoze aborcji opiera sie na lewackich wierzeniach w stylu pi razy drzwi.

                        Moja wiara mi mowi ze zycie ludzkie jest unikalna wartoscia i poki co wole sie mylic po stronie zycia (katolicyzm) niz wbrew zyciu (lewacka aborcja na zyczenie). Jedyny dylemat to wybor miedzy zyciem matki i dziecka. I tutaj oczywiscie decyzja pozostaje po stronie matki. Przemysl aborcyjny uzywa tego wyjatku do masowych rzezni w imie wygody i nieodpowiedzialnosci (podstawowe dogmaty lewactwa).
                        • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 02.02.12, 21:48
                          > To ludzie w oparciu o "rozum" twierdza ze czlowiek jest malo istotnym pionkiem
                          > we wszechswiecie i zycie ludzkie, szczegolnie przyszlych pokolen, nie ma znacze
                          > nia (filozofia teraz qrwa ja).

                          A ty skąd wiesz, tj w jaki sposób osiągnęłaś swój osąd na to że jest inaczej. I nie chodzi mi o odpowiedź na pytanie co tak naprawdę sądzisz tylko na podstawie jakiego procesu, jakiej funkcji osiągasz swój pogląd. No kaman stab... powiedz to żesz wreszcie... wiesz co przecież


                          > Pozostaje mi wierzyc ze zycie ludzkie jest unikalna wartoscia.
                          To jednak Monod się mylił? A dwa posty wyżej był przecież autorytetem...
                          • Gość: Stab Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.12, 05:15
                            > > Pozostaje mi wierzyc ze zycie ludzkie jest unikalna wartoscia.
                            > To jednak Monod się mylił? A dwa posty wyżej był przecież autorytetem...

                            Najwyrazniej nie masz pojecia co Monod pisal. Pisal ze nauka nie ma nic do powiedzenia o zjawiskach jednostkowych ktorych nie mozna odtworzyc w laboratorium conajmniej kilka razy.
                            Do takich zjawisk zaliczyl powstawanie zycia. Tylko nie probuj o koacerwatach Oparina:))
                            • bling.bling Re: Nauka sie rozwija, a religia stoi w miejscu 04.02.12, 10:26
                              > Najwyrazniej nie masz pojecia co Monod pisal. Pisal ze nauka nie ma nic do p
                              > owiedzenia o zjawiskach jednostkowych ktorych nie mozna odtworzyc w laboratoriu
                              > m conajmniej kilka razy.
                              > Do takich zjawisk zaliczyl powstawanie zycia. Tylko nie probuj o koacerwatach O
                              > parina:))


                              Oj no to się porobiło. Coś mi mówi że to ty nie masz pojęcia o czym pisał Modon w Chance and Necessity
                              ... the scientific attitude implies what I call the postulate of objectivity—that is to say, the fundamental postulate that there is no plan, that there is no intention in the universe. Now, this is basically incompatible with virtually all the religious or metaphysical systems whatever, all of which try to show that there is some sort of harmony between man and the universe and that man is a product—predictable if not indispensable—of the evolution of the universe.
                              Armed with all the powers, enjoying all the wealth they owe to science, our societies are still trying to practice and to teach systems of values already destroyed at the roots by that very science. Man knows at last that he is alone in the indifferent immensity of the universe, whence which he has emerged by chance. His duty, like his fate, is written nowhere.

                              We would like to think ourselves necessary, inevitable, ordained from all eternity. All religions, nearly all philosophies, and even a part of science testify to the unwearying, heroic effort of mankind desperately denying its own contingency.

                              Nauka ma bardzo dużo do powiedzenia o "życiu" pomimo jego jednostkowego istnienia. Tym przecież się zajmuje, badaniem tego życia. Nie ma zaś wiele do powiedzenia o sensie czy celu, przyczyn dla którego powstała i dokąd zmierza. To zbiór o liczebności jednostkowej a więc wszelkie konkluzje są spekulacjami. Wyjaśniałem to już wyżej konsekwencje takiego racjonalnego podejścia do rzekomo jednostkowego przypadku istnienia Boga, którego przy pomocy Monoda starasz się nieumiejętnie bronić. (poza tym którego Boga z tych kilkuset czy kilku tysięcy znanych ludziom na świecie?)
                              Poza tym filozofia nauki tak się przydatna nauce jak ornitologia dla ptaków -to nie moje to Feynman, też bezbożnik ;)

                              A ty znów unikasz odpowiedzi na pytanie o to w jaki sposób posługujesz się etyką "bezrozumnie"....
    • Gość: zen teraz Nauka sie cofa, bo jest skorumpowna IP: *.dc.dc.cox.net 03.02.12, 19:44
      przez teotalitarne korpomafie i bardziej szkodzi ludzkosci niz pomaga, a religia sie rozwija i ciagle stoi na strazy czlowieczenstwa.
      • kolter Re: teraz Nauka sie cofa, bo jest skorumpowna 03.02.12, 19:51
        Gość portalu: zen napisał(a):

        > przez teotalitarne korpomafie i bardziej szkodzi ludzkosci niz pomaga, a religi
        > a sie rozwija i ciagle stoi na strazy czlowieczenstwa.

        Mszalnego popiłeś czy co ??
        • Gość: zen skoro nic nie wiesz nt. nauki, IP: *.dc.dc.cox.net 03.02.12, 20:03
          lepiej nie zabieraj glosu.
          • 6burakow Re: skoro nic nie wiesz nt. nauki, 03.02.12, 20:16
            Gość portalu: zen napisał(a):

            > lepiej nie zabieraj glosu.

            nie mozna skorumpowac nauki, mozesz skorumpowac naukowcow. Nawet niedrogo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka