Dodaj do ulubionych

"Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę"

06.10.12, 21:36
"Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo rozumiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A to jednak nie są równoważne zdania...
Obserwuj wątek
    • 8ar8ara Link 06.10.12, 21:37
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo roz
      > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A to
      > jednak nie są równoważne zdania...

      Przepraszam, zapomnialam o linku:
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12620912,O_ateizmie__przy_niedzieli__FELIETON_SRODY_.html
    • Gość: kappa Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.interwan.pl 06.10.12, 21:39
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo roz
      > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę".

      Nie, zdanie jest dokładnie takie jak być powinno.
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 21:44
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > 8ar8ara napisała:
        >
        > > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja?
        > Bo roz
        > > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę"
        > .
        >
        > Nie, zdanie jest dokładnie takie jak być powinno.

        Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak zabijac lub krasc.
        • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:05
          8ar8ara napisała:

          > Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak zabijac lub krasc.

          Nie, nie daje. Tak jak nie daje do zrozumienia, że kraść, to jak zabijać lub wierzyć.

          S.
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:11
            snajper55 napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak zabijac
            > lub krasc.
            >
            > Nie, nie daje. Tak jak nie daje do zrozumienia, że kraść, to jak zabijać lub wi
            > erzyć.
            >
            > S.

            Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne. Bo drugie haslo kampanii: "Nie wierzysz w Boga? - Nie jesteś sam" jest calkowicie neutralne.
            • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 23:34
              8ar8ara napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > 8ar8ara napisała:
              > >
              > > > Czyli manipulacja? Bo daje sie do zrozumienia, ze wierzyc, to jak z
              > abijac
              > > lub krasc.
              > >
              > > Nie, nie daje. Tak jak nie daje do zrozumienia, że kraść, to jak zabijać
              > lub wi
              > > erzyć.
              > >
              > > S.
              >
              > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne. Bo drugie has
              > lo kampanii: "Nie wierzysz w Boga? - Nie jesteś sam" jest calkowicie neutralne.

              Nie wiem co jest zaczepnego w tych trzech stwierdzeniach.

              S.
              • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 23:43
                snajper55 napisał:


                > Nie wiem co jest zaczepnego w tych trzech stwierdzeniach.
                >
                > S.

                A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniatek, o pedofilii i o Tobie", to bedzie to tylko zaczepne czy niekulturalne? Bo przeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?
                • massaranduba Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 23:48
                  8ar8ara napisała:

                  > ale czy wypada to tak zestawia
                  > c?

                  Osobiscie radzilabym Ci myslec, a nie myslec czy wypada ;-)
                  • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 01:10
                    massaranduba napisała:

                    > 8ar8ara napisała:
                    >
                    > > ale czy wypada to tak zestawia
                    > > c?
                    >
                    > Osobiscie radzilabym Ci myslec, a nie myslec czy wypada ;-)

                    Niezwykle cenna i rozsadna rada.
                  • wuzet21 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 17:16
                    massarandupa napisała:

                    > 8ar8ara napisała:
                    >
                    > > ale czy wypada to tak zestawia
                    > > c?
                    >
                    > Osobiscie radzilabym Ci myslec, a nie myslec czy wypada ;-)

                    Mam nadzieję, że Ty myślisz...
                • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 04:07
                  8ar8ara napisała:

                  > A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniate
                  > k, o pedofilii i o Tobie", to bedzie to tylko zaczepne czy niekulturalne? Bo pr
                  > zeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?

                  Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powiedzieć "Wczoraj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?

                  S.
                  • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:56
                    snajper55 napisał:

                    > 8ar8ara napisała:
                    >
                    > > A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niew
                    > iniate
                    > > k, o pedofilii i o Tobie", to bedzie to tylko zaczepne czy niekulturalne?
                    > Bo pr
                    > > zeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak ze
                    > stawiac?
                    >
                    > Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powiedzieć "Wczo
                    > raj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?

                    No wlasnie. To co wypada a co nie wypada ma bezposredni zwiazek z wyczuciem delikatnosci i kultury. Niektore rzeczy sa niekulturalne - tych nie wypada robic. Potrzeba moze odrobine wyobrazni i empatii?

                    > S.
                    • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:49
                      8ar8ara napisała:

                      > > Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powiedzieć
                      > "Wczoraj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?
                      >
                      > No wlasnie. To co wypada a co nie wypada ma bezposredni zwiazek z wyczuciem del
                      > ikatnosci i kultury. Niektore rzeczy sa niekulturalne - tych nie wypada robic.
                      > Potrzeba moze odrobine wyobrazni i empatii?

                      Czy Twoja wyobraźnia pozwala powiedzieć "Wczoraj spotkałam księdza, wujka i złodzieja"?

                      S.
                      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 20:00
                        snajper55 napisał:

                        > 8ar8ara napisała:
                        >
                        > > > Co to znaczy "wypada"? A czy wypada (cokolwiek by to znaczyło) powi
                        > edzieć
                        > > "Wczoraj spotkałem księdza, wujka i złodzieja"?
                        > >
                        > > No wlasnie. To co wypada a co nie wypada ma bezposredni zwiazek z wyczuci
                        > em del
                        > > ikatnosci i kultury. Niektore rzeczy sa niekulturalne - tych nie wypada r
                        > obic.
                        > > Potrzeba moze odrobine wyobrazni i empatii?
                        >
                        > Czy Twoja wyobraźnia pozwala powiedzieć "Wczoraj spotkałam księdza, wujka i zło
                        > dzieja"?

                        Zalezy do kogo. Do ksiedza i do wujka bym tak nie powiedziala. Ujelabym to inaczej.

                        > S.
                  • tlenek_wegla Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 12:34
                    A to był jedyny przechodzień we wsi :P
                    • jotkajot49 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 31.10.12, 18:20
                      > A to był jedyny przechodzień we wsi :P

                      He, he...
                      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 05.11.12, 17:21
                        jotkajot49 napisał:

                        > > A to był jedyny przechodzień we wsi :P
                        >
                        > He, he...

                        Ale raczej malo prawdopodobne...
            • dritte_dame Dlaczego? 07.10.12, 01:16
              8ar8ara napisała:

              > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne.

              Dlaczego "niepotrzebnie"?
              • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 01:20
                dritte_dame napisała:

                > 8ar8ara napisała:
                >
                > > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne.
                >
                > Dlaczego "niepotrzebnie"?

                Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale to oczywiscie sprawa dyskusyjna.
                • dritte_dame Re: Dlaczego? 07.10.12, 01:31
                  8ar8ara napisała:

                  > dritte_dame napisała:
                  >
                  > > 8ar8ara napisała:
                  > >
                  > > > Haslo jest nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne.
                  > >
                  > > Dlaczego "niepotrzebnie"?
                  >
                  > Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale to oczywisci
                  > e sprawa dyskusyjna.

                  Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego jest niekulturalnością?
                  • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 02:00
                    dritte_dame napisała:


                    > > Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale to ocz
                    > ywisci
                    > > e sprawa dyskusyjna.
                    >
                    > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego jest niekult
                    > uralnością?

                    To zalezy w jaki sposob zwraca sie te uwage. Mozna to zrobic zarowno mniej jak i bardziej kulturalnie. Z jakiegos powodu (ciekawe zreszta z jakiego) wybrano opcje "mniej kulturalnie".
                    • dritte_dame Re: Dlaczego? 07.10.12, 04:40
                      8ar8ara napisała:

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      >
                      > > > Chyba dlatego, ze to ociera sie o niekulturalnosc i naduzycie. Ale
                      > to ocz
                      > > ywisci
                      > > > e sprawa dyskusyjna.
                      > >
                      > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego jest n
                      > iekult
                      > > uralnością?
                      >
                      > To zalezy w jaki sposob zwraca sie te uwage. Mozna to zrobic zarowno mniej jak
                      > i bardziej kulturalnie. Z jakiegos powodu (ciekawe zreszta z jakiego) wybrano o
                      > pcje "mniej kulturalnie".

                      Ja do wybranej opcji nie mam żadnych zastrzerzeń i moim zdaniem wręcz niemożliwym jest wybranie jakiejś "bardziej kulturalnej", która równocześnie nie omijałaby zupełnie istoty sprawy.

                      Jeśli Cię ten wybrany sposób razi i uważasz że można dokładnie to samo i w tym samym zakresie wyrazić "bardziej kulturalnie" to proszę bardzo - spróbuj.

                      Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.
                      • 8ar8ara nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym, ale 07.10.12, 11:37
                        dritte_dame napisała:

                        > Ja do wybranej opcji nie mam żadnych zastrzerzeń

                        Ty nie masz, ale bardzo wiele osob ma. Pojscie na konfrontacje nie zawsze jest potrzebne i moze przyniesc odwrotny efekt do spodziewanego.

                        > i moim zdaniem wręcz niemożliw
                        > ym jest wybranie jakiejś "bardziej kulturalnej", która równocześnie nie omijała
                        > by zupełnie istoty sprawy.

                        Oczywiscie, ze bylo mozliwe. Mozna bylo np. wymyslic podobne haslo, ale nieodwolujace sie do dekalogu. Mozna bylo nie konstruowac szokujacego zestawienia. Itp. Bo o jaki przekaz chodzilo? Ze nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym? To samo mozna bylo powiedziec w sposob mniej prowokacyjny. Komu potrzebna jest bowiem prowokacja? Wydaje mi sie, ze zadnej ze stron. Dla mnie to haslo to jak wystawy antyaborcyjne z rozczlonkowanymi zarodkami. Po prostu szokujace i prowokacyjne. Niepotrzebnie. Do delikatnych spraw nalezy podchodzic delikatnie.

                        > Jeśli Cię ten wybrany sposób razi i uważasz że można dokładnie to samo
                        > i w tym samym zakresie wyrazić "bardziej kulturalnie" to proszę bardzo - spróbu
                        > j.

                        Mnie razi ze wzgledow, ktore podalam powyzej.

                        > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.

                        Wroce do tematu

                        >
                        >
                        • angelfree Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 07.10.12, 18:10
                          Co w tym jest szokującego?
                          Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?
                          • 8ar8ara Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 07.10.12, 20:04
                            angelfree napisała:

                            > Co w tym jest szokującego?
                            > Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?

                            Nie mowie, ze jest cos szokujacego w tym, ze sie nie kradnie, nie zabija i nie identyfikuje sie z zadna religia. Mowie, ze informowanie o tym w postaci niekulturalnego hasla jest nie na miejscu.
                            • Gość: kappa Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 20:20
                              8ar8ara napisała:

                              > angelfree napisała:
                              >
                              > > Co w tym jest szokującego?
                              > > Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?
                              >
                              > Nie mowie, ze jest cos szokujacego w tym, ze sie nie kradnie, nie zabija i nie
                              > identyfikuje sie z zadna religia. Mowie, ze informowanie o tym w postaci niekul
                              > turalnego hasla jest nie na miejscu.

                              Nie ma w haśle nic niekulturalnego.
                              Znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.
                              Nie ma, skończyło się.
                              A do ciebie względem kultury- co niedziela, z okazji lub bez okazji jakiś biskup wylewa kubły pomyj mieszając z błotem ateizm. Tym się zajmij. Załóż wątek, jakie to niekulturalne.
                              • 8ar8ara Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 18:21
                                Gość portalu: kappa napisał(a):

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > angelfree napisała:
                                > >
                                > > > Co w tym jest szokującego?
                                > > > Że można nie kraść, nie zabijać i nie wierzyć?
                                > >
                                > > Nie mowie, ze jest cos szokujacego w tym, ze sie nie kradnie, nie zabija
                                > i nie
                                > > identyfikuje sie z zadna religia. Mowie, ze informowanie o tym w postaci
                                > niekul
                                > > turalnego hasla jest nie na miejscu.
                                >
                                > Nie ma w haśle nic niekulturalnego.

                                Ja uwazam, ze tak. Nawet niektorzy tu na forum przyznaja, ze haslo jest celowo zlosliwe.

                                > Znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manifestacj
                                > i ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wstydliwi
                                > e schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.

                                To w ogole nie o to chodzi. Popieram ludzi bezwyznaniowych w ich staraniach o niedyskryminacje. Ale nie popieram niekulturalnych i zlosliwych hasel.


                                > Nie ma, skończyło się.
                                > A do ciebie względem kultury- co niedziela, z okazji lub bez okazji jakiś bisku
                                > p wylewa kubły pomyj mieszając z błotem ateizm. Tym się zajmij. Załóż wątek, ja
                                > kie to niekulturalne.

                                To inna sprawa.
                                • Gość: kappa Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.12, 18:30
                                  8ar8ara napisała:
                                  > > Nie ma w haśle nic niekulturalnego.
                                  >
                                  > Ja uwazam, ze tak. Nawet niektorzy tu na forum przyznaja, ze haslo jest celowo
                                  > zlosliwe

                                  Ja sam twierdzę, że hasło jest złośliwe, ale nie niekulturalne. Te pojęcia nie są tożsame.

                                  > > Znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manif
                                  >> estacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wst
                                  > >ydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.
                                  >
                                  > To w ogole nie o to chodzi. Popieram ludzi bezwyznaniowych w ich staraniach o n
                                  > iedyskryminacje. Ale nie popieram niekulturalnych i zlosliwych hasel.

                                  pozostaje mi powtórzyć: znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obraża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale jedynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.

                                  > > A do ciebie względem kultury- co niedziela, z okazji lub bez okazji jakiśbiskup wylewa >>kubły pomyj mieszając z błotem ateizm. Tym się zajmij. Załóż wątek, jakie to niekulturalne.
                                  >
                                  > To inna sprawa.

                                  O, a to czemu?
                                  • 6burakow Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 18:56
                                    Gość portalu: kappa napisał(a):

                                    > pozostaje mi powtórzyć: znając katolicką mentalność zgaduję, że katolika obr
                                    > aża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą, ale j
                                    > edynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłości.


                                    Wydaje mi sie ze przeczysz sam sobie. Haslo nie jest obrazliwe obiektywnie, nie ma podstaw zeby tak twierdzic. Jest natomiast obrazliwe dla katolikow gdyz jw ich obraza samo istnienie ateistow. I to jest problem bara-bara: chce zeby nie obrazac katolikow ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometan, i innych. Nie znikniemy z tego swiata tylko dlatego ze tak katolom by sie podobalo.
                                    • k_a_p_p_a Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 19:13
                                      6burakow napisał:

                                      > Gość portalu: kappa napisał(a):
                                      >
                                      > > pozostaje mi powtórzyć: znając katolicką mentalność zgaduję, że katoli
                                      > ka obr
                                      > > aża każda forma manifestacji ateizmu. Wg katolika mogę sobie być ateistą,
                                      > ale j
                                      > > edynie milczącym, wstydliwie schylającym głowę z powodu swojej przypadłoś
                                      > ci.

                                      >
                                      > Wydaje mi sie ze przeczysz sam sobie.
                                      ??
                                      Haslo nie jest obrazliwe obiektywnie, nie ma podstaw zeby tak twierdzic.

                                      Bądźmy poważni
                                      - załóżmy, że nazywasz się Jan Nowak, a ja w pobliżu twojego domu napiszę:
                                      nie zabijam, nie kradnę, nie jestem Jan Nowak
                                      to będziesz miał pełne prawo czuć się urażony.

                                      >Jest natomiast obrazliwe dla katolikow gdyz jw ich obraza samo istnienie ateistow.

                                      to skrót myślowy. Nie wszystkich katolików, tylko tych wojujących, tych ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometan, i innych.

                                      >I to jest problem bara-bara: chce zeby nie
                                      > obrazac katolikow ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometa
                                      > n, i innych. Nie znikniemy z tego swiata tylko dlatego ze tak katolom by sie podobalo.

                                      Jej problemem w tym wątku jest fałszywe założenie, że zło dobrem można zwyciężać. A z tymi, ktorych obraza istnienie ateistow, homoseksualistow, mahometan, i innych tak się nie da. Hasło jest wojowniczą odpowiedzią, od lat na taką czekałem w przestrzeni publicznej. Hasło jest też genialne marketingowo. Miało trafić i zaboleć i zabolało.
                                      • 6burakow Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 19:42
                                        No wiec inaczej odbieramy to samo haslo. Co nie zmienia tego ze mi sie podoba.
                                      • mg2005 Re: nie trzeba byc wierzacym zeby byc przyzwoitym 09.10.12, 22:53
                                        Hasło jest wojowniczą odpowiedzią, od lat
                                        > na taką czekałem w przestrzeni publicznej. Hasło jest też genialne marketingowo

                                        Hasło jest wojownicze, ale przede wszystkim jest absurdalne logicznie... :)


                                        --
                                        Pół królestwa za wajchę !
                                        www.rp.pl/artykul/940831.html
                                        • ka_p_pa :))))) 09.10.12, 23:06
                                          mg2005 napisał:

                                          > Hasło jest wojowniczą odpowiedzią, od lat
                                          > > na taką czekałem w przestrzeni publicznej. Hasło jest też genialne market
                                          > ingowo
                                          >
                                          > Hasło jest wojownicze, ale przede wszystkim jest absurdalne logicznie...

                                          :DDDDDDDDDDDDD
                                          śmieję ci się w twarz, bo wspomniałeś coś o logice, a masz zakaz.
                                          • mg2005 Re: :))))) 09.10.12, 23:24
                                            > śmieję ci się w twarz, bo wspomniałeś coś o logice, a masz zakaz.

                                            Zakaz od wiejskiego głupka ma wartość zużytego papieru toaletowego :)
                                            • ka_p_pa Re: :))))) 09.10.12, 23:30
                                              mg2005 napisał:

                                              > > śmieję ci się w twarz, bo wspomniałeś coś o logice, a masz zakaz.
                                              >
                                              > Zakaz od wiejskiego głupka ma wartość zużytego papieru toaletowego :)

                                              Niemoto, to logika ci zakazała zbliżać się do niej:)))
                        • dritte_dame Re: przekaz 07.10.12, 20:57
                          8ar8ara napisała:

                          > Bo o jaki przekaz chodzilo? Ze nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym?

                          Opublikowana treść i jej forma są takie, że różni ludzie mogą sobie je uzupełniać rozmaitymi odpowiadającym im "o co chodziło".

                          Jak już napisałam wcześniej, dla mnie ta treść i forma wyrażają następującą deklarację, którą chcę widzieć w przestrzeni publicznej:

                          "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"

                          Uważam za słuszne i ważne promowanie właśnie takiej deklaracji/spostrzeżenia ponieważ sama codziennie "dziękuję Bogu" za to że mój brak religijności chroni mnie przed popełnianiem licznych niegodziwości i czynów głeboko niemoralnych, które będąc osobą religijną mogłabym działając w najlepszej wierze popełniać.

                          Skoro więc to co i jak opublikowano postrzegasz jako zbyt drażliwe to napisz mi proszę w jaki sposób
                          > To samo mozna bylo powiedziec w sposob mniej prowokacyjny.

                          To samo, co ja napisałam powyżej.
                          • mg2005 Re: przekaz 09.10.12, 11:25
                            > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"
                            >
                            > Uważam za słuszne i ważne promowanie właśnie takiej deklaracji/spostrzeż
                            > enia ponieważ sama codziennie "dziękuję Bogu" za to że mój brak religijności ch
                            > roni mnie przed popełnianiem licznych niegodziwości i czynów głeboko niemoralny
                            > ch

                            Podaj przykłady


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=p1LeXdP9lcM&NR=1&feature=endscreen
                          • 8ar8ara Re: przekaz 09.10.12, 18:22
                            dritte_dame napisała:

                            > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"

                            Przesadzasz. Jedno z drugim nie ma przeciez nic wpsolnego.
                      • 8ar8ara Propozycja hasla 07.10.12, 21:00
                        dritte_dame napisała:

                        > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.

                        6burakow zaproponowal dobre haslo:
                        "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem"
                        • dritte_dame Re: Propozycja hasla 07.10.12, 21:10
                          8ar8ara napisała:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.
                          >
                          > 6burakow zaproponowal dobre haslo:
                          > "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem"

                          Ewentualnie mogę przyjąć, pod warunkiem że "i" zastąpimy przcinkiem.
                          O tak:

                          "Jestem niewierzacy, jestem porządnym czlowiekiem"

                          Może być?


                          Jednak nadal to nie dokładnie to samo co ja chcę jako opublikowane widzeć i co to co właśnie opublikowano wyraża według mnie całkiem dobrze.
                          • 8ar8ara Re: Propozycja hasla 07.10.12, 22:26
                            dritte_dame napisała:

                            > > > Zaproponuj tu taki sposób, a chętnie się z nim zapoznamy.
                            > > 6burakow zaproponowal dobre haslo:
                            > > "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem"
                            > Ewentualnie mogę przyjąć, pod warunkiem że "i" zastąpimy przcinkiem.
                            > O tak:
                            >
                            > "Jestem niewierzacy, jestem porządnym czlowiekiem"
                            >
                            > Może być?

                            Tak, wporzo i ok! :)

                            >
                            > Jednak nadal to nie dokładnie to samo co ja chcę jako opublikowane widze
                            > ć i co to co właśnie opublikowano wyraża według mnie całkiem dobrze.
                            >
                            >
                            >
                  • mg2005 Re: Dlaczego? 07.10.12, 11:27
                    > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego

                    Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=qfs3w4QMcls&feature=related
                    • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 11:38
                      mg2005 napisał:

                      > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego
                      >
                      > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)

                      A co to jest "niewiara"?

                      >
                      > --
                      > www.youtube.com/watch?v=qfs3w4QMcls&feature=related
                      • mg2005 Re: Dlaczego? 07.10.12, 22:00
                        > A co to jest "niewiara"?

                        "Nie wierzę" :)

                        --
                        www.youtube.com/watch?v=0S9jvHnj5QE
                        • 8ar8ara Re: Dlaczego? 07.10.12, 22:27
                          mg2005 napisał:

                          > > A co to jest "niewiara"?
                          >
                          > "Nie wierzę" :)

                          Nie, w takim razie nie jest szkodliwa.

                          > --
                          > www.youtube.com/watch?v=0S9jvHnj5QE
                          • mg2005 Re: Dlaczego? 08.10.12, 19:56
                            > Nie, w takim razie nie jest szkodliwa

                            Nie zgadzasz się z d_d ?... :)
                            • 8ar8ara Re: Dlaczego? 08.10.12, 22:05
                              mg2005 napisał:

                              > > Nie, w takim razie nie jest szkodliwa
                              >
                              > Nie zgadzasz się z d_d ?... :)

                              Nie wiem. Kto to?
                              • mg2005 Re: Dlaczego? 09.10.12, 11:20
                                mg2005 napisał:

                                dritte_dame napisała :
                                > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego
                                >
                                > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)
                                >
                                • 8ar8ara Re: Dlaczego? 09.10.12, 18:24
                                  mg2005 napisał:

                                  > mg2005 napisał:
                                  >
                                  > dritte_dame napisała :
                                  > > > Czyż zwrócenie uwagi na istnienie szkodliwego zjawiska społecznego
                                  > >
                                  > > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)
                                  > >

                                  Ach, d_d to miala byc dritte_dame :) Nie, nie zawsze sie z nia zgadzam, podobnie jak nie zawsze zgadzam sie z toba.
                    • 6burakow Re: Dlaczego? 07.10.12, 12:00
                      mg2005 napisał:

                      > Też uważasz , że niewiara jest szkodliwa ? :)

                      Wiara w boga jest szkodliwa. Podwaza jedyny sposob podejmowania poprawnych decyzji o sobie i innych jaki mamy.
                      • mg2005 Re: Dlaczego? 07.10.12, 21:56
                        > Wiara w boga jest szkodliwa.

                        Udowodnij :)

                        > Podwaza jedyny sposob podejmowania poprawnych decy
                        > zji o sobie i innych jaki mamy.

                        A "jedyny" to ateistyczny ?... :)

                        • 6burakow Re: Dlaczego? 07.10.12, 22:05
                          Jedyny to racjonalny a wiec nie religijny.
                          • mg2005 Re: Dlaczego? 08.10.12, 19:59
                            6burakow napisał:

                            > Jedyny to racjonalny a wiec nie religijny.

                            Wiara w Boga jest racjonalna, ateizm - nie !

                            Podaj 1 racjonalny argument na ateizm ! :)


                            --
                            Parapaństwo zdało egzamin...
                            bombardier.nowyekran.pl/post/76127,jak-to-ze-smolenskiem-bylo-relacja
                            • 6burakow Re: Dlaczego? 08.10.12, 21:45
                              mg2005 napisał:

                              > Podaj 1 racjonalny argument na ateizm !

                              nie ma boga?
                              • mg2005 Re: Dlaczego? 09.10.12, 10:51
                                > > Podaj 1 racjonalny argument na ateizm !
                                >
                                > nie ma boga?

                                Udowodnij , że to argument racjonalny
                                • 6burakow Re: Dlaczego? 09.10.12, 12:59
                                  mg2005 napisał:

                                  > > nie ma boga?
                                  > Udowodnij , że to argument racjonalny

                                  Racjonalista przyjmuje reze za prawdziwa jesli jest na nia dowod. Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje. cbdo


                                  • dritte_dame Re: Dlaczego? 09.10.12, 13:09
                                    6burakow napisał:

                                    > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje.


                                    Nie całkiem tak.

                                    Nie ma dowodu na istnienie boga wiec istnienie boga nie jest udowodnione.


                                    A zatem: nie ma żadnego powodu postepować tak, jakby było udowodnione.
                                    • dritte_dame Re: Dlaczego? 09.10.12, 13:13
                                      dritte_dame napisała:

                                      > 6burakow napisał:
                                      >
                                      > > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje.
                                      >
                                      >
                                      > Nie całkiem tak.
                                      >
                                      > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec istnienie boga nie jest udowodnione


                                      Ale za to: Istnieje dowód nieistnienia Boga, więc Bóg nie istnieje.
                                      • mg2005 Re: Dlaczego? 09.10.12, 23:15
                                        dritte_dame napisała:
                                        > Istnieje dowód nieistnienia Boga, więc Bóg nie istnieje.

                                        uuu... Ty tak na serio ??... :)

                                    • 6burakow Re: Dlaczego? 09.10.12, 15:19
                                      dritte_dame napisała:

                                      > 6burakow napisał:
                                      >
                                      > > Nie ma dowodu na istnienie boga wiec bog nie istnieje.
                                      >
                                      >
                                      > Nie całkiem tak.

                                      I gdzie jest grgkh kiedy go potrzeba????

                                      Co bys powiedziala o stwierdzeniu: nie ma dowodow na istnienie boga wiec teza o istnieniu nie jest prawdziwa.
                                      • dritte_dame Re: Dlaczego? 09.10.12, 16:56
                                        6burakow napisał:

                                        > Co bys powiedziala o stwierdzeniu: nie ma dowodow na istnienie boga wiec teza o
                                        > istnieniu nie jest prawdziwa.

                                        Sćiśle rzecz biorąc, jest to twierdzenie fałszywe.

                                        Prawdziwe jest takie:
                                        "Nie ma dowodow na istnienie boga wiec teza o jego istnieniu ma nieznaną wartość logiczną."

                                        Zwróć uwagę na kapitalizację: "boga" a nie "Boga".
                                        • 6burakow Re: Dlaczego? 09.10.12, 17:01
                                          eee, tam. Ja wiec wole: nie ma dowodow na istnienie boga wiec to istnienie pozostanie tylko bardzo malo prawdopodobna hipoteza.
                                          • Gość: ka_p_pa Re: Dlaczego? IP: *.interwan.pl 09.10.12, 17:06
                                            6burakow napisał:

                                            > eee, tam. Ja wiec wole: nie ma dowodow na istnienie boga wiec to istnienie pozo
                                            > stanie tylko bardzo malo prawdopodobna hipoteza.

                                            Jak mało prawdopodobną?
                                            • 6burakow Re: Dlaczego? 09.10.12, 18:58
                                              w mojej opinii: zero.
                                            • mg2005 Re: Dlaczego? 09.10.12, 23:19
                                              Ja wiec wole: nie ma dowodow na istnienie boga wiec to istnieni
                                              > e pozo
                                              > > stanie tylko bardzo malo prawdopodobna hipoteza.
                                              >
                                              > Jak mało prawdopodobną?

                                              Dobre pytanie ! :)
        • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 06.10.12, 22:31
          osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolistami moralności, to tendencja bezpodstawna zresztą osób religijnych, którzy tworzą podziały na wierzących i moralnych i niewierzących niemoralnych. Czy kiedykolwiek słyszałaś, czytałaś, aby osoby niewierzące formułowali takie tezy? Skąd Ci to do głowy przyszło, że należy ten bilbord odczytywać wspak " zabijam, kradnę, wierzę" ? na jakiej podstawie?
          • 8ar8ara "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, 06.10.12, 22:44
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolistami m
            > oralności, to tendencja bezpodstawna zresztą osób religijnych, którzy tworzą po
            > działy na wierzących i moralnych i niewierzących niemoralnych. Czy kiedykolwiek
            > słyszałaś, czytałaś, aby osoby niewierzące formułowali takie tezy? Skąd Ci to
            > do głowy przyszło, że należy ten bilbord odczytywać wspak " zabijam, kradnę, w
            > ierzę" ? na jakiej podstawie?

            "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" kojarzy sie latwo z przekazem:
            "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". A to jednak wyglada na naduzycie...
            • Gość: smok Re: "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabija IP: *.jjs.pl 06.10.12, 23:21
              Powiem inaczej, tobie się tak kojarzy,mi nie ale to dobrze, że jest kontrowersyjna bo taka powinna być dobra kampania społeczna. Gdyby nie została zauważona nie dosżło by do dyskursu publicznego w mediach na temat dyskryminacji ludzi niewierzących, a wiec celem kampanii nie został by osiągnięty. I wywołała się ogólnopolska dyskusji na temat obiegowego postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych religii ( w szczególności religii katolickiej).
              Autorzy kampanii wyjaśniają w mediach: "Uważamy, że polityka państwa, prowadzi do utrwalania stereotypów, łącząc moralność człowieka z jego religijnością, pogłębiając wykluczenia osób, które nie identyfikują się z kościołem katolickim czy żadną inną instytucją religijną. Również chcemy zwrócić uwagę, iż współczesne polskie społeczeństwo nie jest jednolite światopoglądowo, a tym bardziej, nie świadczą o nim antagonizmy populistycznie kreowane przez przeciwne obozy polityczne. W Polsce mieszka istotna liczba osób o światopoglądzie ateistycznym, agnostycznym, sceptycznym, czy ogólnie mówiąc laickim. Kampania jest wyrazem sprzeciwu wobec pomijania konstytucyjnych praw do poszanowania wolności wyznania. Chcemy również włączyć się w ważną dyskusję - protest przeciwko finansowaniu z budżetu państwa i obecności religii katolickiej w publicznych przedszkolach i szkołach. Nasz sprzeciw budzą zarówno mechanizm finansowania jak i brak realnego wyboru fakultatywnych zajęć."
              • 8ar8ara Ciocia 06.10.12, 23:45
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > Powiem inaczej, tobie się tak kojarzy,mi nie

                A jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniatek, o pedofilii i o Tobie", to cioci jak sie to skojarzy? Dobrze czy zle? Bo przeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?
                • Gość: smok Pozdrów Ciocię:) IP: *.jjs.pl 07.10.12, 00:25
                  • 8ar8ara to daj do niej telefon 07.10.12, 00:52
                    do tej swojej cioci
                    • Gość: smok Re: to daj do niej telefon IP: *.jjs.pl 07.10.12, 06:46
                      dziecinko ciocia jest urojona, a to urojenie jest twoje. Przykład z ciocią zresztą irracjonalny wymyśliłaś ty, więc ciocia jest jak najbardziej twoja, nie moja:). Nie wymyślaj sytuacji, których nie ma, bo mieszasz rzeczywistość z fikcją. Pozdrów więc swoją urojoną ciotkę, o której piszesz bez potrzeby trzykrotne i to w koło to samo, jesteś wiec do owej "urojonej ciotki" bardzo przywiązana, pozdrów więc swoje urojenia, skoro fakty i racjonalne argumenty ciebie nie interesują, nie czytasz ich i nie odnosisz się do nich tylko w koło o tej cioci piszesz. Cóż pozostaje mi "ciocię"-twoje urojenie ( nie moje) zaakceptować, jak również fakt, że żyjesz w świecie fikcyjnych urojeń, a rzeczywistość jest dla ciebie niedostrzegalna. Skoro tak to wszystkiego dobrego pozostaje mi tobie życzyć i wymyślonej przez ciebie "mojej cioci",też bo to jest poziom twojej argumentacji, możesz uznać to jako ukłon z mojej strony nic więcej bo takie były moje faktyczne intencje, choć z pewnością masz na ten temat swoje odmienne zdanie:)
                      • Gość: Patryk Re: to daj do niej telefon IP: *.static.espol.com.pl 07.10.12, 10:44
                        Gość portalu: smok napisał(a):
                        >Pozdrów więc swoją urojoną ciotkę, o której piszesz bez potrzeby trzykrotne i to w koło to samo
                        >bo to jest poziom twojej argumentacji>

                        To jest smutna prawda.
                        Smok.
                        Podziwiam Twój spokój i cierpliwość-cierpliwość ,cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość!:):)
                        Twoje komentarze są niezwykle rzetelne i wyczerpujące,ale widzisz, nie docierają do ludzi, którzy zachowują się jak automaty:DDDD
                        • Gość: smok Re: to daj do niej telefon IP: *.jjs.pl 07.10.12, 11:35
                          Dzięki Patryk, argumenty docierają do tych, którzy ich chcą słuchać, czytać czy analizować, są i tacy, którzy wiedzą, czują i rozumują według utartych schematów, nie dopuszczają innych argumentów, bo albo nie potrafią (zaburzone procesy myślowe), albo nie chcą (bezpiecznie czują się w tworzeniu skrajnych podziały dobro-zło, prawda-fałsz, lewica-prawica i nie dopuszczają), ale są i tacy co czytają i choć zdania, wiedzy czy świadomości czegoś nie mają to zaczynają ją wyrabiać sobie zdanie, są i tacy których poglądy są umiarkowane, w tym samym są bardziej otwarci na poszerzanie swoich horyzontów. Skoro ty czytasz wpisy, które pozorni nie są do Ciebie adresowane, to znaczy, że są i inni, czyli tylko pozornie mam cierpliwość dla osób opornych na argumenty -Twój wpis jest na to dowodem:). Jeśli nie tłumaczyć na racjonalnych (a nie wydumanych, abstrakcyjnych) przykładach to jak inaczej można wpływać na wzrost świadomości społecznej?
                      • 8ar8ara delikatnosc i kultura 07.10.12, 12:04
                        Gość portalu: smok napisał(a):

                        > dziecinko ciocia jest urojona, a to urojenie jest twoje.

                        Zachowujesz sie tu niekulturalnie. I na to wlasnie zwracam uwage - generalnie warto miec wiecej wyczucia, empatii i kultury niz mniej. A w delikatnych sprawach powinno sie wykazac szczegolna delikatnosc. Nie warto konstruowac przesadnych hasel, o ktorych z gory wiadomo, ze wywolaja kontrowersje. Haslo odwolujace sie do dekalogu, zestawiajace jednym ciagiem zabijanie, kradziez i wiare nie moze nie wywolac kontrowersji.
                        • Gość: smok Re: delikatnosc i kultura IP: *.jjs.pl 07.10.12, 13:26
                          to jest kampania SPOŁECZNA czyli musi budzić ze swej natury kontrowersje. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Jej kontrowersyjność nie polega na tym, że obraża czyjeś uczucia, a na tym,że nie wierzący "wyszli z szafy", budzi kontrowersje bo jest pierwszą ateistyczną kampanią w tym kraju i uderza w stereotyp, osoby niewierzące to osoby pozbawione morale. Czy to jest zrozumiałe dla Ciebie? Kapania nikogo nie obraża, nie uraża uczuć religijnych nie jest skierowana przeciwko wierzących jak sugerujesz gdyby tak było na plakatach pojawiło by się hasło: "kradnę, zabijam, wierząca", a jest dokładnie na odwrót "nie kłamię, nie kradnę, nie wierzę" oznacza to tyle, że bycie osobą bezwyznaniowa nie oznacza bycie osobą pozbawioną moralności. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Na FB kapania ta zgromadziła ponad 2300 zwolenników jej, którzy rozumieją ją prawidłowo, bo kampanie społeczne nie służą obrażaniu pewnych środowisk społecznych, a przeciwnie zwracają uwagę na dyskryminację pewnych grup społecznych. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest wywołanie ogólnopolskiej dyskusji na temat postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych religii ( w szczególności religii katolickiej bo to jest dominująca religia w Polsce). Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest również zwrócenie uwagi na fakt, że w Polsce mieszka liczna grupa osób o światopoglądzie ateistycznym, agnostycznym, sceptycznym, która czuje się pomijania, pozbawiona poszanowania wolności ideologicznej, wyboru bezwyznaniowości. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Przeciwnicy laicyzacji będą udowadniać, że kampania jest promocją ateizmu i uważają, dopatrzą się prowokacji i tylko po to aby uzasadnić swoją agresję i wrogość wobec niewierzących. Dokładnie to czynisz ty, nie dostrzegasz, że ta kapania walczy ze stereotypem "niewierzący to wróg wierzących, przeciwnik wartości religijnych i przestępca pozbawiony moralności", uważasz, że ta kapania atakuje i obraża uczucia religijne osób wierzących bo "osoby niezwierzanie przecież są niemoralne, nie etyczne i depczą wszystkie świętości" . Z tak wrogim nastawieniem i klapkami na oczach wobec problemów innych polaryzacja społeczną miedzy wierzącymi, którzy widzą tylko czubek swojego nosa i niewierzącymi, którzy oczekują poszanowania dal ich odmiennych poglądów będzie się pogłębiać. Czy ty to rozumiesz? Przekaz należny odczytywać w sposób najprostrzy, a nie na siłę doszukiwać się w nim drugiego dna, bo inaczej wykazuje się zła wolę, nieżyczliwość, a to prowadzi do wrogości. Czyli nie kapania obraża, a ty obrażasz osoby które bronią się przed szufladkowaniem ich jako "zła wcielonego" tylko dla tego że nie są osobami wierzącym, albo sa sceptycznie nastawieni do religii, albo odrzucają religie i klerykalizm choć nie zaprzeczają istnieniu "siły wyższej" czy "absolutu". Nie wierzyć nie oznacza być pozbawionym norm etycznych, tak jak sugerują osoby wierzące i dyskryminujące bezwyznaniowców. Czy ty to rozumiesz? Jeśli nie rozumiesz to nic dziwnego, że masz racjonalne skojarzenia z tą Kampanią. Jeśli mimo wszelkich argumentów dalej utrzymujesz, że kapania obraża uczucia osób wierzących to Ty, a nie ja "Zachowujesz sie tu niekulturalnie" ignorując racjonalne argumenty, ignorancja to siostra bliźniaczka arogancji. W tej sytuacji nie mam już wiecowej nic do napisania w tym temacie.
                          • 8ar8ara oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 13:47
                            Gość portalu: smok napisał(a):

                            > to jest kampania SPOŁECZNA czyli musi budzić ze swej natury kontrowersje.

                            Nie wierze (oraz nie zabijam i nie kradne ;) ze kampania spoleczna musi byc prowadzona w soosob jezykowo kontrowersyjny.

                            > osoby
                            > niewierzące to osoby pozbawione morale.

                            Nie sa. A niestety przez takie hasla ten stereotyp sie utrwala. Bo co to za morale, ktore pozwala obrazac innych ludzi?

                            > Kapa
                            > nia nikogo nie obraża, nie uraża uczuć religijnych

                            Zwracam uwage na to jedno haslo, nie na cala kampanie. To haslo obraza uczucia religijne wielu (nie wszystkich) katolikow, skoro takie sa reakcje. Budzi tez moje watpliwosci, bo widze w nim manipulacje. Chodzi o to, ze haslo jest NEJEDNOZNACZNE. W tak delikatnej materii powinno wazyc sie slowa. Drugie haslo kampanii jest ok.

                            > "nie kłamię, nie kradnę
                            > , nie wierzę" oznacza to tyle, że bycie osobą bezwyznaniowa nie oznacza bycie o
                            > sobą pozbawioną moralności.

                            Oczywiscie, rozumiem, ze to chciano powiedziec, i zgadzam sie, ze to pårawda. Nie rozumiem tylko dlaczego zrobiono to nieudolnie...

                            > Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Na FB kapania ta
                            > zgromadziła ponad 2300 zwolenników jej, którzy rozumieją ją prawidłowo, bo kam
                            > panie społeczne nie służą obrażaniu pewnych środowisk społecznych, a przeciwnie
                            > zwracają uwagę na dyskryminację pewnych grup społecznych. Czy to jest dla Cieb
                            > ie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest wywołanie ogólnopolskiej dysk
                            > usji na temat postrzegania wartości uniwersalnych jako zasad przynależnych reli
                            > gii ( w szczególności religii katolickiej bo to jest dominująca religia w Polsc
                            > e). Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe? Celem tej kampanii społecznej jest równi
                            > eż zwrócenie uwagi na fakt, że w Polsce mieszka liczna grupa osób o światopoglą
                            > dzie ateistycznym, agnostycznym, sceptycznym, która czuje się pomijania, pozbaw
                            > iona poszanowania wolności ideologicznej, wyboru bezwyznaniowości. Czy to jest
                            > dla Ciebie zrozumiałe? Przeciwnicy laicyzacji będą udowadniać, że kampania jest
                            > promocją ateizmu i uważają, dopatrzą się prowokacji i tylko po to aby uzasadni
                            > ć swoją agresję i wrogość wobec niewierzących. Dokładnie to czynisz ty, nie dos
                            > trzegasz, że ta kapania walczy ze stereotypem "niewierzący to wróg wierzących,
                            > przeciwnik wartości religijnych i przestępca pozbawiony moralności", uważasz, ż
                            > e ta kapania atakuje i obraża uczucia religijne osób wierzących bo "osoby niezw
                            > ierzanie przecież są niemoralne, nie etyczne i depczą wszystkie świętości" . Z
                            > tak wrogim nastawieniem i klapkami na oczach wobec problemów innych polaryzacj
                            > a społeczną miedzy wierzącymi, którzy widzą tylko czubek swojego nosa i niewier
                            > zącymi, którzy oczekują poszanowania dal ich odmiennych poglądów będzie się pog
                            > łębiać. Czy ty to rozumiesz? Przekaz należny odczytywać w sposób najprostrzy, a
                            > nie na siłę doszukiwać się w nim drugiego dna, bo inaczej wykazuje się zła wol
                            > ę, nieżyczliwość, a to prowadzi do wrogości. Czyli nie kapania obraża, a ty obr
                            > ażasz osoby które bronią się przed szufladkowaniem ich jako "zła wcielonego" ty
                            > lko dla tego że nie są osobami wierzącym, albo sa sceptycznie nastawieni do rel
                            > igii, albo odrzucają religie i klerykalizm choć nie zaprzeczają istnieniu "siły
                            > wyższej" czy "absolutu". Nie wierzyć nie oznacza być pozbawionym norm etycznyc
                            > h, tak jak sugerują osoby wierzące i dyskryminujące bezwyznaniowców. Czy ty to
                            > rozumiesz? Jeśli nie rozumiesz to nic dziwnego, że masz racjonalne skojarzenia
                            > z tą Kampanią. Jeśli mimo wszelkich argumentów dalej utrzymujesz, że kapania ob
                            > raża uczucia osób wierzących to Ty, a nie ja "Zachowujesz sie tu niekulturalnie
                            > " ignorując racjonalne argumenty, ignorancja to siostra bliźniaczka arogancji.
                            > W tej sytuacji nie mam już wiecowej nic do napisania w tym temacie.

                            Niepotrzebnie sie pieklisz i imputujesz mi jakies absurdy. Ja to wszystko rozumiem, popieram drugie haslo kampanii i kampanie jako taka, wiem, ze przynaleznosc do religii nie ma nic wspolnego z przyzwoitoscia i moralnoscia, ale nie rozumiem dlaczego konstruuje sie prowokacyjne haslo w tej kampanii? Bo przeciez kampania rozumiem ma dotrzec nie do tych, dla ktorych to jest oczywiste, ale przede wszystkim do tych, ktorzy dyskryminuja ludzi bezwyznaniowych, a na tych takie niejednoznaczne haslo bedzie mialo tylko wplyw odwrotny - i ugruntuje opinie, ze ateisci sa nieprzyzwoici skoro nawet dla kampanii na swoja rzecz nie potrafia wybrac przyzwoitego, jednoznacznego i kulturalnego hasla. To troche jak strzelanie sobie samemu w stope.
                            • massaranduba Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 13:57
                              8ar8ara napisała:

                              > Nie wierze (oraz nie zabijam i nie kradne ;) ze kampania spoleczna musi byc pro
                              > wadzona w soosob jezykowo kontrowersyjny.

                              Powtarzam Ci po raz kolejny- nie wazne jest w co Ty wierzysz. Reklama spoleczna z definicji jest kontrowersyjna, poniewaz tylko taki przekaz wywola spoleczny odzew. Na jaki wiec temat chcesz dyskutowac ?
                              • 8ar8ara słoń w skladzie porcelany 07.10.12, 14:02
                                massaranduba napisała:

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > Nie wierze (oraz nie zabijam i nie kradne ;) ze kampania spoleczna musi b
                                > yc pro
                                > > wadzona w soosob jezykowo kontrowersyjny.
                                >
                                > Powtarzam Ci po raz kolejny- nie wazne jest w co Ty wierzysz. Reklama spoleczna
                                > z definicji jest kontrowersyjna, poniewaz tylko taki przekaz wywola spoleczny
                                > odzew. Na jaki wiec temat chcesz dyskutowac ?

                                No wlasnie, czy reklama spoleczna musi byc kontrowersyjna az tak? Gdzie sa granice? I co kampania ma dac? Bo jesli celem kampanii ma byc zmniejszenie dyskryminacji osob bezwyznaniowych, to raczej haslo to przyniesie efekt odwrotny. Autorzy kampanii zachowali sie jak słoń w skladzie porcelany. A szkoda.
                            • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 07.10.12, 14:51
                              Nie to ty nie rozumiesz i najwyraźniej czytasz po łepkach co piszę. Hasło "nie kłamię, nie kradnę, nie wierzę" nie jest prowokacyjne, jest informacyjne. Powtórzę, trzeba mieć nie lada złą wolę, aby doszukać się w nim tego czego ty się tam doszukujesz" czyli, że wiara jet tak samo zła jak kłamstwo i kradzież. Przekaz reklamowy tej kampanii nie ogranicza się jedynie do haseł, są one wizualizowane jako ANKIETA, która nadaje przekazowi właściwy kontekst. Ankietę w domyśle wypełniła osoba która zaznaczyła w okienku przy "Nie kradnę", że faktycznie nie kradnie, zaznaczyła w okienku "Nie zabijam", że nie kradnie, a w okienku "Nie wierzę", że jest nie wierzącą. Kontekst może być tylko jeden ankietę wypełniła osoba nie wierząca, która nie zabiła i nie kradnie. Ty zaś ignorujesz fakt, że bilbord ma określoną konwencję, ignorujesz jego przekaz graficzny kompletnie. To się nazwa brak dobrej woli, ignorancja faktycznego przekazu i arogancie usiłowanie oskarżenia autorów kampanii, że ich celem było obrażenie osób wierzących i że posunęli się za daleko tylko po to by wywoła kontrowersję. Nie to ty czynisz nadużycie, bo przekaz jest czytelny i nie można ignorować jego graficznej spójnej części tym samym dokonujesz przekłamania, jakoby grafiki tam nie było, a pojawiło się samo hasło, do tego tworzysz je na nowo wprowadzając interpunkcji i spójniki czego autorzy kampanii nie zrobili. To jest manipulacja w złej wierze, bo to ty zachowujesz się nie etycznie posuwając się do przekłamywania. W jakim celu to robisz?
                              Absurdalne zarzuty, irracjonalna próba argumentacji, manipulowanie faktami, przeinaczanie treści przekazu to jest dowód na twoją nieżyczliwość wobec tej kampanii społecznej, wygląda na to, że doszukujesz się czegoś na siłę, tylko dla czego? skoro przekaz jest prosty, czytelny zrozumiały, spójny z wizualizmem, który mimo wyjaśnień z mojej strony nadal z uporem pomijasz i nadajesz hasłu nie tylko inną formą stylistyczną ale i insynuujesz zła wolę u innych. Jednym słowem jesteś arogantką i ignorantką. Tu wszystko jest zrozumiałe ale tylko dla kogoś, kto ma DOBRĄ WOLĘ i odrobinę rozsądku.
                              • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 15:02
                                no wlasnie: dlaczego masz takie odczucie ze "nie zabijam, nie wierze" jest rownoznaczne z "zabijam, wierze"? Powtarzasz to jak mantre. Dlaczego? Kazdy ma prawo do swoich przekonan ale to nie znaczy ze wszystkie przekonania sa rownouprawnione.
                              • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 20:10
                                Gość portalu: smok napisał(a):

                                > Nie to ty nie rozumiesz i najwyraźniej czytasz po łepkach co piszę. Hasło "nie
                                > kłamię, nie kradnę, nie wierzę" nie jest prowokacyjne, jest informacyjne.
                                ...

                                Haslo jest nie na miejscu i mnostwo ludzi odbiera je negatywnie. Nie ma znaczenia, ze na bilboardzie jest przedstawione w formie ankiety. Tu na forum Piwi jest jedyny, ktory przyznal w koncu sam, ze haslo jest zlosliwe wobec ludzi wierzacych. Reszta idzie w zaparte, ze niby haslo jest neutralne i kulturalne. Dziwne. Probuje te postawe zrozumiec.

                                • dritte_dame Re: złośliwe??? 07.10.12, 21:04
                                  8ar8ara napisała:

                                  > Tu na forum Piwi jest jedyny, ktory przyznal w koncu sam, ze haslo jest zlosliwe wobec ludzi wierzacych.

                                  To nie jest hasło złośliwe.

                                  To jest hasło ostrzegawcze.
                                  • mg2005 Re: złośliwe??? 08.10.12, 20:28
                                    > To jest hasło ostrzegawcze.

                                    Przed czym ?...
                                  • 8ar8ara Re: złośliwe??? 09.10.12, 18:27
                                    dritte_dame napisała:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > Tu na forum Piwi jest jedyny, ktory przyznal w koncu sam, ze haslo jest z
                                    > losliwe wobec ludzi wierzacych.
                                    >
                                    > To nie jest hasło złośliwe.
                                    >
                                    > To jest hasło ostrzegawcze.

                                    Piwi zauwazyl w tym hasle zlosliwosc (podobalo mu sie to zreszta), mnie to spostrzezenie wydalo sie trafne. Ja w nim przede wszystkim widzialam manipulacje. Aczkolwiek nie twierdze, ze haslo jest nieciekawe czy nieudane, przeciwnie, ono znakomicie nadawaloby sie to zbioru aforyzmow, ale nie nadaje sie do kampanii spolecznej.
                                • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 07.10.12, 21:18
                                  8ar8ara napisała:

                                  > Haslo jest nie na miejscu i mnostwo ludzi odbiera je negatywnie.

                                  Haslo nie jest niekulturalne a to ze ty i inni katole tak to odbieaja to jest wasz problem. Za dlugo wysluchiwalas formulek o wyzszosci twojej religii nad innymi religiami i nad ateistami.
                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 09.10.12, 18:29
                                    6burakow napisał:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > Haslo jest nie na miejscu i mnostwo ludzi odbiera je negatywnie.
                                    >
                                    > Haslo nie jest niekulturalne a to ze ty i inni katole tak to odbieaja to jest w
                                    > asz problem.

                                    Dla mnie osobiscie zaden problem. A haslo tak, uwazam, ze jest niekulturalne.

                                    > Za dlugo wysluchiwalas formulek o wyzszosci twojej religii nad inn
                                    > ymi religiami i nad ateistami.

                                    W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii. Rowbie dobrzy dotyczy ono buddystow czy muzulmanow.
                                    • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 09.10.12, 19:01
                                      8ar8ara napisała:

                                      > W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii.

                                      ???????
                                      Nie zabijam. Nie kradne. Nie wiem jak mozesz nie widziec nawiazania do bardzo konkretnej religii bardzo osadzonej w polskiej rzeczywistosci.
                                      • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 17:45
                                        6burakow napisał:

                                        > 8ar8ara napisała:
                                        >
                                        > > W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii.
                                        >
                                        > ???????
                                        > Nie zabijam.

                                        No wlasnie, religia katolicka pozwala na zabijanie zwierzat, nie wszystkie religie na to pozwalaja.

                                        > Nie kradne. Nie wiem jak mozesz nie widziec nawiazania do bardzo k
                                        > onkretnej religii bardzo osadzonej w polskiej rzeczywistosci.

                                        W zadnej religii nie wolno chyba krasc, radykalni muzulmanie obcinaja za to reke.
                                        • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 21:20
                                          W o bardziej czytelne nawiazanie do chrzescijanstwa niz odwolanie sie do dekalogu.
                                          • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 11.10.12, 17:24
                                            6burakow napisał:

                                            > W o bardziej czytelne nawiazanie do chrzescijanstwa niz odwolanie sie do dekalo
                                            > gu.

                                            Ale rzeczywiscie forma hasla nawiazuje bezposrednio do dekalogu.
                                    • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 17:43
                                      > > Za dlugo wysluchiwalas formulek o wyzszosci twojej religii nad inn
                                      > > ymi religiami i nad ateistami.

                                      Nie ma czegos takiego jak "moja religia". Nie utozsamiam sie specjalnie z zadna religia. Do kosciola w kazdym razie nie chodze.

                                      > W hasle nie ma nic na temat konkretnej religii. Rowbie dobrzy dotyczy ono buddy
                                      > stow czy muzulmanow.
                                • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 08.10.12, 00:18
                                  Każdy widzi to co chce widzieć i nie należy się dziwić, że przekaz kampanii społecznej u grupy osób wierzących i dyskryminujących osoby niewierzące będzie odebrany jako forma prowokacji.
                                  Jest absurdem uznać, że nieistotną sprawą w przekazie kampanii biliardowej jest jego przekaz wizualny, bo jest on jej integralnym elementem. Oba elementy: hasło i wizual składają się na spójny przekaz słowno-graficzny kampanii bilbordowej, który oddziałuje jako całość na wyobraźnię odbiorcy i jako całość może tylko budzić prawidłowe skojarzenia. Jeśli ignoruje się przekaz wizualny tej kampanii, a słowa wyjmuje z kontekstu grafiki "ankiety" to jest to celowe zabieg. Czemu ma służyć ? oczywiście obronie własnych nadinterpretacji, a gdy dodatkowo dokłada się do haseł umieszczonych na bilbordzie spójniki, to czemu to służy? oczywiście rozwinięciu swojej wersję implikacji, a czym to jest de facto? To jest ohydna manipulacja. Czy to to jest dla ciebie zrozumiałe?

                                  [i]" Mam nadzieję, że osoby, które zarzucają nam akcję wymierzoną przeciw katolicyzmowi, zmienią swój punkt widzenia. Gdyby każdy symbol wiary w przestrzeni publicznej uznać za wymierzony w ateistów, doszłoby do absurdu – mówi." - Prezes Fundacji Wolność od Religii, Dorota Wójcik
                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 09.10.12, 18:36
                                    Gość portalu: smok napisał(a):

                                    > Każdy widzi to co chce widzieć i nie należy się dziwić, że przekaz kampanii spo
                                    > łecznej u grupy osób wierzących i dyskryminujących osoby niewierzące będzie ode
                                    > brany jako forma prowokacji.

                                    Ja nie jestem ani wierzaca (jestem ochrzczona, ale nie chodze do kosciola i nie uwazam sie za wierzaca) ani tym bardziej dyskryminujaca osoby niewierzace czy bezwyznaniowe. A w hasle widze nie prowokacje lecz manipulacje.

                                    > Jest absurdem uznać, że nieistotną sprawą w przekazie kampanii biliardowej jest
                                    > jego przekaz wizualny, bo jest on jej integralnym elementem. Oba elementy: has
                                    > ło i wizual składają się na spójny przekaz słowno-graficzny kampanii bilbordowe
                                    > j, który oddziałuje jako całość na wyobraźnię odbiorcy i jako całość może tylko
                                    > budzić prawidłowe skojarzenia. Jeśli ignoruje się przekaz wizualny tej kampani
                                    > i, a słowa wyjmuje z kontekstu grafiki "ankiety" to jest to celowe zabieg. Cze
                                    > mu ma służyć ? oczywiście obronie własnych nadinterpretacji, a gdy dodatkowo do
                                    > kłada się do haseł umieszczonych na bilbordzie spójniki, to czemu to służy? ocz
                                    > ywiście rozwinięciu swojej wersję implikacji, a czym to jest de facto? To jest
                                    > ohydna manipulacja. Czy to to jest dla ciebie zrozumiałe?

                                    A czy podobaloby ci sie haslo podane w podobnej formie wizualnej, brzmiace:
                                    "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą"?

                                    > [i]" Mam nadzieję, że osoby, które zarzucają nam akcję wymierzoną przeciw katol
                                    > icyzmowi, zmienią swój punkt widzenia.

                                    Nie mam nic przeciwko akcji wymierzonej przeciwko dyskryminacji osob niewierzacych.

                                    > Gdyby każdy symbol wiary w przestrzeni p
                                    > ublicznej uznać za wymierzony w ateistów, doszłoby do absurdu – mówi." -
                                    > Prezes Fundacji Wolność od Religii, Dorota Wójcik

                                    Dlaczego doszloby do absurdu? W wielu krajach nie ma symboli religijnych w przestrzeni publicznej.
                                    • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 10.10.12, 00:47
                                      A czy podobaloby ci sie haslo podane w podobnej formie wizualnej, brzmiace:
                                      "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą"?

                                      powtarzać nie lubię, nie dla tego, że barak mi cierpliwości, ale dla tego, że jak nie dotarło za pierwszym razem, to powtarzanie nie ma sensu. Dla ciebie zrobię wyjątek.

                                      "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą" tak właśnie tłumaczą się ludzie wierzący w sądzie, a dokładnie nie kłamię, nie kradnę nie zabiłem jestem osobą wierzącą, taka jest powszechna opinia, że wierzący jest bez skazy, za to ateista przeciwnie. Więc hasło, które podajesz nie można traktować w kategorii hipotetycznej, właśnie takie hasła,przekonania wypowiadają na co dzień ludzie "wierzący" i to jest krzywdzące. Nie funkcjonuje w przestrzeni publicznej, w świadomości społecznej skojarzenie pomiędzy wiarą, a złem, pomiędzy osobą wierząca, a grzeszną, więc doszukiwanie się w przekazie analogi jest absurdem. Jak można przypisać dyskryminacji, która dotyczy osób bezwyznaniowych osobom religijnym, które tą dyskryminację stosują ? To jest nic innego jak stygmatyzacja ateistów, agnostyków i sceptyków i kolejna próba deprecjonowania tych grup społecznych. Utrwala stereotyp, ateista, podczas gdy osoby religijne, czy wiara nie są uważane za grzech, łamanie prawa, brak etyki jako ogół, są kojarzeni z tzw "porządnymi ludźmi". Ten billboard to głos ludzi bezwyznaniowych, którzy pokazują po pierwsze, że są, a po drugie, że mają dość wykreowanej przez kościół katolicki opinii, że są niemoralni, bo moralni mogą być tylko ludzie głęboko wierzący. Dla tego "nie wierzę, nie kradnę, nie zabijam" jest walką ze stereotypami, a "wierzę, kradnę, zabijam" nie bo taki stereotyp nie istnieje i nikogo nie krzywdzi. Czy teraz jesteś w stanie dojrzeć niedorzeczność twojej hipotezy?
                                      To nieprawda, że jak ktoś jest ateistą, to uważa, że źle, że ludzie wierzą w Boga. Ja np. jestem ateistą, ale uważam, że religia - może nie każda i nie zawsze, ale ogólnie rzecz biorąc - jest dobrem społecznym i kulturowym. Uważam, że dobrze się dzieje, kiedy społeczeństwo jest w jakimś stopniu religijne. Dobrze, że ludzie wierzą w Boga. Mimo że sądzę, że się mylą. To nie jest tak, że jak człowiek jest ateistą, to chciałby, żeby wszyscy zostali ateistami. To każdy wierzący chciałby, żeby inni byli wyznawcami jego religii. Rzadko się zdarza, żeby ludzi epatowali ateizmem. Są tacy, ale jest ich niewielu - Prof. Jan Hartman, filozof, Uniwersytet Jagielloński
                                      Istnieje stereotyp - jak Boga nie ma, to wszystko wolno. Jeśli nie ma opatrzności, kontrolera, to ludzie popadają w chaos moralny. To jest bardzo silne. Watykan w swoich dokumentach wyraża szacunek dla ludzi niewierzących, jednak w kulturze chrześcijańskiej ilość narosłych uprzedzeń jest duża. Ludzie myślą, że ateiści są nieetyczni i łatwo wierzą w stereotyp.Akcja ma bardzo sympatyczne i nośne hasło. Pokazuje, ważną rzecz - że są ludzie, którzy żyją przyzwoicie, ale są niewierzący. - Prof. Tadeusz Bartoś, - teolog i filozof, Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, dyrektor programowy Warszawskiego Studium Filozofii i Teologii

                                      > > Gdyby każdy symbol wiary w przestrzeni p
                                      > > ublicznej uznać za wymierzony w ateistów, doszłoby do absurdu – mów
                                      > i." -
                                      > > Prezes Fundacji Wolność od Religii, Dorota Wójcik
                                      >
                                      > Dlaczego doszloby do absurdu? W wielu krajach nie ma symboli religijnych w prze
                                      > strzeni publicznej.
                                      Czytaj ze zrozumieniem i nie gub kontekstu, a nie będziesz głupio pytać:).
                                      Skoro pojawienie się w przestrzeni publicznej bilbordu z informacją "nie wierzę" potraktowanego jako symbol bezwyznaniowości i tym samym atak na osoby wierzące , to gdyby osoby niewierzące reagowały analogicznie na wszystkie symbol religijne w przestrzeni publicznej czyli poczuły się zaatakowanymi czy urażonymi przez osoby wierzące to byłoby to odczytane jako absurdalny zarzut. Absurdem jest więc też uznanie, że te bilbordy są atakiem na osoby inaczej myślące czy inaczej wierzące. W państwie obywatelskim, a takim jest kraj demokratyczny każda grupa społeczna (nie przestępca) ma równe prawa artykułowania czy zaznaczania siebie, swoją obecność, swój sposób myślenia w przestrzeni publicznej. Tylko temu służą te bilbordy.
                                      Jak w Polsce ktoś jest ateistą, to jest odbierane jako prowokacja, bo to napaść i zagrożenie wiary i trzeba się bronić. To odruch plemienny. Nie należy poddawać się stłamszeniu. Jeśli chcą i mają potrzebę mówić o swoich poglądach religijnych i antyreligijnych, żeby nie było presji przeciwko nim. - Prof. Tadeusz Bartoś
                                      a teraz kolejne pytania już kieruj do panów profesorów, oni z pewnością wyjaśnią ci to lepiej niż ja i na pewno załapiesz już za pierwszym razem. a jak nie to polecam przeczytać wszytko od nowa - oupen your mide:)
                                      • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 10.10.12, 17:51
                                        Gość portalu: smok napisał(a):

                                        > A czy podobaloby ci sie haslo podane w podobnej formie wizualnej, brzmiace:
                                        > "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą"?
                                        >
                                        > powtarzać nie lubię, nie dla tego, że barak mi cierpliwości, ale dla tego, że j
                                        > ak nie dotarło za pierwszym razem, to powtarzanie nie ma sensu. Dla ciebie zrob
                                        > ię wyjątek.

                                        Pytalam tylko, jak podoba ci sie haslo "Nie zabijam, nie kradnę, nie jestem ateistą", nie prosilam o pisanie wypracowania, ktorego przeciez nikt nie ma zamiaru czytac. Szanuj czas swoj i innych.

                                        > Skoro pojawienie się w przestrzeni publicznej bilbordu z informacją "nie wierzę
                                        > " potraktowanego jako symbol bezwyznaniowości i tym samym atak na osoby wierząc
                                        > e

                                        Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manipulacji.
                                        • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 10.10.12, 18:07
                                          > Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to
                                          > atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manipu
                                          > lacji.

                                          ty najwyraźniej nie wiesz już co sama twierdziłaś. Więc na czym miała polegać ta manipulacja i brak kultury miałby niby komu być okazany?
                                          Nie masz ochoty czytać to nie odpisuj i nie zakładaj wątków, nie przyjmujesz czyjeś argumentacji to odpuść bezsensowną dyskusję, skoro odpowiadasz i zadajesz kolejne pytania to nie bądź zaskoczona, że odpowiedz pada wyczerpująca i poparta kolejnymi argumentami, jeśli cię to za dużo kosztuje aby przeczytać i zanalizować to bądź łaskawa mnie już nie prowokować. Szanuj swój czas i innych.
                                          • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 11.10.12, 17:35
                                            Gość portalu: smok napisał(a):

                                            > > Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to has
                                            > lo to
                                            > > atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy
                                            > manipu
                                            > > lacji.
                                            >
                                            > ty najwyraźniej nie wiesz już co sama twierdziłaś.

                                            Doskonale wiem. Dyskutuje jednak (po to jest forum prawda?), wiec jesli mnie ktos przekona to niekoniecznie obstaje przy swoim dalej jak osiol. Nie bierz wiec wszystkich moich twierdzen za niezmienne i absolutne, nie jestem przeciez Bogiem.

                                            > Więc na czym miała polegać
                                            > ta manipulacja i brak kultury miałby niby komu być okazany?

                                            Manipulacja polega na tym, ze haslo jest niby niewinne, ale ma poprzez swoja forme drugie dno. Haslo mowi nie tylko to, ze ludzie niewierzacy sa ok, ale sugeruje, ze wierzacy zabijaja i kradna. Piwi nazwal to zlosliwoscia, ja nazywam to manipulacja.
                                            Prosze:
                                            "Nie zabijam, nie kradne, nie wierze" - delikatnie sugeruje, ze ci wierza zabijaja i kradna.
                                            "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista" - sugeruje, ze ateisci zabijaj i kradna.
                                            To wynika z konstrukcji jezykowej hasla.

                                            > Nie masz ochoty czytać to nie odpisuj i nie zakładaj wątków, nie przyjmujesz cz
                                            > yjeś argumentacji to odpuść bezsensowną dyskusję, skoro odpowiadasz i zadajesz
                                            > kolejne pytania to nie bądź zaskoczona, że odpowiedz pada wyczerpująca i popart
                                            > a kolejnymi argumentami, jeśli cię to za dużo kosztuje aby przeczytać i zanaliz
                                            > ować to bądź łaskawa mnie już nie prowokować. Szanuj swój czas i innych.

                                            Wyloozuj.
                                            • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 11.10.12, 18:29
                                              > Manipulacja polega na tym, ze haslo jest niby niewinne, ale ma poprzez swoja fo
                                              > rme drugie dno. Haslo mowi nie tylko to, ze ludzie niewierzacy sa ok, ale suger
                                              > uje, ze wierzacy zabijaja i kradna
                                              . Piwi nazwal to zlosliwoscia, ja nazywam to
                                              > manipulacja.
                                              > Prosze:
                                              > "Nie zabijam, nie kradne, nie wierze" - delikatnie sugeruje, ze ci wierza zabij
                                              > aja i kradna.


                                              Co to jest jak atak na osoby wierzące? wiec skro sugerujesz, że kapania obraża osoby wierzące. Tak czy nie ? więc dla czego temu zaprzeczasz, przecież to twoje słowa"
                                              "Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manipulacji. "

                                              Nie będę w koło Ci tłumaczyć, że ty sam nie wiesz co piszesz i o co ci chodzi, za to gdy ci cierpliwie i obszernie tłumaczę przytaczam konkretny argumenty, ty twierdzisz, że się nie rozumiem bo nie o to chodzi i tak w koło. Baw się z kimś innym w ciuciubabkę, jak znajdziesz czas to przeczytasz moje argumenty, a jest tego sporo. Puki co nie czytasz i nie myślisz, ani nad tym co ja piszę, ani nad tym co ty wypisujesz.
                                              • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 12.10.12, 20:11
                                                Gość portalu: smok napisał(a):

                                                > Co to jest jak atak na osoby wierzące? wiec skro sugerujesz, że kapania obraża
                                                > osoby wierzące. Tak czy nie ? więc dla czego temu zaprzeczasz, przecież to two
                                                > je słowa"
                                                > "Jednak sie nie rozumiemy. Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze, ze to haslo to
                                                > atak na osoby wierzace. Twierdze tylko, ze jest niekulturalne i ma cechy manip
                                                > ulacji. "

                                                Nie nazywam tego atakiem, lecz manipulacja. Atak bylby, gdyby hasko brzmialo:"Wierzacy kradna i zabijaja". A haslo tak nie brzmi. Ono tylko delikatnie sugeruje podtekst w oddali, to co Piwi nazywa zlisliwoscia i to co ja nazywam manipulacja. Ale nie atakiem.

                                                > Nie będę w koło Ci tłumaczyć, że ty sam nie wiesz co piszesz i o co ci chodzi,
                                                > za to gdy ci cierpliwie i obszernie tłumaczę przytaczam konkretny argumenty, ty
                                                > twierdzisz, że się nie rozumiem bo nie o to chodzi i tak w koło. Baw się z kim
                                                > ś innym w ciuciubabkę, jak znajdziesz czas to przeczytasz moje argumenty, a jes
                                                > t tego sporo. Puki co nie czytasz i nie myślisz, ani nad tym co ja piszę, ani n
                                                > ad tym co ty wypisujesz.

                                                Ty przede wszystkim bawisz sie w nieistotne dygresje.
                                                • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 13.10.12, 09:44
                                                  ty się bawisz w niedorzeczności, czy wszytko odczytujesz jako uogólnienie i skrajne stwierdzenie stojące w opozycji do opozycji? Bez względu na sens, rzeczowość i argumentacje, bez względu na okoliczności, formę przekazu czy kontekst?
                                                  Czy jak jak słyszysz stereotyp " wszyscy mężczyźni zdradzają" to nie masz refleksji że: a. jest to nieprawdziwe stwierdzenie, b. że jest o uogólnienie, c. nie oznacza to, że kobiety nie zdradzają ?
                                                  Bo z tego co piszesz to przyjmujże za fakt, że dotyczy to stwierdzenie wszystkich mężczyzn, a jednocześnie jest to forma manipulacji bowiem sugeruje że "wszystkie kobiety zdradzają" .
                                                  Bo ja widzę bilbord w formie ankiety nie zakładam więc, że ankietę wypełniają wszyscy nie wierzący, a jedna symboliczna dla przekazu wystarczająca, nie ma wiec uogólnienia na "wszystkich", rozumem kontekst, bo żyję w tym kraju i wiem, że osoby bezwyznaniowe są traktowane jako osoby "grzeszne" i pozbawione hamulców moralnych. Jeśli ktoś odczytuje to jako manipulacja to de facto uważa, że jednym z celów tej kąpani jest uderzenie rykoszetem w osoby wierzące czyli zaatakowanie ich (to że ty rozumiesz "atak" jako jedynie formę bezpośredniego napadu to już twoja indywidualna sprawa, ale ma ono znacznie szersze zastosowanie i forma ataku jest wiele miedzy innymi zakamuflowana też, więc nie baw się w niepotrzebne dywagacje nad słowem "atak".) to musi mieć wyjątkowo złą wolę.
                                                  Wyobraź sobie sytuację analogiczną, a więc autorami organizacja walczącą z silną dyskryminacją i utrwalonymi stereotypami w społeczeństwie i pojawiają się bilbordy z napisami "jestem prezesem, jestem biznesmenem, jestem blondynką" oznacza, że należy doszukać się tu sprytnego zmanipulowanego ataku na brunetki czy może na meżczyn w ogóle?
                                                  A bilbord z napisem "żyję w monogamicznym związku, jestem wierny , jestem gejem" oznacza, że uderza w heteroseksualnych mężczyzn i zarzuca im że nie są wierni oraz zmieniają partnerski? więc jak można walczyć ze stereotypem który jest niesłuszny i nieprawdziwy ale utrwalony i przez to szkodliwy i groźny jak nie podkreślać, że tak nie jest?
                                                  Jeśli nie zwraca się uwagi na główny przekaz i jego faktyczny powód, a wiec walkę ze stereotypami szkodliwymi i nieprawdziwymi tylko doszukuje się zakamuflowanego rewanżu za dyskryminacje na wierzących to oznacza tylko jedno trzeba być uprzedzonych do niewierzących bezwładu na to czy się do tego przyznajesz czy nie sama przed sobą. To samo tyczy osób niewierzących, którzy uważają, że główny przekaz to sprytne odbicie piłeczki w stronę wierzących - jest uprzedzony do wierzących. Nic więc dziwnego, że ludzie uprzedzani doszukają się w tym czegoś co nie walczy z dyskryminacją (a taki jest cel reklamy społecznej i inny być nie morze z założenia, ale to też trzeba chcieć wiedzieć i rozumieć) a jej sprzyja.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 13.10.12, 22:43
                                                    Gość portalu: smok napisał(a):

                                                    > ty się bawisz w niedorzeczności, czy wszytko odczytujesz jako uogólnienie i skr

                                                    Prosze cie, szanuj czas swoj i innych. Nie zasmiecaj forum niepotrzebnym tekstem. Nie mam nic do dodania ponad to, co powiedzialam przedtem - haslo ma swoja glowna tresc, ale poprzez swoja forme ma tez delikatny podtekst.
                                                  • Gość: smok Re: oj, chyba sie nie rozumiemy IP: *.jjs.pl 14.10.12, 12:41
                                                    Ty się sama szanuj i nie ośmieszaj, nie mam nic więcej do dodania.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 13:35
                                                    Gość portalu: smok napisał(a):

                                                    > Ty się sama szanuj i nie ośmieszaj, nie mam nic więcej do dodania.

                                                    Ja sie szanuje i sie nie osmieszam :) Szanuje tez innych. Szanuje rowniez czas wlasny i innych, czego w twoim przypadku chyba troche brakuje.
                                                  • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 13:30
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Nie mam nic do dodania

                                                    Widac od dawna, na jakikolwiek temat. Powtarzasz komunaly bez proby i mozliwosci uzasadnienia.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 13:37
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie mam nic do dodania
                                                    >
                                                    > Widac od dawna, na jakikolwiek temat. Powtarzasz komunaly bez proby i mozliwosc
                                                    > i uzasadnienia.

                                                    Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli? Prosze konkretnie.
                                                  • 6burakow Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 15:41
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?

                                                    Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znaczacy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedzi.

                                                    Popelniassz bledy logiczne jak na przyklad piszac "filozofia udziela lepszych odpowiedzi niz religia". Byc moze ale i jedna i druga udziela blednych odpowiedzi. Jesli nie zgadzam sie ze 2+2=5 to nie znaczy ze moja teoria ze 2+2=3 jest poprawna.

                                                    Smok powyzej przedstawil ci argumenty dlaczego uwaza ze haslo "nie wierze" nie powinno odbierac sie jako obrazliwe. Nie odpowiedzialas na te argumenty. Po prostu jak kazdy wierca powtarzasz w kolko jedna formule: "jest manipulacja, jest manipulacja, jest manipulacja...". Nie mysle ze czytasz wpisy na ktore odpowiadasz. Nie odpowiadasz na pytania.

                                                  • nehsa Re: Napewno się nie rozumiemy 14.10.12, 16:41
                                                    Czy Nauka Ojca(Pierwszego Boga), Która oznajmił ludzkości, tylko Syn Ojca(Drugi Bóg), mogła kogokolwiek upoważniać do założenia religii, jak to dopisali kapłani do Jej świadectw?

                                                    NIE! Nauka Wszechmogącego Ojca, nikogo w jakikolwiek sposób nie upoważnia do prowadzenia działalności religijnej. Jest Ona wzorcem, organizacji sprawiedliwej, międzyludzkiej współpracy, czyli wzorcem ustroju demokratycznego.

                                                    A co jest dowodem, że ja mam rację?

                                                    Dowód, jest faktem, który ZROZUMIALE podaje Nauka Ojca.
                                                    Słowo mowy ludzkiej, nie ma żadnej mocy sprawczej.
                                                    Słowo Syna Ojca, Drugiego Boga, czyli Boga Wykonawcy woli Ojca, ma moc sprawczą.
                                                    Zawsze dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca mówił Nauczyciel-Syn Ojca.
                                                    Jeśli jest inaczej, proszę chociaż jeden przykład.

                                                    To po jaką cholerę komu, kapłani z ich religiami????????

                                                    To ile milionów może zaoszczędzić to Państwo, gdyby zainteresowało się tym, co jest oznajmione w Nauce Ojca, a o czym ja piszę?
                                                  • 8ar8ara Poprawna odpowiedz 14.10.12, 17:11
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?
                                                    >
                                                    > Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znacz
                                                    > acy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedz
                                                    > i.

                                                    E tam. Jakie pytanie taka odpowiedz. Musialbys jeszcze zdefiniowac, co uwazasz za "poprawna odpowiedz". I zastanowic sie, czy dawanie odpowiedzi jest zadaniem filozofii?

                                                    > Popelniassz bledy logiczne jak na przyklad piszac "filozofia udziela lepszych o
                                                    > dpowiedzi niz religia". Byc moze ale i jedna i druga udziela blednych odpowiedz
                                                    > i. Jesli nie zgadzam sie ze 2+2=5 to nie znaczy ze moja teoria ze 2+2=3 jest po
                                                    > prawna.

                                                    Moze bledne jest zalozenie, ze filozofia w ogole udziela odpowiedzi? A jesli udziela, to jakiego rodzaju sa te odpowiedzi? Czy stosowanie do nich kategorii poprawnosc-niepoprawnosc ma sens? Bo jesli zalozenie jest bledne to mozna przeciez twierdzic cokolwiek. Nie wiem tez, dlaczego chcesz tu stosowac logike dwuwartosciowa. Wiem, ze tak jest najlatwiej, ale chyba niekoniecznie najmadrzej.
                                                    Czy zdanie: "Jesli na ksiezycu mieszkaja ludzie, to jutro pojde do kina" jest prawdziwe, czy falszywe?

                                                    > Smok powyzej przedstawil ci argumenty dlaczego uwaza ze haslo "nie wierze" nie
                                                    > powinno odbierac sie jako obrazliwe.

                                                    Ale ja nie mowie o zdaniu czy hasle "nie wierze", mnie to nie interesuje. Takie zdanie jest calkowicie neutralne. Mowie o calym hasle "nie zabijam, nie kradne, nie wierze".

                                                    > Nie odpowiedzialas na te argumenty. Po pro
                                                    > stu jak kazdy wierca powtarzasz w kolko jedna formule: "jest manipulacja, jest
                                                    > manipulacja, jest manipulacja...".

                                                    I wyjasnilam chyba ze 20 razy na czym ona polega. Ostatnio tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139612089,Re_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html?wv.x=2
                                                    Nie dociera to nie zawracaj mi juz czterech liter w kolko tym samym. Nie musisz sie przeciez zgadzac. Przedstawiam tu swoja opinie. Masz prawo miec inna.

                                                    > Nie mysle ze czytasz wpisy na ktore odpowiad
                                                    > asz. Nie odpowiadasz na pytania.

                                                    Odpowiadam na pytania, ktore uwazam za aktualne, na pytania nie na temat czy nieistotne. Nie myl dyskusji z przesluchaniem.
                                                  • 8ar8ara Re: oj, chyba sie nie rozumiemy 14.10.12, 17:40
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?
                                                    >
                                                    > Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znacz
                                                    > acy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedz
                                                    > i.

                                                    No dobrze zartowalam, wszystkie odpowiedzi filozofii sa falszywe.
                                                  • 8ar8ara odpowiedzi 17.10.12, 21:00
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Tego typu wpisy sa niegrzeczne. Jakie komunaly masz na mysli?
                                                    >
                                                    > Na przyklad "wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne". Jest to nic nie znacz
                                                    > acy komunal gdyz nie potrafisz podac choc jednego przykladu poprawnej odpowiedz
                                                    > i.

                                                    Komunalem bylo raczej zadane pytanie. Odpowiedz jest konkretna - wszyskie odpowiedzi filozofii sa poprawne. Np. odpowiedz na pytanie, czy Bog istnieje.


              • mg2005 Re: "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabija 07.10.12, 22:14
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > Powiem inaczej, tobie się tak kojarzy,mi nie

                Bo słabo kojarzysz... :)


                --
                www.youtube.com/watch?v=qfs3w4QMcls&feature=related
          • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 22:12
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolistami m
            > oralności,

            A więc jak ustalić konsensus moralny w społeczeństwie , jeśli nie w oparciu o wiarę ?... :)


            --
            www.youtube.com/watch?v=4K_CudModGE&feature=related
            • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 22:28
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: smok napisał(a):
              >
              > > osoby nie wierzące nie zawłaszczają dla siebie przywileju bycia monopolis
              > tami m
              > > oralności,
              >
              > A więc jak ustalić konsensus moralny w społeczeństwie , jeśli nie w oparciu o w
              > iarę ?... :)

              Uwazam, ze lepiej w oparciu o filozofie. Etyka (dzial filozofii) zajmuje sie moralnoscia.

              >
              > --
              > www.youtube.com/watch?v=4K_CudModGE&feature=related
              • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 20:39
                > Etyka (dzial filozofii) zajmuje sie mo
                > ralnoscia.

                Każda etyka jest oparta na wierze w przyjęte aksjomaty.
                Nie da się naukowo udowodnić, że złe jest np ludożerstwo albo mordowanie kalekich dzieci...
                Nie da się naukowo udowodnić tzw. Praw Człowieka

                Dlatego "Nie wierzę" jest groźne dla społeczeństwa , bo prowadzi do nihilizmu...


                --
                Parapaństwo zdało egzamin...
                bombardier.nowyekran.pl/post/76127,jak-to-ze-smolenskiem-bylo-relacja
                • tlenek_wegla Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 20:44
                  Ewolucja zachowań altruistycznych
                  Jan Kozłowski
                  Instytut Biologii Środowiskowej UJ, Oleandry 2A, 30-063 Kraków

                  www.eko.uj.edu.pl/~kozlo/pliki/Universitas_ewolucja%20zachowa%C5%84%20altruistycznych.pdf
                  • tlenek_wegla Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 20:49
                    Reguła Hamiltona
                    koszt altruisty < zysk beneficjenta x r
                    r - prawdopodobieństwo posiadania tego samego genu przez dwa osobniki, które mogły go odziedziczyć po przodkach
                    g - odległość pokoleniowa
                    n - liczba najbliższych wspólnych przodków

                    r=(1/2)^g *n
                    • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 21:53
                      > Reguła Hamiltona

                      Dokładnie ! Niewiara sprowadza człowieka do poziomu zwierzęcych instynktów !


                      • Gość: ka_p_pa Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.interwan.pl 09.10.12, 11:32
                        mg2005 napisał:

                        > > Reguła Hamiltona
                        >
                        > Dokładnie ! Niewiara sprowadza człowieka do poziomu zwierzęcych instynktów !

                        Debil. Reguła Hamiltona nie wypowiada się o instynktach, nieuku.
                        • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 09.10.12, 23:27
                          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                          >
                          > Debil. Reguła Hamiltona nie wypowiada się o instynktach, nieuku.

                          Wsiowy debilu, nie napisałem , że się wypowiada...
                          • ka_p_pa Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 09.10.12, 23:39
                            mg2005 napisał:

                            > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > Debil. Reguła Hamiltona nie wypowiada się o instynktach, nieuku.
                            >
                            > Wsiowy debilu, nie napisałem , że się wypowiada...

                            ... I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał....
      • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:37
        Hasło Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę poniżałoby niewierzących, bo publikowałoby (nieprawdziwy) przekaz, ż niewiarę da się co prawda pogodzić z nie zabijam i nie kradnę, ale jednak z pewnym trudnem, którego nie mają ludzie wierzący. Dlatego hasło Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę bardziej oddaje istniejący stan rzeczy i stawia niewierzących przynajmniej na tym samym poziomie co wierzących. I to ten fakt tak bardzo oburza wierzących, bo ich wiara polega między innymi na przekonaniu, że są kimś lepszym niż reszta.
        • 8ar8ara "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:19
          piwi77.0 napisał:

          > Hasło Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę poniżałoby niewierzących
          > , bo publikowałoby (nieprawdziwy) przekaz, ż niewiarę da się co prawda pogodzić
          > z nie zabijam i nie kradnę, ale jednak z pewnym trudnem, którego
          > nie mają ludzie wierzący. Dlatego hasło Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę
          >
          bardziej oddaje istniejący stan rzeczy i stawia niewierzących przynajmniej
          > na tym samym poziomie co wierzących. I to ten fakt tak bardzo oburza wierzącyc
          > h, bo ich wiara polega między innymi na przekonaniu, że są kimś lepszym niż res
          > zta.

          Mysle, ze wielu wierzacych (scislej: polskich katolikow) oburza po pierwsze bezposrednie odwolanie sie do dekalogu, po drugie dosc szokujace zestawienie zabijania, kradziezy i wiary w jednym zdaniu. To, jak wczesniej pisalam, kojarzy sie bezposrednio ze zdaniem: "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". Albo jakby w Niemczech rozwiesic na bilboardach haslo: "Nie kradne samochodow, nie jestem niewyksztalcony, nie jestem Polakiem". A przeciez nie o to chodzi. Haslo mogloby byc np.:
          "Nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym".
          • massaranduba Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:47
            8ar8ara napisała:

            > To, jak wczesniej pisalam, kojarzy sie
            > bezposrednio z (...)

            Tobie sie kojarzy ? To Twoj problem. Wielu ludziom kojarzy sie z czym innym.
            Zapoznaj sie ze zjawiskiem reklamy spolecznej i sprobuj obejrzec zalinkowana galerie, moze obrazy dotra do Ciebie celniej niz slowa forumowiczow, bo te ostatnie najwyrazniej ignorujesz .

            www.medialine.pl/sekcja.php?a=1&getpage_id=9&getsubpage_id=4&strona=2&strona=3&PHPSESSID=306972eddad9347cabce6fe96406fb89
            • piwi77.0 Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:52
              Sądzę, że każdy ma prawo do własnych skojarzeń i szkoda, że krytykujesz te które ma 8ar8ara.
              • massaranduba Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:06
                piwi77.0 napisał:

                > Sądzę, że każdy ma prawo do własnych skojarzeń i szkoda, że krytykujesz te któr
                > e ma 8ar8ara.

                Alez ja ich nie krytykuje, malo mnie jednak obchodzi zranienie uczuc religijnych, bo chyba o tym w gruncie rzeczy toczy sie ta dyskusja. Absurdalne jest wyciaganie wnioskow, ze tresc reklamy nawiazuje do dekalogu i ktos sie moze przez to poczuc urazony.
                • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:14
                  massaranduba napisała:

                  > Alez ja ich nie krytykuje, malo mnie jednak obchodzi zranienie uczuc religijnyc
                  > h, bo chyba o tym w gruncie rzeczy toczy sie ta dyskusja. Absurdalne jest wycia
                  > ganie wnioskow, ze tresc reklamy nawiazuje do dekalogu i ktos sie moze przez to
                  > poczuc urazony.

                  A jak myslisz, z jakiego powodu wielu ludzi czuje sie urazonych tym haslem?
                • Gość: z boku Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.12, 00:14
                  massaranduba napisała:

                  > Alez ja ich nie krytykuje, malo mnie jednak obchodzi zranienie uczuc religijnyc
                  > h, bo chyba o tym w gruncie rzeczy toczy sie ta dyskusja.

                  A-cha. Czyli Kali ranić może, niedobrze jest tylko wtedy, kiedy zranią Kalego :P

                  Absurdalne jest wycia
                  > ganie wnioskow, ze tresc reklamy nawiazuje do dekalogu i ktos sie moze przez to
                  > poczuc urazony.

                  Terefere.
              • 8ar8ara skojarzenia 07.10.12, 14:12
                piwi77.0 napisał:

                > Sądzę, że każdy ma prawo do własnych skojarzeń i szkoda, że krytykujesz te któr
                > e ma 8ar8ara.

                Malo tego, te skojarzenia mozna bylo bardzo latwo przewidziec.
            • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:11
              massaranduba napisała:

              > 8ar8ara napisała:
              >
              > > To, jak wczesniej pisalam, kojarzy sie
              > > bezposrednio z (...)
              >
              > Tobie sie kojarzy ? To Twoj problem.

              No wlasnie niezupelnie moj, bo kampania jak rozumiem miala byc skuteczna i skierowana przeciwko dyskryminacji ludzi bezwyznaniowych? A tgo haslo przynosi tylko odwrotny skutek...

              > Wielu ludziom kojarzy sie z czym innym.
              > Zapoznaj sie ze zjawiskiem reklamy spolecznej i sprobuj obejrzec zalinko
              > wana galerie, moze obrazy dotra do Ciebie celniej niz slowa forumowiczow, bo te
              > ostatnie najwyrazniej ignorujesz .
              >
              > www.medialine.pl/sekcja.php?a=1&getpage_id=9&getsubpage_id=4&strona=2&strona=3&PHPSESSID=306972eddad9347cabce6fe96406fb89
          • piwi77.0 Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:50
            W nie zabijam, nie kradnę nie wierzę, jest jeszcze ukryta drobna złosliwość, której jak dotąd nikt jeszcze nie nazwał i kto wie czy to nie ona najbardziej nie denerwuje religijnych. Zestawienie negacji trzech niedobrych rzeczy, zabijania, kradieży i wiary. I to mi się w tym haśle podoba najbardziej.
            • 8ar8ara Tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.12, 14:09
              piwi77.0 napisał:

              > W nie zabijam, nie kradnę nie wierzę, jest jeszcze ukryta drobna złosliw
              > ość, której jak dotąd nikt jeszcze nie nazwał i kto wie czy to nie ona najbardz
              > iej nie denerwuje religijnych.

              Tak, o to mi wlasnie chodzi!!! jestes pierwsza osoba na forum, ktora to przyznaje. Wszyscy pozostali probuja mnie przekonac, ze haslo jest neutralne i cacy, a ja przewrazliwiona. Ty to nazwales, ze w hasle jest zlosliwosc, ja zauwazalam w nim pewna manipulacje i prowokacje, ale oczywiscie w duzym stopniu polega to na zlosliwosci wlasnie.

              > Zestawienie negacji trzech niedobrych rzeczy, za
              > bijania, kradieży i wiary. I to mi się w tym haśle podoba najbardziej.

              Tobie tak. Haslo jest zreszta zgrabne, i swietnie nadawaloby sie do zbioru aforyzmow ;) Ale nie nadaje sie na kampanie spoleczna tego rodzaju. Jest zbyt zlosliwe. Niepotrzebnie prowokuje. Ktos tu zachowal sie jak słoń w sprawie porcelany.
              • tanebo Re: Tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.12, 14:15
                Ale to spojrzenie charakterystyczne dla teistów zrównujących ateistów z przestępcami.
                • 8ar8ara Re: Tak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.12, 14:29
                  tanebo napisał:

                  > Ale to spojrzenie charakterystyczne dla teistów zrównujących ateistów z przestę
                  > pcami.

                  To znaczy jakie spojrzenie?
            • angelfree Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 18:20
              Nazwała Dritte, gdzieś wyżej.
              • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 20:12
                angelfree napisała:

                > Nazwała Dritte, gdzieś wyżej.

                Jak i gdzie?
          • dritte_dame Re: nie trzeba czy trzeba? 07.10.12, 21:17
            8ar8ara napisała:

            > Haslo mogloby byc np.:
            > "Nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym".

            Po co publikować treści, których nikt nie kwestionuje???

            Ale.. czyżby ktoś kwestionował prawdziwość takiego hasła jakie wyżej podałaś?
            Wiesz może kto..?
            • 8ar8ara Re: nie trzeba czy trzeba? 08.10.12, 00:22
              dritte_dame napisała:

              > 8ar8ara napisała:
              >
              > > Haslo mogloby byc np.:
              > > "Nie trzeba byc wierzacym, zeby byc przyzwoitym".
              >
              > Po co publikować treści, których nikt nie kwestionuje???

              Publikuje sie rozne tresci, kwestionowalnosc nie jest kryterium publikacji.

              > Ale.. czyżby ktoś kwestionował prawdziwość takiego hasła jakie wyżej pod
              > ałaś?
              > Wiesz może kto..?
              >
              >
              >
    • dritte_dame Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 21:45
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo roz
      > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę".

      Zgadzam się z Kappą.

      Ale jeśli już miałabym dopatrywać się tego "co autor chciał powiedzieć" to raczej wybrałabym:

      "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:09
        dritte_dame napisała:

        > 8ar8ara napisała:
        >
        > > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja?
        > Bo roz
        > > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę"
        > .
        >
        > Zgadzam się z Kappą.
        >
        > Ale jeśli już miałabym dopatrywać się tego "co autor chciał powiedzieć" to racz
        > ej wybrałabym:
        >
        > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"

        Haslo jest moze nie tyle manipulacja, ile jest niepotrzebnie zaczepne. Drugie haslo kampanii: "Nie wierzysz w Boga? - Nie jesteś sam" jest calkowicie neutralne, nie mam do niego zadnych zastrzezen.
        Natomiast "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" jest zdaniem falszywym, bo zabijanie czy kradziez nie ma nic wspolnego z tym, czy sie wierzy, czy nie.
        • dritte_dame "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 06.10.12, 22:59
          8ar8ara napisała:

          > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" jest zdaniem falszywym,

          Ani trochę.


          > bo zabijanie czy kradziez nie ma nic wspolnego z tym, czy sie wierzy, czy nie.

          Ależ ma!

          Na przykład: zabijanie uwięzionych zbrodniarzy jest przez wierzących przedstawiane jako "realizacja naturalnej Boskiej sprawiedliwości" a pobieranie przez zwiazki religijne od wiernych pieniędzy w zamian za obietnicę zapewnienia wiernemu "światłości wiekuistej" po jego śmierci to przecież nic innego jak zwyczajna kradzież, tylko że kradzież jawna, a więc dokładniej: podstępne przestępcze wyłudzenie.
          • dritte_dame Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 06.10.12, 23:12
            dritte_dame napisała:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" jest zdaniem falszywym,
            >
            > Ani trochę.

            Zdanie to oznacza że nie zabijam i nie kradnę ponieważ nie mogę swojego ewentualnego podłego postępowania "usprawiedliwiać" w taki sposób, w jaki mają to skłonność robić wierzący nikczemnicy:

            Nie zabijam, ponieważ nie uważam że "Gott mit us", że "tak nakazuje naturalna pochodzaca od Boga sprawiedliwość" lub że "lepiej jest zabić ciało aby za to uratować duszę".

            Nie kradnę, gdyż nie liczę na to że gdy się wyspowiadam i trochę "pożąłuję za grzech" to "Bóg" mi daruje moją winę jak gdyby nigdy nic - a więc po tym tym bardziej i ludzie nie powinni mnie się już czepiać.
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 06.10.12, 23:17
            dritte_dame napisała:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" jest zdaniem falszywym,
            >
            > Ani trochę.
            >
            >
            > > bo zabijanie czy kradziez nie ma nic wspolnego z tym, czy sie wierzy, czy
            > nie.
            > Ależ ma!
            > Na przykład: zabijanie uwięzionych zbrodniarzy jest przez wierzących przedstawi
            > ane jako "realizacja naturalnej Boskiej sprawiedliwości" a pobieranie przez zwi
            > azki religijne od wiernych pieniędzy w zamian za obietnicę zapewnienia wiernemu
            > "światłości wiekuistej" po jego śmierci to przecież nic innego jak zwyc
            > zajna kradzież, tylko że kradzież jawna, a więc dokładniej: podstępne przestępc
            > ze wyłudzenie.

            E tam, filozofujesz...
            • Gość: ka_p_pa Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" IP: *.interwan.pl 07.10.12, 00:36

              8ar8ara napisała:
              >
              > E tam, filozofujesz...

              Ludzie generalnie dzielą się na dobrych i złych.
              Tych złych wiara nie skłania do czynienia dobra.
              Tych dobrych skłonić do czynienia zła może wiara. Niewiara nie może skłonić do niczego.
              • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 01:09
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                >
                > 8ar8ara napisała:
                > >
                > > E tam, filozofujesz...
                >
                > Ludzie generalnie dzielą się na dobrych i złych.
                > Tych złych wiara nie skłania do czynienia dobra.
                > Tych dobrych skłonić do czynienia zła może wiara. Niewiara nie może skłonić do
                > niczego.

                Przez slowo "wiara" rozumiesz religie?
                • dritte_dame Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 01:14
                  8ar8ara napisała:

                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > 8ar8ara napisała:
                  > > >
                  > > > E tam, filozofujesz...
                  > >
                  > > Ludzie generalnie dzielą się na dobrych i złych.
                  > > Tych złych wiara nie skłania do czynienia dobra.
                  > > Tych dobrych skłonić do czynienia zła może wiara. Niewiara nie może skłon
                  > ić do
                  > > niczego.
                  >
                  > Przez slowo "wiara" rozumiesz religie?

                  Powiedzmy że: religijność.

                  No i...?
                  • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 01:26
                    dritte_dame napisała:

                    > Powiedzmy że: religijność.
                    >
                    > No i...?

                    Ja przede wszystkim nie uwazam, ze ludzie dziela sie na dobrych i zlych. Religijnosc moze miec i dobry i zly wplyw na ludzi.
                    • dritte_dame Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 01:33
                      8ar8ara napisała:

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      > > Powiedzmy że: religijność.
                      > >
                      > > No i...?
                      >
                      > Ja przede wszystkim nie uwazam, ze ludzie dziela sie na dobrych i zlych. Religi
                      > jnosc moze miec i dobry i zly wplyw na ludzi.

                      W jakich warunkach może mieć wpływ dobry?
                      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 02:03
                        dritte_dame napisała:

                        > > Ja przede wszystkim nie uwazam, ze ludzie dziela sie na dobrych i zlych.
                        > Religi
                        > > jnosc moze miec i dobry i zly wplyw na ludzi.
                        >
                        > W jakich warunkach może mieć wpływ dobry?

                        Chyba w kazdych.
                        • dritte_dame Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 04:50
                          8ar8ara napisała:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > > Ja przede wszystkim nie uwazam, ze ludzie dziela sie na dobrych i z
                          > lych.
                          > > Religi
                          > > > jnosc moze miec i dobry i zly wplyw na ludzi.
                          > >
                          > > W jakich warunkach może mieć wpływ dobry?
                          >
                          > Chyba w kazdych.

                          Chyba nie.

                          Podaj jakiś konkretny przykład.
                          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 20:14
                            dritte_dame napisała:

                            > > > W jakich warunkach może mieć wpływ dobry?
                            > >
                            > > Chyba w kazdych.
                            >
                            > Chyba nie.
                            >
                            > Podaj jakiś konkretny przykład.

                            Moja szwagierka.

                            >
                        • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 12:10
                          8ar8ara napisała:

                          > Religijnosc moze miec i dobry i zly wplyw na ludzi.

                          Religijnosc ma zawsze zly wplyw na ludzi gdyz jest zaprzeczeniem racjonalnego myslenia. Religijnosc oczy ludzi byc niemyslacymi niewolnikami kaplanow.
                          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 20:19
                            6burakow napisał:

                            > 8ar8ara napisała:
                            >
                            > > Religijnosc moze miec i dobry i zly wplyw na ludzi.
                            >
                            > Religijnosc ma zawsze zly wplyw na ludzi gdyz jest zaprzeczeniem racjonalnego m
                            > yslenia. Religijnosc oczy ludzi byc niemyslacymi niewolnikami kaplanow.

                            E tam. Racjonalnosc nie zawsze pomaga. Jest zapotrzebowanie na duchowosc, w takiej czy innej formie. Religie sa zreszta rozne. Mnie osobiscie bardzo podoba sie buddyzm.
                            • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 07.10.12, 21:55
                              8ar8ara napisała:

                              > Racjonalnosc nie zawsze pomaga.

                              Racjonalnosc to jedny sposob na podejmowanie poprawnych decyzji. A poniewaz wszystkie religia zaprzeczaja racjonalnosci to sa zrodlem zla.
                              • mg2005 Religiofobia - cd 08.10.12, 20:47
                                6burakow napisał:

                                > Racjonalnosc to jedny sposob na podejmowanie poprawnych decyzji.

                                Oczywista bzdura...

                                A poniewaz wsz
                                > ystkie religia zaprzeczaja racjonalnosci to sa zrodlem zla.

                                Znów brednie religiofoba...
                              • 8ar8ara Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 10.10.12, 17:58
                                6burakow napisał:

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > Racjonalnosc nie zawsze pomaga.
                                >
                                > Racjonalnosc to jedny sposob na podejmowanie poprawnych decyzji.

                                Niestety nie. Czesto sa sytuacje, kiedy


                                > A poniewaz wsz
                                > ystkie religia zaprzeczaja racjonalnosci to sa zrodlem zla.

                                Czlowiek samym swoim istnieniem zaprzecza racjonalnosci. Nikt z nas nie wie przeciez skad przyszlismy i dokad zmierzamy. Czym jest nasza swiadomosc. Co to jest dobro i zlo. Choc ja uwazam, ze tymi zagadnieniami uczciwiej stara sie zajac filozofia, nie religie. Z religii wlasciwie tylko buddyzm jako najmniej polityczny, najbardziej filozoficzny i najmniej ekspansywny (buddyzm zaklada, ze mozliwe jest dojscie do doskonalosci tez przez inna religie - to ewenement wsrod religii) zasluguje na wieksza uwage.
                                • Gość: ka_p_pa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy IP: *.interwan.pl 10.10.12, 18:18
                                  8ar8ara napisała:


                                  >
                                  > Czlowiek samym swoim istnieniem zaprzecza racjonalnosci.
                                  ???
                                  >Nikt z nas nie wie przeciez skad przyszlismy i dokad zmierzamy.

                                  Nie ma żadnego my.

                                  > ja uwazam, ze tymi zagadnieniami uczciwiej stara sie zajac filozofia, nie religie.

                                  A znasz jeden przypadek udzielenia poprawnej odpowiedzi przez filozofię?
                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 11.10.12, 17:42
                                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    >
                                    > >
                                    > > Czlowiek samym swoim istnieniem zaprzecza racjonalnosci.
                                    > ???
                                    > >Nikt z nas nie wie przeciez skad przyszlismy i dokad zmierzamy.
                                    >
                                    > Nie ma żadnego my.

                                    Ok, niech bedzie "Ty". Ale ja tez nie. I nikt inny... My, ludzie nie wiemy.

                                    > > ja uwazam, ze tymi zagadnieniami uczciwiej stara sie zajac filozofia, ni
                                    > e religie.
                                    >
                                    > A znasz jeden przypadek udzielenia poprawnej odpowiedzi przez filozofię?

                                    Moze wszystkie sa poprawne? Co zreszta rozumiesz przez "poprawna odpowiedz"? I na jakie pytanie? Moze bardziej konkretnie.
                                    • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 11.10.12, 18:12
                                      Filozofia to nawet pytan nie potrafi zadac nie mowiac juz o odpowiedziach.
                                      • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 12.10.12, 20:15
                                        6burakow napisał:

                                        > Filozofia to nawet pytan nie potrafi zadac nie mowiac juz o odpowiedziach.

                                        Filozofia zawsze stawiala najodwazniejsze pytania i udzielala najbardziej wyczerpujacych odpowiedzi. Na bazie filozofii powstala nawet nowoczesna nauka i technika (zdobycza filozofii Oswiecenia: empiryzm i racjonalizm).
                                        • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 09:51
                                          Bardzo wiele z tych odwaznych pytan nie ma odpowiedzi nie dlatego ze byly wazkie, odwazne, czy glebokie ale dlatego ze byly zle sformuowane. Filozofowie usiluja decydowac o rzeczach ktorych nie rozumieja.
                                          • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 22:56
                                            6burakow napisał:

                                            > Bardzo wiele z tych odwaznych pytan nie ma odpowiedzi nie dlatego ze byly wazki
                                            > e, odwazne, czy glebokie ale dlatego ze byly zle sformuowane. Filozofowie usilu
                                            > ja decydowac o rzeczach ktorych nie rozumieja.

                                            Pytania mozna przeformulowac. Zrobi to raczej filozofia, nie religia.
                                            • kolter-xl Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 14.10.12, 14:01
                                              8ar8ara napisała:


                                              > Pytania mozna przeformulowac. Zrobi to raczej filozofia, nie religia.

                                              Sporo katolickich dogmatów to filozofowanie z dawnych lat ,np dusza nieśmiertelna nie znana z biblii .
                                              • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 14.10.12, 16:33
                                                kolter-xl napisał:

                                                > 8ar8ara napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Pytania mozna przeformulowac. Zrobi to raczej filozofia, nie religia.
                                                >
                                                > Sporo katolickich dogmatów to filozofowanie z dawnych lat ,np dusza nieśmiertel
                                                > na nie znana z biblii .

                                                No tak, i co z tego?
                                    • Gość: kappa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.12, 18:13
                                      8ar8ara napisała:

                                      > > A znasz jeden przypadek udzielenia poprawnej odpowiedzi przez filozofię?
                                      >
                                      > Moze wszystkie sa poprawne? Co zreszta rozumiesz przez "poprawna odpowiedz"? I
                                      > na jakie pytanie? Moze bardziej konkretnie.

                                      Mam zacytować na jakie pytanie nie odpowiedziała filozofia?
                                      Od razu przypomniała mi się jedna wysoka sędzina, która kazała mi, dosłownie: "proszę zacytować czego świadek nie powiedział"
                                      • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 12.10.12, 20:18
                                        Gość portalu: kappa napisał(a):

                                        > 8ar8ara napisała:
                                        >
                                        > > > A znasz jeden przypadek udzielenia poprawnej odpowiedzi przez filoz
                                        > ofię?
                                        > >
                                        > > Moze wszystkie sa poprawne? Co zreszta rozumiesz przez "poprawna odpowied
                                        > z"? I
                                        > > na jakie pytanie? Moze bardziej konkretnie.
                                        >
                                        > Mam zacytować na jakie pytanie nie odpowiedziała filozofia?
                                        > Od razu przypomniała mi się jedna wysoka sędzina, która kazała mi, dosłownie: "
                                        > proszę zacytować czego świadek nie powiedział"

                                        Filozofia stawia najodwazniejsze pytania i udziela najbardziej wyczerpujacych odpowiedzi. Buduje wspaniale systemy filozoficzne, az ktorych oczywiscie mozna korzystac mniej lub bardziej madrze. Dzieki filozofii powstala nowoczesna nauka i technika (dzieki zdobyczom filozofii Oswiecenia - empiryzmowi i racjonalizmowi).
                                        • Gość: ka_p_pa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy IP: *.interwan.pl 12.10.12, 21:41
                                          8ar8ara napisała:

                                          >
                                          > Filozofia stawia najodwazniejsze pytania i udziela najbardziej wyczerpujacych o
                                          > dpowiedzi. Buduje wspaniale systemy filozoficzne, az ktorych oczywiscie mozna k
                                          > orzystac mniej lub bardziej madrze. Dzieki filozofii powstala nowoczesna nauka
                                          > i technika (dzieki zdobyczom filozofii Oswiecenia - empiryzmowi i racjonalizmow
                                          > i).

                                          Przestań paplać jak trzynastolatka, bo nudna się robisz.
                                          Jedna poprawna odpowiedź na jedno pytanie jakie udzieliła filozofia.
                                          • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 12.10.12, 22:43
                                            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                            > 8ar8ara napisała:
                                            >
                                            > >
                                            > > Filozofia stawia najodwazniejsze pytania i udziela najbardziej wyczerpuja
                                            > cych o
                                            > > dpowiedzi. Buduje wspaniale systemy filozoficzne, az ktorych oczywiscie m
                                            > ozna k
                                            > > orzystac mniej lub bardziej madrze. Dzieki filozofii powstala nowoczesna
                                            > nauka
                                            > > i technika (dzieki zdobyczom filozofii Oswiecenia - empiryzmowi i racjona
                                            > lizmow
                                            > > i).
                                            >
                                            > Przestań paplać jak trzynastolatka, bo nudna się robisz.
                                            > Jedna poprawna odpowiedź na jedno pytanie jakie udzieliła filozofia.

                                            Wszystkie odpowiedzi udzielone przez filozofie sa poprawne. Jesli filozofia nie potrafi udzielic odpowiedzi uczciwie to przyznaje (w przeciwienstwie do religii).
                                            • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 09:55
                                              I dalej nie podalas przykladu JEDNEJ poprawnej odpowiedzi. Czy ty w ogole rozumiesz co czytasz?
                                              • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 23:01
                                                6burakow napisał:

                                                > I dalej nie podalas przykladu JEDNEJ poprawnej odpowiedzi. Czy ty w ogole rozum
                                                > iesz co czytasz?

                                                Odpowiadam: WSZYSTKIE odpowiedzi podane przez filozofie sa poprawne.
                                                • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 14.10.12, 13:36
                                                  8ar8ara napisała:

                                                  > 6burakow napisał:
                                                  >
                                                  > > I dalej nie podalas przykladu JEDNEJ poprawnej odpowiedzi. Czy ty w ogole
                                                  > rozum
                                                  > > iesz co czytasz?
                                                  >
                                                  > Odpowiadam: WSZYSTKIE odpowiedzi podane przez filozofie sa poprawne.

                                                  To nie jest odpowiedz na zadane pytanie.
                                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 23.10.12, 19:20
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > 6burakow napisał:
                                                    > >
                                                    > > > I dalej nie podalas przykladu JEDNEJ poprawnej odpowiedzi. Czy ty w
                                                    > ogole
                                                    > > rozum
                                                    > > > iesz co czytasz?
                                                    > >
                                                    > > Odpowiadam: WSZYSTKIE odpowiedzi podane przez filozofie sa poprawne.
                                                    >
                                                    > To nie jest odpowiedz na zadane pytanie.

                                                    To JEST odpowiedz na zadane pytanie.
                                                  • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 23.10.12, 20:54
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > To JEST odpowiedz na zadane pytanie.

                                                    Pytalem cie czy mozesz podac przylkad jednej poprawnej odpowiedzi. Odpowiedz "wszystkie sa poprawne" nie jest odpowiedzia co dowodzi ze jestes za glupia zeby rozumiec proste pytania.
                                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 25.10.12, 19:06
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > To JEST odpowiedz na zadane pytanie.
                                                    >
                                                    > Pytalem cie czy mozesz podac przylkad jednej poprawnej odpowiedzi. Odpowiedz "w
                                                    > szystkie sa poprawne" nie jest odpowiedzia co dowodzi ze jestes za glupia zeby
                                                    > rozumiec proste pytania.

                                                    Jestes niekulturalny i lamiesz regulamin forum. Powtarzam, wszystkie odpowiedzi filozofii sa poprawne. Jesli uwazasz, ze tak nie jest to twoja sprawa.
                                                  • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 25.10.12, 22:57
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Powtarzam, wszystkie odpowiedzi
                                                    > filozofii sa poprawne.

                                                    A ja powtarzam ze jastes za glupia zeby zrozumiec proste zdanie: prosze podaj jeden przyklad.
                                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 26.10.12, 22:50
                                                    6burakow napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Powtarzam, wszystkie odpowiedzi
                                                    > > filozofii sa poprawne.
                                                    >
                                                    > A ja powtarzam ze jastes za glupia zeby zrozumiec proste zdanie: prosze podaj j
                                                    > eden przyklad.

                                                    Widze, ze jestes za durny, zeby zrozumiec prosta odpowiedz. I dlatego dalej zadajesz w kolko swoje durnowate nonsensowne i nie na temat pytanie. Czego nie rozumiesz cepie? Slowa "wszystkie"? Czy slowa "odpowiedz"?
                                                  • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 27.10.12, 21:21
                                                    Zdanie "wszystkie odpowiedzi dostarczane przez filozofie" nie jest odpowiedzia na prosbe "podaj jeden przyklad". Nie podalas zadnego przykladu. Nie potrafisz. I nazwanie cie glupia ze nie jestes w stanie tego zrozumiec jest stwierdzeniem faktu.
                                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 28.10.12, 11:28
                                                    6burakow napisał:

                                                    > Zdanie "wszystkie odpowiedzi dostarczane przez filozofie" nie jest odpowiedzia
                                                    > na prosbe "podaj jeden przyklad".

                                                    A co to jest w ogole "odpowiedz na prosbe"? Odpowiedz moze byc raczej na pytanie, nie na prosbe.

                                                    > Nie podalas zadnego przykladu. Nie potrafisz.
                                                    > I nazwanie cie glupia ze nie jestes w stanie tego zrozumiec jest stwierdzeniem
                                                    > faktu.

                                                    "Nazwanie mnie" tym czy innym jest "stwierdzeniem faktu"? Cos mieszasz koles.

                                                    W takim samym stopniu stwierdzeniem faktu jest jest nazwanie cie durniem, ze nie potrafisz zrozumiec
                                                  • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 28.10.12, 14:47
                                                    Mozna odpowiedziec na "prosze o podanie przykladu poprawnego stwierdzenia osiagnietego przez filozofie". Mozna odpowiedziec na pytanie, prosbe, czy zaczepke.

                                                    Poniewaz masz trudnosci ze zrozumieniem podam ci przyklad takiego stwierdzenia osiagnietego przez nauke: "dwa ciala przyciagaja sie proporcjonalnie do iloczynu ich mas i odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odleglosci". Opinia "wszyskie stwierdzenia nauki sa poprawne" nie jest przykladem, nie jest stwierdzeniem nauki, i nie jest poprawna.

                                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 28.10.12, 17:07
                                                    6burakow napisał:

                                                    > Mozna odpowiedziec na "prosze o podanie przykladu poprawnego stwierdzenia osiag
                                                    > nietego przez filozofie". Mozna odpowiedziec na pytanie, prosbe, czy zaczepke.

                                                    To tez dostales odpowiedz na swoja prosbe. Skoro cie ona nie satysfakcjonuje, twoja sprawa. Nie jest to jednak powod, by ublizac.

                                                    >
                                                    > Poniewaz masz trudnosci ze zrozumieniem podam ci przyklad takiego stwierdzenia
                                                    > osiagnietego przez nauke: "dwa ciala przyciagaja sie proporcjonalnie do iloczyn
                                                    > u ich mas i odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odleglosci". Opinia "wszyskie
                                                    > stwierdzenia nauki sa poprawne" nie jest przykladem, nie jest stwierdzeniem na
                                                    > uki, i nie jest poprawna.

                                                    Pisalam o filozofii, nie o nauce. Znasz przyklad odpowiedzi udzielonej przez filozofie na jakies pytanie, ktora to odpowiedz nie bylaby poprawna?
                                                  • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 28.10.12, 18:54
                                                    Poddaje, jestes za glupia zeby z toba rozmawiac.
                                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 29.10.12, 18:35
                                                    6burakow napisał:

                                                    > Poddaje, jestes za glupia zeby z toba rozmawiac.

                                                    Cep :)
                                                • massaranduba Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 14.10.12, 17:20
                                                  8ar8ara napisała:

                                                  > Odpowiadam: WSZYSTKIE odpowiedzi podane przez filozofie sa poprawne.

                                                  Przyznaje, ze nie bardzo rozumiem to zdanie. Filozofia klasycznie rozumiana jest poszukiwaniem przez czlowieka madrosci.
                                                  Smiem twierdzic, ze nasz umysl oprocz zwyklych codziennych zabiegow jak przetrwac, jest przeznaczony do takich dzialan jak refleksja, rozmowa, lektura. Filozofia szuka odpowiedzi na pytania ostateczne, na ktore nauka odpowiedzi dac nie moze. Oczywiscie mozna przestac zadawac trudne pytanie, bo niemoznosc odpowiedzi na nie psuje dobre samopoczucie i wiare we wlasna madrosc.
                                                  W chwili kiedy nauka znajdzie odpowiedz na wszystkie pytania, filozofia przestanie istniec, poki co jednak nam to nie grozi.
                                                  • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 14.10.12, 19:10
                                                    massaranduba napisała:

                                                    > > Odpowiadam: WSZYSTKIE odpowiedzi podane przez filozofie sa poprawne.
                                                    >
                                                    > Przyznaje, ze nie bardzo rozumiem to zdanie.

                                                    Nie przjmuj sie, rozmowczyni nie chodzi o to zeb cos zrozumiec tylko o to zebysie wypowiadac.

                                                    > Filozo
                                                    > fia szuka odpowiedzi na pytania ostateczne, na ktore nauka odpowiedzi da
                                                    > c nie moze.

                                                    Istotnie filozofia usiluje zadawac pytania "ostateczne". Nie ktore nawet maja sens choc nie jest to regula. Natomist nie zgodze sie ze "nauka nie moze dac odpowiedzi". Nauka nie potrafi TERAZ dac odpowiedzi ale tylko nauka moze dac odpowiedz. Jesli nauka nie moze dac odpowiedzi to pytanie nie jest poprawnie sformuowane.

                                                    > W chwili kiedy nauka znajdzie odpowiedz na wszystkie pytania, filozofia przesta
                                                    > nie istniec

                                                    To jest ciekawe zdanie: jesli potrafimy dac odpowiedz to nie jest to filozofia :)
                                          • mg2005 Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 14:33
                                            > Jedna poprawna odpowiedź na jedno pytanie jakie udzieliła filozofia

                                            P: Czy ateizm jest poglądem racjonalnym !
                                            O: Nie !
                                            :)
                                            • kolter-xl Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 16:24
                                              mg2005 napisał:

                                              > > Jedna poprawna odpowiedź na jedno pytanie jakie udzieliła filozofi
                                              > a
                                              >
                                              > P: Czy ateizm jest poglądem racjonalnym !
                                              > O: Nie !
                                              > :)

                                              Ja pier-dole , tępy teisto chcesz mi powiedzieć ze teizm ze swoja wiarą w gadające osły jest racjonalny ???
                                            • Gość: ka_p_pa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy IP: *.interwan.pl 13.10.12, 17:03
                                              mg2005 napisał:

                                              > > Jedna poprawna odpowiedź na jedno pytanie jakie udzieliła filozofi
                                              > a
                                              >
                                              > P: Czy ateizm jest poglądem racjonalnym !
                                              > O: Nie !

                                              To właśnie przykład całkowitej bezużyteczności filozofii
                                              Udowodnij prawdziwość odpowiedzi:)
                                              • nehsa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 18:33
                                                Gość portalu: ka_p_pa m.in., napisał(a):
                                                Udowodnij prawdziwość odpowiedzi:) (mój dopisek:wiem, że to nie do mnie)

                                                ***Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszego współistnienia na tym świecie, jest słowo z ust.
                                                Gdyby człowieczeństwo, nie było zależne od Istot Boskich, to człowiek, musiałby dysponować dowodem zależności tego minimum, od siebie.

                                                A co by miało być tym dowodem zależności słowa, od człowieka?

                                                Tym dowodem zależności postrzegalnego minimum od człowieka, byłaby BEZKARNOŚĆ SŁOWA, KTÓREGO SENS POSIADAŁBY JAKOŚĆ GRZECHU, BYŁ GRZECHEM, czyli np. kłamstwem, obelgą, przekleństwem, itp.

                                                Niestety, GRZECH JEST KARĄ, i jest samo karaniem się, dlatego nie jest dowodem zależności.
                                                Już dawno temu, tłumaczyłem o wyższości ateizmu, nad religią. Ale i ateizm, nie jest racjonalny.

                                                --
                                            • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 14.10.12, 12:40
                                              mg2005 napisał:

                                              > > Jedna poprawna odpowiedź na jedno pytanie jakie udzieliła filozofi
                                              > a
                                              >
                                              > P: Czy ateizm jest poglądem racjonalnym !
                                              > O: Nie !
                                              > :)

                                              Wg mnie to rownie racjonalny swiatopoglad jak inne.
                                    • dritte_dame Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 03:42
                                      8ar8ara napisała:

                                      > Ale ja tez nie. I nikt inny... My, ludzie nie wiemy.

                                      Czysta poeezja..
                                      • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 22:58
                                        dritte_dame napisała:

                                        > 8ar8ara napisała:
                                        >
                                        > > Ale ja tez nie. I nikt inny... My, ludzie nie wiemy.
                                        >
                                        > Czysta poeezja..

                                        :) Ja osobiscie naleze do tego 1% ludzkosci, ktory czyta poezje. Ale nie naleze do tego 1 promila, ktory ją pisze.
                                • dritte_dame Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 10.10.12, 18:37
                                  8ar8ara napisała:

                                  > Nikt z nas nie wie prz eciez skad przyszlismy i dokad zmierzamy.

                                  Ja wiem! :)

                                  (widać nie jestem nikim z Was..)
                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 11.10.12, 17:43
                                    dritte_dame napisała:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > Nikt z nas nie wie prz eciez skad przyszlismy i dokad zmierzamy.
                                    >
                                    > Ja wiem! :)
                                    >
                                    > (widać nie jestem nikim z Was..)

                                    To powiedz! Odpowiedz typu "z lona mamy" nie jest honorowana.
                              • 8ar8ara Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 10.10.12, 18:03
                                6burakow napisał:

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > Racjonalnosc nie zawsze pomaga.
                                >
                                > Racjonalnosc to jedny sposob na podejmowanie poprawnych decyzji.

                                Niestety nie. W zyciu bardzo czesto sa sytuacje, kiedy racjonalnosc nie wystarcza, trzeba czessto podjac jakas decyzje "na wyczucie" bo nie dosc danych na podjecie decyzji racjonalnej, kierujac sie byc moze bardziej inteligencja emocjonalna i wlasnie wyczuciem, czy przeczuciem.

                                > A poniewaz wsz
                                > ystkie religia zaprzeczaja racjonalnosci to sa zrodlem zla.

                                Czlowiek samym swoim istnieniem zaprzecza racjonalnosci. Nikt z nas nie wie przeciez skad przyszlismy i dokad zmierzamy. Czym jest nasza swiadomosc. Co to jest dobro i zlo. Choc ja uwazam, ze tymi zagadnieniami uczciwiej stara sie zajac filozofia, nie religie. Z religii wlasciwie tylko buddyzm jako najmniej polityczny, najbardziej filozoficzny i najmniej ekspansywny (buddyzm zaklada, ze mozliwe jest dojscie do doskonalosci tez przez inna religie - to ewenement wsrod religii) zasluguje na wieksza uwage.

                                • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 11.10.12, 18:16
                                  8ar8ara napisała:

                                  > W zyciu trzeba czessto podjac jakas decyzje "na wyczucie"...

                                  I dlatego podejmujemy tak wiele zlych decyzji.

                                  • 8ar8ara Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 12.10.12, 20:19
                                    6burakow napisał:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > W zyciu trzeba czessto podjac jakas decyzje "na wyczucie"...
                                    >
                                    > I dlatego podejmujemy tak wiele zlych decyzji.

                                    Albo tylko tyle...
                                    • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 09:58
                                      Czy mozesz uzasadnic swoj poglad ze decyzje "na wyczucie" sa lepsze niz te podjete w wyniku logicznego myslenia?
                                      • mg2005 Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 14:30
                                        > Czy mozesz uzasadnic swoj poglad ze decyzje "na wyczucie" sa lepsze niz te podj
                                        > ete w wyniku logicznego myslenia?

                                        Często decyzje intuicyjne okazują się lepsze


                                        --
                                        www.youtube.com/watch?NR=1&v=zHiPAMPkMJA&feature=endscreen
                                        • 6burakow Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 14:56
                                          Jesli potrafisz czytac ze zrozumieniem to pytanie bylo o podstawy tego przekonania a nie wyznanie wiary. Demonstracje wiary to my tu dostajemy od bar-bara.
                                          • nehsa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 15:17
                                            ateista = religijny.

                                            Każdy z nas, jest stworzony przez Stwórcę Światłość, Boga Wykonawcę, a podążamy do WOLNOŚCI, czyli do Pierwszego Boga Ustawodawcy, Który jest Ojcem Wszystkich Ludzi.

                                            A jak długo będziemy tak podążać?

                                            ZAWSZE!

                                            Taki jest program żywego komputera, który się wabi Homo sapiens, człowiek rozumny.
                                            ----
                                            Podrzutek Judasza-Jezus
                                            • nehsa Re: Nie wiemy skad przyszlismy i dokad zmierzamy 13.10.12, 15:37
                                              Każdy człowiek, jest z MOCY STWORZENIA zobowiązany do życzliwej, w tym równoprawnej współpracy ze wszystkimi ludźmi, co jest FAKTEM.

                                              I z tego ZOBOWIĄZANIA DO SOLIDARNOŚCI, każdy człowiek jest skrupulatnie, na bieżąco rozliczany.
                                              Zatem Wasze bełkotanie, i pieprzenie na okrągło, że jedni wierzą, a drudzy jeszcze nie, a inni, że się zastanowią, możecie sobie wsadzić tam, gdzie słońce do dupy nie dochodzi. "Wężykiem, wężykiem Jasiu"
                                      • 8ar8ara orzel czy reszka? 13.10.12, 22:54
                                        6burakow napisał:

                                        > Czy mozesz uzasadnic swoj poglad ze decyzje "na wyczucie" sa lepsze niz te podj
                                        > ete w wyniku logicznego myslenia?

                                        Niekoniecznie sa lepsze i niekoniecznie sa gorsze. Malo tego, nie jest wcale tak, ze decyzje sa podejmowane TYLKO na podstawie wyczucia lub TYLKO na podstawie logicznego myslenia. Jedno drugie uzupelnia i jedno sie z drugim zazebia. Przypuscmy, ze musisz obstawic orla lub reszke przy rzucie moneta, co ci tu da logiczne myslenie? Przy wyborze szkoly raczej pokierujesz sie i logicznym mysleniem i wyczuciem.

                                        Poza tym nie nie chcesz sie chyba sprzeczac o to, czy szklanka jest do polowy pelna czy do polowy pusta?
                          • mg2005 Religiofobia 08.10.12, 20:45
                            6burakow napisał:

                            > Religijnosc ma zawsze zly wplyw na ludzi gdyz jest zaprzeczeniem racjonalnego m
                            > yslenia. Religijnosc oczy ludzi byc niemyslacymi niewolnikami kaplanow.

                            Bzdury
                            • kolter-xl Re: Religiofobia 09.10.12, 10:56
                              mg2005 napisał:

                              > 6burakow napisał:
                              >
                              > > Religijnosc ma zawsze zly wplyw na ludzi gdyz jest zaprzeczeniem racjonal
                              > nego myslenia. Religijnosc oczy ludzi byc niemyslacymi niewolnikami kaplanow.
                              >
                              > Bzdury

                              Faktycznie , ty w swojej nienawiści np do żydów nawet nie słuchasz oficjalnego nauczania swoich kapłanów !!
              • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 08.10.12, 21:23
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                >
                > Ludzie generalnie dzielą się na dobrych i złych.
                > Tych złych wiara nie skłania do czynienia dobra.
                > Tych dobrych skłonić do czynienia zła może wiara.

                Ale z ciebie wiejski filozof... :) Równie sensownie można powiedzieć na odwrót :)

                Niewiara nie może skłonić do
                > niczego.

                Bzdura : skłania do kierowania się instynktami (odrzucenia etyki)


                --
                www.youtube.com/watch?v=Wyfmv6kNE3k&feature=endscreen&NR=1
                • Gość: ka_p_pa Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" IP: *.interwan.pl 08.10.12, 21:24
                  mg2005 napisał:

                  > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                  > >
                  > > Ludzie generalnie dzielą się na dobrych i złych.
                  > > Tych złych wiara nie skłania do czynienia dobra.
                  > > Tych dobrych skłonić do czynienia zła może wiara.
                  >
                  > Ale z ciebie wiejski filozof... :) Równie sensownie można powiedzieć na odwrót
                  > :)
                  >
                  > Niewiara nie może skłonić do
                  > > niczego.
                  >
                  > Bzdura : skłania do kierowania się instynktami (odrzucenia etyki)

                  Udowodnij niemoto
                  • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 09.10.12, 10:46
                    > Udowodnij niemoto

                    Już ci udowodniłem w innym miejscu, wiejski głupku...
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 09.10.12, 11:38
                      Udowodnij że udowodniłeś.
                    • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę" 09.10.12, 13:02
                      mg2005 napisał:

                      > Już ci udowodniłem w innym miejscu

                      Problem jest w tym ze wszystkie twoje dowody sa w innym miejscu. Tak jak herbata u szalonego kapelusznika.
      • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:45
        > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"
        >

        Bardzo głupie i nielogiczne hasło...
        • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:15
          mg2005 napisał:

          > > "Nie zabijam, nie kradnę, gdyż nie wierzę"
          > >
          >
          > Bardzo głupie i nielogiczne hasło...

          Przede wszystkim falszywe. Ale o to haslo chodzilo, tylko o: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę". Co o nim sadzisz?
    • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 06.10.12, 22:09
      poczytaj sobie chociażby opinie na temat ateistów,agnostyków na tym forum, albo wygoogluj badania na temat opinii o osobach bezwyznaniowych. Zobaczysz, że pokutuje niesłuszna opinia, że to ludzie pozbawieni wszelkiej moralności, tą mają tylko osoby religijne. Reklama przedstawiona na bilbordach symbolizuje ankietę z oddzielnymi pozycjami przy których jest kwadracik, w który ankietowany może zaznaczyć lub pozostawić puszystym. "Nie zabijam" kwadracik z czerwonym "ptaszkiem" zaznaczonym na tak, klejona kratka zaznaczona to Nie kradnę" no i trzecia też zabaniaczona na czerwono "Nie kradnę". A więc przekaz jest czytelny dzielne hasła w ankiecie, przy każdym okienko to nie to nie zdanie, nie ma w nim znaków interpunkcyjnych, ani spójnika "i" więc nie brzmi on tak jak sugerujesz "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A teraz przemyśl jeszcze raz sens przekazu :)
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:14
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > poczytaj sobie chociażby opinie na temat ateistów,agnostyków na tym forum, albo
        > wygoogluj badania na temat opinii o osobach bezwyznaniowych.

        Wg mnie haslo jest niepotrzebnie zaczepne. Bo drugie: "Nie wierzysz w Boga? - Nie jesteś sam" jest np. dla mnie calkowicie neutralne i w porzadku.

        > Zobaczysz, że pok
        > utuje niesłuszna opinia, że to ludzie pozbawieni wszelkiej moralności, tą mają
        > tylko osoby religijne. Reklama przedstawiona na bilbordach symbolizuje ankietę
        > z oddzielnymi pozycjami przy których jest kwadracik, w który ankietowany może
        > zaznaczyć lub pozostawić puszystym. "Nie zabijam" kwadracik z czerwonym "ptaszk
        > iem" zaznaczonym na tak, klejona kratka zaznaczona to Nie kradnę" no i trzecia
        > też zabaniaczona na czerwono "Nie kradnę". A więc przekaz jest czytelny dzielne
        > hasła w ankiecie, przy każdym okienko to nie to nie zdanie, nie ma w nim znakó
        > w interpunkcyjnych, ani spójnika "i" więc nie brzmi on tak jak sugerujesz "Nie
        > zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A teraz przemyśl jeszcze raz sens przek
        > azu :)

        Ok. Masz jakis link, gdzie mozna zobaczyc, jak ten bilboard naprawde wyglada?
        • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 06.10.12, 22:33
          sama linkowałaś artykuł, w którym jest zdjęcie bilbordu:) wystarczy zajrzeć, a przy okazji warto przeczytać:)
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:46
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > sama linkowałaś artykuł, w którym jest zdjęcie bilbordu:) wystarczy zajrzeć, a
            > przy okazji warto przeczytać:)

            Ok :) Juz sie przygladam.
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:50
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > sama linkowałaś artykuł, w którym jest zdjęcie bilbordu:) wystarczy zajrzeć, a
            > przy okazji warto przeczytać:)

            Nie jednak nie wyglada to dobrze. Bilboard jest zaczepny. Dla mnie rownie nie do przyjecia jak wystawy antyaborcyjne ze zdjeciami uszkodzonych zarodkow. Bo bilboard za bardzo kojarzy sie z przekazem: "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". A to jednak wyglada na naduzycie...
            • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 06.10.12, 23:08
              bilbord przedstawia ankietę. Zresztą nie bez-kozery, w Polsce ankiety wszelakiego typu łącznie ze spisem ogólnopolskim mieszkańców jeśli mają rubrykę poświęconą wyznaniu to pojawiają się poszczególne wyznania, łącznie z najmniejsza mniejszościową narodowo- religijną która jest w Polsce, ale nie ma w niej wymienionej ateista czy agnostyk religijny. Osoby bezwyznaniowe jak chociażby profesor etyki Magdalena Środa wyrażały swoje niezadowolenie, że nie są brane pod uwagę w ankiecie, co zresztą wpływa na zmanipulowanie wynikami takiego chociażby spisu powszechnego, bo mamy w Polsce według spisu katolików, protestantów, prawostronnych etc. ale nie ma ateistów, agnostyków religijnych. Twoja interpretacja, że bilbord ma na celu uderzyć w ludzi wiarę jest nieuzasadniony i wynika z braku świadomości, że ludzie nie wierzący w tym kraju czują się wykluczeni i dyskryminowani przez krzywdzące stereotypy iż brak wiary oznacza brak norm etycznych. Zamiast w koło pisać to samo, naprawdę przeczytaj artykuł, zawsze dobrze jest poszerzać swoje horyzonty:)
              • 8ar8ara czy wypada to tak zestawiac? 06.10.12, 23:36
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > bilbord przedstawia ankietę. Zresztą nie bez-kozery, w Polsce ankiety wszelakie
                > go typu łącznie ze spisem ogólnopolskim mieszkańców jeśli mają rubrykę poświęco
                > ną wyznaniu to pojawiają się poszczególne wyznania, łącznie z najmniejsza mniej
                > szościową narodowo- religijną która jest w Polsce, ale nie ma w niej wymienione
                > j ateista czy agnostyk religijny. Osoby bezwyznaniowe jak chociażby profesor et
                > yki Magdalena Środa wyrażały swoje niezadowolenie, że nie są brane pod uwagę w
                > ankiecie, co zresztą wpływa na zmanipulowanie wynikami takiego chociażby spisu
                > powszechnego, bo mamy w Polsce według spisu katolików, protestantów, prawostron
                > nych etc. ale nie ma ateistów, agnostyków religijnych.

                Po co? Jesli ktos nie poda religii tzn. chyba wlasnie ze uwaza sie za bezwywnaniowego?


                > Twoja interpretacja, że
                > bilbord ma na celu uderzyć w ludzi wiarę jest nieuzasadniony i wynika z braku ś
                > wiadomości, że ludzie nie wierzący w tym kraju czują się wykluczeni i dyskrymin
                > owani przez krzywdzące stereotypy iż brak wiary oznacza brak norm etycznych. Za
                > miast w koło pisać to samo, naprawdę przeczytaj artykuł, zawsze dobrze jest pos
                > zerzać swoje horyzonty:)

                Mnie chodzi wylacznie o strone jezykowa. Rozumiem ludzi, ktorzy oburzaja sie bilboardem. To tak jak moja ciocia oburzylaby sie na pewno, gdybym do niej napisala: "Ciociu, wczoraj pomyslalam o rzezi niewiniatek, o pedofilii i o Tobie". Calkiem mozliwe, ze myslalam o tym wszystkim wczoraj, ale czy wypada to tak zestawiac? To zwykly zabieg stylistyczny, nie najszczesliwiej uzyty.
                • Gość: smok Re: czy wypada to tak zestawiac? IP: *.jjs.pl 07.10.12, 00:04
                  > Po co? Jesli ktos nie poda religii tzn. chyba wlasnie ze uwaza sie za bezwywnan
                  > iowego?

                  Stosując twoją logikę, w ankiecie nie powinno wymieniać się płci żeńskiej, wystarczy że będzie męska, skro nie zaznaczona to wiadomo, że kobieta. Nie powinno być rozróżnień, na mieszkańców miast i wsi, wystarczy jedno. No i nie ma potrzeby wymieniać wszystkie religie wystarczy tylko katolik lub nie katolik. O twórz badania dla tego winny mieć szczegółowe rubryki bo służą do tworzenia statystyk. Skoro interesuje Państwo ile w Polsce jest wyznawców Karaimizmu to powinno interesować ile jest ateistów, agnostyków i sceptyków i nie powinno się wrzucać ich do jednego worka "nie wierzący", na tej zasadzie buduje się profil obywateli Polskich. Badania są publikowane i wynika z nich, że w polce mamy zero ateistów, zero agnostyków religijnych, zero sceptyków, Polacy wszyscy są wyznawcami jakiejś religii. To przekłamania, a niezauważanie ludzi nie wierzących to też forma dyskryminacji. Tak samo jak dyskryminacją kobiet byłoby, gdyby w ankiecie w rubryce płeć pojawił się tylko mężczyzna, a żeńskiej by nie było. Tyle, że o ile podział na płeć może się wydawać prosty (pozornie zresztą bo osoby transseksualne i gender tez czuja się dyskryminowane) to w przypadku osób nie wierzących mamy co najmniej trzy przekłady postawy wobec religii czy wiary i agnostyk religijny nie jest tym samym co ateista i oni też nie chcą być pominięci bo są pełnoprawnymi obywatelami i tak chcą być traktowani przez państwo, a nie pomijani, niezauważani, dyskryminowani. W kraju laickim, a ponoć takim jest Polska, demokratycznym wszyscy obywatele powinni być przez państwo traktowani jako równi i wymienieni w ankiecie zwłaszcza, że jest ich więcej niż najmniejszej mniejszość religijnej w Polsce, a o niej Państwo Polskie nie zapomniało w ankiecie ( choć tyle dobrze).
                  Tu nie ma zabiegu stylistycznego, bilbord przedstawia ankietę, ma dać dobitny przekaz, niewierzący nie oznacza kłamca i morderca. Skoro ktoś ma z tym problem, odczytuje to w inny sposób wówczas nawiązuje się dialog publiczny w mediach i dziki temu pada wyjaśnienie co faktycznie przeświecało i dla czego, jaki jest problem w postrzeganiu ludzi niewierzących jak jest bolesny przez swą niesprawiedliwość dla nich. Gdy się naświetla problem, wzrasta świadomość społeczna i taki był cel tej kampanii.
                  • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:08
                    Gość portalu: smok napisał(a):

                    > > Po co? Jesli ktos nie poda religii tzn. chyba wlasnie ze uwaza sie za bez
                    > wywnan
                    > > iowego?
                    >
                    > Stosując twoją logikę, w ankiecie nie powinno wymieniać się płci żeńskiej, wyst
                    > arczy że będzie męska, skro nie zaznaczona to wiadomo, że kobieta.

                    I meska i zenska to plec, a ateizm czy agnostycyzm to jednak nie jest wyznanie. Nie mozna wiec w rubryce wyznanie wpisac ateizm bo to zwykly bezsens.
                    • dritte_dame Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:18
                      8ar8ara napisała:

                      > Gość portalu: smok napisał(a):
                      >
                      > > > Po co? Jesli ktos nie poda religii tzn. chyba wlasnie ze uwaza sie
                      > za bez
                      > > wywnan
                      > > > iowego?
                      > >
                      > > Stosując twoją logikę, w ankiecie nie powinno wymieniać się płci żeńskiej
                      > , wyst
                      > > arczy że będzie męska, skro nie zaznaczona to wiadomo, że kobieta.
                      >
                      > I meska i zenska to plec, a ateizm czy agnostycyzm to jednak nie jest wyznanie.
                      > Nie mozna wiec w rubryce wyznanie wpisac ateizm bo to zwykly bezsens.

                      A czy można w rubryce "zawód" podać: "bezrobotny"?
                      • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:23
                        dritte_dame napisała:

                        > A czy można w rubryce "zawód" podać: "bezrobotny"?

                        Nie, nie mozna (to znaczy mozna, ale bedzie to nonsens). Nie ma takiego zawodu.
                        • dritte_dame Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:28
                          8ar8ara napisała:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > A czy można w rubryce "zawód" podać: "bezrobotny"?
                          >
                          > Nie, nie mozna (to znaczy mozna, ale bedzie to nonsens). Nie ma takiego zawodu.

                          No to w jaki sposób statystycy mają zbadać ilość bezrobotnych w społeczeństwie?
                          • dritte_dame Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:29
                            dritte_dame napisała:

                            > 8ar8ara napisała:
                            >
                            > > dritte_dame napisała:
                            > >
                            > > > A czy można w rubryce "zawód" podać: "bezrobotny"?
                            > >
                            > > Nie, nie mozna (to znaczy mozna, ale bedzie to nonsens). Nie ma takiego z
                            > awodu.
                            >
                            > No to w jaki sposób statystycy mają zbadać ilość bezrobotnych w społeczeństwie?

                            Lub dokładniej: osób nie posiadających żadnego zawodu wyuczonego?
                            • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:48
                              dritte_dame napisała:

                              > dritte_dame napisała:
                              >
                              > > 8ar8ara napisała:
                              > >
                              > > > dritte_dame napisała:
                              > > >
                              > > > > A czy można w rubryce "zawód" podać: "bezrobotny"?
                              > > >
                              > > > Nie, nie mozna (to znaczy mozna, ale bedzie to nonsens). Nie ma tak
                              > iego z
                              > > awodu.
                              > >
                              > > No to w jaki sposób statystycy mają zbadać ilość bezrobotnych w społeczeń
                              > stwie?
                              >
                              > Lub dokładniej: osób nie posiadających żadnego zawodu wyuczonego?

                              W rubryca "zawod wyuczony" mozna z sensem wpisac "nie posiadam". Nie mozna tam jednak wpisac "bezrobotny", bo to tak, jakby w rubryce "owoce" wpisac "kielbasa".
                              • dritte_dame Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 04:47
                                8ar8ara napisała:

                                > W rubryca "zawod wyuczony" mozna z sensem wpisac "nie posiadam".

                                Ale w rubryce "wyznanie" nie można z sensem wpisać "ateista".

                                Gdzie więc taką informację o sobie wpisać?
                                • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 20:23
                                  dritte_dame napisała:

                                  > 8ar8ara napisała:
                                  >
                                  > > W rubryca "zawod wyuczony" mozna z sensem wpisac "nie posiadam".
                                  >
                                  > Ale w rubryce "wyznanie" nie można z sensem wpisać "ateista".

                                  I prawidlowo, bo ateizm nie jest przeciez wyznaniem. W rubryce "wyznanie" mozna wpisac np. "bez wyznania" albo "brak". Chociaz jak ktos jest ochrzczony, a nie wypisal sie az kosciola to chcac byc uczciwym powinien wpisac to wlasnie wyznanie, w jakim zostal ochrzczony.

                                  > Gdzie więc taką informację o sobie wpisać?

                                  W rubryce "swiatopoglad".

                                  >
                                  >
                                  • dritte_dame Re: gdzie wpisać 07.10.12, 21:36
                                    8ar8ara napisała:

                                    > W rubryce "wyznanie" mozna wpisac np. "bez wyznania" albo "brak".

                                    To nie jest wystarczajace ponieważ nie pozwala na rozróżnienie między agnostykami a ateistami. A to jest duza różnica.


                                    > Chociaz jak ktos jest ochrzczony, a nie wypisal sie az kosciola to chcac byc uczciwym powinien wpisac to wlasnie wyznanie, w jakim zostal ochrzczony.

                                    W myśl tej samej logiki chcąc byc uczciwym powinien zawsze na życzenie wpisywać że został jako niemowlę zgwałcony.
                                    Jeśli faktycznie został.


                                    > W rubryce "swiatopoglad".

                                    A jest taka?
                                    • 8ar8ara Re: gdzie wpisać 09.10.12, 18:41
                                      dritte_dame napisała:

                                      > 8ar8ara napisała:
                                      >
                                      > > W rubryce "wyznanie" mozna wpisac np. "bez wyznania" albo "brak".
                                      >
                                      > To nie jest wystarczajace ponieważ nie pozwala na rozróżnienie między agnostyka
                                      > mi a ateistami. A to jest duza różnica.

                                      Ateisto i agnostykow mozna dalej dzielic na rozne podgrupy. Nie ja ukladalam ankiete, nie wiem, dlaczego tam byly takie, a nie inne rubryki. Pewnie przydaloby sie wiecej rubryk. Ale nie jest usprawiedliwieniem na wpisanie "kielbasa" w rubryce "owoce" to, nie nie ma rubryki "wedliny".

                                      > > Chociaz jak ktos jest ochrzczony, a nie wypisal sie az kosciola to chcac
                                      > byc uczciwym powinien wpisac to wlasnie wyznanie, w jakim zostal ochrzczony.
                                      >
                                      > W myśl tej samej logiki chcąc byc uczciwym powinien zawsze na życzenie wpisywać
                                      > że został jako niemowlę zgwałcony.
                                      > Jeśli faktycznie został.

                                      Jesli ktos tak to odbiera, to dlaczego nie?

                                      > > W rubryce "swiatopoglad".
                                      >
                                      > A jest taka?

                                      Nie wiem.

                                      >
                                      • dritte_dame Re: gdzie wpisać 09.10.12, 19:11
                                        8ar8ara napisała:

                                        > > > Chociaz jak ktos jest ochrzczony, a nie wypisal sie az kosciola to
                                        > chcac
                                        > > byc uczciwym powinien wpisac to wlasnie wyznanie, w jakim zostal ochrzczo
                                        > ny.
                                        > >

                                        > > W myśl tej samej logiki chcąc byc uczciwym powinien zawsze na życzenie wp
                                        > isywać
                                        > > że został jako niemowlę zgwałcony.
                                        > > Jeśli faktycznie został.
                                        >
                                        > Jesli ktos tak to odbiera, to dlaczego nie?

                                        Dlatego że nie każdy ma ochotę przez całe życie pamietać o tym że został jako nieświadome niemowlę zgwałcony, a tym bardziej "uczciwie" rozgłaszać o tym każdemu, komu tylko przyjdzie do głowy zapytać.

                                        Gdy ja wpisuję: niereligijna to jest to koniec sprawy.

                                        Taki jest uczciwie przedstawiony obecny stan faktyczny i nie jest to niczyj zasr... interes analizować dalej "prawdziwość" mojej odpowiedzi na podstawie tego co się kiedykolwiek wydarzyło lub nie wydarzyło.
                                        • 8ar8ara Re: gdzie wpisać 10.10.12, 18:05
                                          dritte_dame napisała:

                                          > Gdy ja wpisuję: niereligijna to jest to koniec sprawy.

                                          W porzadku.
                          • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 01:46
                            dritte_dame napisała:

                            > 8ar8ara napisała:
                            >
                            > > dritte_dame napisała:
                            > >
                            > > > A czy można w rubryce "zawód" podać: "bezrobotny"?
                            > >
                            > > Nie, nie mozna (to znaczy mozna, ale bedzie to nonsens). Nie ma takiego z
                            > awodu.
                            >
                            > No to w jaki sposób statystycy mają zbadać ilość bezrobotnych w społeczeństwie?

                            To, czy sie jest bezrobotnym wpisuje sie chyba w rubryce "miejsce pracy", a nie w rubryce "zawod".
                            • 6burakow Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 12:18
                              8ar8ara napisała:

                              > To, czy sie jest bezrobotnym wpisuje sie chyba w rubryce "miejsce pracy", a nie
                              > w rubryce "zawod".

                              To tylko dowodzi ze rubryka o ktorej piszemy jest zle zatytuowana. Nie powinno byc "religia" tylko "stosunek do wiary w bogow".
                              • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 20:26
                                6burakow napisał:

                                > 8ar8ara napisała:
                                >
                                > > To, czy sie jest bezrobotnym wpisuje sie chyba w rubryce "miejsce pracy",
                                > a nie
                                > > w rubryce "zawod".
                                >
                                > To tylko dowodzi ze rubryka o ktorej piszemy jest zle zatytuowana. Nie powinno
                                > byc "religia" tylko "stosunek do wiary w bogow".

                                Owszem. Albo "Swiatopoglad".
                                • 6burakow Re: czy wypada to tak zestawiac? 07.10.12, 22:07
                                  8ar8ara napisała:

                                  > Owszem. Albo "Swiatopoglad".

                                  Ja bym wpisal: optymistyczny.
                                  • 8ar8ara Re: czy wypada to tak zestawiac? 09.10.12, 18:42
                                    6burakow napisał:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > Owszem. Albo "Swiatopoglad".
                                    >
                                    > Ja bym wpisal: optymistyczny.

                                    A ja: realistyczny ;)
    • Gość: Anna Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: 67.180.220.* 06.10.12, 22:14
      >"Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę"

      Nie wierzysz ze zabijanie jest niemoralne, bo niby dlaczego. W koncu moralnosc wg. ciebie jest wzgledna. Zniszczenie ludzkiego zycie w imie socjalu, postepu, wolnosci etc. zawsze sie daje uzasadnic w twoim systemie wartosci wzglednych.

      To samo z kradzieza. Zawsze istnieje haslo "sprawiedliwosci spolecznej". Czyli ten co cpie narkotyki, obija sie, zaraza sie smiertelnymi chorobami wenerycznymi (ktorym latwo zapobiec), zawsze moze stwierdzic ze to niesprawiedliwosc ze ten co haruje, nie cpie etc. ma cos w dorobku. Haslo: zabrac mu w "imie sprawiedliwosci spolecznej".

      Stalin nie wierzyl, Robespierre nie wierzyl, aborcjonisci nie wierzyli i wszyscy wczesniej czy pozniej poczuli sie bogami ktorzy moga innym odebrac zycie.

      Faktem jest ze ci co wierzyli ze morderstwo jest zlem tez mordowali, ale nie na taka skale jak ci co nie mieli zadnych obciachow.
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:16
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > >"Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę"
        >
        > Nie wierzysz ze zabijanie jest niemoralne, bo niby dlaczego. W koncu moralnosc
        > wg. ciebie jest wzgledna. Zniszczenie ludzkiego zycie w imie socjalu, postepu,
        > wolnosci etc. zawsze sie daje uzasadnic w twoim systemie wartosci wzglednych.
        > To samo z kradzieza. Zawsze istnieje haslo "sprawiedliwosci spolecznej". Czyli
        > ten co cpie narkotyki, obija sie, zaraza sie smiertelnymi chorobami wenerycznym
        > i (ktorym latwo zapobiec), zawsze moze stwierdzic ze to niesprawiedliwosc ze te
        > n co haruje, nie cpie etc. ma cos w dorobku. Haslo: zabrac mu w "imie sprawiedl
        > iwosci spolecznej".
        > Stalin nie wierzyl, Robespierre nie wierzyl, aborcjonisci nie wierzyli i wszysc
        > y wczesniej czy pozniej poczuli sie bogami ktorzy moga innym odebrac zycie.
        > Faktem jest ze ci co wierzyli ze morderstwo jest zlem tez mordowali, ale nie na
        > taka skale jak ci co nie mieli zadnych obciachow.

        Chyba sie nie zrozumielismy :(
        • angelfree Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:19
          Bądź spokojna, Echo (Stab, Anna) wie o Twojej moralności więcej niż Ty.
          • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:20
            Stalin i Hitelr byli czlonkami kosciola. Hitler byl czlonkiem TWOJEGO kosciola stab. I pozostal nim do smierci.
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 23.10.12, 19:23
            angelfree napisała:

            > Bądź spokojna, Echo (Stab, Anna) wie o Twojej moralności więcej niż Ty.

            Jestem spokojna.
    • angelfree Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:18
      Bardzo dobre hasło.
      "Choć nie wierzę" sugerowałoby, że to jakaś wyjatkowa sytuacja. A nie jest.
      To jest odpowiedź na sugestie, że ludzie niewierzący są pozbawieni moralności.

      Zawsze mnie irytował pomysł, że dla niewierzących w szkole powinna być etyka.
      Etyka to bardzo ciekawy przedmiot, powinien być dla wszystkich.
      A religia dla chętnych (i to poza szkołą).
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:25
        angelfree napisała:

        > Bardzo dobre hasło.
        > "Choć nie wierzę" sugerowałoby, że to jakaś wyjatkowa sytuacja. A nie jest.
        > To jest odpowiedź na sugestie, że ludzie niewierzący są pozbawieni moralności.

        Dla mnie to haslo jest niepotrzebnie zaczepne. Bo ono zbyt latwo kojarzy sie z przekazem:
        "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". A to przeciez naduzycie.

        > Zawsze mnie irytował pomysł, że dla niewierzących w szkole powinna być etyka.
        > Etyka to bardzo ciekawy przedmiot, powinien być dla wszystkich.
        > A religia dla chętnych (i to poza szkołą).

        Oczywiscie, przeciwstawianie religii etyce to nieporozumienie. Zamiast etyki powinne byc zreszta podstawy filozofii, etyka to przeciez dzial filozofii.
        • angelfree Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 22:29
          > Oczywiscie, przeciwstawianie religii etyce to nieporozumienie. Zamiast etyki po
          > winne byc zreszta podstawy filozofii, etyka to przeciez dzial filozofii.

          Oczywiście.
        • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 06.10.12, 22:54
          > "Nie robie nastepujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie".

          to bardzo ciekawa interpretacja, ale od kiedy religijność (można też napisać "wiara" ale na pewno nie jest poprawnie napisać "wiwrzenie") jest postrzegana jako coś złego. Nie zabijam i nie karmne zło rozumiane zarówno w kontekście kodeksu moralnego, etycznego, religinego - przykazania, ale i kodeksu karnego. Wiara jest uznawana z błogosławieństwo w kontekście religijnym, etyka nie stoi w opozycji do religii, a w prawie wprowadza się chociażby "klauzule sumienia" dla ludzi wierzących. To w opinii ludzi wierzących, osoby bezwyznaniowe są nie moralne i postępuje nieetycznie, nie przestrzegają 10 przykazań skoro są nie wierzący.
          Dyskryminowanie osób bezwyznaniowych przez osoby religijne poprzez zarzucanie im prowadzenia niemoralnego życia jest faktem, w drogą stronę ten zarzut nie funkcjonuje? Ile ty masz lat, że nie masz świadomości dyskryminowania ludzi bezwyznaniowych w Polsce?
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 06.10.12, 23:49
            Gość portalu: smok napisał(a):

            > Dyskryminowanie osób bezwyznaniowych przez osoby religijne poprzez zarzucanie i
            > m prowadzenia niemoralnego życia jest faktem, w drogą stronę ten zarzut nie fun
            > kcjonuje? Ile ty masz lat, że nie masz świadomości dyskryminowania ludzi bezwyz
            > naniowych w Polsce?

            Nie chodzi mi o to, chodzi mi wylacznie o strone jezykowa. Uzyto zabiegu stylistycznego - zestawienia - w nie najlepszy sposob. Jesli do swojej cioci powiesz: "Ciociu, wczoraj pomyslalem o rzezi niewiniatek, o pedofilii i o Tobie", to ciocia bedzie zadowolona? Bo przeciez mogles naprawde pomyslec o tym wszystkim, ale czy wypada to tak zestawiac?
            • Gość: smok Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.jjs.pl 07.10.12, 00:21
              przykład z ciocia nie jest antologiczny. "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" zostało ze sobą zestawione tylko i wyłącznie dla tego, że w powszechnej opinii uważa się "zabijam,kradnę, niewierze" i dla każdego kto jest świadomy, że tak traktuje się osoby bezwyznaniowe ten przekaz jest czytelny. Czy "ciocia", która proponujesz jako antologia budzi stereotypowe skojarzenia z pedofilią czy rzezią niewiniątek" - nie i jest absurdalne. Przekaz jest zrozumiały dla osób, którzy są świadomi, tego, że istniej mit niezwierzający to tyle samo co grzesznik. Ci co tego nie są świadomi, błędnie odczytują przekaz, silą się na szukanie jakiś analogi, których nie ma sa tylko w ich wyobraźni, ale nie występują w realnym świecie. Nie ma bowiem powszechnego skojarzenia, ze wiara to tyle co grzech czy łamanie prawa, a wiec nic złego, odwrotnie to nobilituje człowieka, w przeciwieństwie do braku wiary. Nie ma uzasadnienia w tym co sobie ubzdurałaś, ale jak widać jesteś oporna również na racjonalne tłumaczenie, nie czytasz artykułu, który linkujesz, nie analizujesz rzeczowych argumentów, zafałszowawszy się na jedno i tego się kurczowo trzymasz. To już twoja wola co chcesz dostrzec w tym przekazie, nawet mimo racjonalnych argumentów, bliżej ci do irracjonalnych skojarzeń. W tej sytuacji uważam temat za zakończony:)
              • 8ar8ara Efekt osiagnieto 07.10.12, 01:04
                Gość portalu: smok napisał(a):

                > przykład z ciocia nie jest antologiczny.

                Owszem, w obu zdaniach uzyto podobnego srodka stylistycznego, mieszanki kontrastu z hiperbola. Srodkow stylistycznych uzywa sie w celu zrobienia wiekszego wrazenia. I osiagnieto efekt - zrobiono wrazenie i wzbudzono kontrowersje. Wg mnie popelniono jednoczesnie naduzycie. Oczywiscie, mozna roztrzasac, dlaczego to zrobiono, ale to sprawa drugorzedna.
      • Gość: ka_p_pa Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.interwan.pl 07.10.12, 00:30
        angelfree napisała:

        > Bardzo dobre hasło.
        > "Choć nie wierzę" sugerowałoby, że to jakaś wyjatkowa sytuacja. A nie jest.
        > To jest odpowiedź na sugestie, że ludzie niewierzący są pozbawieni moralności.
        >
        > Zawsze mnie irytował pomysł, że dla niewierzących w szkole powinna być etyka.
        > Etyka to bardzo ciekawy przedmiot, powinien być dla wszystkich.

        Etyka powinna być przede wszystkim dla wierzących, Jako przeciwwaga. Choć moralności nie można nauczyć w szkole, etyka może skłonić wierzących do myślenia.
        • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 01:06
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > angelfree napisała:
          >
          > > Bardzo dobre hasło.
          > > "Choć nie wierzę" sugerowałoby, że to jakaś wyjatkowa sytuacja. A nie jes
          > t.
          > > To jest odpowiedź na sugestie, że ludzie niewierzący są pozbawieni moraln
          > ości.
          > >
          > > Zawsze mnie irytował pomysł, że dla niewierzących w szkole powinna być et
          > yka.
          > > Etyka to bardzo ciekawy przedmiot, powinien być dla wszystkich.
          >
          > Etyka powinna być przede wszystkim dla wierzących, Jako przeciwwaga. Choć moral
          > ności nie można nauczyć w szkole, etyka może skłonić wierzących do myślenia.

          Etyka to dzial filozofii. W szkole powinny byc podstawy filozofii.
          • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:27
            8ar8ara napisała:

            > W szkole powinny byc podstawy filozofii.

            Czego mielibysmy sie nauczyc na lekcjach filozofii? Czy znasz kraj na swiecie gdzie jest przedmiot "filozofia" w szkole?

            A swoja droga to podoba mi sie wybor: badz etyczny albo religijny.
            • massaranduba Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:46
              6burakow napisał:

              >
              > Czy znasz kraj na swiecie g
              > dzie jest przedmiot "filozofia" w szkole?

              Znam. To Niemcy. Jest taki przedmiot "Praktische Philosophie" dla uczniow gimnazjum w Nadrenii Polnocnej Westfalii.
              • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 13:01
                massa: czy wiesz co jest tematem tej "praktycznej filozofii"? i jaka jest o niej twoja opinia?
                • massaranduba Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 13:28
                  6burakow napisał:

                  > massa: czy wiesz co jest tematem tej "praktycznej filozofii"? i jaka jest o nie
                  > j twoja opinia?

                  Z tego co wiem od moich dzieci, to mlodziez na tych zajeciach po prostu uczy sie myslec i wyciagac wnioski. Poznaje tez glowne prady filozoficzne i ma mozliwosc swobodnego wyrazania swoich opinii. Podobno czesto konczy sie to zagorzala dyskusja, szczegolnie jesli tematy dotycza norm etycznych czy zycia spolecznego ;-) Mlodziez ceni sobie zajecia z filozofii, bo ma mozliwosc zadawania, jak to okreslaja "trudnych pytan", ktore na lekcjach religii czesto byly ignorowane.
                  • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:05
                    massaranduba napisała:

                    > ... mlodziez na zajeciach (z filozofii) po prostu uczy si
                    > e myslec i wyciagac wnioski. Poznaje tez glowne prady filozoficzne i ma mozliwo
                    > sc swobodnego wyrazania swoich opinii. Podobno czesto konczy sie to zagorzala
                    > dyskusja, szczegolnie jesli tematy dotycza norm etycznych czy zycia spolecznego

                    Nauka myslenia jest ok ale dlaczego nie nazwac to logika? Podobnie z dyskusja norm etycznych i zycia spolecznego. Nie jest oczywiste ze to filozofia. Na przyklad dla mnie nauka o poczatkach norm etycznych powinna byc czescia biologii ktora zawiera ewolucje i evolutionary psychology. Racjonalne podejscie do etyki i moralnosci to z koleji czesc socjologii. Nie widze natomiast wiele wartosci w poznawaniu glownych pradow filozoficznych czy klasykow filozofii.
                    • massaranduba Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:29
                      6burakow napisal:

                      > Nauka myslenia jest ok ale dlaczego nie nazwac to logika?

                      Sama nazwa przedmiotu nie jest w tym przypadku najistotniejsza, w niektorych landach przedmiot ten nazywa sie "etyka". Tematyka jest jednak podobna. Mysle, ze jest to i tak dobra alternatywa dla religijnej indoktrynacji.
                      • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:56
                        Jest istotne o tyle ze wielokrotnie widzialem wezwania do wprowadzenia przedmiotu filozofia do programu szkol. A ja nie uwazam ze filozofia jest w szkole potrzebna. To ze religia jest gorsza nie jest wystarczajaca przeslanka na wprowadzenie filozofii.
                        • massaranduba Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:10
                          6burakow napisał:

                          > A ja nie uwazam ze filozofia jest w szkole potr
                          > zebna.

                          Mam odmienne zdanie. Uwazam, ze filozofia ksztaltuje umiejetnosc dokonywania analizy i syntezy. Uczy dostrzegac argumenty, a takze oceniac je i formulowac. Uczy logicznego myslenia. Pomaga podejmowac racjonalne decyzje. Filozofia pozwala dazyc to tego, zeby szerzej spojrzec na problem, nie trzymac sie utartych schematow (tak jak robi to religia).
                          I z tego co wiem, to filozofii uczy sie nie tylko w niemieckich szkolach ale rowniez angielskich i francuskich.
                          • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:18
                            ok, chyba odeszlismy zbyt daleko od tematu watku. Moze innym razem.
                          • karbat Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 16:42
                            massaranduba napisała:
                            > Mam odmienne zdanie. Uwazam, ze filozofia ksztaltuje umiejetnosc dokonywania an
                            > alizy i syntezy. Uczy dostrzegac argumenty, a takze oceniac je i formulowac. Uc
                            > zy logicznego myslenia. Pomaga podejmowac racjonalne decyzje. Filozofia pozwala
                            > dazyc to tego, zeby szerzej spojrzec na problem, nie trzymac sie utartych sche
                            > matow (tak jak robi to religia).

                            dokladnie .

                            > I z tego co wiem, to filozofii uczy sie nie tylko w niemieckich szkolach ale ro
                            > wniez angielskich i francuskich.

                            jest salkiem odrebny ( do wyboru ) przedmiot filozofia .
                            jest tez etyka- religioznawstwo , roznie nazywany w roznych wojewodztwach , - wprowadzane sa tam pojecia , podstawy , niektore zagadnienia filozoficzne .

                            jest tez polityka/ socjologia - odrebny przedmiot do wyboru . z elementami filozofii

                            Lacina - ca . 30 % uczniow wybiera ten przedmiot - elementy filozofii .texty filozof.

                            uczen ma wiele mozliwosci by zapoznac sie z podstawami filozofii .
                            filozofii praktycznie " nie ominiesz " w wiekszym , mniejszym zakresie - nie masz matury .
            • angelfree Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 18:29
              > Czego mielibysmy sie nauczyc na lekcjach filozofii? Czy znasz kraj na swiecie g
              > dzie jest przedmiot "filozofia" w szkole?


              W znanym mi bliżej gimnazjum jest filozofia - dla wszystkich. Dla niewierzących jest etyka, a dla wierzących religia.
              Fakt, że nie jest to szkoła państwowa.
    • mjot1 Hm... 06.10.12, 23:49
      Powiadają, że sens jest zawsze. Tylko czasami jest ukryty.
      Można oczywiści dociekać czy słowa te wykrzyczano czy też (wy)powiedziano je szeptem… a może jeno ruchem warg samym…
      Można dywagować czy należy odczytywać je wolno czy też szybko… No i ta cała gra akcentem…
      I nad mimiką też można podumać; czy czytając należy skrzywić twarz w grymasie niesmaku, uśmiechu czy lekceważenia, unieść brew lub może ściągnąć ją w groźnym marsie, przymrużyć oko porozumiewawczo, filuternie lub ironicznie…
      No i jeszcze ta cała sztuka gestykulacji… Itd. itd…
      Można… tylko po co?
      Wszak, jeśli wierzysz prawdziwie jesteś ponad to. I na takie pierdoły czasu nie mitrężysz, bo czarnoksiężnik prawdę ci powie.
      • 8ar8ara Re: Hm... 07.10.12, 00:22
        mjot1 napisał:

        > Powiadają, że sens jest zawsze. Tylko czasami jest ukryty.

        No wlasnie :) Co tak naprawde chciano powiedziec? Ale to drugorzedna sprawa.

        > Można oczywiści dociekać czy słowa te wykrzyczano czy też (wy)powiedziano je sz
        > eptem… a może jeno ruchem warg samym…
        > Można dywagować czy należy odczytywać je wolno czy też szybko… No i ta ca
        > ła gra akcentem…
        > I nad mimiką też można podumać; czy czytając należy skrzywić twarz w grymasie
        > niesmaku, uśmiechu czy lekceważenia, unieść brew lub może ściągnąć ją w groźnym
        > marsie, przymrużyć oko porozumiewawczo, filuternie lub ironicznie…
        > No i jeszcze ta cała sztuka gestykulacji… Itd. itd…
        > Można… tylko po co?
        > Wszak, jeśli wierzysz prawdziwie jesteś ponad to. I na takie pierdoły czasu nie
        > mitrężysz, bo czarnoksiężnik prawdę ci powie.

        Analizuje tylko stylistyke hasla.
    • dritte_dame Re: manipulacja 07.10.12, 05:23
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo roz
      > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę".

      I właśnie to, że "rozumiesz że chciano powiedzieć" to co napisałaś powyżej, jest najlepszą ilustracją tego, do jakiego stopnia i w jakim kierunku organizacje religijne manipuluja Twoją świadomością.
    • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 10:03
      To jest przede wszystkim bezczelne kłamstwo. Ludzie, którzy popierają zabijanie (aborcja, eutanazja), złodziejstwo ("sprawiedliwość społeczna") i wierzą w marksistowskie zabobony, kłamią, pisząc to, co jest napisane na plakacie.
      • Gość: angel [...] IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.12, 10:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:46
        misiu-1 napisał:

        > To jest przede wszystkim bezczelne kłamstwo. Ludzie, którzy popierają zabijanie
        > (aborcja, eutanazja),

        Aborcja i eutanazja nie jest uwazana jednomyslnie za zabijanie. Akurat co do tego sa kontrowersje. Poza tym nie kazdy ateista moze byc zwolennikiem aborcji i eutanazji, to ma nic z soba wspolnego.

        > złodziejstwo ("sprawiedliwość społeczna") i wierzą w mar
        > ksistowskie zabobony, kłamią, pisząc to, co jest napisane na plakacie.

        Za zlodziejstwo niektorzy uwazaja sprawiedliwosc spoleczna, inni, prace tysiecy ludzi na rzecz jednego kapitalisty.
        • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:10
          8ar8ara napisała:

          > Aborcja i eutanazja nie jest uwazana jednomyslnie za zabijanie.

          Mylisz się. Lewica nie jest w stanie i nawet chyba nie próbuje podważać, że aborcja i eutanazja jest zabijaniem, bo jest to faktem niepodważalnym. Lewica uważa tylko, że jest to zabijanie usprawiedliwione okolicznościami.

          > Poza tym nie kazdy ateista moze byc zwolennikiem aborcji i eutanazji, to ma nic z soba
          > wspolnego.

          Ależ oczywiście, że ma to ze sobą coś wspólnego. Przytłaczająca większość ateistów to lewicowcy a organizatorzy marszu w szczególności.

          > Za zlodziejstwo niektorzy uwazaja sprawiedliwosc spoleczna, inni, prace tysiecyludzi na
          > rzecz jednego kapitalisty.

          Ci ludzie dobrowolnie pracują u tego kapitalisty i robią to w celu własnej korzyści. Nikt ich do tego nie zmusza. Za to złodzieje socjalistyczni, dla tej "sprawiedliwości społecznej", rabują ludzi pod przymusem, a propaganda o "wyzysku przez kapitalistów" to tylko podła i bezczelna linia obrony własnej grabieży.
          • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:19
            Wątek jest o haśle, które tak drażni katolików, nie o aborcji, eutanazji, ani o in vitro. Nie jest też o Marksie, naukowym komuniźmie, narodowym socjaliźmie, o Gułagu, ani o stalinowskich czystkach. Przestań się tak grzać powielając tylko nabożny bełkot z ust pedofili w koloratkach.
            • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:37
              piwi77.0 napisał:

              > Wątek jest o haśle, które tak drażni katolików, nie o aborcji, eutanazji, ani o in vitro.

              Wątek jest o haśle, którego treść jest fałszem właśnie z powodu stosunku demonstrantów do aborcji, eutanazji i marksizmu. Nadążasz?
              • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:42
                Nie nadążam.
                • mg2005 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 21:09
                  piwi77.0 napisał:

                  > Nie nadążam.

                  :):) piwi, twoją największą zaletą jest szczerość... :)


                  --
                  www.youtube.com/watch?NR=1&v=grler3CkwQo&feature=endscreen
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:32
            misiu-1 napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > Aborcja i eutanazja nie jest uwazana jednomyslnie za zabijanie.
            >
            > Mylisz się. Lewica nie jest w stanie i nawet chyba nie próbuje podważać, że abo
            > rcja i eutanazja jest zabijaniem, bo jest to faktem niepodważalnym. Lewica uważ
            > a tylko, że jest to zabijanie usprawiedliwione okolicznościami.
            > > Poza tym nie kazdy ateista moze byc zwolennikiem aborcji i eutanazji, to
            > ma nic z soba
            > > wspolnego.
            > Ależ oczywiście, że ma to ze sobą coś wspólnego. Przytłaczająca większość ateis
            > tów to lewicowcy a organizatorzy marszu w szczególności.

            Nie wiem, nie chodzilo mi o definiowanie lewicy, prawicy, zabijania, eutanazji itp. itd. Wiem, ze ludzie nienalezacy do zadnej religii nie musza byc zwolennikami aborcji czy eutanazji. Z drugiej strony przytlaczajaca wiekszosc chrzescijan-protestantow nie chce zakazu aborcji. Sprawa nie jest wiec oczywista. I wcale nie chcialam o niej dyskutowac. Chodzilo mi tylko o haslo promujace bezwyznianowosc, i jego niepotrzebnie kontrowersyjna forme.

            > > Za zlodziejstwo niektorzy uwazaja sprawiedliwosc spoleczna, inni, prace t
            > ysiecyludzi na
            > > rzecz jednego kapitalisty.
            > Ci ludzie dobrowolnie pracują u tego kapitalisty i robią to w celu własnej korz
            > yści. Nikt ich do tego nie zmusza.

            Zazwyczaj ludzie nie maja wyboru - musza z czegos zyc wiec lapia dostepna prace. Wybor jaki im tu dajesz to pracowac na rzecz kapitalisty albo umrzec z glodu.

            > Za to złodzieje socjalistyczni, dla tej "spr
            > awiedliwości społecznej", rabują ludzi pod przymusem, a propaganda o "wyzysku p
            > rzez kapitalistów" to tylko podła i bezczelna linia obrony własnej grabieży.

            Taki rabunek czy inny, co za roznica?
            • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:21
              8ar8ara napisała:

              > Nie wiem, nie chodzilo mi o definiowanie lewicy, prawicy, zabijania, eutanazji
              > itp. itd. Wiem, ze ludzie nienalezacy do zadnej religii nie musza byc zwolennikami aborcji
              > czy eutanazji. Z drugiej strony przytlaczajaca wiekszosc chrzescijan-protestantow nie chce
              > zakazu aborcji. Sprawa nie jest wiec oczywista. I wcale nie chcialam o niej dyskutowac.
              > Chodzilo mi tylko o haslo promujace bezwyznianowosc, i jego niepotrzebnie kontrowersyjna
              > forme.

              Tobie nie odpowiada głownie forma, a mnie głównie treść.

              > Zazwyczaj ludzie nie maja wyboru - musza z czegos zyc wiec lapia dostepna prace.
              > Wybor jaki im tu dajesz to pracowac na rzecz kapitalisty albo umrzec z glodu.

              To nie ja im daję ten wybór, ani kapitalista, tylko inne okoliczności, za które ani ja, ani kapitalista nie odpowiadamy. Gdyby zresztą tego kapitalisty nie było, to co by mu pozostało do wyboru? Tylko umrzeć z głodu, prawda? To chyba lepiej, że ma dla kogo pracować?

              > Taki rabunek czy inny, co za roznica?

              Nie. W przypadku dobrowolnej umowy między kapitalistą a robotnikiem nie ma w ogóle rabunku. Rabunek jest tylko tam, gdzie jest przymus.
              • 8ar8ara Tresc i forma 07.10.12, 20:34
                misiu-1 napisał:


                > Tobie nie odpowiada głownie forma, a mnie głównie treść.

                No moze tak, bo ja do tresci wlasciwie nic nie mam. Zgadzam sie, ze mozna byc przyzwoitym, nie bedac jednoczesnie religijnym czy wierzacym. Ale nie podoba mi sie, ze takie tresci probuje sie przekazywac w niesmaczny sposob. A dlaczego tresc ci sie wlasciwie nie podoba?

                > > Zazwyczaj ludzie nie maja wyboru - musza z czegos zyc wiec lapia dostepna
                > prace.
                > > Wybor jaki im tu dajesz to pracowac na rzecz kapitalisty albo umrzec z g
                > lodu.
                >
                > To nie ja im daję ten wybór, ani kapitalista, tylko inne okoliczności, za które
                > ani ja, ani kapitalista nie odpowiadamy. Gdyby zresztą tego kapitalisty nie by
                > ło, to co by mu pozostało do wyboru? Tylko umrzeć z głodu, prawda? To chyba lep
                > iej, że ma dla kogo pracować?

                Nie wiem. Wiem, ze ludzie sa chciwi. Kapitalistow trzeba pilnowac i ograniczac przepisami. gdyby nie przepisy, to nie byloby urlopow, a nawet pewnie pensji. Byloby niewolnictwo, jak kiedys u nas w feudalizmie.

                > > Taki rabunek czy inny, co za roznica?
                >
                > Nie. W przypadku dobrowolnej umowy między kapitalistą a robotnikiem nie ma w og
                > óle rabunku. Rabunek jest tylko tam, gdzie jest przymus.

                To jest czesto umowa pseudodobrowolna.
                • misiu-1 Re: Tresc i forma 07.10.12, 22:10
                  8ar8ara napisała:

                  > No moze tak, bo ja do tresci wlasciwie nic nie mam.

                  A ja owszem, a ja tak.

                  > Zgadzam sie, ze mozna byc przyzwoitym, nie bedac jednoczesnie religijnym czy wierzacym.

                  Owszem, można. Ale ta zgraja demonstrujących lewaków do takich ludzi nie należy.

                  > A dlaczego tresc ci sie wlasciwie nie podoba?

                  Napisałem - bo kłamliwa.

                  > Nie wiem. Wiem, ze ludzie sa chciwi. Kapitalistow trzeba pilnowac i ograniczac
                  > przepisami. gdyby nie przepisy, to nie byloby urlopow, a nawet pewnie pensji. Byloby
                  > niewolnictwo, jak kiedys u nas w feudalizmie.

                  Nie zgadzam się. Pilnować trzeba przestępców w wiezieniach, a nie kapitalistów. Przepisy zaś potrzebne są tylko do ochrony ogólnych zasad sprawiedliwości i interesów państwa. Żadne socjalistyczne przepisy dotyczące np. urlopów nie są w ogóle potrzebne. To wszystko regulują wystarczająco dobrowolne umowy. I nieprawdą jest, że urlopy i pensje istnieją tylko dzięki przepisom.

                  > To jest czesto umowa pseudodobrowolna.

                  Nie. Jeśli pracownik nie został złapany na ulicy i siłą zmuszony do pracy, tylko sam przyszedł i podpisał umowę z przedsiębiorcą bez żadnego przymusu z jego strony, to umowa jest dobrowolna. Niezależnie od okoliczności, jakie skłoniły go do szukania pracy. Absurdem jest utrzymywanie, że każda umowa o pracę jest przymusowa, bo każdy jest przymuszany do pracy przez swój żołądek. Żołądek, być może, zmusza człowieka do pracy w ogóle, ale niekoniecznie u tego konkretnego przedsiębiorcy. I w ogóle niekoniecznie jako pracownik najemny. Można przecież otworzyć własną firmę.
                  • 6burakow Re: Tresc i forma 07.10.12, 22:16
                    misiu-1 napisał:

                    > ta zgraja demonstrujących lewaków do takich (porzadnych) ludzi nie należy

                    Wiesz misiu nakladlbym ci po mordzie ale nie masz zdolnosci honorowej po tym jak twierdzisz ze biblia zabrania mordowac.
                    • dritte_dame Re: nakładanie 08.10.12, 03:11
                      6burakow napisał:

                      > Wiesz misiu nakladlbym ci po mordzie ale nie masz zdolnosci honorowej

                      W przypadku zatargu z indywiduum nie mającym zdolności honorowej możesz po prostu polecić swojemu lokajowi aby zwyczajnie obił taką kreaturę kijem.

                      Stanowczo nie wypada fatygować się osobiście.
                    • misiu-1 Re: Tresc i forma 08.10.12, 11:20
                      "Próżnoś repliki się spodziewał
                      Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
                      Nie powiem nawet pies cię j***ł
                      Bo to mezalians byłby dla psa.

                      (J.Tuwim)
                      • 6burakow Re: Tresc i forma 08.10.12, 12:09
                        Przeczysz sam sobie jak zwykle. Piszesz "nie bedzie repliki" odpowiadajac na post. Tak samo jak uwazasz ze twoj bog zabrania ludobojstwa podczas gdy jest on pierwszym i najwiekszym ludobojca w historii.
                  • 8ar8ara Re: Tresc i forma 07.10.12, 22:34
                    misiu-1 napisał:


                    > > Zgadzam sie, ze mozna byc przyzwoitym, nie bedac jednoczesnie religijnym
                    > czy wierzacym.
                    >
                    > Owszem, można. Ale ta zgraja demonstrujących lewaków do takich ludzi nie należy
                    > .

                    Kto konkretnie?

                    > > A dlaczego tresc ci sie wlasciwie nie podoba?
                    >
                    > Napisałem - bo kłamliwa.

                    Co tam jest klamliwego?

                    > Nie zgadzam się. Pilnować trzeba przestępców w wiezieniach, a nie kapitalistów.

                    Pilnowac trzeba jednych i drugich!

                    > Przepisy zaś potrzebne są tylko do ochrony ogólnych zasad sprawiedliwości i in
                    > teresów państwa. Żadne socjalistyczne przepisy dotyczące np. urlopów nie są w o
                    > góle potrzebne.

                    Uwazam, ze potrzebne. Ja tam sie ciesze ze swojego urlopu.

                    > To wszystko regulują wystarczająco dobrowolne umowy. I nieprawd
                    > ą jest, że urlopy i pensje istnieją tylko dzięki przepisom.
                    > > To jest czesto umowa pseudodobrowolna.
                    > Nie. Jeśli pracownik nie został złapany na ulicy i siłą zmuszony do pracy, tylk
                    > o sam przyszedł i podpisał umowę z przedsiębiorcą bez żadnego przymusu z jego s
                    > trony, to umowa jest dobrowolna. Niezależnie od okoliczności, jakie skłoniły go
                    > do szukania pracy. Absurdem jest utrzymywanie, że każda umowa o pracę jest prz
                    > ymusowa, bo każdy jest przymuszany do pracy przez swój żołądek. Żołądek, być mo
                    > że, zmusza człowieka do pracy w ogóle, ale niekoniecznie u tego konkretnego prz
                    > edsiębiorcy. I w ogóle niekoniecznie jako pracownik najemny. Można przecież otw
                    > orzyć własną firmę.

                    Wolny wybor warunkow umowy o prace jest pozorny. Na to moga sobie pozwolic nieliczni, ktorzy z racje zawodu sa bardzo poszukiwani na rynku pracy.
                    • misiu-1 Re: Tresc i forma 08.10.12, 07:58
                      > misiu-1 napisał:

                      > Kto konkretnie?

                      Z nazwiska ich nie znam, więc nie wymienię. Ale sam udział w takim marszu wystarcza, żeby tak powiedzieć.

                      > Co tam jest klamliwego?

                      Też napisałem - wszystko.

                      > Pilnowac trzeba jednych i drugich!

                      Totalitarne myślenie. Ludzi, którzy nie są zatrzymani za przestępstwo lub skazani, nie trzeba pilnować.

                      > Uwazam, ze potrzebne. Ja tam sie ciesze ze swojego urlopu.

                      A ja uważam, że niepotrzebne. I ciesząc się z urlopu czy ładnej pogody nie uważam ich za zdobycz socjalizmu. "Zdobycze" socjalizmu to głównie moje pieniądze, rabowane mi w podatkach.

                      > Wolny wybor warunkow umowy o prace jest pozorny. Na to moga sobie pozwolic nieliczni,
                      > ktorzy z racje zawodu sa bardzo poszukiwani na rynku pracy.

                      Nie jest pozorny. Mogą sobie nań pozwolić wszyscy. To, że w obecnych warunkach trudno znaleźć zatrudnienie, wynika właśnie z socjalistycznych regulacji i grabieży. To właśnie zawdzięczamy socjalizmowi - nieopłacalność zatrudniania pracowników.
                      • piwi77.0 Re: Tresc i forma 08.10.12, 08:36
                        Charakterystyczne, jak często religijność idzie w parze z aspołecznym podejściem do życia.
                        • 8ar8ara Re: Tresc i forma 09.10.12, 18:50
                          piwi77.0 napisał:

                          > Charakterystyczne, jak często religijność idzie w parze z aspołecznym podejście
                          > m do życia.

                          Czy sa tu roznice miedzy religiami?
                      • 8ar8ara Re: Tresc i forma 09.10.12, 18:49
                        misiu-1 napisał:

                        > > misiu-1 napisał:
                        >
                        > > Kto konkretnie?
                        >
                        > Z nazwiska ich nie znam, więc nie wymienię. Ale sam udział w takim marszu wysta
                        > rcza, żeby tak powiedzieć.

                        W jakim znowu marszu?

                        > > Co tam jest klamliwego?
                        >
                        > Też napisałem - wszystko.

                        Co konkretnie? Wymien to "wszystko", jestem ciekawa co masz na mysli.

                        > > Pilnowac trzeba jednych i drugich!
                        >
                        > Totalitarne myślenie. Ludzi, którzy nie są zatrzymani za przestępstwo lub skaza
                        > ni, nie trzeba pilnować.

                        Chodzi mi "patrzec na rece", a nie zamykac w areszcie. Politykow trzeba np. tez pilnowac.

                        > > Uwazam, ze potrzebne. Ja tam sie ciesze ze swojego urlopu.
                        >
                        > A ja uważam, że niepotrzebne. I ciesząc się z urlopu czy ładnej pogody nie uważ
                        > am ich za zdobycz socjalizmu. "Zdobycze" socjalizmu to głównie moje pieniądze,
                        > rabowane mi w podatkach.

                        Urlop, 8-godzinny dzien pracy i oslona socjalna (np. ubezpieczenie zdrowotne czy emerytalne) to chyba jednak zdobycza socjalizmu. Obecnie jednak jedno z drugim sie miesza - wspolczesna prawica nie neguje potrzeby ochrony ludzi, a wspolczesna lewica nie neguje wolnego rynku. Mnie sie zdaje, ze ty troche tkwisz myslami w poprzednich epokach.

                        > > Wolny wybor warunkow umowy o prace jest pozorny. Na to moga sobie pozwoli
                        > c nieliczni,
                        > > ktorzy z racje zawodu sa bardzo poszukiwani na rynku pracy.
                        >
                        > Nie jest pozorny. Mogą sobie nań pozwolić wszyscy. To, że w obecnych warunkach
                        > trudno znaleźć zatrudnienie, wynika właśnie z socjalistycznych regulacji i grab
                        > ieży. To właśnie zawdzięczamy socjalizmowi - nieopłacalność zatrudniania pracow
                        > ników.

                        W kapitalistycznych USA nie jest lepiej... A w socjalistycznej Skandynawii o wiele lepiej.
                        • misiu-1 Re: Tresc i forma 09.10.12, 19:42
                          8ar8ara napisała:

                          > W jakim znowu marszu?

                          Zgubiłaś się? Wróć może do początku tematu i przypomnij sobie, o czym rozmawiamy.

                          > Co konkretnie? Wymien to "wszystko", jestem ciekawa co masz na mysli.

                          To samo.
                          forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139418136,Re_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html
                          > Chodzi mi "patrzec na rece", a nie zamykac w areszcie. Politykow trzeba np. tez pilnowac.

                          Nieprawda. Nikomu nie trzeba patrzeć na ręce.

                          > Urlop, 8-godzinny dzien pracy i oslona socjalna (np. ubezpieczenie zdrowotne czy
                          > emerytalne) to chyba jednak zdobycza socjalizmu.

                          To zależy, z której strony na to patrzeć. Ze strony socjalistycznych aparatczyków i ich krewnych i znajomych, dzielących między siebie zrabowane obywatelom łupy, niewątpliwie jest to zdobycz socjalizmu. Ze strony podatnika wygląda to zupełnie inaczej.

                          > Obecnie jednak jedno z drugim sie miesza - wspolczesna prawica nie neguje potrzeby
                          > ochrony ludzi, a wspolczesna lewica nie neguje wolnego rynku. Mnie sie zdaje, ze ty troche
                          > tkwisz myslami w poprzednich epokach.

                          Mylisz się. To, co określasz mianem "współczesnej prawicy" w ogóle nie jest prawicą, a lewica nie neguje wolnego rynku w takim znaczeniu, że najpierw gospodarkę centralnie regulowaną nazywa "wolnym rynkiem", a potem już jej nie neguje.

                          > W kapitalistycznych USA nie jest lepiej... A w socjalistycznej Skandynawii o wiele lepiej.

                          Już dawno nie ma kapitalistycznych USA. USA jest obecnie państwem socjalistycznym, a stało się tak w myśl sformułowanej przez Z.Brzezińskiego zasady konwergencji.
                          • 8ar8ara Re: Tresc i forma 10.10.12, 18:15
                            misiu-1 napisał:

                            > Zgubiłaś się? Wróć może do początku tematu i przypomnij sobie, o czym rozmawiam
                            > y.

                            Rozmawiamy o tym:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139412467,_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html
                            Nie ma tu mowy o zadnym marszu.

                            > To samo.
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139418136,Re_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html
                            > > Chodzi mi "patrzec na rece", a nie zamykac w areszcie. Politykow trzeba n
                            > p. tez pilnowac.

                            Z tego wpisu nie wynika, co w hasle uwazasz za klamstwo.

                            > Nieprawda. Nikomu nie trzeba patrzeć na ręce.

                            Uczciwym nie. Ale czlowiek niepilnowany w zaden sposob bardzo szybko staje sie nieuczciwy. Oczywiscie, mozna karac za to, ale lepiej jednak zapobiegac, wtedy sa mniejsze szkody.

                            > > Urlop, 8-godzinny dzien pracy i oslona socjalna (np. ubezpieczenie zdrowo
                            > tne czy
                            > > emerytalne) to chyba jednak zdobycza socjalizmu.
                            >
                            > To zależy, z której strony na to patrzeć. Ze strony socjalistycznych aparatczyk
                            > ów i ich krewnych i znajomych, dzielących między siebie zrabowane obywatelom łu
                            > py, niewątpliwie jest to zdobycz socjalizmu. Ze strony podatnika wygląda to zup
                            > ełnie inaczej.

                            To zdobycz na rzecz zwyklych pracownikow. Inaczej szybko zrobiono by z nich niewolnikow.

                            > > Obecnie jednak jedno z drugim sie miesza - wspolczesna prawica nie neguje
                            > potrzeby
                            > > ochrony ludzi, a wspolczesna lewica nie neguje wolnego rynku. Mnie sie zd
                            > aje, ze ty troche
                            > > tkwisz myslami w poprzednich epokach.
                            >
                            > Mylisz się. To, co określasz mianem "współczesnej prawicy" w ogóle nie jest pra
                            > wicą,

                            A czym?

                            > a lewica nie neguje wolnego rynku w takim znaczeniu, że najpierw gospodar
                            > kę centralnie regulowaną nazywa "wolnym rynkiem", a potem już jej nie neguje.

                            Gwoli scislowsci nie jest mozliwa gospodarka zupelnie niesterowana. Tak moglo byc moze na etapie zbieractwa.

                            > > W kapitalistycznych USA nie jest lepiej... A w socjalistycznej Skandynawi
                            > i o wiele lepiej.
                            >
                            > Już dawno nie ma kapitalistycznych USA. USA jest obecnie państwem socjalistyczn
                            > ym, a stało się tak w myśl sformułowanej przez Z.Brzezińskiego zasady konwergen
                            > cji.

                            :) A Rosja stala sie kapitalistyczna...
                            • misiu-1 Re: Tresc i forma 11.10.12, 09:47
                              8ar8ara napisała:

                              > Rozmawiamy o tym:
                              > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139412467,_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html
                              > Nie ma tu mowy o zadnym marszu.

                              Wydawało mi się, że czytałem o manifestacji. Ale w porządku. Nie marsz, tylko akcja bilboardowa. To coś zmienia?

                              > Z tego wpisu nie wynika, co w hasle uwazasz za klamstwo.

                              Owszem, wynika. Wszystko w nim jest kłamstwem.

                              > Uczciwym nie. Ale czlowiek niepilnowany w zaden sposob bardzo szybko staje sie
                              > nieuczciwy. Oczywiscie, mozna karac za to, ale lepiej jednak zapobiegac, wtedy
                              > sa mniejsze szkody.

                              I to jest właśnie totalitarne, leninowskie myślenie, które ja kategorycznie odrzucam. W kiblu też byś każdemu kamery zamontowała, żeby mu patrzeć na ręce?

                              > To zdobycz na rzecz zwyklych pracownikow. Inaczej szybko zrobiono by z nich niewolnikow.

                              Bzdura. Typowa, kłamliwa teza bolszewickiej propagandy. Z tej samej półki, z której pochodzi ta, że jeśli piekarnie będą prywatne, to nikogo nie będzie stać na chleb.
                              Niewolników z ludzi robi socjalizm. Bez pozwolenia socjalistycznego urzędnika palcem nie wolno kiwnąć. Jedyne, w czym lewica pozostawia swobodę, to sfera seksu. Ale to też tylko dlatego, że w społeczeństwie konserwatywnym, ze względu na dobro dzieci, obowiązywały w niej duże ograniczenia, a lewica robi wszystko na odwrót. W pozostałych obszarach ludzkiej działalności jest egipska niewola. Bez pozwolenia urzędnika nie wolno ci na własnej ziemi postawić komórki na węgiel, wyciąć niepotrzebnego drzewa ani założyć choćby zakładu szewskiego. A za każde pozwolenie - zapłać. Większość swoich dochodów oddaj państwu, bo ono lepiej wie, co z nimi zrobić i jakby tego nie było mu dosyć, to jeszcze pozaciągało tyle długów, że jeszcze nasze wnuki będą musiały je spłacać. To kto tu, do k**** nędzy robi z ludzi niewolników?

                              > Gwoli scislowsci nie jest mozliwa gospodarka zupelnie niesterowana. Tak moglo byc moze na
                              > etapie zbieractwa.

                              Bzdura. Jest możliwa i istniała. Zanim rozpanoszyła się bandycka lewica. Gospodarce potrzeba tylko podstawowych, prostych, jasnych i sprawiedliwych praw - zakazu kradzieży, przemocy, nakazu dotrzymywania umów, naprawienia wyrządzonej bezprawnie krzywdy i wystarczy.
                              Nie potrzeba żadnego państwowego "sterowania" gospodarką. To tylko przynosi szkody.

                              > :) A Rosja stala sie kapitalistyczna...

                              Może niezupełnie kapitalistyczna, ale budowę komunizmu porzuciła i dziś na przykład są tam niższe podatki i więcej wolności gospodarczej niż w Polsce czy każdym innym państwie bloku eurosowieckiego.
                              • 8ar8ara Przejrzystosc 11.10.12, 18:01
                                misiu-1 napisał:

                                > Wydawało mi się, że czytałem o manifestacji.

                                Pisalam w glownym watku o manipulacji, nie o manifestacji.

                                > Ale w porządku. Nie marsz, tylko a
                                > kcja bilboardowa. To coś zmienia?

                                No tak, akcja bilboardowa to przeciez nie marsz ani manifestacja. Akcja bilboardowa jest zakrojona na wieksza skale. Gdyby to bylo jakies haslo na pojedynczym marszu to bym chyba nie zareagowala.

                                > > Z tego wpisu nie wynika, co w hasle uwazasz za klamstwo.
                                >
                                > Owszem, wynika. Wszystko w nim jest kłamstwem.

                                No dobrze, wszystko to znaczy konkretnie co?

                                > > Uczciwym nie. Ale czlowiek niepilnowany w zaden sposob bardzo szybko staj
                                > e sie
                                > > nieuczciwy. Oczywiscie, mozna karac za to, ale lepiej jednak zapobiegac,
                                > wtedy
                                > > sa mniejsze szkody.
                                >
                                > I to jest właśnie totalitarne, leninowskie myślenie, które ja kategorycznie odr
                                > zucam. W kiblu też byś każdemu kamery zamontowała, żeby mu patrzeć na ręce?

                                E tam, niepotrzebnie sie emocjonujesz. Oczywiscie, ze w kiblu bym kamer nie montowala, choc niektorzy robia to amatorsko w innych celach ;) Czlowiek madry stara sie zabopiegac katastrofie zanim do niej dojdzie. W spoleczenstwie wydaje mi sie, ze glownie chodzi o pilnowanie zasady przejrzystosci. Miedzy totalitarna kontrola, a przestrzeganiem przejrzystosci jest ogromna roznica. latego jestem za tym, zeby fundacje musialy skladac sprawozdania finansowe, ludzie na waznych stanowiskach skladac oswiadczenia majatkowe, a dyrektorzy szkol byc rotacyjni, a nie wieczni. Itp., itd.

                                > > To zdobycz na rzecz zwyklych pracownikow. Inaczej szybko zrobiono by z ni
                                > ch niewolnikow.
                                >
                                > Bzdura. Typowa, kłamliwa teza bolszewickiej propagandy. Z tej samej półki, z kt
                                > órej pochodzi ta, że jeśli piekarnie będą prywatne, to nikogo nie będzie stać n
                                > a chleb.
                                > Niewolników z ludzi robi socjalizm. Bez pozwolenia socjalistycznego urzędnika p
                                > alcem nie wolno kiwnąć. Jedyne, w czym lewica pozostawia swobodę, to sfera seks
                                > u. Ale to też tylko dlatego, że w społeczeństwie konserwatywnym, ze względu na
                                > dobro dzieci, obowiązywały w niej duże ograniczenia, a lewica robi wszystko na
                                > odwrót. W pozostałych obszarach ludzkiej działalności jest egipska niewola. Bez
                                > pozwolenia urzędnika nie wolno ci na własnej ziemi postawić komórki na węgiel,
                                > wyciąć niepotrzebnego drzewa ani założyć choćby zakładu szewskiego. A za każde
                                > pozwolenie - zapłać. Większość swoich dochodów oddaj państwu, bo ono lepiej wi
                                > e, co z nimi zrobić i jakby tego nie było mu dosyć, to jeszcze pozaciągało tyle
                                > długów, że jeszcze nasze wnuki będą musiały je spłacać. To kto tu, do k**** nę
                                > dzy robi z ludzi niewolników?

                                Nie musi tak byc. Nie łączylabym pozwolen urzedniczych z lewica czy prawica, to raczej kwestia pewnej kultury spolecznej niezalezna od opcji.

                                > > Gwoli scislowsci nie jest mozliwa gospodarka zupelnie niesterowana. Tak m
                                > oglo byc moze na
                                > > etapie zbieractwa.
                                >
                                > Bzdura. Jest możliwa i istniała. Zanim rozpanoszyła się bandycka lewica. Gospod
                                > arce potrzeba tylko podstawowych, prostych, jasnych i sprawiedliwych praw - zak
                                > azu kradzieży, przemocy, nakazu dotrzymywania umów, naprawienia wyrządzonej bez
                                > prawnie krzywdy i wystarczy.
                                > Nie potrzeba żadnego państwowego "sterowania" gospodarką. To tylko przynosi szk
                                > ody.

                                Co rozumiesz wlasciwie przez lewice i prawice?

                                > > :) A Rosja stala sie kapitalistyczna...
                                >
                                > Może niezupełnie kapitalistyczna, ale budowę komunizmu porzuciła i dziś na przy
                                > kład są tam niższe podatki i więcej wolności gospodarczej niż w Polsce czy każd
                                > ym innym państwie bloku eurosowieckiego.

                                A ktore panstwo jest obecnie bardziej kapitalistyczne - Rosja czy USA?
                                • misiu-1 Re: Przejrzystosc 14.10.12, 15:30
                                  8ar8ara napisała:

                                  > > Owszem, wynika. Wszystko w nim jest kłamstwem.
                                  >
                                  > No dobrze, wszystko to znaczy konkretnie co?

                                  Napisałem, co. Nie umiesz czytać? Każde z tych trzech stwierdzeń jest kłamstwem.

                                  > E tam, niepotrzebnie sie emocjonujesz. Oczywiscie, ze w kiblu bym kamer nie mon
                                  > towala, choc niektorzy robia to amatorsko w innych celach ;) Czlowiek madry sta
                                  > ra sie zabopiegac katastrofie zanim do niej dojdzie. W spoleczenstwie wydaje mi
                                  > sie, ze glownie chodzi o pilnowanie zasady przejrzystosci. Miedzy totalitarna
                                  > kontrola, a przestrzeganiem przejrzystosci jest ogromna roznica. latego jestem
                                  > za tym, zeby fundacje musialy skladac sprawozdania finansowe, ludzie na waznych
                                  > stanowiskach skladac oswiadczenia majatkowe, a dyrektorzy szkol byc rotacyjni,
                                  > a nie wieczni. Itp., itd.

                                  Nie ma takiej potrzeby. Składania sprawozdań finansowych przez fundację może wymagać co najwyżej fundator. Państwu nic do tego. Podobnie, jak nie powinno wścibiać nosa w stan posiadania obywateli. Ma interweniować dopiero, kiedy ktoś popełni przestępstwo. Nie wcześniej. Dyrektorzy szkół, jeśli wzorowo wykonują swoje obowiązki, niech je sobie pełnią dowolnie długo. Komu to szkodzi?

                                  > Nie musi tak byc. Nie łączylabym pozwolen urzedniczych z lewica czy prawica, to
                                  > raczej kwestia pewnej kultury spolecznej niezalezna od opcji.

                                  Doświadczenie uczy, że pod lewicowymi rządami tak właśnie być musi.

                                  > Co rozumiesz wlasciwie przez lewice i prawice?

                                  Najłatwiej je od siebie odróżnić po jednym symptomie - stosunku do redystrybucyjnej funkcji podatków. Lewica ma pozytywny, czyli uznaje, że podatki mogą służyć redystrybucji dochodów, prawica to odrzuca.
                                  • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 14.10.12, 16:51
                                    misiu-1 napisał:

                                    > 8ar8ara napisała:
                                    >
                                    > > > Owszem, wynika. Wszystko w nim jest kłamstwem.
                                    > >
                                    > > No dobrze, wszystko to znaczy konkretnie co?
                                    >
                                    > Napisałem, co. Nie umiesz czytać? Każde z tych trzech stwierdzeń jest kłamstwem
                                    > .

                                    Ze niby w hasle sa trzy odrebne zdania i wszystkie sa falszywe? "Nie zabijam" jest falszem, "Nie kradne" jest falszem i "Nie wierze" jest falszem? Tak twierdzic w przypadku ogolnego hasla to chyba nonsens. By ocenic czy to prawda czy falsz trzeba by bylo wiedziec ktora konkretna osoba to mowi.

                                    > (Panstwo) Ma interweniować dopiero, kiedy ktoś pop
                                    > ełni przestępstwo. Nie wcześniej.

                                    Uwazam, ze to za pozno. O wiele lepiej i taniej jest zapobiegac przestepstwom, niz je karac i miec do czynienia ze zgubnymi skutkami tych przestepstw. Wez np. sprawe Breivika w Norwegii. Gdyby go odpowiednio wczesniej namierzono (a mozna bylo, byl on na czarnych listach brytyjskich i szwedzkich, ale nie norweskich) ponad 70 mlodych osob moglo by zyc.

                                    > Dyrektorzy szkół, jeśli wzorowo wykonują swoj
                                    > e obowiązki, niech je sobie pełnią dowolnie długo. Komu to szkodzi?

                                    Ale skad mozesz wiedziec jak wykonuja swoje obowiazki, czy wzorowo czy nie, jesli tego nie sprawdzisz?

                                    > > Nie musi tak byc. Nie łączylabym pozwolen urzedniczych z lewica czy prawi
                                    > ca, to
                                    > > raczej kwestia pewnej kultury spolecznej niezalezna od opcji.
                                    >
                                    > Doświadczenie uczy, że pod lewicowymi rządami tak właśnie być musi.

                                    E tam. W lewicowej Norwegii jak widac jest pelna wolna amerykanka, i malo pozwolen urzedniczych. Dlatego ja uwazam, ze to bardziej kwestia tradycji i kultury niz opcji politycznej.

                                    > > Co rozumiesz wlasciwie przez lewice i prawice?
                                    >
                                    > Najłatwiej je od siebie odróżnić po jednym symptomie - stosunku do redystrybucy
                                    > jnej funkcji podatków. Lewica ma pozytywny, czyli uznaje, że podatki mogą służy
                                    > ć redystrybucji dochodów, prawica to odrzuca.

                                    Wyjasnij na jakichs przykladach. Ze lewica uzywa podatkow na wyrownywanie dochodow, a prawica na co innego? Na co?
                                    • misiu-1 Re: Przejrzystosc 14.10.12, 17:40
                                      8ar8ara napisała:

                                      > Ze niby w hasle sa trzy odrebne zdania i wszystkie sa falszywe? "Nie zabijam" j
                                      > est falszem, "Nie kradne" jest falszem i "Nie wierze" jest falszem?

                                      Tak.

                                      > Tak twierdzic w przypadku ogolnego hasla to chyba nonsens.

                                      Nie jest. Uzasadniłem przecież. Mam powtarzać? Aborcja, eutanazja, "sprawiedliwość społeczna" i marksizm - to są dowody fałszu.

                                      > By ocenic czy to prawda czy falsz trzeba by bylo wiedziec ktora konkretna osoba to mowi.

                                      Nie. Udział w takiej akcji mówi sam za siebie.

                                      > Uwazam, ze to za pozno. O wiele lepiej i taniej jest zapobiegac przestepstwom,

                                      A ja uważam, że państwo nie ma prawa niczemu "zapobiegać", bo w ten sposób narusza wolność obywateli.

                                      > niz je karac i miec do czynienia ze zgubnymi skutkami tych przestepstw. Wez np.
                                      > sprawe Breivika w Norwegii. Gdyby go odpowiednio wczesniej namierzono (a mozna
                                      > bylo, byl on na czarnych listach brytyjskich i szwedzkich, ale nie norweskich)
                                      > ponad 70 mlodych osob moglo by zyc.

                                      Znów totalitarne myślenie. Co to znaczy - "był na czarnych listach"? Co to znaczy - "gdyby go namierzono"? Państwo nie ma prawa inwigilować obywateli, bo narusza tym ich wolność.

                                      > Ale skad mozesz wiedziec jak wykonuja swoje obowiazki, czy wzorowo czy nie, jesli tego nie
                                      > sprawdzisz?

                                      Ci, którzy go zatrudniają, mają prawo dokonać oceny wyników jego działalności.

                                      > E tam. W lewicowej Norwegii jak widac jest pelna wolna amerykanka, i malo pozwolen
                                      > urzedniczych.

                                      Nie rozśmieszaj mnie. W lewicowej Norwegii urzędnicy uzurpują sobie prawo do zamknięcia PRYWATNEJ firmy, jeśli w zarządzie zasiada mniej kobiet, niż chcą faszystowskie urzędasy. To się nazywa "wolna amerykanka"? Dwuosobowa z IKEI.

                                      > Wyjasnij na jakichs przykladach. Ze lewica uzywa podatkow na wyrownywanie dochodow, a
                                      > prawica na co innego? Na co?

                                      A prawica na finansowanie podstawowych obowiązków państwa - policji, obronności i sądownictwa. Dopuszczalne jest też finansowanie z podatków dóbr z natury wspólnych np. dróg czy oświetlenia ulicznego.
                                      • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 14.10.12, 22:35
                                        misiu-1 napisał:

                                        > > Tak twierdzic w przypadku ogolnego hasla to chyba nonsens.
                                        >
                                        > Nie jest. Uzasadniłem przecież. Mam powtarzać? Aborcja, eutanazja, "sprawiedliw
                                        > ość społeczna" i marksizm - to są dowody fałszu.

                                        To nie jest przekonujace uzasadnienie ani dowod. Mnie to nie przekonuje.

                                        > > By ocenic czy to prawda czy falsz trzeba by bylo wiedziec ktora konkretna
                                        > osoba to mowi.
                                        >
                                        > Nie. Udział w takiej akcji mówi sam za siebie.

                                        Udzial w takiej akcji nie mowi sam za siebie.

                                        > > Uwazam, ze to za pozno. O wiele lepiej i taniej jest zapobiegac przesteps
                                        > twom,
                                        >
                                        > A ja uważam, że państwo nie ma prawa niczemu "zapobiegać", bo w ten sposób naru
                                        > sza wolność obywateli.

                                        A ja uwazam, ze panstwo powinno zapobiegac negatywnym zjawiskom spolecznym, to jedna z podstawowych funkcji panstwa. I w tym celu do pewnego stopnia panstwo moze, i powinno, naruszac wolnosc obywateli. Tak uwazam, ale mozesz miec oczywiscie inne zdanie.

                                        > > niz je karac i miec do czynienia ze zgubnymi skutkami tych przestepstw. W
                                        > ez np.
                                        > > sprawe Breivika w Norwegii. Gdyby go odpowiednio wczesniej namierzono (a
                                        > mozna
                                        > > bylo, byl on na czarnych listach brytyjskich i szwedzkich, ale nie norwes
                                        > kich)
                                        > > ponad 70 mlodych osob moglo by zyc.
                                        >
                                        > Znów totalitarne myślenie. Co to znaczy - "był na czarnych listach"?

                                        Lista osob potencjalnie niebezpiecznych. Szwecja i Wlk. Brytania umiescily go na takich.

                                        > Co to znac
                                        > zy - "gdyby go namierzono"? Państwo nie ma prawa inwigilować obywateli, bo naru
                                        > sza tym ich wolność.

                                        Wlasnie ten przypadek dowodzi, ze pewnego rodzaju inwigilacja jest konieczna. Rowniez dla bezpieczenstwa panstwa i bezpieczenstwa twojego. Wszystkie panstwa maja jakis aparat bezpieczenstwa. Pytanie tylko jak on funkcjonuje.

                                        > > Ale skad mozesz wiedziec jak wykonuja swoje obowiazki, czy wzorowo czy ni
                                        > e, jesli tego nie
                                        > > sprawdzisz?
                                        >
                                        > Ci, którzy go zatrudniają, mają prawo dokonać oceny wyników jego działalności.

                                        Czyli jednak kontrola a nawet pewna inwigilacja... Bo czym jest ocena wynikow dzialalnosci? I kto jej dokonuje?

                                        > > E tam. W lewicowej Norwegii jak widac jest pelna wolna amerykanka, i malo
                                        > pozwolen
                                        > > urzedniczych.
                                        >
                                        > Nie rozśmieszaj mnie. W lewicowej Norwegii urzędnicy uzurpują sobie prawo do za
                                        > mknięcia PRYWATNEJ firmy, jeśli w zarządzie zasiada mniej kobiet, niż ch
                                        > cą faszystowskie urzędasy. To się nazywa "wolna amerykanka"? Dwuosobowa z IKEI.

                                        No i co z tego? Za to bez zadnego problemu skonstruujesz bombe do wysadzenia calej dzielnicy i podjedziesz z nia prosto pod parlament i rzad, gdzie cie pies z kulawa noga nie skontroluje.

                                        > > Wyjasnij na jakichs przykladach. Ze lewica uzywa podatkow na wyrownywanie
                                        > dochodow, a
                                        > > prawica na co innego? Na co?
                                        >
                                        > A prawica na finansowanie podstawowych obowiązków państwa - policji, obronności
                                        > i sądownictwa. Dopuszczalne jest też finansowanie z podatków dóbr z natury wsp
                                        > ólnych np. dróg czy oświetlenia ulicznego.

                                        A sluzba zdrowia?
                                        • misiu-1 Re: Przejrzystosc 15.10.12, 09:27
                                          8ar8ara napisała:

                                          > To nie jest przekonujace uzasadnienie ani dowod. Mnie to nie przekonuje.

                                          To, że Ciebie to nie przekonuje, nie oznacza, że nie jest to dowód. Bo jest. Aborcja i eutanazja to zabijanie, "sprawiedliwość społeczna", czyli rabowanie jednych aby dać innym to kradzież, a wyznawanie marksistowskich zabobonów to wiara.

                                          > Udzial w takiej akcji nie mowi sam za siebie.

                                          Ależ owszem, mówi. Sapienti sat.

                                          > A ja uwazam, ze panstwo powinno zapobiegac negatywnym zjawiskom spolecznym, to
                                          > jedna z podstawowych funkcji panstwa.
                                          > I w tym celu do pewnego stopnia panstwo moze, i powinno, naruszac wolnosc
                                          > obywateli.

                                          I dzięki takiemu myśleniu, jak twoje, mamy totalitarny reżim. Bo państwo uznaje się za upoważnione do inwigilacji obywateli, kontroli rozmów telefonicznych i korespondencji oraz "prewencyjnym" zabranianiu obywatelom coraz to nowych rzeczy. Jeśli więc kiedyś państwo zamontuje Ci w mieszkaniu kamerę monitoringu, także w toalecie, to wiedz, żeś sama dała na to państwu swoją zgodę. Ono tylko zapobiega twoim ewentualnym przestępstwom.
                                          A uspokajanie się, że to tylko "do pewnego stopnia" jest głupotą. Ten stopień z natury rzeczy ma tendencję do ciągłego podwyższania.

                                          > Lista osob potencjalnie niebezpiecznych. Szwecja i Wlk. Brytania umiescily go na takich.

                                          Z jakiego powodu? Zabił kogoś wcześniej?

                                          > Wlasnie ten przypadek dowodzi, ze pewnego rodzaju inwigilacja jest konieczna.
                                          > Rowniez dla bezpieczenstwa panstwa i bezpieczenstwa twojego. Wszystkie panstwa m
                                          > aja jakis aparat bezpieczenstwa. Pytanie tylko jak on funkcjonuje.

                                          Na to mogę odpowiedzieć tylko słowami B. Franklina, że jeśli ktoś dla złudzenia bezpieczeństwa wyrzeka się swojej wolności, to nie zasługuje ani na jedno, ani na drugie.

                                          "Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
                                          Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
                                          "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
                                          Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".
                                          (Ignacy Krasicki)

                                          > > > Ale skad mozesz wiedziec jak wykonuja swoje obowiazki, czy wzorowo
                                          > czy ni
                                          > > e, jesli tego nie
                                          > > > sprawdzisz?
                                          > >
                                          > > Ci, którzy go zatrudniają, mają prawo dokonać oceny wyników jego działaln
                                          > ości.
                                          >
                                          > Czyli jednak kontrola a nawet pewna inwigilacja... Bo czym jest ocena wynikow d
                                          > zialalnosci? I kto jej dokonuje?
                                          >
                                          > > > E tam. W lewicowej Norwegii jak widac jest pelna wolna amerykanka,
                                          > i malo
                                          > > pozwolen
                                          > > > urzedniczych.
                                          > >
                                          > > Nie rozśmieszaj mnie. W lewicowej Norwegii urzędnicy uzurpują sobie prawo
                                          > do za
                                          > > mknięcia PRYWATNEJ firmy, jeśli w zarządzie zasiada mniej kobiet,
                                          > niż ch
                                          > > cą faszystowskie urzędasy. To się nazywa "wolna amerykanka"? Dwuosobowa z
                                          > IKEI.
                                          >
                                          > No i co z tego? Za to bez zadnego problemu skonstruujesz bombe do wysadzenia ca
                                          > lej dzielnicy i podjedziesz z nia prosto pod parlament i rzad, gdzie cie pies z
                                          > kulawa noga nie skontroluje.
                                          >
                                          > > > Wyjasnij na jakichs przykladach. Ze lewica uzywa podatkow na wyrown
                                          > ywanie
                                          > > dochodow, a
                                          > > > prawica na co innego? Na co?
                                          > >
                                          > > A prawica na finansowanie podstawowych obowiązków państwa - policji, obro
                                          > nności
                                          > > i sądownictwa. Dopuszczalne jest też finansowanie z podatków dóbr z natu
                                          > ry wsp
                                          > > ólnych np. dróg czy oświetlenia ulicznego.
                                          >
                                          > A sluzba zdrowia?
                                          • kolter-xl Re: Przejrzystosc 15.10.12, 11:06
                                            misiu-1 napisał:

                                            "sprawiedliwość społeczna", czyli rabowanie jed
                                            > nych aby dać innym to kradzież, a wyznawanie marksistowskich zabobonów to wiara

                                            Misiu czyli jak rozumiem ostro protestowałeś na pracę komisji majątkowej która klerowi oddawało to co w innym systemie im odebrano ?? Czy to nie była PIS-podobna sprawiedliwość społeczna ??
                                          • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 17.10.12, 21:13
                                            misiu-1 napisał:

                                            > 8ar8ara napisała:
                                            >
                                            > > To nie jest przekonujace uzasadnienie ani dowod. Mnie to nie przekonuje.
                                            >
                                            > To, że Ciebie to nie przekonuje, nie oznacza, że nie jest to dowód. Bo jest.

                                            To, ze ty powiesz "bo jest" nie znaczy, ze naprawde jest.

                                            > Ab
                                            > orcja

                                            Aborcja przez wielu nie jest uwazana za zabijanie, tak jak wyrwanie zeba nie jest zabijaniem.

                                            > i eutanazja to zabijanie,

                                            Eutanazja owszem, ale niektorzy uwazaja ja za zabijanie dopuszczalne.

                                            > "sprawiedliwość społeczna", czyli rabowanie jed
                                            > nych aby dać innym to kradzież, a wyznawanie marksistowskich zabobonów to wiara
                                            > .
                                            > > Udzial w takiej akcji nie mowi sam za siebie.
                                            > Ależ owszem, mówi. Sapienti sat.

                                            Oczywiscie, ze nie mowi.

                                            > > A ja uwazam, ze panstwo powinno zapobiegac negatywnym zjawiskom spoleczny
                                            > m, to
                                            > > jedna z podstawowych funkcji panstwa.
                                            > > I w tym celu do pewnego stopnia panstwo moze, i powinno, naruszac wolnosc
                                            > > obywateli.
                                            > I dzięki takiemu myśleniu, jak twoje, mamy totalitarny reżim.

                                            Nie mamy totalitarnego rezimu, ja go w kazdym razie obecnie w Polsce nie widze.

                                            > Z jakiego powodu? Zabił kogoś wcześniej?

                                            Wypowiadal sie na forach internetowych, ze chce zabic.

                                            > "Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
                                            > Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
                                            > "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
                                            > Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".
                                            > (Ignacy Krasicki)

                                            Najlepsza jest wolnosc w srodku dzungli - jestes wolny, ale raczej nie przezyjesz jednej doby. Ja nie chce takiej wolnosci w dzungli, chce jednoczesnie czuc sie w miare bezpiecznie.

                                            > > > > Wyjasnij na jakichs przykladach.

                                            Breivik.


                                            • mg2005 Re: Przejrzystosc 17.10.12, 21:49
                                              > Aborcja przez wielu nie jest uwazana za zabijanie, tak jak wyrwanie zeba nie je
                                              > st zabijaniem.
                                              >

                                              Idiotyczne porównanie...


                                              --
                                              www.youtube.com/watch?v=6T-7S02-RJk
                                              • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 20.10.12, 21:01
                                                mg2005 napisał:

                                                > > Aborcja przez wielu nie jest uwazana za zabijanie, tak jak wyrwanie zeba
                                                > nie je
                                                > > st zabijaniem.
                                                > >
                                                >
                                                > Idiotyczne porównanie...

                                                Dlaczego idiotyczne? Przeciez w terminologii medycznej uzywa sie tego samego okreslenie - usuwanie (a nie zabijanie) zarodka czy ciazy.

                                                >
                                                > --
                                                > www.youtube.com/watch?v=6T-7S02-RJk
                                                • mg2005 Re: Przejrzystosc 21.10.12, 15:25
                                                  > > > Aborcja przez wielu nie jest uwazana za zabijanie, tak jak wyrwanie
                                                  > zeba
                                                  > > nie je
                                                  > > > st zabijaniem.
                                                  > > >
                                                  > >
                                                  > > Idiotyczne porównanie...
                                                  >
                                                  > Dlaczego idiotyczne? Przeciez w terminologii medycznej uzywa sie tego samego ok
                                                  > reslenie - usuwanie (a nie zabijanie) zarodka czy ciazy.

                                                  Brak ci rozumu , aby poza nazwą zauważyć istotę zjawiska ... Dla ciebie zabijanie Słowian przez Niemców to było "powiększanie przestrzeni życiowej"...

                                                  Zarodek jest ludzką istotą, ząb - nie... Pukij ty się w głowę !...



                                                  --
                                                  www.youtube.com/watch?v=eK9QxK3Oyt4&NR=1&feature=endscreen
                                                  • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 21.10.12, 21:56
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > Brak ci rozumu ,

                                                    Znow jestes niekulturalny i niegrzeczny.

                                                    > aby poza nazwą zauważyć istotę zjawiska ... Dla ciebie zabijan
                                                    > ie Słowian przez Niemców to było "powiększanie przestrzeni życiowej"...

                                                    Nie bylo czegos takiego jak planowa eksterminacja Slowian przez Niemcow. Skad sie biora takie przkonania?

                                                    > Zarodek jest ludzką istotą, ząb - nie...

                                                    Zarodek przez wielu nie jest uwazany za istote ludzka.

                                                    > Pukij ty się w głowę !...

                                                    Po raz kolejny jestes niekulturalny i niegrzeczny.

                                                    > --
                                                    > www.youtube.com/watch?v=eK9QxK3Oyt4&NR=1&feature=endscreen
                                                  • mg2005 Re: Przejrzystosc 29.10.12, 11:07
                                                    > Nie bylo czegos takiego jak planowa eksterminacja Slowian przez Niemcow.

                                                    :)))

                                                    > Skad s
                                                    > ie biora takie przkonania?

                                                    Ze szkoły :)

                                                    > > Zarodek jest ludzką istotą, ząb - nie...
                                                    >
                                                    > Zarodek przez wielu nie jest uwazany za istote ludzka.

                                                    "Argument" godny... Ciebie... :)

                                                    > > Pukij ty się w głowę !...
                                                    >
                                                    > Po raz kolejny jestes niekulturalny i niegrzeczny.

                                                    Przynajmniej nie bądź hipokrytką... :
                                                    20.10.12, 21:19
                                                    8ar8ara napisała:
                                                    > Puknij ty sie w glowe.


                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=8EwHnCDJljo&NR=1&feature=endscreen
                                                  • 8ar8ara Czy jajko jest kurą? 29.10.12, 18:39
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > > Nie bylo czegos takiego jak planowa eksterminacja Slowian przez Niemcow.
                                                    >
                                                    > :)))
                                                    >
                                                    > > Skad s
                                                    > > ie biora takie przkonania?
                                                    >
                                                    > Ze szkoły :)

                                                    Widocznie wagarowales ale nie uwazales.

                                                    > > > Zarodek jest ludzką istotą, ząb - nie...
                                                    > >
                                                    > > Zarodek przez wielu nie jest uwazany za istote ludzka.
                                                    >
                                                    > "Argument" godny... Ciebie... :)

                                                    Jaki znowu argument? Podaje ci informacje - zarodek nie jest przez wielu ludzi uwazany za istote ludzka, przeze mnie zreszta tez. To tak jakby mowic, ze jajko jest kurą.

                                                    > > > Pukij ty się w głowę !...
                                                    > >
                                                    > > Po raz kolejny jestes niekulturalny i niegrzeczny.
                                                    >
                                                    > Przynajmniej nie bądź hipokrytką... :
                                                    > 20.10.12, 21:19
                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    > > Puknij ty sie w glowe.

                                                    Odpowiadam tak tylko wtedy, kiedy ktos byl wobec mnie niegrzeczny.

                                                    >
                                                    > --
                                                    > www.youtube.com/watch?v=8EwHnCDJljo&NR=1&feature=endscreen
                                            • misiu-1 Re: Przejrzystosc 17.10.12, 23:57
                                              8ar8ara napisała:

                                              > To, ze ty powiesz "bo jest" nie znaczy, ze naprawde jest.

                                              Bo też ja nie uzasadniam "bo tak", tylko podaję przesłanki, z których wynika, że to naprawdę jest. Zresztą właśnie z tych przesłanek wynika moje stanowisko.

                                              > Aborcja przez wielu nie jest uwazana za zabijanie, tak jak wyrwanie zeba nie jest
                                              > zabijaniem.

                                              To, że przez kogoś nie jest to uznawane za zabijanie, nie oznacza, ze nie jest zabijaniem. Zarodek jest odrębnym, żywym organizmem, czego nie da się powiedzieć o żadnej integralnej części organizmu, jak np. o zębie. Aborcja zabija ów zarodek i żadna językowa ekwilibrystyka nic nie pomoże. Dobrze o tym wiesz. Sama siebie chcesz oszukiwać?

                                              > Eutanazja owszem, ale niektorzy uwazaja ja za zabijanie dopuszczalne.

                                              Co nie zmienia faktu, że jest to zabijanie i czyni oświadczenie "nie zabijam" kłamstwem.

                                              > Oczywiscie, ze nie mowi.

                                              Ależ oczywiście, że mówi, bo w takiej akcji biorą udział wyłącznie najbardziej zajadli, lewaccy aktywiści. Człowiekowi po prostu niewierzącemu takie pomysły do głowy nie przychodzą.

                                              > Nie mamy totalitarnego rezimu, ja go w kazdym razie obecnie w Polsce nie widze.

                                              To, że masz kłopoty z oczami, niczego nie dowodzi. W Polsce mamy totalitarny reżim, który masowo, bez wyroków sądowych, podsłuchuje i inwigiluje obywateli, skazuje ich za poglądy, stosuje cenzurę, eliminuje proceduralnymi i finansowymi sztuczkami opozycję medialną, fałszuje sondaże i wybory.

                                              > Wypowiadal sie na forach internetowych, ze chce zabic.

                                              I co z tego, że się wypowiadał? Wypowiadać się w wolnym kraju wolno.

                                              > Najlepsza jest wolnosc w srodku dzungli - jestes wolny, ale raczej nie przezyjesz jednej
                                              > doby.

                                              Ciekawe, bo w dżunglach żyło i żyje nadal wielu ludzi. I przeżywają całe życie. Wolni.

                                              > Ja nie chce takiej wolnosci w dzungli, chce jednoczesnie czuc sie w miare bezpiecznie.

                                              Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, żeby zgodnie z Twoją wolą i dla twojego bezpieczeństwa zamknięto cię w klatce. Ale mnie życie w klatce nie pociąga. Z jakiej racji żądasz, żeby mnie także zamknięto?

                                              > Breivik.

                                              Co "Beivik"?
                                              • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 20.10.12, 21:14
                                                misiu-1 napisał:

                                                > 8ar8ara napisała:
                                                >
                                                > > To, ze ty powiesz "bo jest" nie znaczy, ze naprawde jest.
                                                >
                                                > Bo też ja nie uzasadniam "bo tak", tylko podaję przesłanki, z których wynika, ż
                                                > e to naprawdę jest. Zresztą właśnie z tych przesłanek wynika moje stanowisko.

                                                Z tych przeslanek, nie wynika, ze tak naprawde jest. Natomieast twoje stanowisko jak najbardziej moze z nich wynikac.

                                                > > Aborcja przez wielu nie jest uwazana za zabijanie, tak jak wyrwanie zeba
                                                > nie jest
                                                > > zabijaniem.
                                                > To, że przez kogoś nie jest to uznawane za zabijanie, nie oznacza, ze nie jest
                                                > zabijaniem. Zarodek jest odrębnym, żywym organizmem, czego nie da się powiedzie
                                                > ć o żadnej integralnej części organizmu, jak np. o zębie. Aborcja zabija ów zar
                                                > odek i żadna językowa ekwilibrystyka nic nie pomoże. Dobrze o tym wiesz. Sama s
                                                > iebie chcesz oszukiwać?

                                                To sprawa dyskusyjna wlasnie. Medycyna uzywa sformulowania "usuniecie ciazy/zarodka", a nie "zabicie ciazy/zarodka". Zarodek i plod nie jest wlasnie odrebnym organizmem dopoki sie nie urodzi. Wraz ze smiercia kobiety w ciazy umiera i zarodek.

                                                > > Eutanazja owszem, ale niektorzy uwazaja ja za zabijanie dopuszczalne.
                                                >
                                                > Co nie zmienia faktu, że jest to zabijanie i czyni oświadczenie "nie zabijam" k
                                                > łamstwem.

                                                Tak, eutanazja to zabijanie. Tego chyba nikt nie kwestionuje.

                                                > To, że masz kłopoty z oczami, niczego nie dowodzi. W Polsce mamy totalitarny re
                                                > żim, który masowo, bez wyroków sądowych, podsłuchuje i inwigiluje obywateli, sk
                                                > azuje ich za poglądy, stosuje cenzurę, eliminuje proceduralnymi i finansowymi s
                                                > ztuczkami opozycję medialną, fałszuje sondaże i wybory.

                                                Ja tego tak nie odbieram.

                                                > I co z tego, że się wypowiadał? Wypowiadać się w wolnym kraju wolno.

                                                Pytales czy chcial zabic, wiec ci odpowiedzialam. Pisal, ze tak.

                                                > > Najlepsza jest wolnosc w srodku dzungli - jestes wolny, ale raczej nie pr
                                                > zezyjesz jednej
                                                > > doby.
                                                >
                                                > Ciekawe, bo w dżunglach żyło i żyje nadal wielu ludzi. I przeżywają całe życie.
                                                > Wolni.

                                                Jak czlowiek przygotowany, wyposazony i zabezpieczony to przezyje. Wlasnie takiego zabezpieczenia w spoleczenstwie ja tez chce.

                                                > Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, żeby zgodnie z Twoją wolą i dla twojego bez
                                                > pieczeństwa zamknięto cię w klatce.
                                                > Ale mnie życie w klatce nie pociąga. Z jak

                                                Zawsze jestes w jakiejs klatce czy ci sie to podoba czy nie (nie mozesz sobie np. poleciec na Marsa, jestes ograniczony swoim cialem, wychowaniem wpakowano cie w taka a nie inna klatke kulturowa), pytanie tylko jak ona ma wygladac.

                                                > Co "Beivik"?

                                                Pytales o przyklad. Wiec podalam.
                                                • misiu-1 Re: Przejrzystosc 20.10.12, 23:10
                                                  8ar8ara napisała:

                                                  > Z tych przeslanek, nie wynika, ze tak naprawde jest. Natomieast twoje stanowisko jak
                                                  > najbardziej moze z nich wynikac.

                                                  Owszem, wynika.

                                                  > To sprawa dyskusyjna wlasnie. Medycyna uzywa sformulowania "usuniecie ciazy/zarodka",
                                                  > a nie "zabicie ciazy/zarodka". Zarodek i plod nie jest wlasnie odrebnym organizmem dopoki
                                                  > sie nie urodzi. Wraz ze smiercia kobiety w ciazy umiera i zarodek

                                                  To, jakich sformułowań używa medycyna, nie ma żadnego znaczenia. Ważna jest istota sprawy. A istotą aborcji jest zabicie ludzkiego życia. Zarodek jest odrębnym życiem, a zależność od matki nic tu nie zmienia. Już ci pisałem - dziecko jest zależne od rodziców jeszcze długo po urodzeniu. Jeśli rodzice umrą, dziecko też umrze, bo nikt mu nie da butelki.

                                                  > Tak, eutanazja to zabijanie. Tego chyba nikt nie kwestionuje.

                                                  Przeczytaj swoje pierwsze zdanie z tej odpowiedzi. Twój argument z nazewnictwa medycznego pasuje tak samo dobrze tutaj i sama teraz widzisz jego fałszywość.

                                                  > Ja tego tak nie odbieram.

                                                  Ty tego w ogóle nie odbierasz. Nie widzisz, co się wokół ciebie dzieje, bo lewicowe wychowanie zrobiło ci mentalną lobotomię.

                                                  > > I co z tego, że się wypowiadał? Wypowiadać się w wolnym kraju wolno.
                                                  >
                                                  > Pytales czy chcial zabic, wiec ci odpowiedzialam. Pisal, ze tak.

                                                  Nie rozumiesz, o co chodzi. Nieważne, czy coś pisał, czy nie pisał. Przestępstwo ma miejsce nie wówczas, kiedy swój zamysł się opublikuje, tylko wtedy, gdy się go zaczyna realizować.

                                                  > Jak czlowiek przygotowany, wyposazony i zabezpieczony to przezyje. Wlasnie takiego
                                                  > zabezpieczenia w spoleczenstwie ja tez chce.

                                                  Tych ludzi żadne państwo nie przygotowało, nie wyposażyło ani nie zabezpieczyło. Sami to dla siebie zrobili. A jeśli ty chcesz, żeby państwo założyło ci łańcuch na szyję i zamknęło w klatce, to ja nie mam nic przeciwko temu. Volenti non fit iniuria. Ale ja tego nie chcę, więc dlaczego domagasz się, żeby i mnie tak potraktowano?

                                                  > Zawsze jestes w jakiejs klatce czy ci sie to podoba czy nie (nie mozesz sobie np. poleciec na
                                                  > Marsa, jestes ograniczony swoim cialem, wychowaniem wpakowano cie w taka a nie inna
                                                  > klatke kulturowa), pytanie tylko jak ona ma wygladac.

                                                  Absurdalne rozumowanie. To tak, jakbym powiedział - i tak Ziemia cię przyciąga, więc co to za różnica, czy dołożę ci jeszcze wór piasku na plecy? Otóż jest różnica. Bo nie życzę sobie żadnych dodatkowych ciężarów poza tymi które z natury nosić muszę.

                                                  > Pytales o przyklad. Wiec podalam.

                                                  Gdzie pytałem o przykład?
                                                  • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 21.10.12, 21:53
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > Owszem, wynika.

                                                    Owszem, nie wynika.

                                                    > To, jakich sformułowań używa medycyna, nie ma żadnego znaczenia.

                                                    Ma znaczenie. Sfpormulowania te bowiem nie sa bezpodstawne.

                                                    > A istotą aborcji jest zabicie ludzkiego życia.

                                                    To jest wlasnie dyskusyjne. Wg wiele nie jest o istota aborcji.

                                                    > Zarodek jest odrębny
                                                    > m życiem, a zależność od matki nic tu nie zmienia.

                                                    Wedlug wielu zaleznosc od matki zmienia tu bardzo duzo. Zarodek nie jest odrebnym zyciem dopoki sie nie urodzi.

                                                    > Już ci pisałem - dziecko jes
                                                    > t zależne od rodziców jeszcze długo po urodzeniu. Jeśli rodzice umrą, dziecko t
                                                    > eż umrze, bo nikt mu nie da butelki.

                                                    Da mu butelke ktos inny, dziecko w momencie smierci rodzicow automatycznie nie ginie. Zarodkowi nikt nie da "butelki" i nie moze fizyczne dac. Zarodek jest nawet w gorszej sytuacji niz np. nerka - te mozna przeszczepic i moze zyc ona dalej w innym organizmie. Zarodka nie da sie przeszczepic.

                                                    > Przeczytaj swoje pierwsze zdanie z tej odpowiedzi. Twój argument z nazewnictwa
                                                    > medycznego pasuje tak samo dobrze tutaj i sama teraz widzisz jego fałszywość.

                                                    Nie, nie pasuje. Eutanazja to zabijanie, przez wielu jednak uwazana jest za zabijanie dopuszczalne. Aborcja roznie - przez niektorych w ogole nie jest uwazana za zabijanie, porzez innych za zabijanie dopuszczalne, przez jeszcze innych za zabijanie niedopuszczalne.

                                                    > > Ja tego tak nie odbieram.
                                                    >
                                                    > Ty tego w ogóle nie odbierasz. Nie widzisz, co się wokół ciebie dzieje, bo lewi
                                                    > cowe wychowanie zrobiło ci mentalną lobotomię.

                                                    Jestes niegrzeczny i niekulturalny.

                                                    > Nie rozumiesz, o co chodzi. Nieważne, czy coś pisał, czy nie pisał. Przestępstw
                                                    > o ma miejsce nie wówczas, kiedy swój zamysł się opublikuje, tylko wtedy, gdy si
                                                    > ę go zaczyna realizować.

                                                    Pytales, czy chcial zabic, wiec ci odpowiedzialam, ze pisal, ze tak.

                                                    > > Jak czlowiek przygotowany, wyposazony i zabezpieczony to przezyje. Wlasni
                                                    > e takiego
                                                    > > zabezpieczenia w spoleczenstwie ja tez chce.
                                                    > Tych ludzi żadne państwo nie przygotowało, nie wyposażyło ani nie zabezpieczyło
                                                    > . Sami to dla siebie zrobili. A jeśli ty chcesz, żeby państwo założyło ci łańcu
                                                    > ch na szyję i zamknęło w klatce, to ja nie mam nic przeciwko temu. Volenti non
                                                    > fit iniuria. Ale ja tego nie chcę, więc dlaczego domagasz się, żeby i mnie tak
                                                    > potraktowano?

                                                    No maja oni w pewnym sensie wlasne panstwo, wlasna spolecznosc i wlasne kulture i dorobek. To im pozwala przezyc. Prawdopodobnie sa w tej spolecznosci zmuszani do roznych rzeczy w o wiele wiekszym stopniu niz my w Polsce.

                                                    > Absurdalne rozumowanie. To tak, jakbym powiedział - i tak Ziemia cię przyciąga,
                                                    > więc co to za różnica, czy dołożę ci jeszcze wór piasku na plecy? Otóż jest ró
                                                    > żnica. Bo nie życzę sobie żadnych dodatkowych ciężarów poza tymi które z natury
                                                    > nosić muszę.

                                                    To przede wszystkim nie sa jakies specjalne ciezary. Wiekszym ciezarem jest zycie w niebezpieczenstwie.
                                                  • misiu-1 Re: Przejrzystosc 21.10.12, 22:45
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Owszem, nie wynika.

                                                    Owszem wynika.

                                                    > Ma znaczenie. Sfpormulowania te bowiem nie sa bezpodstawne.

                                                    Nie ma znaczenia.

                                                    > To jest wlasnie dyskusyjne. Wg wiele nie jest o istota aborcji.

                                                    To nie jest dyskusyjne, tylko oczywiste. Dyskusyjne jest to tylko dla osobników pozbawionych moralności.

                                                    > Wedlug wielu zaleznosc od matki zmienia tu bardzo duzo. Zarodek nie jest odrebnym
                                                    > zyciem dopoki sie nie urodzi.

                                                    Zarodek jest odrębnym życiem cały czas.

                                                    > Da mu butelke ktos inny, dziecko w momencie smierci rodzicow automatycznie nie
                                                    > ginie.

                                                    Nie da mu nikt inny, bo będzie za daleko. Płód w momencie śmierci matki też nie ginie natychmiast.

                                                    > Zarodkowi nikt nie da "butelki" i nie moze fizyczne dac.

                                                    To nic nie zmienia. Zależność zarodka od matki ma identyczny charakter, jak zależność urodzonego już dziecka od rodziców.

                                                    > Zarodek jest nawet w gorszej sytuacji niz np. nerka - te mozna przeszczepic i moze zyc
                                                    > ona dalej w innym organizmie. Zarodka nie da sie przeszczepic.

                                                    Nie da się? O zarodkach powstałych in vitro osoba nie słyszała?

                                                    > Nie, nie pasuje. Eutanazja to zabijanie, przez wielu jednak uwazana jest za zabijanie
                                                    > dopuszczalne.

                                                    Owszem, pasuje. Eutanazja to bezdyskusyjnie zabijanie, a jednak medycyna nie nazywa tego zabijaniem. A co uważa sobie tych twoich "wielu" szubrawców, nie ma znaczenia.

                                                    > Aborcja roznie - przez niektorych w ogole nie jest uwazana za zabijanie, porzez innych za
                                                    > zabijanie dopuszczalne, przez jeszcze innych za zabijanie niedopuszczalne.

                                                    Aborcja, niezależnie od tego, jak jest postrzegana przez ludzi pozbawionych moralności, jest zabijaniem.

                                                    > Jestes niegrzeczny i niekulturalny.

                                                    Wręcz przeciwnie - wyrażam się znacznie grzeczniej, niżby należało.

                                                    > Pytales, czy chcial zabic, wiec ci odpowiedzialam, ze pisal, ze tak.

                                                    Nie pytałem, czy chciał zabić, bo to bez znaczenia. Pytałem, co z tego, że napisał, że chce zabić.

                                                    > No maja oni w pewnym sensie wlasne panstwo, wlasna spolecznosc i wlasne kulture
                                                    > i dorobek. To im pozwala przezyc. Prawdopodobnie sa w tej spolecznosci zmuszan
                                                    > i do roznych rzeczy w o wiele wiekszym stopniu niz my w Polsce.

                                                    Nie mają żadnego państwa. Nikt im nie rabuje dóbr, które wytworzą, żeby zrobić z nich prezent dla nierobów. Nikt im nie kradnie dzieci, żeby je oddać na wychowanie mordercom, ani pod przymusem poddać lewicowemu praniu mózgu. Nikt im nie zabroni wyciąć drzewa. Od żadnego zas*anego, socjalistycznego urzędnika nie potrzebują zgody na zbudowanie domu. Są wolni.

                                                    > To przede wszystkim nie sa jakies specjalne ciezary. Wiekszym ciezarem jest zycie w
                                                    > niebezpieczenstwie.

                                                    Jak dla ciebie nie są specjalne, to je sobie noś, dawaj traktować się jak bydełko i łudź się, że ci w razie czego zapewnią bezpieczeństwo. Ale od innych się odczep. Być może nie każdy ma mentalność mickiewiczowskiego Brysia i woli prawdziwą wolność od fałszywego bezpieczeństwa.
                                                  • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 23.10.12, 19:38
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > Owszem wynika.

                                                    Nie, nie wynika.

                                                    > Nie ma znaczenia.

                                                    Ma znaczenie.

                                                    > To nie jest dyskusyjne, tylko oczywiste. Dyskusyjne jest to tylko dla osobników
                                                    > pozbawionych moralności.

                                                    To jest dyskusyjne, niezaleznie od moralnosci.

                                                    > Zarodek jest odrębnym życiem cały czas.

                                                    Dopoki ma lozysko, nie jest samodzielnym zyciem. Ginie razem z kobieta.

                                                    > Płód w momencie śmierci matki też nie
                                                    > ginie natychmiast.

                                                    Ginie natychmiast. Szybciej niz niektore narzady matki. Tkanki plodu sa bardzo wrazliwe na niedotlenienie.

                                                    > To nic nie zmienia. Zależność zarodka od matki ma identyczny charakter, jak zal
                                                    > eżność urodzonego już dziecka od rodziców.

                                                    To zmienia bardzo duzo. Ta zaleznosc jest diametralnie rozna.

                                                    > Nie da się? O zarodkach powstałych in vitro osoba nie słyszała?

                                                    Zarodki in vitro to nie sa PRZEszczepiane zarodki, to sa Wszczepiane zarodki. To OGROMNA roznica. In vitro nie polega na tym, ze np. 3-miesieczny plod przeszczepia sie z jednej macicy do drugiej. Jest to technicznie niemozliwe.

                                                    > Owszem, pasuje. Eutanazja to bezdyskusyjnie zabijanie, a jednak medycyna nie na
                                                    > zywa tego zabijaniem.

                                                    Jak to nie?

                                                    > Aborcja, niezależnie od tego, jak jest postrzegana przez ludzi pozbawionych mor
                                                    > alności, jest zabijaniem.

                                                    To jest twoj punkt widzenia. Ale wielu ludzi ma inny i nie uwaza aborcji za zabijanie. Niektore religie nie uwazaja nawet plodu tuz przed urodzeniem za zywy - bo nie oddycha. Wg nich zyjacy czlowiek to tylko taki, ktory oddycha.

                                                    > Wręcz przeciwnie - wyrażam się znacznie grzeczniej, niżby należało.

                                                    Bardzo zle to o tobie swiadczy.

                                                    > Nie pytałem, czy chciał zabić, bo to bez znaczenia. Pytałem, co z tego, że napi
                                                    > sał, że chce zabić.

                                                    Najpierw pytales, skad wiadomo, ze chcial zabic. Wiec odpowiedzialam, ze pisal, ze chcial zabic. Wtedy ty zaczales pytac, co z tego, ze pisal, ze chcial zabic. Moze juz czas na jakies preparaty wspomagajace pamiec?

                                                    > Nie mają żadnego państwa.

                                                    Ich organizacja spoleczna to ich panstwo.

                                                    > Nikt im nie rabuje dóbr, które wytworzą, żeby zrobić
                                                    > z nich prezent dla nierobów. Nikt im nie kradnie dzieci, żeby je oddać na wycho
                                                    > wanie mordercom, ani pod przymusem poddać lewicowemu praniu mózgu. Nikt im nie
                                                    > zabroni wyciąć drzewa. Od żadnego zas*anego, socjalistycznego urzędnika nie pot
                                                    > rzebują zgody na zbudowanie domu. Są wolni.

                                                    E tam. Zasady wspolzycia spolecznego w takich spolecznosciach bywaja bardzo surowe, surowsze niz podatki, na ktore sie tak oburzasz.

                                                    > Jak dla ciebie nie są specjalne, to je sobie noś, dawaj traktować się jak bydeł
                                                    > ko i łudź się, że ci w razie czego zapewnią bezpieczeństwo. Ale od innych się o
                                                    > dczep. Być może nie każdy ma mentalność mickiewiczowskiego Brysia i woli prawdz
                                                    > iwą wolność od fałszywego bezpieczeństwa.

                                                    Nie, inni tez korzystaja ze wspolnej infrastruktury spolecznej i materialnej. Jak nie chca z niej korzystac niech sie przeniosa na bezludna wyspe.
                                                  • misiu-1 Re: Przejrzystosc 23.10.12, 21:26
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Nie, nie wynika.

                                                    Ależ tak, wynika.

                                                    > Ma znaczenie.

                                                    Nie, nie ma znaczenia.

                                                    > To jest dyskusyjne, niezaleznie od moralnosci.

                                                    Nie. Dla ludzi moralnych to nie jest dyskusyjne.

                                                    > Dopoki ma lozysko, nie jest samodzielnym zyciem. Ginie razem z kobieta.

                                                    Nie ma znaczenia, że niesamodzielnym. Jest odrębnym życiem.

                                                    > Ginie natychmiast. Szybciej niz niektore narzady matki. Tkanki plodu sa bardzo
                                                    > wrazliwe na niedotlenienie.

                                                    Twoja wiedza ma charakter pasmanteryjny, tzn. guzik wiesz, a się mądrzysz.
                                                    Poczytaj sobie:
                                                    wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/178192,martwa-kobieta-urodzila-dziecko.html
                                                    > To zmienia bardzo duzo. Ta zaleznosc jest diametralnie rozna.

                                                    To nic nie zmienia, a zależność jest taka sama.

                                                    > Zarodki in vitro to nie sa PRZEszczepiane zarodki, to sa Wszczepiane zarodki. To OGROMNA
                                                    > roznica. In vitro nie polega na tym, ze np. 3-miesieczny plod przeszczepia sie z jednej
                                                    > macicy do drugiej. Jest to technicznie niemozliwe.

                                                    To nie ma znaczenia. To, że dziś medycyna tego nie potrafi, wynika tylko i wyłącznie z przeszkód natury technicznej. To, że zarodek może zostać wszczepiony, oznacza, że przez jakiś czas może żyć poza organizmem matki. Nadążasz?

                                                    > > Owszem, pasuje. Eutanazja to bezdyskusyjnie zabijanie, a jednak medycyna
                                                    > > nie nazywa tego zabijaniem.

                                                    > Jak to nie?

                                                    Co to za idiotyczne pytanie? Tak to nie. Nazywa to przecież eutanazją. Inny przykład to dekapitacja. Tak medycyna nazywa odcięcie głowy.

                                                    > To jest twoj punkt widzenia. Ale wielu ludzi ma inny i nie uwaza aborcji za zabijanie.

                                                    To nie jest mój punkt widzenia, tylko fakt oczywisty. To, że osobnicy pozbawieni moralności mają inne zdanie, nie ma znaczenia.

                                                    > Bardzo zle to o tobie swiadczy.

                                                    Serio? Że jestem grzeczniejszy niż na to zasługujesz, to źle o mnie świadczy? A niby dlaczego?

                                                    > Najpierw pytales, skad wiadomo, ze chcial zabic.
                                                    > Wiec odpowiedzialam, ze pisal, ze chcial zabic. Wtedy ty zaczales pytac, co z tego, ze pisal,
                                                    > ze chcial zabic.

                                                    Nieprawda, nie pytałem o to. Pytałem, czy kogoś wcześniej zabił.

                                                    > Moze juz czas na jakies preparaty wspomagajace pamiec?

                                                    Szczerze ci radzę, bo to już twoja kolejna wpadka.

                                                    > Ich organizacja spoleczna to ich panstwo.

                                                    Poczytaj sobie, czego potrzeba do istnienia państwowości, bo pleciesz bzdury. Ile ty masz w ogóle lat? 12?

                                                    > E tam. Zasady wspolzycia spolecznego w takich spolecznosciach bywaja bardzo surowe,
                                                    > surowsze niz podatki, na ktore sie tak oburzasz.

                                                    LOL

                                                    > Nie, inni tez korzystaja ze wspolnej infrastruktury spolecznej i materialnej. Jak nie chca z
                                                    > niej korzystac niech sie przeniosa na bezludna wyspe

                                                    A niby dlaczego mają się gdzieś przenosić, skoro są u siebie? Skoro nikt ich nie pytał, czy chcą tej "infrastruktury", to nie mają obowiązku z niej korzystać ani na nią łożyć.
                                                  • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 28.10.12, 11:49
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > Ależ tak, wynika.

                                                    Nie, nie wynika.

                                                    > Nie, nie ma znaczenia.

                                                    Tak, ma znaczenie.

                                                    > Nie. Dla ludzi moralnych to nie jest dyskusyjne.

                                                    Nie ma ludzi moralnych.

                                                    > Nie ma znaczenia, że niesamodzielnym. Jest odrębnym życiem.

                                                    Ma znaczenie, ze niesamodzielnym. Z tego powodu nie jest w pelni odrebnym zyciem.

                                                    > > Ginie natychmiast. Szybciej niz niektore narzady matki. Tkanki plodu sa b
                                                    > ardzo
                                                    > > wrazliwe na niedotlenienie.
                                                    >
                                                    > Twoja wiedza ma charakter pasmanteryjny, tzn. guzik wiesz, a się mądrzysz.
                                                    > Poczytaj sobie:
                                                    > wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/178192,martwa-kobieta-urodzila-dziecko.html

                                                    Ten artykul tylko potwierdza to, co pisze. Cytat: "Lekarze postanowili sztucznie utrzymać ją przy życiu". Czyli jednak nie byla martwa. Martwa kobieta nigdy nie urodzi dziecka.

                                                    > To nic nie zmienia, a zależność jest taka sama.

                                                    To zmienia bardzo duzo.

                                                    > To nie ma znaczenia. To, że dziś medycyna tego nie potrafi, wynika tylko i wyłą
                                                    > cznie z przeszkód natury technicznej. To, że zarodek może zostać wszczepiony, o
                                                    > znacza, że przez jakiś czas może żyć poza organizmem matki. Nadążasz?

                                                    To nie jest przeszczepianie zarodkow. Zarodki wprowadza sie do jamy macicy, a one same tam sie zagniezdzaja lub nie. Identycznie jest po stosunku plciowym - zaplodnienie nastepuje w jajowodzie, a zarodek wpada do jamy macicy i zagniezdza sie w niej lub nie (ok. jedna trzecia zarodkow sie nie zagniezdza i jest wydalana z krwia miesiaczkowa).

                                                    > Co to za idiotyczne pytanie? Tak to nie. Nazywa to przecież eutanazją. Inny prz
                                                    > ykład to dekapitacja. Tak medycyna nazywa odcięcie głowy.

                                                    No i co z tego? Eutanazja to zabijanie, nikt chyba tego nie kwestionuje?

                                                    > To nie jest mój punkt widzenia, tylko fakt oczywisty. To, że osobnicy pozbawien
                                                    > i moralności mają inne zdanie, nie ma znaczenia.

                                                    Twoj punkt widzenia nie jest faktem.

                                                    > Serio? Że jestem grzeczniejszy niż na to zasługujesz, to źle o mnie świadczy? A
                                                    > niby dlaczego?

                                                    Jestes niekulturalny. Szkoda, ze nie mozemy sie spotkac w realu, to dostalbys po ryju.

                                                    > Pytałem, czy kogoś wcześniej zabił.

                                                    Wiec ci odpowiedzialam: "Wypowiadal sie na forach internetowych, ze chce zabic."

                                                    > A niby dlaczego mają się gdzieś przenosić, skoro są u siebie?

                                                    Niezupelnie jestes u siebie. Urodziles sie i mieszkasz w okreslonej przestrzeni, ktorej sam nie zorganizowales i z ktorej chcesz korzystac bez placenia za nia. Bo co ma znaczyc to "bycie u siebie".

                                                    > Skoro nikt ich ni
                                                    > e pytał, czy chcą tej "infrastruktury", to nie mają obowiązku z niej korzystać
                                                    > ani na nią łożyć.

                                                    Ale jednak korzystaja...
                                                  • mg2005 Re: Przejrzystosc 28.10.12, 13:18
                                                    > Eutanazja to zabijanie, nikt chyba tego nie kwestionuje?

                                                    Aborcja to zabijanie, nikt chyba tego nie kwestionuje ?
                                                  • 8ar8ara Re: Przejrzystosc 29.10.12, 18:56
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > > Eutanazja to zabijanie, nikt chyba tego nie kwestionuje?
                                                    >
                                                    > Aborcja to zabijanie, nikt chyba tego nie kwestionuje ?

                                                    Wlasnie nie. Usuniecia zarodka (aborcji) wielu ludzi nie uwaza za zabijanie.
                                                  • misiu-1 Re: Przejrzystosc 28.10.12, 15:10
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Nie ma ludzi moralnych.

                                                    Są.

                                                    > Ma znaczenie, ze niesamodzielnym. Z tego powodu nie jest w pelni odrebnym zyciem.

                                                    Bzdura.

                                                    > Ten artykul tylko potwierdza to, co pisze. Cytat: "Lekarze postanowili sztucznie utrzymać ją
                                                    > przy życiu". Czyli jednak nie byla martwa. Martwa kobieta nigdy nie urodzi dziecka.

                                                    Nie potwierdza. Ta kobieta była martwa i martwa urodziła dziecko.

                                                    > No i co z tego? Eutanazja to zabijanie, nikt chyba tego nie kwestionuje?

                                                    Gadam, jak do słupa, a słup stoi jak dupa.
                                                    Fakt, że medycyna nazywa pewien rodzaj zabijania eutanazją obala argument, że aborcja to nie zabijanie, ponieważ medycyna nie nazywa jej zabijaniem.

                                                    > Jestes niekulturalny. Szkoda, ze nie mozemy sie spotkac w realu, to dostalbys po ryju.

                                                    Niestety, musi ci wystarczyć, że bez spotkania dostajesz po dupie.

                                                    > > Pytałem, czy kogoś wcześniej zabił.

                                                    > Wiec ci odpowiedzialam: "Wypowiadal sie na forach internetowych, ze chce zabic "

                                                    Więc twoja odpowiedź była bezwartościowa, skoro pytałem o co innego.

                                                    > Niezupelnie jestes u siebie. Urodziles sie i mieszkasz w okreslonej przestrzeni, ktorej sam
                                                    > nie zorganizowales i z ktorej chcesz korzystac bez placenia za nia. Bo co ma znaczyc to
                                                    > "bycie u siebie".

                                                    Mieszkam na własnej ziemi, z której mam pełne prawo korzystać.

                                                    > Ale jednak korzystaja...

                                                    Nie. Nie korzystają.
                                                  • 8ar8ara :) :) :) :) :) :) 29.10.12, 19:04
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie ma ludzi moralnych.
                                                    >
                                                    > Są.

                                                    Nie ma ludzi moralnych. A jesli uwazasz, ze sa - moglbys podac przyklad?

                                                    > Nie potwierdza. Ta kobieta była martwa i martwa urodziła dziecko.

                                                    Utrzymana przy zyciu i martwa? :) Fajne :) :) :) :) :) :)

                                                    > Fakt, że medycyna nazywa pewien rodzaj zabijania eutanazją obala argument, że a
                                                    > borcja to nie zabijanie, ponieważ medycyna nie nazywa jej zabijaniem.

                                                    Mnie nie interesuje czy aborcja to zabijanie czy nie. Mnie interesuje, ze wiele ludzi nie uwaza aborcji za zabijanie.

                                                    > > Jestes niekulturalny. Szkoda, ze nie mozemy sie spotkac w realu, to dosta
                                                    > lbys po ryju.
                                                    >
                                                    > Niestety, musi ci wystarczyć, że bez spotkania dostajesz po dupie.

                                                    To nawet ciekawe :) A w jaki sposob? :)

                                                    > Więc twoja odpowiedź była bezwartościowa, skoro pytałem o co innego.

                                                    Jakie pytanie taka odpowiedz. Czy kogos zabil, wie tylko on. To tak jakbys mnie zapytal, czy ty kogos zabiles. To wiesz tylko ty. Nie powinno sie zadawac glupich pytan.

                                                    > Mieszkam na własnej ziemi, z której mam pełne prawo korzystać.

                                                    Hmm... Tylko na wlasnej? I nigdzie sie z niej nie ruszasz?
                                                  • misiu-1 Re: :) :) :) :) :) :) 29.10.12, 21:41
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Nie ma ludzi moralnych. A jesli uwazasz, ze sa - moglbys podac przyklad?

                                                    Są ludzie moralni. Na przykład Józef Kalinowski.

                                                    > Utrzymana przy zyciu i martwa? :) Fajne :) :) :) :) :) :)

                                                    Sformułowanie z języka potocznego nie oddaje istoty sprawy. Kobieta była martwa, a aparatura medyczna podtrzymywała krążenie i odżywianie organów ciała. I to wystarczyło, aby ciążę udało się utrzymać.

                                                    > Mnie nie interesuje czy aborcja to zabijanie czy nie. Mnie interesuje, ze wiele
                                                    > ludzi nie uwaza aborcji za zabijanie.

                                                    A mnie, jak już ci wspominałem, nie interesuje, co na ten temat myśli wiele lewackich szumowin. Aborcja to zabijanie.

                                                    > To nawet ciekawe :) A w jaki sposob? :)

                                                    W wirtualny.

                                                    > Jakie pytanie taka odpowiedz. Czy kogos zabil, wie tylko on. To tak jakbys mnie
                                                    > zapytal, czy ty kogos zabiles. To wiesz tylko ty. Nie powinno sie zadawac glupich pytan.

                                                    Nie. Pytanie było konkretne - czy Breivik już wcześniej kogoś zabił. Jeśli nie wiesz, to odpowiadasz - nie wiem. Ale mawiają, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Twoja jest klinicznym przykładem potwierdzającym to przysłowie.

                                                    > Hmm... Tylko na wlasnej? I nigdzie sie z niej nie ruszasz?

                                                    Nie.
                                                  • 8ar8ara Re: :) :) :) :) :) :) 29.10.12, 22:02
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie ma ludzi moralnych. A jesli uwazasz, ze sa - moglbys podac przyklad?
                                                    >
                                                    > Są ludzie moralni. Na przykład Józef Kalinowski.

                                                    Urodzil sie z grzechem pierworodnym. Nie moze wiec byc z definicji moralny. Ponadto byl ministrem wojny w rzadzie powstanczym i bral czynny udzial w walkach powstanczych, zabijal wiec ludzi i byl odpowiedzialny za zabijanie ich. Ladny przyklad moralny, nie ma co...

                                                    > > Utrzymana przy zyciu i martwa? :) Fajne :) :) :) :) :) :)
                                                    >
                                                    > Sformułowanie z języka potocznego nie oddaje istoty sprawy. Kobieta była martwa
                                                    > , a aparatura medyczna podtrzymywała krążenie i odżywianie organów ciała. I to
                                                    > wystarczyło, aby ciążę udało się utrzymać.

                                                    No wiec wlasnie nie byla martwa skoro aparatura podtrzymywala krazenie i odzywianie organow ciala. W arykule stoi jak wol czarno na bialym: "utrzymywano ja sztucznie przy ZYCIU".

                                                    > A mnie, jak już ci wspominałem, nie interesuje, co na ten temat myśli wiele lew
                                                    > ackich szumowin. Aborcja to zabijanie.

                                                    Aborcja nie staje sie automatycznie zabijaniem przez to, ze ty tak sobie to definiujesz.

                                                    > Nie. Pytanie było konkretne - czy Breivik już wcześniej kogoś zabił.

                                                    Zapytaj Breivika.

                                                    > Ale mawiają, że nie ma głupich pytań, są tylk
                                                    > o głupie odpowiedzi.

                                                    Twoje pytania sa widocznie wyjatkiem potwierdzajacym regule :) :) :)

                                                    > > Hmm... Tylko na wlasnej? I nigdzie sie z niej nie ruszasz?
                                                    >
                                                    > Nie.

                                                    To smutne. I bardzo ograniczajace...
                                                  • misiu-1 Re: :) :) :) :) :) :) 29.10.12, 22:33
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > Urodzil sie z grzechem pierworodnym. Nie moze wiec byc z definicji moralny.

                                                    Bzdura. Sformułowanie "człowiek moralny" nie oznacza "człowieka bez grzechu pierworodnego" (to zresztą zabawne, jak lewaczka może powoływać się na coś takiego, jak "grzech pierworodny"), tylko człowieka postępującego zgodnie z zasadami moralności.

                                                    > Ponadto byl ministrem wojny w rzadzie powstanczym

                                                    Co ty bredzisz? Facet żyje, czuje się dobrze i nie był żadnym ministrem, a ministrem wojny w szczególności.

                                                    > No wiec wlasnie nie byla martwa skoro aparatura podtrzymywala krazenie i odzywianie
                                                    > organow ciala. W arykule stoi jak wol czarno na bialym: "utrzymywano ja sztucznie przy
                                                    > ZYCIU".

                                                    Co znaczy - sztucznie utrzymywano funkcjonowanie organów ciała. Kobieta był martwa. Rozumiesz co znaczy to słowo? Martwa. W artykule stoi jak wół czarno na białym - martwa kobieta urodziła dziecko.

                                                    > Aborcja nie staje sie automatycznie zabijaniem przez to, ze ty tak sobie to definiujesz.

                                                    Aborcja nie przestaje być zabijaniem przez to, że ty sobie ją za zabijanie nie uznasz.

                                                    > Zapytaj Breivika.

                                                    Nie ma takiej potrzeby.

                                                    > Twoje pytania sa widocznie wyjatkiem potwierdzajacym regule :) :) :)

                                                    Twoje zdanie na ten temat jest niemiarodajne, bo żeby to ocenić, trzeba mieć rozum, a nie deficyt.
                                                  • 8ar8ara Re: :) :) :) :) :) :) 29.10.12, 22:54
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > Urodzil sie z grzechem pierworodnym. Nie moze wiec byc z definicji moraln
                                                    > y.
                                                    >
                                                    > Bzdura. Sformułowanie "człowiek moralny" nie oznacza "człowieka bez grzechu pie
                                                    > rworodnego" (to zresztą zabawne, jak lewaczka może powoływać się na coś takiego
                                                    > , jak "grzech pierworodny"), tylko człowieka postępującego zgodnie z zasadami m
                                                    > oralności.

                                                    A co to sa "zasady moralności"?

                                                    > > Ponadto byl ministrem wojny w rzadzie powstanczym
                                                    >
                                                    > Co ty bredzisz? Facet żyje, czuje się dobrze i nie był żadnym ministrem, a mini
                                                    > strem wojny w szczególności.

                                                    Myslalam, ze chodzi ci o niego:
                                                    www.emazury.com/sybiracy/pliki/znani/02kalinowski.htm
                                                    > > No wiec wlasnie nie byla martwa skoro aparatura podtrzymywala krazenie i
                                                    > odzywianie
                                                    > > organow ciala. W arykule stoi jak wol czarno na bialym: "utrzymywano ja s
                                                    > ztucznie przy
                                                    > > ZYCIU".
                                                    >
                                                    > Co znaczy - sztucznie utrzymywano funkcjonowanie organów ciała. Kobieta był mar
                                                    > twa. Rozumiesz co znaczy to słowo? Martwa. W artykule stoi jak wół czarno na bi
                                                    > ałym - martwa kobieta urodziła dziecko.

                                                    Martwa i jednoczesnie utrzymywana przy ZYCIU? :) :) :) :) :) :) :) :) :) Martwa, ale z funkcjonujacymi organami ciala? Super!!! Super artykul i super gazetka, nie ma co :)

                                                    > > Aborcja nie staje sie automatycznie zabijaniem przez to, ze ty tak sobie
                                                    > to definiujesz.
                                                    >
                                                    > Aborcja nie przestaje być zabijaniem przez to, że ty sobie ją za zabijanie nie
                                                    > uznasz.

                                                    Aj tu nie mam nic do tego, bo ja sie tym specjalnie nie przejmuje. Stwierdzam tylko fakt - mnostwo ludzi nie uwaza aborcji za zabijanie. A czym jest aborcja? To kwestia definicji.

                                                    > > Zapytaj Breivika.
                                                    >
                                                    > Nie ma takiej potrzeby.

                                                    No, w koncu zmadrzales troche.

                                                    > > Twoje pytania sa widocznie wyjatkiem potwierdzajacym regule :) :) :)
                                                    >
                                                    > Twoje zdanie na ten temat jest niemiarodajne, bo żeby to ocenić, trzeba mieć ro
                                                    > zum, a nie deficyt.

                                                    :) :) :)
                                                  • misiu-1 Re: :) :) :) :) :) :) 29.10.12, 23:52
                                                    8ar8ara napisała:

                                                    > A co to sa "zasady moralności"?

                                                    Spytaj rodziców.

                                                    > Myslalam, ze chodzi ci o niego:

                                                    Nie. Nie chodzi o niego.

                                                    > Martwa i jednoczesnie utrzymywana przy ZYCIU? :) :) :) :) :) :) :) :) :

                                                    Martwa. Martwe ciało utrzymywane w stanie wegetatywnym.

                                                    > ) Martwa, ale z funkcjonujacymi organami ciala? Super!!! Super artykul i super
                                                    > gazetka, nie ma co :)

                                                    Gazeta jak gazeta, artykuł jak artykuł. Liczy się fakt - dziecko, choć nieurodzone, nie musi umrzeć po śmierci matki.

                                                    > Aj tu nie mam nic do tego, bo ja sie tym specjalnie nie przejmuje. Stwierdzam
                                                    > tylko fakt - mnostwo ludzi nie uwaza aborcji za zabijanie. A czym jest aborcja?
                                                    > To kwestia definicji.

                                                    Lewackie, totalitarne myślenie. Nie macie władzy nad pojęciami. Wiadomo, czym jest aborcja i żadne manipulowanie definicjami nic tu nie pomoże. Podobnie, jak to, co o tym wielu myśli. Wielu myśli, że Polska to taki kraj, gdzie po ulicach chodzą białe niedźwiedzie.

                                                    > No, w koncu zmadrzales troche.

                                                    Ja nie potrzebowałem. Ale tobie by się przydało. Breivik przedtem nikogo nie zabił i nie było powodu go "namierzać".
                                                  • 8ar8ara Re: :) :) :) :) :) :) 04.12.12, 18:36
                                                    misiu-1 napisał:

                                                    > 8ar8ara napisała:
                                                    >
                                                    > > A co to sa "zasady moralności"?
                                                    >
                                                    > Spytaj rodziców.

                                                    Pytam ciebie.

                                                    > > Martwa i jednoczesnie utrzymywana przy ZYCIU? :) :) :) :) :) :) :) :) :
                                                    >
                                                    > Martwa. Martwe ciało utrzymywane w stanie wegetatywnym.

                                                    Cialo w stanie wegetatywnym nie jest martwe!

                                                    > Gazeta jak gazeta, artykuł jak artykuł. Liczy się fakt - dziecko, choć nieurodz
                                                    > one, nie musi umrzeć po śmierci matki.

                                                    Plod ginie zawsze wraz ze smiercia matki. Plod nie jest w stanie przezyc w martwym ciele matki nawet przez pare minut.

                                                    > Lewackie, totalitarne myślenie.

                                                    Nie ma czegos takiego jak lewicowa czy prawicowa definicja aborcji.

                                                    > > No, w koncu zmadrzales troche.
                                                    >
                                                    > Ja nie potrzebowałem. Ale tobie by się przydało. Breivik przedtem nikogo nie za
                                                    > bił i nie było powodu go "namierzać".

                                                    Jednak namierzyli go i Brytyjczycy i Szwedzi, i jak widac, mieli racje.
                                                • mg2005 Re: Przejrzystosc 21.10.12, 15:17
                                                  > To sprawa dyskusyjna wlasnie. Medycyna uzywa sformulowania "usuniecie ciazy/zar
                                                  > odka", a nie "zabicie ciazy/zarodka".

                                                  Niemcy "usuwali " Żydów i Słowian... Nazwa ma uspokoić sumienie, ale znajdź w sobie odrobinę rozumu, by dostrzec istotę sprawy..."Usunięcie" oznacza śmierć zarodka - tak czy nie ?... Doprowadzenie do śmierci to zabicie - tak czy nie ?...

                                                  Zarodek i plod nie jest wlasnie odrebnym
                                                  > organizmem dopoki sie nie urodzi.

                                                  Puknij ty się w głowę ! Chcesz powiedzieć , że kobieta w ciąży ma 2 głowy (swoją i płodu ) ?!?... :)))
                                                  Lewicowa musztra zrobiła ci sieczkę z mózgu ?...

                                                  Wraz ze smiercia kobiety w ciazy umiera i zar
                                                  > odek.

                                                  Pacjent na OIOM nie jest odrębnym organizmem, bo po wyłączeniu aparatury - umiera... :))
                                                  Lewicowa ideologia odbiera ludziom rozum...



                                                  --
                                                  www.youtube.com/watch?v=ZXe9OhTU-Gk&feature=related
                                                  • 8ar8ara Kobieta - aparatura medyczna zarodka? 21.10.12, 21:40
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > Niemcy "usuwali " Żydów i Słowian...

                                                    Slowian nie, do eksterminacji przeznaczeni byli Zydzi, Cyganie i homoseksualisci, nie Slowianie.

                                                    > Pacjent na OIOM nie jest odrębnym organizmem, bo po wyłączeniu aparatury - umie
                                                    > ra... :))
                                                    > Lewicowa ideologia odbiera ludziom rozum...

                                                    Ze niby zarodek to czlowiek a kobieta to tylko taka aparatura medyczna dla niego? Super :)
      • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 11:53
        Stek ambonowych bzdur, pomówień i pojęciowego pomieszania. I tylko tyle potrafi katol, powtarzać to dalej.
      • Gość: angel Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.12, 12:21
        aborcja i eutanacja nei jest zabijaniem (*&#^%^)@#(@$^(*%@*%&
        • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:31
          Problem z piątką w Dekalogu jest taki, że nie zabijaj może tyleż oznaczać wszystko, co nic. Takie cuda, jak nie zabijaj dewartościowuje cały Dekalog, bo ogólnik jak ten, nie jest żadną wskazówką czegokolwiek.
          • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:35
            To nie jest ogólnik. Trzeba tylko czytać go tak, jak brzmiał w oryginale ("nie będziesz mordował") i nie ograniczać się do przeczytania tych kilku linijek z całej księgi, której dekalog jest tylko sztucznie wyodrębnionym fragmentem.
            • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:38
              misiu-1 napisał:

              > To nie jest ogólnik. Trzeba tylko czytać go tak, jak brzmiał w oryginale ("nie
              > będziesz mordował") i nie ograniczać się do przeczytania tych kilku linijek z c
              > ałej księgi, której dekalog jest tylko sztucznie wyodrębnionym fragmentem.

              Cala ksiega mowi: mozesz mordowac i powinienes mordowac jesli to odpowiada kaplanom.
              • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 16:53
                Dekalog sprowadza się do nakazu, że masz się słuchać wyłącznie tego Boga, a nie żadnego innego. I jak nakaże mordować, to masz to zrobić, bo inaczej łamiesz najważniejsze przykazanie tego całego zasranego Dekalogu.
        • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 15:26
          Gość portalu: angel napisał(a)

          > aborcja i eutanacja nei jest zabijaniem

          Tylko czym? Przed aborcją płód żyje, po aborcji nie żyje. Przed eutanazją chory lub stary żyje, po eutanazji nie żyje. Czynność (w znaczeniu wielokrotnym) powodująca utratę życia to ZABIJANIE.
          • k_a_p_p_a Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 16:20
            misiu-1 napisał:

            > Gość portalu: angel napisał(a)
            >
            > > aborcja i eutanacja nei jest zabijaniem
            >
            > Tylko czym? Przed aborcją płód żyje, po aborcji nie żyje. Przed eutanazją chory
            > lub stary żyje, po eutanazji nie żyje. Czynność (w znaczeniu wielokrotnym) pow
            > odująca utratę życia to ZABIJANIE.


            misiu-1 07.10.12, 15:35 Odpowiedz
            To nie jest ogólnik. Trzeba tylko czytać go tak, jak brzmiał w oryginale ("nie będziesz mordował") i nie ograniczać się do przeczytania tych kilku linijek z całej księgi, której dekalog jest tylko sztucznie wyodrębnionym fragmentem.

            Wasze nie morduj to prymitywne prawo plemienne chroniące wyłącznie członków własnego plemienia. Wasz bóg nakazywał mordować. Wszystkich, którzy narodowi wybranemu stali na drodze lub dla własnego kaprysu, zabawy. A nawet sam mordował lub wysyłał specjalnie wynajętych zbirów. Wasz bóg wstrzymywał nadejście zmierzchu, by mogła dokończyć się rzeź z jego polecenia. Weź misiu nie pierdoI, nie ograniczaj się do przeczytania kilku linijek z całej księgi, której dekalog jest tylko sztucznie wyodrębnionym fragmentem. Nie ma gorszej hipokryzji niż powoływanie się na biblijne nie zabijaj czy jak wolisz nie morduj.
          • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 07:14
            misiu-1 napisał:

            Tylko czym? Przed aborcją płód żyje, po aborcji nie żyje. Przed eutanazją chory lub stary żyje, po eutanazji nie żyje. Czynność (w znaczeniu wielokrotnym) powodująca utratę życia to ZABIJANIE.

            Przed ostatnim namaszczeniem maszczony żył, po ostatnim namaszczeniu, wyzionoł ducha, wniosek? Ostatnie namaszczenie to mord.
            • misiu-1 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 07:59
              piwi77.0 napisał:

              > misiu-1 napisał:
              >
              > Tylko czym? Przed aborcją płód żyje, po aborcji nie żyje. Przed eutanazją ch
              > ory lub stary żyje, po eutanazji nie żyje. Czynność (w znaczeniu wielokrotnym)
              > powodująca utratę życia to ZABIJANIE.

              >
              > Przed ostatnim namaszczeniem maszczony żył, po ostatnim namaszczeniu, wyzionoł
              > ducha, wniosek? Ostatnie namaszczenie to mord.

              Ty tylko udajesz idiotę, prawda?
              • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 08:27
                Na Twoim miejscu, gdybym miał tak żarliwą wiarę jak Twoja, wszelkie akty odsyłające ludzi do krainy wiecznej szczęśliwości, traktowałbym jako zbawienne i nie obarczałbym ich karą. Taki zarodek, na przykład, zamiast mordowac się całe swoje życie na tym łez padole, dzięki aborcji od razu udaje się na łono swego Niebieskiego Ojca, gdzie nigdy nie zazna udręk, czyż może byc akt większej łaskawości dla dopiero co wykluwającego się zycia?
      • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:30
        Klamiesz to ty misiu. Sam jestes zwolennikiem zabijania zwierzat na masowa skale. Czy tonie zabijanie? czy twoje przykazania zabraniaja zabijac?
      • kolter-xl Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 09.10.12, 10:54
        misiu-1 napisał:

        > To jest przede wszystkim bezczelne kłamstwo. Ludzie, którzy popierają zabijanie
        > (aborcja, eutanazja), złodziejstwo ("sprawiedliwość społeczna") i wierzą w mar
        > ksistowskie zabobony, kłamią, pisząc to, co jest napisane na plakacie.

        Nikt nie wymordował tylu ludzi co bydlaki watykańskie , nikt tyle nie ukradł ,wiec nie popiskuj żałośnie katolicka kreaturo .
    • mg2005 Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... 07.10.12, 11:09
      "Bardzo mi się podoba akcja "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" i nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego ona oburza (mam nadzieję, że niezawodni internauci podrzucą mi trochę wyjaśnień). "

      Pomagam pani psorce :)

      Skoro pani psorka w nic nie wierzy, to jest nihilistką i nie różni się od zwierzęcia
      kierującego się instynktami...


      --
      www.youtube.com/watch?v=DBm5npWd-Yw&feature=related
      • k_a_p_p_a Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... 07.10.12, 11:21
        mg2005 napisał:

        >
        > Pomagam pani psorce :)
        >
        > Skoro pani psorka w nic nie wierzy, to jest nihilistką i nie różni się o
        > d zwierzęcia
        > kierującego się instynktami.

        Udowodnij:)
        • mg2005 Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... 08.10.12, 21:55
          k_a_p_p_a napisał:

          > > Skoro pani psorka w nic nie wierzy, to jest nihilistką i nie różni
          > się o
          > > d zwierzęcia
          > > kierującego się instynktami.
          >
          > Udowodnij:)

          forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139458694,Re_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html


          --
          www.youtube.com/watch?NR=1&v=m_KvfDDYvXk&feature=endscreen
          • Gość: ka_p_pa Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... IP: *.interwan.pl 08.10.12, 21:57
            mg2005 napisał:

            > k_a_p_p_a napisał:
            >
            > > > Skoro pani psorka w nic nie wierzy, to jest nihilistką i nie
            > różni
            > > się o
            > > > d zwierzęcia
            > > > kierującego się instynktami.
            > >
            > > Udowodnij:)
            >
            > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,29,139412467,139458694,Re_Nie_zabijam_nie_kradne_nie_wierze_.html

            Miałeś udowodnić tezę. Udowodniłeś jedynie, że nie wiesz co jest dowodem.
            • mg2005 Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... 09.10.12, 10:54
              > Udowodniłeś jedynie, że nie wiesz co jest dowodem

              Udowodnij :)
              • Gość: ka_p_pa Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... IP: *.interwan.pl 09.10.12, 11:28
                mg2005 napisał:

                > > Udowodniłeś jedynie, że nie wiesz co jest dowodem
                >
                > Udowodnij :)

                Ty udowodniłeś:)
      • piwi77.0 Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... 07.10.12, 11:41
        No jasne, niewierzący to dla Was jak zwierzę. Oto słowo katolika. Czy trzeba lepszej prezentacji tego kim są ludzie wierzący i jak prymitywne jest ich myślenie?
      • 8ar8ara Re: Dlaczego prof. Środa nie kradnie ?... 07.10.12, 11:50
        mg2005 napisał:

        >
        > Skoro pani psorka w nic nie wierzy, to jest nihilistką i nie różni się o
        > d zwierzęcia
        > kierującego się instynktami...

        Bzdura. "Nie wierze" oznacza w tym przypadku "nie naleze do zadnej religii", a nie "jestem nihilistka".
      • 8ar8ara A dlaczego ty nie kradniesz? 07.10.12, 19:36
        mg2005 napisał:

        > "Bardzo mi się podoba akcja "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" i nie jestem
        > w stanie zrozumieć dlaczego ona oburza (mam nadzieję, że niezawodni internauci
        > podrzucą mi trochę wyjaśnień). "
        >
        > Pomagam pani psorce :)
        >
        > Skoro pani psorka w nic nie wierzy, to jest nihilistką i nie różni się o
        > d zwierzęcia
        > kierującego się instynktami...
        >
        >
        > --
        > www.youtube.com/watch?v=DBm5npWd-Yw&feature=related

        A dlaczego ty nie kradniesz? Wyjasnij nam. A moze kradniesz?...
        • piwi77.0 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 07.10.12, 19:45
          Katol, jak ukradnie, idzie do szafy gdzie siedzi pedofil, mówi mu, że ukradł, nie wnikając w szczegóły, no bo bez przesady, pedofil robi znaki i daje polecenie zmówienia zdrowasiek lub anioł pański i katol ma wierzyc, że staje sie jakby nigdy niczego nie ukradł. I katol w to wierzy i twierdzi potem, że nie kradnie.
          • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 07.10.12, 20:38
            piwi77.0 napisał:

            > Katol, jak ukradnie, idzie do szafy gdzie siedzi pedofil, mówi mu, że ukradł, n
            > ie wnikając w szczegóły, no bo bez przesady, pedofil robi znaki i daje poleceni
            > e zmówienia zdrowasiek lub anioł pański i katol ma wierzyc, że staje sie
            > jakby nigdy niczego nie ukradł. I katol w to wierzy i twierdzi potem, że nie k
            > radnie.

            Piwi jestes okropny. To nawet dowcipne co piszesz, ale ja nie moge czytac takich rzeczy, a tym bardziej nie bede odpowiadac na takim poziomie. Klikam przycisk Zglos do usuniecia przy twoim poscie.
            • piwi77.0 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 07.10.12, 21:00
              Przynajmniej chwała Ci za szczerość.
              • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 07.10.12, 22:30
                piwi77.0 napisał:

                > Przynajmniej chwała Ci za szczerość.

                Kliknelam, ale postu nie usuneli :(
        • mg2005 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 08.10.12, 22:24
          > A dlaczego ty nie kradniesz?

          Bo wierzę :)


          --
          www.youtube.com/watch?NR=1&v=m_KvfDDYvXk&feature=endscreen
          • Gość: ka_p_pa nie kradniesz? IP: *.interwan.pl 08.10.12, 22:31
            mg2005 napisał:

            > > A dlaczego ty nie kradniesz?
            >
            > Bo wierzę :)

            Udowodnij że nie kradniesz.
            • mg2005 Re: nie kradniesz? 09.10.12, 10:57
              > Udowodnij że nie kradniesz.

              Udowodnij , że nie jesteś męską dziwką :)
              • Gość: ka_p_pa Re: nie kradniesz? IP: *.interwan.pl 09.10.12, 11:24
                mg2005 napisał:

                > > Udowodnij że nie kradniesz.
                >
                > Udowodnij , że nie jesteś męską dziwką :)

                :DDDD
                Byłeś z oszołomem na pizzy?
                • kolter-xl Re: nie kradniesz? 09.10.12, 11:52
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > mg2005 napisał:
                  >
                  > > > Udowodnij że nie kradniesz.
                  > >
                  > > Udowodnij , że nie jesteś męską dziwką :)
                  >
                  > :DDDD
                  > Byłeś z oszołomem na pizzy?

                  No a potem 6/9 :)))
          • kolter-xl Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 09.10.12, 11:26
            mg2005 napisał:

            > > A dlaczego ty nie kradniesz?
            >
            > Bo wierzę :)

            Konkretnie to w co ? bo w boga Izraela nie bardzo jako czołowy antysemita w tej okolicy !!
          • 33qq Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 09.10.12, 11:46
            mg2005 napisał:

            > > A dlaczego ty nie kradniesz?
            >
            > Bo wierzę :)

            A to dobra, czyli ze stachu

            A ja nie kradnę bo mam takie zasady


            :D
          • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 12.10.12, 22:45
            mg2005 napisał:

            > > A dlaczego ty nie kradniesz?
            >
            > Bo wierzę :)

            Czyli z przymusu :( Bo gdybys przestal wierzyc to znaczy, ze zaczalbys krasc. Ladnie, ladnie.

            >
            > --
            > www.youtube.com/watch?NR=1&v=m_KvfDDYvXk&feature=endscreen
            • mg2005 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 13.10.12, 14:27
              > Czyli z przymusu

              Nie

              > Bo gdybys przestal wierzyc to znaczy, ze zaczalbys krasc.

              Ty też :)
              • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 13.10.12, 23:04
                mg2005 napisał:

                > > Czyli z przymusu
                >
                > Nie
                >
                > > Bo gdybys przestal wierzyc to znaczy, ze zaczalbys krasc.
                >
                > Ty też :)

                Nie, ja nie kradne dlatego, ze wierze.
                • mg2005 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 14.10.12, 22:25
                  > Nie, ja nie kradne dlatego, ze wierze.

                  A dlaczego ? :)
                  • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 17.10.12, 21:18
                    mg2005 napisał:

                    > > Nie, ja nie kradne dlatego, ze wierze.
                    >
                    > A dlaczego ? :)

                    Dlatego, ze moje niekradzenie nie ma nic wspolnego z moja religia.
                    • mg2005 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 17.10.12, 21:35
                      8ar8ara napisała:
                      >
                      > Dlatego, ze moje niekradzenie nie ma nic wspolnego z moja religia.

                      Każdy światopogląd jest oparty na wierze w swoje założenia

                      Zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo :)

                      Kodeks etyczny naszej cywilizacji jest oparty na Dekalogu


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=docIZINYZR0
                      • kolter-xl Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 17.10.12, 21:43
                        mg2005 napisał:

                        > 8ar8ara napisała:
                        > >
                        > > Dlatego, ze moje niekradzenie nie ma nic wspolnego z moja religia.
                        >
                        > Każdy światopogląd jest oparty na wierze w swoje założenia
                        >
                        > Zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo :)
                        >
                        > Kodeks etyczny naszej cywilizacji jest oparty na Dekalogu

                        Ta ,a jak to się ma u ciebie dekalog to w skrócie miłuj boga i człowieka a ty wprost kipisz nienawiścią oszołomie :))
                      • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 20.10.12, 21:19
                        mg2005 napisał:

                        > 8ar8ara napisała:
                        > >
                        > > Dlatego, ze moje niekradzenie nie ma nic wspolnego z moja religia.
                        >
                        > Każdy światopogląd jest oparty na wierze w swoje założenia

                        Moze. Ale niekoniecznie na religii. Wiara to jeszcze nie religia.

                        > Zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo :)

                        Jak mozna uzasadniac naukowo zdanie rozkazujace? Puknij ty sie w glowe.

                        > Kodeks etyczny naszej cywilizacji jest oparty na Dekalogu

                        Nie uwazam tak. Musialbys zreszta najpierw sprecyzowac co ma znaczy okreslienie "kodeks etyczny naszej cywilizacji". Nasza cywilizacja to znaczy co? I jaki kodeks etyczny? Moze jakis link?

                        > --
                        > www.youtube.com/watch?v=docIZINYZR0
                        • mg2005 Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 21.10.12, 14:50
                          > > Każdy światopogląd jest oparty na wierze w swoje założenia
                          >
                          > Moze. Ale niekoniecznie na religii. Wiara to jeszcze nie religia.
                          >

                          Nie mówiliśmy o religii, ale o wierze (która może być religijna, ateistyczna itd)... Twierdziłaś , że twoja moralność nie jest oparta na wierze - co jest oczywistą bzdurą...

                          > > Zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo :)
                          >
                          > Jak mozna uzasadniac naukowo zdanie rozkazujace? Puknij ty sie w glowe.

                          Myslałem , że zrozumiesz skrót myślowy... A więc tłumaczę jak osobie ociężałej umysłowo :
                          Słuszności zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo

                          > > Kodeks etyczny naszej cywilizacji jest oparty na Dekalogu
                          >
                          > Nie uwazam tak.

                          To masz luki w wiedzy...

                          > Musialbys zreszta najpierw sprecyzowac co ma znaczy okreslienie
                          > "kodeks etyczny naszej cywilizacji".

                          Fundament etyczny cywilizacji

                          > Nasza cywilizacja to znaczy co?

                          Tzw. Cywilizacja Zachodnia


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=sjvzBpb7Nho&NR=1&feature=endscreen
                          • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 21.10.12, 22:11
                            mg2005 napisał:

                            > Nie mówiliśmy o religii, ale o wierze (która może być religijna, ateistyczna it
                            > d)... Twierdziłaś , że twoja moralność nie jest oparta na wierze - co jest oczy
                            > wistą bzdurą...

                            Moja moralnosc rzeczywiscie nie jest oparta na zadnej wierze, ani na religijnej, ani na innej. Jest raczej oparta na moim doswiadczeniu i moich obserwacjach.

                            > > > Zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo :)
                            > >
                            > > Jak mozna uzasadniac naukowo zdanie rozkazujace? Puknij ty sie w glowe.
                            >
                            > Myslałem , że zrozumiesz skrót myślowy... A więc tłumaczę jak osobie ociężałej
                            > umysłowo :

                            Co powoduje, ze wybierasz postawe bycia niegrzecznym? W czym ci to pomaga? W leczeniu swoich kompleksow moze. Ale nie tak powinno sie je leczyc.

                            > Słuszności zasady "nie kradnij" nie da się udowodnić naukowo

                            Tu bym polemizowala. Slusznosc, czy tez przydatnosc lub korzysc wynikajaca z takiej zasady, jak i wielu innych zasad, da sie jak najbardziej udowodnic naukowo.

                            > > > Kodeks etyczny naszej cywilizacji jest oparty na Dekalogu
                            > >
                            > > Nie uwazam tak.
                            >
                            > To masz luki w wiedzy...

                            Jakie mianowicie?

                            > > Musialbys zreszta najpierw sprecyzowac co ma znaczy okreslienie
                            > > "kodeks etyczny naszej cywilizacji".
                            >
                            > Fundament etyczny cywilizacji

                            Co to jest fundament etyczny cywilizacji?

                            > > Nasza cywilizacja to znaczy co?
                            >
                            > Tzw. Cywilizacja Zachodnia

                            Co to jest "cywilizacja zachodnia"?

              • 8ar8ara Re: A dlaczego ty nie kradniesz? 13.10.12, 23:07
                mg2005 napisał:

                > > Czyli z przymusu
                >
                > Nie
                >
                > > Bo gdybys przestal wierzyc to znaczy, ze zaczalbys krasc.
                >
                > Ty też :)
    • piwi77.0 "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraża 07.10.12, 11:49
      uczucia religijne katolików, z tym się mogę zgodzić, ale dobrze, że są one obrażane w taki sposób. Uczucie megalomanii, bycia lepszym, zawsze wiedzącym lepiej i tym, kogo inni powinni tylko słuchać, nie zasługuje na nic innego, jak tylko je obrażać, bo jest uczuciem złym i rozbijającym harmonię w życiu społecznym.
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 11:53
        piwi77.0 napisał:

        > uczucia religijne katolików, z tym się mogę zgodzić, ale dobrze, że są one obra
        > żane w taki sposób.

        Moze i dobrze, ale przyznajesz jednak, ze sa obrazane?

        > Uczucie megalomanii, bycia lepszym, zawsze wiedzącym lepiej
        > i tym, kogo inni powinni tylko słuchać, nie zasługuje na nic innego, jak tylko
        > je obrażać, bo jest uczuciem złym i rozbijającym harmonię w życiu społecznym.

        :) Haslo jednak nie odnosi sie do megalomanii katolikow, lecz bezposrednio do dekalogu.
        • k_a_p_p_a Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 12:04
          8ar8ara napisała:
          .
          >
          > :) Haslo jednak nie odnosi sie do megalomanii katolikow, lecz bezposrednio do d
          > ekalogu.

          No to co? Do czego ma się odnieść ktoś, kto neguje etyczną wartość religii? Do głupawych strojów?
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 13:55
            k_a_p_p_a napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            > .
            > >
            > > :) Haslo jednak nie odnosi sie do megalomanii katolikow, lecz bezposredni
            > o do d
            > > ekalogu.
            >
            > No to co? Do czego ma się odnieść ktoś, kto neguje etyczną wartość religii? Do
            > głupawych strojów?

            No nie byloby nic, gdyby nie to, ze zestawia ono jednym ciagiem zabijanie, kradziez i wiare...
            • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 14:17
              8ar8ara napisała:

              No nie byloby nic, gdyby nie to, ze zestawia ono jednym ciagiem zabijanie, kradziez i wiare...

              Właśnie. Koniec z ciągłym zestawianiem, zabijania i kradzieży z niewiarą. Dzisiaj zestawiamy zabijanie i kradzież z wiarą i jak? Miło katolikom? Nie? No to dobrze, że nie.
              • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 14:26
                Napisalem to ponizej ale chyba trzeba powtorzyc: stwierdzenie "nie zabijam, nie wierze" nie jest haslem "zabijam, wierze". Nie jest.

                Jesli ty tak to odbierasz to robisz to bezpodstawnie lub bardziej przecyzyjnie na podstawie swoich przekonan ktorych tu nie nazywasz i ktore nie musza byc prawdziwe. Sprobuj nam wytlumaczyc dlaczego uwazasz ze "nie zabijam, nie wierze" jest rownoznaczne z "zabijam, wierze".
                • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 15:06
                  Hasło, o którym mówimy jest na tyle przewrotne (to jego zaleta), że każdy może sobie coś z niego dla siebie wyzczytać. Mnie się ono właśnie dlatego podoba, że zestawia trzy paskudne rzeczy obok siebie - zabijanie, kradzież i wiarę. I wiem, że tak te je odczytują katole. I dobrze, ma katoli zaboleć. Nie może być tak, że zawsze boli niewierzących. Ból, skoro nie da się go uniknąć, bo katole na to nie pozwalają, też trzeba dzielić sprawiedliwie, więć dzielmy.
                  • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 15:16
                    ooops, moj poprzedni post byl do bara-bara.
                    Ale do rzeczy. Haslo zestawia zaprzeczenie zabijania z brakiem wiary. To nie jest zetawienie zabijania z wiara. Powinienes to piwi widziec. Chyba nie chcesz twierdzic ze brak wiary (ateizm) jest wiara?
                    • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 15:27
                      Nie bawmy sie w logikę, hasło uderza w czuły punkt katolii i dobrze. Boli, bo ma boleć. To nie jest tak, że katole są tak bardzo u siebie, ze nie zostawiają miejsca innym. Było tak, ale czasy poszły do przodu i już tak nie jest i na pewno nie będzie. Katole mają sie posunąć, bo nasza dupa też zasługuje na miejsce na krajowej ławce.
                      • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 15:45
                        piwi77.0 napisał:

                        > hasło uderza w czuły punkt katolii i dobrze.

                        Zgoda, uderza. Tylko dlaczego katole uwazja ze uderza? Czy nie dlatego ze przez wieki wiercy powtarzali: nie wierzysz to musisz byc zlym czlowiekiem? jesli nie wierzysz to bedziesz zabijal i kradl?

                        Haslo uderza w oczywiste klamstwo propagowane przez wiercow i dlatego ich to boli. Uderza w podstawowy przekaz religii ze bog jest zrodlem moralnosci i etyki.

                        • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 16:50
                          Punkt widzenia katoli mało mnie obchodzi, bo jest to punkt widzenia z pozycji obskurantyzmu, wiedzenia wszystkiego lepiej i agresji na każdy punkt widzenia niezgodny z ich własnym. Mnie cieszy, że katoli boli, bo należy im się to i może mieć ten ból jedynie zbawienny skutek na ich samych. Tej terapii, sprowadzania katolstwa w miejsce im należne, nie da się przeprowadzić bezboleśnie. Ważne, żeby terapia była skuteczna i nie bolała innych poza katolami.
                          • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 17:06
                            piwi77.0 napisał:

                            > Mnie cieszy, że katoli boli...

                            Nie wspolczuje im ale tez nie ciesze sie ze boli.

                            > Ważne, żeby terapia była skuteczna

                            I dlatego napisalem to co napisalem. Misia nic nie przekona ze jego bog jest morderca. Oszolomy sa odporne na wszystko poza swoimi urojeniami. Ale ludzi z pogranicza oszolomstwa mozna ocalic. Bara-bara moze przemyslec dlaczego czuje sie obrazona tym ze niewierzacy moze byc porzadnym czlowiekiem.

                            • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 17:12
                              Nie wierzę, że katol zdolny jest do przemysleń. Zmianę jego postepowania nie osiągniemy poprzez jego przemyślenia, ale wtedy gdy poczuje on ból i zobaczy pięść.
        • narfi Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 12:04
          Bara-bara, czy Tobie przypadkiem na pierwsze Kropka nie dali? :)
          • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 13:56
            narfi napisał:

            > Bara-bara, czy Tobie przypadkiem na pierwsze Kropka nie dali? :)

            Dlaczego :) Co masz na mysli?
            • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 14:30
              > Bara-bara, czy Tobie przypadkiem na pierwsze Kropka nie dali? :)

              Jesli by byla kropka to nie pytalaby dlaczego osiol ma kaca z powodu dwojki dzieci.
              • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 20:39
                6burakow napisał:

                > > Bara-bara, czy Tobie przypadkiem na pierwsze Kropka nie dali? :)
                >
                > Jesli by byla kropka to nie pytalaby dlaczego osiol ma kaca z powodu dwojki dzi
                > eci.

                Kropka wie wiecej?
        • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - obraż 07.10.12, 12:05
          8ar8ara napisała:

          Moze i dobrze, ale przyznajesz jednak, ze sa obrazane?

          Przyznaję, bo znam katolików, zresztą sam kiedyś nim byłem. Ich obraża wszystko, co nie potwierdza ich wyższości nad resztą.

          Haslo jednak nie odnosi sie do megalomanii katolikow, lecz bezposrednio do dekalogu.

          Zwalczam pogląd, że hasło to odwołuje sie do Dekalogu, lub wręcz nawet go dowartościowuje. Ono w ogóle nic nie ma wspólnego z Dekalogiem. W Dekalogu mamy co prawda 10 poleceń, ale tylko pierwsze trzy są jego treścią i tylko one są sformułowane precyzyjnie. Pozostałe siedem to żadne odkrycia, ale uniwersalne oczywistości, sformułowane do tego tak ogólnikowo, że wszysto mozna w nich zmieścić i cel ich umieszczenia w Dekalogu jest taki, aby stworzyć wrażenie, że pierwsze trzy zalecenia to też uniwersalne oczywistości. Nie, hasło trzy razy nie, nie odwołuje się do żadnego Dekalogu.
          • 8ar8ara Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 07.10.12, 13:54
            piwi77.0 napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > Moze i dobrze, ale przyznajesz jednak, ze sa obrazane?
            >
            > Przyznaję, bo znam katolików, zresztą sam kiedyś nim byłem. Ich obraża wszystko
            > , co nie potwierdza ich wyższości nad resztą.

            Niezupelnie. Drugie haslo kampanii ich nie obraza. Nie wiem, po co wybrano haslo kontrowersyjne i nieco prowokacyjne, przeciez kampania bedzie miala tylko odwrotny skutek. Utrwali stereotypy, ze niewierzacy sa nieprzyzwoici. A do kogo kampania miala byc skierowana? Chyba nie do bezwyznaniowcow, tylko przede wszystkim do tych, ktorzy ich dyskryminuja, prawda?

            > Haslo jednak nie odnosi sie do megalomanii katolikow, lecz bezposrednio do d
            > ekalogu.

            >
            > Zwalczam pogląd, że hasło to odwołuje sie do Dekalogu, lub wręcz nawet go dowar
            > tościowuje. Ono w ogóle nic nie ma wspólnego z Dekalogiem. W Dekalogu mamy co p
            > rawda 10 poleceń, ale tylko pierwsze trzy są jego treścią i tylko one są sformu
            > łowane precyzyjnie. Pozostałe siedem to żadne odkrycia, ale uniwersalne oczywis
            > tości, sformułowane do tego tak ogólnikowo, że wszysto mozna w nich zmieścić i
            > cel ich umieszczenia w Dekalogu jest taki, aby stworzyć wrażenie, że pierwsze t
            > rzy zalecenia to też uniwersalne oczywistości. Nie, hasło trzy razy nie,
            > nie odwołuje się do żadnego Dekalogu.

            Dla ciebie haslo nie ma nic wspolnego z dekalogiem, ale dla 90% chodzacych do kosciola na pewno ma. A przeciez to ich chciano przekonac tym haslem. Autorzy kampanii zachowali sie troche jak slon w skladzie porcelany.
            • piwi77.0 Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 07.10.12, 14:07
              W oczach religijnych, ateiści to ludzie źli, zdegenerowani, bez uczuć i życia duchowego i ta kampania (dobre, jeden plakat urósł już w kraju pojebanego katolicyzmu do rangi kampanii) i tak tego nie zmieni. Ten jeden plakacik, to jedynie drobna riposta na wszechwładzę i panoszenie się katolstwa w Polsce i tylko tak należy go rozumieć. Niech katolstwo widzi, że jest mniejszość, która czuje się u siebie, jest pewna tego, na czym opiera swój światopogląd i nie zamierza już dłużej udawać, że jej nie ma. Niech katolstwo poczuje się niepewnie i trochę przestraszone. To cały cel tej kampanii.
              • 8ar8ara Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 07.10.12, 14:19
                piwi77.0 napisał:

                > W oczach religijnych, ateiści to ludzie źli, zdegenerowani, bez uczuć i życia d
                > uchowego i ta kampania (dobre, jeden plakat urósł już w kraju pojebanego katoli
                > cyzmu do rangi kampanii) i tak tego nie zmieni.

                Ale moze zmienic czesciowo. I wg mnie mogla byc bardziej skuteczna, gdyby haslo byli mniej zlosliwe, jak to sam ujales.

                > Ten jeden plakacik, to jedynie
                > drobna riposta na wszechwładzę i panoszenie się katolstwa w Polsce i tylko tak
                > należy go rozumieć. Niech katolstwo widzi, że jest mniejszość, która czuje się
                > u siebie, jest pewna tego, na czym opiera swój światopogląd i nie zamierza już
                > dłużej udawać, że jej nie ma. Niech katolstwo poczuje się niepewnie i trochę pr
                > zestraszone. To cały cel tej kampanii.

                Problem dyskryminacji osob bezwyznaniowych w Polsce istnieje. Nie rozumiem tylko, dlaczego z tego powodu nalezy uzywac niegrzecznych epitetow (katolstwo).
                • piwi77.0 Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 07.10.12, 15:14
                  Czego nie rozumiesz. Katole tłamszą niewierzących w Polsce od (prawie) zawsze. Dotąd mieli przewagę fizyczną i trudno było z tym stanem walczyć, ale dzisiaj ich przewaga jest problematyczna. Katole są dziś mocno poobijani ujawnionymi aferami w ich łonie i stan ten należy wykorzytstać. Właśnie wtedy, gdy odsłonięta została ich słabość należy mocniej uderzyć, bo jest szansa na ich pokonanie. Mam nadzieję, że ten plakat to fragment otwierającej się wojny z katolstwem, wojny, którą wszyscy wygramy. Bo gdy ją wygramy, przecież także damy katolom zyć, tyle, że już nie panoszyć się. I nie tylko my, ale także oni na tym skorzystają.
                  • 8ar8ara Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 07.10.12, 20:42
                    piwi77.0 napisał:

                    > Czego nie rozumiesz. Katole tłamszą niewierzących w Polsce od (prawie) zawsze.
                    > Dotąd mieli przewagę fizyczną i trudno było z tym stanem walczyć, ale dzisiaj i
                    > ch przewaga jest problematyczna. Katole są dziś mocno poobijani ujawnionymi afe
                    > rami w ich łonie i stan ten należy wykorzytstać. Właśnie wtedy, gdy odsłonięta
                    > została ich słabość należy mocniej uderzyć, bo jest szansa na ich pokonanie. Ma
                    > m nadzieję, że ten plakat to fragment otwierającej się wojny z katolstwem, wojn
                    > y, którą wszyscy wygramy. Bo gdy ją wygramy, przecież także damy katolom zyć, t
                    > yle, że już nie panoszyć się. I nie tylko my, ale także oni na tym skorzystają.

                    kogo rozumiesz przez "katole"? Moja mame tez?
                    • piwi77.0 Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 07.10.12, 21:06
                      Katolem jest każdy, kto karmi się tym, co usłyszy z ambony (ambona to dzisiaj już tylko przenośnia, bo mądrości spływają dziś z pulpitu niedaleko stolika, przy którym dzieją się gusła eucharystyczne), wierzy w to i rozpowszechnia to dalej.
                      • 8ar8ara Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 09.10.12, 18:52
                        piwi77.0 napisał:

                        > Katolem jest każdy, kto karmi się tym, co usłyszy z ambony (ambona to dzisiaj j
                        > uż tylko przenośnia, bo mądrości spływają dziś z pulpitu niedaleko stoli
                        > ka, przy którym dzieją się gusła eucharystyczne), wierzy w to i rozpowszechnia
                        > to dalej.

                        Nakrecasz sie. Zalezy kto stoi na ambonie. Dla ciebie gusla, dla innych wazna czesc zycia.
                        • 6burakow Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 09.10.12, 19:05
                          8ar8ara napisała:

                          > Dla ciebie gusla, dla innych wazna czesc zycia.

                          Gusla ktore dla nawiedzonych staly sie wazna czescia zycia.
                          • 8ar8ara Re: Do kogo ta kampania miala byc skierowana? 10.10.12, 18:16
                            6burakow napisał:

                            > 8ar8ara napisała:
                            >
                            > > Dla ciebie gusla, dla innych wazna czesc zycia.
                            >
                            > Gusla ktore dla nawiedzonych staly sie wazna czescia zycia.

                            No i co z tego? Niech ludzie sami decyduja co dla nich wazne.
    • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 12:42
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja?

      Jedynej manipulacji w tym watku dopuszczasz sie ty sama. Stwierdzenia "nie zabijam, nie kradne, nie wierze" nie jest rownowazne z "zabijam, kradne, wierze". I dlatego twoj przyklad o cioci sie nie stosuje.


      • 8ar8ara "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 13:57
        6burakow napisał:

        > 8ar8ara napisała:
        >
        > > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja?
        >
        > Jedynej manipulacji w tym watku dopuszczasz sie ty sama. Stwierdzenia "nie zabi
        > jam, nie kradne, nie wierze" nie jest rownowazne z "zabijam, kradne, wierze". I
        > dlatego twoj przyklad o cioci sie nie stosuje.

        A haslo na bilboardach w Niemczech "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" byloby manipulacja, czy nie?
        • 6burakow Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:19
          8ar8ara napisała:

          > A haslo na bilboardach w Niemczech "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem"
          > byloby manipulacja, czy nie?

          Manipulujesz, Basiu. To co piszesz powyzej i jego nie nazwane znaczenie pochodzi z w miare powszechnego przekonania wsrod Niemcow ze Polacy kradna. W hasle "nie zabijam, nie wierze" nie ma odnosnika do przekonania ze wierzacy zabijaja. Twoj odbior "nie zabijam, nie wierze" jako "zabijam, wierze" nie jest usprawiedliwiony. Zastanow sie nad przyczynami dlaczego tak uwazasz. Mozesz tu nam to przeanalizowac?
          • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:25
            6burakow napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > A haslo na bilboardach w Niemczech "Nie kradne samochodow, nie jestem Pol
            > akiem"
            > > byloby manipulacja, czy nie?
            >
            > Manipulujesz, Basiu. To co piszesz powyzej i jego nie nazwane znaczenie pochodz
            > i z w miare powszechnego przekonania wsrod Niemcow ze Polacy kradna. W hasle "n
            > ie zabijam, nie wierze" nie ma odnosnika do przekonania ze wierzacy zabijaja.

            Owszem, jest taka sugestia, to wynika wlasnie z samej konstrukcji tego zdania, ktore kojarzy sie bezposrednio ze zdaniem: "Nie robie nastepoujacych zlych rzeczy: zabijanie, kradziez, wierzenie". Niejaki Piwi jest jedynym forumowiczem, ktory przyznal, ze haslo jest zlosliwe. Reszta, calym szeregiem, uparcie powtarza, ze haslo jest neutralne, kulturalne i wlasciwe, a tylko wielu ludzi opacznie je odbiera. Ale jesli faktycznie ludzie odbieraja je opacznie, to dlaczego tak jest?
            • 6burakow Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:27
              Nie odpowiedzialas dlaczego uwazasz ze "nie zabijam, nie wierze" jest rownoznaczne z "zabijam, wierze".
              • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 20:43
                6burakow napisał:

                > Nie odpowiedzialas dlaczego uwazasz ze "nie zabijam, nie wierze" jest rownoznac
                > zne z "zabijam, wierze".

                Nie jest rownoznaczne, nie uwazam, ze jest rownoznaczne.
            • massaranduba Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 14:47
              8ar8ara napisala:
              > Niejaki Piwi jest jedynym forumowiczem, kt
              > ory przyznal, ze haslo jest zlosliwe.

              I prawdopodobnie takie mialo byc. Mam Ci ponownie zalinkowac co to jest reklama spoleczna, czy doedukujesz sie sama ?

              > Reszta, calym szeregiem, uparcie powtarza
              > , ze haslo jest neutralne, kulturalne i wlasciwe, a tylko wielu ludzi opacznie
              > je odbiera. Ale jesli faktycznie ludzie odbieraja je opacznie, to dlaczego tak
              > jest?

              Bo wszystko kojarzy im sie z obraza uczuc religijnych ? Znam takich, ktorym wszystko kojarzy sie z d..., znam tez i takich, ktorzy wszystkich jak leci wyzywaja od lewakow. I co z tego ?
              Gdybym zobaczyla zasugerowany przez Ciebie plakat o Polakach-zlodziejach samochodow, to raczej potraktowalabym to jako dobry zart, wlasnie dlatego, ze jestem Polka i wlasnie dlatego, ze od dwudziestu lat mieszkam wsrod Niemcow.
              Nie mamy wplywu na czyjes fobie, a wiele osob sie z tym zgodzi, ze fobie polskich katolikow urosly do monstrualnych rozmiarow.
              • 8ar8ara Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 20:45
                massaranduba napisała:


                > Bo wszystko kojarzy im sie z obraza uczuc religijnych ? Znam takich, ktorym wsz
                > ystko kojarzy sie z d..., znam tez i takich, ktorzy wszystkich jak leci wyzywaj
                > a od lewakow. I co z tego ?
                > Gdybym zobaczyla zasugerowany przez Ciebie plakat o Polakach-zlodziejach samoch
                > odow, to raczej potraktowalabym to jako dobry zart, wlasnie dlatego, ze jestem
                > Polka i wlasnie dlatego, ze od dwudziestu lat mieszkam wsrod Niemcow.
                > Nie mamy wplywu na czyjes fobie, a wiele osob sie z tym zgodzi, ze fobie polski
                > ch katolikow urosly do monstrualnych rozmiarow.

                Uwazam, ze haslo jest niesmaczne.
            • 6burakow Re: "Nie kradne samochodow, nie jestem Polakiem" 07.10.12, 16:52
              8ar8ara napisała:

              > wielu ludzi opacznie
              > je (haslo: "nie zabijam, nie kradne") odbiera. Ale jesli faktycznie ludzie odbieraja je opacznie, to dlaczego tak
              > jest?

              Pytalem cie o to samo ale jakos odpowiedz nie nadchodzi. Powodem dla jakiego katolicy odbieraja to haslo jako obrazliwe jest gleboko ugruntowane wsrod nich przekonanie ze brak wiary jest rowny braku moralnosci. Powtarzali to jak mantre przez tysiace lat a haslo o ktorym tu mowimy jest dokladnym zprzeczeniem tego przekonania. Pokazuje ze podstawy religii sa klamstwem, ze moralnosc i etyka nie pochodza od boga. I to jest powodem dla jakiego to niewinne w swojej istocie stwierdzenie: "jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem" budzi takie emocje i jest uznawane za obraze religii.

              Nie godze sie i nikt nie powinien sie godzic na zawlaszczanie etyki przez religie. Trzeba powtarzac ze etyka i moralnosc nie pochodzi od boga. Trzeba powtarzac ze nic nie pochodzi od boga bo go nigdy nie bylo.


              • 8ar8ara "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem 07.10.12, 20:48
                6burakow napisał:


                > I to jest powodem dla jakiego to niewinne w swojej istocie s
                > twierdzenie: "jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem" budzi takie em
                > ocje i jest uznawane za obraze religii.

                I tu jest sedno. Gdyby haslo brzmialo "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem" to nie budziloby zadnych negatywnych emocji. Ale haslo tak nie brzmi.
                • 6burakow Re: "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowi 07.10.12, 21:13
                  8ar8ara napisała:


                  > Gdyby haslo brzmialo "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym cz
                  > lowiekiem" to nie budziloby zadnych negatywnych emocji. Ale haslo tak nie brzmi

                  To twoj problem. Napisalem ci ze powodem dla jakiego tak to odbierasz jest poczucie wyzszosci wiercow nad niewierzacymi. Nie masz podstaw dla tej opinii i nie masz podstaw na czucie sie obrazona. A ja nie mam zamiaru szanowac poczucia wyzszosci wiercow.
                  • 8ar8ara Re: "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowi 08.10.12, 00:27
                    6burakow napisał:

                    > 8ar8ara napisała:
                    >
                    >
                    > > Gdyby haslo brzmialo "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym cz
                    > > lowiekiem" to nie budziloby zadnych negatywnych emocji. Ale haslo tak nie
                    > brzmi
                    >
                    > To twoj problem.

                    Moj to tak srednio. Problem raczej organizatorow kampanii, bo ta moze okazac sie nieskuteczna, lub wrecz przyniesc odwrotny efekt.

                    > Napisalem ci ze powodem dla jakiego tak to odbierasz jest pocz
                    > ucie wyzszosci wiercow nad niewierzacymi.

                    Ja sie nie czuje specjalnie wierzaca, wprawdzie jestem ochrzczona, ale do kosciola nie chodze. Nie mam zadnego poczucia wyzszosci czy nizszosci ze wzgledow religinych. A jednak widze niestosownosc tego hasla.

                    > Nie masz podstaw dla tej opinii i nie
                    > masz podstaw na czucie sie obrazona. A ja nie mam zamiaru szanowac poczucia wy
                    > zszosci wiercow.

                    No, obrazona nie jestem. Probuje tylko zrozumiec po co uzywa sie kontrowersyjnych srodkow stylistycznych.
                    • 6burakow Re: "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowi 08.10.12, 00:50
                      8ar8ara napisała:

                      > Problem raczej organizatorow kampanii, bo ta moze okazac si
                      > e nieskuteczna, lub wrecz przyniesc odwrotny efekt.

                      Kampania bedzie nieskuteczna gdyz wierzacych nie mozna przekonac. Lub dokladniej: nie mozna ich przekonac logicznymi argumentami.

                      > Nie mam zadnego poczucia wyzszosci czy nizszosci ze wzgledow re
                      > liginych. A jednak widze niestosownosc tego hasla.

                      No a ja nie widze zadnego powodu zeby to haslo moglo obrazac i raczej watpie w zapewnienia o braku poczucia wyzszosci. To akurat nie jest tak latwo stwierdzic nawet w ocenie samego siebie. Czytalas o "implicit bias"? Sprobuj wziac ten test.
                      • angelfree Re: "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowi 08.10.12, 10:59
                        Kampania będzie jak najbardziej skuteczna.
                        Już jest skuteczna - mnóstwo ludzi o niej rozmawia.
                        Niewierzący zaznaczyli, że nie zgadzają się dłuzej na wmawianie im - i wszystkim wokół - że brak wiary równa się brakowi moralności.
                        A że wierzący poczuli się obrażeni?
                        Cóż trudno. Może są przewrażliwieni?
                        • piwi77.0 Re: "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowi 08.10.12, 11:43
                          angelfree napisała:

                          A że wierzący poczuli się obrażeni?
                          Cóż trudno. Może są przewrażliwieni?


                          Wierzących pewnie nie tyle zszokowało, ze niewierzący przypominają swym wyglądem ludzi, bo z tym to pewnie się jeszcze liczyli, ale ciosem było dla nich to, że niewierzący w ogóle odważyli sie coś publicznie powiedzieć. Nawet biskupi nie byli w stanie przyjść katolskiemu pospólstwu z odsieczą, bo sami zaniemówli z przerażenia - ledwie jeden z nich coś potrafił wczoraj wyjąkać do telewizji. Że kłamstwo, fałsz i całkowicie nieprawdziwa nieprawda, w żadnym wypadku nie do pogodzenia.
                • tlenek_wegla Re: "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowi 08.10.12, 12:26
                  > I tu jest sedno. Gdyby haslo brzmialo "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym cz
                  > lowiekiem" to nie budziloby zadnych negatywnych emocji. Ale haslo tak nie brzmi
                  > .

                  Śmiem w to wątpić. Każde hasło tego typu wierca może przekształcić w głowie zgodnie z pokazanym przez Ciebie algorytmem.

                  Mogłabyś wtedy odrzec zbulwersowana, jak to! Czyli wg. autorów kampanii jest to równoznaczne z jestem wierzący, jestem złym człowiekiem?
    • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:24
      Wszyscy wiemy, że ten plakat to początki konfrontacji, do której musiało w Polsce dojść. Konfrontacji między katolstwem i resztą. Tu nie ma miejsca na kompromis, bo katolstwo nie zna takiego pojęcia. Katolstwo można zmusić do ustepstw jedynie siłą i zdecydowanym postępowaniem. Niewierzący dysponują dzis już taką siłą i chodzi nie tylko o liczebność, ale głównie o zaplecze intelektualne, że nie boi się konfrontacji, bo czuje, że wyjdzie z niej zwycięsko. Więc do boju katole i nie chowajcie się za artykuł KK o obrazie uczuć, bo ta tarcza już Was nie ochroni.
      • 8ar8ara Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 07.10.12, 14:28
        piwi77.0 napisał:

        > Wszyscy wiemy, że ten plakat to początki konfrontacji, do której musiało w Pols
        > ce dojść. Konfrontacji między katolstwem i resztą. Tu nie ma miejsca na komprom
        > is, bo katolstwo nie zna takiego pojęcia. Katolstwo można zmusić do ustepstw je
        > dynie siłą i zdecydowanym postępowaniem. Niewierzący dysponują dzis już taką si
        > łą i chodzi nie tylko o liczebność, ale głównie o zaplecze intelektualne, że ni
        > e boi się konfrontacji, bo czuje, że wyjdzie z niej zwycięsko. Więc do boju kat
        > ole i nie chowajcie się za artykuł KK o obrazie uczuć, bo ta tarcza już Was nie
        > ochroni.

        E tam... Wyluzowalbys. Nie ma zadnej wojny i nikomu ona niepotrzebna. Potrzebna jest dyskusja. A w dyskusji zlosliwosc nie jest pozadana (sam przyznales, ze haslo jest zlosliwe).
        • piwi77.0 Re: Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 07.10.12, 15:22
          Nie ma dyskusji z religiami, bo religie nie potrafią dyskutować. One umieją jedynie narzucać, nie dyskusją, ale siłą. Religia cywilizuje sie wyłącznie w obliczu siły jej niesprzyjającej i tylko argument siły rozumie. Nie ma więc miejsca na żadne dyskusje, religii należy pokazać pięść, tylko to ją poskramia.
          • 8ar8ara Re: Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 07.10.12, 19:57
            piwi77.0 napisał:

            > Nie ma dyskusji z religiami, bo religie nie potrafią dyskutować.
            > One umieją jed
            > ynie narzucać, nie dyskusją, ale siłą. Religia cywilizuje sie wyłącznie w oblic
            > zu siły jej niesprzyjającej i tylko argument siły rozumie. Nie ma więc miejsca
            > na żadne dyskusje, religii należy pokazać pięść, tylko to ją poskramia.

            Totez nie nalezy dyskutowac z religiami lecz z ludzmi. Bez wzgledu do jakiej religii naleza. Piesc schowaj na trening w fitness club.

            • piwi77.0 Re: Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 07.10.12, 20:09
              Więc sama sobie dyskutuj z ludźmi owładniętymi religią. Powodzenia.
              • 8ar8ara Re: Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 07.10.12, 20:50
                piwi77.0 napisał:

                > Więc sama sobie dyskutuj z ludźmi owładniętymi religią. Powodzenia.

                Probuje dyskutowac ze wszystkimi.
        • angelfree Re: Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 08.10.12, 11:02
          > E tam... Wyluzowalbys. Nie ma zadnej wojny i nikomu ona niepotrzebna. Potrzebna
          > jest dyskusja. A w dyskusji zlosliwosc nie jest pozadana (sam przyznales, ze h
          > aslo jest zlosliwe).


          Spróbuj popatrzeć, w jaki sposób dyskutuje stab (vel echo, vel Anna).
          W jaki sposób można dyskutować z taką osobą?
          • 8ar8ara Re: Potrzebna jest dyskusja a nie konfrontacja 09.10.12, 18:54
            angelfree napisała:

            > > E tam... Wyluzowalbys. Nie ma zadnej wojny i nikomu ona niepotrzebna.
            > Potrzebna
            > > jest dyskusja. A w dyskusji zlosliwosc nie jest pozadana (sam przy
            > znales, ze h
            > > aslo jest zlosliwe).

            >
            > Spróbuj popatrzeć, w jaki sposób dyskutuje stab (vel echo, vel Anna).
            > W jaki sposób można dyskutować z taką osobą?

            Nie czytalam duzo ich wpisow, niespecjalnie kojarze. Ale wiem, ze dyskutowac mozna z kazdym.
      • 6burakow Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:36
        piwi77.0 napisał:

        > Katolstwo można zmusić do ustepstw je
        > dynie siłą i zdecydowanym postępowaniem.

        Silom i godnosciom osobista.
    • snajper55 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 14:55
      Współgra z tym hasłem teks utworu z najnowszej płyty Marii Peszek "Jezus Maria Peszek":

      Pan nie jest moim pasterzem
      (...)
      a niczego mi nie brak
      i nie wierzę

      i chociaż idę ciemną doliną
      zła się nie ulęknę
      i nie uklęknę.


      S.
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 19:54
        snajper55 napisał:

        > Współgra z tym hasłem teks utworu z najnowszej płyty Marii Peszek "Jezus Maria
        > Peszek":
        >
        > Pan nie jest moim pasterzem
        > (...)
        > a niczego mi nie brak
        > i nie wierzę
        >
        > i chociaż idę ciemną doliną
        > zła się nie ulęknę
        > i nie uklęknę.

        >
        > S.

        To tez bedzie na bilboardach? :)
    • magnusg "Nie jestem pedofilem, nie jestem zoofilem, nie 07.10.12, 16:54
      chodze na Parady Rownosci."-mysle,ze to odpowiednia odpowiedz na to haslo.
      • piwi77.0 Re: "Nie jestem pedofilem, nie jestem zoofilem, n 07.10.12, 17:03
        Ależ publikuj to. Przecież nie jest tajemnicą, że są wśród was wyjątki i dlaczego tego nie uwypuklić?
        • magnusg Re: "Nie jestem pedofilem, nie jestem zoofilem, n 07.10.12, 18:29
          Dziekuje,ze potwierdziles teze,jakoby tylko wyjatki z tego srodowiska nie chodzily na Parade Rownosci.Wiem, ze sie orientujesz, to napewno masz racje.
        • 8ar8ara wsrod kogo? 07.10.12, 19:43
          piwi77.0 napisał:

          > Ależ publikuj to. Przecież nie jest tajemnicą, że są wśród was wyjątki i dlacze
          > go tego nie uwypuklić?

          wsrod kogo?
      • 8ar8ara porownanie 07.10.12, 19:46
        magnusg napisał:

        > chodze na Parady Rownosci."-mysle,ze to odpowiednia odpowiedz na to haslo.

        To jest niestety podobne porownanie. Dlatego nie podobaja mi sie tak konstruowane hasla.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: "Nie jestem pedofilem, nie jestem zoofilem, n 08.10.12, 11:11
        A to w dekalogu są takie przykazania?
    • wuzet21 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 18:41
      8ar8ara napisała:

      > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja? Bo roz
      > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę". A to
      > jednak nie są równoważne zdania...

      Jeżeli ktoś nie rozumie, że zestawienie w jednej "linii" pojęć "nie zabijam, nie kradnę nie wierzę" jest agresywnym nadużyciem, powinien natychmiast podjąć leczenie na głowę...
      Tutaj żadna interpretacja nie jest uprawniona.
      • karbat Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 19:02
        wuzet21 napisał:
        > Jeżeli ktoś nie rozumie, że zestawienie w jednej "linii" pojęć "nie zabijam
        > , nie kradnę nie wierzę" jest agresywnym nadużyciem, powinien natychmiast podją
        > ć leczenie na głowę...

        wykaz to agresywne naduzycie . uzasadnij swoje stwierdzenie .

        > Tutaj żadna interpretacja nie jest uprawniona.

        zgadza sie tu zadna interpretacja nie jest konieczna .
        Stwierdzenie faktu - "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - z czym masz problem ...
        • 8ar8ara niesmak 07.10.12, 19:52
          karbat napisał:

          > wuzet21 napisał:
          > > Jeżeli ktoś nie rozumie, że zestawienie w jednej "linii" pojęć "nie zabij
          > am
          > > , nie kradnę nie wierzę" jest agresywnym nadużyciem, powinien natychmiast
          > podją
          > > ć leczenie na głowę...
          >
          > wykaz to agresywne naduzycie . uzasadnij swoje stwierdzenie .

          Ja probuje uzasadniac przez caly watek, ale tylko do Piwiego trafilo, bo przyznal w koncu, ze haslo rzeczywiscie jest zlosliwe wobec katolikow.

          > > Tutaj żadna interpretacja nie jest uprawniona.
          >
          > zgadza sie tu zadna interpretacja nie jest konieczna .
          > Stwierdzenie faktu - "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - z czym masz pro
          > blem ...

          Problem jest ogolny, polega na tym, ze wielu ludzi czuje sie tym haslem urazonych. Ja sie nie czuje urazona, bo nie jestem specjalnie wierzaca, ale to haslo mnie po prostu zniesmacza.
          • piwi77.0 Re: niesmak 07.10.12, 20:16
            To dobrze, że Cię zniesmacza, skoro jesteś trochę wierząca. Hasło nie jest wulgarne, ani obraźliwe, a zniesmaczać może jedynie tych, co mają zachwiany porządek postrzegania tego świata.
            • 8ar8ara Re: niesmak 07.10.12, 20:55
              piwi77.0 napisał:

              > To dobrze, że Cię zniesmacza, skoro jesteś trochę wierząca. Hasło nie je
              > st wulgarne, ani obraźliwe, a zniesmaczać może jedynie tych, co mają zachwiany
              > porządek postrzegania tego świata.

              Czy probujesz powiedziec mi, ze mam zachwiany porzadek postrzegania tego swiata?
              6burakow podal (podalo? :) przyklad bardzo dobrego hasla, ktore nie byloby niesmaczne, zlosliwe ani konfrontacyjne, a byloby nawet bardziej dobitne i bezposrednie:
              "Jestem niewierzacy i jestem porzadnym czlowiekiem". Swietnie by wygladalo na bilboardzie.
              • piwi77.0 Re: niesmak 07.10.12, 21:39
                Hasło o porządnym człowieku nie podoba mi się. Człowiek porządny źle mi się kojarzy. Poza tym nie chodziło o redagowanie hasła wyjaśniającego, że nie jesteśmy orangutanami, chodziło wyłącznie o dojebanie katolom i to w taki sposób, żeby uniemożliwić im sformułowanie sensownego zarzutu przeciwko hasłu. Cel został osiągnięty właśnie poprzez wywieszenie nie zabiajm, nie kradnę, nie wierzę. Brawo tym, co je wymyślili i wywiesili.
                • 6burakow Re: niesmak 07.10.12, 22:01
                  Ja jedynie stwierdzilem ze taki (jestem porzadnym..) jest sens hasla (nie zabijam...). Nie proponowalem tego zamiast "nie zabijam".

                  A to ze bara-bara czuje sie obrazona to jej problem.
                • 8ar8ara zle intencje 09.10.12, 19:01
                  piwi77.0 napisał:

                  > Hasło o porządnym człowieku nie podoba mi się. Człowiek porządny
                  > źle mi się kojarzy.

                  Dlaczego?

                  > Poza tym nie chodziło o redagowanie hasła wyjaśniającego, ż
                  > e nie jesteśmy orangutanami, chodziło wyłącznie o dojebanie katolom

                  No wlasnie, tym bardziej nie podoba mi sie to haslo, potwierdzasz bowiem, ze zostalo ono skontruowane w zlej wierze i ze zlymi intencjami.

                  > i to w taki
                  > sposób, żeby uniemożliwić im sformułowanie sensownego zarzutu przeciwko hasłu.
                  > Cel został osiągnięty właśnie poprzez wywieszenie nie zabiajm, nie kradnę,
                  > nie wierzę
                  . Brawo tym, co je wymyślili i wywiesili.

                  Hmm...
                  • piwi77.0 Re: zle intencje 09.10.12, 20:15
                    8ar8ara napisała:

                    potwierdzasz bowiem, ze zostalo ono skontruowane w zlej wierze i ze zlymi intencjami.

                    Choć w złej wierze, to jednak z dobrymi intencjami.
                    • Gość: nehsa Re:ateista = religijny. IP: *.saite.com.pl 09.10.12, 20:26
                      Co to jest wiara?

                      Wiara, jest to przekonanie człowieka o stanie rzeczy, które nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,226512,139403592,139403592,XVI_Dowody_istnienia_Bogow_Cz_III.html
                      I następne.
                    • 8ar8ara Re: zle intencje 10.10.12, 18:18
                      piwi77.0 napisał:

                      > 8ar8ara napisała:
                      >
                      > potwierdzasz bowiem, ze zostalo ono skontruowane w zlej wierze i ze zlymi in
                      > tencjami.

                      >
                      > Choć w złej wierze, to jednak z dobrymi intencjami.

                      No ale wiesz przeciez co jest wybrukowane dobrymi intencjami. Albo jak to czesto jest, ze chce sie dobrze tylko jakos nie wyszlo...
          • karbat Re: niesmak 07.10.12, 20:19
            8ar8ara napisała:
            > Problem jest ogolny, polega na tym, ze wielu ludzi czuje sie tym haslem urazony
            > ch.

            patrzac obiektywnie na to zdanie, jest to wypowiedz ,- stwierdzenie faktu .
            jesli katolik patrzy na to zdanie poprzez swoja wiare , jego problem .

            przyklad, stwierdzam - "jem, spozywam chleb, daje go swiniom, wyrzucam go do smieci "
            katolik sobie dokomponuje - to prowokacja ; karmi swinie cialem chrystusa ,
            profanacja daru bozego .... nie moj problem ;).

            do kazdej !, neutralnej wypowiedzi mozna sobie " dorymowac "co sie chce ,-
            nie dajmy sie zwariowac .

            >Ja sie nie czuje urazona, bo nie jestem specjalnie wierzaca, ale to haslo m
            > nie po prostu zniesmacza.

            podswiadomie, patrzysz na rzeczywistosc poprzez wbite ci do glowy kato- dogmaty ?.

            • piwi77.0 Re: niesmak 07.10.12, 20:42
              Katoli nigdy nie interesuje, że swoim zachowaniem często rażą uczucia innych. Dlaczego miałoby mnie interesować to, że pewo hasło, które mi się podoba, uraża ich uczucia? Powiem nawet, że to, że pewne hasło uraża ich uczucia, tym bardziej mi się ono poodba i jestem za wymyślaniem podobnych. Uczucia katoli należy bowiem urażać, niech czują, że urażanie uczuć boli.
            • 8ar8ara "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista" 07.10.12, 20:58
              karbat napisał:

              > 8ar8ara napisała:
              > > Problem jest ogolny, polega na tym, ze wielu ludzi czuje sie tym haslem
              > urazony
              > > ch.

              A jak podobaloby ci sie haslo "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista"? Mogloby byc np. haslem kampanii na rzecz wprowadzenia religii na studiach.
              • Gość: kappa Re: "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.12, 21:10
                8ar8ara napisała:

                > karbat napisał:
                >
                > > 8ar8ara napisała:
                > > > Problem jest ogolny, polega na tym, ze wielu ludzi czuje sie tym h
                > aslem
                > > urazony
                > > > ch.
                >
                > A jak podobaloby ci sie haslo "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista"?
                Trudno byłoby ustrzec się złośliwych przykładów na fałszywość takiej deklaracji.

                > Mogloby byc np. haslem kampanii na rzecz wprowadzenia religii na studiach.
                Obowiązkowej?
                • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista" 07.10.12, 22:37
                  Gość portalu: kappa napisał(a):

                  > > Mogloby byc np. haslem kampanii na rzecz wprowadzenia religii na studiach
                  > .
                  > Obowiązkowej?

                  Tak, albo w przedszkolach :)
              • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista" 07.10.12, 21:50
                8ar8ara napisała:

                A jak podobaloby ci sie haslo "Nie zabijam, nie kradne, nie jestem ateista"?

                Przekaz takiego hasła jest na tyle pokrętny, że rzeczywiście pasuje ono transparent choćby tych, co wzajemnie budzili się w poprzednią sobotę na ulicach Warszawy.
        • wuzet21 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 08:31
          karbat napisał:


          > zgadza sie tu zadna interpretacja nie jest konieczna .
          > Stwierdzenie faktu - "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - z czym masz pro
          > blem ...

          A gdzie przeczytałeś, że ja mam z czymś problem ? problem mają ci, którzy nie rozumieją przesłania tego hasła.
      • 8ar8ara Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 19:49
        wuzet21 napisał:

        > 8ar8ara napisała:
        >
        > > "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - czy to hasło to nie manipulacja?
        > Bo roz
        > > umiem, ze chciano powiedzieć: "Nie zabijam i nie kradnę, choć nie wierzę"
        > . A to
        > > jednak nie są równoważne zdania...
        >
        > Jeżeli ktoś nie rozumie, że zestawienie w jednej "linii" pojęć "nie zabijam
        > , nie kradnę nie wierzę" jest agresywnym nadużyciem, powinien natychmiast podją
        > ć leczenie na głowę...
        > Tutaj żadna interpretacja nie jest uprawniona.


        Tez mi sie wydaje, ze takie haslo jest niedopuszczalne. Ale widze, ze jestem odosobniona w pogladzie. Wczesiej tylko Piwi przyznal tu w watku, ze haslo jest zlosliwe wobec katolikow. Nie rozumiem dlaczego nie mozna poslugiwac sie kulturalnymi haslami.
        • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 19:56
          Momencik, hasło jest lekko złośliwe, ale nie jest niekulturalne. Wbija szpilę w bezmyślne i pewne siebie dupska katoli, ale szpila jest sterylna i zgodna z duchem czasu. Idąc dalej tym tokiem myślenia, jest zgodna z prawem naturalnym.
          • karbat Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 20:28
            piwi77.0 napisał:

            > Momencik, hasło jest lekko złośliwe, ale nie jest niekulturalne. Wbija szpilę w
            > bezmyślne i pewne siebie dupska katoli, ale szpila jest sterylna i zgodna z du
            > chem czasu. Idąc dalej tym tokiem myślenia, jest zgodna z prawem naturalnym

            ;).
            haslo ( moim zdaniem neutralne ) uslyszy , ktos kto nie jest polskim katolikiem i ... stwierdzi ; no i... co ? , g... mnie to obchodzi , twoj problem .

            gdyby katolicy nie robili takiego rabanu .... nie zwrocilbym uwagi na to haaslo .
            dzieki wrzaskowi katolikow , stwierdzilem ; haslo nie klamie . wielu mogloby sie pod nim podpisac .
          • 8ar8ara prawo naturalne 09.10.12, 19:10
            piwi77.0 napisał:

            > Momencik, hasło jest lekko złośliwe, ale nie jest niekulturalne.

            Wedlug mnie haslo jest i zlosliwe i (miedzy innymi przez to) niekulturalne.

            > Wbija szpilę w
            > bezmyślne i pewne siebie dupska katoli, ale szpila jest sterylna i zgodna z du
            > chem czasu. Idąc dalej tym tokiem myślenia, jest zgodna z prawem naturalnym.

            Nie ma czegos takiego jak "prawo naturalne".
            • k_a_p_p_a Re: prawo naturalne 09.10.12, 19:16
              8ar8ara napisała:

              >
              > Nie ma czegos takiego jak "prawo naturalne".

              Tezą o nieistnieniu prawa naturalnego obraziłaś uczucia religijne sporego stada katrolli.
              • 6burakow Re: prawo naturalne 09.10.12, 19:19
                k_a_p_p_a napisał:

                > 8ar8ara napisała:
                >
                > >
                > > Nie ma czegos takiego jak "prawo naturalne".
                >
                > Tezą o nieistnieniu prawa naturalnego obraziłaś uczucia religijne sporego stada
                > katrolli.

                Twierdzenie ze nie ma prawa naturalnego jest niekulturalne!
              • 8ar8ara Re: prawo naturalne 10.10.12, 18:21
                k_a_p_p_a napisał:

                > 8ar8ara napisała:
                >
                > >
                > > Nie ma czegos takiego jak "prawo naturalne".
                >
                > Tezą o nieistnieniu prawa naturalnego obraziłaś uczucia religijne sporego stada
                > katrolli.

                Nie wiem. Raczej watpie.
    • piwi77.0 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 07.10.12, 20:23
      Myślę, że zmieści sie w temacie tego wątku pytanie, dlaczego katole z PiS, PO i jeszcze czegoś równie obskurnego nie zgodzidzili sie na członkowstwo byłego księdza, członka RP, Romana Kotlinskiego, w sejmowej Komisji etyki? Pytam dlaczego? Bo wg katoli etyka nie do pogodzenia z niewiarą? Dlatego jest to hasło, żeby katolom przymknąć nieco ich chamskie mordy.
      • 33qq Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 12:20
        To ci odpowiem. Dzieci mogą wybierać między etyką a religią, więc posłowie uznali, że w komisji etyki nie tyle mają się znajdować ludzie etyczni co wierzący
    • 33qq Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 09:21
      Mylisz się, są równoważne. Z niewiary, również na tym forum, czyni się zarzut, jest uważana za coś równie złego, jak kradzież. A już na pewno ludzie wierzący (i krytykujący) są przekonani, że niewierzący są bardziej skłonni do takich czynów.
    • lepian4 Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 14:01
      Ciag lalszy bajadurzenia o odwadze spolecznej

      Tym razem o znanej aktorce, ktora poznalem dzizeki kulturalno-oswiatowemu czasopismu o znamiennej nazwie Playboy
      • 33qq Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" 08.10.12, 22:52
        wiedziałem żeś cham i prostak

        :D
    • mg2005 Re: "Nie zabijam" ??... 08.10.12, 20:52
      Czyżby ateiści nie popierali aborcji ?... :)


      --
      www.youtube.com/watch?v=pHRwWvOgcHU&feature=related
      • 33qq Re: "Nie zabijam" ??... 08.10.12, 22:52
        a co to jest popieranie aborcji?
        • 33qq Re: "Nie zabijam" ??... 09.10.12, 11:05
          kto was, biedne misie atakuje tak strasznie?

          :DDDD
          • 33qq Re: "Nie zabijam" ??... 09.10.12, 11:05
            to do @anny było
        • mg2005 Re: "Nie zabijam" ??... 09.10.12, 11:10
          > a co to jest popieranie aborcji?

          Np legalizacja aborcji na "życzenie" albo ze wzgl. na chorobę dziecka (np zespół Downa)


          --
          Parapaństwo Tuska zdaje egzamin...
          bombardier.nowyekran.pl/post/63502,obnazone-klamstwa-mak-i-komisji-millera#_methods=onPlusOne%2C_ready%2C_close%2C_open%2C_resizeMe%2C_renderstart%2Concircled&id=I0_1349773342562&parent=http%3A%2F%2Fbombardier.nowyekran.pl
          Ostatni zapis TAWS, z numerem 38, odbył się na wysokości 36 m nad poziomem pasa startowego. TAWS 38 został ukryty w raportach MAK i Millera.

          TAWS zapisuje również awarie. Okazuje się, że w czasie TAWS 38 system wskazał na uszkodzenie skrzydła - zerwanie połączenia z czujnikiem położenia klap skrzydła. Fakt ten potwierdza tezę dr Szuladzińskiego, iż w punkcie tym nastąpiła eksplozja na lewym skrzydle tupolewa.

          • kolter-xl Re: "Nie zabijam" ??... 09.10.12, 11:20
            mg2005 napisał:

            > > a co to jest popieranie aborcji?
            >
            > Np legalizacja aborcji na "życzenie" albo ze wzgl. na chorobę dziecka (np zespół Downa)

            Aż żal ze twoi rodzice tego nie zrobili . Katolicka niemoto , No a świecenie armat przez waszych duchownych to taka aborcja przełożona na później ??
      • 8ar8ara Aborcje popieraja tez chrzescijanie 09.10.12, 19:12
        mg2005 napisał:

        > Czyżby ateiści nie popierali aborcji ?... :)
        >
        >
        > --
        > www.youtube.com/watch?v=pHRwWvOgcHU&feature=related

        Aborcje popieraja tez chrzescijanie - wielu chrzescijan nie chce karania za aborcje i chce, by o aborcji decydowala kobieta, a nie paragraf.
        • mg2005 Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 09.10.12, 22:58
          > Aborcje popieraja tez chrzescijanie

          Chrześcijanie tylko z nazwy...

          To nie zmienia faktu , że większość popierających hasło popiera też zabijanie dzieci - co czyni hasło zakłamanym...


          --
          www.youtube.com/watch?v=LGAkpRncNbQ&feature=related
          • 8ar8ara Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 10.10.12, 18:20
            mg2005 napisał:

            > > Aborcje popieraja tez chrzescijanie
            >
            > Chrześcijanie tylko z nazwy...

            E tam.

            > To nie zmienia faktu , że większość popierających hasło popiera też zabijanie d
            > zieci - co czyni hasło zakłamanym...

            Mysle, ze nikt nie popiera zabijania dzieci.

            >
            > --
            > www.youtube.com/watch?v=LGAkpRncNbQ&feature=related
            • mg2005 Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 13.10.12, 14:19
              > Mysle, ze nikt nie popiera zabijania dzieci.

              A czym jest popieranie aborcji "na życzenie" ?...

              "projekt Ruchu Palikota, dopuszczający aborcję "na życzenie" do 12. tygodnia ciąży "

              • kolter-xl Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 13.10.12, 14:39
                mg2005 napisał:

                > > Mysle, ze nikt nie popiera zabijania dzieci.
                >
                > A czym jest popieranie aborcji "na życzenie" ?...
                >
                > "projekt Ruchu Palikota, dopuszczający aborcję "na życzenie" do 12. tygodnia ciąży "

                Emdzik musisz to z kimś skonsultować , bo zgodnie z definicja waszej sekty zawarta w encyklopedii katolickiej dziecko jest ; "Dzieckiem jest człowiek w okresie od urodzenia do pierwszych lat dojrzewania (0-12 lat). "
              • 8ar8ara Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 13.10.12, 18:58
                mg2005 napisał:

                > > Mysle, ze nikt nie popiera zabijania dzieci.
                >
                > A czym jest popieranie aborcji "na życzenie" ?...

                Zdania sa rozne.

                > "projekt Ruchu Palikota, dopuszczający aborcję "na życzenie" do 12. tygodnia ci
                > ąży "
                >
                • nehsa Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 13.10.12, 20:41
                  Według Nauki Wszechmogącego Ojca, faktów, i logiki przyjście człowieka na świat, czyli STWORZENIE Człowieka przez Stwórcę, następuje dopiero po skutecznym zagnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy przyszłej rodzicielki, zatem zarodek, to nie człowiek.

                  A ludzka istota poczęta w następstwie gwałtu, może być zgodnie ze słowami Nauki Jedynego Ojca wyabortowana na życzenie zgwałconej niewiasty, nawet na dzień, przed spodziewanym jej narodzeniem się.
                  Przymuszanie zgwałconej do urodzenia dziecka, jest dowodem zbydlęcenia przekonujących, i przymuszających.
                  • 8ar8ara Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 14.10.12, 00:38
                    nehsa napisał:

                    > Według Nauki Wszechmogącego Ojca, faktów, i logiki przyjście człowieka na świ
                    > at, czyli STWORZENIE Człowieka przez Stwórcę, następuje dopiero po skutecznym z
                    > agnieżdżeniu się zarodka w ściance macicy przyszłej rodzicielki, zatem zarodek,
                    > to nie człowiek.
                    >
                    > A ludzka istota poczęta w następstwie gwałtu, może być zgodnie ze słowami Nauki
                    > Jedynego Ojca wyabortowana na życzenie zgwałconej niewiasty, nawet na dzień, p
                    > rzed spodziewanym jej narodzeniem się.
                    > Przymuszanie zgwałconej do urodzenia dziecka, jest dowodem zbydlęcenia przekonu
                    > jących, i przymuszających.

                    Na dzien przed spodziewanym porodem? Dziwne masz poglady.
                    • nehsa Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 14.10.12, 08:53
                      "Dwojga ludzi świadectwo prawdziwe jest."
                      Definicja prawdy:
                      Prawda, jest słowem oceniającym, i odnosi się do wartości PRACY Istot Boskich, która stanowi o nieśmiertelnym, niematerialnym życiu, czyli odnosi się do miłości Istot Boskich.

                      wyraz, "prawdziwe", oznacza, że jest świadectwo dwojga ludzi jest dowodem ich współpoświęcenia się. A tu, w tym wersecie odnosi się do aktu prokreacji, który jest aktem współofiarnym. Na ofiarę składają się żeńskie jajo, i plemnik.
                      A współżycie płci człowieka w celu spłodzenia potomstwa, jest dowodem miłości do spodziewanego, oczekiwanego dziecka, a nie partnerów współżycia do siebie, jak sądzi gawiedź intelektualna wszelkiego formatu, i proweniencji.
                      Bo miłość, jest bezpłciowa i wymaga bezinteresowności, a współżycie płci w imię życia ciała dziecka, jest bezinteresowne.

                      Dlatego gwałt, jest zbrodnią przeciwko człowieczeństwu. Gwałciciel, tak jak i zabójca traci prawa do miana człowieka na zawsze. Nawet, gdyby ofiara gwałtu przebaczyła gwałcicielowi, to i tak pozostanie on z infamią na tym świecie do końca życia.

                      A ponieważ ciąża z gwałtu zaprzecza poświęceniu się, to zgwałcona kobieta ma Boskie Prawo do aborcji przez cały okres trwania ciąży, czego w trym kraju bałwochwalcza, katolicka dzicz, nijak pojąć nie może.
                      • 8ar8ara Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 14.10.12, 12:46
                        nehsa napisał:

                        > A ponieważ ciąża z gwałtu zaprzecza poświęceniu się, to zgwałcona kobieta ma Bo
                        > skie Prawo do aborcji przez cały okres trwania ciąży, czego w trym kraju bałwoc
                        > hwalcza, katolicka dzicz, nijak pojąć nie może.

                        A dlaczego ta kobieta nie moze podjac decyzji wczesniej, przeciez zazwyczaj sie wie, ze sie jest w ciazy. Czyli kobieta ma czekac dziewiec miesiecy bo byc moze chce urodzic a tuz przed porodem nalezy ten plod poronic / abortowac? Uwazam, ze az takiej swobody kobiecie nie powinno sie dac. To prosze bardzo, niech urodzi i zabije od razu swoimi rekami, co za roznica. Bo jak sobie wyobrazasz aborcje na dzien przed porodem?
                        • nehsa Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 14.10.12, 14:01
                          Moja odpowiedź, m.in., dotyczyła kwestii, czy zgwałcona niewiasta z Mocy Boskiego Prawa może zadecydować o życiu dziecka, jeżeli następstwem gwałtu, jest ciąża.

                          I odpowiedziałem, zgodnie z Boskim Prawem, że zgwałcona niewiasta może decydować o życia takiego płodu w każdym czasie.
                          A ty chcesz dzielić włos na czworo, nie wiadomo z jakiej okazji. Stawiając kuriozalne pytania. Generalnie, może podjąć taką decyzję, i z Mocy Boskiego Prawa nie czyni zła.
                          A im będzie żyła w głupszym społeczeństwie, i w głupszym państwie, i, im ona, sama będzie głupsza, tym decyzję o aborcji podejmie później.
                          • 8ar8ara Re: Aborcje popieraja tez chrzescijanie 14.10.12, 16:34
                            nehsa napisał:

                            > Moja odpowiedź, m.in., dotyczyła kwestii, czy zgwałcona niewiasta z Mocy
                            > Boskiego Prawa może zadecydować o życiu dziecka, jeżeli następstwem gwałtu, je
                            > st ciąża.
                            >
                            > I odpowiedziałem, zgodnie z Boskim Prawem, że zgwałcona niewiasta może dec
                            > ydować o życia takiego płodu w każdym czasie.


                            Nie zgadzam sie, ze powinna moc o tym decydowac w kazdym czasie.

                            > A ty chcesz dzielić włos na czworo, nie wiadomo z jakiej okazji. Stawiając kuri
                            > ozalne pytania. Generalnie, może podjąć taką decyzję, i z Mocy Boskiego Prawa n
                            > ie czyni zła.
                            > A im będzie żyła w głupszym społeczeństwie, i w głupszym państwie, i, im ona, s
                            > ama będzie głupsza, tym decyzję o aborcji podejmie później.
                            >
    • Gość: Anna Ateisci: "nie zabijam, nie kradne, nienawidze " IP: *.hsd1.ca.comcast.net 09.10.12, 00:11
      Ten bezustatnny atak na "wiercow", "katoli", "religiantow" jasno pokazuje ze haslo powinno brzmiec bardziej prawdziwie (jak w naglowku).
      • mg2005 Re: Ateisci: "nie zabijam, nie kradne, nienawidze 09.10.12, 10:41
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Ten bezustatnny atak na "wiercow", "katoli", "religiantow" jasno pokazuje ze ha
        > slo powinno brzmiec bardziej prawdziwie (jak w naglowku).

        Niestety to prawda...


        --
        Parapaństwo Tuska zdaje egzamin...
        internaut.nowyekran.pl/post/16578,wielka-nadzieja-czerwonych
        • kolter-xl Re: Ateisci: "nie zabijam, nie kradne, nienawidze 09.10.12, 11:23
          mg2005 napisał:

          > Gość portalu: Anna napisał(a):
          >
          > > Ten bezustatnny atak na "wiercow", "katoli", "religiantow" jasno pokazuje
          > ze ha
          > > slo powinno brzmiec bardziej prawdziwie (jak w naglowku).
          >
          > Niestety to prawda...

          Napisało najbardziej napastliwe teistyczne bydle :))))
      • kolter-xl Re: Ateisci: "nie zabijam, nie kradne, nienawidze 09.10.12, 10:58
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Ten bezustatnny atak na "wiercow", "katoli", "religiantow" jasno pokazuje ze ha
        > slo powinno brzmiec bardziej prawdziwie (jak w naglowku).

        Atak ? nie to obrona przed podłością religiantów .
      • 8ar8ara Przesadzasz 09.10.12, 19:15
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Ten bezustatnny atak na "wiercow", "katoli", "religiantow" jasno pokazuje ze ha
        > slo powinno brzmiec bardziej prawdziwie (jak w naglowku).

        Przesadzasz. Ateisci na pewno nie sa tymi, ktorzy nienawidza jakos specjalnie bardziej, niz nieateisci.
    • filippa.pippa Nieprawda 09.10.12, 14:01
      Nieprawda.
      Jeśli jesz mięso, zabijasz - niezależnie czy wierzysz, czy nie wierzysz!
      • 6burakow Re: Nieprawda 09.10.12, 15:23
        filippa.pippa napisała:

        > Jeśli jesz mięso, zabijasz - niezależnie czy wierzysz, czy nie wierzysz!

        Nie licz na logike wiercow. Oni wyczytaja co chca ze swojej swietej ksiegi. I na ateistow tez nie licz, oni nigdy nie obiecywali ze nie beda zabijac.
      • 8ar8ara Zabijanie, a jedzenie miesa 09.10.12, 19:19
        filippa.pippa napisała:

        > Nieprawda.
        > Jeśli jesz mięso, zabijasz - niezależnie czy wierzysz, czy nie wierzysz!

        :) Calkiem rozsadny glos. Oczywiscie, zeby zjesc mieso, trzeba najpierw zabic. Chyba ze sie zjada ofiare zywcem, jak np. ostrygi.
        No wlasnie, dlaczego przykazanie "nie zabijaj" interpretuje sie tylko w odniesieniu do ludzi? Moze Bogu chodzilo o to, by nie zabijac tez zwierzat? Albo milosci?
    • Gość: angel Re: "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" IP: 62.22.15.* 10.10.12, 13:49
      .
    • mg2005 " nie wierzę , zabijam " 10.10.12, 16:55
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12643095,Poslowie_za_zaostrzeniem_przepisow_dotyczacych_aborcji_.html
      Sejm głosami PO, PiS, PSL oraz Solidarnej Polski odrzucił projekt Ruchu Palikota, dopuszczający aborcję "na życzenie" do 12. tygodnia ciąży

      Solidarna Polska chciała ustawę ograniczyć. Według projektu posłów tej partii, powinno się zakazać przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy nazywają to zakazem "aborcji eugenicznej".


      --
      www.youtube.com/watch?v=XZeYzK6MjaY
      • tanebo Re: " nie wierzę , zabijam " 10.10.12, 17:01
        Widzę że trzeba zmienić datę święta narodowego na 28 czerwca.
      • 8ar8ara Re: " nie wierzę , zabijam " 11.10.12, 18:04
        mg2005 napisał:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12643095,Poslowie_za_zaostrzeniem_przepisow_dotyczacych_aborcji_.html
        > Sejm głosami PO, PiS, PSL oraz Solidarnej Polski odrzucił projekt Ruchu Paliko
        > ta, dopuszczający aborcję "na życzenie" do 12. tygodnia ciąży
        >
        > Solidarna Polska chciała ustawę ograniczyć. Według projektu posłów tej partii,
        > powinno się zakazać przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdop
        > odobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej c
        > horoby zagrażającej jego życiu. Autorzy nazywają to zakazem "aborcji
        > eugenicznej".


        Ciekawe co z tego wyjdzie...

        >
        > --
        > www.youtube.com/watch?v=XZeYzK6MjaY
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka