Dodaj do ulubionych

Tylko głupi lekarz...

05.01.12, 12:47
napisze receptę bez wiadomej pieczątki. Rekordzista zapłacił w ub roku NFZtowi 800 tys. zł- sprzedał własne mieszkanie. Inni lekarze płacili po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy, do 100 tys. zł ( w woj mazowieckim) za rok 2010.
Po co tak ryzykować?
Obserwuj wątek
    • Gość: ggg Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.ennet.pl 05.01.12, 12:51
      Podaj link do tych konkretnych przypadków.
      • dryes proszę 05.01.12, 13:01
        m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,10494535,_Sa_sygnaly__ze_lekarze_nie_wypisuja_lekow_refundowanych__.html
        Jakie kary grożą lekarzom?

        O jak wysokie kary chodzi? Był przypadek rekordowej kary - lekarz miał zapłacić 800 tysięcy zł. Zdaniem NFZ, budżet tyle stracił na wypisywanych przez niego receptach. By pokryć należność, sprzedał mieszkanie. Okazuje się, że nie był to jednostkowy przypadek, a kar na kilkaset tysięcy jest już w kraju sporo. - Znamy przypadek, gdy lekarz emeryt przepisywał leki swojej umierającej żonie. Robił to zgodnie ze wszystkimi wskazaniami medycznymi, ale nie dopilnował wszystkich formalności. Okazało się, że musi zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych kary - mówi Krzysztof Makuch i przyznaje, że kar na lekarzy ciągle przybywa. Po wejściu w życie nowych przepisów, będzie ich jeszcze więcej.
        • Gość: ggg Re: proszę IP: *.ennet.pl 05.01.12, 13:19
          Niektórzy łykają takie informacje jak pelikan gorącego kartofla, ale ja w to nie wierzę. Gdyby to była prawda, to dziennikarze dotarliby do tych lekarzy i byłoby o nich głośno. Albo facet zmyśla, albo chodzi o jakieś przekręty na dużą skalę, za które lekarzom należała się taka kara. Na pewno nie są to kary za kilka błędów na receptach.
          • dryes Re: proszę 05.01.12, 13:40
            Bez trudu znajdziesz dane w necie z różnych źródeł np. www.rynekaptek.pl/prawo/psychiatrzy-kontra-przepisy-refundacyjne-czy-depresja-to-choroba-przewlekla,4280.html

            Ubiegłoroczne kontrole ordynacji lekarskiej przez NFZ wywołały poruszenie w środowisku medycznym. W całym kraju Fundusz zażądał zwrotu ok. 7,6 mln zł od 1,3 tys. lekarzy wszystkich specjalności lub ich pracodawców.
            • Gość: ggg Re: proszę IP: *.ennet.pl 05.01.12, 13:52
              Ten artykuł jest z września 2011 r. Mam uwierzyć, że ten lekarz, który miał zapłacić 800 tys. zł, zdąrzył w tym czasie sprzedać mieszkanie i zapłacić? Przecież każdy na jego miejscu odwołałby się do sądu.
              • piwi77.0 Re: proszę 05.01.12, 13:55
                Załóżmy nawet, że informacja o tych 800 tysiącach to fantazja, czy oznacza to, że racje w sporze z lekarzami są po stronie rządu?
                • Gość: ggg Re: proszę IP: *.ennet.pl 05.01.12, 13:56
                  Na razie mówimy o jednej racji, bo chodzi o jeden problem, czyli kary. Są jeszcze jakieś inne przyczyny protestu?
                  • dryes Re: proszę 05.01.12, 14:06
                    To nie jest fantazja. Ten lekarz jest zanany z imienia i nazwiska. Są lekarze, którzy płacili po 100 tys zł kary. Karano nawet za nieterminowe dostarczenie dokumentacji do kontroli w NFZcie, choć procedura pozyskania tej dokumentacji trwa niekiedy długo więcej niż 7 dni.
                    Ja się po kontroli po prostu zwolniłem z poradni i do dziś nie ma tam specjalisty.
                    • Gość: ggg Re: proszę IP: *.ennet.pl 05.01.12, 14:28
                      No to dawaj to imię i nazwisko.
    • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 13:14
      W wojnie Tusko-lekarskiej w pełni popieram lekarzy. Być może coś tam w sprawie leków trzeba było doregulować, ale to w jaki sposób to się odbywa przeczy cywilizacyjnym normom. Wczorajsze wystąpienie Tuska nawołujące lekarzy do dyscypliny, bo tak każe ustawa i już, to bezczelność. Pan premier powinien pozbyć się belferskich nawyków karcenia nieposłusznych (choć pewnie na to jest już za późno i łatwiej byłoby wymienić go na kogoś z większym rozsądkiem). Lekarze mają swoje racje i interesy, więc jeżeli ustawa je kaleczy, to zamiast je ignorować, należało tych racji wcześniej wysłuchać i albo przekonać środowisko do rządowej argumentacji, albo szukać rozwiązania kompromisowego. Walka z całą grupą zawodową, przy pomocy jedynego argumentu (bo innego nie słyszę), że rację ma rząd i siedzieć cicho, świadczy jedynie o tym, że z premierem po wyborach coś sie stało, bo stał się nieoczekiwanie człowiekiem nieodpowiedzialnym. Poseł Palikot, powinien zadać premierowi pytanie, podobne do tego, które zadał kiedyś prezydentowi, czy ten jest jeszcze zdrowy i czy czegoś nie nadużywa.
      • dryes Burdel w służbie zdrowia 05.01.12, 13:28
        Palikot (nie jestem jego miłośnikiem) się już wypowiedział
        palikot.blog.onet.pl/Burdel-w-sluzbie-zdrowia,2,ID445362005,RS1,n
        Konstytucja art 68 zapewnia leczenie każdego obywatela RP ze środków publicznych, zatem ten cyrk z ubezpieczeniami jest niepotrzebny. Wystarczy dowód tożsamości z peselem, lub jeśli pacjent jest znany lekarzowi osobiście (tak jest najczęściej).
        • sammler Re: Burdel w służbie zdrowia 05.01.12, 23:58
          Widzę, że objawił nam się specjalista od prawa konstytucyjnego. Więc wyjaśnię ci, że ta sama konstytucja nie precyzuje, z jakich środków publicznych ma być finansowana ta opieka zdrowotna. Innymi słowy, nie zabrania pobierania na ten cel oddzielnej składki. Masz wręcz wprost napisane, że warunki udzielania takich świadczeń określa ustawa.

          W praktyce przepis ten zrealizowano na zasadach finansowej urawniłowki - każdy płaci ten sam odsetek dochodów i dostaje w zamian prawo do takiej samej opieki medycznej (nie ma więc dyskryminacji ze względu na dochody, choć jeden płaci za to 20 zł, inny 800 i to oddzielnie z każdego źródła dochodu, czyli ci, którym "chce się bardziej", są dodatkowo pokrzywdzeni, gdy muszą opłacać składkę np. dwukrotnie - od umowy o pracę i dodatkowo od zlecenia, którym sobie dorabiają). A za niektórych składkę zdrowotną nadal opłaca państwo (np. za rolników, co podważył swego czasu Trybunał Konstytucyjny).

          S.
    • paskudek1 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 13:26
      ale chwila moment, te regulacje obowiązywały juz wczesniej? A lekarze nie reagowali? Nie stawiali pieczątek? Bo ja juz niczego kurna nie rozumiem. Skoro WCZEŚNIEJ groziły takie kary to dlaczego dopiero po wprowadzeniu nowej ustawy oni zaczeli tak głośno protestować?
      • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 13:33
        Te olbrzymie kary groziły lekarzom mającym prywatne praktyki, lub piszących dla siebie lub rodziny (jak dr dla chorej na raka żony).
        Za lekarza pracującego w NZOZie, SPZOZie itp. karę płacił pracodawca, a ściągnąć mógł od lekarza "tylko" 3 krotną pensję, czyli maks. kilkanaście tysiaków.
        • Gość: ggg Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.ennet.pl 05.01.12, 13:38
          > Te olbrzymie kary groziły lekarzom mającym prywatne praktyki

          Podaj link do tych informacji. I odpowiedz na pytanie, dlaczego do tej pory lekarze prowadzący prywatne praktyki nie protestowali.
          • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 13:43
            Protestowali, nawet zrywali umowy z NFZtem. Tylko o tym nie pisano na pierwszych stronach.
            W całym kraju Fundusz zażądał za rok 2010 zwrotu ok. 7,6 mln zł od 1,3 tys. lekarzy wszystkich specjalności lub ich pracodawców. A skontrolowano tylko nieco ponad 1% lekarzy. Jak te kontrole znam z autopsji.
            • Gość: ggg Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.ennet.pl 05.01.12, 13:46
              Jeżeli chodzi o te kary, to z tego co piszesz wynika, że prostest i tak by był (a w każdym razie powinien być), niezależnie od tego, czy byłaby nowa ustawa czy nie. Bo jeżeli przyczyną protestów sa przepisy, które już wczesniej obowiążywały, to nowa ustawa nie ma tu nic do rzeczy. Zgadza się?
              • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 13:51
                Wszystko jedno. Oznacza to, że nowa ustawa jest niedopracowana, o ile w ogóle potrzebna, przewiduje niepotrzebne restrykcje, a jedno jest pewne - reakcja premiera na protest jest poniżej cywilizacyjnych standartów.
                • Gość: ggg Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.ennet.pl 05.01.12, 13:55
                  Zgadzam się co do reakcji Tuska, ale odmowa wypisywania recept ciężko chorym pacjentom w trudnej sytuacji materialnej jest równie skandaliczna.
                  • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 14:00
                    Gość portalu: ggg napisał(a):

                    > Zgadzam się co do reakcji Tuska, ale odmowa wypisywania recept ciężko chorym pa
                    > cjentom w trudnej sytuacji materialnej jest równie skandaliczna.

                    Nie ma odmowy wypisywania recept! Jest recepta z dodatkową pieczątką, można leki wykupić, wziąć fakturę i iść po zwrot kasy do NFZtu.
                    • Gość: ggg Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.ennet.pl 05.01.12, 14:27
                      Trzeba być skończonym sku...lem, żeby cięzko chorej osobie w trudnej sytuacji materialnej wypisać receptę z pełną odpłatnością. Powtarzam: skończonym sku... lem.
                      • matylda1001 Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 19:22
                        Gość portalu: ggg napisał(a):

                        > Trzeba być skończonym sku...lem, żeby cięzko chorej osobie w trudnej sytuacji materialnej wypisać receptę z pełną odpłatnością. Powtarzam: skończonym sku... lem. <

                        A żeby wypisac ze zniżką, to trzeba być matką Teresą z Kalkuty, Rothschildem albo idiotą.
                        • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 07.01.12, 12:23
                          Lekarz ma obowiązek zbadać sytuację finansowa pacjenta. Jeśli sytuacja chorego jest trudna wypisać receptę refundowaną. Dane o sytuacji finansowej pacjenta lekarz uzyskuje w urzędzie skarbowym ( nie dotyczy gangsterów i złodziei).
                  • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 14:31
                    Gość portalu: ggg napisał(a):

                    ale odmowa wypisywania recept ciężko chorym pacjentom w trudnej sytuacji materialnej jest równie skandaliczna.

                    Skandalem jest tworzenie takich sytuacji, gdzie lekarz znajduje się w konflikcie sumienia, bo wszystko co by nie zrobił będzie złe i wykorzystywanie tego stanu w celu wymuszania posłuszeństwa. Takie postepowanie dyskwalifikuje moralnie, ale nie tylko, tych, co takie zarządzenia tworzą. Takie rządzenie potęguje konflikty społeczne, jest to rzecz, za którą rządzący powinni odpowiadać karnie.
              • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 13:56
                Protest jest od miesięcy. www.nil.org.pl/ Kliknij na "poprzyj petycję" i zobaczysz ponad 18800 protestów lekarzy.
                Już tłumaczyłem, że karano głównie pracodawców, nie indywidualnych lekarzy. Dlatego jest "protest" pieczątkowy. Nie tyle protest, co samoobrona przed finansowym zrujnowaniem życia.
                • paskudek1 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:12
                  to czemu u licha oni o tym wszystkim nie wrzeszczeli wcześniej? Czemu nie zaczeli tych pieczątek wcześniej stawiac? Tylko jak rząd wprowadził nowa ustawę? Moze społeczeństwo uznałoby że to jednak wina NFZ za ich wredne praktyki a nie złej listy leków? Co, mam uwierzyć że w CAŁYM kraju nie znalazł się ANI JEDEN dziennikarz, który zainteresował się tematem? Widocznie lekarze mieli w du...pie finanse pracodawcy (czytaj NZOZ czy ZOZ) a zaczeli drżeć kiedy ustawa miała dobrać się im bezpośrednio do zadków, nie ważne gdzie pracują?
                  • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:23
                    Paskudek--twoja wypowiedź jest prawidłowa--niech sobie ja inni forumowicze przczytają.
                    • paskudek1 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:33
                      to teraz na mnie to olśnienie i geniusz spłynęły :)
                      • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:57
                        Paskudek----takie nieszczęścia niestety sie zdarzaja :)mam nadzieje ze sie z tego otrząśniesz.
          • andrzej256 Protestowali 05.01.12, 20:20
            Gość portalu: ggg napisał(a):

            > > Te olbrzymie kary groziły lekarzom mającym prywatne praktyki
            >
            > Podaj link do tych informacji. I odpowiedz na pytanie, dlaczego do tej pory lek
            > arze prowadzący prywatne praktyki nie protestowali.

            Protestowali, przeciez bylo troche o tym w linkach, ktore ci wczesniej podano. Nie umie czytac, czy jaki niekumaty?
            • dryes 2 uwagi 07.01.12, 12:35
              Art. 48 ust. refundacyjnej z odwołaniem do art 5 p. 14 stawy z 27 sierpnia 2004 ( o świadczeniach zdrowotnych.....) zakłada bezpośrenią odpowiedzialność finansowaą lekarza za błędy przy wypisywaniu leków refundowanych. Stoi to w jawnej sprzeczności z Kodeksem Pracy - też USTAWA - gdzie jest wyraźnie określona odpowiedzialność pracownicza, 3krotna pensja ( dotyczy ten aspekt lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę ).
              Nałożona odpowiedzialność finansowa nie ma precedensu w naszym prawodastwie - nie ma innej zdefiniowanej grupy obywateli RP, która ponosiłaby cywilną odpowiedzialność finansową za skutki swojej pracy zawodowej bezpośrednio z mocy ustawy, co wydaje się spełniać przesłanki niezgodności z Konstytucją różnicując obywateli wobec prawa.

              Lista leków refundowanych odwołująca się do wskazań rejestracyjnych dla danego leku stoi w jawnej sprzeczności z Ustawą o zawodzie lekarza i kilkoma innymi regulacjami prawnymi w odniesieniu do obowiązku leczenia zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej.
    • Gość: ka_p_pa Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.interwan.pl 05.01.12, 14:07
      To jakaś bzdura. Powszechną wiedzą jest, że cały ten galimatias to niepotrzebny wymysł. Skala wyłudzeń z NFZ to sześć zakwestionowanych recept.
      • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 14:40
        Skala wyłudzeń jest ogromna-----w tv podawano na przestrzeni lat wiele afer z przekretami na receptach.
        Kazda profesja ma swoje niedopracowane strony gdzie mozna dokonać nadużyć.Jeśli lekarz tak postapil to powinien zaplacić.
        Nie nalezy bronic przestepcow nawet jeżeli sa lekarzami.
        Architekt budujący most jest odpowiedzialny za jego bezpieczne użytkowanie--czyli odpowada za swoja pracę.
        Lekarz odpowiada za swoją,płaci jak na to zasłużył.
        • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 14:53
          voxave napisała:

          Nie nalezy bronic przestepcow nawet jeżeli sa lekarzami.

          Obawiam się, że w tym przypadku mamy do czynienia z robieniem z lekarzy przestępców, by ich za to potem karać.
          • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 14:58
            Piwi --nie sadź że wiesz duzo o lekarzach--ja mam troche ich w rodzinie--bardzo ich lubie ale jak tak popatrze obiektywnie .......
            • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:19
              voxave napisała:

              nie sadź że wiesz duzo o lekarzach

              To nie ma nic rzeczy, bo chodzi nie o całokształt, tylko o konkretną sprawę i w tej konkretnej uważam, że rząd nie tylko kompletnie nie ma racji, ale pokazał swą brutalną (mogę warunkowo obniżyć kategorię na durną) twarz, niegodną rządu wybieranego demokratycznie. Nie można tworzyć niesprawiedliwych ustaw uzasadniając, że się kogoś po prostu nie lubi, bo ten ktoś w innych dziedzinach robi coś źle. Takie postępowanie to bezprawie, a bezprawie, którego żródłem jest rząd, generuje bezprawie w całym społeczeństwie. Tego chcesz?

              ale jak tak popatrze obiektywnie .......

              Dokończ.
            • andrzej256 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 20:23
              voxave napisała:

              > Piwi --nie sadź że wiesz duzo o lekarzach--ja mam troche ich w rodzinie--bardzo
              > ich lubie ale jak tak popatrze obiektywnie .......

              Oszukuja ci lekarze w twojej rodzinie? Jak?...
              • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 23:07
                Tajemnica Poliszynela---nie na forum.
        • Gość: ka_p_pa Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.interwan.pl 05.01.12, 14:59
          voxave napisała:

          > Skala wyłudzeń jest ogromna-----w tv podawano na przestrzeni lat wiele afer z p
          > rzekretami na receptach.

          Nie przeczę, ale nie są to przypadki wyłudzania świadczeń przez nieubezpieczonych, ale celowe działania samych lekarzy. Z problemem pieczątek na receptach nie ma nic wspólnego moim skromnym zdaniem.
          • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:21
            Kappa---byłam wlasnie na corocznych badaniach u lekarza i chodzi im o to ze nie chca wziąć odpowiedzialności za błędy przy wypisywaniu recept.--za to mieliby placić kary.
            To tak jak architekt buduje most, ale za jego trwałośc i bezpieczeństwo dla ludzi nie odpowiada.
            Sporawa przestepstw popełnianych przez lekarzy przy obrocie receptami jest sprawa krymin alna i nie o taka celowa dzialalnośc tu chodzi.
            Ale znowu wygrali---silne jest to lobby lekarskie w Polsce tak jak prawnicy...
            • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:31
              Porównanie nie jest całkiem udane. Powinno być tak -
              to tak jak architekt, który nie chce odpowiadać za prawdziwość pieniędzy, które pobrał w banku, a którymi płaci podwykonawcom. Moim zdaniem architekta powinno się zwolnic z takiej odpowiedzialności, on nie jest ekspertem od banknotów.
              • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:32
                Piwi---:)))))))))
            • Gość: ka_p_pa Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.interwan.pl 05.01.12, 15:39
              voxave napisała:

              > Kappa---byłam wlasnie na corocznych badaniach u lekarza i chodzi im o to ze nie
              > chca wziąć odpowiedzialności za błędy przy wypisywaniu recept.--za to mieliby
              > placić kary.

              I mają rację. To nie powinno być zmartwieniem lekarza.
              Ale po kolei. Jak rozumiem, może źle, ten protest jest o to, że nałożono na lekarza obowiązek upewnienia się, czy dany pacjent jest ubezpieczony, czyli że ma prawo do refundacji. Ja się pytam jakie narzędzia ma lekarz, by sprawdzić takie uprawnienia, czy nie są fałszywe itd. Taką odpowiedzialność może ewentualnie ponosić administracja przychodni.

              Mieszanie i podwiązywanie do tego protestu afer z wypisywaniem setek recept na drogie leki na rodzinę, znajomych czy inne słupy, czyli wyłudzanie refundacji, uważam za nieuprawnione.

              Czyli- wypisanie stu recept na viagrę( czy cokolwiek innego) na jednego, ubezpieczonego emeryta w celu pozyskania stu opakowań specyfiku a później sprzedania go na czarnym rynku nie ma nic wspólnego z wypisaniem recepty na specyfik jak najbardziej choremu potrzeby, ale choremu nieubezpieczonemu.
              • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:55
                Kappa----wszystko jest do opanowania---wkurzyla ich ta odpowiedzialnośc----jak kasjerka sie w kasie pomyli placi z wlasnej kieszeni.Podstawowym dzialaniem lekarza to postawienie diagnozy a potem zaordynowanie lekarstwa--recepta---to jest podstawowe narzędzie (poza zabiegami) i te recepte ma miec opanowana na 100 %
                Wypisze zle lekarstwo zaszkodzi pacjentowi---źle zakwalifikuje ulge poniesiemy koszty tej pomyłki, a dlaczego my ?.
                Obecny minister zdrowia jest lekarzem i dobrze wie o co chodzi.
                • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 16:09
                  voxave napisała:

                  Obecny minister zdrowia jest lekarzem i dobrze wie o co chodzi.

                  Wcale nie wiem czy to jest dobrze, bo branżowiec w randze ministra jest obciążony branżowym myśleniem. Rozwiązanie, takie jak z Gowinem, gdzie ktoś z poza kieruje resortem, wcale nie uważam za głupie. Choć w tym przypadku sam Gowin nie budzi zaufania, ale chciałbym się mylić co do jego osoby.
                • Gość: ka_p_pa Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.interwan.pl 05.01.12, 16:10
                  voxave napisała:

                  > Kappa----wszystko jest do opanowania---wkurzyla ich ta odpowiedzialnośc----jak
                  > kasjerka sie w kasie pomyli placi z wlasnej kieszeni.

                  Bez związku. Jeśli jakieś podobieństwo, to z aptekarzem.

                  >Podstawowym dzialaniem lekarza to postawienie diagnozy a potem zaordynowanie lekarstwa--recepta---to jest
                  > podstawowe narzędzie (poza zabiegami) i te recepte ma miec opanowana na 100 %
                  > Wypisze zle lekarstwo zaszkodzi pacjentowi---źle zakwalifikuje ulge poniesiemy
                  > koszty tej pomyłki, a dlaczego my ?.

                  A to chodzi o złą kwalifikację ulgi czy złe lekarstwo, czy obowiązek sprawdzenia uprawnień do ulgi? Ja widzę różnicę.


                  > Obecny minister zdrowia jest lekarzem i dobrze wie o co chodzi
                  Ale ja nie bardzo, dlatego pytam i nie satysfakcjonują mnie odpowiedzi. Mam dziwne wrażenie, że obie strony sporu robią mnie w trąbę.
                  • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 16:14
                    Kappa---bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze....uf ale długie :)Te z kieszeni lekarza w razie pomyłki jak i zła kwalifikacje to z budżetu NFZ
                • dryes agent Arłukowicz 05.01.12, 17:01
                  voxave napisała:
                  > Obecny minister zdrowia jest lekarzem i dobrze wie o co chodzi.

                  www.onet.tv/agent-arlukowicz,6100252,1,klip.html#m=6100252,c=1
                • matylda1001 Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 19:49
                  voxave napisała:

                  >-wkurzyla ich ta odpowiedzialnośc----jak kasjerka sie w kasie pomyli placi z wlasnej kieszeni<

                  I bardzo dobrze, bo do jej obowiązków służbowych należy liczenie kasy. Żle policzy - płaci karę. Lekarz ma leczyć, bo konczył medycyne a nie ekonomię. Postawi złą diagnoze, skrzywdzi pacjenta - placi karę (odszkodowanie).
                  • sammler Re: Tylko głupi lekarz... 07.01.12, 02:06
                    matylda1001 napisała:

                    > Postawi
                    > złą diagnoze, skrzywdzi pacjenta - placi karę (odszkodowanie).

                    Nie jest to regułą, a wręcz przeciwnie - jest wyjątkiem. By lekarzowi coś udowodnić, sądy powołują biegłych... lekarzy... To środowisko niestety związane jest bardzo źle pojętą solidarnością zawodową (w Polsce dotyczy to większości tzw. korporacji wolnych zawodów: lekarzy, adwokatów, aptekarzy, notariuszy itd.). Szanse na udowodnienie lekarzowi błędu w sztuce istnieją praktycznie tylko w sytuacjach ewidentnych, gdy pozytywna dla pozwanego opinia biegłego jego samego narażałaby na utratę renomy.

                    S.
                  • piwi77.0 Re: Tylko głupi lekarz... 08.01.12, 15:32
                    matylda1001 napisała:

                    Postawi złą diagnoze, skrzywdzi pacjenta - placi karę (odszkodowanie).

                    Widzę, że lubisz sobie pożartować. Chyba w żadnym zawodzie (no może poza nauczycielskim), odpowiedzialność za wyniki swojej pracy nie jest tak znikoma jak u lekarzy. Jak lekarz nie wyleczy, choć mógłby, bo dzisiejsza wiedza na to by pozwalała, traci wyłącznie pacjent, nigdy lekarz. Zresztą powiedzmy sobie tak, co jest dla lekarza korzystniejsze (finansowo), wyleczony pacjent, co przestanie przychodzić, czy pacjent chronicznie chory, na którym, dopóki nie umrze, można wypróbować wszystkie wynalazki dzisiejszej farmacji?
                    Z punktu widzenia lekarza, pacjent, którego on juz zna, a który regularnie przychodzi po kolejną receptę tego samego lub czegoś innego, co i tak mu nie pomoże, jest o wiele wygodniejsze, jak wyleczenie jednego pacjenta, na miejsce którego pojawia się nowy, u którego od początku trzeba mysleć co mu dolega, robic badania, stawiać diagnozę. Rzadko chodzę do lekarza, ale widzę jak doktorzy są mi niechętni, bo wiedzą, że przyjdę raz, oni muszą się narobić, odpowiedzieć na moje pytania, bo lubię wiedzieć o co się rozchodzi, a potem jeszcze sprawdzam w internecie i widzę, że lekarz pie...ł od rzeczy. Z radością witają się ze swoimi stałymi staruszkami, którym wiadomo co jest (no, że ogólnie nie jest dobrze, ale jak będą brać to i owo to powinno być lepiej), a którzy tylko chcą pogadać i wyjść z receptą (obowiązkowo, bez recepty nie było leczenia). Potem widzę jak niektórzy łykają trzy razy dziennie po 10 tabletek, a jak wezmę i poczytam ulotki co w nich jest, to widzę wyraźnie, że ich działania wzajemnie się znoszą! Konowalstwo do potęgi, strach iść do doktora.
        • Gość: ggg Re: Tylko głupi lekarz... IP: *.ennet.pl 05.01.12, 15:01
          Po pierwsze, jak lekarz popełnił przestępstwo, to jest przestępcą, a od karania przestępców są sądy, a nie NFZ. Po drugie przestępcą (a jeżeli nie przestępcą, to zwykła świnią) jest każdy lekarz, który wypisuje pacjentowi receptę z pieczątką "refundacja do decyzji NFZ".
          • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 15:24
            Ggg----masz absolutna racje---graja nami pacjentami i tyle.
        • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 16:55
          voxave napisała:
          > Architekt budujący most jest odpowiedzialny za jego bezpieczne użytkowanie--czy
          > li odpowada za swoja pracę.
          > Lekarz odpowiada za swoją,płaci jak na to zasłużył.

          Architekt nie odpowiada za bezpieczne użytkowanie mostu. On tylko most projektuje. Potem dziesiątki komisji zatwierdza, poprawia, opiniuje, most budują, nadzorują, oddają do użytku, próbują, obserwują itd. itp. Zatem porównanie "bes sęsu".
          Lekarz ma odpowiadać za diagnozę i zaproponowane leczenie.
          Recepta jest tylko listem lekarza do aptekarza. Gdyby była w pełni elektroniczna, to wszystko na niej, łącznie z potwierdzeniem ubezpieczenia by było. Na razie jednak jest papierowa, pisana długopisem, sprawdzana na zmiennym wykazie zawierającym 2,5 tys pozycji.
          • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 17:26
            Dryes--wnosze z twojego zaangazowania iz jestes lekarzem-----wyłóż nam jasno swoje racje to postaramy sie ciebie zrozumieć. :)
            • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 17:38
              voxave napisała:

              > Dryes--wnosze z twojego zaangazowania iz jestes lekarzem-----wyłóż nam jasno sw
              > oje racje to postaramy sie ciebie zrozumieć. :)

              Czytając Twoje wcześniejsze wpisy, to chyba bym stracił niepotrzebnie czas.
              Podam 2 przykłady kwiatków z kontroli, za które trzeba było zapłacić z własnej kieszeni.
              Krople przeciwjaskrowe zapisywane zdaniem kontrolera zbyt często (w opakowaniu jest na miesiąc, a zapisywano co 20-25 dni, bo starsza pani nie trafiała każdą kroplą do oka).
              Cukrzyk miał zapisaną insulinę 7 dni wcześniej, niestety był na wyjeździe i zapomniał zabrać, ponowne zapisanie skutkuje zwrotem refundacji i karnymi odsetkami. Powinno się napisać na 100%.
              • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 05.01.12, 17:48
                Dr-----bądź cierpliwy :)
                pierwszy przypadek-----krople na jaskrę--zgadzam się z toba mam ciocie z jaskra noie zawsze trafia---tu masz racje a nie oni
                Zwracam ci honor.
                drugi przypadek zapomnienie nie usprawiedliwia--pacjent powinien zaplacić 100 %
                Widzisz jak jasno piszesz to i jasno rozumiem.
                Jak lekarz postapi rzetelnie to nic mu nie grozi---jak ciocia rozlewa krople to niech nastepna dawkę lekarstwa placi 100%
                Czy dobrze zrozumialam lekcję.
                Ale juz jest po sprawie---jesteście uniewinnieni :) pozdrawiam.
                • matylda1001 Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 19:41
                  voxave napisała:

                  >Ale juz jest po sprawie---jesteście uniewinnieni :) pozdrawiam.<

                  :)czy to naczy, Vox, ze odwołujesz swoje poparcie dla ggg, który (lub która) był uprzejmy wyrazic swój pogląd w poniższych słowach?

                  ,,Gość: ggg 05.01.12, 14:27 Odpowiedz
                  Trzeba być skończonym sku...lem, żeby cięzko chorej osobie w trudnej sytuacji materialnej wypisać receptę z pełną odpłatnością. Powtarzam: skończonym sku... lem,,
                  • voxave Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 20:29
                    Mati----teraz wiem o wiele wiecej i odwołuje zle slowa o lekarzach.Ale z sytuacji nie jestem zadowolona chociaz mnie na razie nie dotyczy,to z uwaga śledzę rozwój sytuacji.
                    • matylda1001 Re: Tylko głupi lekarz... 07.01.12, 03:04
                      voxave napisała:

                      > Mati----teraz wiem o wiele wiecej i odwołuje zle slowa o lekarzach.Ale z sytuacji nie jestem zadowolona chociaz mnie na razie nie dotyczy,to z uwaga śledzę rozwój sytuacji.<

                      Dziekuje w imieniu lekarzy:) Sa różni, jak to ludzie, ale większośc chce leczyć najlepiej jak potrafi. Nie wymagają cudów, nie potrzeba im tylko przeszkadzać.Rok temu moja kolezanka, internistka placiła z własnej kieszeni za tomografię komputerową, na która skierowała młodego chłopaka (ubezpieczonego) cierpiacego na uporczywe bóle głowy. Wczesniej chłopak zostal pobity, dostal po glowie jakąs gruba gałęzią. Podejrzewała krwiak pourazowy, wszystko na to wskazywało. Okazało się, że krwiaka nie ma. Na szczęście dla chłopaka, na nieszczęście dla lekarki bo orły z NFZ-u uznały, że internistka przekroczyła swoje kompetencje. Powinna skierowac pacjenta do chirurga, a dopiero chirurg na tomografie. Gdyby krwiak był, to kolezance by sie jakoś upiekło (albo i nie). Tyle sie mowi o kolejkach do specjalistow, a w wielu przypadkach wizyta u specjalisty jest zwyczajnie niepotrzebna. Wystarczy lekarz pierwszego kontaktu.
              • sammler Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 00:08
                Ty widzisz to przez swój pryzmat. A ja widzę to tak, że ktoś w tym kraju wreszcie dba o publiczne pieniądze! Nie podałeś przykładów, gdy ktoś kazał ci zwracać pieniądze za czynności wykonane z naruszeniem przepisów w sytuacji ratowania ludzkiego życia. Podałeś przykłady rzeczywistego marnowania publicznych środków. Bo ktoś czegoś zapomniał, bo ktoś nie trafia z kroplami do oka. No i dobrze - zdarza się. Ale dlaczego ma za to płacić budżet? Jeżeli coś zostało wystandaryzowane i przysługuje wszystkim w takim samym stopniu/z taką samą częstotliwością, to chyba jest jasne, że za przypadki "nadwymiarowe" należałoby płacić z własnej kieszeni w 100%. O co więc tobie chodzi?

                S.
                • karbat Re: lekarz... 06.01.12, 01:23
                  w Polsce panuje przekonanie , ze pacjentow leczy ... lekarz .
                  wielu , bedacych jak dzieci we mgle , w to wierzy .... .

                  w Polsce pacjentow praktycznie lecza firmy farmaceutyczne ... lekarz tylko przepisuje tylko to , co ma zalecone PRZEZ przedstawicieli firm farmaceutycznych . Skala zjawiska w Polsce ,
                  ( w innych krajach podobnie ) jest tak duzy , ze az niewyobrazalna ... na jaka skale lekarze sa korumpowani przez przemysl farmaceutyczny .

                  jak sie o wielu rzeczach nie wie ... spi sie zdrowiej , spokojniej ....
                  • matylda1001 Re: lekarz... 06.01.12, 20:45
                    karbat napisał:

                    > w Polsce panuje przekonanie , ze pacjentow leczy ... lekarz .
                    wielu , bedacych jak dzieci we mgle , w to wierzy .... .
                    w Polsce pacjentow praktycznie lecza firmy farmaceutyczne ... lekarz tylko przepisuje tylko to , co ma zalecone PRZEZ przedstawicieli firm farmaceutycznych .<

                    Prawie bingo, Karbat:) presja na lekarzy jest ogromna. Wszystko dlatego, ze lekarze musza pisać na receptach nazwe handlowa leku, a powinni pisac nazwe substancji czynnej i dawkę. Nie byłoby wtedy pielgrzymek akwizytorów do gabinetów. To pacjent, dopiero w aptece, powinien zdecydowac na jaką nazwę handlową leku go stac. A prawie bingo napisałam dlatego, że to, co się dzieje za zamknietymi drzwiami gabinetów lekarskich, to maleńki pikuś w porównaniu z tym, co sie dzieje w związku z lista refundacyjną.
                    • dryes Re: lekarz... 07.01.12, 12:13
                      Jeśli napiszesz na recepcie nazwę substancji czynnej, to jak w sygnatorze określisz dawkowanie?
                      • dryes Re: lekarz... 07.01.12, 12:14
                        edit- w sygnaturze.
                      • matylda1001 Re: lekarz... 08.01.12, 14:50
                        dryes napisał:

                        > Jeśli napiszesz na recepcie nazwę substancji czynnej, to jak w sygnatorze określisz dawkowanie? <

                        No nie żartyj:) Diagnozuję, na przyklad, nadciśnienie tętnicze pierwotne. Uważam, że pacjent pójdzie na telmisartan. Pisze na recepcie telmisartanum, 40g/doba. Dopiero farmaceuta, w aptece powinien zaproponować nazwy handlowe leku, przedstawic koszty. Pacjent może sobie wybrać referencyjny (ale drogi) Micardis, albo tańszy generyk Tolura. A może pacjent wybierze Pritor? W każdym przypadku łyknie to, co na recepcie, a jaki komfort w gabinecie, jak wiesz, ze pod drzwiami czekaja chorzy a nie akwizytorzy? Już nikt Ci nie zarzuci, ze do Egiptu pojechałes za lapówkę od koncernu:) W tej chwili, w aptece, pacjenci i tak najczęściej wybieraja tanszy zamiennik, ale wielu, zupełnie niepotrzebnie kieruje sie nazwą handlowa na recepcie, mysląc, że to najlepsze.
                        • Gość: ka_p_pa Re: lekarz... IP: *.interwan.pl 08.01.12, 15:44
                          matylda1001 napisała:

                          > dryes napisał:
                          >
                          > > Jeśli napiszesz na recepcie nazwę substancji czynnej, to jak w sygnatorze
                          > określisz dawkowanie? <
                          >
                          > No nie żartyj:) Diagnozuję, na przyklad, nadciśnienie tętnicze pierwotne. Uważa
                          > m, że pacjent pójdzie na telmisartan. Pisze na recepcie telmisartanum, 40g/doba

                          I już jednego mniej:))
                          • matylda1001 Re: lekarz... 08.01.12, 16:16
                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                            >I już jednego mniej:))<

                            :))) O rany... Kappa:)))) Jakie szczęście, że to tylko forum:)))) 40mg oczywiście:))))
                        • dryes Re: lekarz... 08.01.12, 16:23
                          A co z lekami złożonymi? Choćby Biseptol.
                          Co z tabletkami o przedłużonym działaniu? Depakine Chrono. czy jakieś SR

                          Jak napiszę formoterol 9 ug/d, to dadzą Oxis, bo innego nie ma. Więc pisze pod Astrazeneca!
                          Jak napiszę formoterol caps 12 ug/d, to jest kilka preparatów i pacjent "zgłupieje".

                          Zresztą to dyskusje na konsylium24 a nie tutaj.

                          • dryes PS. 08.01.12, 16:26
                            Pisząc nazwę międzynarodową nie uwzględniasz CHPL.
                        • piwi77.0 Re: lekarz... 08.01.12, 16:59
                          matylda1001 napisała:

                          jak wiesz, ze pod drzwiami czekaja chorzy

                          Dla dobra sprawy proponowałbym, aby nie używać takich określeń, ono niewłaściwie ustawia relacje pacjent - lekarz. Tak, pacjent, nie chory. Zamiast mówić, że pacjent czeka pod drzwiami, lepiej brzmi, po prostu czeka na przyjęcie przez lekarza, czeka na wejście do gabinetu, lub po prostu oczekuje w kolejce do lekarza. Brzmi bardziej partnersko i nie sygnalizuje od razu na wstępie, że stosunek lekarz - pacjent wzoruje się na władca - podwładny. I lekarze i pacjenci powinni na takiej semantyce skorzystać, bo przełożyłaby się ona na zdrowsze relacje.
                • dryes Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 11:49
                  sammler napisał:
                  > Podałeś przykłady rzeczywistego marnowania publicznych środków.
                  > Bo ktoś czegoś zapomniał, bo ktoś nie trafia z kroplami do oka. No i dobrze -
                  > zdarza się. Ale dlaczego ma za to płacić budżet? Jeżeli coś zostało wystandaryz
                  > owane i przysługuje wszystkim w takim samym stopniu/z taką samą częstotliwością
                  > , to chyba jest jasne, że za przypadki "nadwymiarowe" należałoby płacić z własn
                  > ej kieszeni w 100%. O co więc tobie chodzi?

                  Kontroler NFZ zalecił, żeby starszą panią skierować do gabinetu zabiegowego, czyli 2x dziennie ma jeździć do pielęgniarki aby ta jej zapuszczała kropelki do oczy, to wtedy kropelki się nie zgubią. Jak będziesz niezaradnym staruszkiem, to życzę jeżdżenia do przychodni na kropelki oczne. Te krople na 100% są drogie a emeryturka cieniutka.
                  • paskudek1 Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 18:35
                    to może szanowni panowie doktorzy zacnzijcie nagłaśniać TAKIE przypadki w mediach. Omawiajcie to publicznie, opowiadajcie jakie sa skutki kontroli NFZ w przychodniach, jakie kary sa nakładane, jakie KOSZTY tych kar zarówno dla pojedynczego pacjenta, dla lekarza, dla przychodni oraz dla budżetu. Mówcie o tym głośno, moze wtedy będziemy my, szarzy ludzie wiedzieć w czym dzieło. Ale nie obarczajcie pacjentów skutkami waszych zatargów z rządem, ministerstwem i NFZ ok?
                  • sammler Re: Tylko głupi lekarz... 06.01.12, 22:43
                    dryes napisał:

                    > Kontroler NFZ zalecił, żeby starszą panią skierować do gabinetu zabiegowego

                    Zalecił, nie nakazał. Rozumiem, że jako alternatywę, czy tak? Więc zacznijmy może od tego, że sam zaczniesz informować swoich pacjentów, że te cholerne krople przysługują im z refundacją raz na 30 dni, a jeśli chcą częściej, będą za nie płacili z własnej kieszeni. I zapewniam cię, że krople w cudowny sposób przestaną wpadać poza oko.

                    Nie masz ty przypadkiem interesu w zapisywaniu tych właśnie drogich, jak sam przyznałeś, kropel? Zamienników nie ma? Wchodzę do apteki i wybór kropel do oczu jest taki, że nomen omen oczy bolą...

                    A jeśli tylko bawisz się w Judyma, to rób to konsekwentnie za swoje pieniądze!

                    S.
    • dryes List Konsylium24 do GW 06.01.12, 14:29
      Drodzy Pacjenci!

      W ciągu 20 lat transformacji ustrojowej kolejne rządy wprowadziły mnóstwo absurdalnych przepisów. Kolejki pacjentów przed gabinetami oraz tych czekających na zabieg wciąż się wydłużają. Szpitale ratujące zdrowie i życie pacjentów są niedofinansowane, często również zamykane. Politycy pozostają ślepi i głusi na biegnące zarówno od pacjentów jak i lekarzy sygnały o katastrofalnym stanie opieki medycznej w kraju, który podobno wkroczył już w XXI wiek.
      Może nadszedł wreszcie czas, aby lekarz i pacjent, ramię w ramię, stanęli w obronie tego, co w państwie powinno być priorytetem, czyli zapewnienia obywatelom należytej opieki zdrowotnej, bez kolejek i biurokratycznego bałaganu.
      Zdając sobie sprawę z chaosu informacyjnego związanego z trwającą od kilku dni pieczątkową akcją protestacyjną lekarzy, po pierwsze pragniemy wyjaśnić, iż:

      Przybicie przez lekarza pieczątki RLDDNFZ na recepcie nie oznacza, że nie ma refundacji leku .
      Zgodnie z komunikatem prezesa NFZ farmaceuci powinni określić poziom refundacji w aptece.

      Dlaczego protestujemy?Dnia 1 stycznia 2012 roku weszła w życie nowa ustawa refundacyjna, która wprowadza przepisy niebezpieczne zarówno dla lekarzy jak i pacjentów:


       Zgodnie z analizami po wejściu nowych regulacji pacjenci dopłacą ponad 300 mln złotych do leków refundowanych a NFZ zaoszczędzi 700 milionów – uważamy, że państwo nie może oszczędzać kosztem zdrowia obywateli!
       Każdy ubezpieczony pacjent ma prawo do refundacji - lecz nie istnieje dokument, który jednoznacznie potwierdza takie uprawnienie. Żądamy jednolitego dowodu ubezpieczenia i zniesienia kar dla lekarzy za niemożność weryfikacji dokumentu, który nie istnieje !
       Zgodnie z nową ustawą to urzędnik NFZ określa, jaki lek w danej chorobie ma być refundowany ! Niejednokrotnie jest to lek droższy, ale lekarz nie może już wypisać tańszego odpowiednika ani farmaceuta nie może takiego wydać. Istnieje wiele rozbieżności pomiędzy wskazaniami zarejestrowanymi a wskazaniami opartymi na aktualnej wiedzy medycznej.Wiele nowych, skutecznych leków nie ma odpowiednich rejestracji, więc aby leczyć taniej lekarz będzie musiał wypisywać leki starsze, mniej skuteczne!
       Bez zaświadczenia od specjalisty lekarz ogólny nie ma prawa zaordynować Państwu leków o większym stopniu refundacji stosowanych w wielu poważnych schorzeniach np. cukrzycy czy astmie! A na zaświadczenie trzeba czekać.
       Poziom refundacji wielu leków jest nieadekwatny do potrzeb pacjentów . Przykładowo za niektóre leki używane rutynowo w leczeniu bólu nowotworowego pacjent będzie musiał zapłacić 100% odpłatności. Również większość leków stosowanych u dzieci nie będzie refundowanych, gdyż nie mają odpowiedniej rejestracji – badań klinicznych nie przeprowadza się na dzieciach.
       Poprawne wypisanie recepty wymaga zgodnie z ustawą przeszukiwania wielu rejestrów - wydłuży to czas wizyty! To znacznie zwiększy czas oczekiwania na wizytę i utrudni dostęp do lekarza .
       Listy refundacyjne mają się zmieniać "tak często jak trzeba". Czy zatem lekarz zamiast zająć się śledzeniem literatury medycznej i aktualnych zaleceń terapeutycznych ma wciąż studiować listy wielu tysięcy preparatów - nie 20 czy 200, jak fałszywie spekulują media?
       To urzędnik NFZ bez wykształcenia medycznego, uzyskując uprawnienia do nakładania na lekarzy kar, otrzymuje tym samym prawo do oceny wiedzy i kwalifikacji lekarza . Na jakiej podstawie? Czy pacjenci chcą oddać swoje zdrowie w ręce urzędnika NFZ?

      Drodzy Pacjenci!

      Lekarze zostali postawieni pod ścianą. Mają ponosić odpowiedzialność za błędy polityków i urzędników, którzy są opłacani z pieniędzy publicznych. Wymaga się od nas zgody na to, aby kolejki w poczekalniach wydłużały się, aby to urzędnik nie mający nic wspólnego z praktyką medyczną decydował, jak powinno się leczyć daną chorobę. Jest to absurd, do którego nie powinno dojść w cywilizowanym kraju. Z naszej strony zgody na to nie będzie. Uważamy, iż niedopuszczalne jest aby politycy wprowadzali bezsensowne, szkodliwe przepisy i groźbami wymuszali zgodę obywateli. Karygodne jest to, iż kolejny rząd rozpoczyna kadencję od próby skłócenia społeczeństwa.

      Chcemy leczyć według aktualnych standardów i wytycznych, a nie według wskazań ustalanych przez urzędników!
      Chcemy poświęcać czas pacjentowi, a nie papierom!
      Chcemy bezpiecznej i nowoczesnej opieki zdrowotnej!
      Liczymy na Państwa zrozumienie i wspieranie naszego protestu. Serdecznie dziękujemy tym, którzy już nas poparli!
      Razem możemy wywalczyć więcej!


      Lekarze Konsylium24.
      • piwi77.0 Re: List Konsylium24 do GW 06.01.12, 18:52
        Lekarze nie ułatwiają nam stanięcia po ich stronie tworząc taki tekst, który w swej większej części jest bałamutny, a tylko w mniejszej dotyka problemu, którego dotyczy aktualny spór z rządem. W tym sporze, którego dzisiaj jestesmy świadkami racja jest niewątpliwie po ich stronie, ale miałbym dla nich radę, aby w przyszłości nie wystawiali swej wiarygodności tak łatwo szwank, przymilając się fałszywie do pacjenta udając z nim sojusz, bo takiego nie ma. Nie okłamujmy sie wzajemnie, jeżeli chcemy mieć do siebie zaufanie, przecież wiadomo, że pacjent chciałby kupic od lekarza jak najwięcej jego czasu za jak najmniejsze pieniądze, a lekarz odwrotnie, chciałby za jak największe pieniądze sprzedać ze swojego czasu jak najmniej. Gdzie tu miejsce na sojusz, kiedy to czysty konflikt interesów? Możliwy jest kompros, skutkujący zawieszeniem broni, ale nigdy sojusz.
        • dryes Re: List Konsylium24 do GW 07.01.12, 12:08
          Problem w tym, że o kształcie polskiej ochrony zdrowia decydują politycy i urzędnicy, a powinni decydować pacjenci (przez swe organizacje) i lekarze (szerzej pracownicy ochr. zdr.)

          Urynkowienie świadczeń zdrowotnych, reformy z 1999/2003 r. relacje pacjent-lekarz popsuły.
          Najlepiej się pracowało w latach 1990-1999, nieźle za komuny. Teraz nie leczymy, tylko świadczymy usługi medyczne, kontraktujemy najkorzystniejsze ( często zbędne) procedury, wymyślamy kolejne, byle naciągnąć płatnika. A i tak szpitale są zadłużone i będą tak samo po ich "prywatyzacji".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka