ultimate.strike
04.04.12, 19:20
Pewnie jedyna szansa, by wpływy z mandatów osiągnęły zapowiedziany poziom. Generalnie nie mam nic przeciw, i tak staram się, by mandatów nie placić, ale...
- Wjeżdżanie na skrzyżowanie jeśli na nim lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy - 2 pkt (dotychczas 0)
Ja tu widzę szerokie pole do nadużyć. Co oznacza termin "wjazd na skrzyżowanie bez możliwości zjechania"? Skrzyżowania bywają duże i musiałoby to oznaczać, że wolno na nie wjeżdżać tylko gdy jest całkowicie puste. To z kolei oznacza poważny spadek przepustowości i tak już zakorkowanych dróg. Nie raz zdarzało mi się, że wjeżdżałem na skrzyżowanie na "wczesnym zielonym" przede mną ze dwa auta i nagle stop, bo okazuje się, że droga za skrzyżowaniem stoi. Taki układ kończy się utknięciem i w nowym taryfikatorze mandatem wraz z punktami, a uniknąć go można tylko blokując ruch, czasem na długo, bo na dużych i ruchliwych skrzyżowaniach często nie ma możliwości zobaczenia, co dzieje się po jego drugiej stronie.