zaretpug 24.01.13, 17:56 Mój (kiepski) znajomy twierdzi, ze ani żony, ani prostytutki nie można zgwałcić, ze to sprzeczność sama w sobie... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13214172,Tusk__Chcemy_scigac_gwalty_z_urzedu__I_walczyc_z_tzw_.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 18:42 Ideologicznie motywowana walka z "gwałtem małżeńskim" to woda na młyn totalitarnego reżimu, ponieważ prowadzi do usankcjonowania włażenia przez jego funkcjonariuszy z butami do małżeńskiej sypialni. I ciekawe, że domagają się tego ci sami, którzy z takim oburzeniem protestowali przeciwko "zaglądaniu ludziom pod kołdrę" przez kościół, w kontekście ustawy antyaborcyjnej. Wychodzi więc na to, że zaglądać ludziom pod kołdrę wolno i należy, byle zaglądał ubek, a nie ksiądz. Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: gwałt małżeński 24.01.13, 18:58 misiu-1 napisał: > Ideologicznie motywowana walka z "gwałtem małżeńskim" to woda na młyn totalitar > nego reżimu, ponieważ prowadzi do usankcjonowania włażenia przez jego funkcjona > riuszy z butami do małżeńskiej sypialni. I ciekawe, że domagają się tego ci sam > i, którzy z takim oburzeniem protestowali przeciwko "zaglądaniu ludziom pod koł > drę" przez kościół, w kontekście ustawy antyaborcyjnej. Wychodzi więc na to, że > zaglądać ludziom pod kołdrę wolno i należy, byle zaglądał ubek, a nie ksiądz. Chcesz powiedzieć, ze żonę można gwałcić? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 19:07 Chcę powiedzieć, że sprawy między małżonkami to ich wewnętrzna sprawa i nie wymagająca ingerencji reżimu. Prawo już obecnie umożliwia karanie gwałtu, choćby i w małżeństwie, jeśli są na to dowody. Jeśli totalitarny reżim chce ten wymóg z ideologicznych pobudek omijać specustawami - nieważne, czy odchodząc od zasady domniemania niewinności czy przez inwigilację, to to jest granda i wymaga stanowczego sprzeciwu. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: gwałt małżeński 24.01.13, 19:24 > Chcę powiedzieć, że sprawy między małżonkami to ich wewnętrzna sprawa i nie > wymagająca ingerencji reżimu. Na przykład takie sprawy, jak gwałt albo wtykanie noża w brzuch. To sprawa wewnętrzna, zwłaszcza od momentu gdy czubek noża już wejdzie poza otrzewną. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: gwałt małżeński 24.01.13, 19:49 misiu-1 napisał: > Chcę powiedzieć, że sprawy między małżonkami to ich wewnętrzna sprawa i nie wym > agająca ingerencji reżimu. A pewnie, nie ma obowiazku dawania d.. w malzenstwie. Konsekwencje sa ;-) > Jeśli totalitarny reżim chce ten wymóg z > ideologicznych pobudek omijać specustawami Raczej nie, bardziej chodzi o to, ze ofiara jest zastraszona, nie wnosi sprawy o gwalt ze strachu, latwo ja tez naklonic do wycofania oskarzenia, zniechecic do tego, aby ubiegala sie o jakakolwiek sprawiedliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:14 massaranduba napisała: > A pewnie, nie ma obowiazku dawania d.. w malzenstwie. Konsekwencje sa ;-) Owszem, jest taki obowiązek. Mówi o tym Ustawa kodeks rodzinny i opiekuńczy. Uchylanie się od tego obowiązku jest podstawą do rozwodu. > Raczej nie, bardziej chodzi o to, ze ofiara jest zastraszona, nie wnosi sprawy > o gwalt ze strachu, latwo ja tez naklonic do wycofania oskarzenia, zniechecic do tego, aby > ubiegala sie o jakakolwiek sprawiedliwosc. Zastraszane bywają ofiary różnych przestępstw, a jednak totalitarny reżim ma to w nosie. Kiedy jednak reżim może pod pozorem ładnego hasełka wleźć komuś z butami do wyra, wówczas chętnie o zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: gwałt małżeński 24.01.13, 23:53 misiu-1 napisał: > massaranduba napisała: > > > A pewnie, nie ma obowiazku dawania d.. w malzenstwie. Konsekwencje sa ;-) > > Owszem, jest taki obowiązek. Mówi o tym Ustawa kodeks rodzinny i opiekuńczy. Uc > hylanie się od tego obowiązku jest podstawą do rozwodu. Nie, nie ma obowiazku obcowania plciowego w malzenstwie. Dlatego wspomnialam o konsekwencjach, ale nie zrozumiales. Odmowa wspolzycia moze byc podstwa do rozwodu, zgadza sie, ale nie ma takiego obowiazku, ktory nakazywalby czlowiekowi uprawiac seks z inna osoba. Czasy niewolnictwa juz dawno minely. > Zastraszane bywają ofiary różnych przestępstw, a jednak totalitarny reżim ma to > w nosie. Kiedy jednak reżim może pod pozorem ładnego hasełka wleźć komuś z but > ami do wyra, wówczas chętnie o zrobi. Co ty z tym rezimem? Obsesje jakas masz ? Ludzie uwiklani w rodzinne zaleznosci, sa zwiazani rowniez emocjonalnie, dlatego w zdecydowanej wiekszosci przypadkow ofiara czuje obawe przed oskarzeniem najblizszej rodziny. "Sciganie z urzedu" byloby dla takiej osoby realna pomoca. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 10:55 massaranduba napisała: > Nie, nie ma obowiazku obcowania plciowego w malzenstwie. Owszem, jest. Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli. (Art. 23 KRO) > Odmowa wspolzycia moze byc podstwa do rozwodu, zgadza sie, ale nie ma takiego > obowiazku, ktory nakazywalby czlowiekowi uprawiac seks z inna osoba. "Odmowa zatrzymania się na żądanie policji może być podstawa do nałożenia mandatu, ale nie ma takiego obowiązku, który nakazywałby człowiekowi się zatrzymać." - to jest twoje rozumowanie. Obowiązek jest, wynika z ustawy a konsekwencją jego naruszenia jest uznanie winy za rozkład pożycia. > Czasy niewolnictwa juz dawno minely. A co to ma do rzeczy? Idź do urzędu skarbowego i powiedz, że nie będziesz więcej płacić podatków, bo czasy niewolnictwa już dawno minęły. > Co ty z tym rezimem? Obsesje jakas masz ? A ty ślepa i głucha jesteś? Czy tak ogłupiona przez propagandę, że nie dostrzegasz, co się wokół ciebie dzieje? > Ludzie uwiklani w rodzinne zaleznosci, sa zwiazani rowniez emocjonalnie, dlatego w > zdecydowanej wiekszosci przypadkow ofiara czuje obawe przed oskarzeniem najblizszej > rodziny. "Sciganie z urzedu" byloby dla takiej osoby realna pomoca. Jeśli ze względu na zależności emocjonalne ofiara nie chce zgłaszać gwałtu, to ściganie z urzędu jej nie pomoże, tylko zaszkodzi. Odbiera się jej w ten sposób prawo wyboru. Dostrzegasz to, czy ślepota obejmuje również tę okoliczność? Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: gwałt małżeński 25.01.13, 11:01 misiu-1 napisał: > Dostrzegasz to, czy ślepota obejmuje również tę okoliczność? Daruj, ale z chamstwem i buractwem nie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 11:09 Zarzut ślepoty nie jest chamstwem, ponieważ nie jest w żaden sposób obelżywy. Wręcz przeciwnie - niewidomi są osobami szczególnej troski. A w stosunku do kogoś, kto nie dostrzega rzeczy oczywistych, jest to po prostu opis rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: gwałt małżeński 25.01.13, 11:20 misiu-1 napisał: > Zarzut ślepoty nie jest chamstwem, ponieważ nie jest w żaden sposób obelżywy. W > ręcz przeciwnie - niewidomi są osobami szczególnej troski. A w stosunku do kogo > ś, kto nie dostrzega rzeczy oczywistych, jest to po prostu opis rzeczywistości. Masz do wyboru- albo bedziesz rozmawial kulturalnie, bez obrazania innych, albo rozmawiaj sobie sam ze soba. I stonuj negatywne emocje, to nie pole walki tylko forum dyskusyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 11:33 Masz coś do merytorycznego do powiedzenia, czy pozostały ci już tylko tylko żałosne insynuacje? Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 00:14 (...) uchylanie się od tego obowiązku jest podstawą do rozwodu. Do czego? >>Kiedy jednak reżim może pod pozorem ładnego hasełka wleźć komuś z but > ami do wyra, wówczas chętnie o zrobi. O reżimie nie będę się powtarzać nieuku... A co do włażenie pod kołdrę - to tylko katabasy to bezwstydnie robią. Zmiana polega na tym, że państwo będzie ścigać gwałt bez wniosku do prokuratury przez pokrzywdzoną. Czyli jeżeli do szpitala trafi osoba zgwałcona i powie lekarzom, ze została zgwałcona, to gwałciciel będzie ścigany bez konieczności zawiadamiania prze pokrzywdzą prokuratury.... Coś ci się w tym nie podoba? A co? A dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 10:57 Daruj, ale z chamstwem i buractwem nie dyskutuję. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 12:16 misiu-1 napisał: > Daruj, ale z chamstwem i buractwem nie dyskutuję. > misiu nie dyskutujesz bos nieuk i mozesz jedynie dywagowac... Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:08 misiu-1 napisał: > Chcę powiedzieć, że sprawy między małżonkami to ich wewnętrzna sprawa i nie wym > agająca ingerencji reżimu. Czyli jeśli mąż gwałci żonę, to mu wolno, i reżim nie może ingerować, nawet jeśli zona sobie nie życzy być gwałcona? > Prawo już obecnie umożliwia karanie gwałtu, choćby i > w małżeństwie, jeśli są na to dowody. Hmm... Wcześniej piszesz, ze sprawy miedzy małżonkami nie wymagają ingerencji reżimu, a tu, ze jednak wymagają... > Jeśli totalitarny reżim chce ten wymóg z > ideologicznych pobudek omijać specustawami - nieważne, czy odchodząc od zasady > domniemania niewinności czy przez inwigilację, to to jest granda i wymaga stan > owczego sprzeciwu. Jaki wymóg ominąć? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:17 zaretpug napisał(a): > Czyli jeśli mąż gwałci żonę, to mu wolno, i reżim nie może ingerować, nawet jeśli zona > sobie nie życzy być gwałcona? Jeśli mąż gwałci żonę, to żona może gwałt zgłosić i żadna spec-ustawa nie jest do tego potrzebna. > Hmm... Wcześniej piszesz, ze sprawy miedzy małżonkami nie wymagają ingerencji reżimu, > a tu, ze jednak wymagają... Nie rozumiesz. Zastanów się, w jaki sposób rząd miałby "walczyć z gwałtem małżeńskim"? > Jaki wymóg ominąć? Wymóg domniemania niewinności. Co wyklucza inwigilację i nakazuje udowadniać winę, a nie żądać dowodu niewinności. Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:43 misiu-1 napisał: > zaretpug napisał(a): > > > Czyli jeśli mąż gwałci żonę, to mu wolno, i reżim nie może ingerować, naw > et jeśli zona > > sobie nie życzy być gwałcona? > > Jeśli mąż gwałci żonę, to żona może gwałt zgłosić i żadna spec-ustawa nie jest > do tego potrzebna. Chyba nie chodzi o spec-ustawę, tylko o taką drobną zmianę przepisów, by było to ścigane z urzędu, a nie na zgłoszenie ofiary. Obecnie musi fakt gwałtu zgłosić ofiara, nie może tego zrobić świadek, np. dziecko czy ktoś inny z rodziny. Po zmianie przepisów gwałt byłby tez ścigany na podstawie zgłoszenia przez osoby trzecie. Przykład - obecnie jeśliby mąż-pijak twojej córki, siostry czy matki gwałcił ją na twoich oczach, to możesz mu skoczyć, jeśli córka, siostra czy matka nie będzie chciała tego zgłosić (np. z powodu wstydu), a on się będzie z ciebie tylko śmiał. Po zmianie przepisów przestanie się z ciebie śmiać. > > Hmm... Wcześniej piszesz, ze sprawy miedzy małżonkami nie wymagają ingere > ncji reżimu, > > a tu, ze jednak wymagają... > > Nie rozumiesz. Zastanów się, w jaki sposób rząd miałby "walczyć z gwałtem małże > ńskim"? > > > Jaki wymóg ominąć? > > Wymóg domniemania niewinności. Co wyklucza inwigilację i nakazuje udowadniać wi > nę, a nie żądać dowodu niewinności. Chyba nie rozumiesz propozycji zmian, nikt nie proponuje zniesienia domniemania niewinności. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 23:12 zaretpug napisał(a): > Chyba nie chodzi o spec-ustawę, tylko o taką drobną zmianę przepisów, by było to ścigane > z urzędu, a nie na zgłoszenie ofiary. Pomyśl logicznie - gdyby o to chodziło, nie byłoby mowy o żadnej "walce z gwałtem małżeńskim", bo taka drobna nowelizacja dotyczyłaby przecież gwałtu w ogóle, a nie akurat małżeńskiego. > Chyba nie rozumiesz propozycji zmian, nikt nie proponuje zniesienia domniemania > niewinności. A co proponuje? Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: gwałt małżeński 24.01.13, 23:22 misiu-1 napisał: > Pomyśl logicznie - gdyby o to chodziło, nie byłoby mowy o żadnej "walce z gwałt > em małżeńskim", bo taka drobna nowelizacja dotyczyłaby przecież gwałtu w ogóle, > a nie akurat małżeńskiego. Ta nowelizacja dotyczy gwałtów w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 10:58 Zatem na czym ma polegać ta "walka z gwałtem małżeńskim"? Odpowiedz Link Zgłoś
hanka78 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 00:18 misiu-1 napisał: > Pomyśl logicznie - gdyby o to chodziło, nie byłoby mowy o żadnej "walce z gwałt > em małżeńskim", bo taka drobna nowelizacja dotyczyłaby przecież gwałtu w ogóle, > a nie akurat małżeńskiego. masz o co tu chodzi między innymi (chyba nie o gwałt małżeński): Proponowana nowelizacja służy więc głównie osobom nieletnim. Duża część ofiar gwałtów to osoby w wieku 15-18 lat lub osoby dorosłe ubezwłasnowolnione. Zaś sprawcami często są opiekunowie. A to oni, w przypadku nieletnich, muszą złożyć stosowny wniosek do prokuratury. Czego, oczywiście, nie robią. Autorzy listu dodali, że taka zmiana w prawie przyczyni się do zmniejszenia poczucia bezkarności. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: gwałt małżeński 25.01.13, 22:14 misiu-1 napisał: > > Jeśli mąż gwałci żonę, to żona może gwałt zgłosić i żadna spec-ustawa nie jest > do tego potrzebna. Ano potrzebna ,bo kobieta pod presją męża gwałciciela wycofa oskarżenie a on nadal ją będzie bezkarnie krzywdził , rozumie panienka ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: gwałt małżeński 25.01.13, 21:52 misiu-1 napisał: > Chcę powiedzieć, że sprawy między małżonkami to ich wewnętrzna sprawa i nie wym > agająca ingerencji reżimu. Prawo już obecnie umożliwia karanie gwałtu, choćby i > w małżeństwie, jeśli są na to dowody. Jeśli totalitarny reżim chce ten wymóg z > ideologicznych pobudek omijać specustawami - nieważne, czy odchodząc od zasady > domniemania niewinności czy przez inwigilację, to to jest granda i wymaga stan > owczego sprzeciwu. Ty ja widać nie za bardzo rozumiesz co to jest przemoc w rodzinie i jemu przeciwdziałanie. To typowe dla osobników niezbyt rozwiniętych emocjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: gwałt małżeński 24.01.13, 19:07 Misiu, miej choć jaja i napisz wprost: żony zgwałcić nie można! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok Re: gwałt małżeński IP: *.jjs.pl 24.01.13, 21:15 jak nie można, przecież gwałt to akt przemowy, a żonę wręcz należy od czasu do czasu przywołać przemocą do porządku. Misiek wychowany najwyraźniej na prymitywnym micie, że "jak się żony nie bije to jej wątroba gnije" i nikomu nic do tego, co on z żoną robi za zamkniętymi drzwiami swojego mieszkania to jedynie sprawa pomiędzy nim, a małżonką". I niech się nie skarży bo mogła być posłuszna, więc sama go sprowokowała. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:04 Gość portalu: smok napisał(a): > jak nie można, przecież gwałt to akt przemowy, a żonę wręcz należy od czasu do > czasu przywołać przemocą do porządku. Względem żony to żadna przemoc, a korzystanie z własnych praw! Zresztą jak może dość do gwałtu na kimś, kto nie ma prawa powiedzieć "nie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok Re: gwałt małżeński IP: *.jjs.pl 24.01.13, 22:53 i to również jest trafne spostrzeżenie. Ciekawe co by misek powiedział, gdyby tak, któregoś dnia ta posłuszna i zastraszona żona rozum postradała i za wszelką przemoc się zrewanżowała; wpierw mu w łeb przysłowiowym wałkiem dała, a potem go od tyłu tym wałkiem potraktowała. Obawiam się, że w takim przypadku, doszedł by do wniosku, że ma prawo skrócić życie zwyrodniałej kobiecie. I nikomu spoza nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:19 Gość portalu: smok napisał(a): > Misiek wychowany najwyraźniej na prymitywnym micie, że "jak się żony nie bije to jej > wątroba gnije" i nikomu nic do tego Innych argumentów niż ad personam nie masz, lewacki prymitywie? Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: gwałt małżeński 24.01.13, 23:10 To nie był argument ad personam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok Re: gwałt małżeński IP: *.jjs.pl 24.01.13, 23:37 to nie jest żadne argumenty,to jedynie komentarz do tego co ty miśku już wcześniej napisałeś.:) przy czym nie dyskutuję, z kimś kto stawia tezę, że gwałt małżeński to sprawa wyłącznie pomiędzy małżonkami i nie nie będzie żaden "ubek ludziom pod kołdrę zaglądał". Na coś podobnego można jedynie zareagować drwiną. Tylko dewiant może takie tezy stawiać, a z dewiantem nie mam najmniejszej ochoty rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 25.01.13, 11:03 Do widzenia, prymitywny trollu. Z tobą już dyskusje skończyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: gwałt małżeński 25.01.13, 22:15 misiu-1 napisał: > Gość portalu: smok napisał(a): > > > Misiek wychowany najwyraźniej na prymitywnym micie, że "jak się żony nie > bije to jej wątroba gnije" i nikomu nic do tego > > Innych argumentów niż ad personam nie masz, lewacki prymitywie? No popatrz jak was prawaków prawda boli . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: gwałt małżeński IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.13, 19:39 Masz żonę? Coś mi się wydaje, że nie. Sądząc po tej głupocie o totalitarnym reżimie, ideologicznie motywowanej walce z gwałtem i ubekach to chyba jesteś bardzo sfrustrowanym seksualnie nastolatkiem. Mam rację? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:23 Gość portalu: Iza napisał(a): Idź już spać, dziewczynko. Dobranocka się skończyła. Jak dorośniesz i zdobędziesz odrobinę świadomości politycznej (jeśli w ogóle), to może zrozumiesz, o czym była mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborcjonista Re: gwałt małżeński IP: 62.22.15.* 25.01.13, 11:37 misiu-1 napisał: > Ideologicznie motywowana walka z "gwałtem małżeńskim" to woda na młyn totalitar > nego reżimu, ponieważ prowadzi do usankcjonowania włażenia przez jego funkcjona > riuszy z butami do małżeńskiej sypialni. I ciekawe, że domagają się tego ci sam > i, którzy z takim oburzeniem protestowali przeciwko "zaglądaniu ludziom pod koł > drę" przez kościół, w kontekście ustawy antyaborcyjnej. Wychodzi więc na to, że > zaglądać ludziom pod kołdrę wolno i należy, byle zaglądał ubek, a nie ksiądz Ubekiem jestes ty i to zidiociałym ale to juz słyszałeś wiec nic nowego . GWAŁT w małżeństwei czy nie, to zbrodnia przeciwko 2 człowiekowi i powinna być karana i ścigana prawem ... Włażenie w kołdre przez kler nie ma nic wspólnego z prawem wiec nie jest legalne i zarazem chamskie a ich POGLĄDY na aborcje nikogo nie interesują . to tylko poglądy . Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: gwałt małżeński 25.01.13, 21:49 misiu-1 napisał: > Ideologicznie motywowana walka z "gwałtem małżeńskim" to woda na młyn totalitar > nego reżimu, Co za reżim ?? > ponieważ prowadzi do usankcjonowania włażenia przez jego funkcjona > riuszy z butami do małżeńskiej sypialni. Chciałbyś lać swoją kobietę ot tak jak jakiś talib a nikt nie miałby prawa ci tego zabronić bo osłem za żonę zapłaciłeś ?? I ciekawe, że domagają się tego ci sam > i, którzy z takim oburzeniem protestowali przeciwko "zaglądaniu ludziom pod koł > drę" przez kościół, w kontekście ustawy antyaborcyjnej. Wychodzi więc na to, że > zaglądać ludziom pod kołdrę wolno i należy, byle zaglądał ubek, a nie ksiądz. Co ty debilu za bzdety klepiesz ?? Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: gwałt małżeński 24.01.13, 19:10 Podejrzewam, ze "scigania z urzedu" mialoby za zadanie ograniczyc ewentualne naciski na ofiare, aby wycofala oskarzenie. To bylby plus tej ustawy. Jednak o gwalcie moze stwierdzic tylko sama ofiara. Jak wiec scigac z urzedu, jesli brak potwierdzenia ze strony osoby pokrzywdzonej ? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ściganie na wniosek i z urzedu 24.01.13, 19:53 różnią się tym, że w przypadku pierwszego o przestępstwie musi donieść sama ofiara, zaś w przypadku drugiego - dowolna osoba, instytucja. Co to daje w przypadku gwałtów? Ano to, że ofiara czesto wstydzi się i boi i gwałtu (także w przypadku małzeńskich) nie zgłąsza wcale Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:10 massaranduba napisała: > Podejrzewam, ze "scigania z urzedu" mialoby za zadanie ograniczyc ewentualne n > aciski na ofiare, aby wycofala oskarzenie. To bylby plus tej ustawy. > Jednak o gwalcie moze stwierdzic tylko sama ofiara. Jak wiec scigac z urzedu, > jesli brak potwierdzenia ze strony osoby pokrzywdzonej ? Świadkiem gwałtu może być tez dziecko, lub ktoś inny z rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ze świadkiem naocznym przy gwałtach 24.01.13, 22:20 szczególnie domowych bywa krucho, choc faktycznie zbok moze nie obawiac się dziecka i robic to przy nim. Zgłosić sprawę moze także przy ściganiu z urzedu świadek "z wysłuchania" - ktoś komu naoczny swiadek (z podaniem go), ofiara, albo sprawca o tym opowiedzieli. Pozostaje jeszcze lekarz, do którego zgwałcona się zgłosi - obecnie nie moze on zgłosić sprawy sam, musi naklonić do zgłoszenia pacjentkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Nijakiej sprzeczności tu nie ma 24.01.13, 20:00 gwałt najogolniej mówiąc jest to stosunek płciowy odbyty bez zgody drugiej osoby. Kodeks (i słusznie) nie wyłącza z tej definicji osób, które pozostają czasowo albo stale w bliskich kontaktach, takze cielesnych ze sprawcą, ani osób, które mają takowe kontakty z wieloma osobami, takze za pieniądze. Takie wyłączenie byłoby bezsensowne, poniewaz pozostawanie z kimś w bliskich relacjach, takze cielesnych, nie daje temu komuś prawa do obcowania seksualnego BEZ ZGODY tej osoby. Podobnie - fakt, że ktoś obcuje z wieloma partnerami, takze za pieniądze nie daje komuś prawa do zmuszania go do stosunku z nim, gdy nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Nijakiej sprzeczności tu nie ma 24.01.13, 21:34 Zawarcie związku małżeńskiego oznacza automatyczną zgodę na seks, chyba że obie strony umówiły się przedtem inaczej. Stąd nie może coś takiego jak gwałt małżeński istnieć, gdyż domyślnie małżonka się na seks zgodziła. Można ukarać sprawcę za przemoc, pobicie, jeśli oczywiście są na to dowody. Ale moim zdaniem kiedy kobieta, która idzie na policję i twierdzi, że ją mąż zgwałcił i on ma zostać ukarany tylko dlatego, że ona go oskarżyła, to ja przepraszam, ale to są kpiny. Chociaż mniejsze kpiny od tych, kiedy policja z oddziałem antyterrorystycznym wtargnęła do domu człowieka, o którym sąsiedzi też coś powiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 wszystko mieszasz Seth 24.01.13, 22:02 wg swego widzimisię :) Pozornie masz rację - seks w małzeństwie jest raczej normą (anormalny jest w nim brak seksu poza wyjątkowymi sytuacjami) niemniej zgoda na seks o jakiej piszesz, jest wyrazona ogólnie, a nie sczególnie. To znaczy, że nie obowiazuje ona bez względu na chęć na ów seks, samopoczucie, czy też sposób w jaki jedno życzy sobie współżyc z drugim. Wspólmałzonek po ślubie nie staje się przedmiotem uzytku dla drugiego, takze w sferze seksualnej. To nadal człowiek i obywatel z pełnią swoich praw: do nietylaności cielesnej, do godności itd. Nie można sobie z ciała żony czy meza "kotzystać" bo poślubił, to nie akt niewolnictwa:) Poza tym dziwaczne jakieś masz poglądy na prawo. Pierwsze słyszę, że komukolwiek stawiane są zarzuty z tego powodu li tylko, że ktoś nań donósł w dowolnej sprawie. Słowa poszkodowago, pokrzywdzonego, czy świadka są dowodem w sprawie, ale zwykle niejedynym. W przypadku gwałtu najlepszym dowodem jest wynik badania lekarskiego oraz opinia biegłego psychologa. Niegłupim jest takze np. łątwe dziś do wykonania nagranie. Masz b. mylne pojecie, ze wystarczy coś na kogoś powiedzieć (obojętnie co kto i na kogo) i już sie ma zarzuty, sąd ptzyjmuje akt oskarżenia nie poparty dowodami i jeszcze skazuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: wszystko mieszasz Seth 25.01.13, 21:31 Wiesz, wychodzę z założenia, że odmowa seksu oznacza koniec związku. Można oczywiście wybaczyć i zrozumieć jakieś sytuacje wynikające z fizjologii kobiety, ale jeśli ta sytuacja się powtarza, to (zakładając, że przed zawarciem związku mężczyzna nie wiedział, że kobieta po jakimś czasie straci do niego popęd) to taka partnerka powinna spać osobno, mieszkać osobno albo żyć osobno. Problem polega na tym, że obowiązek małżeński chyba nigdzie nie jest opisany jako służebność seksualna wynikająca z faktu legalizacji związku małżeńskiego. Więc nie ma się do czego przyczepić, przecież w przysiędze małżeńskiej nie ma takiej obietnicy. Niemniej jednak jakoś wszyscy uznają to za naturalną konsekwencję. Jeśli chcesz być z kimś do końca życia, chcesz by ten ktoś nie współżył z nikim innym, a jednocześnie nie chcesz, by współżył z tobą, to jak to nazwać? Pies, a raczej suka ogrodnika. Chodzący pas cnoty? Czy to jest oznaka miłości? W gwałcie małżeńskim jest to przecież jedyna podstawa oskarżenia. Idziesz sobie na policję, mówisz, że twój mąż cię zgwałcił pięć lat temu, robisz odpowiednie dobre wrażenie i on się nie wywinie. W razie czego powiesz, że cię zastraszył, albo coś takiego. Podobnie bywa w sprawach rozwodowych, kiedy żona stwierdza, że mąż molestował dziecko, albo w tych sprawach o pedofilię, w których mówi się, że kilkadziesiąt lat wcześniej ktoś kogoś molestował. Prawo staje po stronie tych, którzy dobrze robią z siebie ofiarę:) Jak nie wierzysz, przejrzyj sobie wyniki spraw rozwodowych, w których dzieci są traktowane jak zabawki, które obowiązkowo trzeba dać dzidzi-mamusi, bo płacze (zamiast przyznać opiekę tej osobie, która najlepiej to zrobi) Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Nijakiej sprzeczności tu nie ma 25.01.13, 01:35 seth.destructor napisał: > Stąd nie może coś takiego jak gwałt małżeński istnieć, gdyż domyślnie > małżonka się na seks zgodziła. Jeżeli jednak w konkretnym momencie powiedziała "nie" to jest to istotniejsze od "domyślnej" zgody. Paniał? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Nijakiej sprzeczności tu nie ma 25.01.13, 21:35 Dowody poza tym, że powiedziała, że powiedziała? Jak nie to nie, niech zatem śpi sama, mieszka sama i żyje sama. Niech się nacieszy swoim nie. Nie to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: Nijakiej sprzeczności tu nie ma 24.01.13, 22:13 kora3 napisała: > Takie wyłączenie byłoby bezsensowne, poniewaz pozostawanie z kimś w bliskich re > lacjach, takze cielesnych, nie daje temu komuś prawa do obcowania seksualnego > BEZ ZGODY tej osoby. Podobnie - fakt, że ktoś obcuje z wieloma partnerami, takz > e za pieniądze nie daje komuś prawa do zmuszania go do stosunku z nim, gdy nie > chce. A mój znajomy uważa, ze skoro żona zawarła małżeństwo i ślubowała miłość oraz uczciwość małżeńska to ma obowiązek użyczać ciała mężowi, i nie za bardzo ma prawo odmawiać... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Uwazać każdy moze co sobie chce 24.01.13, 22:16 ale prawo "uwaza" inaczej niż Twoj kopnięty (przepraszam) znajomy :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug A czy zona może zgwałcić męża? 24.01.13, 22:32 kora3 napisała: > ale prawo "uwaza" inaczej niż Twoj kopnięty (przepraszam) znajomy :) A czy zona może zgwałcić męża? I na czym miałoby to polegać? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 nie mam pojecia, nie zdrzyło mi się :) 24.01.13, 22:51 ani eksmeża zgwałcić, ani innego pana :) Ale na logikę - technicznie trudniejsze niż w drugą stronę, ale powiedzmy, ze moglaby to być sytuacja wywołania erekcji wbrew woli i chęci mężczyzny i zmuszenie go do odbycia stosunku, a także zmuszenie go do odbycia stosunku także wówczas, gdyby erekcja nastąpiła samoistnie, ale meżczyzna deklarowałby niechęć do seksu. Zmuszanie kogoś do seksu nie oznacza koniecznie stosowanie wobec niego przemocy fizycznej, ale także np. realnej grożby. Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: nie mam pojecia, nie zdrzyło mi się :) 25.01.13, 20:27 kora3 napisała: > ani eksmeża zgwałcić, ani innego pana :) > > Ale na logikę - technicznie trudniejsze niż w drugą stronę, ale powiedzmy, ze m > oglaby to być sytuacja wywołania erekcji wbrew woli i chęci mężczyzny i zmuszen > ie go do odbycia stosunku, a także zmuszenie go do odbycia stosunku także wówcz > as, gdyby erekcja nastąpiła samoistnie, ale meżczyzna deklarowałby niechęć do s > eksu. > > Zmuszanie kogoś do seksu nie oznacza koniecznie stosowanie wobec niego przemocy > fizycznej, ale także np. realnej grożby. forum.gazeta.pl/forum/w,29,142032987,142063938,No_a_gwalt_kobiety_na_mezczyznie_.html Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Nijakiej sprzeczności tu nie ma 25.01.13, 01:40 kora3 napisała: > gwałt najogolniej mówiąc jest to stosunek płciowy odbyty bez zgody drugiej osoby Tak by się wydawało... Jednak zwykle ofiarami gwałtu są kobiety, a ich zgoda - czy jej brak - jest dla patriarchalnego oszołomstwa pozbawiona większego znaczenia. Gwałt jest wtedy, gdy na stosunek zgody nie wyrazi mężczyzna posiadający daną kobietę - czyli ojciec dla panien czy mąż dla mężatek. Jako że mąż sam sobie zgodę daje zawsze to i gwałtu w małżeństwie być nie może... Jakie proste? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:41 NO I MA RACJE, A TUSKOWI SPADA, WIEC ZNOW WYMYSLA... A NIBY TO KOBIETY SA DYSKRYMINOWANE... Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: gwałt małżeński 24.01.13, 22:46 bimota napisał: > NO I MA RACJE, A TUSKOWI SPADA, WIEC ZNOW WYMYSLA... > > A NIBY TO KOBIETY SA DYSKRYMINOWANE... Nie jest możliwe zgwałcenie swojej żony? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bimota Re: gwałt małżeński IP: *.free.aero2.net.pl 25.01.13, 10:49 A JAKA JEST ROZNICA MIEDZY TAKA ZONA CO NIE CHCE DAC A PROTYTUTKA ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: gwałt małżeński IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 11:49 Wypowiada się kolejny sfrustrowany samotny nastolatek... Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Re: gwałt małżeński 25.01.13, 20:16 Gość portalu: Bimota napisał(a): > A JAKA JEST ROZNICA MIEDZY TAKA ZONA CO NIE CHCE DAC A PROTYTUTKA ? Nie wiem. Czy jeśli zona nie chce dać, to mężowi wolno zmusić ja do obcowania siłą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: gwałt małżeński IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 22:26 TYM, ZE KASE CHCE BRAC, NIC NIE DAJAC... PLACI WIEC WYMAGA... JAK SIE NIE PODOBA, TO PRZECIE MOZNA SIE ROZSTAC, NIE ? CIEKAWE Z CZEGO SIE BEDZIE UTRZYMYWAC JAK JEJ MEZA POSADZA... PEWNIE Z NASZEJ KASY... JESLI FACET MA SIEDZIEC ZA GWALT, TO NIECH BABA SIEDZI ZA OSZUSTWO, SKORO PRZYSIEGALA, A POTEM SIE NIE WYWIAZUJE. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Naiwny... :) 25.01.13, 09:51 zaretpug napisał(a): > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13214172,Tusk__Chcemy_scigac_gwalty_z_urzedu__I_walczyc_z_tzw_.html Trzeba być lemingiem , żeby jeszcze wierzyć Tuskowi... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Naiwny... :) IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 11:20 mg2005 napisał: > Trzeba być lemingiem , żeby jeszcze wierzyć Tuskowi... :) To cały twój pogląd na temat gwałtu małżeńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborcjonista Re: Naiwny... :) IP: 62.22.15.* 25.01.13, 11:38 mg nie ma zony :D ma chłopaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Naiwny... :) IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 11:46 Biedny frustrat raczej żadnego chłopaka nie ma i stąd jego agresja. Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Raczej glupi... 25.01.13, 20:13 mg2005 napisał: > zaretpug napisał(a): > > > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13214172,Tusk__Chcemy_scigac_gwalty_z_urzedu__I_walczyc_z_tzw_.html > > Trzeba być lemingiem , żeby jeszcze wierzyć Tuskowi... :) Raczej glupi... Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug No a gwałt kobiety na mężczyźnie? 25.01.13, 20:25 zaretpug napisał(a): > Mój (kiepski) znajomy twierdzi, ze ani żony, ani prostytutki nie można zgwałcić > , ze to sprzeczność sama w sobie... > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13214172,Tusk__Chcemy_scigac_gwalty_z_urzedu__I_walczyc_z_tzw_.html A gwałt kobiety na mężczyźnie w małżeństwie - przypuśćmy, ze żona ma ochotę, a mąż nie chce, czy ma ona wtedy prawo założyć sztywne strap-on i nadziać męża od tylu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: No a gwałt kobiety na mężczyźnie? IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.13, 22:35 KOBIETA MOZE GWALCIC, BIC... WSZYSTKO BEZKARNIE. A JAK NP NAJPIERW CHCE (ALBO PROWOKUJE) I NAGLE MOWI "NIE"... CZY KTOS SIE PRZEJMUJE FACETEM ? MOZE TO GORSZE OD GWALTU DLA NIEGO... A COZ TAKIEGO STRASZNEGO JEST W TYM "GWALCIE", ZE AZ TUSK MUSI INGEROWAC ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smok Re: No a gwałt kobiety na mężczyźnie? IP: *.jjs.pl 25.01.13, 22:39 To proste, gdy mowa jest o gwałcie to jest ofiara/ofiary i jest oprawca/oprawcy. Nie zawsze oprawcą jest mężczyzna, ale statystycznie zdecydowanie częściej niż kobieta. No i jest jeszcze jedna zasadnicza różnica, gwałcicieli zazwyczaj stosują przemoc psychiczną, gwałciciele fizyczną i psychiczną jednocześnie. Tak czy owaka gwałt to gwałt. W polskim prawie obowiązek wspólnego pożycia małżonków w tym współżycia seksualnego określony został w art. 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego - w żadnym wypadku nie uprawnia żadnego z małżonków do jego egzekwowania w jakikolwiek sposób. Co najwyżej może być podstawą do złożenia wniosku rozwodowego. Odpowiedz Link Zgłoś