misiu_jeden
24.03.12, 10:37
Właśnie wróciłem z typowej polskiej wioski. Wiecie: traktory z gnojem, rano odbiór mleka, ładowanie do ciężarówki świń z przeznaczeniem na rzeź, miejscowi przed sklepem z piwem, przystanek autobusowy z gromadką dzieciaków. Wśród tego harmideru psy. Duże, mniejsze, małe. Niektóre wystraszone, inne groźnie warczące. Przebiegające przez uczęszczaną drogę. Wpadające pod auta. Widziałem też inne psy, przywiązane na łańcuchach, na powrozach, duszące się i miotające i nigdzie żadnego kojca albo podobnego pomieszczenia dla psów.
Zapytałem o traktowanie psów kilku mieszkańców chłopo-rolników. Zawsze słyszałem odpowiedź - to tylko pies. Nasza zapyziała, zacofana wiocha bardzo źle traktuje zwierzęta.