miedzybogiemaprawda
22.07.12, 15:58
Drodzy Forumowicze!
Od długiego czasu borykam się z problemem dotyczącym związków mieszanych. Otóż jestem katoliczką, a mój partner wyznaje prawosławie. Musieliśmy zrezygnować ze związku, ponieważ on stwierdził, że to nie będzie dla nas dobre (a chciałabym podkreślić, że bardzo się kochamy i decyzja ta była dla nas niesamowicie trudna do podjęcia). Ja jednak nadal nie potrafię się z tym zgodzić. Dlatego chciałabym poznać obiektywne opinie na ten temat. Szczególnie interesują mnie doświadczenia małżonków po zawarciu mieszanego malżeństwa oraz odczucia dzieci dorastających w rodzinach mieszanych.
Zawarcie małżeństwa samo w sobie nie byłoby większym problemem, problem miałby się rzekomo pojawić po narodzinach dzieci. W moim przekonaniu nie jest ważne to, gdzie i w jaki sposób moje dziecko będzie oddawało cześć Panu. Chciałabym je wychować na człowieka wierzącego i postępującego według zasad etycznych i moralnych. Nie ma znaczenia czy w niedzielę będzie uczestniczyło we mszy św. w kościele katolickim, czy prawosławnym, ważne jest, żeby pojmowało, jak wielki jest Bóg i jak ważna jest modlitwa.
Przecież wierzymy w tego samego Boga, w Jezusa, który zmartwychwstał i który powtarzał, jak ważna jest jedność chrześcijan. Dlaczego my, ludzie o małych umysłach, stwarzamy sobie takie przyziemne problemy?