Potrącenie na pasach

03.04.15, 14:43
Fakt nie zaprzeczalny, że wina kierującej. Ale CO JEST Z TYMI PIESZYMI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Laska i gość wchodząc na pasy I nie patrzą w ogóle czy jedzie pojazd. A może w tym momencie wyłączą sygnalizację np . lub 1000 innych przypadków, które uzasadniają jednak zwrócenie uwagi czy nie jedzie coś w naszym kierunku.

    • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 14:53
      Czy jest na sali tłumacz?
    • man_sapiens Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 14:54
      > Ale CO JEST Z TYMI PIESZYMI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      To samo, co z kierowcami.
    • boblebowsky Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 14:56
      mistrz_bushido napisał(a):

      > Fakt nie zaprzeczalny, że wina kierującej. Ale CO JEST Z TYMI PIESZYMI !!!!
      > !!!!!!!!!!!!!!!!!!

      >
      > Laska i gość wchodząc na pasy I nie patrzą w ogóle czy jedzie pojazd. A może w
      > tym momencie wyłączą sygnalizację np . lub 1000 innych przypadków, które uzasa
      > dniają jednak zwrócenie uwagi czy nie jedzie coś w naszym kierunku.
      >

      Jest problem rzeczywiście, zwłaszcza po wprowadzeniu nowych przepisów dotyczących pieszych i ich wejścia na przejście. Od tej pory piesi ładują się na pasy i w każdej sytuacji oczekują od kierowcy bezwzględnego zatrzymania. co czasem nie jest takie proste. Dodatkową, sporą grupę stanowią ci co nawet nie rozglądają się przed wejściem na przejście.
      • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 15:06
        boblebowsky napisał:

        > Jest problem rzeczywiście, zwłaszcza po wprowadzeniu nowych przepisów dotyczący
        > ch pieszych i ich wejścia na przejście.

        Kiedy wprowadzono jakieś nowe przepisy? Coś Ci się pomieszało, przecież nadal obowiązują te wspaniałe pod względem logicznym przepisy, które pieszemu dają pierwszeństwo pod warunkiem, że najpierw przepuści wszystkie samochody.
        • boblebowsky Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 15:12
          jureek napisał:

          > boblebowsky napisał:
          >
          > > Jest problem rzeczywiście, zwłaszcza po wprowadzeniu nowych przepisów dot
          > yczący
          > > ch pieszych i ich wejścia na przejście.
          >
          > Kiedy wprowadzono jakieś nowe przepisy? Coś Ci się pomieszało, przecież nadal o
          > bowiązują te wspaniałe pod względem logicznym przepisy, które pieszemu dają pie
          > rwszeństwo pod warunkiem, że najpierw przepuści wszystkie samochody.

          Masz rację, dopiero czekają, ale od dawna się o nich mówi.

          2) w art. 26 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
          „1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który oczekuje bezpośrednio przed przejściem na możliwość bezpiecznego przekroczenia jezdni lub znajduje się na przejściu
          • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 15:14
            boblebowsky napisał:

            > 2) w art. 26 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
            > „1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obo
            > wiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który
            > oczekuje bezpośrednio przed przejściem na możliwość bezpiecznego przekroczenia
            > jezdni lub znajduje się na przejściu

            No i najwyższy czas, żeby wreszcie weszło to w życie.
    • wagonetka pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:05
      a kierowca MUSI tak jechać, aby zdążyć przed pasami się zatrzymać

      • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:07
        wagonetka napisał(a):

        > a kierowca MUSI tak jechać, aby zdążyć przed pasami się zatrzymać
        >

        To teoria. Jeździsz samochodem w ogóle? Po mieście?
        • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:11
          i jeżdżę, i chodzę
          i wiem, że to pieszy jest słabszy w ruchu drogowym, dla niego są pasy a kierowca musi się dostosować

          pieszymi sa również ludzie niewidomi, inwalidzi - czy nad nimi kierowcy tez mają mieć władzę?
          • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:19
            wagonetka napisał(a):

            > i jeżdżę, i chodzę
            > i wiem, że to pieszy jest słabszy w ruchu drogowym, dla niego są pasy a kierowc
            > a musi się dostosować

            > pieszymi sa również ludzie niewidomi, inwalidzi - czy nad nimi kierowcy tez maj
            > ą mieć władzę?

            Czyżby to że pieszy jest słabszy, ma z automatu znaczyć że nie może on złamać przepisów RD?
            • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:20
              pieszy może łamać przepisy przechodząc w miejscu, gdzie nie ma pasów lub na czerwonym świetle
              • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:28
                wagonetka napisał(a):

                > pieszy może łamać przepisy przechodząc w miejscu, gdzie nie ma pasów lub na cze
                > rwonym świetle

                No nie, katalog wykroczeń pieszych nie zamyka się na tych dwóch przypadkach.
                • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:29
                  boblebowsky napisał:

                  > No nie, katalog wykroczeń pieszych nie zamyka się na tych dwóch przypadkach.

                  a co jeszcze?
                  • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:31
                    wagonetka napisał(a):

                    > a co jeszcze?

                    Ostatnio doszło do katalogu przewinień pieszych chodzenie poboczem poza obszarem zabudowanym bez elementów odblaskowych.
                    • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:32
                      mam na myśli ruch drogowy w mieście
                      poza miastem to inna sprawa
            • kalllka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 18:37
              Wiesz bobolewsky, widac, zes
              zdawał egzamin,. z pieszenstwa.
        • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:11
          boblebowsky napisał:

          > To teoria. Jeździsz samochodem w ogóle? Po mieście?

          Jeżeli dla Ciebie to teoria, to lepiej nie wybieraj się samochodem do tych krajów, gdzie zgodnie z przepisami pieszy ma na przejściach prawdziwe pierwszeństwo.
          • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:17
            jureek napisał:

            > boblebowsky napisał:
            >
            > > To teoria. Jeździsz samochodem w ogóle? Po mieście?
            >
            > Jeżeli dla Ciebie to teoria, to lepiej nie wybieraj się samochodem do tych kraj
            > ów, gdzie zgodnie z przepisami pieszy ma na przejściach prawdziwe pierwszeństwo
            > .

            Zaiste, ale piszesz o trochę innej kulturze. Jeżeli zakładasz w owych krajach kultura i rozsądek kierowców stoją na wysokim poziomie tak zapewne przyznasz, że i kultura pieszych jest na podobnym poziomie. Mnie chodzi o bezmyślne wtargnięcia na pasy, które mogą powodować gwałtowne hamowanie ze wszelkimi jego konsekwencjami.
            • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:19
              z jaką prędkością jeździsz po mieście, że grozi ci "gwałtowne hamowanie"?
              • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:22
                wagonetka napisał(a):

                > z jaką prędkością jeździsz po mieście, że grozi ci "gwałtowne hamowanie"?

                Oj widzę, że jednak nie jeździsz:) Gwałtowne hamowanie jest także możliwe przy prędkościach określonych w kodeksie drogowym.
                • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:23
                  spytałam tylko, z jaką prędkością jeździsz
                  i proszę bez insynuacji :-)
                  • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:30
                    wagonetka napisał(a):

                    > spytałam tylko, z jaką prędkością jeździsz
                    > i proszę bez insynuacji :-)

                    Z taką jak inni uczestnicy drogi:) Nie odpowiedziałaś na moje pytanie? Czy przy 50 km/h nie można gwałtownie zahamować?
                    • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:33
                      boblebowsky napisał:

                      Czy prz
                      > y 50 km/h nie można gwałtownie zahamować?

                      jeśli widzi się przejście dla pieszych nie powinno się jechać 50km/godz, tylko wolniej
                • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:27
                  boblebowsky napisał:

                  > Oj widzę, że jednak nie jeździsz:) Gwałtowne hamowanie jest także możliwe przy
                  > prędkościach określonych w kodeksie drogowym.

                  Jeżeli coś Ci ogranicza widoczność na przejściu, to wtedy masz zwolnić dużo poniżej kodeksowej prędkości, żeby nie zaskoczył Cię pieszy wychodzący spoza takiej przeszkody i nie będzie konieczności gwałtownego hamowania.
                  • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:31
                    jureek napisał:

                    > boblebowsky napisał:
                    >
                    > > Oj widzę, że jednak nie jeździsz:) Gwałtowne hamowanie jest także możliwe
                    > przy
                    > > prędkościach określonych w kodeksie drogowym.
                    >
                    > Jeżeli coś Ci ogranicza widoczność na przejściu, to wtedy masz zwolnić dużo pon
                    > iżej kodeksowej prędkości
                    , żeby nie zaskoczył Cię pieszy wychodzący spoza takie
                    > j przeszkody i nie będzie konieczności gwałtownego hamowania.

                    To twoje określenie czy z kodeksu?
                    • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:35
                      boblebowsky napisał:

                      > To twoje określenie czy z kodeksu?

                      To określenie z praktyki kraju, gdzie pierwszeństwo pieszego na pasach jest naprawdę pierwszeństwem. Tak to działa i nie wymaga od kierowców jakichś nadzwyczajnych umiejętności, co zdajesz się sugerować. Po prosty kierowca wie, że w razie potrącenia nie będzie mógł się tłumaczyć, że pieszy wylazł mu na przejście zza przeszkody, bo sąd powie, że skoro była ograniczona widoczność, to kierowca miał tak zwolnić, żeby mimo tej ograniczonej widoczności zapewnić pieszemu pierwszeństwo.
            • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:25
              boblebowsky napisał:

              > Zaiste, ale piszesz o trochę innej kulturze. Jeżeli zakładasz w owych krajach k
              > ultura i rozsądek kierowców stoją na wysokim poziomie tak zapewne przyznasz, że
              > i kultura pieszych jest na podobnym poziomie. Mnie chodzi o bezmyślne wtargnię
              > cia na pasy, które mogą powodować gwałtowne hamowanie ze wszelkimi jego konsekw
              > encjami.

              Grubo się mylisz, jeśli uważasz, że piesi np. w Niemczech są bardziej zdyscyplinowani niż u nas. Nie ma mowy o wtargnięciu, bo kierowca zatrzymuje się, gdy tylko widzi pieszego zbliżającego się do przejścia. Nie trzeba wtedy gwałtownie hamować, trzeba tylko przewidzieć, że jeżeli w pobliżu przejścia jest pieszy, to może na nie wejść. I wcale nie jest to sprawa kultury kierowców tylko przepisów, które ich do takiego przepuszczania pieszych zmuszają. U nas kierowca przepuszczając pieszego robi mu łaskę, tam jest to jego obowiązek.

              • boblebowsky Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:33
                jureek napisał:

                > boblebowsky napisał:
                >
                > > Zaiste, ale piszesz o trochę innej kulturze. Jeżeli zakładasz w owych kra
                > jach k
                > > ultura i rozsądek kierowców stoją na wysokim poziomie tak zapewne przyzna
                > sz, że
                > > i kultura pieszych jest na podobnym poziomie. Mnie chodzi o bezmyślne wt
                > argnię
                > > cia na pasy, które mogą powodować gwałtowne hamowanie ze wszelkimi jego k
                > onsekw
                > > encjami.
                >
                > Grubo się mylisz, jeśli uważasz, że piesi np. w Niemczech są bardziej zdyscypli
                > nowani niż u nas. Nie ma mowy o wtargnięciu, bo kierowca zatrzymuje się, gdy ty
                > lko widzi pieszego zbliżającego się do przejścia. Nie trzeba wtedy gwałtownie h
                > amować, trzeba tylko przewidzieć, że jeżeli w pobliżu przejścia jest pieszy, to
                > może na nie wejść.

                Nie zawsze to jest takie oczywiste, zwłaszcza w mieście, gdzie zdarzają się sytuacje wtargnięcia na jezdnię.

                I wcale nie jest to sprawa kultury kierowców tylko przepisó
                > w, które ich do takiego przepuszczania pieszych zmuszają. U nas kierowca przepu
                > szczając pieszego robi mu łaskę, tam jest to jego obowiązek.
                • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:41
                  boblebowsky napisał:

                  > Nie zawsze to jest takie oczywiste, zwłaszcza w mieście, gdzie zdarzają się syt
                  > uacje wtargnięcia na jezdnię.

                  Co nie jest oczywiste? Że jeśli w pobliżu przejścia jest pieszy, to może na nie wejść? Dla mnie jest to jak najbardziej oczywiste, dlatego zwalniam tak, żeby nie być zaskoczonym, gdy rzeczywiście wejdzie. Żeby mi jakiś wtargnął, to musiałby być chyba sprinterem z wynikiem poniżej 10 sekund na setkę. Tymczasem w opisach wypadków zdarza mi się przeczytać, że jakaś babcia wtargnęła na przejście. Przecież to śmiech na sali, jak babcia może tak szybko biegać, że zaskoczy kierowcę.
                  • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:55
                    A nie były to czasem przypadki wtargnięć na jezdnię w miejscu niedozwolonym, a nie na przejściu dla pieszych?
                    • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:00
                      instant.crush napisał:

                      > A nie były to czasem przypadki wtargnięć na jezdnię w miejscu niedozwolonym, a
                      > nie na przejściu dla pieszych?

                      Pierwszy z brzegu przykład chyżej 68-letniej sprinterki, która wtargnęła na przejście:
                      pisz.wm.pl/233891,Kobieta-wtargnela-na-przejscie-wprost-pod-nadjezdzajacego-forda.html#axzz3WFqYo4wq
                      • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:09
                        Ten opis wygląda raczej na żart lub nieudolną próbę zrobienia taniej sensacji, niż rzeczywistą relacje z tego, co tam się stało.
                        • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:14
                          ten też?
                          www.lubin.pl/aktualnosci,23410,potracona_na_pasach_zmarla_w_szpitalu.html
                          • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:17
                            Mówimy o przypadkach, gdzie stwierdzono, że wina leży po stronie pieszego, który wtargnął na przejście dla pieszych. Z podanego linku nie wynika, żeby to był tego typu przypadek.
                            • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:18
                              prawdopodobnie piesza była nie dość ostrożna
                              • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:22
                                wagonetka napisał(a):

                                > prawdopodobnie piesza była nie dość ostrożna


                                Nie, raczej wygląda to na ewidentną winę kierowcy.
                                • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:26
                                  gdyby była dość ostrożna, zauważyłaby pędzące auto i je przepuściła, prawda?
                                  • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:40
                                    wagonetka napisał(a):

                                    > gdyby była dość ostrożna, zauważyłaby pędzące auto i je przepuściła, prawda?


                                    Nie, nieprawda.
                                    • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:44
                                      dlaczego?
                                      pieszy zawsze może być obarczony odpowiedzialnością za wypadek, jeśli pojęcie "nie dość ostrożny" jest uznaniowe

                                      dla jednego "nie dość ostrożny" to ten, który się nie rozejrzy, dla drugiego ten, który nie przepuści wszystkich samochodów

                                      dlatego prawo trzeba zmienić, aby tej uznaniowości nie było - przejście jest dla pieszych i basta
                                      • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:52
                                        Czy wyobrażasz sobie w ogóle sytuację, że może dojść do potrącenia pieszego z winy pieszego, który wtargnął na jezdnię, czy taka sytuacja jest po prostu niemożliwa?
                                        • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:55
                                          na pasach?
                                          • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:58
                                            wagonetka napisał(a):

                                            > na pasach?


                                            Tak.
                                            • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:59
                                              nie bardzo
                                              • wagonetka nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 17:01
                                                co to znaczy "wtargnąć" w tym kontekście?
                                                • instant.crush Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 17:07
                                                  wagonetka napisał(a):

                                                  > co to znaczy "wtargnąć" w tym kontekście?


                                                  Teoretyczna sytuacja:
                                                  Młody człowiek stoi przy przejściu dla pieszych i rozmawia przez telefon. Stoi odwrócony tyłem do przejścia. Nagle odwraca się i wbiega na przejście, bo...(tutaj wstaw sobie co chcesz).
                                                  • wagonetka Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 17:09
                                                    :-)))

                                                    gdybym jechała wówczas samochodem, włączyłoby mi sie światełko, że - być może - zaraz ten młodzian będzie chciał skorzystać z pasów
                                                    dla bezpieczeństwa zwolnię, na wszelki wypadek

                                                    a ty?
                                                  • jureek Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 17:10
                                                    instant.crush napisał:

                                                    > Teoretyczna sytuacja:
                                                    > Młody człowiek stoi przy przejściu dla pieszych i rozmawia przez telefon. Stoi
                                                    > odwrócony tyłem do przejścia. Nagle odwraca się i wbiega na przejście, bo...(tu
                                                    > taj wstaw sobie co chcesz).

                                                    Mi by taki nie wtargnął. Skoro stoi przy przejściu, to znaczy, że może na nie wejść i muszę być na to przygotowany. A jeśli rozmawia przez komórkę, to jest to dla mnie jako kierowcy dodatkowa przesłanka, że może wejść bez patrzenia, bo jest zajęty rozmową.
                                                  • instant.crush Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 17:24
                                                    jureek napisał:


                                                    > Mi by taki nie wtargnął. Skoro stoi przy przejściu, to znaczy, że może na nie w
                                                    > ejść i muszę być na to przygotowany. A jeśli rozmawia przez komórkę, to jest to
                                                    > dla mnie jako kierowcy dodatkowa przesłanka, że może wejść bez patrzenia, bo j
                                                    > est zajęty rozmową.


                                                    Jakiś czas temu było głośno o Polakach, bodajże w Anglii, którzy celowo spowodowali wypadek na autostradzie, żeby wyłudzić odszkodowanie. Zginęła kobieta.
                                                    Byli też tacy giganci, którzy podkładali się na parkingach pod hipermarketami w Polsce, żeby w zamian za odpowiednią sumę nie zgłaszać sprawy potrącenia na policję.

                                                    Jeśli zamkniemy oczy, bezmyślnie i ortodoksyjnie będziemy podchodzić do sprawy i całkowicie wykluczymy odpowiedzialność pieszych jako niemożliwą do zaistnienia, to jakie szanse ma kierowca w tego typu przypadkach? Nie ma żadnych, bo uznałeś, że wina kierowcy jest bezwzględna, bo inne rozwiązanie niż wina kierowcy nie występuje.
                                                  • jureek Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 18:39
                                                    instant.crush napisał:

                                                    > Jeśli zamkniemy oczy, bezmyślnie i ortodoksyjnie będziemy podchodzić do sprawy
                                                    > i całkowicie wykluczymy odpowiedzialność pieszych jako niemożliwą do zaistnieni
                                                    > a, to jakie szanse ma kierowca w tego typu przypadkach? Nie ma żadnych, bo uzna
                                                    > łeś, że wina kierowcy jest bezwzględna, bo inne rozwiązanie niż wina kierowcy n
                                                    > ie występuje.

                                                    Tak właśnie podchodzą do sprawy sądy niemieckie. Jeśli doszło do potrącenia na pasach, to z zasady winny jest kierowca. Nie ma np. tłumaczenia, że pieszy wylazł zza zaparkowanego nieprawidłowo samochodu, bo jeśli coś zasłaniało przejście, to kierowca miał obowiązek to uwzględnić i odpowiednio zwolnić. Żeby uznać współwinę pieszego, trzeba by udowodnić, że ten zjawił się na jezdni tak nagle, że kierowca nie miał szans przewidzieć jego wejścia na jezdnię (trudno mi sobie taką sytuację wyobrazić - pieszy wyskoczył z balkonu prosto na przejście?). Skutek takiego podejścia jest taki, że kierowcy poważnie traktują przejścia dla pieszych, tak jakby to były skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu.
                                                  • snajper55 Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 03.04.15, 21:09
                                                    jureek napisał:

                                                    > Żeby uznać współwinę pieszego, trzeba by udowodnić, że ten zjawił się na jezdni tak nagle,
                                                    > że kierowca nie miał szans przewidzieć jego wejścia na jezdnię (trudno mi sobie
                                                    > taką sytuację wyobrazić - pieszy wyskoczył z balkonu prosto na przejście?).

                                                    Jeśli pieszy przebrał się za słup ogłoszeniowy lub drzewo i stał przy pasach...

                                                    S.
                                                  • misiu-1 Re: nie rozumiem "wtargnąć na pasy" 09.04.15, 15:22
                                                    jureek napisał:

                                                    > Tak właśnie podchodzą do sprawy sądy niemieckie. Jeśli doszło do potrącenia na
                                                    > pasach, to z zasady winny jest kierowca.

                                                    No przecież od dawna piszę, że Niemcy to barbarzyńskie państwo, w którym sprawiedliwość jest pojęciem zupełnie nieznanym. Inaczej nigdy nie pozwoliłoby np. na rozstrzeliwanie setki ludzi za przestępstwo dokonane przez jednego. Nie byłoby tam też państwowych instytucji zajmujących się porywaniem i germanizowaniem dzieci. Właściwie należy się dziwić, dlaczego alianci nie zrobili tego, co powinni - zrównać wszystko z ziemią, zaorać i posypać solą.
                                        • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:57
                                          instant.crush napisał:

                                          > Czy wyobrażasz sobie w ogóle sytuację, że może dojść do potrącenia pieszego z w
                                          > iny pieszego, który wtargnął na jezdnię, czy taka sytuacja jest po prostu niemo
                                          > żliwa?

                                          W ogóle potrącenie z winy pieszego jest jak najbardziej możliwe, natomiast nie za bardzo wyobrażam sobie takiego wtargnięcia na przejście dla pieszych. No chyba że, jak pisałem już wyżej, pieszy wbiegł na to przejście tempem sprinterskim nie dając kierowcy żadnych szans.
                        • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:31
                          instant.crush napisał:

                          > Ten opis wygląda raczej na żart lub nieudolną próbę zrobienia taniej sensacji,
                          > niż rzeczywistą relacje z tego, co tam się stało.

                          To też żart, czy tania sensacja?
                          m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,16312261,28_letni_dyplomata_przejechal_85_latke__To_byla_jej.html
                          Tu inna głośna w Opolu sprawa:
                          opole.gazeta.pl/opole/1,35086,11855509,Prokuratorka_potracila_piesza_na_pasach__Sprawa_umorzona.html
                          • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:49
                            Z opisu obu spraw wygląda na to(z zastrzeżeniem, że to relacja dziennikarska), że wina ewidentnie leży po stronie kierowców. Obie sprawy mają pewną cechę wspólną - sprawcami nie są przysłowiowi przeciętni Kowalscy i raczej tutaj upatrywałbym powodów takiej a nie innej interpretacji zdarzeń.
              • misiu-1 Re: pasy są dla pieszych 07.04.15, 22:50
                jureek napisał:

                > Grubo się mylisz, jeśli uważasz, że piesi np. w Niemczech są bardziej zdyscyplinowani niż u nas.


                Trawestując wypowiedź Kuno Lichtensteiina: "barbarzyński kraj, barbarzyńskie obyczaje"
                • jureek Re: pasy są dla pieszych 07.04.15, 23:16
                  misiu-1 napisał:

                  > Trawestując wypowiedź Kuno Lichtensteiina: "barbarzyński kraj, barbarzyńskie ob
                  > yczaje"

                  No i w tym barbarzyńskim kraju jest 2 razy mniej zabitych pieszych niż w Polsce, chociaż ludności jest ponad 2 razy więcej. Tak wygląda to barbarzyństwo.
                  • misiu-1 Re: pasy są dla pieszych 08.04.15, 14:46
                    Barbarzyństwa nie mierzy się liczbą zabitych pieszych, tylko sprawiedliwością ustaw. A pieszych ginie mniej, bo większość ruchu odbywa się po autostradach. W Polsce takiej sieci autostrad nie ma, ponieważ barbarzyńskie państwo niemieckie, dokonując bandyckiego napadu na Polskę, na długie dziesięciolecia zniszczyło perspektywy naszego rozwoju i nie zapłaciło za to żadnego odszkodowania. To jest właśnie barbarzyństwo. Więc może więcej pokory przed stawianiem za wzór Niemiec, skoro nie dyskutujemy tu o budowie krematoriów ani obozów koncentracyjnych, gdzie Niemcy faktycznie, mogą być wzorem.
                    • jureek Re: pasy są dla pieszych 08.04.15, 17:35
                      misiu-1 napisał:

                      (...)

                      Uważaj Misiu, żeby Ci żyłka nie pękła.
                      • misiu-1 Re: pasy są dla pieszych 09.04.15, 09:22
                        jureek napisał:

                        > Uważaj Misiu, żeby Ci żyłka nie pękła.

                        To jest merytoryczna odpowiedź? Niedawno zostały wykonane obliczenia odszkodowań, jakie Niemcy są winne Polsce. Wyszło ponad bilion dolarów. Jedna dziesiąta tej sumy wystarczyłaby na wybudowanie w Polsce takiej sieci autostrad, jaką mają Niemcy. Nadążasz? Biorąc pod uwagę tempo rozwoju Polski w dwudziestoleciu międzywojennym, gdyby nie zbójectwo państwa niemieckiego (z zaprzyjaźnionym, rosyjskim do spółki), dziś na drogach ginęłoby pięć razy mniej pieszych.
                        • yoma Re: pasy są dla pieszych 09.04.15, 10:15
                          Ginęłoby mniej, bo na autostradach nie ma przejść dla pieszych?
                          • misiu-1 Re: pasy są dla pieszych 09.04.15, 14:46
                            yoma napisała:

                            > Ginęłoby mniej, bo na autostradach nie ma przejść dla pieszych?

                            Oczywiście. Bo większość ruchu przeniosłaby się z dróg, gdzie występują przejścia dla pieszych, na drogi, gdzie nie występują. Byłoby też mniej zmęczonych i zdenerwowanych kierowców, bo czas podróży uległby znacznemu skróceniu.
                        • jureek Re: pasy są dla pieszych 09.04.15, 13:00
                          misiu-1 napisał:

                          > jureek napisał:
                          >
                          > > Uważaj Misiu, żeby Ci żyłka nie pękła.
                          >
                          > To jest merytoryczna odpowiedź?

                          Nie. Skąd w ogóle takie podejrzenie, że miałaby to być odpowiedź merytoryczna?
                          • misiu-1 Re: pasy są dla pieszych 09.04.15, 14:48
                            Sam się zastanawiam, skąd u mnie takie podejrzenia, że w ogóle będziesz zdolny do merytorycznej odpowiedzi. :P
            • bimota Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 18:26
              Zaiste, ale piszesz o trochę innej kulturze

              RACZEJ INFRASTRUKTURZE...
      • jureek Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:09
        wagonetka napisał(a):

        > a kierowca MUSI tak jechać, aby zdążyć przed pasami się zatrzymać

        Według obowiązujących do tej pory przepisów niestety tak nie jest. Kierowca może spokojnie olać czekających przed pasami pieszych i jechać sobie, jakby ich nie było. Najwyższy czas na zmianę tych przepisów, żeby przejście dla pieszych coś znaczyło, a nie było tylko dekoracją na jezdni.
        • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 15:11
          miło mi się zgodzić
        • bimota Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 18:33
          Kierowca może spokojnie olać czekających przed pasami pieszych i jechać sobie, jakby ich nie było.

          NIE... OBECNIE TO ZALEZY OD "INTERPRETACJI".
      • instant.crush pasy są dla pieszych..... kodeks drogowy też 03.04.15, 15:35
        wagonetka napisał(a):

        > a kierowca MUSI tak jechać, aby zdążyć przed pasami się zatrzymać


        Kierowca poniesie konsekwencje i to jest raczej bezsporne. Co nie zmienia faktu, że pieszy, przechodząc nawet na pasach i mając oczywiście pierwszeństwo, ma też swoje obowiązki, o czym warto pamiętać.


        Art. 13.

        1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
      • mn7 Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:55
        Nie ma takiej reguły.
        • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 16:57
          ale miejmy nadzieję, że niedługo będzie:
          "2) w art. 26 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
          „1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który oczekuje bezpośrednio przed przejściem na możliwość bezpiecznego przekroczenia jezdni lub znajduje się na przejściu"
          • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:02
            wagonetka napisał(a):

            > ale miejmy nadzieję, że niedługo będzie:
            > "2) w art. 26 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
            > „1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obo
            > wiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który
            > oczekuje bezpośrednio przed przejściem na możliwość bezpiecznego przekroczenia
            > jezdni lub znajduje się na przejściu"


            Ojej, i to wstrętne sformułowanie o "zachowaniu szczególnej ostrożności", które niby można dowolnie interpretować, jest tutaj dopuszczalne;)?
            • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:04
              w tym wypadku "zachowanie szczególnej ostrożności" przez kierowcę oznacza zwolnienie prędkości

              przypominam: pieszy jest słabszym uczestnikiem ruchu, niż kierowca
              • instant.crush Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:30
                wagonetka napisał(a):

                > w tym wypadku "zachowanie szczególnej ostrożności" przez kierowcę oznacza zwoln
                > ienie prędkości

                Sformułowanie "zachowanie szczególnej ostrożności" nie oznacza zwolnienia prędkości. Nie jestem prawnikiem, ale myślę, że każdy prawnik by to potwierdził.

                > przypominam: pieszy jest słabszym uczestnikiem ruchu, niż kierowca

                Co nie znaczy, że zachowanie ostrożności pieszych nie dotyczy.
            • mn7 Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:06
              To sformułowanie wystarczająco długo istnieje w porządku prawnym i wystarczająco wiele razy było wyjaśniane w przeróżnych judykatach, by jeszcze był jakieś pole do wątpliwości.
          • mn7 Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:04
            Niestety, pozostać musi bezwzględny zakaz wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd ponieważ "architektura ruchu" w Polsce jest niedostosowana do bezwyjątkowego pierwszeństwa pieszych a nie da się tego wszystkiego przerobić w rok. Na zwykłej ulicy można i należy oczekiwać od kierującego ustąpienia pierwszeństwa w takim przypadku, nie da się natomiast na drodze międzydzielnicowej o podwyższonej dopuszczalnej prędkości.
            • wagonetka Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:06
              uważam przeciwnie: należy wymóc prawem na kierowcach zwalnianie przed przejściami dla pieszych

              jestem i kierowcą, i pieszym - i doskanale wiem, że nie jest to żaden problem dla kierowcy
              • mn7 Re: pasy są dla pieszych 03.04.15, 17:12
                Nie "uważasz przeciwnie" tylko ignorujesz fakt istnienia dróg przelotowych o podwyższonej prędkości.
                Co do samej zasady nie ma między nami żadnego sporu, przypominam tylko, że organizacja ruchu w Polsce na razie uniemożliwia bezwzględne pierwszeństwo pieszych i udawanie, ze się nie dostrzega problemu nie jest tego problemu rozwiązaniem.
                Ja również jestem i tym i tym, mam też spore doświadczenie w kierowaniu pojazdem w kraju, gdzie takie pierwszeństwo istnieje od bardzo dawna. Tym bardziej więc świadoma jestem różnic w organizacji ruchu i nie liczę naiwnie, że taki czy inny przepis w cudowny sposób je zlikwiduje bo nie zlikwiduje za to doprowadzi do gwałtownego wzrostu liczby wypadków. Po prostu naiwna jest wciąż przy różnych okazjach prezentowana wiara, że wprowadzając jakiś przepis likwiduje się jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej jakiś problem. To tak nie działa.
    • man_sapiens Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 15:44
      Jesteśmy w Polsce specjalistami od stwarzania nieistniejących gdzie indziej problemów.

      W całej cywilizowanej Europie jest tak, że pieszy, który chce przejść na pasach - a więc zbliża się do nich nich - ma absolutne i bezwarunkowe pierwszeństwo przed samochodami. Nigdzie z tym nie ma problemów i także polscy kierowcy, którzy wyjeżdżają nap. do Niemiec na zakupy albo do Austrii na narty nie mają najmniejszego problemu, żeby się do tego stosować.

      Ale kiedy wracając przekroczą tylko polską granicę, to z ustępowania pierwszeństwa pieszym robi się nierozwiązywalny problem. Ciągle czytam, że gdyby piesi mieli (wreszcie) pierwszeństwo, to ruch kołowy praktycznie stanie, wypadków z pieszymi będą setki tysięcy i w ogóle armageddon.

      Jak oni to robią, że im się w tej Austrii czy w Niemczech udaje? Jakiś czakram tam mają, a może anomalię grawitacyjną? Już wiem, tam na pewno piesi teleportują przez przejścia. I dlatego np. w całych Niemczech jest mniej wypadków z pieszymi niż w samej Warszawie.
      • instant.crush Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 15:54
        man_sapiens napisał:

        > Jesteśmy w Polsce specjalistami od stwarzania nieistniejących gdzie indziej pro
        > blemów.

        Autor wątku wyraźnie przecież zaznaczył, że wina leży po stronie kierowcy. Co nie zmienia faktu, że piesi powinni zachować ostrożność, przechodząc przez przejście. Jest to zapisane w kodeksie drogowym i nawet policja urządza pogadanki dzieciom o tym, jak należy zachowywać się na przejściu dla pieszych. Jak rozumiem, autor wątku zwrócił jedynie uwagę, że piesi w ogóle nie byli zainteresowani faktem, że przechodzą przez jezdnię.
        • man_sapiens Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:26
          "Gdzie indziej" kierowca zbliżając się do przejścia ma oczy otwarte tak, jak gdyby zbliżał się do skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu i wypatruje, czy nie ma jakiegoś pieszego, który może zbliża się do przejścia. U nas przeciętny kierowca patrzy tylko, czy środek jezdni jest wolny - jeżeli tak, to jedzie i nawet nie spojrzy, czy pałęta się tam jakiś pieszy. I to jest nagminny problem na przejściach a nie okazjonalna nieuwaga pieszych.

          W 99,999% przypadku pieszy staje na początku przejścia i z e strachem patrzy na jadące auta. Nawet jeżeli kierowca zwolni, to nieufny pieszy nie drgnie z miejsca, dopóki samochód się nie zatrzyma. Nawet wtedy często stoi i rusza dopiero na gest kierowcy.
          • wagonetka Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:30
            jest dokładnie tak, jak piszesz

            nowe prawo o ruchu drogowym trzeba wprowadzić jak najszybciej
            • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:37
              wagonetka napisał(a):

              > jest dokładnie tak, jak piszesz
              >
              > nowe prawo o ruchu drogowym trzeba wprowadzić jak najszybciej

              Oprócz tego trzeba też zrobić wiele rzeczy w organizacji ruchu. Np. zainstalować dużo więcej świateł na przejściach dla pieszych, szczególnie tam, gdzie prowadzą one przez wiele pasów ruchu lub gdzie jest dopuszczalna prędkość powyżej 50 kmh.
              • mn7 Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 17:01
                O właśnie. Nie zauważyłam tego postu przed napisaniem swojego. Po prostu organizacja ruchu jest w Polsce całkowicie niedostosowana do bezwzględnego pierwszeństwa pieszych. Stad też przepis zakazujący wchodzenia przed jadące pojazdy jest bezwzględnie konieczny, czy nam się to podoba czy nie i niezależnie od tego, jak chcielibyśmy to w przyszłości uregulować i uporządkować.
          • instant.crush Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:37
            Mieszkam "gdzie indziej" i tak samo jak mogę potwierdzić, że kierowcy zachowują się ostrożniej, mogę również potwierdzić, że piesi zachowują się inaczej niż w Polsce.
            Oczywiście, że większa odpowiedzialność spoczywa na kierowcy, a już szczególnie na przejściu dla pieszych, ale nie zmienia to faktu, że zachowanie ostrożności, zwłaszcza w miejscach oczywistych, powinno obowiązywać wszystkich uczestników ruchu. Zdjęcie całkowicie odpowiedzialności nie uczy odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie. Bezpieczeństwo na drodze to odpowiedzialne zachowanie wszystkich uczestników ruchu.
            • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:46
              instant.crush napisał:

              > Mieszkam "gdzie indziej" i tak samo jak mogę potwierdzić, że kierowcy zachowują
              > się ostrożniej, mogę również potwierdzić, że piesi zachowują się inaczej niż w
              > Polsce.

              Też jako zamieszkały "gdzie indziej" mogę potwierdzić, że piesi zachowują się inaczej niż w Polsce, a mianowicie dużo śmielej. Nie są tak wystraszeni jak w Polsce, że nie wchodzą na jezdnię, nawet gdy wyraźnie zwalniam, żeby ich przepuścić.
              • instant.crush Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:56
                jureek napisał:

                > instant.crush napisał:
                >
                > > Mieszkam "gdzie indziej" i tak samo jak mogę potwierdzić, że kierowcy zac
                > howują
                > > się ostrożniej, mogę również potwierdzić, że piesi zachowują się inaczej
                > niż w
                > > Polsce.
                >
                > Też jako zamieszkały "gdzie indziej" mogę potwierdzić, że piesi zachowują się i
                > naczej niż w Polsce, a mianowicie dużo śmielej.

                No widzisz, a u mnie wszyscy zachowują się odpowiedzialnie i nikt nie próbuje zachowywać się dużo śmielej.

                > Nie są tak wystraszeni jak w Po
                > lsce, że nie wchodzą na jezdnię, nawet gdy wyraźnie zwalniam, żeby ich przepuśc
                > ić.


                To może odpowiedz na jedno pytanie wprost - czy piesi powinni zachować ostrożność przy przechodzeniu przez jezdnię, także na przejściu dla pieszych, czy w ogóle nie muszą zachowywać ostrożności?
                • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 17:01
                  instant.crush napisał:

                  > To może odpowiedz na jedno pytanie wprost - czy piesi powinni zachować ostrożno
                  > ść przy przechodzeniu przez jezdnię, także na przejściu dla pieszych, czy w ogó
                  > le nie muszą zachowywać ostrożności?

                  Ostrożność jest zawsze wskazana. Nawet jadąc drogą z pierwszeństwem przejazdu też zachowuję ostrożność dojeżdżając do skrzyżowania z podporządkowaną, dlatego także i pieszym zalecałbym ostrożność, nawet jeśli przechodzą na zielonym, nie mówiąc już o przejściach bez sygnalizacji.
          • mn7 Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 16:58
            Nie uwzględniasz jednego - tego, że organizacja ruchu jest dopasowana do dotychczasowych a nie do proponowanych reguł. Jeżeli masz szeroka drogę przelotową o dozwolonej prędkości 70 a nawet 80 km/h to oczywiście nie ma takiej możliwosci, by kierowcy ustępowali pieszemu "znikąd" pojawiajacemu się na przejściu. Stąd właśnie bezwzględny zakaz wchodzenia pieszych przed jadące pojazdy.
            Tak, gdzie mamy do czynienia ze "zwykłą" ulica miejską sprawa jest jasna i nic nie tłumaczy takiego kierowcy, o jakim pisałeś.
            • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 17:05
              mn7 napisała:

              > Nie uwzględniasz jednego - tego, że organizacja ruchu jest dopasowana do dotych
              > czasowych a nie do proponowanych reguł. Jeżeli masz szeroka drogę przelotową o
              > dozwolonej prędkości 70 a nawet 80 km/h to oczywiście nie ma takiej możliwosci,
              > by kierowcy ustępowali pieszemu "znikąd" pojawiajacemu się na przejściu.

              Jak to nie ma takiej możliwości? Trzeba po prostu przed przejściem zwolnić i żaden pieszy nie pojawi Ci się znikąd. To 70 kmh nie jest prędkością minimalną lecz maksymalnie dozwoloną. Poza tym bardzo często przed takimi przejściami jest dodatkowe ograniczenie do 50, ale kto by się takimi ograniczeniami przejmował. Droga szeroka to jedzie się tak, jakby to była autostrada.
              • mn7 Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 17:14
                jureek napisał:


                > Jak to nie ma takiej możliwości? Trzeba po prostu przed przejściem zwolnić

                Nie zrozumiałeś. Mam na myśli drogi przelotowe, międzydzielnicowe o podwyższonej prędkości, gdzie takie "zwalnianie" powodowałoby, że droga straciłaby swój charakter.
                Czy na zachodzie są przejscia dla pieszych na takich drogach? No widzisz.


                • jureek Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 17:20
                  mn7 napisała:

                  > Nie zrozumiałeś. Mam na myśli drogi przelotowe, międzydzielnicowe o podwyższone
                  > j prędkości, gdzie takie "zwalnianie" powodowałoby, że droga straciłaby swój ch
                  > arakter.

                  No i co z tego, że straciłaby swój charakter? Ważniejszy charakter drogi, czy życie człowieka. Jest przejście, to trzeba zwolnić, a nie zasłaniać się charakterem.

                  > Czy na zachodzie są przejscia dla pieszych na takich drogach? No widzisz.

                  Oczywiście, że są. Są to jednak na ogół przejścia z sygnalizacją (co jeszcze bardziej hamuje ruch, ale priorytet ma bezpieczeństwo, a nie płynność ruchu).
                  • mn7 Re: Potrącenie na pasach 04.04.15, 11:44
                    jureek napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > Nie zrozumiałeś. Mam na myśli drogi przelotowe, międzydzielnicowe o podwy
                    > ższone
                    > > j prędkości, gdzie takie "zwalnianie" powodowałoby, że droga straciłaby s
                    > wój ch
                    > > arakter.
                    >
                    > No i co z tego, że straciłaby swój charakter?

                    To z tego, ze najpierw musiałaby więc nastąpić reorganizacja ruchu z potem wprowadzenie bezwzględnego pierwszeństwa pieszych. Przecież to od wczoraj wytrwale tłumaczę.

                    > Oczywiście, że są. Są to jednak na ogół przejścia z sygnalizacją

                    Skoro jest przejście z sygnalizacją, to dyskutowany problem w ogóle nie powstaje, wiec po co to w ogóle napisałeś?

                    • jureek Re: Potrącenie na pasach 04.04.15, 14:47
                      mn7 napisała:

                      > To z tego, ze najpierw musiałaby więc nastąpić reorganizacja ruchu z potem wpro
                      > wadzenie bezwzględnego pierwszeństwa pieszych. Przecież to od wczoraj wytrwale
                      > tłumaczę.

                      Dlaczego najpierw? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pierwszeństwo pieszych na przejściach wprowadzić już dziś i jednocześnie instalować sygnalizację świetlną na tych przejściach, gdzie dla pieszych może być niebezpiecznie. Nawet przy obecnej infrastrukturze będzie dla pieszych bezpieczniej, jeśli kierowcy będą musieli traktować przejścia poważnie, a nie tak jak teraz mogą zupełnie ignorować czekających przed przejściami pieszych, więc ignorują w ogóle same przejścia.

                      > Skoro jest przejście z sygnalizacją, to dyskutowany problem w ogóle nie powstaj
                      > e, wiec po co to w ogóle napisałeś?

                      Po co to napisałem, wyjaśniłem w nawiasie, który pominęłaś cytując. Przywoływałaś argument, że konieczność hamowania przed przejściami spowoduje, że drogi przelotowe stracą swój charakter, no więc dlaczego nie stracą tego charakteru z powodu hamowania z powodu czerwonego światła? Takie światła jeszcze bardziej hamują ruch niż przejścia bez świateł.
                • wagonetka Re: Potrącenie na pasach 03.04.15, 17:24
                  mn7 napisała:


                  > Czy na zachodzie są przejscia dla pieszych na takich drogach? No widzisz.
                  >
                  >

                  oczywiście, że są
                  ze światłami - też trzeba zwolnić
                  • mn7 Re: Potrącenie na pasach 04.04.15, 11:41
                    Przecież to oczywiste, ze nie chodzi o przejścia ze światłami. Czemu udajesz, ze tego nie rozumiesz?
    • zapijaczony_ryj Debil i debilka,pewnie z PiS inie mają prawa jazdy 03.04.15, 16:51
      i nigdy do szkoły nie chodzili.
      Bo to młodzi ludzie byli, a nie PiSie mohery, co nie kontaktuję, gdzie i po co idą, ani na kogo i jak głosują.
      Ja od dziecka wiem, ze jak przechodzę przez jezdnię i nawet na pasach, to jeśli jest to ulica jednokierunkowa odwracam głowę i patrzę tam skąd moze nadjechać pojazd, a jeśli jest to ulica dwukierunkowa, to najpierw patrzę w lewo, potem w prawo, następnie znów w lewo i dopiero wtedy przechodzę, ale w połowie szerokości jezdni swój wzrok z lewa kierję na prawo, bo sytuacja drogowa mogła się w międzyczasie zmienić.
      Poza tym ja jako człowiek rozumny wiem, ze na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, tzn trzeba zachować szczególną ostrożność, bo mogą zaistnieć szczególne okolicznosci. Np kierowca moze być debilem, (tak jak ci piesi), moze też być pijany, moze zasłabnąć,mogą mu nawalić hamulce lub skrajny przypadek-pasażerka robi mu loda i sytuacja wymknęła mu się spod kontroli.
      Wiem tez to czego ta para przygłupów nie wiedziała, a mianowicie to, ze pieszy moze się zatrzymać w pół kroku , a samochód jadący 50 km/h potrzebuje na to kilu sekund i kilku metrów, sekund i metrów, które mogą decydować o czyimś zyciu.
      No a teraz moja osobista uwaga.
      Osobiście to ja jako stary kierowca , prawo jazdy od 1965 roku i setki tysięcy kilometrów .praktycznie z wyjatkiem przycierek nie z mojej winy, kierowca, który wie, ze lusterko wsteczne i boczne są tak samo ważnie jak przednia szyba , kierowca , który jak prowadzi to ma oczy z kazdej strony i dlatego nigdy nie miałem przypadku, bu mnie ktoś s dOpę wiechał, bo jak hamuję to patrzę w lusterko wsteczne, ja dobry kierowca uważam że:
      Najwięcej szkody uczynił debilny przepis, który zrobił z pieszego swiętą krowę, czyli przepis mówiący, ze pieszy na pasach ma absolutne pierwszeństwo i ten wypadek jest wypadkową tego debilnego przepisu.
      Gdyby ci debile wiedzieli, ze jezdnia jest dla pojazdów, a przejście dla pieszych miejscem na którym też muszą uważać przy jej przechodzeniu, to do tego wypadku by nie doszło.

      I to by było na tyle
      • jureek Re: Debil i debilka,pewnie z PiS inie mają prawa 03.04.15, 17:08
        zapijaczony_ryj napisał:

        > Najwięcej szkody uczynił debilny przepis, który zrobił z pieszego swiętą krowę,
        > czyli przepis mówiący, ze pieszy na pasach ma absolutne pierwszeństwo i ten wy
        > padek jest wypadkową tego debilnego przepisu.

        Wypadek wypadkową nieistniejącego przepisu? Aleś walnął!
        • zapijaczony_ryj Tylko tyle PiS-daku zrozumiałeś? to mało 03.04.15, 18:03
          jureek napisał:

          > zapijaczony_ryj napisał:
          >
          > > Najwięcej szkody uczynił debilny przepis, który zrobił z pieszego swiętą
          > krowę,
          > > czyli przepis mówiący, ze pieszy na pasach ma absolutne pierwszeństwo i
          > ten wy
          > > padek jest wypadkową tego debilnego przepisu.
          >
          > Wypadek wypadkową nieistniejącego przepisu? Aleś walnął!
          • jureek Jak Ci dam PiS-daka, to zapomnisz jak się nazywasz 03.04.15, 18:31
            ... pieprzony, partyjny hunwejbinie. Od początku głosowałem na PO, ale tacy partyjni propagandyści, jak Ty, walący na oślep we wszystkich, którzy mają w jakiejś sprawie odmienne zdanie, tylko odstręczają ludzi od tej partii.
    • zapijaczony_ryj Na dodatek przygłupy kłamią. 04.04.15, 07:34
      Na filmie widać, ze patrzą nie tam gdzie trzeba i idą jak święte krowy. POza tym widać, ze samochód jedzie bardzo wolno, bo zatrzymał się niemal w miejscy. Na mokrej nawierzchni jego droga hamowania to 1 metr.:
      www.tvn24.pl/kobieta-potracila-na-pasach-poszkodowani-o-momencie-wypadku,530324,s.html
      • jureek Re: Na dodatek przygłupy kłamią. 04.04.15, 09:30
        Co robiła pani za kierownicą, że zaskoczyli ją piesi na przejściu? Pisała SMS-a? Przeglądała się w lusterku? Na filmie nie widać, żeby piesi zjawili się na tym przejściu nagle, nie wbiegli na nie, tylko weszli normalnym krokiem. Skąd więc to zaskoczenie?
        • zapijaczony_ryj Re: Na dodatek przygłupy kłamią. 05.04.15, 07:11
          jureek napisał:

          > Co robiła pani za kierownicą, że zaskoczyli ją piesi na przejściu? Pisała SMS-a
          > ? Przeglądała się w lusterku? Na filmie nie widać, żeby piesi zjawili się na ty
          > m przejściu nagle, nie wbiegli na nie, tylko weszli normalnym krokiem. Skąd wię
          > c to zaskoczenie?

          Na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, wie to każdy kto ma prawo jazdy. Ta zasada obowiązuje też pieszych.
          Gdyb głąb zamiast mzdrzyć się do partnerki spojrzał w prawo to do wypadku by nie doszło. Niestety wtedy przygłupy by przeszły kilka sekund później .
          Proste jak konstrukcja cepa
    • camel_3d To nie pieszy wtargnal na pasy..to auto... 08.04.15, 04:54
      PSIM obowiazkiem KAZDEGO kierowcy powinno byc zwolnienie przed pasami. A na pewno zatrzymanie sie, jezeli widzi osobe zmierzajaca w ich kierunku. TAK jest w Niemczech np.

      Niestety Polska to dzika kraj..i w PL kierowca to pan swiata i asfaltu. Siedzi w konserwie i uwaza, ze kazdy ma mu zjezdzac z drogi bo PAN jedzie.

      Bylem na swieta w PL, stalem przy przejsciu dla pieszych z dzeickiem. NIKT si enie zatrzymal. Doppiero jak postawilem noge na jezdni to dopiero pan z piskiem stanal..i byl bardzo oburzony.

      Taka kultura..i tyle...

      Wole jednak mieszkac w Niemczech.
      • kalllka Re: To nie pieszy wtargnal na pasy..to auto... 09.04.15, 13:35
        ...Tak jest i w polskich przepisach ,o ruchu drogowym.
        Ale wątek został tak sformułowany by włączać jak najwieksza liczbę dyskutantów, wyłączając logikę wypowiedzi.

        ps. Do juurka,
        Wiesz kolego, masz chyba w swoj system (myślenia) wlaczona specjalna wtyczkę, wyjątkowo złośliwie wykorzystująca luki przekręcając cudze wypowiedzi.
        ( sprawdź, może jakaś stara Java oracle, albo Adobe flash player "gra" ci na emocjach?)
        • jureek Re: To nie pieszy wtargnal na pasy..to auto... 09.04.15, 14:19
          kalllka napisała:

          > ...Tak jest i w polskich przepisach ,o ruchu drogowym.

          Ano, niestety, polskie przepisy drogowe są takie (na razie, mam nadzieję, że to się niedługo zmieni), że kierowca może legalnie ignorować pieszego stojącego przed przejściem dopóki ten pieszy nie postawi nogi na przejściu.
          Dlatego uważam, że różnice w podejściu kierowców do pieszych chcących przejść przez jezdnię biorą się nie z tego, że niemieccy kierowcy są tacy kulturalni, a polscy chamscy, lecz z tego, że w Niemczech przepuszczenie pieszego w takiej sytuacji jest obowiązkiem wynikającym z przepisów, a w Polsce tego obowiązku nie ma. Gdyby niemieccy kierowcy nie musieli, to też by nie przepuszczali.

          > ps. Do juurka,
          > Wiesz kolego, masz chyba w swoj system (myślenia) wlaczona specjalna wtyczkę,
          > wyjątkowo złośliwie wykorzystująca luki przekręcając cudze wypowiedzi.
          > ( sprawdź, może jakaś stara Java oracle, albo Adobe flash player "gra" ci na
          > emocjach?)

          Mogłabyś skonkretyzować zarzuty? Jaką wypowiedź przekręciłem? Póki co widzę tylko tyle, że to Ty przekręciłaś mojego nicka, ale mniejsza z tym.
          Flash playera mam wyłączonego, bo te fleszowe reklamy strasznie mulą, a do szczęścia ich nie potrzebuję.
    • radar272 Re: Potrącenie na pasach 22.04.15, 22:07
      ludzie są bezmyślni, szczególnie dopóki sami nie zostaną kierowcami, i nie zdają sobie sprawy z tego jak niebezpiecznie dla samych siebie sie zachowują
Pełna wersja