Dodaj do ulubionych

Godna śmierć w Argentynie

14.05.12, 14:46
zgroza!
Obserwuj wątek
    • baalsaack To pozytywna wiadomość 15.05.12, 02:10
      Choć nowe prawo jest bardzo zachowawcze, jak przystało na katolicki kraj. Nie wiem, czy kiedykolwiek szersze masy społeczeństwa zrozumieją, że śmierć nie powinna być tematem tabu, tylko normalnym elementem życia, ciężkim, ale takim, o którym można rozmawiać i który można, w razie chęci, przyspieszyć.
      • voxave Re: To pozytywna wiadomość 15.05.12, 06:17
        Oszol---nie martw sie, to nie ustawa o likwidacji półgłówków (trzy razy *ó *) ?
    • piwi77.0 Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 08:01
      A czy to, że Wojtyłę odłączyli, gdy tylko dostał mocniejszą chrypkę, bo Ratzinger dobijał wieku, od którego jest się niewybieralnym, to nie zgroza?
      • lepian4 Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 08:17
        Nie to nie jest zgroza, tylko przejaw twojej chorej wyobrazni.
        • piwi77.0 Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 08:35
          Bardziej domniemań niż wyobraźni. Faceta wyciągano z sytuacji, gdy kula trafiała prosto w serce (no, pomogła trochę Matka Boska, co lekko odchyliła trajektorię lotu - sceptycy mogą pytać, dlaczego nie spowodowała, że pistolet się zaciął, ale przecież mogła nie znać się na technice), latami reanimowano z Parkinsona i nowotworów wszelkiej maści, a tu nagle chrypka i kaszelek go skutecznie powaliły i to w chwili, gdy Ratzinger za kilka miesięcy kończył wiek, od którego nie mógł zostać wybrany na zastępcę. Jasne, zbieg okoliczności, nie pierwszy i nie ostatni w tajemniczym Watykanie.
    • ultimate.strike Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 08:26
      Jaka zgroza? Wojtyłę też odłaczono. Papieżowi wolno więcej?
      • billy.the.kid Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 08:39
        no bo to widzisz un szedł do DOMU OJCA.
        gdzie pójdą jakjieś ateisty-to cholera najjaśniejsza ich wie. i trza icxh przed tym bronić.
        • ultimate.strike Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 09:03
          Oszoł obiecywał, ze za ateistów będzie się modlił, watpisz w skuteczność jego modlitwy?
    • koloratura1 Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 09:03
      oszolom-z-radia-maryja napisał:

      > zgroza!

      Zgroza, to jest kazać komuś znosić cierpienia ponad jego wytrzymałość.
      • nehsa Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 12:38
        Przecież oszołom to stuprocentowy bałwochwalca, czciciel bożka Jezusa, i ciemniak, który nie ma pojęcia nawet o tym, którego z tych bożków czci. Czy Jezusa syna Józefa syna Jakuba? Czy Jezusa syna Józefa syna Helego , których genealogie różni tylko piętnaście pokoleń, licząc od Abrahama.
        Eutanazja, dla bałwochwalcy jest wyrokiem śmierci.
        • Gość: inkwizytor Nehsa IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 12:58
          nehsa napisał:

          > Przecież oszołom to stuprocentowy bałwochwalca, czciciel bożka Jezusa, i ciemni
          > ak, który nie ma pojęcia nawet o tym, którego z tych bożków czci.

          Tematem wątku jest Ustawa, jaką podpisał Senat w Argentynie.
          Bądź łaskaw zająć się tematem, a nie oceniać autora wątku.
          • ultimate.strike Re: Nehsa 15.05.12, 13:14
            > Bądź łaskaw zająć się tematem, a nie oceniać autora wątku.

            I kto to mówi... :)
            • Gość: inkwizytor Re: Nehsa IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 13:32
              ultimate.strike napisał:

              > > Bądź łaskaw zająć się tematem, a nie oceniać autora wątku.
              >
              > I kto to mówi... :)

              Facet w garniturze:)
              • ultimate.strike Re: Nehsa 15.05.12, 14:23
                > > > Bądź łaskaw zająć się tematem, a nie oceniać autora wątku.
                > >
                > > I kto to mówi... :)
                >
                > Facet w garniturze:)

                Oceniający adwersarzy, do tego. :) Może garnitur jest winien, w końcu to niewygodny i niepraktyczny strój, ogranicza swobodę, nie tylko ruchów i może do frustracji prowadzic? :)
                • Gość: inkwizytor Re: Nehsa IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 14:44
                  ultimate.strike napisał:

                  > > > > Bądź łaskaw zająć się tematem, a nie oceniać autora wątku.
                  > > >
                  > > > I kto to mówi... :)
                  > >
                  > > Facet w garniturze:)
                  >
                  > Oceniający adwersarzy, do tego. :) Może garnitur jest winien, w końcu to niewyg
                  > odny i niepraktyczny strój, ogranicza swobodę, nie tylko ruchów i może do frust
                  > racji prowadzic? :)

                  Ciebie doprowadził, dlatego przerzuciłeś się na kiecki?
                  A nie lepiej byłoby skorzystać z porady specjalisty?
                  • ultimate.strike Re: Nehsa 15.05.12, 16:52
                    > Ciebie doprowadził,

                    Całego garnituru nigdy nie miałem, wystarczy mi garniturowa koszula, w której przy temperaturze poniżej 15 stopnio dzwoni się zębami, a powyżej pot się leje, połączona z krawatem i marynarką.

                    > latego przerzuciłeś się na kiecki?

                    Kiecki później, zacząłem od zestawu złożonego ze zwykłej koszuli bawełnianej, jeansowej marynarki lub katany (zależnie od stopnia wymaganej oficjalności) i spodni jeansowych lub szorótw bojówek, które to następnie zostały w znacznym stopniu zastąpione kiltem, czyli strojem znacznie bardziej eleganckim, a przy tym wygodniejszym.

                    > A nie lepiej byłoby skorzystać z porady specjalisty?

                    W zakresie teologii stosowanej?
                    • ultimate.strike Re: Nehsa 15.05.12, 16:59
                      A teraz Twoja kolej, opowiedz o tych kieckach. Przypominam, że kiecka to inaczej sukienka, ja się na tego typu strojach słabo znam, nigdy sukienki na sobie nie miałem i raczej nie zanosi się, bym ją przyzwdział.
                      • Gość: inkwizytor Re: Nehsa IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 18:38
                        ultimate.strike napisał:

                        ultimate.strike napisał:

                        > A teraz Twoja kolej, opowiedz o tych kieckach. Przypominam, że kiecka to inacze
                        > j sukienka, ja się na tego typu strojach słabo znam, nigdy sukienki na sobie ni
                        > e miałem i raczej nie zanosi się, bym ją przyzwdział.

                        Nie trzeba nosić sukienek, by docenić ich piękno. Wystarczy, że obserwujesz, jak pięknie, elegancko i czarująco wygląda w nich ukochana kobieta. Sam urok, wdzięk i szyk.
                        • ultimate.strike Re: Nehsa 15.05.12, 18:43
                          > Nie trzeba nosić sukienek, by docenić ich piękno. Wystarczy, że obserwujesz, ja
                          > k pięknie, elegancko i czarująco wygląda w nich ukochana kobieta. Sam urok, wdz
                          > ięk i szyk.

                          Dzięki za info, kobieta w sukience to obecnie rzadki widok.
                          • Gość: inkwizytor Re: Nehsa IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 18:54
                            ultimate.strike napisał:

                            > Dzięki za info

                            Proszę bardzo.
    • l.george.l Lepiej być jak świnia na watykańskim powrozie? 15.05.12, 13:01
      Mam nadzieję, że i u nas tak będzie. Koniec z watykańskim niewolnictwem.
    • Gość: inkwizytor Re: Godna śmierć w Argentynie IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.05.12, 13:30
      Tego typu inicjatywy legislacyjne budzą we mnie ambiwalentne odczucia.
      Z jednej strony pozytywne, bo pozwalają ciężko chorym osobom, zdecydowanym na śmierć, godnie odejść, nie skazywać ich na niekończące się pasmo udręki i bólu.
      Z drugiej jednak strony nasuwają się obawy, że tak skonstruowane prawo może stać się narzędziem do pozbywania się niewygodnych członków rodziny. Narzędziem zgodnym z obowiązującym prawem. Jeśli decyzję o śmierci czy kontynuowaniu życia człowieka ma podejmować jego rodzina, bez udziału zainteresowanego, to to prowadzić może do nadużyć.


      • voxave Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 16:16
        Czy chcemy, czy nie kazde zdarzenie rodzi naduzycie--taki człowiek juz jest.Prawo od tego jest aby zapobiegac nadużyciom.
        • ultimate.strike Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 17:08
          I dlatego eutanazja obwarowana jest zwykle rygorystycznymi warunkami.
          • nehsa Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 17:58
            ultimate.strike napisał:
            "> I dlatego eutanazja obwarowana jest zwykle rygorystycznymi warunkami."

            ***W Polsce, eutanazja jest zależna od,"wartości referencyjnych pacjenta".
            Masz forsę i dostęp do specjalistów żyjesz dłużej, nie masz, to eutanazja. I jeśli to będzie "dobra śmierć", to będziesz miał w godzinę śmierci twego ciała, szczęście.
            Każdy człowiek, jest istota nieśmiertelną. Tak mówi nauka.
            • nehsa Re: W kiltach chodzą księża. 15.05.12, 17:59

              • ultimate.strike Re: W kiltach chodzą księża. 15.05.12, 18:56
                A nie w togach?
                • nehsa Re: W kiltach chodzą księża. 15.05.12, 21:52
                  Jak zwał, tak zwał, ale z ubioru widać, kto i jak o co dbał.
          • voxave Re: Godna śmierć w Argentynie 15.05.12, 20:25
            ultimate.strike napisał:

            > I dlatego eutanazja obwarowana jest zwykle rygorystycznymi warunkami.

            Jesli rodzina,czyli moi najbliżsi mnie juz nie kochaja i postanawiaja humanitarnie zabic--to niech to zrobia---co mi po takim życiu .....:(((((
    • angelfree Przeczytałeś w ogóle ten artykuł? 15.05.12, 18:26
      Co w tym artykule przejęło cię taką zgrozą?
      Śmierć jest naturalnym zjawiskiem.
      Dopóki da się ratować życie z szansą na wyzdrowienie lub choćby poprawę - należy to robić.
      Przedłużanie cierpienia i umierania jest nieludzkie. Wiedza to najlepiej lekarze pracujący w hospicjach. Poczytaj sobie artykuły na ten temat w kolejnych numerach periodyku wydawanego przez Warszawskie Hospicjum dla Dzieci (akurat w ostatnim było na ten temat sporo.
      A jak uważasz, że masz dostatecznie dużą pojemność mózgu, żeby zajmowac się tak trudnym tematem, przeczytaj materiały na temat zaniechania uporczywej terapii, odstąpienia od resuscytacji, sztucznego utrzymywania przy życiu - pod tym linkiem. I spróbuj odnieść się do meritum, napisać, co myślisz (jeśli myślisz), a nie kwitowac problem słowem "zgroza".

      Jakbym była złośliwa, to mogłabym napisać, że chyba jednak w Boga nie wierzysz. Bóg chce zabrać chorego do siebie, a lekarze mu przeszkadzają. Po co utrzymywać pacjenta sztucznie przy życiu, skoro podobno i tak jest jakieś zycie po śmierci - przynajmniej zgodnie z twoją religią tak jest. Co zatem napawa cię taką zgrozą?
      • nehsa Re: Przeczytałeś w ogóle ten artykuł? 15.05.12, 22:02
        Ludzie, co potwierdza brak jakichkolwiek dowodów śmierci człowieka, są istotami nieśmiertelnymi. Umiera ich narzędzie, czyli ciało, a nie człowiek.
        Dowodem życia człowieka jest niematerialny sens słowa, słowo, a nie ciało.

        Zgroza i trwoga, jest przypisana świadomości bałwochwalców i szubrawców, bo czeka ich, począwszy od momentu śmierci, oczekiwanie w samotności na nieuchronną karę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka