Dodaj do ulubionych

Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku.

29.11.14, 15:07
Za czasów komuny społeczeństwo wszyscy żyli wtedy na takim samym poziomie, wszystko było wtedy Państwowe, rodziny wielodzietne mogły kąpać oni swoje dzieci dwa razy dziennie lub więcej, bo było wtedy wody jak za króla sasa pod dostatkiem, można było korzystać ile się chce. Podobnie było z opałem i innymi rzeczami, prąd wszystko kosztowało grosze, bo Polska miała swoje elektrownie, przedsiębiorstwa, wszystko należało do społeczeństwa do kraju i choć ludzie nie żyli w bogactwie, to wszyscy mieli pracę, czyli zapewniony jakiś byt. Dzisiaj w demokracji jest wszystko dostępne, ale pieniądz i system który dotarł do Polski, próbuje on podzielić Polaków, doprowadzając niekiedy do tego, że nie którzy chcą wzbogacać się na drugim człowieku, doprowadzając go do życia w biedzie. Przed demokracją nie było ludzi eksmitowanych, nie było ludzi bezdomnych, zjawiska które w demokracji stają się teraz czymś normalnym. W niektórych miastach buduje się autostrady, parki i inne rzeczy, a bezdomni umierają z zimna lub z głodu. W jednym mieście ludzie powiedzieli ta osoba mieszkała z nami na osiedlu, a umarła jako bezdomna koło śmietnika, umarła z głodu, bo nie miała co jeść. A co wy o tym myślicie, bo jeżeli stworzymy Państwo, które będzie likwidowało zakłady pracy, które będzie doprowadzało do bezrobocia i do ludzi bezdomnych w Polsce, jeżeli jakaś rodzina lub jakiś człowiek zostanie on odrzucony przez system który dotarł teraz do Polski i najważniejszy stanie się pieniądz, to dokąd będziemy zmierzali wtedy my wszyscy kierując się tą drogą, gdzie jedni będą żyli w bogactwie, będą bogacić się kosztem tego systemu, a inni będą umierali z głodu i biedy, z powodu odrzucenia przez swoje własne Państwo.
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 29.11.14, 18:50
      Co Ty pierdolisz za przeproszeniem, że za komuny wszyscy mieli opał za grosze? Pewnie sam kupowałeś w sklepach za żółtymi firankami dla czerwonej burżuazji i dlatego nie wiesz, jak było naprawdę.
    • yoma Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 29.11.14, 19:06
      A dlaczego sąsiedzi nie nakarmili osoby?
      • krzyszttoff Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 29.11.14, 19:26
        Sąsiedzi nie nakarmili osoby, bo teraz ludzie od bezdomnych się odsuwają, każdy patrzy teraz na siebie, zakładając w drzwiach zamki Gerda, ODDZIELAJĄC SIĘ OD DRUGIEGO CZŁOWIEKA.
        • yoma Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 30.11.14, 12:04
          To pretensje do sąsiadów, nie do demokracji.
          • bimota Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 04.12.14, 12:21
            JESLI DEMOKRATYCZNE PANSTWO GRABI LUDZI POD PRETEKSTEM OPIEKI SOCJALNEJ, TO CHYBA LOGICZNE, ZE LUDZIE SAMI Z SIEBIE PRZESTAJA POMAGAC...
    • fitness66 Pewexy 29.11.14, 19:18
      krzyszttoff napisał(a):

      > Za czasów komuny społeczeństwo wszyscy żyli wtedy na takim samym poziomie, wszy
      ...

      Do Pewexu tez wszyscy mieli równy dostęp?...
      • krzyszttoff Re: Pewexy 29.11.14, 20:41
        Polska mogła mieć żywności pod dostatkiem, tylko była rozkradana z zewnątrz, zachód kazał inwestować w przedsiębiorstwa i produkcję, aby Polska spłacała rosnące zadłużenie kredytów i ogromnych odsetek, zadłużali Polskę, aby przejąć Polski kapitał i sektor bankowy.
        • jureek Re: Pewexy 29.11.14, 21:31
          krzyszttoff napisał(a):

          > Polska mogła mieć żywności pod dostatkiem, ...

          ... dla rządu, który się na pewno wyżywi, jak powiedział kiedyś cynicznie jeden komuch
        • fitness66 Re: Pewexy 30.11.14, 11:05
          krzyszttoff napisał(a):

          > Polska mogła mieć żywności pod dostatkiem, tylko była rozkradana z zewnątrz, za
          > chód kazał inwestować w przedsiębiorstwa i produkcję, aby Polska spłacała rosną
          > ce zadłużenie kredytów i ogromnych odsetek, zadłużali Polskę, aby przejąć Polsk
          > i kapitał i sektor bankowy.

          Czy za komuny był równy dostęp do Pewexu?
      • rossdarty Re: Pewexy 04.12.14, 23:24
        fitness66 napisał:

        Do Pewexu tez wszyscy mieli równy dostęp?...

        Jak najbardziej. Pewex był przyjazny WSZYSTKIM obywatelom RP posiadającym dolary czy bony dolarowe. A te można było kupić pod Pewexem od koników.
        Mniej przyjazna była Baltona, bo aby dokonać w niej zakupów trzeba było mieć odpowiednie zaświadczenie że pracowało się za granicą.
        Jednak i takie wymogi to bułka z masłem dla osób które chciały wyjechać na kontrakt zagraniczny. Było to o wiele łatwiejsze niż obecnie znalezienie pracy w POLSZE.
        • kamunyak Re: Pewexy 10.12.14, 01:59
          > Do Pewexu tez wszyscy mieli równy dostęp?...

          sama kupowałam papierosy w pewexie, drobne kosmetyki. Bony mógł kupic kazdy, wszędzie.
    • yoma Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 30.11.14, 12:05
      Ty, a co ty z tą kąpielą i dlaczego dzieci?
      • snajper55 Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 30.11.14, 15:01
        yoma napisała:

        > Ty, a co ty z tą kąpielą i dlaczego dzieci?

        Przecież dorośli się nie kąpią.

        S.
      • krzyszttoff Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 01.12.14, 01:26
        Bo wtedy woda była tania i nie było liczników na wodę, nie było wodomierzów, więc nikt nie liczył kubików ile zużyje.
        • szuwary4 Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 01.12.14, 09:35
          Co się rozwija i jak się rozwija oraz co się zwija i jak się zwija - rozwija i zwija się zgodnie z tzw. planem Balcerowicza. (Do poczytania w internecie). Przed dwoma dekadami plan został przez władze bezkolizyjnie przyjęty, a w tym czasie społeczeństwo skakało sobie do oczu w kwestii aborcji...
      • beatrix-kiddo Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 01.12.14, 18:55
        yoma napisała:

        > Ty, a co ty z tą kąpielą i dlaczego dzieci?

        Może to jakiś kuzyn Polubu? Wiesz, jak już dziecko zje bułkę przechodnią, to się idzie wykąpać...
    • supaari Pamiętam ten wózek! 01.12.14, 14:43
      krzyszttoff napisał(a):

      > Za czasów komuny społeczeństwo wszyscy żyli wtedy na takim samym poziomie, wszy
      > stko było wtedy Państwowe, rodziny wielodzietne mogły kąpać oni swoje dzieci dw
      > a razy dziennie lub więcej, bo było wtedy wody jak za króla sasa pod dostatkiem
      > , można było korzystać ile się chce. Podobnie było z opałem i innymi rzeczami,
      > prąd wszystko kosztowało grosze, bo Polska miała swoje elektrownie, przedsiębio
      > rstwa, wszystko należało do społeczeństwa do kraju i choć ludzie nie żyli w bog
      > actwie, to wszyscy mieli pracę, czyli zapewniony jakiś byt. Dzisiaj w demokracj
      > i jest wszystko dostępne, ale pieniądz i system który dotarł do Polski, próbuje
      > on podzielić Polaków, doprowadzając niekiedy do tego, że nie którzy chcą wzbo
      > gacać się na drugim człowieku, doprowadzając go do życia w biedzie. Przed demok
      > racją nie było ludzi eksmitowanych, nie było ludzi bezdomnych, zjawiska które w
      > demokracji stają się teraz czymś normalnym. W niektórych miastach buduje się a
      > utostrady, parki i inne rzeczy, a bezdomni umierają z zimna lub z głodu. W jedn
      > ym mieście ludzie powiedzieli ta osoba mieszkała z nami na osiedlu, a umarła ja
      > ko bezdomna koło śmietnika, umarła z głodu, bo nie miała co jeść. A co wy o tym
      > myślicie, bo jeżeli stworzymy Państwo, które będzie likwidowało zakłady pracy,
      > które będzie doprowadzało do bezrobocia i do ludzi bezdomnych w Polsce, jeżeli
      > jakaś rodzina lub jakiś człowiek zostanie on odrzucony przez system który dota
      > rł teraz do Polski i najważniejszy stanie się pieniądz, to dokąd będziemy zmier
      > zali wtedy my wszyscy kierując się tą drogą, gdzie jedni będą żyli w bogactwie,
      > będą bogacić się kosztem tego systemu, a inni będą umierali z głodu i biedy, z
      > powodu odrzucenia przez swoje własne Państwo.

      Za komuny:
      1. Brudna woda z kranu.
      2. Przerwy w dostawie energii.
      3. Kartki na mięso, masło, mąkę, cukier, benzynę, buty...
      4. Mieszkania-klitki (np. 5 osób na 38 m. kw.) z nieszczelnymi oknami i nieocieplone.
      5. 1 apteka na 14 tys. mieszkańców
      6. Braki pasty do zębów

      Ten wózek nie mógł dalej jechać i chwała Bogu, żeśmy go wymienili na lepszy.
      • bimota Re: Pamiętam ten wózek! 04.12.14, 12:25
        A TERAZ CO MAMY ?? Z LONDYNU PEWNIE KLIKASZ...
        • rossdarty Re: Pamiętam ten wózek! 04.12.14, 23:29
          bimota napisał:

          > A TERAZ CO MAMY ?? Z LONDYNU PEWNIE KLIKASZ...

          ... i gnieździ sie w living roomie na 8 m2 w trzy osoby... hihihi...
          • supaari Re: Pamiętam ten wózek! 08.12.14, 13:51
            rossdarty napisał:

            > bimota napisał:
            >
            > > A TERAZ CO MAMY ?? Z LONDYNU PEWNIE KLIKASZ...
            >
            > ... i gnieździ sie w living roomie na 8 m2 w trzy osoby... hihihi...

            "Gnieżdżę się" w 90-metrowym mieszkaniu w 4 osoby. Ale przecież nie mnie jest ten wątek.
        • supaari Re: Pamiętam ten wózek! 08.12.14, 13:43
          bimota napisał:

          > A TERAZ CO MAMY ?? Z LONDYNU PEWNIE KLIKASZ...

          Nie wiem co macie. Nie znam was.
          Klikam z Gdańska.
      • kolter Re: Pamiętam ten wózek! 04.12.14, 23:34
        supaari napisał:

        > Za komuny:
        > 1. Brudna woda z kranu.

        Gdzie ??

        > 2. Przerwy w dostawie energii.

        Za to dzieci sie rodziły .

        > 3. Kartki na mięso, masło, mąkę, cukier, benzynę, buty...

        No ale głodnych grzebiących w śmietniku nie było .

        > 4. Mieszkania-klitki (np. 5 osób na 38 m. kw.) z nieszczelnymi oknami i nieocieplone.

        Dziś te 38 docieplonych metrów to 30 lat srania w gacie ze strachu czy kredyt da się radę spłacić, o ile go udzielą !!

        > 5. 1 apteka na 14 tys. mieszkańców

        Mało kto wychodzi z niej bez leków , jak były ,dziś co druga osoba tak ma .

        > 6. Braki pasty do zębów

        Za to dentysta nie leczył tylko przednich zębów ! jak to jest dziś na fundusz. To co z tyłu jak nie masz kasy to ci tylko mogą wyrwać, zapomnij o darmowym leczeniu kanałowym.

        > Ten wózek nie mógł dalej jechać i chwała Bogu, żeśmy go wymienili na lepszy.

        Temu bogu któremu grzebiące w śmietnikach dzieci dobrego samopoczucia nie psują....
        • rossdarty Re: Pamiętam ten wózek! 04.12.14, 23:40
          Dobrze to ująłeś...
          Tylko na cholerę ten łomot w linku zapodanym???
          • kolter-rm Re: Pamiętam ten wózek! 04.12.14, 23:47
            rossdarty napisał:

            > Dobrze to ująłeś...
            > Tylko na cholerę ten łomot w linku zapodanym???

            No a miał być Don Wasyl ?
            • rossdarty Re: Pamiętam ten wózek! 04.12.14, 23:55
              Klasyka. Klasyka rocka...

              www.youtube.com/watch?v=xVQTKSWULu8
              • kolter Re: Pamiętam ten wózek! 06.12.14, 10:00
                rossdarty napisał:

                > Klasyka. Klasyka rocka...

                Metallica to tez kapela kultowa.

                Pinka Fłojda zasadniczo mało kiedy słucham.
                --
                > www.youtube.com/watch?v=xVQTKSWULu8
        • opornik4 Re: Pamiętam ten wózek! 14.12.14, 04:08
          > > 1. Brudna woda z kranu.
          >
          > Gdzie ??

          Chocby w Szczecinie, chyba do konca lat 70 mielismy ujecie wody z Odry; byla z fenolem, pamietam do teraz jak na powierzchni herbaty plywaly takie teczowe plamy.

          > > 3. Kartki na mięso, masło, mąkę, cukier, benzynę, buty...
          >
          > No ale głodnych grzebiących w śmietniku nie było .

          Gdybysmy poprzestawali na kartkach, to dzieciaki glodne by chodzily - na dziecko przyslugiwalo 2 kg. miesa i jego przetworow, ale w to wchodzily tez kosci, np. szynki bylo 20 dkg. - kazdy kombinowal jak sie dalo, np. drob i nutrie mozna bylo kupic na targowisku, po mieso jezdzilo sie do chlopa na wies; w miesnym mialam "uklady" i na kartki dostawalam bez kosci, niestety komus innemu moje przydzialowe kosci wcisnieto.
          Po smietnikach tez grzebano, ale jedzenia na naszym nie bylo - szukano makulatury, butelek, szmat.
          Pamietam, ze tylko z lekarstwami (polskiej produkcji) problemow nie bylo.

          Od drugiej polowy lat 80 brakowalo srodkow czystosci, wprowadzili kartki: 1 kostka mydla na 2 mies. i 30 dkg. proszku na miesiac. Tutaj juz dojscia nie mialam, a mialam w domu matke umierajaca na raka (posciel trzeba bylo zmieniac co najmniej raz dziennie) - nie chce mi sie nawet opisywac tego horroru.

          ***

          Podaj moze, w jakim to miescie dzieci w smietnikach grzebia? Co prawda dawno juz w kraju nie bylam, ale do roku 2005 jezdzilam czesto i dzieci grzebiacych w smietnikach nie widywalam.
          W Szczecinie byly dzieci niedozywione, ale pochodzily z rodzin patologicznych - alkoholizm, wachanie kleju - na parafii (dominikanie), w ktorej poslugiwalam bylo zorganizowane dozywianie tych dzieci. Organizowalismy tez dla nich polkolonie w czasie ferii i w wakacje. Na wakacje byl tez organizowany wyjazd na kolonie.

          Z moich obserwacji powiem, ze obecnie trudno sie zyje tylko niektorym emerytom i rencistom. Reszta ludzi (jesli nie jest to patologia) sobie jakos radzi - nie zyja na nizszym poziomie, anizeli ja, gdy mieszkalam w Polsce.
      • kamunyak Re: Pamiętam ten wózek! 10.12.14, 02:18
        > Za komuny:
        > 1. Brudna woda z kranu.
        > 2. Przerwy w dostawie energii.
        > 3. Kartki na mięso, masło, mąkę, cukier, benzynę, buty...
        > 4. Mieszkania-klitki (np. 5 osób na 38 m. kw.) z nieszczelnymi oknami i nieocie
        > plone.
        > 5. 1 apteka na 14 tys. mieszkańców
        > 6. Braki pasty do zębów

        1- u mnie nie była
        2-w Warszawie nie było
        3-jak ktos napisał - nikt głodny nie chodził, dzieci dokarmiać w szkołach nie trzeba było
        4-moje mieszkanie (rodzicielskie) było cieple, nawet baaardzo cieple, 25 st w zimie i okna otwarte. Braki mieszkaniowe były nie wieksze niż teraz. Wtedy mieszkań było malo, teraz sa, za to nikogo nie stać na zakup. Ani na wynajem.
        5-u mnie jest po kilka aptek na kazdej ulicy, za to lekarstwa tam nie kupisz, nawet podstawowego. Zamiast tego pełno kosmetykow i suplementów.
        6-pastę mozna było kupic w każdym sklepie zielarskim, nawet lepiej bo "zdrowsza" była

        > Ten wózek nie mógł dalej jechać i chwała Bogu, żeśmy go wymienili na lepszy

        chwała? jak dla kogo, dla tych co sie nas uwłaszczyli to moze i chwała. Dla tych, co klepią biedę to raczej nie.
        To "lepsze" polega głównie na rozkradzeniu majątku społecznego, na ktory ja też pracowałam, a nie na naprawie państwa. Wiesz co ? chyba mam w doopie mam taki wózek.
        • narfi Re: Pamiętam ten wózek! 10.12.14, 12:33
          Nareszcie ktos napisal cos co sie kupy trzyma. Tez tak to pamietam, ale tez tylko o Warszawie moge mowic. Na prowincji bylo troche gorzej, ale bez przesady. Faktem jest, ze w stanie wojennym i w Solidarnosciowym burdelu tuz przed tym stanem wojennym, juz od dawna mnie tam nie bylo, ale byla rodzina i jakos zbytnio nie narzekali.
          Tanie wczasy dla kazdego, kolonie i obozy dla mlodych, wycieczki Orbisu po wszystkich KDL-ch wykupione na pol roku wczesniej. Nie znalem domu bez TV, telefonu lodowki czy pralki. No, z samochodami bylo gorzej, ale na wsi motor kazdy mial.
          No i skrajnej nedzy nigdzie nie bylo, bezdomnych, ani bezrobotnych tez nie.
          Na srednie zycie kazdy sobie zarobil, bez stresu, bez zapieprzania po 12 godzin dziennie, bez strachu, ze moze tej roboty jutro juz nie bedzie i ze z mozolem splacanego mieszkania, komornik wykopie na ulice. O zycie na emeryturze tez nikt sie nie martwil.
          Dla wielu Polakow tez bylo wazne jaka pozycje w polityce miedzynarodowej zajmowala wtedy Polska. Wielu bylo dumnych z tego, ze bylismy czescia potegi militarnej, z ktora caly swiat musial sie liczyc. A z czego teraz Polak moze byc dumny? Z bycia bantustanem Europy? Z dostawcy taniej sily roboczej? Z budowy coraz to nowych montowni produktow dla zagranicznych wlascicieli?
          Co ciekawe, cale spoleczenstwo w PRL odrzucalo sowiecka propagande i starzy i mlodzi, a teraz daja sie oglupiac bez zadnej refleksji, taka sama propaganda amerykanska, juz nie wspominajac o polykaniu jak mlode pelikany, zafalszowanej na potege historii tamtych lat. ...ale jest to chyba taki odruch obronny. Gdyby zaakceptowac prawde o PRL-u i porownac faktyczny obraz zycia wtedy i teraz, to by trzeba tez bylo zadac sobie pytanie, po kiego ch... mysmy te zabe zjedli, a taka swiadomosc ciezko by bylo niesc w sobie przez cale zycie.
          Generacja, ktora tu glownie pisze o "komunie" , nigdy w niej nie zyla, moze pare lat dziecinstwa w stanie wojennym i te zamglone obrazy z okresu rozpadu starego systemu rozciaga na caly okres PRL-u, a PRL istnial i mial sie zupelnie dobrze od 1945-go przez 30 lat.
          Zadnych kartek nie bylo, woda byla ok, mieszkania sie budowaly i mozna je bylo dostac, tyle, ze trzeba bylo to zaplanowac. Mnie rodzice od 7-go roku zycia wplacali jakies tam niewielkie pieniadze na ksiazeczke mieszkaniowa i tuz po maturze dostalem swoje(spoldzielcze) mieszkanie i bylo takich bardzo wielu.
          Widac po wpisach, ze wiekszosc na tym forum skorzystala z awansu spolecznego , czy to bezposrednio czy tez przez awans spoleczny swoich rodzicow.
          Pomyslcie teraz sobie jak by wygladalo Wasze zycie, w kapitalistycznej od wojny, Polsce.
          Pomyslcie skad sie wziely te miliony niewykwalifikowanych robotnikow, czesto analfabetow, w
          NRF, w latach 60-ch. To bylo biedne chlopstwo uciekajace przed nedza z pld. Wloch, Hiszpanii, Portugalii nie mowiac o Turcji, ale z Turkami w NRF to juz inna historia.
          Polska przedwojenna byla jeszcze biedniejsza niz te kraje. Zerknijcie w statystyki, jaki byl analfabetyzm w Polsce czy tez ogolny poziom wyksztalcenia w 39-ym.
          Na koniec wszystkim oglupionym przez propagande jelonkom, proponuje sobie usiasc i policzyc za ile bedziecie zyli na emeryturze jak do niej juz dozyjecie.
          Owocnych kalkulacji :D
        • supaari Re: Pamiętam ten wózek! 10.12.14, 12:41
          kamunyak napisała:


          >
          > 1- u mnie nie była

          Zapewne żłopałaś brudną nawet o tym nie wiedząc lub nie miałaś bieżącej wody w ogóle.

          > 2-w Warszawie nie było

          1. Polska to nie tylko Warszawa.
          2. W Warszawie też były.
          3. Zapewne były miejsca, gdzie przerw nie było...
          4. A może chodzi ci o to, że nie było dostaw energii?

          > 3-jak ktos napisał - nikt głodny nie chodził, dzieci dokarmiać w szkołach nie t
          > rzeba było

          Nikt się nie przejmował dziećmi, które nie miały 2. śniadania i tyle. Jak chodziły głodne, to - ich sprawa. Przez całą podstawówkę nie brałem do szkoły kanapek - nie lubiłem i nie lubię jeść w miejscu nauki/pracy. Nikt się tym nie przejmował. Dzisiaj byłoby już wielkie larum i stąd te bajdurzenia, że nikt głodny nie chodził. Chodził, chodził, ale nikt o tym nie informował, bo wiadomej patii było to nie w smak.

          > 4-moje mieszkanie (rodzicielskie) było cieple, nawet baaardzo cieple, 25 st w z
          > imie i okna otwarte. Braki mieszkaniowe były nie wieksze niż teraz. Wtedy miesz
          > kań było malo, teraz sa, za to nikogo nie stać na zakup. Ani na wynajem.\\

          Taaa. Patrz mój punkt 3. ad punktu 1. Co do otwartych okien - to możliwe. Marnotrawstwo to była genetyczna cecha socjalizmu i jeden z powodów szybkiego jego upadku.
          Nikogo obecnie nie stać na wynajem???? Od 3 lat wynajmuje mieszkanie. Znam także inne osoby czerpiące dochód z wynajmu. Ktoś w nich mieszka, ktoś płaci za wynajem... Znów bajdurzysz.

          > 5-u mnie jest po kilka aptek na kazdej ulicy, za to lekarstwa tam nie kupisz, n
          > awet podstawowego. Zamiast tego pełno kosmetykow i suplementów.

          Ciekawe rzeczy piszesz. Poinformuj nelsonka (nelsonek@gazeta.pl) gdzież to nie można kupić lekarstw w aptece - może zrobi na tym biznes. Niezależnie od tego warto się zastanowić czy w sprawie aptek, w których lekarstwa nie kupisz nie poinformować NFZ.

          > 6-pastę mozna było kupic w każdym sklepie zielarskim, nawet lepiej bo "zdrowsza
          > " była

          Oooo!!! W sklepie zielarskim??? To nawet sklep zielarski był w PRL-u? I była w nim pasta do zębów? Szkoda że nie wiedziałem. Szkoda, że sąsiedzi nie wiedzieli. I nikt rodziny nie wiedział... A gdzie ten sklep zielarski z pastą do zębów się znajdował? W tej mitycznej Warszawie, w której nie było przerw w dostawie prądu?

          > > Ten wózek nie mógł dalej jechać i chwała Bogu, żeśmy go wymienili na leps
          > zy
          >
          > chwała? jak dla kogo, dla tych co sie nas uwłaszczyli to moze i chwała. Dla tyc
          > h, co klepią biedę to raczej nie.
          > To "lepsze" polega głównie na rozkradzeniu majątku społecznego, na ktory ja też
          > pracowałam, a nie na naprawie państwa. Wiesz co ? chyba mam w doopie mam taki
          > wózek.

          Tia... Majątek społeczny, rozkradanie... To chyba wszystko tłumaczy. Oj, zafundowałbym ciekawym jeden dzień w PRL-u z tym majątkiem społecznym, niechby sobie pożyli i porównali.
          • jureek Re: Pamiętam ten wózek! 10.12.14, 13:30
            supaari napisał:

            > Oooo!!! W sklepie zielarskim??? To nawet sklep zielarski był w PRL-u? I była w
            > nim pasta do zębów? Szkoda że nie wiedziałem. Szkoda, że sąsiedzi nie wiedzieli
            > . I nikt rodziny nie wiedział... A gdzie ten sklep zielarski z pastą do zębów
            > się znajdował? W tej mitycznej Warszawie, w której nie było przerw w dostawie p
            > rądu?

            Pewnie pomylił mu się sklep zielarski ze sklepem za żółtymi firankami dla partyjnej i bezpieczniackiej nomenklatury. Ci chwalący PRL to chyba jakieś dzieci aparatczyków, bo nie wyobrażam sobie, żeby normalny człowiek mógł takie bzdury pisać, że nie było kartek, albo że węgla było w bród. Chłopi na wsi stali całe noce w kolejkach, żeby trochę przydziałowego węgla (na asygnaty - tak się to wtedy nazywało) kupić. A ten węgiel, który w końcu do składu geesowskiego dostarczono, to był najgorszy sort - pełno kamienia, o niewielkiej wartości opałowej.
            • kolter-rm Re: Pamiętam ten wózek! 14.12.14, 09:24
              jureek napisał:

              > supaari napisał:


              > Pewnie pomylił mu się sklep zielarski ze sklepem za żółtymi firankami dla partyjnej i bezpieczniackiej nomenklatury. Ci chwalący PRL to chyba jakieś dzieci aparatczyków,

              Kolejny kłamca na forum !!!

              bo nie wyobrażam sobie, żeby normalny człowiek mógł takie bzdury pisać, że nie było kartek, albo że węgla było w bród. Chłopi na wsi stali całe no
              > ce w kolejkach, żeby trochę przydziałowego węgla (na asygnaty - tak się to wted
              > y nazywało) kupić. A ten węgiel, który w końcu do składu geesowskiego dostarczo
              > no, to był najgorszy sort - pełno kamienia, o niewielkiej wartości opałowej.

              Mój dziadek pracował na kolej przez te lata nawet za ten węgiel nie płacił dostawał deputat, za darmo i wcale w PZPR nie był nie był tez jakimś prominentem na kolei . Nie przypominam sobie żeby ten węgiel był syfiasty , to raczej w macie jakies syfiaste skojarzenia
              • jureek Re: Pamiętam ten wózek! 14.12.14, 12:49
                kolter-rm napisał:

                > Mój dziadek pracował na kolej przez te lata nawet za ten węgiel nie płacił dost
                > awał deputat, za darmo i wcale w PZPR nie był nie był tez jakimś prominentem na
                > kolei . Nie przypominam sobie żeby ten węgiel był syfiasty , to raczej w macie
                > jakies syfiaste skojarzenia

                Mój ojciec był górnikiem, mieszkał w hotelu robotniczym, do domu przyjeżdżał tylko na niedzielę (wolnych sobót wtedy nie było). Jako górnik miał nawet dodatkowe asygnaty na węgiel, ale co z tego, jeśli do geesowskiego składu tego węgla nie dowożono. Pamiętam, że matka musiała nocami wystawać w kolejce, żeby móc kupić ten przydziałowy węgiel (właśnie kolejarze to były ważne persony, bo mogli dać cynk, kiedy do geesu nadejdzie wagon z węglem i kiedy warto przestać noc w kolejce). Na Górnym Śląsku było też lepsze zaopatrzenie w żywność, więc ojciec co sobotę jadąc do domu targał ciężką torbę z kiełbasami kupionymi nie tylko dla nas na cały tydzień, ale także dla sąsiadów. Wychodził na tym jak Zabłocki na mydle, bo brał od sąsiadów taką samą cenę, jak w sklepie, a zanim dowiózł te wędliny, to zdążyło wyparować co nieco wody, którymi były faszerowane. Pamiętam, że kiedyś ojciec się wkurzył, coś chyba wypił po robocie i pewnej soboty zamiast przywieźć torbę kiełbas przywiózł w torbie kilka kilogramów węgla przemyconego z kopalni, na której pracował. Chciał nam zademonstrować, jak świetny węgiel wydobywa, a jakie gówno kupujemy w geesie. I rzeczywiście - z tego jego węgla po spaleniu tylko trochę popiołu zostało, nie to co te grudy kamienia pozostałe po spaleniu węgla geesowskiego.
                A to że komusza nomenklatura miała specjalne sklepy, a także inne przywileje w zaopatrzeniu w deficytowe towary, to nie jest żadne kłamstwo. Czerwone pająki żyły sobie wtedy jak pączki w maśle.
          • kamunyak Re: Pamiętam ten wózek! 14.12.14, 00:55
            > Zapewne żłopałaś brudną nawet o tym nie wiedząc lub nie miałaś bieżącej wody w
            > ogóle...

            no jasne, chodzilam do wychodka na Marszałkowskiej, tuż za Sezamem.
            Nie bede komentowac tych bzdur bo na innym poziomie (dysktowania) byłam wychowana. I to takze zasługa PRL, w którym każdy mógł kształcic się do woli. Za darmo. Trzeba było skorzystać.
            • supaari Re: Pamiętam ten wózek! 15.12.14, 21:00
              kamunyak napisała:

              > > Zapewne żłopałaś brudną nawet o tym nie wiedząc lub nie miałaś bieżącej w
              > ody w
              > > ogóle...
              >
              > no jasne, chodzilam do wychodka na Marszałkowskiej, tuż za Sezamem.
              > Nie bede komentowac tych bzdur bo na innym poziomie (dysktowania) byłam wychowa
              > na. I to takze zasługa PRL, w którym każdy mógł kształcic się do woli. Za darmo
              > . Trzeba było skorzystać.

              Wybacz - na poziomie "u mnie nie było" nie ma sensu dyskutować. Przez lata, żeby móc się wykąpać, w moi rodzinnym mieszkaniu trzeba było zakładać (nie non-stop, ale często) na kran "filtr" z tkaniny. A po nalaniu wody do szklanki sprawdzało się czy nie pływają w niej brązowe farfocle. Więc jak ktoś mi pisze, że u niego nie było brudnej wody, to mam jedne skojarzenia - nie wie lub nie miał wody.
          • kolter-rm Re: Pamiętam ten wózek! 14.12.14, 09:20
            supaari napisał:

            > Nikt się nie przejmował dziećmi, które nie miały 2. śniadania i tyle. Jak chodziły głodne, to - ich sprawa

            Kłamiesz katoliku .

            . Przez całą podstawówkę nie brałem do szkoły kanape
            > k - nie lubiłem i nie lubię jeść w miejscu nauki/pracy. Nikt się tym nie prz
            > ejmował
            . Dzisiaj byłoby już wielkie larum i stąd te bajdurzenia, że nikt
            > głodny nie chodził
            . Chodził, chodził, ale nikt o tym nie informował, bo wiadomej patii było to nie w smak.

            Znowu kłamiesz!!
    • bimota Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 04.12.14, 12:24
      TO DALCZEGO LUDZIE PODZIELILI SIE NA LEWACTWO, KTORYM WTEDY WSZYSCY GARDZILI I KAZDY BY SIE TEGO WSTYDZIL, I NA LUDZI PRAWYCH, KTORZY TERAZ SA W MNIEJSZOSCI ? WSZYSTKO STOI NA GLOWIE...
      • yoma Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 04.12.14, 13:30
        Prawych, sprawiedliwych i wrzeszczących.
      • rossdarty Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 04.12.14, 23:34
        bimota napisał:

        > TO DALCZEGO LUDZIE PODZIELILI SIE NA LEWACTWO, KTORYM WTEDY WSZYSCY GARDZILI I
        > KAZDY BY SIE TEGO WSTYDZIL, I NA LUDZI PRAWYCH, KTORZY TERAZ SA W MNIEJSZOSCI ?
        > WSZYSTKO STOI NA GLOWIE...

        Ale sprali mózgi temu pokoleniu urodzonemu po 80 roku...
        • opornik4 Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 14.12.14, 03:47
          rossdarty napisał:

          > Ale sprali mózgi temu pokoleniu urodzonemu po 80 roku...

          Dokladnie - ale nie po 1980, a juz w drugiej polowie lat 70, dzieci nie wiedzialy z jakimi problemami rodzice sie zmagaja, po prostu malo kto dzieciom mowil, jak trudno sie zyje; rodzice sobie zyly wypruwali, aby w domu niczego nie brakowalo.
          Oczywiscie powyzsze odnosi sie do przecietniakow, bo komuszej nomenklaturze wiodlo sie calkiem dobrze.

          Ja osobiscie swoich dzieci nie rozpieszczalam. O to zeby jedzenia nie brakowalo dbalam, ale juz lakocie to tylko z kartek byly. Gdy coreczka pytala - dlaczego nie ma cukierkow, odpowiadalam, Jaruzelski zjadl.

          Jechalysmy kiedys tramwajem i mala mowi - mama kup gruszki. To byl kwiecien, odpowiadam wiec, ze gruszek nie ma. Na to cora, bardzo glosno - co, tez Jaruzelski zjadl?

          W stanie wojennym i po jego zawieszeniu bywalo tez groznie, np. wychowawczynie w przedszkolu i panie w poczatkowych klasach szkoly podstawowej pytaly dzieci - czy w waszym domu jest maszyna do pisania?
          Mlodziezy wyjasniam - maszyna sluzyla wtedy najczesciej do pisania artykulow w tzw. drugim obiegu, jezeli dziecko powiedzialo, ze mama/tata maja maszyne, na 100% mozna bylo spodziewac sie wizyty "smutnych panow".
          Maszyny do pisania nie mialam, ale robilam inne nielegalne wtedy materialy i sila rzeczy musialam uczyc male dziecko klamania. Trudne to nawet nie bylo, bo mala po pierwszej rewizji (poznym wieczorem, zostala zerwana ze snu) juz wiedziala, dlaczego o pewnych sprawach nie nalezy mowic, a gdy pytaja, to klamac w zywe oczy.
    • seriochlopcy Re: Za komuny wszyscy jechali na tym samym wózku. 10.12.14, 13:57
      Jak ktoś miał ryczałt na zimną i ciepłą wodę to płacił gorsze a mógł lać ile wlezie. Ogrzewanie płaciło się cały rok, latem też.
      Prąd był po 90 gr z kWh a gaz też 90 gr za 1 m3 zatem drożej niż dziś.
      Nierówności były, bo partyjniacy i tzw. prywaciarze w tym badylarze byli bogaci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka