8ar8ara
19.11.12, 00:36
"Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi" - te słowa o Lechu Kaczyńskim miał skierować do szefa BOR jego podwładny Jarosław Florczak. Oficer, który był odpowiedzialny za ochronę prezydenta, miał odnieść się w ten sposób do braku organizacji w Kancelarii Prezydenta - podaje "Newsweek". Florczak zginął razem z Kaczyńskim pod Smoleńskiem.
- Około trzech miesięcy przed katastrofą płk Jarosław Florczak po kolejnym przylocie z prezydentem bardzo zdenerwowany oznajmił mi, cytuję: "Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi" - miał zeznawać Janicki. - Zapytałem go, odpowiedział mi: "Szefie, jak zwykle burdel, nikt nic nie wie, programy swoje, a realizacja swoje. Jeżeli pan może, to niech mnie pan więcej nie wysyła. Może jestem za stary, może się do tego nie nadaję".
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12880488,_Newsweek____Tuz_przed_Smolenskiem_oficer_BOR_mowil_.html