titerlitury 27.01.13, 16:57 Pytam spokojnie, bez ekscytacji, bez złośliwości. Proszę przeciwników o wyjaśnienie dlaczego dwóch gejów, lub dwie lesbijki rejestrujący w urzędzie wspólne pożycie postrzegani sa jako zagrożenie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wlodzimierz.ilicz Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:03 Jeśli chodzi o homoseksualistów, to niedopuszczalne jest włączenie choroby homoseksualnej jako sankcjonowanego i wspomaganego przez państwo sposobu życia obywateli. Bo ta choroba oznacza brak szans na potomstwo, to jest nieszczęście. Ta choroba nie jest prawidłowym wzorcem spolecznym. To nie jest prawidlowy wybór dla młodzieży na równi z normalnym związkiem małżeńskim. Takich wyborów młodzieży nie wolno prezentować w systemie prawnym, w państwie dbającym o młode pokolenie. No chyba, że ktoś sobie to wszystko lekceważy i ma Polskę w d.pie. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:09 To w takim razie celibat też powinien być prawnie zakazany... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Nie jestem zwolennikiem celibatu. 27.01.13, 17:34 Ale uzasadniany jest "poświęceniem swych naturalnych potrzeb" służbie dla innych ludzi przez niesienie innym pociechy religijnej. Może i rzeczywiście ksiądz bez rodziny ma więcej czasu dla "owieczek". No i celibat nie jest wpisany w państowy system prawno-społeczny, nie przysługują za niego ulgi podatkowe. To prywatna sprawa danej osoby duchownej. Natomiast poderasta żyje tylko dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Nie jestem zwolennikiem celibatu. 27.01.13, 17:39 wlodzimierz.ilicz napisał: > Natomiast poderasta żyje tylko dla siebie. idąc tym tokiem myślenia to każdy singiel również Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Generalnie "singiel" to postać przejściowa. 27.01.13, 17:41 Ludzie nie są stworzeni do samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczyjar Re: Generalnie "singiel" to postać przejściowa. 27.01.13, 17:45 Ty jesteś pojebany. wlodzimierz.ilicz napisał: > Ludzie nie są stworzeni do samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz I nic więcej nie potrafisz dodać? 27.01.13, 17:50 To lepiej milcz. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: I nic więcej nie potrafisz dodać? 27.01.13, 21:24 Odp..ol sie katolicki poje.ie od mnie. Mam zamiar zyc jak chce i robic co chce. Od dzis bede glosowal zeby katolickich poj.ow przymusowo kastrowac zeby tacy z IQ70 sie nie mnozyli. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Nie jestem zwolennikiem celibatu. 27.01.13, 17:41 Czy uważasz, że kapłani innych wyznań zaniedbują swoje owieczki? Piszesz, że to prywatne sprawa osoby duchowej. To do kogo Bóg mówił "żyjcie, rozmnażajcie się i czyńcie sobie Ziemię poddaną" A może było tam na dole drobnym druczkiem "nie dotyczy księży i zakonów"? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Ja nie wnikam w wewnętrze sprawy wyznań 27.01.13, 17:52 i zakonów. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Nie jestem zwolennikiem celibatu. 27.01.13, 17:51 Czyżby? Ksiądz czerpie jednak profity z celibatu. Takim profitem jest dobra opinia. W końcu poświęcił się Bogu. A Bóg jest dobrem. Czyli ksiądz też jest dobrem. Po prostu nie da się inaczej tego określić ale pieprzysz. Bycie w związku homoseksualnym nie wyklucza posiadania potomstwa. A że nie z osobą z którą jest w związku? Mnóstwo osób będących w związkach heteroseksualnych ma dzieci z innymi partnerami. Albo podjęło świadomą decyzję o nieposiadaniu potomstwa. Więc argument o płodności jest głupi. Dam ci inny argument za legalizacją. Mnóstwo osób homoseksualnych uciekło z Polski bo nie mogą tu żyć w zgodzie ze sobą i prawem? A mogli pracować na emerytury księży... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Mnie nie obchodzi czy księża są w celibacie 27.01.13, 17:54 czy nie. To nie forum dla księży. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Nie jestem zwolennikiem celibatu. 27.01.13, 23:27 wlodzimierz.ilicz napisał: > Ale uzasadniany jest "poświęceniem swych naturalnych potrzeb" służbie dla innyc > h ludzi przez niesienie innym pociechy religijnej. > Może i rzeczywiście ksiądz bez rodziny ma więcej czasu dla "owieczek". Pierdolenie kleru który miał 10 wieków na to żeby ten infantylny kit wymyślić. Powiem ci tak; z 5 kilometrów od mojej chaty stoi nowo wybudowany kościół . Budowa rozpoczęła się z 15 lat temu , no a jak zwykle najpierw postawiono plebanie . Buda ma z 500 merów kwadratowych ,od kościoła rożni go w zasadzie to ze kościół jest wyższy.Wyobraź sobie teraz ze klecha ma normalną rodzinę, no i jakimś cudem plebanie wpisałby do księgi wieczystej jako jego własności co już nieraz się zdarzało.Oceniam tą plebanię na jakiś milion w żywej gotówce , lekko licząc oczywiście . Wyobraź sobie teraz że klecha umiera a na plebani zostaje wdowa z np 8 dzieci :). Co ma zrobić kolejny proboszcz ?? Postawić obok jednej plebani, drugą ?? > No i celibat nie jest wpisany w państowy system prawno-społeczny, nie przysługu > ją za niego ulgi podatkowe. Pogięło ciebie czy co ?? kasjerka z Biedronki płaci wyższe podatki niż statystyczny proboszcz . > To prywatna sprawa danej osoby duchownej. > > Natomiast poderasta żyje tylko dla siebie. Pieprzysz , przecież to pederaści walczą o prawo do życia w poukładanym prawnie związku . Tylko klecha ukrywa ze ma kogoś Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:10 wlodzimierz.ilicz napisał: > Bo ta choroba oznacza brak szans na potomstwo, to jest nieszczęście. głupota to nieszczęście, a nie homoseksualizm, chyba, że ma się za sąsiadów takich ludzi jak ty > Ta choroba nie jest prawidłowym wzorcem spolecznym. a co to za bzdura ten prawidłowy wzorzec społeczny? to coś na wzór faszystowskich wzorów aryjczyków? > No chyba, że ktoś sobie to wszystko lekceważy i ma Polskę w d.pie. ktoś, kto lekceważy istnienie homoseksualistów, komu wydaje się, że należy ich leczyć itd. ma Polskę gdzieś a ty masz dzisiaj dyspepsję oralną strasznie tobą rzuca po forum Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 11:09 > a co to za bzdura ten prawidłowy wzorzec społeczny? Jesli to dla Ciebie bzdura , to jesteś anarchistą... :) Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:12 Od dawna żadna organizacja naukowa nie uważa homosekualizmu za chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Homoseksualiści się nie rozmnażają ze sobą. 27.01.13, 17:39 Cierpią na bezpłodność uwarunkowaną psychicznie. To wystarczający dowód, że są chorzy albo kalecy, tak jak każdy bezpłodny organizm biologiczny, A może już uchwalono jednak, że mogą się rozmnażac? Głosowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
titerlitury Re: Homoseksualiści się nie rozmnażają ze sobą. 27.01.13, 17:47 Jest to pewna biologicznie uwarunkowana anomalia zachowania, którą spotykamy nie tylko wśród przedstawicieli naszego gatunku. Stały odsetek w społeczeństwie (od 6 do 10% w zależności od badań). Owszem mogą się zdarzyć homoerotyczne zachowania uwarunkowane zewnętrznie (np w internatach, zakładach karnych itp), lub na skutek traumy (np u dzieci, które padły ofiarą pedofilów), ale nie o tym tu mowa. Jak dla ciebie osobiście, jako Ilicza, zalegalizowanie związku np przez sąsiada z osiedla i jego długoletniego partnera może stanowić zagrożenie? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Homoseksualiści się nie rozmnażają ze sobą. 28.01.13, 11:15 > Stały odsetek w społeczeństwie ( > od 6 do 10% w zależności od badań). A skąd to wziąłeś ? , bo badania mówią o 1%... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Homoseksualiści się nie rozmnażają ze sobą. 29.01.13, 20:10 mg2005 napisał: > > Stały odsetek w społeczeństwie ( > > od 6 do 10% w zależności od badań). > > A skąd to wziąłeś ? , bo badania mówią o 1%... Może z radia Ma ryja? bo tam specjalista ,mówił o 30% reprezentacji ciotek wśród np kleru katolickiego www.popscreen.com/v/6eJEF/Paul-Cameron-w-Radiu-Maryja-30-proc-ksi%C4%99%C5%BCy-to-geje Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 11:12 > Od dawna żadna organizacja naukowa nie uważa homosekualizmu za chorobę. Niestety polit-poprawność zwycięża ze zdrowym rozsądkiem - także wśród naukowców... Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 11:21 mg2005 napisał: > > Od dawna żadna organizacja naukowa nie uważa homosekualizmu za chorobę. > > Niestety polit-poprawność zwycięża ze zdrowym rozsądkiem - także wśród naukowców... Ty emdzik na 100% jesteś chory z na nienawiść www.youtube.com/watch?v=6BOHpjIZyx0 Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ok, zapytam bez emocji :) 27.01.13, 21:24 Homoseksualizm nie jest sklasyfikowany, jako choroba, o czym zapewne wiesz, ale Ty sobie za chorobę pewnie uznajesz. Ale choroba, czy nie :) - wcale nie wyklucza posiadania potomstwa i to naturalną drogą - sadziłam, ze to raczej podstawa wiedza. No, ale ze związku homo dzieci nie bedzie - racja. Tylko wg Twej zasady nie powinno się pozwalać na zaweiranie slubo przez ludzi hetero, którzy z takich, czy innych przyczyn nie mogą mieć dzieci. Bezpłodnośc w pewnym wieku jest uznawana za chorobę, ale czy się ją za chorobę uzna, czy nie - dziecinie bedzie. Czy to jest nieszczescie dla danej pary, to już zalezy od jej podejscia do tematu, ale fakt jest faktem - nie bedzie z tego zwiazku dzieci. Podobnie jak z małzeństwa staruszków- takze niezakazanego. Ludziom nie bezpłodnym ale deklarującym, ze nie chcą mieć dzieci takze nie odmawia sie udzielenia ślubu. Zatem kryterium mozliwosci posiadania potomstwa tu pada, jako argument przeciw. Prawidłowy wybór młodzieży i przyklad? Sadzisz, ze osoba o orientacji hetero postawi wstąpić w zwiazek partnerski homo, bo to mozliwe? :) Mało przekonujące szczególnie, ze od dawna mozlwie jest wstąpienie w hetero zwiazek małzeński, a wielu młodych ludzi (nie tylko młodych) weń nie wstępuje mając możliwosc, stąd pojawienie się nowego zjawiska i rodzaju wolnych związków pt. kohabitacja. A jakim przykładem dla młodziezy jest udzielanie slubow parze, bo dziecko w drpdze, bo mozna rozliczac się razem, bo łądna ceremonia (mowa tu o ślubie koscielnym)? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 14:22 > Jeśli chodzi o homoseksualistów, to niedopuszczalne jest włączenie choroby homo > seksualnej jako sankcjonowanego i wspomaganego przez państwo sposobu życia > obywateli. > Bo ta choroba oznacza brak szans na potomstwo, to jest nieszczęście. > Ta choroba nie jest prawidłowym wzorcem spolecznym. > To nie jest prawidlowy wybór dla młodzieży na równi z normalnym związkiem > małżeńskim. > Takich wyborów młodzieży nie wolno prezentować w systemie prawnym, w państwie > dbającym o młode pokolenie Towarzyszu Lenin, a co z innymi chorobami, zwłaszcza takimi, które oznaczają "brak szans na potomstwo"? Takim ludziom - jeżeli iść śladem twojego rozumowania - trzeba by zakazać możliwości zawierania małżeństw. Przed ślubem badania (ginekolog+androlog, genetyk, psycholog), egzamin ze znajomości zasad i sposobów prokreacji i dopiero wtedy zezwolenie na ślub - jeżeli są szanse na potomstwo. Parę testów byłoby potrzebnych, np. zdarza się, rzadko bo rzadko, alergia kobiety na spermę mężczyzny. Tacy ludzie powinni pozostawać w nieformalnych związkach, nie są "prawidłowym wzorcem społecznym" O to ci przecież chodzi. Trochę problematyczni będą ludzie, u których "braku szans na potomstwo" nie uda się stwierdzić przed zawarciem ślubu. Czasami okazuje się dopiero po ślubie, że para nie może mieć dzieci. Np. impotencja mężczyzny, której nie dało się się wcześniej stwierdzić, ukryty homoseksualizm jednego z (albo i obojga) małżonków, który wyszedł na jaw zbyt późno. Albo np. mężczyzna zapada na nowotwór powodujący konieczność usunięcia jąder. W takiej sytuacji małżeństwo miałoby obowiązek zawiadomić o tym USC, a kierownik urzędu unieważniałby małżeństwo z urzędu. Ze ślubem kościelnym nie ma problemu, bo niemożność zmajstrowania bejbika od zawsze była powodem do unieważnienia małżeństwa katolickiego. Niedopuszczalność małżeństw ludzi starych jest też oczywista. Na przykład małżeństwa z kobietami po menopauzie byłby wykluczone, przecież to nie może być wzór dla młodzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 15:45 Ja jestem za. Nie staje ci na widok starej żony? Automatyczny rozwód i dostajesz jędrną dwudziestkę! :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda To strach. 27.01.13, 17:05 Strach przed zaburzeniem znanego porządku rzeczy, strach przed nieznanym. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Tak. Nie należy w sposób nieodpowiedzialny 27.01.13, 17:48 gmerać przy ustalonych od wieków poztywnych mechanizmach społecznych takich jak instytucja małżeństwa i rodziny. Przeczytaj sobie baśń o młodym uczniu czarnoksiężnika, który pod nieobecność mistrza użył paru zapamiętanych zaklęć. Potem nie wiedział jak opanować rozpętane przez siebie szalone moce. Józef Stalin i Nikita Chruszcow bezmyślnie rozwalili rosyjską wieś. To była jedna z najważniejszych przyczyn upadku ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: To strach. 27.01.13, 23:11 woda_woda napisała: > Strach przed zaburzeniem znanego porządku rzeczy, strach przed nieznanym. Nie strach to zazdrość. Ci co teraz najmocniej zwalczają te związki kierowani są przez takich którzy wiedzą co to znaczy mieć zamieszane w glinie . Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: To nie strach. 28.01.13, 11:19 woda_woda napisała: > Strach przed zaburzeniem znanego porządku rzeczy, strach przed nieznanym. To nie strach, ale opór przed atakiem na kanony naszej kultury i cywilizacji Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:42 Przeszkadza glownie klerowi, wiec kleczniom i moherom tez. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:53 Wokół czegoś muszą się gromadzić. Teologii dziś nie rozumie nawet kler. Ideologie ekonomiczne kleru nie interesują. Tylko dupy im zostały... Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 17:49 no i Wołodia, ofiara księdza proboszcza ci odpowiedziała ,zwięźle i naukowo :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 18:30 A co komu przeszkadza legalizacja związków zoofilskich? Przecież pieska też można gorąco kochać. Odpowiedz Link Zgłoś
madcowboy Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 20:45 ty pysiu17 to jednak prymityw jestes Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 09:02 Ja prymityw? To ty jesteś niepostępowy i nietolerancyjny w stosunku (to dobre słowo!) do miłości międzygatunkowej. Taki katolski kołtun, obskurant i ciemnogród. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 27.01.13, 23:08 Podtatusiałym pederastom , kaczyńskiemu, rydzykowi , paetzowi .Oni całe lata się ukrywali to teraz z zazdrości robią swoim na złość. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 11:24 titerlitury napisała: > Proszę przeciwników o wyjaśni > enie dlaczego dwóch gejów, lub dwie lesbijki rejestrujący w urzędzie wspólne po > życie postrzegani sa jako zagrożenie? To atak na kanony naszej kultury i cywilizacji. Nawet w tolerancyjnej dla homo-związków kulturze greckiej i rzymskiej nie posunięto się do ich formalizacji... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ale co z tego? 28.01.13, 11:54 A w tak bliskiej nam kulturze judaustycznej i chrzescijańskiej prawnie sankcjonowano do ziupełnie niedawna niewolnictwo oraz niższośc odmiennej rasy (USA i RPA jakby się ktoś pytał:)) W naszej chrześcjańskiej ponoć kulturze do nie tak dawna kobietry nie miały prawa głosu,ani tym bardziej wybieralności do organów demokratycznego państwa itd, itp. Takie przyłady mozna mnozyć, wiec "argument", że Rzymie i Grecji nie było mozliwosci zawarcia zw. homo sa do bani. Tak naporawdę, to chodzi tylko o złośliwosc twz. środowisk konserrwatywnych - chcą resztkami sił :) pokazać, ze na coś tam się nie godzą :) Bo MUSZĄ godzić się na wolne związku, rozwody, gdyż ze swobodnego rozporadzania swoim życiem nikt juz teraz nie zechce zrezygnować :) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Ale co z tego? 30.01.13, 12:48 > A w tak bliskiej nam kulturze judaustycznej To nieprawda - cywilizację żydowską i łacińską dzieli przepaść... i chrzescijańskiej prawnie sankcjon > owano do ziupełnie niedawna niewolnictwo oraz niższośc odmiennej rasy Niewolnictwo to głównie protestanci. Jednak niewolnictwo i rasizm nie były kanonami cywilizacji zachodniej > W naszej chrześcjańskiej ponoć kulturze do nie tak dawna kobietry nie miały pra > wa głosu,ani tym bardziej wybieralności do organów demokratycznego państwa itd, Akurat w Polsce było inaczej. Polska zawsze była oazą tolerancji > "argument", że Rzymie i Grecji nie było mozli > wosci zawarcia zw. homo sa do bani. To jest argument, bo Grecy i Rzymianie mieli dość rozsądku , żeby tego nie robić - chociaż na pewno nie byli "homofobami" :) > Tak naporawdę, to chodzi tylko o złośliwosc twz. środowisk konserrwatywnych - Obrażasz ludzi... Ponadto wiadomo, że prawne uznanie homo-związków oznacza w przyszłości homo-adopcję (patrz Francja i in. kraje) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Ale co z tego? 30.01.13, 18:47 mg2005 napisał: > To nieprawda - cywilizację żydowską i łacińską dzieli przepaść... Udowodnij > > i chrzescijańskiej prawnie sankcjon > > owano do ziupełnie niedawna niewolnictwo oraz niższośc odmiennej rasy > > Niewolnictwo to głównie protestanci. Jednak niewolnictwo i rasizm nie były kan > onami cywilizacji zachodniej Kłamiesz nieuku kto wywoził miliony czarnych na plantacje do ameryki katolickiej łacińskiej ?? Brazylia zniosła niewolnictwo dopiero w 1888 roku Protestancka Anglia w 1833 roku . > > W naszej chrześcjańskiej ponoć kulturze do nie tak dawna kobietry nie miały pra > > wa głosu,ani tym bardziej wybieralności do organów demokratycznego państw > a itd, > > Akurat w Polsce było inaczej. Polska zawsze była oazą tolerancji No tak tolerancja wymuszona surowymi karami , bo Żyd umiał liczyć i handlować dlatego był chroniony przez inteligentnych władców. Gdyby nie to hołota twojego pokroju mordowała by ich nieustanie . > To jest argument, bo Grecy i Rzymianie mieli dość rozsądku , żeby tego nie robi > ć - chociaż na pewno nie byli "homofobami" :) Oni mieli to w dupie. > > Tak naporawdę, to chodzi tylko o złośliwosc twz. środowisk konserrwatywnych - > > Obrażasz ludzi... Nie , prawaków tylko . > Ponadto wiadomo, że prawne uznanie homo-związków oznacza w przyszłości homo-ado > pcję (patrz Francja i in. kraje) No to sobie adoptujesz ze swoim facetem małego murzynka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 28.01.13, 13:04 Legenda i stawianie za wzór tzw. świętej rodziny to też zamach na naszą kulturę i cywilizację. Nie życzę sobie by za wzór przedstawiano mi rodzinkę, w której matka bzyknęła się z jakimś mitycznym faciem, ten porzucił ją i dziecko i bękarta musiał wychowywać jej cieśla, co zresztą przyniosło opłakane skutki bo dzieciak chuliganił i niszczył cudza własność a potem popełnił samobójstwo zamiast pracować na emerytury swoich rodziców. Poza tym mamuśka tez niczego sobie , zamiast rodzić dzieciaki jednego za drugim to ostała na jednym berbeciu i jak typowa leminżyca z pokolenia "róbta co chceta" postawiła na swoją karierkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Co komu przeszkadza legalizacja związków homo 29.01.13, 20:07 mg2005 napisał: > To atak na kanony naszej kultury i cywilizacji. Nawet w tolerancyjnej dla homo- > związków kulturze greckiej i rzymskiej nie posunięto się do ich formalizacji... Emdzik nieuku tam małżeństwo nic nie znaczyło rozwód odbywał się na zasadzie , wypad mi z domu i było po sprawie . Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Legalizacja związków homo może byc niebezpieczna 28.01.13, 15:57 dla tych, co sami się w niczym nie orientuja i we wszystkim polegają na mądrzejszych. Tacy, gdy staną przed koniecznością zawarcia związku małżeńskiego (no bo rodzina, ksiądz, co ludzie powiedzą i jak długo tak można bez ślubu), mogą przez pomyłkę zawrzeć małżeństwo homoseksualne zamiast heteroseksualnego, o którą będzie łatwo, gdyby jedno i drugie było tak samo legalne. A potem jak to sprostować? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Legalizacja związków homo może byc niebezpiec 28.01.13, 15:59 Pójdzie taki do urzędu i w rubrykę małżonka wpisze świadka i nieszczęście gotowe. Niemożliwość zawierania małżeństw homo, nie daje pola na tego typu błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
zaretpug Tez nie rozumiem... 28.01.13, 17:56 titerlitury napisała: > Pytam spokojnie, bez ekscytacji, bez złośliwości. Proszę przeciwników o wyjaśni > enie dlaczego dwóch gejów, lub dwie lesbijki rejestrujący w urzędzie wspólne po > życie postrzegani sa jako zagrożenie? Tez nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
t-zorro O co chodzi? 29.01.13, 18:04 titerlitury napisała: > Pytam spokojnie, bez ekscytacji, bez złośliwości. Proszę przeciwników o wyjaśni > enie dlaczego dwóch gejów, lub dwie lesbijki rejestrujący w urzędzie wspólne po > życie postrzegani sa jako zagrożenie? Osobiście nie mam nic przeciwko osobom homoseksualnym, lecz przywileje – tu zgadzam się z obecnym min. sprawiedliwości - winny obejmować jedynie rodzinę, w tradycyjnym jej rozumieniu. Co więcej, uważam iż obowiązkiem państwa jest chronić i wspierać rodzinę (a nie podejmować działania w kierunku odwrotnym) Jak uczy doświadczenie innych krajów (gdzie silny lobbing tych gremiów) zaczyna się od „rozmycia” małżeństwa i rodziny, a kończy na żądaniach adoptowania dzieci, i dalej, wprowadzania parytetów dla osób o odmiennej seksualności… Patrz dzisiaj Francja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoo Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 20:23 Tu nie chodzi o przywileje tylko o uregulowanie rożnych życiowych spraw których, wbrew wyobrażeniom niektórych, nie da się rozwiązać w inny sposób. Przede wszystkim dotyczy to kwestii spadkowych. Zgadzam się natomiast, ze wszystko to co faktycznie ma charakter przywileju powinno dotyczyć tylko małżeństw, np przywileje podatkowe. Inna sprawa, że ja bym je ograniczył do małżeństw mających dzieci, ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: O co chodzi? 30.01.13, 12:31 > Przede wsz > ystkim dotyczy to kwestii spadkowych. I nad tym trzeba dyskutować (podatek spadkowy, zachowek) , a nie nad homo-związkami >Inna sprawa, że ja bym je ograniczył do małżeństw mających dzie > ci, To jest logiczne Odpowiedz Link Zgłoś
t-zorro Re: O co chodzi? 30.01.13, 17:33 prawo spadkowe zna rozne kategorie pokrewieństwa i w zależności od nich ma rozne taryfikatory podatkowe, małżonkowie po prostu korzystają z przywileju zwolnienia podatkowego, a inne osoby nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: O co chodzi? IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 17:46 Da sie da, a te których sie nie da są tylko i wyłacznie przywilejem rodziny ze wzgledu na jej istotę oraz szczególna społeczna doniosłość, maja one np. słuzyć utrwalaniu więzi i tradycji rodzinnych (spadki) czy tez pomagać rodzinie w wychowaniu dzieci (ulgi), czy tez wreszcie sa długo i trwale zakorzenione w danej społeczności z jakiejs innej przyczyny. Inna sprawa, że jeżeli uważamy zwolnienia podatkowe przysługujace małżonkom za nieuprawnione i dyskryminujace inne grupy /niemałzeńskie/ to chyba racjonalniejszym byłoby zniesienie ich całkowicie i wprowadzenie sprawiedliwszych podatków w miejsce tworzenia instytucji które dostałyby uprawnienia już istniejacych, bo i tak pozostana grupy które dalej będa się uważać za "dyskryminowane". Tylko co wtedy z tak zwana polityka prorodzinną i kreowaniem wzrostu demograficznego? Tutaj w odniesieniu np. do spadków sensowniejszym byłoby raczej ograniczanie uprawnień, ot choćby powrót do dziedziczenia ustawowego jedynie przez potomstwo z legalnego zwiazku i ich zstępnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: O co chodzi? 30.01.13, 18:38 Gość portalu: Ja napisał(a): Tylko c > o wtedy z tak zwana polityka prorodzinną i kreowaniem wzrostu demograficznego? > Tutaj w odniesieniu np. do spadków sensowniejszym byłoby raczej ograniczanie up > rawnień, ot choćby powrót do dziedziczenia ustawowego jedynie przez potomstwo z > legalnego zwiazku i ich zstępnych. Zapytaj swojego pastucha w takim razie czemu kler rzymski postuluje branie przykładu z tzw świętej rodziny Marii , Józefa i ich jedynego(katolicyzm) dziecka Jezusa ? Niech w końcu powiedzą prawdę Józef sadził Marie jak młode zboże co rok to prorok a było z tego związku ośmioro potomstwa. Tak niech uczą ; masz mieć jeleniu minimum ośmioro dzieci a nie jedno i to nieślubne :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Gwoli ścisłości IP: *.ttcomm.net 30.01.13, 12:21 Legalizować można coś nielegalnego zwiazki nieformalne jakie by nie były takimi nie są, więc jak już trafniejszym byłoby zastosowanie innego okreslenia. Co do szkodliwości ich urzędowej rejestracji (chodzi o zwiazki homo oczywiscie) sprawa jest prosta, bo to stawia je na na równi z normalnymi zwiazkami damsko meskimi i oznacza uznanie ich za tak samo normalne. Odpowiedz Link Zgłoś