Dodaj do ulubionych

Przy otwartym oknie

30.04.13, 19:16
Nadchodza gorace wiosenno-letnie dni. Mieszkam w bloku i lubie sie kochac przy otwartym oknie. Kilka sasiadek chamsko mnie zwyzywalo w ubieglym roku. Dlaczego ludzie traktuja dzwieki uniesien milosnych za cos zlego? Moze jak bede stara jak te sasiadki, to moze tez bede z zawiascia spogladala na mlode dziewczyny, ktore sie nie moga odgodnic od chlopakow. Ale teraz tego nie rozumiem. I mam nadzieje, ze nigdy nie zrozumie.
Obserwuj wątek
    • Gość: smok aaaaaaamen:))) IP: *.jjs.pl 30.04.13, 20:18
    • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 20:26
      Komary będą cię jebać
      • wiosennytulipanek Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 20:28
        Komary będą cię jebać

        Jesli partner wie, co robi, zapominam o calym swiecie, wlacznie z komarami:)
        • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 20:33
          Jego też będą jebać. Wiem coś o tym.
          • wiosennytulipanek Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 20:51
            Ja nikogo nie zmuszam na sile...
            • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 20:55
              Ależ możesz zmusić, raz na jakiś czas, pewnie wcale bym się nie bronił, ale zamknij okno, bo komary jebią
              • dritte_dame Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 21:00
                Gość portalu: kappa napisał(a):

                > ale zamknij okno

                A w życiu!

                Trzeba siatkę przeciw krwiopijczyniom w okno wstawić.
                • dritte_dame Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 21:05
                  dritte_dame napisała:

                  > Gość portalu: kappa napisał(a):
                  >
                  > > ale zamknij okno
                  >
                  > A w życiu!

                  No chyba że za sobą - po wyjściu z samcem na balkon ;)

                  (Ale wtedy trzeba się jakies 2 godziny wcześniej nażreć przeciw komarzycom witaminy B1)
                  • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 21:08
                    Nic nie pomaga. Polskie komarzyce jebią nie zważając na żadne domowe czy profesjonalne sposoby. Nie ma też szansy, że się najedzą i sobie pójdą.
                    A oprócz tego że jebią, lubią sobie bzykać.
                    • dritte_dame Re: B1 30.04.13, 21:30
                      Gość portalu: kappa napisał(a):

                      > Nic nie pomaga. Polskie komarzyce jebią nie zważając na żadne domowe czy profes
                      > jonalne sposoby.

                      B1 pomaga.
                      Pewnie zwietrzałą i przeterminowana witaminę masz.
                      Sprawdź datę ważności.

                      Jedyna wada tej metody to taka że Twoj pot wonieje później tą witaminą przez dobrych kilkanaście godzin więc lepiej nie nosić na sobie niczego czego nie można po ustaniu potrzeby uprać.

                      Gdy ostatnio w lecie wybrałam się na wędrówkę do dziczy przykleiwszy sobie na ramię łatkę z B1 to po powrocie pasy i "plecy" mojego plecaka zajeżdżały tym witaminowym smrodkiem jeszcze przez jakiś miesiąc później!
                      Ale skórę uratowałam! ;))


                      A przy "uprawianiu" z reguły malo sie nosi a partnera można po użyciu "uprać" (a także prześcieradła dadzą się) więc uważam że taka witaminowa ochrona jest jak najbardziej godna polecenia.


                      Bo żeby w duchocie przy zamkniętym oknie to mowy nie ma!
                      Gdy jest rzeczywiście za zimno lub solidnie pada więc nie można na łące lub na tarasie to otwarte okno jest absolutnym minimum.

                      "Niebo gwiaździste nade mną ...."
                      • Gość: kappa Re: B1 IP: *.interwan.pl 30.04.13, 22:19
                        dritte_dame napisała:
                        > otwarte okno jest absolutnym minimum.

                        Zrozumiałe, gdy cuchniesz(cuchniecie) po tej witaminie:)
                        Nie prościej zamknąć okno i nie wpuszczać komarów?
                        • dritte_dame Re: prościej 30.04.13, 22:51
                          Gość portalu: kappa napisał(a):

                          > Nie prościej zamknąć okno i nie wpuszczać komarów?

                          Prościej jest wstawić w okno rame z siatką przeciwkomarową.
                          Już przecież tu o tym wspomniałam.

                          Czy taka rzecz jest w Polsce nieznana..?
                          • Gość: kappa Re: prościej IP: *.interwan.pl 30.04.13, 22:56
                            dritte_dame napisała:

                            > Gość portalu: kappa napisał(a):
                            >
                            > > Nie prościej zamknąć okno i nie wpuszczać komarów?
                            >
                            > Prościej jest wstawić w okno rame z siatką przeciwkomarową.
                            > Już przecież tu o tym wspomniałam.
                            >
                            > Czy taka rzecz jest w Polsce nieznana..?

                            W zasadzie nie. Poza tym jak ma wejść kot, gdy w oknie siatka?
                            • dritte_dame Re: prościej 30.04.13, 23:25
                              Gość portalu: kappa napisał(a):

                              > Poza tym jak ma wejść kot, gdy w oknie siatka?

                              Drzwiami oczywiście.
                              I to frontowymi.

                              Po to przecież kot Cię ma żebyś przed nim drzwi otwierał, kiedy tylko on zechce.
                              • yoma Re: prościej 02.05.13, 11:08
                                > Po to przecież kot Cię ma żebyś przed nim drzwi otwierał, kiedy tylko on zechce

                                Ależ Dritte. Także w trakcie wykonywania czynności, w której przeszkadzają komary?
                                • dritte_dame Re: prościej 03.05.13, 20:02
                                  yoma napisała:

                                  > > Po to przecież kot Cię ma żebyś przed nim drzwi otwierał, kiedy tylko on
                                  > zechce
                                  >
                                  > Ależ Dritte. Także w trakcie wykonywania czynności, w której przeszkadzają koma
                                  > ry?

                                  W trakcie to mój kot jest dyskretny i nie wszczynając awantury trochę poczeka.
                            • Gość: Przyjaciel Areczka Re: prościej IP: 213.71.16.* 02.05.13, 17:01
                              Moze niech tulipanek sprecyzuje, na ktorym pietrze w bloku bzyka sie przy otwartym oknie. Wtedy bedziemy wiedzieli, czy kotek moglby przez okno wrocic.
              • wiosennytulipanek Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 21:01
                > Ależ możesz zmusić, raz na jakiś czas, pewnie wcale bym się nie bronił, ale zam
                > knij okno, bo komary jebią

                Duzy ptak nie boi sie malego komara. Ale nie wiem, jak jest z malymi ptaszetami...
                • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 21:04
                  wiosennytulipanek napisała:

                  >
                  > Duzy ptak nie boi sie malego komara. Ale nie wiem, jak jest z malymi ptaszetami

                  :D
    • dritte_dame Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 20:57
      wiosennytulipanek napisała:

      > Dlaczego ludzie traktuja dzwieki uniesien milosnych za cos zlego?

      Może wydajesz dźwięki miedzy 22:00 a 6:00 gdy to policyjnie niedozwolone..?
      • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 21:02
        dritte_dame napisała:

        >
        > Może wydajesz dźwięki miedzy 22:00 a 6:00 gdy to policyjnie niedozwolone..?

        Może coś przeoczyłem, ale w Polsce nie ma "policyjnej" ciszy nocnej. Nie ma też chyba żadnych norm hałasu sąsiedzkiego. Mogą to ewentualnie regulować regulaminy osiedlowe. Jedyny problem to te komaty.
        • dritte_dame Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 21:07
          Gość portalu: kappa napisał(a):

          > dritte_dame napisała:
          >
          > >
          > > Może wydajesz dźwięki miedzy 22:00 a 6:00 gdy to policyjnie niedozwolone.
          > .?
          >
          > Może coś przeoczyłem, ale w Polsce nie ma "policyjnej" ciszy nocnej. Nie ma też
          > chyba żadnych norm hałasu sąsiedzkiego.

          Napewno coś przeoczyłeś.

          Gdyby nie było ciszy nocnej i norm to ten ksiądz co za wcześnie dzwonił nie wylądował by w sądzie.
          • Gość: kappa Re: Przy otwartym oknie IP: *.interwan.pl 30.04.13, 21:22
            Tego księdza w sądzie też przeoczyłem.
            • dritte_dame Re: Przy otwartym oknie 30.04.13, 21:31
              Gość portalu: kappa napisał(a):

              > Tego księdza w sądzie też przeoczyłem.

              A widzisz.
    • piwi77.0 Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 11:29
      Wolnoć Tomku w swoim domku! Rozumiałbym krzyki, gdyby sperma lała się z balkonu wiadrami, ale trochę dźwięków? No bez przesady!
      • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Przy otwartym oknie IP: 213.71.16.* 02.05.13, 12:01
        W moim niedalekim sasiedztwie mielismy tez taka cipke, ktora wykrzykiwala swe orgazmy przy otwartym oknie. Poczatkowo tez najdosadniej kilka starszych pan sie temu sprzeciwiao. Malo skutecznie. Pozniej skrzyknelismy sie z sasiadami i urzadzalismy sobie przed tym oknem pikniki. Po mesku, jednak ciagle kulturalnie, komentowalismy okrzyki pani. Dopingowalismy tez panu. Bilismy brawa, domagalismy sie powtorki... Ech, szkoda tylko, ze pani, ktora nie rozumiala uwag starszych pan, skierowala wobec nas podobne zarzuty. Ostatecznie zamknela okna i najprawdopodobniej ograniczyla pozycie seksualne. Albo bzyka sie u pana. A szkoda, bo nasze pikniki byly bardzo fajne.
        • billy.the.kid Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 13:57
          gruchy waliliśta na tych piknikach????
          • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Przy otwartym oknie IP: 213.71.16.* 02.05.13, 13:58
            Ale sie podnieciles!

            Dam ci znac, gdy pani okno otworzy. Troche jest tlustawa, ale niezle krzyczy.
            • billy.the.kid Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 16:25
              ot,brandzel.
        • wiosennytulipanek Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 15:46
          >W moim niedalekim sasiedztwie mielismy tez taka cipke, ktora wykrzykiwala swe orgazmy przy otwartym oknie. Poczatkowo tez najdosadniej kilka starszych pan sie temu sprzeciwiao. Malo skutecznie. Pozniej skrzyknelismy sie z sasiadami i urzadzalismy sobie przed tym oknem pikniki. Po mesku, jednak ciagle kulturalnie, komentowalismy okrzyki pani.

          U mnie nie ma piknikow, ale sasiedzi traktuja mnie bardzo zyczliwie, usmiechaja sie, klaniaja. Bardzo fajni ludzie. Od mlodych kobiet tez mnie nie spotkala zadna przykrosc. Ale te starsze kobiety... Zawisc, jad, bezinteresowna zolc. Ich reakacja mnie utwierdzila tylko w przekonaniu, ze dobrze robie. Jak sie wybzykam ile sie da w mlodosci, nie bede musiala wyzywac sie na mlodych dziewczynach, ze tez bylam kiedys mloda i nie wykorzystalam swojej szansy. Mam 25 lat. Gora jeszcze 10 lat moge miec takie powodzenie jak obecnie. A moze tylko jeszcze kilka lat. Pozniej tez sie bede bzykala, ale pewnie juz nie bede miec duzego wyboru i bede musiala z kazdym rokiem obnizac kryteria estetyczne wsrod potencjalnych kochankow:)
          • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Przy otwartym oknie IP: 213.71.16.* 02.05.13, 15:52
            Tulipanku, za duzo gadasz. Podpucha staje sie przez to mniej wiarygodna.

            Dodatkowo w blokowisku bzykanie jest najglosniejsze w lazience. Jesli zalezy ci na tym, by sasiedzi ciebie slyszeli, poszalej w wnace. Zareczam cie, nikt wtedy nie zmruzy spokojnie oka.
            • wiosennytulipanek Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 15:57
              >Tulipanku, za duzo gadasz. Podpucha staje sie przez to mniej wiarygodna.

              Sa momenty, kiedy sie mowi duzo, a sa takie, kiedy niewiele....:)
              Ja sie bzykam przy otwartym oknie nie dlatego, zeby robic na zlosc sasiadom. Seks przy otwartym oknie, z jakichs nieznanych mi powodow, bardzo mnie podnieca i dzieki temu po czesci mam intensywniejsze orgazmy:)..
              • Gość: Przyjaciel Areczka Re: Przy otwartym oknie IP: 213.71.16.* 02.05.13, 17:03
                Interesuje ciebie, kiedy twoi sasiedzi maja orgazmy?
                Podejrzewam, ze nie. Stad kasliwe uwagi coniektorych. Wcale mnie to nie dziwi.
          • piwi77.0 Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 16:03
            wiosennytulipanek napisała:

            Pozniej tez sie bede bzykala, ale pewnie juz nie bede miec duzego wyboru i bede musiala z kazdym rokiem obnizac kryteria estetyczne wsrod potencjalnych kochankow:)

            Może tak, może nie, ale na pewno będziesz kombinowała nowe atrakcje, bo przy otwartym oknie z jednym partnerem, będzie wydawało Ci się mało rozwojowe. Zatem wiele przed Tobą, głowa do góry. Chyba, że pójdziesz w dewocje, wtedy bedziesz jak te stare baby, czego Ci absolutnie nie życzę.
            • wiosennytulipanek Re: Przy otwartym oknie 02.05.13, 17:15
              >Może tak, może nie, ale na pewno będziesz kombinowała nowe atrakcje, bo przy otwartym oknie z jednym partnerem, będzie wydawało Ci się mało rozwojowe. Zatem wiele przed Tobą, głowa do góry. Chyba, że pójdziesz w dewocje, wtedy bedziesz jak te stare baby, czego Ci absolutnie nie życzę.

              Ciezko mi sobie wyobrazic, zebym mogla pojsc w dewocje. No chyba ze dewocja tez jest sexy:)
              Lubie eksperymenty. Ale glownie uprawiam seks w sposob tradycyjny. Nalezy cos zrobic, zeby rodzaj myslenia podstarzalych sasiadek byl czyms zanikajacym. Uwielbiam seks nie tylko z powodu niesamowitych przyjemnosci zmyslowych. Seks jest najlepszym symbolem demokracji i rownosci. Kiedy gasnie swiatlo, kiedy zaczyna sie milosc, przestaje miec znaczenie, kto ile ma pieniedzy, jakie wyksztalcenie, nawet jaki wyglad. Kiedys mialam niesamowita przygode milosna z pracownikiem fizycznym, budowlancem. Mlody chlopak, malomowny, skryty. Po kolacji zaczal mnie rozbierac. Chcialam, abysmy najpierw wzieli prysznic, abysmy mieli gre wstepna. Nic z tego. Wzial mnie na "zywca" i szeptal obrzydliwosci do ucha. To bylo koszarne doswiadczenie dopoki nagle nie poczulam, jak dreszcz niezmiernie silnej przyjemnosci, cos jak prad, przeszedl od moich bioder po krance palcow u nog. A pozniej bylo jeszcze lepiej. Z kazdym nieznacznym ruchem jego posladkow, nawet kilkucentymetrowym, czulam, jakby kraina mojej rozkoszy powiekszala sie o tysiace kilometrow:) To bylo cudowne:)) W tamtej chwili nikogo tak mocno nie kochalam ani nie nawidzialam. Kochalam, bo tak intensywnego orgazmu nie mialam wczesniej ani pozniej. Nienawidzialm, bo jestem feministka i czulam sie w calej tej rozkoszy ponizona, ze fallus robola zdregradowal mnie do roli niemal niewolnicy, ktora zrobilaby wszystko, aby moj partner wydluzyl cudowna przyjemnosc chocby o pol sekundy:)
              Seks jest piekny, bo przybliza ludzi z roznych srodowisk i zawsze niesie obietnice pieknej przygody:)
    • Gość: . Re: Przy otwartym oknie IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.13, 20:35
    • Gość: . Re: Przy otwartym oknie IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 12:38
    • zaretpug A jakie to dzwieki? 26.05.13, 23:36
      wiosennytulipanek napisała:

      > Nadchodza gorace wiosenno-letnie dni. Mieszkam w bloku i lubie sie kochac przy
      > otwartym oknie. Kilka sasiadek chamsko mnie zwyzywalo w ubieglym roku. Dlaczego
      > ludzie traktuja dzwieki uniesien milosnych za cos zlego? Moze jak bede stara j
      > ak te sasiadki, to moze tez bede z zawiascia spogladala na mlode dziewczyny, kt
      > ore sie nie moga odgodnic od chlopakow. Ale teraz tego nie rozumiem. I mam nadz
      > ieje, ze nigdy nie zrozumie.

      A jakie to dźwięki? Raczej jak ryk foki czy ćwierkot słowika? Wrzuć na YouTube i daj linka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka