Legenda i prawda

20.08.10, 14:33
To tak a propos różnych tu rozważań o tym jak bardzo ważna jest prawda,
jak trudno do niej dojść i jak bardzo trzeba walczyć, to natknęłam się na
takie zdanie Nikosa Kazantzakisa:
"Czy jest coś bardziej prawdziwego od prawdy? Tak: to legenda. To ona nadaje
sens nieśmiertelny ulotnej prawdzie."

No i co wy ta na to?
    • basilisque Re: Legenda i prawda 20.08.10, 21:46
      Co ja na to?

      No, to smutna prawda wink, że legenda jest dla ludzi lepsza,łatwiejsza i
      bardziej atrakcyjna od prawdy.
      • essor Re: Legenda i prawda 21.08.10, 20:24
        Czy to są jakieś aluzje do tego co się dzieje koło krzyża?
        • zawle Re: Legenda i prawda 21.08.10, 21:55
          jedyna prawda nie istnieje.
          • jo_ember Re: Legenda i prawda 22.08.10, 10:16
            zawle napisała:

            > jedyna prawda nie istnieje.
            ??
            A ; np. 2+2=4? smile
            • zawle Re: Legenda i prawda 22.08.10, 17:05
              jo_ember napisał:
              > A ; np. 2+2=4? smile


              Dla wielu ludzi to nie jest takie oczywistesmile
            • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 22.08.10, 21:11
              2+2= na przykład 11 (w układzie trójkowym) lub 10 (w czwórkowym)
              • krol-czy-krolik Re: Legenda i prawda 23.08.10, 15:52
                wei.wu.wei napisał:

                > 2+2= na przykład 11 (w układzie trójkowym) lub 10 (w czwórkowym)

                To znaczy: jak kasjerka policzy ci za dwie bułki po 2 zeta 11 PLN - to zabulisz
                smilesmile !

                • basilisque Re: Legenda i prawda 23.08.10, 19:57
                  krol-czy-krolik napisał:

                  > wei.wu.wei napisał:
                  >
                  > > 2+2= na przykład 11 (w układzie trójkowym) lub 10 (w czwórkowym)
                  >
                  > To znaczy: jak kasjerka policzy ci za dwie bułki po 2 zeta 11 PLN - to zabulisz
                  > smilesmile !
                  >
                  _____
                  No nie - to jest takie sprowadzanie wszystkiego do absurdu. W ten sposób można
                  zakwestionować dzisiejszą datę (bo w islamie i judaizmie są inne) i tak się
                  bawić w nieskończoność. Prawda jest oczywiście pojęciem, które ma swoją
                  przewrotną historię (Prawda - "organ" KPZR, Ministerstwo Prawdy w "1984" Orwella
                  itp.). Ale bez tego pojęcia, traktowanego serio - ludzka cywilizacja i kultura
                  nie miałaby sensu.
                  • zawle Re: Legenda i prawda 24.08.10, 14:10
                    basilisque napisał:
                    Ale bez tego pojęcia, traktowanego serio - ludzka cywilizacja i
                    kultura
                    > nie miałaby sensu.


                    Masz rację...to tylko pojęcie. Bardzo ważne. Podobne do
                    pojęcia "wiara". Dla każdego znaczy co innego. Można z niego uczynić
                    miecz. Można w jego imieniu krzywdzić z poczuciem misji w imieę
                    sprawiedliwości. Coś jest prawdą albo nie. Powiedz o jednej rzeczy,
                    która dla Wszytkich byłaby PRAWDĄ. Ja nie potrafię.
                    • basilisque Re: Legenda i prawda 25.08.10, 20:06
                      Nie istnieje coś takiego jak "prawda dla wszystkich". Albo coś jest prawdą, albo
                      nie jest. I to nie jest jakaś abstrakcja, czy filozoficzne dywagacje. Gdyby
                      pojęcie "prawdy" przestało nagle mieć znaczenie świat przestałby istnieć w
                      następnej chwili. Wszystkie zawarte umowy przestały by być ważne. Rozkłady
                      jazdy, czy lotów. Np. dróżnik mówi: wg. mnie to ten pociąg przyjedzie za
                      godzinę, a pociąg przyjeżdża teraz. Nie można by było nic sprzedać ani kupić...
                      itd. itp.
                      Dlatego prawda na tym podstawowym poziomie, poziomie faktów jest ważna. To
                      podstawa naszej ludzkiej egzystencji. Owszem i na tym poziomie istnieją spory.
                      Często nawet trudno dojść jak było naprawdę (śledztwa!) ale to nie znaczy, że
                      prawda, czy też prawdziwy stan faktyczny nie istnieje. I że prawda jest taka jak
                      się komu wydaje.
                      • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 25.08.10, 20:36
                        Rozkład jazdy mówi tylko o zaplanowanym wydarzeniu, a nie określa przyszłego
                        faktu. Znaczy tak - poświadcza fakt - ktoś zaplanował. I nic więcej. Na Rodos
                        zresztą nikt nie planuje, sklepikarz powiedział, że tak raz na godzinę jeździ. I
                        świat jakoś się nie skończył.

                        Umowa kupna-sprzedaży też nie świadczy o żadnym fakcie. Jest tylko podstawą
                        naliczenia podatku a czy połowa pieniędzy nie przepłynęła pod stołem - ten fakt
                        znają tylko 2 osoby.

                        To, czy samolot przyleciał o zaplanowanej godzinie - okaże się w momencie
                        przylotu. Ten fakt możemy poznać. Dzisiaj, jutro, za kilka lat odszukując
                        pasażerów lotu. Ale nie dłużej.

                        Godzina katastrofy w Smoleńsku zostanie zapisana na zawsze. Zapewne również
                        kilka innych faktów. Na podstawie tych faktów dojdzie się zapewne oficjalnie do
                        wniosku, że tak jak w przypadku większości katastrof lotniczych nie było
                        jednego, decydującego czynnika. Taka będzie prawda?

                        Ktoś, kto wierzy, że samolot został strącony promieniami / miał uszkodzone
                        urządzenia pomiarowe / coś tam innego - na skutek działania rosyjskich służb
                        specjalnych - będzie logicznie podnosił, że przecież w oficjalnym raporcie nikt
                        takich faktów nie ujawni. Będzie wierzył, że istniały fakty, które zatajono.
                        Będzie to jego prawda - i to z logicznego punktu widzenie - prawda nie do obalenia.

                        Tak więc - na poziomie godziny jakiegoś zdarzenia - mamy obiektywne fakty.
                        Jednak tam, gdzie faktów przybywa, w pewnym momencie ilość przechodzi w nową
                        jakość. I tutaj - choć oczywiście z filozoficznego punktu widzenia istnieje
                        prawda obiektywna - praktycznie nie jest ona osiągalna dla nikogo.


                        • basilisque Re: Legenda i prawda 25.08.10, 21:11
                          Mówimy o dwóch różnych rzeczach, choć pozornie podobnych: ja o prawdzie, ty - o
                          dochodzeniu do prawdy. To, że do jakiejś prawdy można nie dojść - to nie znaczy,
                          że ona nie istnieje. (!)
                          • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 25.08.10, 21:14
                            I co z tego, że istnieje życie na innej planecie, jeśli nigdy ich nie odkryjemy?
                            • basilisque Re: Legenda i prawda 25.08.10, 22:33
                              wei.wu.wei napisał:

                              > I co z tego, że istnieje życie na innej planecie, jeśli nigdy ich nie odkryjemy
                              > ?

                              To trzeba spytać astronomów. Ale ja bym się bardzo ucieszył, gdyby złapali
                              gościa, co mi w tramwaju dwa lata temu ukradł portfel. smile
                              • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 26.08.10, 11:09
                                Właśnie o to chodzi - że bez względu na fakt istnienia lu nieistnienia obcej
                                cywilizacji żaden astronom Ci nie odpowie, jak jest na prawdę.
                                Fakt obiektywny istnieje ale jest niepoznawalny.



                                • ilnyckyj Re: Legenda i prawda 26.08.10, 22:35

                                  Tak się zastanawiam. Czy wy naprawdę dyskutujecie? Czy uprawiacie
                                  rodzaj pingponga słownego?
                                  • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 26.08.10, 22:37
                                    A to nie to samo?...
                                    • basilisque Re: Legenda i prawda 27.08.10, 19:56
                                      Do ping-ponga proponowałbym jakieś forum sportowe smile
                                      • krol-czy-krolik Re: Legenda i prawda 28.08.10, 15:17
                                        A właśnie - może lepiej zagrać w prawdziwego pingponga niż słownego?? wink

                                        DB.Rabbit
                                        • ilnyckyj Prawda o prawdzie 29.08.10, 11:01
                                          Dyskusje w necie i nie tylko tak wyglądają i to nic dziwnego: kto -
                                          kogo. Można to porównać do pingponga kickboksu itp. A mój problem
                                          jest taki, że ja sam nie jestem pewien swoich racji. I właściwie sam
                                          ze sobą toczę często dyskusję, w której zderzają się różne punkty
                                          widzenia. Taka jest też idea tego forum. Chciałbym was też nakłonić
                                          do większej autorefleksji. Właśnie wtedy, gdy jesteście czegoś
                                          pewni, zadajcie sobie to pytanie: czy to na pewno jest tak jak mi
                                          się wydaje?

                                          Pozdrawiam autorefleksyjnie - Il Nicki
                                          • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 15:16
                                            Jak dla mnie ideą dyskusji jest "bronienie" swojego punktu widzenia w celu
                                            weryfikacji, czy nastąpi taki "atak", którego nie będę potrafił odeprzeć. Jeśli
                                            tak się stanie - mój punkt widzenia posiada luki, które należy rozważyć.
                                            Jeśli sam nie wiem, jakie mam zdanie - nie dyskutuję z - tylko bez obrazy -
                                            szeregowymi internautami a sięgam po lekturę specjalistyczną.

                                            Pozdrawiam innometodycznie smile
                                            • apersona Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 16:15
                                              Jacy szeregowi internauci, toż tu sam kwiat rycerstwa!
                                              • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 16:20
                                                Matko! Na kolana padam - poznałem Joannę d'Arc!
                                                • ilnyckyj Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 22:08
                                                  wei.wu.wei napisał:

                                                  > Matko! Na kolana padam - poznałem Joannę d'Arc!
                                                  O!
                                                  I to jest właśnie najprawdziwsza Prawda bezdyskusyjna!
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 22:40
                                                    Matko dwa! Zostałem twórcą aksjomatu!
                                                  • apersona Joanna d'Arc Hurra! 30.08.10, 19:31
                                                    Co tam aksjomat, wreszcie ktoś trafił na przykład prawdy zamienionej w legendę

                                                    Joanna d'Arc, dziewica-bohater i święta na dodatek.
                                                  • wei.wu.wei Re: Joanna d'Arc Hurra! 31.08.10, 23:40
                                                    A przegapiłem.

                                                    Wielu historyków i biografów uważa jednak, że spora część legendy o Joannie d’Arc jest nieprawdziwa lub przesadzona. „Prawdziwa” Joanna nigdy nie prowadziła francuskich armii.
                                                  • bartos29 Re: Joanna d'Arc Hurra! 02.09.10, 11:37
                                                    Ale przynajmniej - istniała!
                                                • apersona Re: Prawda o prawdzie 30.08.10, 10:17
                                                  wei.wu.wei napisał:

                                                  > Matko! Na kolana padam - poznałem Joannę d'Arc!

                                                  Jakeś w zbroi to nie padaj, bo o własnych siłach się nie podniesiesz smile
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 30.08.10, 14:05
                                                    Będę sobie leżał i się napawał.
                                              • ilnyckyj Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 22:03
                                                apersona napisała:

                                                > Jacy szeregowi internauci, toż tu sam kwiat rycerstwa!

                                                Brawo! Obyśmy tylko nie spoczęli na laurach...wink
                                            • ilnyckyj Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 22:01
                                              wei.wu.wei napisał:

                                              > Jak dla mnie ideą dyskusji jest "bronienie" swojego punktu widzenia w celu
                                              > weryfikacji, czy nastąpi taki "atak", którego nie będę potrafił odeprzeć. Jeśli
                                              > tak się stanie - mój punkt widzenia posiada luki, które należy rozważyć.
                                              > Jeśli sam nie wiem, jakie mam zdanie - nie dyskutuję z - tylko bez obrazy -
                                              > szeregowymi internautami a sięgam po lekturę specjalistyczną.
                                              >
                                              > Pozdrawiam innometodycznie smile

                                              _______
                                              Pogłębianie wiedzy: jak najbardziej popieram. Ale to nie może nam zastąpić
                                              naszego własnego myślenia o tej wiedzy, o tych "suchych faktach", rozważenia
                                              różnych "za i przeciw". W ten sposób możemy dojść do własnego zdania: jeśli
                                              chcemy i możemy zrozumieć zdanie odmienne. A wtedy - i nasze zdanie może się
                                              zmienić!
                                              czyli
                                              Cogito - ergo sum

                                              Pozdrawiam cogitoergosumicznie Nicki
                                              • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 29.08.10, 22:39
                                                Nie rozumiemy się.
                                                Po zapoznaniu się z "suchymi faktami" - ja już myślałem, rozważałem - już mam
                                                swoje zdanie.
                                                I tak - ono może się zmienić - bo zapewne nie znam wszystkich "suchych faktów",
                                                może któreś źle zinterpretowałem, itd.
                                                Dlatego też w dyskusji oczekuję, iż wykażesz mi nieznajomość jakiegoś faktu albo
                                                błędną interpretację.
                                                To nie jest kto-kogo; to jest metoda naukowa smile

                                                Pozdrawiam z naukowym poważaniem smile
                                                • apersona Re: Prawda o prawdzie 30.08.10, 10:32
                                                  wei.wu.wei napisał:

                                                  > Dlatego też w dyskusji oczekuję, iż wykażesz mi nieznajomość jakiegoś faktu albo błędną interpretację.
                                                  > To nie jest kto-kogo; to jest metoda naukowa smile

                                                  Ta naukowa metoda zawęża wybór do albo-albo i zakłada że wiedza dociera do nas jedynie w postaci werbalnej.
                                                  IMO sprawdza się jedynie w przypadku suchych "technicznych" prawd.
                                                  W życiu trzeba czasem kilka - kilkanaście razy dostać po łbie zanim dostrzeże się w tym schemat, lub mniej drastycznie dopiero po pewnym czasie przeczytane słowa zazębiają się z własnym doświadczeniem i zaczynają mieć sens.
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 30.08.10, 14:07
                                                    > IMO sprawdza się jedynie w przypadku suchych "technicznych" prawd.

                                                    Wiesz, psychologia też jest nauką...

                                                    > W życiu trzeba czasem kilka - kilkanaście razy dostać po łbie zanim dostrzeże
                                                    się w tym schemat, lub mniej drastycznie dopiero po pewnym czasie przeczytane
                                                    słowa zazębiają się z własnym doświadczeniem i zaczynają mieć sens.

                                                    Aha, czyli co - ja jestem nieopierzony osesek a wszyscy inni w Internecie -
                                                    doświadczone zgredy? smile
                                                  • wei.wu.wei Suplement 30.08.10, 14:33
                                                    Obecna metadyskusja (dyskusja o dyskusji smile narodziła się przy dyskusji o
                                                    prawdzie obiektywnej.
                                                    Moje stanowisko, możemy je nazwać psychologicznym, poznawczym czy nawet - co
                                                    sobie będę żałował - antropocentrycznym - prawda obiektywna nie istnieje
                                                    (w jakimkolwiek bardziej złożonym przypadku, na przykład: Dlaczego Kubica
                                                    był wczoraj trzeci?) zostało zderzone z podejściem filozoficznym - istnieje
                                                    jedno prawdziwe wytłumaczenie, dlaczego Kubica był trzeci.

                                                    Tak więc ta dyskusja uświadamia mi, że powinienem wyrażać się precyzyjniej,
                                                    technicznie właśnie: prawda obiektywna dotycząca większości zagadnień jest
                                                    niepoznawalna
                                                    .
                                                  • apersona Re: Suplement 30.08.10, 23:48
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Tak więc ta dyskusja uświadamia mi, że powinienem wyrażać się precyzyjniej,
                                                    > technicznie właśnie: prawda obiektywna dotycząca większości zagadnień jest
                                                    > niepoznawalna
                                                    .

                                                    Amen
                                                    Więcej, prawdy obiektywnej dotyczącej większości zagadnień nie warto znać. Weźmy na przykład zawartość zakładki Aktualności
                                                  • wei.wu.wei Re: Suplement 31.08.10, 11:28
                                                    Lepiej pozostawać w ułudzie? To już temat na inną dyskusję smile
                                                  • apersona Re: Suplement - ułuda 31.08.10, 13:28
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Lepiej pozostawać w ułudzie? To już temat na inną dyskusję smile

                                                    Przeglądanie Aktualności
                                                    - może dawać ułudę wiedzy, a to groźniejsze od niewiedzy
                                                    - niepotrzebnie niepokoi układ limbiczny, pierwsze słowa news-ów krzyczą "KATASTROFA AUTOBUSU. 50 OFIAR" info " w prowincji Heian" zwykle się już nie mieści czyli to po czym poznajesz nie dotyczy mnie osobiście

                                                    Choć i tak przeglądanie w internecie jest szybsze pod wzgledem odhaczania nie dotyczy niż wiadomości w tv
                                                  • wei.wu.wei Re: Suplement - ułuda 31.08.10, 14:04
                                                    A to jest jeszcze inna dyskusja - o niewiedzy. Oraz - czy są informacje, które nas nie dotyczą?

                                                    Czy pozostawanie w niewiedzy na temat tego, że autobusy ulegają wypadkom na całym świecie nie wywoła w nas poczucia - w razie wypadku z naszym udziałem - że jesteśmy jacyś tacy pechowi?
                                                    Abstrakcja - więc przykład życiowy. Właśnie na Discovery World analizowano przypadek zatonięcia stateczku wycieczkowego. Statek był ok, pogoda też. Obok przepływał inny statek - ale od tej fali nie powinien był się przewrócić. Ale się przewrócił.
                                                    Okazało się ostatecznie, że statek był przeciążony. Nie - nie było nadmiernych bagaży czy osób.
                                                    Rozwiązanie zagadki: dopuszczalna liczba osób ustalona została przepisami z 1967 roku. Od tego czasu średnia masa amerykańskiego pasażera znacznie wzrosła.
                                                    Oczywista oczywistość, prawda? Wszyscy wiedzą, że Ameryka utyła. Wiedza ta z pewnością nie była obca i członkom odpowiednich komisji do spraw bezpieczeństwa w ruchu wodnym.
                                                    Ale jak widać musiało zajść zdarzenie, które ich "osobiście" dotknęło by nakazali ponowne przeliczenie dopuszczalnej liczby pasażerów.

                                                    I teraz na koniec cymesik - z rok temu widziałem program o tym, jak małemu czarterowemu samolocikowi zabrakło paliwa. Dokładnie z tego samego powodu... Też po fakcie zmieniono przeliczniki liczba pasażerów / masa paliwa.




                                                  • apersona Re: Suplement - ułuda 31.08.10, 18:40
                                                    O podobnych rzeczach rozmyślam w windzie.
                                                    90kg/osobę i jaki wpływ ma skakanie
                                                  • dziwny_ten_swiat Re: Suplement - ułuda 08.09.10, 15:32
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Rozwiązanie zagadki: dopuszczalna liczba osób ustalona została przepisami z 196
                                                    > 7 roku. Od tego czasu średnia masa amerykańskiego pasażera znacznie wzrosła.
                                                    > Oczywista oczywistość, prawda? Wszyscy wiedzą, że Ameryka utyła.
                                                    > I teraz na koniec cymesik - z rok temu widziałem program o tym, jak małemu czar
                                                    > terowemu samolocikowi zabrakło paliwa. Dokładnie z tego samego powodu... Też po
                                                    > fakcie zmieniono przeliczniki liczba pasażerów / masa paliwa.

                                                    smile smile
                                                    To ma swoją nazwę: współczynnik McDonalda smile
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • krol-czy-krolik Re: Suplement 31.08.10, 22:18
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Tak więc ta dyskusja uświadamia mi, że powinienem wyrażać się precyzyjniej,
                                                    > technicznie właśnie: prawda obiektywna dotycząca większości zagadnień jest
                                                    > niepoznawalna
                                                    .

                                                    Ale taka np. prawda na pewno jest obiektywna i poznawalna: żeby zrobić
                                                    pieczeń z królika, trzeba go najpierw złapać


                                                    Duża Buzia Prawdziwie-Obiektywna od Rabbita smile
                                                  • wei.wu.wei Re: Suplement 31.08.10, 22:41
                                                    > Ale taka np. prawda na pewno jest obiektywna i poznawalna: żeby zrobić
                                                    pieczeń z królika, trzeba go najpierw złapać


                                                    I tu się szanowny Król raczył omylić. Ja co prawda właśnie awansowałem na tym
                                                    forum na rycerza, ale dziad mój był prosty chłop, króliki trzymał w klatkach i
                                                    nie musiał ich łapać przed pieczeniem.

                                                    Prawdziwa prawda brzmi więc: żeby zrobić pieczeń z królika, trzeba go mieć w
                                                    garści. W sumie jesteśmy na poziomie bardzo prostych faktów - co do których
                                                    wcześniej stwierdziłem, że poznanie jest możliwe - ale i tutaj jak widać i Król
                                                    może się omylić smile

                                                    Ukłon Prawdziwie Szacunku Pełen z niepokojąco błazeńskim błyskiem na zbroi smile
                                                  • krol-czy-krolik Re: Suplement 06.09.10, 19:41
                                                    Ale jak sobie lata na wolności (tak jak ja wink ) - to jednak trzeba złapać. A nawet jak w klatce - też trzeba złapać...

                                                    No niech tam - że to są proste fakty. No dobrze - ale które fakty są nie-proste. Czyli jakie: krzywe, pokręcone, skomplikowane - i czym się odróżniają od faktów prostych?

                                                    Czy np. jak u nas został zmieniony system premiowania (tak pokrętny, że właściwie uniemożliwia otrzymanie premii) - to jest fakt prosty? Dla mnie no. proste są działania matematyczne (które chciałeś - przewrotnie - podważyć , hue ,hue). Ale wszystko, co wiąże się z życiem codziennym - jest zawsze skomplikowane i pokręcone ( co nie znaczy że nieprawdziwe). Chyba, że faktycznie przyjmiemy, że to wszystko ułuda, sen wariata itepe smile



                                                    A tymczasem - DB smile Rabbit.
                                                  • wei.wu.wei Re: Suplement 07.09.10, 10:25
                                                    Nie podważałem działań matematycznych lecz pokazałem, że nie zawsze 2+2=4.
                                                  • dziwny_ten_swiat Re: Suplement 04.09.10, 17:43
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Obecna metadyskusja (dyskusja o dyskusji smile narodziła się przy dyskusji o
                                                    > prawdzie obiektywnej.
                                                    > Moje stanowisko, możemy je nazwać psychologicznym, poznawczym czy nawet - co
                                                    > sobie będę żałował - antropocentrycznym - prawda obiektywna nie istnieje
                                                    > (w jakimkolwiek bardziej złożonym przypadku, na przykład: Dlaczego Kubic
                                                    > a
                                                    > był wczoraj trzeci?) zostało zderzone z podejściem filozoficznym - istnieje
                                                    > jedno prawdziwe wytłumaczenie, dlaczego Kubica był trzeci.
                                                    >
                                                    > Tak więc ta dyskusja uświadamia mi, że powinienem wyrażać się precyzyjniej,
                                                    > technicznie właśnie: prawda obiektywna dotycząca większości zagadnień jest
                                                    > niepoznawalna


                                                    A to że był trzeci - to też nieprawda? ?
                                                  • apersona Re: Prawda o prawdzie 30.08.10, 23:44

                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Aha, czyli co - ja jestem nieopierzony osesek a wszyscy inni w Internecie -
                                                    > doświadczone zgredy? smile

                                                    Doprecyzowuję:

                                                    Kwiat rycerstwa incl. wei
                                                    Tu = tu, na forum ( nie gdziekolwiek w necie)
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 31.08.10, 11:30
                                                    No to jako kwiat rycerstwa będę bronił czci metody naukowej smile
                                                  • apersona Re: Prawda o prawdzie 31.08.10, 13:33
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > No to jako kwiat rycerstwa będę bronił czci metody naukowej smile

                                                    Nie nastaję na cześć metody naukowej.
                                                    Jeno mógłbyś dostrzec w świecie coś prócz damy swego serca, zwłaszcza w wątku o legendzie prawdziwszej od prawdy
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 31.08.10, 14:32
                                                    Oczywiście na życzenie szlachetnej Joanny d'Arc gotów jestem dostrzec co tylko wskaże swym nadobnym paluszkiem.

                                                    Bo jak mam rzec co od siebie, to powiem, że legenda nie zawiera żadnej prawdy obiektywnej. Nie wiem o jakich konkretnie legendach mówimy, ale jeśli chodzi o te najpopularniejsze - z dobrymi królami, nadobnymi królewnami, szlachetnymi rycerzami i chłopami kiwającymi diabła - to pokazują one świat dokładnie takim, jakim on nigdy nie był, nie jest i nie będzie. Skoro takowe powstają niezmiennie (tylko w innych "mundurach" postaci występują) to oczywiście pokazuje, że człowiek takiego świata pragnie - i wtedy mogę się zgodzić, że legendy obrazuję prawdę prawdziwszą od prawdy.

                                                    A pytanie, dlaczego człowiek od razu umieszcza swe pragnienia w legendzie, nawet nie próbując ich realizować w świecie - by kiedykolwiek właśnie świat taki szlachetny był naprawdę - to już inna dyskusja znów smile
                                                  • krol-czy-krolik Re: Prawda o prawdzie 31.08.10, 22:29
                                                    Jak się zapoznałem z legendarno-baśniowymi dziejami Jasia i Małgosi: na
                                                    zakończenie wsadzają żywcem Babę Jagę do pieca - to jednak wolę już tę naszą
                                                    marną rzeczywistosć.
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 31.08.10, 22:43
                                                    Jaś i Małgosia do pieca posłali Zło ucieleśnione a w naszej marnej
                                                    rzeczywistości do pieca poszli...
                                                  • krol-czy-krolik Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 12:50
                                                    Jaś i Małgosia do pieca posłali Zło ucieleśnione a w naszej marnej
                                                    > rzeczywistości do pieca poszli...

                                                    Pie-ęknie! Tylko trochę się niepokoję, co będzie jak kto np. mnie uzna za Zło
                                                    ucieleśnione. Ja wiem: pieczeń z krolika może być mniam-mniam... Ale z punktu
                                                    widzenia królika sprawa przedstawia się inaczej wink

                                                    DB. Rabbit
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 13:58
                                                    Ale o to właśnie chodzi, że w legendzie czarownica jest złem ucieleśnionym -
                                                    tuczy dzieci na konsumpcję. W legendach zło i dobro są zawsze jednoznaczne.
                                                    I prawdę powiedziawszy, skoro dzieci przed czarownicą nie mogły się oddalić ani
                                                    dokonać jej obezwładnienia - czyn ich nie przekracza znamion obrony koniecznej smile
                                                  • apersona Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 14:19
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Bo jak mam rzec co od siebie, to powiem, że legenda nie zawiera żadnej prawdy o
                                                    > biektywnej. Nie wiem o jakich konkretnie legendach mówimy, ale jeśli chodzi o t
                                                    > e najpopularniejsze - z dobrymi królami, nadobnymi królewnami, szlachetnymi ryc
                                                    > erzami i chłopami kiwającymi diabła - to pokazują one świat dokładnie takim, ja
                                                    > kim on nigdy nie był, nie jest i nie będzie. Skoro takowe powstają niezmiennie
                                                    > (tylko w innych "mundurach" postaci występują) to oczywiście pokazuje, że człow
                                                    > iek takiego świata pragnie - i wtedy mogę się zgodzić, że legendy obrazuję praw
                                                    > dę prawdziwszą od prawdy.
                                                    >

                                                    Człowiek takiego świata pragnie tylko jeśli chodzi o szczęśliwe zakończenia i nadludzkie [po]moce.
                                                    Jest taka koncepcja że baśnie są sposobem przekazywania wiedzy o świecie i o jego paskudniejszych stronach połączonym z zachętą aby jednak się w ten świat wyprawić.
                                                    Czyli takie zapobieganie sytuacjom typu
                                                    "Czy pozostawanie w niewiedzy na temat tego, że autobusy ulegają wypadkom na całym świecie nie wywoła w nas poczucia - w razie wypadku z naszym udziałem - że jesteśmy jacyś tacy pechowi?"

                                                    Z tym że wiedza przekazywana dotyczy raczej natury ludzkiej:
                                                    destrukcyjna siła zazdrości u Medei i Dejaniry
                                                    dobroć i posłuszeństwo Kopciuszka lub Wasylisy nagradzane dodatkową robotą i większymi prześladowaniami
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 14:27
                                                    Hm, czy ja coś źle pamiętam, czy kopciuszek poślubił księcia i żył długo i
                                                    szczęśliwie a zła macocha została z niczym?

                                                    Gdyby baśnie miały przekazywać wiedzę, to za księcia wyszła by córka macochy a
                                                    kopciuszek doprowadzony do ostateczności skończył by w schronisku dla samotnych
                                                    matek (z dzieckiem księcia naturalnie).
                                                  • apersona Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 14:42
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > Hm, czy ja coś źle pamiętam, czy kopciuszek poślubił księcia i żył długo i
                                                    > szczęśliwie a zła macocha została z niczym?
                                                    >
                                                    Pomijasz istotne szczegóły. Kopciuszek kilka razy uciekał przed końcem balu, potem książę jeździł po królestwie i przymierzał pantofelek różnym pannom, kilka razy już-już wracał do pałacu z inną kobietą - ale coś go tknęło. I dopiero po tym wszystkim żyli z Kopciuszkiem długo i szczęśliwie.

                                                    > Gdyby baśnie miały przekazywać wiedzę, to za księcia wyszła by córka macochy a
                                                    > kopciuszek doprowadzony do ostateczności skończył by w schronisku dla samotnych
                                                    > matek (z dzieckiem księcia naturalnie).

                                                    Baśnie dla dzieci muszą mieć szczęśliwe zakończenie, żeby zachęcać dzieci, z natury słabe i bezradne, do wyruszenia z rodzicielskiego domu w szeroki świat.
                                                    Mity dla dorosłych mogą mieć zakończenie tragiczne
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 15:05
                                                    > Pomijasz istotne szczegóły. Kopciuszek kilka razy uciekał przed końcem balu,
                                                    potem książę jeździł po królestwie i przymierzał pantofelek różnym pannom, kilka
                                                    razy już-już wracał do pałacu z inną kobietą - ale coś go tknęło. I dopiero po
                                                    tym wszystkim żyli z Kopciuszkiem długo i szczęśliwie.

                                                    W życiu książę po kilkutanecznej znajomości może i by kopciuszka bzyknął ale ani
                                                    by mu w głowie było szukać jej po mieście. No bo co to za partia dla księcia?

                                                    > Baśnie dla dzieci muszą mieć szczęśliwe zakończenie, żeby zachęcać dzieci, z
                                                    natury słabe i bezradne, do wyruszenia z rodzicielskiego domu w szeroki świat.

                                                    No pewnie, niech silne półdorosłe dzieci na własną rękę odkryją, jak się kończy
                                                    flirtowanie w dyskotece z synalkiem nowobogackich .
                                                  • apersona Re: Prawda o prawdzie 01.09.10, 15:32
                                                    wei.wu.wei napisał:

                                                    > W życiu książę po kilkutanecznej znajomości może i by kopciuszka bzyknął ale an
                                                    > i
                                                    > by mu w głowie było szukać jej po mieście. No bo co to za partia dla księcia?

                                                    Książę który nie chce jeździć po mieście, to informacja dla Kopciuszka, że nie jest to ten książę. Poza tym książę musi rozpoznać Kopciuszka w łachmanach, choć na balu była w pięknej i bogatej sukni.

                                                    No i książęcości nie należy rozumieć koniecznie majątkowo. Wszak baśnie uczą że zakochanie byle żabę przemienia w księcia.
                                                  • wei.wu.wei Re: Prawda o prawdzie 06.09.10, 01:28
                                                    > Książę który nie chce jeździć po mieście, to informacja dla Kopciuszka, że nie
                                                    > jest to ten książę

                                                    Bardzo słuszna uwaga. Informacja o jednej postaci bajkowej dla drugiej postaci
                                                    bajkowej. Prawda bajki prawdziwsza od prawdy rzeczywistości. Niestety, przydatna
                                                    tylko dla bajkowych postaci.
                                                  • apersona Re: Prawda o prawdzie 02.09.10, 10:21
                                                    wei.wu.wei napisał: ( o Kopciuszku)


                                                    > W życiu książę po kilkutanecznej znajomości może i by kopciuszka bzyknął ale an
                                                    > i
                                                    > by mu w głowie było szukać jej po mieście. No bo co to za partia dla księcia?
                                                    >
                                                    > > Baśnie dla dzieci muszą mieć szczęśliwe zakończenie, żeby zachęcać dzieci
                                                    > , z
                                                    > natury słabe i bezradne, do wyruszenia z rodzicielskiego domu w szeroki świat.
                                                    >
                                                    > No pewnie, niech silne półdorosłe dzieci na własną rękę odkryją, jak się kończy
                                                    > flirtowanie w dyskotece z synalkiem nowobogackich .

                                                    Myślę, że Kopciuszka należałoby uzupełnić bajką o Sinobrodym (wersja w/g Perrault). Morał lepiej pominąć, seksistowski i jak inne morały u Perrault strasznie zawęża znaczenie baśni.
                                                  • pomer_anya Sino-brrrrrrr....! 02.09.10, 19:27
                                                    Ten Sinobrody - jako bajka - to chyba pierwowzór Teksańskiej masakry piłą
                                                    łańcuchową! W sam raz bajeczka dla małych dzieci bez przemocy i agresji big_grin
                      • zawle Re: Legenda i prawda 25.08.10, 22:23
                        basilisque napisał:
                        Gdyby
                        > pojęcie "prawdy" przestało nagle mieć znaczenie świat przestałby
                        istnieć w
                        > następnej chwili. Wszystkie zawarte umowy przestały by być ważne
                        Czyli prawda też jest społecznie zawartą umową?

                        Np. dróżnik mówi: wg. mnie to ten pociąg przyjedzie za
                        > godzinę, a pociąg przyjeżdża teraz.

                        Średnio przekonujące z uwagi na dwie sprawy. Dróżnik mówi - Według
                        mnie. Po drugie wystarczy pojeżdzić pociągami.

                        Ale zakładając że pojęcie prawdy to tylko umowa społeczna, którą na
                        drodze innej umowy można zmienić...cała reszta jest dopuszczalna i
                        ładnie się wpisuje
                • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 24.08.10, 23:31
                  > > 2+2= na przykład 11 (w układzie trójkowym) lub 10 (w czwórkowym)
                  >
                  > To znaczy: jak kasjerka policzy ci za dwie bułki po 2 zeta 11 PLN - to zabulisz
                  > smilesmile !
                  >

                  Spoko - jak tylko mi wyda resztę z banknotu 30-sto złotowego.
    • zettrzy Re: Legenda i prawda 24.08.10, 16:54
      Kazantzakis jest artysta, poeta mozna by powiedziec, i ja tak
      odbieram jego slowa - jako poemat
    • apersona Re: Legenda i prawda 25.08.10, 13:09
      "Czy jest coś bardziej prawdziwego od prawdy? Tak: to legenda. To ona nadaje
      sens nieśmiertelny ulotnej prawdzie."

      Mit, legenda, baśń. A baśnie są super ...

      Mit, mity greckie też niezłe, po lekturze "Bogiń w każdej kobiecie" i "Bogów" Jean Shinody Bolen zaczęłam żałować że słabo je znam

      Legenda, zanim z prawdy rzeczywistych wydarzeń wydestyluje się legenda musi upłynąć sporo czasu
      a może legenda to doświadczenie życiowe pokoleń ubrane w formę opowieści?

      • basilisque Re: Legenda i prawda 25.08.10, 20:11
        Wszystko OK. Są piękne legendy i baśnie, tylko, że trzeba je traktować właśnie
        jako legendy i baśnie. Gorzej , gdy się je traktuje jako prawdę.
        • apersona Re: Legenda i prawda 26.08.10, 15:19
          basilisque napisał:

          > Wszystko OK. Są piękne legendy i baśnie, tylko, że trzeba je traktować właśnie
          > jako legendy i baśnie. Gorzej , gdy się je traktuje jako prawdę.

          Oj, wyczuwam tu pewne lekceważenie dla baśni i legend.
          Oraz pojęcie prawdy zawężone do racjonalnych stwierdzeń o suchych faktach koniecznie wyrażanych słowami. Zauważ, że im jakaś prawda bardziej bezsporna np. 2x2=4 tym mniej budzi emocji.
          Człowiek jest istotą mało racjonalną, więc baśniowy opis lepiej wyraża prawdę o pełni człowieczeństwa.
          • ilnyckyj Re: Legenda i prawda 29.08.10, 21:47
            apersona napisała:

            > basilisque napisał:
            >
            > > Wszystko OK. Są piękne legendy i baśnie, tylko, że trzeba je traktować wł
            > aśnie
            > > jako legendy i baśnie. Gorzej , gdy się je traktuje jako prawdę.
            >
            > Oj, wyczuwam tu pewne lekceważenie dla baśni i legend.
            > Oraz pojęcie prawdy zawężone do racjonalnych stwierdzeń o suchych faktach konie
            > cznie wyrażanych słowami. Zauważ, że im jakaś prawda bardziej bezsporna np. 2x2
            > =4 tym mniej budzi emocji.

            Masz rację (teoretycznie). Ale - właśnie w tym wątku ta bezsporna i
            sucha prawda została podważona i wzbudziła emocje
            smile
            > Człowiek jest istotą mało racjonalną, więc baśniowy opis lepiej wyraża prawdę o
            > pełni człowieczeństwa.

            Generalnie jestem za tym by oddzielać fakty od interpretacji. W zasadzie:
            dżentelmeni nie dyskutują o faktach. Np. za chwilę będziemy mieli różne
            historyczne rocznice: 31.08 (Porozumienia Sierpniowe) no i 1 września (agresja
            Niemiec, wybuch II WŚ). Nikt przecież nie zakwestionuje, że to wszystko się
            zdarzyło. A więc jest to Prawda. Ale już gdy chodzi o interpretację, wyjaśnianie
            przyczyn i skutków - tu już może być bardzo różnie. Nawet w samym nazwaniu
            wydarzenia - już może być interpretacja. Słowo "agresja" - wskazuje winnego
            czyli Niemcy. A Fuehrer w swoim przemówieniu przedstawił swoją interpretację: że
            to Polacy zaatakowali a Niemcy odpowiedzieli na atak. Co więcej: dzisiaj są
            jeszcze ludzie w Bundesrepublik, nieliczni, ale są - którzy w to wierzą. To
            uznają za prawdę!
            . Czy z tego wynika, że są dwie prawdy? Nie - bo jednak,
            interpretacja też musi być oparta na obiektywnym badaniu faktów.
            • zettrzy Re: Legenda i prawda 30.08.10, 15:50
              > interpretacja też musi być oparta na obiektywnym badaniu faktów.

              interpretacja z natury rzeczy jest subiektywna, do tego każdy badacz
              z reguły posługuje się jakąś ”metodą”, która zniekształca obraz
              faktu, widziany z daleka, jeszcze bardziej
    • mala200333 Re: Legenda i prawda 31.08.10, 19:29
      Legenda ma usunieta te czesc prawdy co jest nudna i szara, dlatego
      jest taka wieczna.
      • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 31.08.10, 22:29
        A ponieważ prawda zazwyczaj jest nudna lub szara to Sikorskiego zabili
        Brytyjczycy a Lecha Kaczyńskiego - Rosjanie.

        • mala200333 Re: Legenda i prawda 31.08.10, 23:23
          Dokladnie!
          Pozdrawiam Was...
        • apersona Re: Legenda i prawda 01.09.10, 14:03

          wei.wu.wei napisał:

          > A ponieważ prawda zazwyczaj jest nudna lub szara to Sikorskiego zabili
          > Brytyjczycy a Lecha Kaczyńskiego - Rosjanie.

          Według schematu "heros ofiarą spisku" vide Herakles i szata Dejaniry albo Robin Hood czy Ryszard Lwie Serce, wiecznie nieobecny król dobry i sprawiedliwy zgładzon podstępem itd.
          • jo_ember Re: Legenda i prawda 01.09.10, 16:41
            Mitologia mitologią, różne happeningi koło krzyża za i przeciw, ale żeby
            śledztwo posuwało się naprzód i coś wyjaśniło - to na razie nie widać wink
            • mala200333 Re: Legenda i prawda 02.09.10, 18:20
              Śledztwo się ślimaczy. Jarosław zaś buduje swą legendę.
              • ilnyckyj Re: Legenda i prawda 03.09.10, 21:07
                mala200333 napisała:

                > Śledztwo się ślimaczy. Jarosław zaś buduje swą legendę.

                Właśnie!
                To m.in. nastawia mnie niechętnie do wszelkiego rodzaju legend, które mają
                zastąpić prawdę. Im legenda dalsza od prawdy, tym gorzej dla prawdy. wink
                • mala200333 Re: Legenda i prawda 03.09.10, 21:13
                  Choć dziś czytajac wypowiedzi Kaczynskiego i Borusiewicza wole te...legendy.
    • ole-na Moje podsumowanie 05.09.10, 16:10
      Jako sprawczyni tego wąta, pozwolę sobie na małe podsumowanie. Bardzo
      interesująca dyskusja na temat czym jest prawda i czy jest poznawalna,
      rozpoznawalna i o naturze i zaletach legend i baśni. Ja tylko bym uzupełniła,
      wracając do tego cytatu z Kazantzakisa, że ja wyczuwam w nim pewną
      ironię. Legenda ma przewagę nad rzeczywistością, bo jest prostsza,
      ukształtowana z ludzkich tęsknot i pragnień. Niestety - to smutna prawda i
      świadczy o infantylizacji świadomości ludzi. Ale - o tym w następnym wątku... smile
      Olena.
      • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 06.09.10, 01:40
        > Ja tylko bym uzupełniła, [...]
        >Legenda ma przewagę nad rzeczywistością, bo jest prostsza,
        > ukształtowana z ludzkich tęsknot i pragnień.

        Protestuję! - się mi przecież napisało wcześniej:

        Nie wiem o jakich konkretnie legendach mówimy, ale jeśli chodzi o te najpopularniejsze - z dobrymi królami, nadobnymi królewnami, szlachetnymi rycerzami i chłopami kiwającymi diabła - to pokazują one świat dokładnie takim, jakim on nigdy nie był, nie jest i nie będzie. Skoro takowe powstają niezmiennie (tylko w innych "mundurach" postaci występują) to oczywiście pokazuje, że człowiek takiego świata pragnie - i wtedy mogę się zgodzić, że legendy obrazuję prawdę prawdziwszą od prawdy.

        smile
        • natalia-ivanovna Re: Moje podsumowanie 09.09.10, 19:58
          Czyli - iluzja jest prawdziwsza od prawdy?
          Ciekawa teoria... smile
          • bartos29 Re: Moje podsumowanie 10.09.10, 13:00
            natalia-ivanovna napisała:

            > Czyli - iluzja jest prawdziwsza od prawdy?
            > Ciekawa teoria... smile
            He,he - Pan Prezes coś kiedyś mówił o tych kłamcach co twierdzą, ze czarne jest czarne a białe jest białe!
          • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 10.09.10, 23:58
            > Czyli - iluzja jest prawdziwsza od prawdy?

            Umiłowanie iluzji.
      • apersona Re: Moje podsumowanie 10.09.10, 15:27
        ole-na napisała:

        > Ja tylko bym uzupełniła,
        > wracając do tego cytatu z Kazantzakisa, że ja wyczuwam w nim pewną
        > ironię. Legenda ma przewagę nad rzeczywistością, bo jest prostsza,
        > ukształtowana z ludzkich tęsknot i pragnień. Niestety - to smutna prawda i
        > świadczy o infantylizacji świadomości ludzi.

        Legenda* pod pozorną prostotą kryje masę niuansów nie tylko ludzkich marzeniach ale też i ciemnych stronach ludzkiej natury. Przez wiele pokoleń opowieści były sposobem na przekazywanie wiedzy, bo ludzkość jest starsza niż pismo, druk i powszechne szkolnictwo.

        Przekonanie, że wyższość legendy nad rzeczywistością jest smutne i świadczy o infantylizacji, to wyraz nowoczesnego kultu rozumu, precyzji i postępu i pogardy dla nielogiczności ludzkiej natury.

        __________
        * nie mylić z chałą dla turystów, raczej myśleć o mitach greckich
        • ole-na Re: Moje podsumowanie 10.09.10, 21:26
          apersona napisała:

          >
          > Legenda* pod pozorną prostotą kryje masę niuansów nie tylko ludzkich marzeniac
          > h ale też i ciemnych stronach ludzkiej natury. Przez wiele pokoleń opowieści by
          > ły sposobem na przekazywanie wiedzy, bo ludzkość jest starsza niż pismo, druk i
          > powszechne szkolnictwo.
          >
          > Przekonanie, że wyższość legendy nad rzeczywistością jest smutne i świadczy o i
          > nfantylizacji, to wyraz nowoczesnego kultu rozumu, precyzji i postępu i pogar
          > dy dla nielogiczności ludzkiej natury.
          >
          > __________
          > * nie mylić z chałą dla turystów, raczej myśleć o mitach greckich

          Hmmmm - jaka jest ludzka natura? Mnie się zdaje, że w niej zderzają się racjonalizm - rozum i irracjonalizm - uczucia i instynkty, dość dobrze opisał to Freud, ale także Fromm. Ale wracając do konkretów: legenda, mit, - to zjawiska z dziedziny kultury, czy też Ducha. Ich prawda jest inna niż prawda rzeczywistości. Np. Hamlet przekazuje i wyraża prawdę o człowieku, prawdę ogolnoludzką, natomiast nie może być źródłem wiedzy o średniowiecznej Danii, tak jak Ryszard III nie jest źródłem wiedzy o historii Anglii.
          Natomiast nie mogę się zgodzić na sytuacje w których mity i legendy mają zastąpić rzeczywistość, tak jak to się dzieje np. z katastrofą smoleńską, ale i z innymi zdarzeniami (np. ostatnio p. wypędzona z Gdyni oskarża Polskę o wywołanie II WŚ>wink
        • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 11.09.10, 00:01
          > i pogardy dla nielogiczności ludzkiej natury.

          Kapitan: Spock, stajesz się co raz bardziej ludzki. (dla nieznających: Spock, przedstawiciel rasy Wolkan, bardzo impulsywnych z natury, co doprowadzało do tragedii w przeszłości, tak więc uczynili z logiki świętość nad świętościami)
          Spock: Nie ma potrzeby mnie obrażać.
          • apersona Re: Moje podsumowanie 11.09.10, 08:03
            big_grin
          • krol-czy-krolik Re: Moje podsumowanie 11.09.10, 11:41
            A gdzie ta rasa Wolkan, drogi Wei?
            Może bym sie do nich zapisał... Tylko nie wiem czy tam przyjmują króliki sad

            DB. Rabbit
            • apersona Re: Moje podsumowanie 11.09.10, 20:04
              krol-czy-krolik napisał:

              > A gdzie ta rasa Wolkan?

              Przypuszczalnie w StarTreku
              • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 00:22
                Tak jest!

                Reklama: forum.gazeta.pl/forum/f,1701,Star_Trek.html
            • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 00:20
              Aktualnie na AXN SF, chyba na AXN też coś puszczają.

              Spock to ten z uszkami dziwnymi.

              https://stamp-search.com/images/ant0815sh-spock-live4long.jpg
            • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 00:41
              A, poczekaj może na serię Star Trek: Enterprise. Poznaj ówczesnego oficera naukowego smile
              • apersona Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 18:38
                Czy to znaczy że dotychczas Star Trek był przedsięwzięciem międzyrasowo-międzyplanetarnym ale bez kobiet?

                Oficer zdecydowanie zwiększy zainteresowanie nauką wink
                • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 19:27
                  Nie "dotychczas", bo ST Enterprise to też już stary serial smile
                  A kobiety owszem, były i za Spocka. Taka oficer łącznościowa na przykład. Ale jednakowoż nie Wolkanka smile

                  https://atypicalreview.com/wp-content/gallery/2009-05-st-101-the-man-trap/st-101-spock-uhura.jpg

                  • apersona Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 19:43
                    wei.wu.wei napisał:

                    > Nie "dotychczas", bo ST Enterprise to też już stary serial smile
                    > A kobiety owszem, były i za Spocka.

                    w latach 60-tych po fryzurze sądząc?
                    a Spock były w STreku, obecnie występuje jako dr Spock amerykański ekspert od niemowląt?
                    • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 20:01
                      > w latach 60-tych po fryzurze sądząc?

                      Oraz miniówach smile

                      > a Spock były w STreku, obecnie występuje jako dr Spock amerykański ekspert od n
                      > iemowląt?

                      Też to zauważyłem smile
                      • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 20:08
                        Więc podobno ten co wymyślił dziwne nazwisko bohatera (imię niewymawialne jest dla człowieka smile - nie słyszał wcześniej o doktorku smile <wiki>
                      • krol-czy-krolik Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 20:22
                        Tak czy owak ten światek kosmiczno-hollyłódzki nie wygląda na przyjazny dla królika sad
                        • wei.wu.wei Re: Moje podsumowanie 12.09.10, 21:24
                          Wolna wola smile
    • mala200333 Re: Legenda i prawda 14.09.10, 15:16

      Pewna legenda opowiada o ptaku,
      który śpiewa jedynie raz w życiu,
      piękniej niż jakiekolwiek stworzenie na Ziemi.
      Z chwilą, gdy opuści rodzinne gniazdo,
      zaczyna szukać ciernistego drzewa i nie spocznie,
      dopóki go nie znajdzie.
      A wtedy, wyśpiewując pośród okrutnych gałęzi,
      nadziewa się na najdłuższy, najostrzejszy cierń.
      Konając wznosi się ponad swój ból,
      żeby prześcignąć w radosnym trelu słowika i skowronka.
      Jedną, najświetniejszą pieśnią, za cenę życia.
      Cały świat zamiera, aby go wysłuchać, uśmiecha się nawet Bóg w Niebie.
      Bo to, co najlepsze, trzeba odkupić ogromnym cierpieniem..

      No i czy legendy nie sa PIEKNE?
      • wei.wu.wei Re: Legenda i prawda 14.09.10, 22:56
        Konając w męczarniach by zachwycić Boga?

        Tak sobie piękne.
      • ilnyckyj Re: Legenda i prawda 15.09.10, 09:59
        Tak to piękne, ale Sinobrody jakoś mnie zniechęcił do swiata baśni (i legend)
        • apersona Baśń tabu 16.09.10, 15:25
          Znaliście wcześniej baśń o Sinobrodym?
          Bo ja długo znałam tylko imię, a baśni przeczytałam mnóstwo, dopiero u Bettelheima natknęłam się na bardzo krótkie i pobieżne streszczenie tej opowieści.
          Tak jakby była to baśń tabu.
          Ciekawe skąd to się bierze ? Jest zbyt okrutna czy może zbyt niebezpieczna dla patriarchatu tzn. nie dała się zneutralizować morałem "ciekawość kobietom nie popłaca" więc lepiej jej nie powtarzać?

          Ostatnio znalazłam historię o Sinobrodym świetnie opowiedzianą u Clarissy Pinkoli Estes z odmienną interpretacją, która podkreśla pozytywną, ratującą rolę ciekawości.
          • trzcinka78 Najpiękniejsza baśń 18.09.10, 18:18
            Okrutna, wzruszająca i pouczająca: MISTRZ I MAŁGORZATA - Michała Bułhakowa
      • ilnyckyj Re: Legenda i prawda 19.09.10, 15:56
        mala200333 napisała:

        >
        Bo to, co najlepsze, trzeba odkupić ogromnym cierpieniem..
        >

        No właśnie, właśnie! Może z nie tylko i niekoniecznie z cierpieniem. Ale nic co ważne nie przychodzi łatwo, bez wysiłku!
        • basilisque Re: Legenda i prawda 21.09.10, 22:09
          ilnyckyj napisał:

          > mala200333 napisała:
          >
          > >
          > Bo to, co najlepsze, trzeba odkupić ogromnym cierpieniem..
          > >

          > No właśnie, właśnie! Może z nie tylko i niekoniecznie z cierpieniem. Ale nic co
          > ważne nie przychodzi łatwo, bez wysiłku!

          Eeee - jeszcze zależy od tego co dla kogo jest najlepsze he, he smile
          >
      • pomer_anya Re: Legenda i prawda 15.09.11, 22:49
        To opowieść o cierpieniu i poświęceniu. Czy to nie podstawa naszej kultury? O tym opowiadają Ewangelie, co je w dużym stopniu różni od Starego Testamentu
        • apersona Re: Legenda i prawda 16.09.11, 13:35
          Chodzi o legendę Malej?

          Pewna legenda opowiada o ptaku,
          który śpiewa jedynie raz w życiu,
          piękniej niż jakiekolwiek stworzenie na Ziemi.
          Z chwilą, gdy opuści rodzinne gniazdo,
          zaczyna szukać ciernistego drzewa i nie spocznie,
          dopóki go nie znajdzie.
          A wtedy, wyśpiewując pośród okrutnych gałęzi,
          nadziewa się na najdłuższy, najostrzejszy cierń.
          Konając wznosi się ponad swój ból,
          żeby prześcignąć w radosnym trelu słowika i skowronka.
          Jedną, najświetniejszą pieśnią, za cenę życia.
          Cały świat zamiera, aby go wysłuchać, uśmiecha się nawet Bóg w Niebie.
          Bo to, co najlepsze, trzeba odkupić ogromnym cierpieniem..


          Cierpienie i poświęcenie rzeczywiście cieszy się ogromną estymą w naszej kulturze. Bóg uśmiechający się do cierpienia to chore i przerażajace.
          "to, co najlepsze, trzeba odkupić ogromnym cierpieniem" - czyli jak nie cierpisz, to czuj się winny, bo słabo się starasz
          • bartos29 Re: Legenda i prawda 31.08.12, 14:35
            Cierpienie i martyrologia pozornie wydaje się naszą polską specjalnością.Tymczasem wszystkie zbiorowości ze zbiorowymi kompleksami tak mają. A winni - to zawsze ci inni, albo "zdrajcy", "agenci", w każdym razie - nie my.
Pełna wersja