teodor_jeske_choinski_1
23.05.15, 18:26
Andrzej Targowski – Różnice w kształceniu inżynierów w Polsce i w USA
Kształcenie inżynierów decyduje o poziomie infrastruktury cywilizacji danego kraju, jest zatem bardzo ważne dla każdego nowoczesnego państwa” – powtarza starą prawdę prof. dr inż. Andrzej TARGOWSKI, dożywotni profesor zwyczajny Western Michigan University (USA), President of the International Society for the Comparative Study of Civilizations, założyciel i wiceprezes of the North-American Polish-American Engineering Advisory Council, główny projektant systemu PESEL.
Nie ma jednej optymalnej formy kształcenia, która byłaby zalecana w każdym kraju. Zależy bowiem od modelu i sytuacji politycznej, gospodarczej oraz kultury społecznej, a także od czasu, w którym zachodzi.
W USA INŻYNIER „ROŚNIE” NA PROJEKTACH
Stany Zjednoczone przez pierwsze kilkadziesiąt lat były krajem rolniczym i słabo zaludnionym. W drugiej połowie XIX w. dotarła tam angielska Rewolucja Przemysłowa. Wynikiem tego był szybki rozwój kolei i przemysłu stalowego, który stworzył infrastrukturę Fali Przemysłowej (podobnie obecnie rozwój informatyki rozwija infrastrukturę, która jest podstawą Fali Informacyjnej). Wykorzystywano wówczas głównie inżynierów z Anglii i Niemiec. Inżynieria także wspierała rozwój kanałów irygacyjnych oraz rozwój miast. Potrzeby te doprowadziły do wykształcenia prawie 1 mln inżynierów w połowie XX w.
W czasie II wojny światowej nastąpił przyspieszony wzrost zapotrzebowania na inżynierów, bowiem USA musiały wyposażyć w broń i sprzęt wojskowy także W. Brytanię, Kanadę i ZSRR. W 1940 r. USA były prawie bezbronne, ale do 1945 r. wyprodukowały 2,7 mln karabinów maszynowych, 2,4 mln ciężkich ciężarówek, 325 tys. samolotów i 7 tys. okrętów wojennych (w tym 22 lotniskowce i 56 krążowników). O skali projektu niech świadczy produkcja 65 tys. samolotów rocznie (1941-45), czyli 217 dziennie, 13 co godzinę, 2 na minutę (oczywiście nie w jednej fabryce). Tak szybkim wzrostem tempa produkcji i inżynierii nie tylko kierowały potrzeby wojny, ale także względy ekonomiczne, czyli chęć dorobienia się majątku. Do zadań produkcyjnych rwali się najbardziej przedsiębiorczy biznesmeni. Sami nie byli inżynierami, ale najpierw zatrudniali lidera, który był inżynierem, i motywował innych specjalistów. Taka strategia miała miejsce w firmie Henry’ego Forda, który nie znał się na produkcji samolotów, ale wkrótce (z 2-letnim opóźnieniem, bowiem był zwolennikiem Hitlera i przeciwnikiem wojny) produkował ich dziesiątki tysięcy w nowej hali fabrycznej w Willow Run k. Detroit. Henry Kaiser, biznesmen, który zbudował Tamę Hoovera (jeden z 7 cudów amerykańskiej techniki), w czasie wojny zajął się produkcją statków transportowych – na lidera zatrudnił inżyniera, który kierował budową tamy. Ich firma wyprodukowała kilka tysięcy statków transportowych typu Liberty (10 000 DTW), przy czym cykl produkcji takiego statku trwał najpierw 7 miesięcy, a po nabraniu doświadczenia – 5 dni!
Po wystrzeleniu Sputnika przez ZSRR w 1957 r. Stany Zjednoczone przystąpiły do szybkiego rozwoju programu kosmicznego. Początkowo kierowali nim Niemcy z Wernherem von Braunem na czele, którzy w 1945 r. zostali przerzuceni z pobitych Niemiec do Ameryki (druga partia kilkuset niemieckich specjalistów od rakiet została przejęta przez ZSRR). Program Apollo stworzył miejsca pracy dla 400 tys. specjalistów, a jego wynikiem był rozwój wielu nowych technik i specjalności inżynierskich.
Gdyby nie te i inne wielkie projekty, Stany Zjednoczone nigdy by nie były najbardziej uprzemysłowionym państwem na świecie pod koniec XX w.
KSZTAŁCENIE INŻYNIERÓW W USA
Większość licencjackich 4-letnich programów inżynierskich w USA pierwsze 2 lata poświęca kształceniu w zakresie matematyki (rachunek całkowy i różniczkowy), ogólnej chemii, pisaniu technicznemu po angielsku, nowoczesnej fizyki, informatyki inżynierskiej (zwykle ograniczonej do programowania) i wprowadzenia do inżynierii w kilku zakresach, aby dać podstawy do wyboru specjalizacji w następnych 2 latach. Kursy z zakresu edukacji ogólnej (General Education – Gen Ed) społecznej i humanistycznej są konieczne, przy czym student może je sobie wybrać. Jeśli chodzi o wymagane przedmioty inżynierskie, to student zwykle musi wziąć je w zakresie kreślenia, inżynierii materiałowej, wytrzymałości materiałów (statyka i dynamika), elektrycznej inżynierii, termodynamiki, mechaniki cieczy i z zakresu niektórych systemów inżynierii przemysłowej.
Pod koniec I roku student powinien zacząć myśleć o wybraniu specjalizacji. Do najpopularniejszych zaliczają się inżynierie: cywilna, elektroniczna, mechaniczna, elektryczna, komputerowa, chemiczna, biologiczna, przemysłowa, przestrzeni kosmicznej, metalurgii, materiałowa, rolnicza itp. Po wybraniu specjalizacji student wybiera przedmioty, które kształcą w danej specjalizacji. Na zakończenie wykonuje projekt inżynierski.
Liczba kursów powinna odpowiadać wymaganej liczbie tzw. kredytów – zwykle 124-128. Ponieważ każdy kurs ma 1-4 kredyty (prace dyplomowe 6-7), student musi wziąć 41 przedmiotów po 3 kredyty każdy i jeden przedmiot 1-kredytowy lub 40 przedmiotów 3-kredytowych i 2 przedmioty 2-kredytowe.
Po odebraniu dyplomu świeżo upieczony inżynier odbywa praktykę inżynierską, która może trwać do 4 lat. Po tym okresie inżynier może zdecydować się na egzamin, aby otrzymać licencję „inżyniera zawodowego” (Professional Engineer), co uprawnia go do stawiania za swym nazwiskiem skrótu P.E. Niektórzy inżynierowie decydują się na studia magisterskie w swej specjalności albo uzupełniają swe wykształcenie studiując MBA, prawo, medycynę lub inną dziedzinę. Studia magisterskie trwają 2 lata i polegają na studiowaniu przedmiotów pogłębiających wiedzę w tradycyjnych przedmiotach lub dotyczących nowości technologicznych. Na koniec inżynier przedstawia pracę magisterską, która zwykle jest projektem i prototypem wraz z pogłębionym opisem rozwiązania porównującym go z innymi. W zależności od specjalizacji student musi wziąć 30-36 kredytów, w tym na pracę magisterską 7 kredytów.
W USA są dwa typy doktoratów w inżynierii: PhD i Doctor of Engineering. Pierwszy jest nastawiony na rozwijanie kwalifikacji badawczych i akademickiej kultury, bowiem przygotowuje przyszłych naukowców i wykładowców. Dysertacja pierwszego rodzaju jest nastawiona na klasyczny problem badawczy, a drugiego – na praktyczne rozwiązanie inżynierskie. Pierwszy typ studiów doktoranckich wymaga zwykle 30 kredytów z zakresu metodyki badań i innych interdyscyplinarnych przedmiotów. Drugi typ doktoratu nie jest krótszy, ale wybór przedmiotów jest inny.
ZMIANY W KSZTAŁCENIU INŻYNIERÓW W USA W XXI W.
W wyniku praktycznego zastosowania internetu w biznesie stało się możliwe przeniesienie produkcji z USA do Azji, głównie do Chin. Przeniesiono ok. 40 tys. fabryk. Efektem jest zmniejszenie zapotrzebowania na inżynierów w amerykańskiej gospodarce. Wielu zostaje zwolnionych (po nauczeniu swoich prac Chińczyków) i proponuje się im przekwalifikowanie na… pielęgniarki. Cierpi na tym nabór studentów do wydziałów inżynierskich amerykańskich uczelni. Następuje spadek liczby nie tylko studentów amerykańskich, ale także liczby profesorów amerykańskich. W niektórych uczelniach procent azjatyckich studentów sięga nawet i 80% i podobny jest procentowy udział wykładowców.
W tej sytuacji następuje transformacja programów inżynierskich w programy engineering science. Trudno w tym kontekście przetłumaczyć termin science na polski, bowiem nie jest to nauka, a zaawansowana technika. Terminem science oznacza się tu dziedziny nauk ścisłych, jak chemia, fizyka i inne. W rezultacie maleje liczba kształconych inżynierów na potrzeby infrastruktury, środowiska i tym podobnych dziedzin, a rośnie kształcenie w wąsko specjalizowanych i zaawansowanych dziedzinach techniki.
Natomiast Chiny i Indie kształcą inżynierów w tradycyjnych infrastrukturowych dziedzinach i wygrywają międzynarodowe